Reklama

Ciekawe kto jeszcze miał takie wrażenie, że w ogóle nie kojarzył osoby ministra Adama Niedzielskiego, zanim ten, w środku „pandemii”, nie został ministrem. Zajmuję się polityką od 15 lat i przyznam, że ten geniusz był dla mnie zupełnym anonimem, on się chyba nawet nie pojawiał na tak zwanej „giełdzie nazwisk”, po dymisji Łukasza Szumowskiego. Postanowiłem nadrobić braki i przyjrzałem się karierze wybitnego eksperta, jak się okazuje, w każdej dziedzinie. Poniżej przedstawiam CV Adama Niedzielskiego i z puszczoną szczęką oświadczam, że czegoś takiego dawno nie widziałem, aby ekspert rządowy pasował do wszystkich rządów, w tak wielu departamentach i spółkach państwowych. Wydaje mi się, że to absolutny rekord i polecam lekturę najwyższej uwadze, ponieważ robi gigantyczne wrażenie.

Adam Niedzielski karierę zaczął za czasów rządów Włodzimierza Cimoszewicza, w 1996 roku trafił do Departamentu Polityki Finansowej i Analiz Ministerstwa Finansów, gdzie zajmował się analizą makroekonomiczną i długiem publicznym. Stanowisko utrzymał przez dwa lata, a od 1997 roku jego szefem był Jerzy Buzek. Od 1998 roku kariera Niedzielskiego nabrała wyjątkowego tempa i człowiek orkiestra okazał się niezbędny na kilku stanowiskach jednocześnie. Pracował w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową (1998–2004), w Katedrze Teorii Ekonomii i Polityki Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych (1999–2007), a w latach 2002–2007 był doradcą ekonomicznym w Najwyższej Izbie Kontroli, gdzie prowadził analizy dotyczące kontroli finansowych i wykonania budżetu państwa. Wszystko to działo się za kolejnych rządów: Jerzego Buzka, Leszka Millera, Marka Belki, Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego. Gdy nastały światłe rządy Donalda Tuska, wszędobylski Adam Niedzielski trafił do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, gdzie do 2013 roku był dyrektorem Departamentu Finansów Zakładu oraz Departamentu Kontrolingu.

Reklama

W 2016 roku, premierem Polski była Beta Szydło, a ministrem sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, wówczas nasz bohater Adam Niedzielski został dyrektorem Departamentu Strategii i Deregulacji oraz Departamentu Strategii i Funduszy Europejskich w Ministerstwie Sprawiedliwości. W tym samym roku nastąpił spektakularny powrót Niedzielskiego do ZUS, na początek w roli doradcy prezesa tej instytucji, ale już 23 listopada został dyrektorem generalnym w Ministerstwie Finansów. 12 lipca 2018, za rządów Mateusza Morawieckiego, minister zdrowia Łukasz Szumowski, powołał Adama Niedzielskiego na wiceprezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. 18 lipca 2019 ten sam Łukasz Szumowski, tego samego Adama Niedzielskiego awansował na pełniącego obowiązki prezesa NFZ, by 10 października uczynić prezesem. Wreszcie 20 sierpnia 2020 roku, Leonardo da Vinci naszych czasów, na mocy decyzji Mateusz Morawieckiego, został ministrem zdrowia i na tym stanowisku, niestety, zasiada do dziś.

Jak widać z przedstawionego CV, genialny człowiek, niezastąpiony od 24 lat, kolejno przetrwał rządy: Włodzimierza Cimoszewicza, Jerzego Buzka, Leszka Millera, Marka Belki, Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. W tym czasie Niedzielski był ekspertem: NIK, ZUS, PZU, NFZ, Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Zdrowia. Skoro już wiemy z jaką wybitną postacią mamy do czynienia to pora sobie odświeżyć pamięć i przypomnieć, jakie to spektakularne sukcesy odniosły instytucje, w których przez lata pracował Niedzielski? Która z jego „strategii”, bo on zawsze był od analizy i strategii, doprowadziła do fantastycznego funkcjonowania ZUS albo NFZ? A może jakakolwiek próba wysilania pamięci, to czysty masochizm, ponieważ gołym okiem widać, że mamy do czynienia z pospolitym karierowiczem od wszystkiego i niczego, który z zawodu jest dyrektorem? O ile przyjmiemy do wiadomości tę oczywistą recenzję, to musimy zdać sobie sprawę, że ostatnim etapem kariery Niedzielskiego jest Ministerstwo Zdrowia i w tym przypadku jego ignorancja oraz kabotyństwo masowo zabijają ludzi!

