Reklama

Przekonał mnie wybitny polityk od zawsze kojarzony z nurtem liberalnym i to takim szczególnym, nie dość, że wywodzącym się z „Małej Sycylii”, to jeszcze połączonym z Balcerowiczem. Donald Tusk zapytany wprost po ile byłoby paliwo, gdyby to on był premierem, bez wahania odpowiedział, że “nieco ponad 5 zł”. Jeszcze raz warto podkreślić, że nie chodzi o 5 złotych, ale o: „nieco ponad 5 zł”. Dlaczego akurat taka cena, to nie wiem, ale postaram się odgadnąć i jednocześnie uwiarygodnić plany „lidera opozycji”. Swego czasu źli ludzie roznosili plotki na temat prześmiewczej wypowiedzi Donalda Tuska, który tuż po wygranej w 2007 roku miał powiedzieć: „a teraz benzyna może być nawet po 7 złotych”. Starsi pewnie pamiętają, młodszym przypomnę, że już w 2007 roku cena benzyny to było podstawowe paliwo wyborcze i wówczas też trwały licytacje na poziomie 5 złotych.

Z przytoczonego faktu jasno wynika, że Donald Tusk zarówno przed wyborami, jak i po wyborach żył ceną benzyny i chociaż lekko ją skorygował, to i tak 7 złotych proponowane przez PO, to nie 8 złotych za czasów PiS. Niedowiarki i „antyszczepy’ powiedzą, że to przecież tylko PR i typowe dla trójmiejskiego liberała opowiadanie bajek dla zdobycia władzy. Nie zgodzę się z tą krzywdzącą opinią i tutaj też mam kilka argumentów. Po pierwsze Donaldowi Tuskowi nie opłaca się kłamać, ponieważ wszyscy eksperci mówią, że PO musi odbudować wiarygodność i przekonać Polaków do „swojej wizji Polski”. W takiej sytuacji oszukiwanie Polaków i to na cenie paliwa byłoby czystym samobójstwem, a czujne media liberalne natychmiast ostrzegłyby społeczeństwo, że intencje polityków PO są fałszywe. „Wolne media” potrafią dotrzeć do każdego zakątka Polski: Pacanowa i Sochaczewa, żeby patrzeć na ręce partii rządzącej i tak samo działoby się w przypadku nowej władzy. Gdyby Donald Tusk wygrał wybory i nie obniżył ceny benzyny do „nieco ponad 5 zł”, momentalnie utraciłby tak ciężko odbudowaną wiarygodność i musiałby się podać do dymisji. Pamiętajmy, że presja ma sens i w tym przypadku nie tylko liberalne media, ale też unijne komisje z TSUE nie pozostawiłby na wyborczym oszustwie suchej nitki.

Reklama

Idźmy dalej z dość oczywistą argumentacją, jakiej nie zobaczycie w telewizji Kurskiego i policzmy złotówki! W tej chwili za benzynę płacimy 8 złotych, czyli więcej o 3 złote, a dokładnie o 3 złote minus „nieco ponad 5 zł”. Przy zastosowaniu prostego rachunku widać, że każdy Polak zyskuje ponad 3 złote na jednym litrze benzyny. Za zaoszczędzone pieniądze będzie można sobie kupić węgiel albo i nawet kilogram czereśni po 260 zł. Przy tak drastycznej obniżce cen paliw nie będzie też koniczna pomoc państwa dla Polaków, którzy przyjęli do swoich domów uchodźców i praktycznie traci sens wypłacanie 500 +. Jeśli na 10 litrach benzyny Polacy zaoszczędzą 30 zł, to wystarczy zatankować około 160 litrów, aby zaoszczędzić 500 zł. Gołym okiem widać, że jest to zupełnie inne podejście do ekonomii i wzrostu PKB, niż proponują socjaliści z PiS. Wprawdzie Donald Tusk dekretem premiera ustali cenę benzyny na poziomie: „nieco ponad 5 zł”, ale dalej to wszystkim zajmie się wolny rynek i przede wszystkim znikną świadczenia socjalne, obciążające budżet i nie oszukujmy się, że 500+ służyło dzieciom, a nie spożyciu taniego alkoholu.

