Reklama

W polityce przewidywanie przyszłości jest zadaniem dla bogów, śmiertelnicy mogą się tylko i wyłącznie narazić na śmieszność, przy prawie każdej próbie. Niemniej są pewne dane i okoliczności, które da się poskładać w jedną całość, przy założeniu, że coś cudownego lub tragicznego nie spadnie z nieba. Tu i teraz PiS jest takim kryzysie, że nie ma cienia szansy na utrzymanie władzy. Wybory za miesiąc wprawdzie dałby PiS zwycięstwo, ale z takim wynikiem, który oddaje władzę Tuskowi i Hołowni. Wiele jest przyczyn tak marnego stanu rzeczy i wcale nie jedna „pandemia” gra kluczową rolę. Nie da się dłużej zaklinać rzeczywistości, że jest tanio i tylko „opozycja” sieje zamęt. Ceny paliw, prądu, gazu to czyste szaleństwo i chociaż nie PiS za nie bezpośrednio odpowiada, to nikogo to nie interesuje, takie rzeczy zawsze idą na konto rządzących.

Jeśli chodzi o standardy moralne i polityczne, na czym PiS zbudował swoje zwycięstwa, to widzimy, co z nich pozostało – Mejza i Seicento Sebastiana. Hasła: „wystarczy nie kraść”, „do polityki nie idzie się dla pieniędzy”, „wstajemy z kolan”, „Polska jest równorzędnym partnerem dla Niemiec”, to dziś gotowe spoty dla PO i reszty opozycji. Wojenki w ramach „Zjednoczonej Prawicy” toczą się przy otwartej kurtynie, a z Kaczyńskiego pozostało może 25% Kaczyńskiego. No i na to wszystko, co już jest wystarczające do utraty władzy, nałożona jest „pandemia strachu”, czyli gwóźdź do trumny politycznej PiS. Cały czas powtarzam, że Nowogrodzkiej pomyliły się strachy, ten pierwszy, gdy ludzie rzeczywiście tracili rozum, jak widzieli toporne historyjki z lodowiskami i ciężarówkami, to był zupełnie inny strach. Teraz ludzie boją się zamordyzmu, nieustannego straszenia obostrzeniami, przymusami, czajeniem się po sklepach, wyjścia do lekarza i wreszcie ogólnej niepewności, co będzie dalej. W takich warunkach bardzo szybko następuje zmęczenie, potem przychodzi frustracja zamieniona w traumę albo agresję.

Argumenty w stylu: „na całym świecie jest tak samo”, nie przekonują ludzi w najmniejszym stopniu, naturalnie tych ludzi, którzy mają dość. Cała odpowiedzialność za to, że jest źle spada na władzę, która w dodatku uwielbia występować z pozycji siły. Jeśli przez dwa lata traktuje się miliony dorosłych Polaków jak gówniarzy, grozi im się palcem, odsyła do kąta, poucza niczym w przedszkolu, to takie doświadczenia głęboko zapadają w pamięci i psychice. Ludzie nienawidzą się bać, co do zasady, gdy się boją nieustannie i ciągle żyją w niepewności, to cała złość jest przelewana na tych, którzy zgotowali ludziom ten podły los. Obojętnie jak się będzie PiS zasłaniał światem i opozycją, to na końcu wychodzi Niedzielski i oświadcza, że wprowadza „rozporządzenie”. I w tym miejscu trzeba sobie zadać pytanie, co wykończyło PO, Komorowskiego i teraz wykańcza Tuska? Sam widok! Wystarczy, że ludzie widzą Niedzielskiego, uosobienie siania strachu i niczego więcej nie potrzeba. PiS się tej „pandemicznej” gęby strachu już nie pozbędzie i przy wszystkich innych problemach, to ostatecznie ciągnie tę upadłą partię na dno.

