Reklama

Nie pomyliłem się w tym dziwnie brzmiącym tytule, a jeśli już to nie moja pomyłka tylko cytat z milionów wypowiedzi bezrozumnie powtarzanych na początku i w trakcie trwania konfliktu na Ukrainie. Inne hasło klepane do znudzenia to: „nasza wojna”, często łączone z: „Ukraina bije się za nas”. Z tych dwóch frazesów zbudowano jeszcze jedną groźbę – gdy Ukraina przegra, to Polska będzie następna. Wiele, jak nie wszystko wskazuje, że Ukraina już przegrała, przynajmniej w tej części, która od początku była realnym celem Putina. W tej chwili propagandowe bzdury z traktorami i zatrutymi pierożkami w tle, ustępują miejsca mało śmiesznym informacjom o postępach ruskiej armii. Sami Ukraińcy przyznają, że Putin zajął około 20% terytorium Ukrainy, dokładnie w tych regionach, które nazywa „niepodległymi republikami”.

Budowanie mitów jest łatwe i przyjemne, zderzenie z rzeczywistością zawsze bardzo boli. Z pustych deklaracji i tez bez żadnego pokrycia pozostały twarde fakty. Rosja Ciągle Radziecka wprawdzie przeholowała z pozorowanymi atakami na Kijów i prawdopodobnie była to tylko zasłona dymna, połączona z sondowaniem zachowania samej Ukrainy i Zachodu, ale na wschodnim froncie ukraińskim sprawy przybrały zupełnie inny obrót. Przewaga ruskich wojsk z każdym dniem jest coraz wyraźniejsza, sygnały z Zachodu, że „Ukraina powinna się podzielić swoim terytorium z Rosją”, coraz głośniejsze. Na to wszystko nakłada się naturalne zmęczenie i znudzenie konfliktem, co musiało nastąpić, po prostu taka jest ludzka natura i jej prawa. W nowych warunkach stare truizmy brzmią zupełnie inaczej. Dziś wielu chętnych do odtrąbienia militarnych sukcesów Ukrainy nie ma. Jeszcze gorzej to wygląda przy cenach paliwa, nagle się okazało, że paliwo nie może być po 10 złotych, choćby na świecie szalały wojny od Krymu po Rzym. Tak samo bolesne są zmiany w cenach innych paliw i energii związanej z ogrzewaniem i gotowaniem, a przypomnę, że najgorsze w tym obszarze, czyli zima, dopiero przed nami.

Reklama

Niegdysiejsze nagłówki umoralniające, że wojna musi kosztować, aktualnie są zastępowane: „Strach wjechać na stacją benzynową”, „Ceny paliw przerażają”, „Czy benzyna będzie kosztować 10 zł?”. „W czarnym scenariuszu może dojść do 15 zł – ekspert o cenach paliwa”. Oczywiście nikogo przytomnego nie dziwi fakt, że autorami tych nowych nagłówków są ci sami „moraliści”, którzy jeszcze parę tygodni temu szydzili i szczuli wszystkich zwracających uwagę na zbliżającą się biedę. Jak powszechnie wiadomo, nie ma gorszych wiadomości dla przeciętnego Kowalskiego, niż gwałtowny wzrost cen paliw i energii, za czym idzie cała reszta. Same podwyżki cen żywności to jeszcze rzecz do odratowania i zwykle kwestia sezonu, jak to było w przypadku sztucznej „afery czereśniowej” albo spekulacji, co obserwowaliśmy parę lat temu, przy cenach masła. Podwyżka w strategicznych obszarach energii i paliw to zupełnie inna bajka, co więcej nic nie wskazuje, że w najbliższym czasie cokolwiek zmieni się na lesze, za to wiele wskazuje na ciężkie czasy, które dopiero przed nami.

Głos wołającego na puszczy ponownie odbił się od większości głów podnieconych codzienną dawką tragedii, tej prawdziwej, ale przede wszystkim tej podkręconej medialnie. Polacy płacąc gigantyczną cenę za wsparcie Ukrainy, nie kupili nic i to powoli zaczyna do wielu docierać, ale zdecydowanie za późno, aby uniknąć dalszych kosztów. Prawdy od rządzących się nie dowiemy, dlatego pozostaje szacować ile zostało wyjęte z naszych kieszeni. Jeśli rządzącym się wyrywały kwoty na poziomie 25 do 30 miliardów, to na stracie trzeba je pomnożyć razy dwa. Przy tym należy pamiętać, że mówimy jedynie o środkach wydanych na bezpośrednie wsparcie, natomiast ceny paliw i energii to oddzielny rachunek i bardzo wątpliwe, aby się zamknął w 25 miliardach. Za chwilę mamy rok wyborczy, co oznacza, że albo ludzie wywiozą PiS na taczkach albo PiS zadłużając Polskę po kokardkę zacznie rozdawać węglową i benzynową kiełbasę wyborczą. Stawiam na to drugie, ale to wcale nie są dobre wieści i tym bardziej szczęśliwa puenta.