Jest kilka rzeczy, o które trzeba mieć żal do Donalda Tuska, ale gdy proponuje dobre i wiarygodne rozwiązanie dla Polaków należy Donalda Tuska pochwalić i wesprzeć. Potrzebujemy zmiany, świeżości i nowego podejścia do naszych polskich spraw. Jednym odważnym ruchem „lider opozycji” pokazał, że jest przygotowany do przejęcie władzy i odpowiedzialnego rządzenia „tym krajem”. Mnie przekonał i nie mogę się doczekać, kiedy oddam na niego głos. PiS ma w końcu z kim przegrać i czuje oddech przeciwnika na plecach, który przelicytował liberalnie socjalistyczne zarządzanie finansami. W moim przekonaniu nie jest to też ostatnie słowo Donalda Tuska, ale zapowiedź całej strategii. Gdy Donald Tusk przejmie władzę, benzyna będzie „nieco ponad 5 zł”, chleb „nieco ponad 3 zł”, tona węgla „nieco ponad 700 zł”, czereśnie „nieco ponad 10 zł”, co sprawi, że pani z poczty w Pacanowie zostanie w portfelu nieco ponad 1000+. Rachunek jest prosty głosuj na Tuska!

Reklama

26 KOMENTARZE

  1. Opozycja wygrała we Francji I turę wyborów i oskarżyła rząd Francji o sfałszowanie wyniku wyborczego na swoją korzyść.

    Czy to ma coś wspólnego z praworządnością, Parlamentem Europejskim i gazetą wyborczą,

    jak również z Piotrem Kraśko, ktory nauczał z ambony o praworządności, sam jeżdząc bez prawa jazdy i nie płacąc podatków?

  2. Ironia ironią, ale zmiana władzy w Polsce nastąpi. Kissinger przewodzący chazarskiej mafii dał jasny sygnał, co trzeba zrobić. Ten sygnał został zignorowany przez nasze koguciki stymulowane podkarpackimi taśmami. Za to spotka ich kara w postaci utraty władzy i zapewne też wolności. Przyszłych administratorów kraju należy szukać wśród uczestników forum w Davos i spotkania grupy Bilderberg. Wprawdzie Tuska tam nie było, ale i tak benzyna będzie tańsza, gdy już Jacek Krawiec na powrót zagości w Orlenie.

  3. Na całe szczęście zaliczam się do zwolenników tzw. prawicy skrajnej, czyli realnej. Pis bowiem żadną prawicą nigdy nie był. Stanowi on karykaturę pzpru. Komuna, tylko znacznie głupsza. Stąd biorą się ich sukcesy na odwyrtkę.
    Stary kawał z czasów PRLu znów nabrał aktualności.
    (Co by się stało, gdyby na Saharze zaczęli rządzić socjaliści?
    Po roku pojawiłyby się problemy, według władzy oczywiście przejściowe, z dostępnością piachu.)
    Tak zawsze się dzieje, ponieważ socjalizm musi ostatecznie doprowadzić do powszechnej nędzy i niedoboru dóbr podstawowych. Pis radzi sobie znakomicie. Brakuje węgla, pomimo bogatych złóż tego surowca. Zamknęli kopalnie, a teraz się aparatczycy dziwią, że “wyngla ni ma”.
    Metodycznie rujnują autentycznie polską specjalność, tzn. rolnictwo. Zatem kryzys żywnościowy jest wyłącznie kwestią czasu. Pytanie nie brzmi czy, lecz kiedy on nadejdzie.
    Nie spodziewam się po platformie i reszcie lewactwa niczego lepszego. Zapewne będą działać podobnie. Pomimo tego czekam na przegranie wyborów przez pis. Chciałbym usłyszeć kwik tych świń, odpędzanych przez konkurencyjny gang od koryta.