Prawdą jest, że pamięć ludzka jest krótka, zwłaszcza polityczna, ale posłuchajcie swoich babć i dziadków, będzie okazja przy świątecznym stole. Oni zawsze opowiadają historie z dzieciństwa i młodości, które zapamiętali na cały życie i najczęściej są to doświadczenia związane ze strachem. Silnych doznań nie da się wymazać z pamięci, a pamiętajmy, że teraz PiS zaczął straszyć utratą pracy, eliminacją z życia publicznego, łapankami egzekwującymi „pandemiczne kenkarty”. Dla co najmniej 40% Polaków są to realne problemy, związane z ich egzystencją, nie jakąś tam ideologią, czy innym „lex TVN”. Nie da się przykryć tematami zastępczymi śmiertelnych grzechów i kumulacji strachu, która każdego dnia postępuje z coraz większą siłą. Za te lęki przyjdzie słony rachunek i chociaż PiS zawsze może liczyć na głupotę PO i całej reszty, to i ten samograj kończy swój żywot. Małe to pocieszenie, ale jeśli nie spadnie nam na głowy meteoryt albo nie stanie się coś równie nieoczekiwanego, to za strasznie ludzi PiS będzie się trząsł w ławach opozycji przez długie lata.

Reklama

28 KOMENTARZE

  1. A tymczasem “NBP intensyfikuje prace nad cyfrowym złotym”. Partia “patriotów” wpędzi nas w tyranię cyfrowej pełnej kontroli. Internet Rzeczy rząd PiS-u już wdraża od kilku lat, teraz tylko czekać na Internet Ciał omawiany ostatnio w Davos.
    Manewr z wyniesieniem PiS-u do władzy to był naprawdę genialny pomysł ze strony globalistów. Prawa strona elektoratu sparaliżowana, a Kaczyński z patriotyzmem i pobożnością na ustach robi rzeczy, jakich nie odważyłyby się dokonać PO, PSL, SLD.

    • Też tak uważam. Uważam, że 500+ akurat w tym roku, w którym się pojawiło – majstersztyk. Kilka lat rządów Dobrego Pana, pieniądze, 13 dla emerytów i inne “dary” zaspokoiło finansowo rodziny i uśpiło całe rzesze ludzi. Dzięki temu ludzie mieli uwierzyć, że rząd chce naszego dobra, żeby później z ufnością przyjąć narrację rządową strasznym covidzie i ocaleniu idącym od władzy. Zadziałało.

  2. PiS niedługo rozpocznie kampanię strachu przez zapowiedzi obostrzeń i przymusowego “wyszczepienia”. To wszystko po to, by odwrócić uwagę społeczeństwa od drastycznych podwyżek cen gazu i prądu. Może to zadziała przez jakiś czas, przynajmniej do momentu, kiedy ludzie dostaną popodwyżkowe rachunki. Później władza znajdzie się na ulicy, kto podniesie, będzie ją mieć.

    • Ktokolwiek przyjdzie po pisiorkach to dla zwykłych ludzi nic nie zmieni się na lepsze. Nie ma po prostu takiej siły politycznej, która mogłaby coś zmienić. Nie ma w społeczeństwie świadomości że zmiany są konieczne. Niektórym przez chwilę mogło wydawać się że, Kukiz coś zdziała, że zerwie się ze smyczy, że to nie “wentyl”. Układ jest tak zabetonowany od 30 paru lat że, w czasach pokoju, niestety nie ma mowy o niczym innym, a wojny nam nie życzę.

    • Za upadek PiS opowiadaja Kurski i Sakiewicz ktorzy przescigali sie w wyscigu “piS moze z polakami wszystko zrobic” i “tysiacletnie panstwo PiS”.

      Mysle, ze kiedy zostanie wydany rozkaz w Berlinie, w Polsce wybuchnie rewolucja, a PiS lub jego wariant zostanie obalony w ciagu kilku dni.

      Za kilka lat europa i polska beda rzadzili talibowie z Iraku, Iranu, Afganistanu i Pakistanu. Zawdzieczamy to politykom PiSu.

  3. “Ceny paliw, prądu, gazu to czyste szaleństwo i chociaż nie PiS za nie bezpośrednio odpowiada, to nikogo to nie interesuje, takie rzeczy zawsze idą na konto rządzących”

    Jak to nie PiS? To pisowski prezydent (w PiS-ie uchodzący za politycznego wizjonera i uosobienie patriotyzmu) Lech Kaczyński w marcu 2007 podpisał tzw. pakiet energetyczno-klimatyczny UE, a teraz rząd PiS-u podpisał tzw. zielony ład UE. To PiS zarzyna polskie górnictwo, które jest dużo bardziej opłacalne, niż pseudoodnawialne źródła energii, gdyby nie sztuczny haracz narzucony na węgiel w wyniku podpisania przez L. Kaczyńskiego wspomnianego pakietu energetyczno-klimatycznego. Matka Kurka nadal nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że to nie PO czy SLD najbardziej zniszczyło Polskę, ale PiS.