Reklama

35 KOMENTARZE

  1. Albo ludzie na tych wyborach odwrócą tzw. scenę polityczną do góry nogami, albo marny nasz los. Obawiam się dalszego skoku na naszą wolność w postaci postępujących restrykcji i inwigilacji. A także armageddonu gospodarczego. To drugie chyba i tak nas czeka, niezależnie od tego kto wygra. Ja na razie zastanawiam się. Albo Konfederacja, albo skreślę wszystkie wyborcze kartki pisząc WSZYSCY WON.

  2. Niedawno za garść srebrników z programu odbudowy Polska poddała swoją suwerenność ekonomiczną eurokomunistom. Tak więc po kilkudziesięciu latach wracamy do komuny. Bardziej nowoczesnej, bo cyfrowej.

    Trzeba się będzie przeprosić z chrustem, szczawiem i mirabelkami. Docenić państwową reglamentację i żywność na kartki. Dla funkcjonariuszy partyjnych nawet znajdą się talony na samochód, a dla przodowników pracy na rower lub elektryczną hulajnogę. Moje pokolenie będzie mogło nareszcie przeżyć to, o czym opowiadają rodzice.

    Osiadły tryb życia też trzeba będzie polubić, szczególnie gdy czerwony kod QR nie wpuści nas do autobusu czy pociągu. Za przekroczenie granicy trzeba będzie zapłacić szczepieniem, odnawianym co kwartał.

    Nie śmiejcie się. Oni naprawdę to nam szykują. Trzeba będzie zacząć się przyzwyczajać, bo większość ekektoratu tego chce i oddaje władzę w ręce lokalnych lucyferian.

  3. W sumie, to może zbliżamy sie do powszechnego bankructwa państw? Pytam poważnie.

    Kaiser Scholz robi biznesy. Obiecał wymianę karuzelową 1:1 Czesi za czołgi i bwpy przekazane Ukrainie zawarli kontrakt na dostawę nowych czołgów z niemieckich fabryk.

    Grecy oddali swoje bwp i masę amunicji… Dostaną od Niemiec mniej bwpow i w dodatku stare przeznaczone na złom, bo niemcy wprowadzają nową generacje. I bez amunicji.

    Polsce kaiser Scholz powiedzial…
    Nie mamy waszych leopardów i co nam zrobicie?

  4. Kiedyś to już pisałem na Kontrowersjach, ale napiszę to jeszcze raz. Ciekawe, jak oni (nie tylko PiS, ale cała pomagdalenkowska, prounijno-proamerykańska oligarchia partyjna III RP) będą tłumaczyć spauperyzowanym, marznącym w domach, odciętym od mięsa i samochodów Polakom, że w graniczącej z nami Białorusi i okręgu kaliningradzkim ludzie mają ciepło w domach, jedzą mięso i jeżdżą samochodami? Od 3 dekad trzecioerpiacka oligarchia nadaje propagandę mówiącą, jak to dobrze, że staliśmy się częścią Zachodu, bo gdyby nie, to bylibyśmy tak samo biedni jak Ruscy. Każde nawoływanie do sprzeciwu wobec ekspansji UE było kwitowane: “no jak nie UE, to druga Białoruś”. Tymczasem prawdopodobnie jeszcze w latach 20. (bo w 30. to już na pewno) w Polsce będzie niższy poziom życia, niż u wykpiwanych Ruskich zarówno z Białorusi, jak i z Rosji. Wszystko, co jest nam narzucane w związku z ideologią klimatyzmu po prostu uniemożliwia nie tylko jakikolwiek rozwój, ale nawet utrzymanie tego co było dotychczas. Trzecioerpiacka oligarchia mogłaby to przykryć propagandą w stylu: co prawda u nas jest bieda, zimno w domach, niemożność jedzenia mięsa i mobilności samochodowej, ale u Ruskich to jest zamordyzm. Ale i to nie wypali, bo z Zachodu idzie cyfrowy totalitaryzm, jakiego świat nie widział. Dlatego naprawdę tęgie głowy będą musiały zostać zaprzęgnięte do pracy, żeby objaśnić Polakom to, co przez najbliższe około 15 lat będzie robione z Polską oraz konsekwencje z tego wynikłe.