    • @Ufol
      Zamknęli kopalnie bo węgiel za głęboko. Taka rozpowszechniana jest teraz mądrość etapu. To nic że głębokie pokłady są idealne do zgazowywania i uzyskiwania w ten sposób gazu, który można użyć do wytwarzania ciepła i elektryczności w energetyce; może zastąpić gaz ziemny w chemii, można go także użyć do wytwarzania paliw płynnych. O czym tu mowa? Plują nam w twarz i każą wierzyć że to deszcz pada.

  4. Oj tam, dzięki temu że benzyna jest po 8 zł Putin jest wściekły, a my ‘pomagamy Ukrainie’ – więc się radujmy, a nie narzekajmy.
    A w zimie będzie jeszcze radośniej – gdy Putin zobaczy jak Polacy masowo zbierają chrust to na pewno już go całkiem krew zaleje.

    • @jaber
      Moge z duza doza pewnosci zaprzeczyc.
      Wystarczy porownac te wielkosci ze swiatowymi liderami w wydobyciu poszczegolnych surowcow i w ogole nie ma rewelacji. To przy zalozeniu, ze zalinkowane przez ciebie dane sa rzetelne, do czego mam calkiem sporo watpliwosci, np. troche mi sie to nie zgadza geologicznie, ale ostateczna ocene pozostawilbym tutaj ekspertom.
      Nawet jezeli sie myle, to same zasoby surowcow nie sa w zadnym wypadku gwarantem dobrostanu materialnego, politycznego i spolecznego, czego idealnym przykladem niech bedzie Wenezuela.

  5. Donald musial by sie podac do dymisji gdyby nie obnizyl paliwa do 5 po wygranych wyborach, buhahaha, dowcip tygodnia, juz slysze jego belkotliwe wyjasnienia typu, wicie rozumicie, a ciemny lud to kupi i wzorem rybki doli o wszystkim po czasie zapomni, wiadomo ze MK w tym ironizowal, ale niekturzy nie lapia ironii,a jesli nas jest stac na 2 mld. dolarow pomocy wojskowej dla U. ok. 10mld euro pomocy dla tychrze uchodzcow, to nie rozumiem dlaczego nas nie stac do obnizenia paliwka do tych 5 zl.

  6. Paliwa dopiero moga pojsc w gore jak Chiny przestaną pajacowac z kolejnymi kwarantannami calych miast co obniza obecnie ceny za gieldach. Ponadto embargo mamy poki co tylko na wegiel.
    Kolejne marzenie Polakow (niedawnym byly bezterminowe lockdowny by nie bylo trupow na ulicy jak w Szwecji) w sposob bardziej jaskrawy moze sie spelnic po czasie.

  7. Uważam, że odbywają się wybory, w pewnym sensie uczciwe. Tzn. realna władza wcale nie musi ich na chama fałszować, m.in przez dosypywanie lewych głosów. Wystarcza im odpowiednio ustawiony przekaz w mediach głównego ścieku. Oligarchowie ustalają kto ma wygrać w najbliższym rozdaniu i przekazują wajchowym aktualną mądrość etapu. Plandemia pokazała dobitnie, iż nie istnieje bzdura, w którą bezmyślny motłoch, czyli lekko licząc 95% społeczeństwa, nie potrafi uwierzyć. Rosyjska operacja wojskowa na Ukrainie udowodniła zaś drugi fakt. Wajchę można przestawić dosłownie, z dnia na dzień. Hołota błyskawicznie przyjmuje nową, całkowicie sprzeczną z wczorajszą narrację, za własną. Wybory stanowią zatem farsę, przedstawienie dla ogłupionej biomasy. Jednostki dostrzegające tą oczywistość są wyszydzane jako szury i płaskoziemcy. Prosty do bólu mechanizm, który wciąż działa, pomimo swej banalności. Dzieje się tak, ponieważ demokracja liberalna zawiera, u swego źródła, absurdalne założenie. Jeden z jej dogmatów stwierdza, że myśleć może każdy, właściwie na tym samym poziomie. Demoliberał godzi się z tym, że mały procent populacji nadaje się np. do uprawiania sportu wyczynowego. Natomiast nie dopuszcza do siebie innej, równie prawdziwej okoliczności.
    Samodzielnie rozumuje nikły odsetek ludzi. Cała reszta, niezależnie od epoki, kieruje się odruchami stadnymi oraz zabobonami. Podkreślam, czasy nie grają tu żadnej roli. Ludzie ze starożytności, średniowiecza i XXI wieku naszej ery są zabobonni w równej mierze. Różnią ich wyłącznie wyznawane gusła.