  4. W internecie co rusz można natknąć się na informacje, że przełomem 2021/22, najpóźniej do lutego kończy się warunkowe dopuszczenie eliksirów i stąd takie parcie teraz, by wyeliksirować cudotwórczym sokiem możliwie jak najwięcej, zanim akcja częstowania syropkami się zakończy. Co o tym myślicie? Pozdrawiam 😉

  5. Takie coś znalazłam na Twitterze, apropos sprawdzania certyfikatów w kinie, cyt :
    <<<>>>

    Ręce opadają:(
    Jak widać hasło “Moje ciało- mój wybór!” dotyczy tylko aborcji, natomiast zastrzyków już nie.
    A lewackie gęby pełne frazesów o tolerancji i równości mówią jedynie o “równości wybiórczej”.
    A nie daj boże wytknąć im niekonsekwencję i hipokryzję!
    Szkoda gadać:(

  6. Cytat, który mi umknął :

    Daniel Ptaszek
    @DanielWawa2
    W odpowiedzi do
    @JMiziolek
    Jak szczepiona to mówisz że NIE by zabrać miejsca niezaszczepionym. Chyba że już nie ma miejsc to wtedy certyfikat. Taki ruch jest teraz popularny skoro rząd nie chce ostrzej (Uśmiechnięta twarz z otwartymi ustami i śmiejącymi się oczami)

  7. Na szczęście są jeszcze inne :

    @Mecenas_Kon
    W odpowiedzi do
    @JMiziolek
    Aha i tak informacyjnie. Siadam w knajpach przy stołach dla zaszczepionych, na pytanie o szczepienie odpowiadam „tak”, a jak ktoś prosi o pokazanie paszportu mówię, żeby się w dupe pocałował, bo nie ma podstaw prawnych.

    Uff, Od razu lepiej mi się zrobiło:)

  8. À propos wspomnianego w felietonie Seicenta – sytuacja ta pokazuje prawdziwą twarz matki Polki, matki byłego księdza (też znamienne) i ogólnie ultrakatoliczki Beaty S. – bo tak powinna być teraz nazywana (nie wiem czy osobiście kłamała w sądzie, czy “tylko” milczała gdy udupiano niewinnego człowieka, co na jedno wychodzi). Zamiast w tak błahej sprawie, gdzie nikomu nic się nie stało, nawet sama nie kierowała i nic jej nie groziło, wziąć sprawstwo na siebie – czyli kierowcę BOR – dopuściła do krzywoprzysięstwa i ciągania po sądach innej osoby. Przecież ludzie by zapomnieli po tygodniu o całej sprawie, bo żadna to afera, że nie mieli syren, jeszcze można było całą sprawę przekuć na swoją korzyść – syren nie było, bo władza nie chciała się panoszyć, ale teraz mamy nauczkę i wszystkich przepraszamy. Tyle. A ta baba była gotowa nawet dopuścić do skazania ofiary! Kiedyś ktoś tu pisał, że gdyby nie zamieniono jej na Aligatora, to całej plandemicznej hucpy by nie było, bo co jak co, ale ona by do tego nie dopuściła. Oto jak pryskają podobne złudzenia. Byłoby to samo, bo dzielna Beata walczyłaby zapewne w pojedynkę przeciw całemu światu ze strasznym wirusem, jak niegdyś w Brukseli.

    @kłębek nerwów
    Z tą paruzją to bym uważał, bo podobne rzeczy daje się ludziom do wierzenia, by byli w ciągłej gotowości i strachu (bo miażdżąca większość – niby wierząca – wolałaby oddalić podobne wydarzenie w nieskończoność zamiast go radośnie wyczekiwać). Nie chciałbym nikogo urazić, ale tego nigdy nie będzie – nawet z punktu widzenia ortodoksji katolickiej zostało to już sfalsyfikowane, gdy na pytanie uczniów kiedy się to stanie Jezus autorytatywnie stwierdził, że nie przeminie to pokolenie. Przeminęło ich ogrom, a ludźmi dalej można kręcić do woli, wyciągając od nich pieniądze i dając nonsensowne obietnice. Kościół nie skurwił się teraz podżyrowując pandemię – zawsze był taki, a sojusz ołtarza z tronem to fundament manipulowania plebsem od niepamiętnych czasów. Gdyby do tej paruzji doszło np. teraz, zamknęliby Go w wariatkowie, wcześniej wciskając w kaftan, bo zburzyłby całą machinę kłamstwa i nikczemności, a prowodyrem tego byłby kler (jako instytucja, bo i tam jest wielu prawych, pojedynczych ludzi na marginesie), zupełnie jak 2000 lat temu. Żadnej paruzji nie będzie.