Reklama

55 KOMENTARZE

  1. To nie jest żadne zaskoczenie

    To nie jest żadne zaskoczenie. Niedzielski wygląda na karierowicza, zachowuje się jak karierowicz, mówi jak karierowicz (vide ostatni jego wywiad z Robertem Mazurkiem w RMF). Zatem nie jest wielką rewelacją, że naprawdę okazuje się on karierowiczem (oczywiście chapeau bas dla MK, że zebrał to wszystko "do kupy"). Dodatkowo jest on tego karierowiczem fuszerującym po kolei wszystkie "ekspertyzy" za które się brał. Fakt, że on od kliku miesięcy systematycznie dewastuje służbę zdrowia nie jest w tym kontekście zadziwiający. Natomiast niewątpliwą zbrodnią (tak, tak to trzeba nazwać!!) jest fakt, że Morawiecki zrobił takiego karierowicza centrum decyzyjnym dla najwazniejszych obecnie decyzji władzy. Ale – tutaj też bez zdziwień. Przecież Morawiecki to taki sam karierowicz, jak Niedzielski. Tylko Morawiecki "mierzy" znacznie wyżej. Obydwoje są tak samo cyniczni, tak samo głupi i tak samo bezwzględni.

       A tak na marginesie: Czy zauważyliście, że ostatnia decyzja o zamknięciu wyciągów narciarskich to jest takie "zamknięcie lasów i parków ver. 2.0"? Tyle, że zamknięcie wyciągów i koncentracja ferii szkolnych jest jeszcze znacznie głupsza, niż tamte "lasy". A gowinowe "uwolnienie wyciągów" połączone z utrzymaniem blokady hoteli i restauracji, to już jest szczyt szczytu absurdów. Tylko, że ludziom od tego nie do śmiechu.

  2. To nie jest żadne zaskoczenie

    To nie jest żadne zaskoczenie. Niedzielski wygląda na karierowicza, zachowuje się jak karierowicz, mówi jak karierowicz (vide ostatni jego wywiad z Robertem Mazurkiem w RMF). Zatem nie jest wielką rewelacją, że naprawdę okazuje się on karierowiczem (oczywiście chapeau bas dla MK, że zebrał to wszystko "do kupy"). Dodatkowo jest on tego karierowiczem fuszerującym po kolei wszystkie "ekspertyzy" za które się brał. Fakt, że on od kliku miesięcy systematycznie dewastuje służbę zdrowia nie jest w tym kontekście zadziwiający. Natomiast niewątpliwą zbrodnią (tak, tak to trzeba nazwać!!) jest fakt, że Morawiecki zrobił takiego karierowicza centrum decyzyjnym dla najwazniejszych obecnie decyzji władzy. Ale – tutaj też bez zdziwień. Przecież Morawiecki to taki sam karierowicz, jak Niedzielski. Tylko Morawiecki "mierzy" znacznie wyżej. Obydwoje są tak samo cyniczni, tak samo głupi i tak samo bezwzględni.

       A tak na marginesie: Czy zauważyliście, że ostatnia decyzja o zamknięciu wyciągów narciarskich to jest takie "zamknięcie lasów i parków ver. 2.0"? Tyle, że zamknięcie wyciągów i koncentracja ferii szkolnych jest jeszcze znacznie głupsza, niż tamte "lasy". A gowinowe "uwolnienie wyciągów" połączone z utrzymaniem blokady hoteli i restauracji, to już jest szczyt szczytu absurdów. Tylko, że ludziom od tego nie do śmiechu.

  3. Lubię czytać polityczne

    Lubię czytać polityczne felietony Gosodarza. W każdym znajduję ciekawą analizę omawianego tematu. Wyjątkiem są tzw. covidowe kawałki, gdzie Autor buduje treść w oparciu o fałszywe przesłanki. Tutaj słowem – kluczem jest "jeśli". Na całym świecie, wszystkie kraje do Covidu podchodzą podobnie. Polska nie jest wyjątkiem. Możliwe, że wszyscy robią to źle, ale jak dotąd nie wymyślono nic mądrzejszego. Przypisywanie Morawieckiemu złych intencji jest grubą przesadą. Każdy z nas może pisać co chce, ale dobrze gdy w poważnej publicystyce robi to z sensem.

    Po latach upokorzeń, po raz pierwszy w moim życiu, służba zdrowia zainteresowała się moim zdrowiem i z własnej inicjatywy zaproponowała mi przeprowadzenie badań specjalistycznych.