  5. @Kłębek Nerwów
    To, co Pan napisał jest oczywiste dla nas tzw. “zaawansowanych oszołomów”. Od początku zajoba uważałem, że nie ma żadnej epidemii. Od pierwszego dnia rosyjskiej operacji militarnej na Ukrainie upieram się przy poglądzie, iż nie można nazywać tego konfliktu wojną.
    (Wojna miała ostatnio miejsce w Iraku i Afganistanie.)
    Dlaczego o tych faktach wspominam? Czynię to, ponieważ powyższe fakty potwierdzają moją tezę.
    Szydzący wciąż z “płaskoziemców”, czyli myślących samodzielnie, nawet sobie nie wyobrażają, jaki totalitaryzm idzie do nas z zachodu. Gdy nadejdzie będzie zwyczajnie za późno, aby przeciwko niemu protestować. Całą nadzieję pokładam w prawach natury, którym tęczowy zamordyzm na każdym kroku próbuje zaprzeczać. Ten nowy, szalony świat, musi runąć. Dlatego za arcyważne uznaję odtwarzanie rodzimych elit. Obecnie ich nie posiadamy. Konfederacja stanowi ich namiastkę, ale lepsze to, niż pustka intelektualna i moralne zwyrodnienie postmagdalenkowej hołoty. Właśnie z tego powodu popieram konsekwentnie konfę i pozostanę ich zwolennikiem, jeśli ta jedyna autentyczna opozycja parlamentarna zachowa swoją odrębność. Czyt. nie wejdzie w jakieś porozumienia z którąkolwiek z partii spod okrągłego stołu. Idą naprawdę ciężkie czasy, dosłownie chłodu, nędzy i głodu.
    Plandemia pokazała smutną prawdę o obecnych Polakach. Przepadł nasz gen wolności. Ten wielki atut umożliwiający nam tak wiele razy zachować człowieczeństwo, nawet w najtrudniejszych chwilach. Nieliczni, którzy umiłowania wolności się nie wyrzekli, zostali przez resztę zmieszani z błotem. Wyzywający nas od szurów i ruskich onuc motłoch, nie ma pojęcia, jak bardzo pogorszy się standard życia na poliniackiej ziemi, oraz jak szybko to nastąpi.
    Nie wiem, czy będzie potrzebna nowym totalitarystom jakaś przemyślana propaganda. Skoro odmóżdżeni do cna, uważający się w dodatku za rozumnych, odbiorcy mediów głównego ścieku uwierzyli w śmiertelną zarazę bezobjawową, oraz w to, że noszenie szmaty na twarzy zatrzymuje wirusy…
    Tzn. iż nie istnieje granica ludzkiej głupoty. Rządzący, z “subtelnością” typową dla troglodytów, usiłują zatruć życie garstce malującej wirtualnymi kredkami. Tyle nam jeszcze wolno. Jakże słaba i fałszywa jest oficjalna hagada. Gdyby cokolwiek za nią przemawiało, wówczas władza by wyłącznie wyśmiewała wyznawców spiskowych teorii. Ona zaś zwalcza ich. Dlaczego?
    Odpowiedź jest prosta. Mamy po prostu rację. Epoka względnego dobrobytu w III RP właśnie dobiegła kresu.

  6. Na pewno nadchodzą ciekawe czasy. Jak groza trochę zelżeje, to obywatele podziękują obecnym władcom, zwłaszcza w tej bardziej demokratycznej części świata. Dla PiSu to przegrane wybory, i ogólny zwrot w kierunku lewactwa. Ale to w Polsce. Na zachodzie Europy i w USA może to oznaczać pewien renesans konserwatyzmu, czemu osobiście kibicuję.
    Wszystko przy założeniu, że groza trochę zelżeje. W interesie komuchów obecnie trzymających władzę w większości Europy i w USA leży oczywiście, by groza nie zelżała. Co jeszcze wymyślą?

    • @Zacny Wuj
      “…w tej bardziej demokratycznej części świata… czyli której?
      Wiele państw tzw. “zachodnich” określa się mianem “demokratycznych”, tyle tylko, że ich “demokracja” ma tyle wspólnego z demokracją co krzesło z krzesłem elektrycznym. Czasy plandemii wyraźnie to pokazały, z “demokratycznej” Kanady w dalszym ciągu, praktycznie nie można wyjechać bez przyjęcia zajzajeru…

    • Dla PiSu…

      no nie byłbym pewien. Wydaje się że mają dużą szansę jeszcze porządzić.