    • A propos “pokolenia” to z poprzedzającego wersetu wynika, że tu raczej chodzi o pokolenie, za którego zaczną się spełniać zapowiedziane znaki – prawdopodobnie od “ohydy spustoszenia” zalegającej miejsce święte poczynając. Czyli cały proces nie będzie mocno rozwleczony w czasie “na pokolenia” tylko wydarzenia potoczą się już szybko.
      Ta “ohyda spustoszenia” (wprowadzenie fałszywego kultu – hm, Covida? pachamamy? matki ziemi?) wygląda trochę jak zapalnik.

  9. PiS, Niedzielski, Piechociński i Horała jest równie dobry w straszeniu covidem, co druga strona wsparta “autorytetem” TVN. Nazwisk dziennikarzy tego medium jak i występujących tam PeOwców i innych Kosiniaków, wygłupiających się na sejmowej arenie, jest równie dużo jak straszących PiSiorów. Nie wiem czy to wiele daje, że pandemię firmuje PiS, jako partia rządząca? Jedyną opozycją i obrońcą wolności jest co do zasady, Konfederacja.

  10. ***iory to nie moja bajka (ogólnie d***kracja to nie moja bajka), jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cokolwiek z małpozycji urzędowałoby w knesejmie i administracji kolonialnej – już dawno mielibyśmy tu “drugą Australię”. I nie chodzi mi o ekonomiczny poziom życia.
    Mam poczucie graniczące z pewnością, że volksplatfonsiarnia UB-watelska (zarówno ta kopalna, jak i nowoczesna 2050) a zwłaszcza LSD w podskokach wprowadzałyby takie “oboszczenia”, że obecna sytuacja jawiłaby się nam “złotą wolnością”. A niezawisła mafia w togach klepałaby to bezprawie aż by klaskało.
    Nie wiem, czy to niezgulstwo czy sabotaż, ale gdyby PIS ochoczo wprowadzał sanitaryzm nikt nie musiałby przysyłać dwóch zewnętrznych kontrolerów (czy może politruków). Może zresztą tych agentów NWO jest więcej, ale dwóch widać.

  11. Witam Wszystkich
    Tak czytam i odnoszę wrażenie że kanalizacja działa bo wciąż jest stara śpiewka w rodzaju winni są tamci a nie ci. Tu już nie chodzi o protokół rozbieżności bo metody Gospodarza są wątłe, choć jak widać działają i sprawiają, że mimo gospodarskich narracji “na nikogo nie będę głosowała”, odnajdują tutaj wśród wielu jakieś zaklęcia, że niby jest jakiś wybór.
    Jak napisałem, że “jesteśmy w d…pie”, to nie dla ekspresji i “takiego sobie” bazgrania kredkami tylko stąd że faktycznie jesteśmy. To jest jedna i ta sama grupa pasożyten und hochsztapleren, a to co widać to jedynie przedstawienie często okraszone ich protokołem rozbieżność w całej grupie bo oni nie są identyczni, podlegają rozkładowi średniemu jak wszystko, każdy zaś pasożyt poszukuje najlepszego żywiciela.
    Tak że emocje zero, przedstawienie nieco przynudnawe i lepiej ojcowizny pilnować, a nie do przybytku dla gawiedzi mniej lotnej, zwanego teatrum, chadzać.
    Pozdrawiam