      • W miarę spójna koncepcja

        W miarę spójna koncepcja takiego rządu, ale pod czerwonym sztandarem powstała w latach sześćdziesiątych, na spotkaniu Mao ze Spinellim. Jedynym problemem do rozwiązania dla tych panów był nadmiar nieproduktywnych ludzi. Wydaje się, że Covid może rozwiązać ten problem. Także czerwona UE stara się jak może, by pozbywać się starszych i nieproduktywnych już osób nazywając to postępem wynikającym z unijnych zasad. Tylko jedna osoba na świecie publicznie przeciwstawia się takim praktykom. Nazywa się ona – Morawiecki.

        • “Nazywa się ona – Morawiecki.

          "Nazywa się ona – Morawiecki."

          Pan nie zdaje sobie sprawy, podobnie jak Morawiecki, ze strat, jakie niesie ze sobą jego strategia postępowania z COVID-em. Społecznych, materialnych, finansowych, wreszcie ofiar śmiertelnych jego polityki. Albo dokładniej – wytwarzanego przez tego esbeckiego, skrajnie nikompetentnego pajaca (Morawieckiego) bałaganu.

          Kiedyś te straty trzeba będzie podliczyć i podsunąć je Panu przed oczy. Na razie Morawiecki jest w pędzie, w biegu, dzieło zniszczenia zostało zainicjowane. A straty będą wielokrotnie wyższe od tego, co najwięksi krytycy Morawieckiego i Kaczyńskiego dzisiaj sobie wyobrażają.

           

          • Faktycznie, straty będą

            Faktycznie, straty będą ogromne… Tylko adresat nie ten. Jesteś już blisko, tylko nie potrafisz tego nazwać i idziesz na łatwiznę za tłumem krytyków Morawieckiego.

          • To ktom inny jak nie

            To kto inny jak nie Pandemiusz Morawiecki może zatrzymać plandemię w Polsce i ludobójstwo – wynikające z zablokowania normalnej opieki medycznej w zamian za przekierowanie całej opieki na walkę z bezobjawowym kowidem? 

        • Może i werbalnie się

          Może i werbalnie się przeciwstawia, ale praktyka jest inna. Największą grupą ofiar "zajoba" (niekoniecznie wirusa) są ludzie starzy i przewlekle chorzy. To przed nimi zamykają szpitale, to ich wozi się godzinami w karetkach, to im przerwano leczenie i odwołano zabiegi. Za to wszystko odpowiada Morawiecki. To na jego wachcie dzieją się te rzeczy.

          • Jeśli Pandemiusz Morawiecki

            Jeśli Pandemiusz Morawiecki od conajmniej dwóch miesięcy tego nie zauważył i ten cyrkowiec od maskowania się z Ministerstwa Plandemii, to niech mi ktoś wytłumaczy, czy on nie utrzymuje tego stanu celowo? Bo każdy kto przez przynajmniej dwa ostatnie miesiące widzi, że ofiar blokady opieki zdrowotnej jest 3x więcej niż ofiar bezobjawowego bożka kowida – skończyłby ten cyrk i przywrócił normalne funkcjonowanie szpitali i przychodni!

    • @Gimbusik: “Na całym świecie,

      @Gimbusik: "Na całym świecie, wszystkie kraje do Covidu podchodzą podobnie. Polska nie jest wyjątkiem." – To, że ktoś robi źle, nie znaczy, że Polska i rządzący nią mogą być w jakiś sposób usprawiedliwieni. Takie stwierdzenie mogłoby oznaczać, że skoro większość idzie z własnej woli do piekła, to my też musimy tam iść?

  4. Lubię czytać polityczne

    Lubię czytać polityczne felietony Gosodarza. W każdym znajduję ciekawą analizę omawianego tematu. Wyjątkiem są tzw. covidowe kawałki, gdzie Autor buduje treść w oparciu o fałszywe przesłanki. Tutaj słowem – kluczem jest "jeśli". Na całym świecie, wszystkie kraje do Covidu podchodzą podobnie. Polska nie jest wyjątkiem. Możliwe, że wszyscy robią to źle, ale jak dotąd nie wymyślono nic mądrzejszego. Przypisywanie Morawieckiemu złych intencji jest grubą przesadą. Każdy z nas może pisać co chce, ale dobrze gdy w poważnej publicystyce robi to z sensem.

    Po latach upokorzeń, po raz pierwszy w moim życiu, służba zdrowia zainteresowała się moim zdrowiem i z własnej inicjatywy zaproponowała mi przeprowadzenie badań specjalistycznych.