      Putin prawdopodobnie rozpoczął III wojnę światową i wydaje się że tego już nie da posklejać.
      Ale tej wojny nie wygra Rosja ani Niemcy ani Chiny ani USA….

      A lewacy to tylko natrętna propaganda a nie prawdziwe życie. Jak rządy upadną to ludzie pójdą po nich….

  7. Podsumuje plandemie o ktorej piszecie wyzej.

    Zgony w Amazonii (medialnie najbardziej wykrwawiona) 2015-21: 15552 15587 16051 16457 17202 22488 24122.
    Szczytowa tygodniowa nadmierna smiertelnosc 500% (!!!), realna nadwyżka smierci za 2 lata 30% (Polska realnie 20%).

    Tylko dodajmy ze w Amazonii byly jedynie 2 gigantyczne fale (klimat?), brakowalo tlenu, szpitalnych lozek, gospodarstwa domowe wieloosobowe i wielopokoleniowe, nierzadko skrajne ubostwo i ograniczone mozliwosci uzyskania pomocy.

  8. Obawiam się, że doprowadzenie Polaków do nędzy to dla nich za mało.
    Wszak całkiem niedawno jeden z myckowych, oczywiście przebrany za patriotę, gorąco przekonywał, że nie byłoby złe doprowadzenie do sytuacji, w której na Polskę spadłoby trochę rakiet.
    Inny z kolei, niewiadomego pochodzenia generał robiący za eksperta, zachęcał do ataku na Kaliningrad.
    Polska nędza ich nie satysfakcjonuje, oni bardzo chętnie by zobaczyli rozlew polskiej krwi.
    Gdyby Rosja była choć w części tak nieobliczalna jak to przedstawiają “nasze” środki masowej dezinformacji to już byłoby z nami źle.

  9. Jestem gorszym pesymistą niz misiek.
    Uwazam ze to co Polakow (niestesty, to nie kosmici w Polsce stanowia ponad 90% spoleczenstwa) nie zabije to wzmocni.
    Im wiecej poniewiererania przez wladze tym bardziej staną sie na to odporni.
    Jak to sie mowi – do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic. Byla “walka” z plandemią, teraz Putinem, to powoli staje sie standardem.

  10. Jeśliby prześledzić ceny ropy na światowych giełdach i pomnożyć przez kurs dolara, to wyjdzie że po 2010r średnia cena oscylowała w granicach 320-380 pln za baryłkę + marża i narzuty fiskusa. Obecnie jest to +-510pln. W minionych latach benzyna na stacjach kosztowała 4,80 – 5,20 pln/l, przy pełnym obciążeniu podatkami, a i tak wszystkim zainteresowanym na zarobku to się opłacało. Teraz cena powinna oscylować w granicach 6,80-7,00 pln/l, przy pełnych narzutach podatkowych ze strony MF RP, a tymczasem wynosi 8,00-8,90 pln/l przy obniżonych podatkach!!!
    Dojna zmiana okrada nas nie dbając nawet o pozory. Pytanie czy czują się tak mocni? Czy też może wiedzą, że ich dni przy korycie są już policzone?

    • @Jacuś C
      Tu raczej nie chodzi o okradanie, ale wytyczne NWO nakazują zniszczyć indywidualną motoryzację. Transport ma być tylko zbiorowy, a dostęp do niego limitowany przez paszport szczepionkowy i kody QR. To będzie zmuszać ludzi do wstrzykiwania sobie preparatów mRNA i co za tym idzie do autoeliminacji. Na razie zaczynają wykańczać posiadaczy samochodów ekonomicznie, a później pojawią się ograniczenia i zakazy. Tak dzieje się na całym Zachodzie, opanowanym przez lucyferiańską mafię.