  12. “Ceny paliw, prądu, gazu to czyste szaleństwo i chociaż nie PiS za nie bezpośrednio odpowiada, to nikogo to nie interesuje, takie rzeczy zawsze idą na konto rządzących.”
    A można wiedzieć kto, zdaniem autora, wywołał lockdownowe szaleństwo?
    Rządzą od sześciu lat i nic nie mogą, za nic nie odpowiadają, wraże siły niczego nie pozwalają im przeprowadzić. Partia protestu u władzy. Zdawałoby się nonsens nie do sprzedania, a jednak wciąż sztuczka działa.
    Obecnie pis poszedł w strategie pt. rżniemy głupa na całego.
    1. Traktat lizboński, czyt. rozłożoną w czasie utratę suwerenności, oraz pakiet klimatyczny, czyli faktyczną likwidację polskiego przemysłu, energetyki, oraz rolnictwa, podpisał Lech Kaczyński. Oczywiście platforma jego decyzje poparła, bo jak twierdzimy w antysystemie, pis, po, jedno zło. Wzajemnie są siebie warci. Popierają niezmiennie swoje łajdactwa, jedynie medialnie od lat się nie zgadzają, faktycznie się wspierają. Czyżby po latach, turbo patriota Lech, miałby się okazać wrażym agentem? Prognozuję, iż tak daleko w propagandzie się nie posuną. Będą liczyć na tzw. pamięć złotej rybki, która, niestety, u większości wyborców występuje. Posiadam tą żółwia i słonia razem wziętych, dlatego nie zapomniałem zarówno tego, kto i co kiedy podpisał, oraz tego, co deklarowali na początku kretyniady.
    2. Miała trwać dwa tygodnie a państwo miało, na przeprowadzeniu cyrku, nie ucierpieć. Marzec AD. 2020 minął, później upłynął rok, a za trzy miesiące stuknie dwa lata obłędu i końca nie widać. Ostatnia prosta okazała się błędnym kołem, w którym wpędzają nas w coraz większą nędzę. Początkowo przykrywali problemy dodrukiem pustego pieniądza. Swoją drogą nie wiemy nawet ile, tak naprawdę, wypuścili tej waluty bez wartości. Obecny wzrost inflacji stanowi początek kryzysu, który, w przyszłym roku, przybierze na sile w skali, odnoszę wrażenie, niewyobrażalnej dla wielu odbiorców mediów głównego ścieku. Władza kombinuje zatem, jakby zrzucić z siebie odpowiedzialność za nieubłaganie się zbliżającą katastrofę.
    3. To nie my, to oni. Za wzrost cen, że tak powiem, w sektorze energetycznym wszystko można zrzucić na unię. O szczegóły widz kurwizji nie zapyta, bo i głowy na to mu brak. Przecież premier Morawiecki, przez samego prezesa namaszczony, nic złego, czy głupiego, niejako z definicji, uczynić nie mógł, nie może i nigdy nie zrobi. Nominacja przez Jarosława Kaczyńskiego stanowi immunitet niepodważalny.
    Gdybym był, mówiąc potwornym modern polishem, marketingowcem pisu, zaproponowałbym narrację w stylu, wszyscy chcieliśmy walki z pandemią. Argument trudny do zbicia, nawet w żałosnym, kiczowatym przedstawieniu, za jakie uznaję polityczne debaty i wywiady w telewizyjnych studiach. Poza Konfą, wiadomo “płaskoziemcy”, wszyscy hue-hue rozsądni i odpowiedzialni politycy, poparli solidarnie kowidianizm. Jedyne, czego żądali totalni, to więcej sanitaryzmu. Najprostsza zagrywka, znana jako dobry i zły ubek. Niby wszyscy ją znają, ponoć każdy rozumie, że to ustawka, a milicje całego świata do dziś myku używają, często z powodzeniem. Zatem pis może powiedzieć, prawdziwie z resztą. Gdybyśmy wprowadzali lockdowny, obostrzenia, przymusy szczepień i inne zarządzenia kowidowe w stopniu, którego oczekiwała opozycja, to dziś sytuacja gospodarcza byłaby jeszcze gorsza. Poza tym partia władzy zawsze może się jej pozbyć. Nie tylko przez skrócenie kadencji parlamentu. Sejm może się zgodzić na powołanie jakiegoś rządu fachowców, ekspertów, ma się rozumieć ponad podziałami. Wszak uderzył ostatnio straszliwy omikron, więc niejako, zwaliły się na nas już dwie zarazy. Dlatego trzeba zewrzeć szeregi i zgodnie, wykluczając “oszołomów”, jeszcze mocniej walczyć z pandemią, a może już pandemiami.
    Uciekam się do prostej szydery, ponieważ pozostał nam już wyłącznie śmiech, jedyna broń bezsilnych. Dopóki nam internetów całkiem nie ocenzurują, trzymajmy się razem, choćby i wirtualnie. M.in na takich portalach jak kontrowersje.net