      • W miarę spójna koncepcja

        W miarę spójna koncepcja takiego rządu, ale pod czerwonym sztandarem powstała w latach sześćdziesiątych, na spotkaniu Mao ze Spinellim. Jedynym problemem do rozwiązania dla tych panów był nadmiar nieproduktywnych ludzi. Wydaje się, że Covid może rozwiązać ten problem. Także czerwona UE stara się jak może, by pozbywać się starszych i nieproduktywnych już osób nazywając to postępem wynikającym z unijnych zasad. Tylko jedna osoba na świecie publicznie przeciwstawia się takim praktykom. Nazywa się ona – Morawiecki.

        • “Nazywa się ona – Morawiecki.

          "Nazywa się ona – Morawiecki."

          Pan nie zdaje sobie sprawy, podobnie jak Morawiecki, ze strat, jakie niesie ze sobą jego strategia postępowania z COVID-em. Społecznych, materialnych, finansowych, wreszcie ofiar śmiertelnych jego polityki. Albo dokładniej – wytwarzanego przez tego esbeckiego, skrajnie nikompetentnego pajaca (Morawieckiego) bałaganu.

          Kiedyś te straty trzeba będzie podliczyć i podsunąć je Panu przed oczy. Na razie Morawiecki jest w pędzie, w biegu, dzieło zniszczenia zostało zainicjowane. A straty będą wielokrotnie wyższe od tego, co najwięksi krytycy Morawieckiego i Kaczyńskiego dzisiaj sobie wyobrażają.

           

          • Faktycznie, straty będą

            Faktycznie, straty będą ogromne… Tylko adresat nie ten. Jesteś już blisko, tylko nie potrafisz tego nazwać i idziesz na łatwiznę za tłumem krytyków Morawieckiego.

          • To ktom inny jak nie

            To kto inny jak nie Pandemiusz Morawiecki może zatrzymać plandemię w Polsce i ludobójstwo – wynikające z zablokowania normalnej opieki medycznej w zamian za przekierowanie całej opieki na walkę z bezobjawowym kowidem? 

        • Może i werbalnie się

          Może i werbalnie się przeciwstawia, ale praktyka jest inna. Największą grupą ofiar "zajoba" (niekoniecznie wirusa) są ludzie starzy i przewlekle chorzy. To przed nimi zamykają szpitale, to ich wozi się godzinami w karetkach, to im przerwano leczenie i odwołano zabiegi. Za to wszystko odpowiada Morawiecki. To na jego wachcie dzieją się te rzeczy.

          • Jeśli Pandemiusz Morawiecki

            Jeśli Pandemiusz Morawiecki od conajmniej dwóch miesięcy tego nie zauważył i ten cyrkowiec od maskowania się z Ministerstwa Plandemii, to niech mi ktoś wytłumaczy, czy on nie utrzymuje tego stanu celowo? Bo każdy kto przez przynajmniej dwa ostatnie miesiące widzi, że ofiar blokady opieki zdrowotnej jest 3x więcej niż ofiar bezobjawowego bożka kowida – skończyłby ten cyrk i przywrócił normalne funkcjonowanie szpitali i przychodni!

    • @Gimbusik: “Na całym świecie,

      @Gimbusik: "Na całym świecie, wszystkie kraje do Covidu podchodzą podobnie. Polska nie jest wyjątkiem." – To, że ktoś robi źle, nie znaczy, że Polska i rządzący nią mogą być w jakiś sposób usprawiedliwieni. Takie stwierdzenie mogłoby oznaczać, że skoro większość idzie z własnej woli do piekła, to my też musimy tam iść?

  5. Czy nie odnosicie wrażenia że

    Czy nie odnosicie wrażenia że Niedzielski zawsze znajdował się w odpowiednim miejscu, gdzie działy się jakieś istotne lub przełomowe wydarzenia? Kontroler jakiś, czy co? Warto dokładnie przyjrzeć się jego życiorysowi i promotorom jego kariery. W ten sposób można połączyć kilka wątków.

  6. Czy nie odnosicie wrażenia że

    Czy nie odnosicie wrażenia że Niedzielski zawsze znajdował się w odpowiednim miejscu, gdzie działy się jakieś istotne lub przełomowe wydarzenia? Kontroler jakiś, czy co? Warto dokładnie przyjrzeć się jego życiorysowi i promotorom jego kariery. W ten sposób można połączyć kilka wątków.

  7. Nie dało się zgładzić w

    Nie dało się zgładzić w Polsce norek przy pomocy ustawy – znaleziono inny sposób. Stwierdzono ostatnio przypadki zakażenia koronawirusem (SARS-CoV-2) u norek hodowlanych. Usłużne media – od lewej do prawej strony – już biją na alarm. "Wpolityce" pojawił się news pt: 'Pierwsze w Polsce przypadki zakażenia koronawirusem u norek hodowlanych. Obecność SARS-CoV-2 u ośmiu badanych zwierząt". Natomiast w "Polityce": "Wirus na fermach norek w Polsce. Trzeba bić na alarm?"