  11. @Jacuś C
    Problem jest w tym, że oni czują się mocni bo wierzą, że już następnych wyborów nie będzie tylko “centrala” namaści któregoś wypierdka z kilki zMorawieckiego, tak jak zrobiono to we Włoszech. Dlatego popełniają coraz większe świństwa licząc na wdzięcznośc “centrali” żeby tym wypierdkiem zostać, robiąc przy tym coraz większe wały na wszelki wypadek gdyby jednak to nie oni zostali namaszczeni tylko jakiś “specjalista” ze wzgórz Golan został do Polski nasłany. Poważnym kandydatem na następnego premiera a może i prezydenta Polski jest obecnie “polityk” cieszący się największą popularnością w Polsce, Zełeński. Po powstaniu Ukropolu ma on bardzo duże szanse, bo odgrywa rolę wielkiego męża stanu, lepiej niż duduś i pinokio razem wzięci…

  12. @Adam66
    Tak sobie przeliczyłem na szybko: 35 mln ton paliw płynnych rocznie x 2 pln daje 70 mld pln, podzielone na 16,6 mln czynnych zawodowo daje ok. 4200 pln/r. Tyle nam ukradną niezależnie od tego czy jeździsz autkiem, czy zasuwasz na nogach. Do tego dolicz 15-20% inflacji – tj. czystego zysku emitenta waluty. Daje to ponad 10 tyś pln rocznie zysku na najbiedniejszych robolach zasuwających za najniższą krajową. Okradną swój elektorat na 840 pln/mieś. i w 2023r dadzą 3-y stówy podwyżki pł. minimalnej.
    K…a chyba pójdę w politykę.

  13. Faktem jest, ze Ukraincy bija sie z Rosja od ponad 100 dni i faktem rowniez jest, ze nikt sie tego nie spodziewal.
    Faktem jest, ze ponosza wielkie straty ale straty ponosi rowniez Rosja.
    Sankcje jakie sa takie sa ale sa.
    Np Polska gra w Katarze …dla milosnikow polki kopanej itd itd.
    Czy rosyjskie straty sa korzystne dla Polski i jak wypada ogolny bilans?
    Zwiekszona obecnosc Amerykanow Polsce.
    Najprawdopodobniej Finlandia i Szwecja w NATO.
    Niemcy stawiani do kata…
    Bodziec zwiekszajacy zdecydowanie polska obronnosc.
    Ciezko by bylo to przeprowadzic bez w duzej mierze stymulowanej histerii.
    Czy dodatkowy milion ( moze mniej…) nowych obywateli sie oplaci to tez inna kwestia.

  14. GIGANTYCZNA CENA…nie wiadomo za co (?)

    Ja zaplacilem wczoraj na stacji benzynowej w Polnocnym Terytorium gigantyczna cene…i tez nie wiem za co… ( $ 2.30 za litr… jakis rok temu bylo $1.3…) domyslam sie, ze za benzyne.
    Ogorki kosztuja dwa razy tyle co rok temu… pomidory tez. Zabraklo czeresni.
    Koledzy w USA jecza.
    W Holandii inflacja ponad 11% a w Estonii 20% ( tu i tu jest euro…) za co wszyscy placa gigantyczna cene.
    Polacy chociaz wiedza – potencjalne oslabienie smiertelnego wroga, ktory nawet tego nie ukrywa…od kilkuset lat, wzmocniona obecnosc NATO, wzgledne oslabienie niemieckiego “soft power” i nagly zastrzyk obywatelii wobec rekordowo niskiego bezrobocia i katastrofalnej demografii. Nawet KPO byc moze bedzie…

  15. Dalej oszolomom i antyglobalistom proponuje przeczytac caly zalacznik do KPO…i ciekawe z czym sie nie zgodza…(?) Moze z dodatkowymi nakladami na przedszkola a moze z uproszczeniami procedur biurokratycznych…byc moze z dociepleniem domow a moze z dodatkowymi nakladami na inowacje.
    Same “lewackie” pomysly…w kilkunastu transzach. Boze ratuj!

    https://ec.europa.eu/info/system/files/com_2022_268_1_annex_en.pdf?fbclid=IwAR2vGLcanFajwuOAsvnqgDMwqcVGVQrEoGUkgz0njnDNqbYEXPLIk9lvrec

    • @Andrzej Falicz
      Chcesz wziąć kredyt na dom. Bank proponuje Ci kredyt, pod warunkiem, że koło domu najpierw postawisz wiatrak, którego nie potrzebujesz, również na kredyt. Decydujesz się, bo nigdzie indziej nie dostaniesz kredytu, a potrzebujesz domu.

      Po postawieniu wiatraka bank odmawia wypłaty transzy na dom. Twoi potencjalni sąsiedzi są wszyscy LGBT, a Ty nie, więc Twój dom obniżałby przyjazność osiedla i wartość ich inwestycji. Co więcej, sąsiedzi wycenili swoje straty w wyniku całego zamieszania, i przekonali bank, by pokrył te straty z Twojego kredytu na dom. Spłacasz kredyt za wiatrak, którego nie potrzebujesz, i za dom, którego nie ma, a zabezpieczeniem jest kawałek lasu, który jeszcze posiadasz.