    • Sterowanie mediami to tylko ich pierwsza linia.
      Potem w odwodzie są cuda nad urną i ‘awarie serwerów’, a jeśli by się zdarzyło, że nawet i to zawiedzie, to zwykle zostawiają sobie jeszcze furtkę do unieważnienia wyborów.
      Więc w zasadzie nie ma mowy aby oddali władzę.

  8. Nie ma nic bardziej szkodliwego od paniki medialnej. https://www.dst.dk/Site/Dst/Udgivelser/nyt/GetAnalyse.aspx?cid=48383

    Dosc solidny raport opisujacy smiertelnosc i zycie gospodarcze w krajach skandynawskich w ubieglych 2 latach (dane na 3 kwartal 2021 ale juz wtedy bylo widac ze Szwecja ma podobną niską nadmierną smiertelnosc, szczegolnie uwzgledniajac uprzedniąn antypandemie w 2019).
    Najwieksze krachy niezaleznie od obostrzen byly na poczatku hucpy. Pozniej cytuje “ludzie nauczyli sie zyc z pandemią”.
    A moze warto wyjasnic nalezy jakie mendy doprowadzaly do tego ze ludzie bali sie ze sasiad ich zamorduje bo chadza sobie bezkranie po lesie i zbiera wirusy z drzew, nierzadko nie mowiac o pojsciu do tfu pracy.
    Z konfliktem kacapsko kacpaskim jest podobnie. Duzo chaosu, niepewnosci, paniki. Dochodzi dodatkowo manipulacja cenami, wczesniejsze i nowe rozdawnictwo oraz sankcje a nawet samo mowienie o nich.
    Ludzie sami rzucali sie na stacje paliw jakbysmy mieli PRL i ogloszono swieza dostawe.

  9. Zapewne, “ironii zmysł przekorny”, skłonił MK do napisania niniejszego felietonu. Rzeczywistość jednak płata figle, także byłym wyznawcom prezesa:
    https://wprawo.pl/katarzyna-ts-pis-likwiduje-zasade-10h-wiatraki-zaleja-polske/
    Oto pis robi dokładnie to, co obiecała po. Jeszcze jeden, z niezliczonych dowodów, popierających tezę “zaawansowanych oszołomów”. Nie istnieje żadna istotna różnica pomiędzy pisem a po. Kaczyński jest jedynie bardziej odrażającą kreaturą od Tuska, bo Donek przynajmniej się przyznaje do tego, że jest ostatnią świnią, natomiast Jarosław Kaczyński wciąż udaje polskiego patriotę.
    Tak celem poprawy humoru.
    (www.youtube.com/watch?v=A6W3TsSXxIA)
    Niewesołe czasy idą, więc każda chwila wytwornego relaksu służy poprawie nastroju ludzi rozumnych. Tzn. mieszanych zgodnie z błotem przez ponoć tak z sobą wojujące ścierwo-media.

  10. Ufol ma duzo racji.
    PIS bedac w opozycji mogl wiecej wymusic na PO hamulcy, niz teraz gdy stracil wszelkie bedac u wladzy. Nawiazuje do fundamentalnej dla mnie polityki klimatycznej.
    Oni mowia jedno a robia drugie po czym wszystko zwalaja na Tuska.
    Ziobryscie nie lepsi – ostatecznie zgadzaja sie niemal na wszystko, dodatkowo kryja pisowskich aferzystow i tylko bredzą o LGBT.

    “antykasta” Ziobry to bylo nasylanie prokuratury na DPSy i szpitale gdy umieraly na covid pojedyncze osoby plus tropienie “siewcow smierci” na ulicach