    Przy okazji, rodzi się pytanie, czy w następnej kolejności zaczną badać psy i koty…, które podbnie jak norki, nie tylko, że są podatne na zakażenia, ale w ogóle są nosicielami wielu koronawirusów. Czy zakażone zwierzęta trafią na Stadion Narodowy, gdzie jest jeszce wiele wolnych miejsc….?

      • W Europie Zachodniej,

        W Europie Zachodniej, szczególne w Danii, Holandii, RFN – na skutek nacisków ze strony partii Zielonych – wybito już miliony norek. Przy czym w Danii zrobiono to całkowicie bezprawnie, do czego przyznał się tamtejszy rząd. Dla usprawiedliwienia tej masowej rzezi poszukuje się obecnie usprawiedliwienia sugerując, że norki mogły być nosicielami koronawirusa…

        W moim przekonaniu genezą dla ustawy "piątka dla zwierząt" – stały się polityczne naciski na rząd w Warszawie, po tym, jak na Zachodzie zlikwidowano hodowle norek. Polska została zmuszona pójść w ślady innych krajów, aby polscy hodowcy nie uzyskali uprzywilejowanej pozycji na rynku kosztem hodowców zachodnioeuropejskich.

  8. Nie dało się zgładzić w

    Nie dało się zgładzić w Polsce norek przy pomocy ustawy – znaleziono inny sposób. Stwierdzono ostatnio przypadki zakażenia koronawirusem (SARS-CoV-2) u norek hodowlanych. Usłużne media – od lewej do prawej strony – już biją na alarm. "Wpolityce" pojawił się news pt: 'Pierwsze w Polsce przypadki zakażenia koronawirusem u norek hodowlanych. Obecność SARS-CoV-2 u ośmiu badanych zwierząt". Natomiast w "Polityce": "Wirus na fermach norek w Polsce. Trzeba bić na alarm?"

    Przy okazji, rodzi się pytanie, czy w następnej kolejności zaczną badać psy i koty…, które podbnie jak norki, nie tylko, że są podatne na zakażenia, ale w ogóle są nosicielami wielu koronawirusów. Czy zakażone zwierzęta trafią na Stadion Narodowy, gdzie jest jeszce wiele wolnych miejsc….?

      • W Europie Zachodniej,

        W Europie Zachodniej, szczególne w Danii, Holandii, RFN – na skutek nacisków ze strony partii Zielonych – wybito już miliony norek. Przy czym w Danii zrobiono to całkowicie bezprawnie, do czego przyznał się tamtejszy rząd. Dla usprawiedliwienia tej masowej rzezi poszukuje się obecnie usprawiedliwienia sugerując, że norki mogły być nosicielami koronawirusa…

        W moim przekonaniu genezą dla ustawy "piątka dla zwierząt" – stały się polityczne naciski na rząd w Warszawie, po tym, jak na Zachodzie zlikwidowano hodowle norek. Polska została zmuszona pójść w ślady innych krajów, aby polscy hodowcy nie uzyskali uprzywilejowanej pozycji na rynku kosztem hodowców zachodnioeuropejskich.

  9. Takie analizy zwykle są

    Takie analizy zwykle są niepełne, brakuje ważnej rzeczy – kim byli jego rodzice, dziadkowie, rodzina, czym się zajmują, czy zajmowali itp. To są bardzo ważne sprawy, zwykle pomijane, a tak wiele mogą wyjaśnić, bo cytując pewnego znanego publicystę: "w Polsce coraz bardziej umacnia się tak zwane dziedziczenie pozycji społecznej; dzieci aktorów zostają aktorami, dzieci piosenkarzy – piosenkarzami, a dzieci konfidentów – konfidentami, itd……..".

  10. Takie analizy zwykle są

    Takie analizy zwykle są niepełne, brakuje ważnej rzeczy – kim byli jego rodzice, dziadkowie, rodzina, czym się zajmują, czy zajmowali itp. To są bardzo ważne sprawy, zwykle pomijane, a tak wiele mogą wyjaśnić, bo cytując pewnego znanego publicystę: "w Polsce coraz bardziej umacnia się tak zwane dziedziczenie pozycji społecznej; dzieci aktorów zostają aktorami, dzieci piosenkarzy – piosenkarzami, a dzieci konfidentów – konfidentami, itd……..".