      W związku z tak jawnym bezprawiem pozywasz bank do sądu. W ty konkretnym przypadku rozstrzyga jedna instancja, nie ma możliwości odwołania. Tak się składa, że niezawisłym sędzią jest szwagier dyrektora banku…..

  16. @Andrzej Falicz
    Przeskrolowałem pdfa. Typowo diabelskie pomieszanie dobrego ze złym, by utrudnić całościową ocenę.

    Myślałem, że prościej niż powyżej skwitować KPO się nie da, ale spróbuję jeszcze raz z innej strony:
    1. Próbujesz grać z przeciwnikiem w szachy, a przeciwnik gra z Tobą w dupniaka. Jeśli jest silniejszy (a jest), to sprowadzi Cię do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem.
    2. Detailed knowledge does not help you, if you’re missing the point. It makes you only more pitiful.

  17. Wuju
    Rozumiem, że zwróciłeś uwagę, że kilkanaście transzy po 4 do 1.5 miliarda euro są na konktretne dziedziny niekoniecznie powiązane z ” LGBT”…ale konkretnych lecz często ogólnie sformułowanych zadań z różnych sfer .
    Pod zdecydowaną większością każdy by się zapewne podpisał.
    100 miliardów złp jest bezzwrotne.
    Ilu ludzi na tym zarobi…I dobrze.

  18. Media głównego ścieku przyznają, który to już raz, rację ciemnogrodzianom:
    https://energetyka24.com/elektroenergetyka/analizy-i-komentarze/cicha-transformacja-polski-konczymy-z-weglem-ale-po-kryjomu-komentarz
    Jakub Wiech w jednym, moim zdaniem, się myli. Nie da się przeprowadzić tak rujnującej zmiany po kryjomu, ponieważ jej efekty po prostu muszą znacząco pogorszyć standard życia zdecydowanej większości mieszkańców ukropolinu. Stały dostęp do elektryczności będzie, w niezbyt odległej przyszłości, prawdziwym luksusem. Pierwsze oznaki zielonej transformacji już widać. Choćby w cenach węgla. Realnie, można go kupić na mazowieckiej prowincji po 4000 zł. Opłata za tonę, razem z dowozem na podwórko.
    Oczywiście pisowcy mogą się ratować żałosnymi wykrętami w rodzaju;
    (Tego wyngla, wicie, rozumicie, to wcale tak dużo pod ziemiom nie mamy. Nagle się to okazało. Patrzta, z dnia na dzień, normalnie go zabrakło, bo sie pokład skończył.)
    Kłamstwo wprost żenujące swoim prostactwem, lecz być może zadziała. Skoro elektorat uwierzył w to, że można zamknąć wszystko i jeszcze na tym zarobić, bo zmyślny premier pieniędzy dodrukuje, to i teraz Mateusz-czarodziej w kurwizji wystąpi i lud pisowski uświadomi. Problem polega na tym, że koszty życia prędko rosną, a od oglądania przemówień Morawieckiego w chałupie się cieplej nie zrobi. Na razie letnia pogoda nastała, więc cieszmy się chwilą, niech trwa, jak najdłużej.
    Rząd sukcesywnie wygasza polskie kopalnie i, jakby tego było mało, całkowicie zrujnował relacje z Rosją, nawet te dyplomatyczne. Dlatego pozostaje nam liczyć na przychylność sił przyrody, m.in łagodną zimę.

  19. W Polsce nie ma kto rzadzic, jak przegra PIS to przyjdzie PO z przystawkami, po nich mozna sie spodziewac poglebienia zubozenia Polakow, bo przez pol kadencji beda zrzucac na rywali drozyzne, a przez nastepne pol beda chapac ile wlezie z obawy przed utrata wladzy, po prostu nie widze zadnej nowej krwi w tym polskim bagienku i to sie nie zmieni do tego czasu az ludzie autentycznie zmadrzeja i zaczna zadac uczciwej wladzy, ale to melodja przyszlosci i nie wiem czy w ogole realna, a Putinek generalnie bierze co jego (tzn. Rosji), Krym juz wzjal, on nigdy nie byl ukrainski to samo Donbas , pozostalo jeszcze poludnie z Odessa, ktore tez nigdy nie byly ukrainskie, tak sie koncza sny o potedze, bycie niezaleznym kosztuje i trzeba czasami oddac silniejszemu to co ten silniejszy dal w zamian za potulnosc