Reklama

Na początek małe podsumowanie „analiz” ze strony szwagrów PiS i kurczącej się grupy fanatyków, którzy będą powtarzać mantry o „wielkiej strategii” nad polityczną trumną PiS. Wczoraj mieliśmy charakterystyczną „dynamikę zdarzeń”, charakterystyczną dla lat 90-tych ubiegłego wieku, kiedy to jeden poseł zatrzaśnięty w toalecie potrafił obalić rząd. Od samego początku do samego końca Suski i reszta posłańców Kaczyńskiego biegali z kopertami po sejmie i obiecywali gratyfikacje dla tych, którzy zagłosują razem z PiS. Gdy uciułano większość, marszałek Witek zarządziła głosowania i wtedy posłowie Kukiza się pomylili, głosując za wnioskiem Kosiniaka-Kamysza o odroczenie obrad. Genialne – zakrzyknęli analitycy! Teraz Kaczyński dostał miesiąc na uporządkowania spraw. Jak wiadomo Kaczyński nie skorzystał z tej „analizy” i znów posłał Suskiego, aby ten pozbierał podpisy pod reasumpcją. W końcu przegłosowano kompletnie jałową i martwą prawnie ustawę, a wtedy usłyszeliśmy… Genialne – Prezes miał wszystko poukładane i „zaorał” opozycję!

Tyle głupot, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a prawdziwy obraz politycznej rzeczywistości jest do bólu banalny. PiS stracił większość sejmową, nie traci, ale stracił i dopiero gdy do tego doszło zaczęło się jedno wielkie polowanie na posłów, którym trzeba oferować niebotyczne stawki polityczne albo w spółkach państwowych, żeby zechcieli wesprzeć „obóz patriotyczny”. Jedyne działania, które PiS podjął według planu, to umowa podpisana z trzema posłami Kukiza i wyciągnięcie posłów „Porozumienia” przez Bielana. Obie te akcje były desperacją, wiele huku o parę transferów, tak niestabilnych, że w każdej chwili mogą wylądować w klubach opozycji. W efekcie desperackich i chaotycznych ruchów PiS uciułał wczoraj 229 głosów, a przy maksymalnym wykorzystaniu zasobów ma 231, w tym trzech posłów od Kukiza, paru niezrzeszonych i kilku w ostatniej chwili przekupionych. Przy takich proporcjach tylko polityczny szaleniec będzie bredził o „genialnej strategii” i stabilnej większości sejmowej. Kaczyński zrobił dokładnie to, o czym pisałem wczoraj, pokleił i powiązał drutem „koalicję” na jeden pakiet głosowań i za każdym razem będzie musiał robić to samo jeszcze większym kosztem.

Reklama

Wizje o „rządzie technicznym”, który musiałby się rozciągać od „Konfederacji” do „Lewicy” snują tylko polityczni bajkopisarze, ale wymiana Witek na opozycyjnego marszałka jest całkowicie realna. Do wykonania tego zabiegu wystarczy wyjąć zaledwie 2 posłów z egzotycznej „koalicji”, którą zbudował nie Kaczyński, tylko Suski. Po wczorajszych głosowaniach „wolne media” i koledzy z branży wylali tony gnoju na Kukiza. Jak długo Kukiz wytrzyma, zwłaszcza, że akurat on od PiS nie dostał nic? Wystarczy sobie przypomnieć, co Kukiz robił i gdzie był przez ostatnie lata. Zbieranina sejmowa stworzona przez PiS nie ma prawa przetrwać, a już na pewno nie da się w tych warunkach prowadzić jakichkolwiek dużych projektów politycznych. Gdyby opozycji udało się wymienić marszałka, to PiS praktycznie traci władzę i może się jedynie bawić w malowany „rząd”, który gnębi Polaków „pandemicznymi” rozporządzeniami. Na to wszystko trzeba jeszcze nałożyć konflikty wewnętrzne w „Zjednoczonej prawicy”, no chyba, że Morawiecki z Ziobrą nagle zaczęli się bardzo kochać i szanować, ale zapomnieli o tym powiedzieć na wspólnej konferencji.

PiS i Kaczyński w treści i formie z 2015 roku są skończeni, naturalnie nie ma to nic wspólnego ze słynnym „koniec PiS”, co powtarza się każdego dnia w TVN i GW, ale zaklinanie rzeczywistości „genialną strategią” jest równie żałosne. PiS się nie skończy jako partia, natomiast jako partia realnie rządząca już jest skończony. Koniec Kaczyńskiego, który swoim autorytetem trzymał za twarz całą partię i koalicjantów, jest równie oczywisty, taki polityk nie istnieje i nigdy już istniał nie będzie, czas zrobił swoje. O tym, że „Zjednoczona Prawica” praktycznie przestała istnieć zdecydowały dwa czynniki. Po pierwsze wewnętrzna wojna wewnętrzna i nie o idee, ale o stołki dla szwagrów. Po drugie poniewieranie własnego elektoratu „pandemią”. PiS nie tylko stracił większość sejmową, PiS stracił najmniej 15% wyborców i to wszystko razem wzięte zawdzięcza wyłącznie „genialnej strategii”. Przy odrobinie mądrzejszej opozycji Kaczyńskiemu zostałoby jedynie opowiadanie o zmowie sił antypolskich w „Gazecie Polskiej”. Przy takiej opozycji jaka jest, będziemy patrzeć jak to wszystko z obu stron gnije i się ze sobą miesza.

Reklama

28 KOMENTARZE

    • @zmb
      Spekuluję że to dopiero jak wpiszą C19 na listę zakaźnych i rozpoczną siłowe podawanie preparatu opornikom. Plan w sumie jest, druk 1449 też czeka, właściwie nawet już się proceduje. Bez tego “obowiązku” nadstawiania d–py nie będzie gwarancji na bezpieczne latanie np. do miejsc pamięci, oraz zasilania impulsami do czasu kolejnego wzmożenia patriotycznego o ile nastąpi, bo plan wymiany tzw dem-k…-racji przedstawicielskiej na demo-k…-rację … planowaną, również istnieje i bacząc co się po różnych wątpliwego prowadzenia fundacjach bredzi, to na obszar tzw niedorzecza dotarł i jest dyskutowane jego wdrożenie.

  1. PIS po stracie władzy już jej nigdy nie odzyska. W takiej formule się rozleci, bo wygonił od siebie ludzi ideowych, wartościowych, a zostawił mierne, wierne, ale mało wartościowe miernoty. Te miernoty w kolejnym rozdaniu pójdą bez sentymentu tam, gdzie będą frukty. I może się okazać, że nagle Suski pomaszeruje pod rękę z Lichocką i flagą LGBT w dłoni. Mam takie wrażenie, że Morawiecki do tego dąży i przejmie masę upadłościową, na bazie której stworzy “swoje” ugrupowanie. I biada nam, bo na scenie politycznej będą ugrupowania spod jednej PO-owskiej sztancy.

  2. PiS był odporny na każdy atak mediów i na każdy atak opozycji kiedy szanował wyborców. Matką i córką wszystkich problemów partii jest zdrada elektoratu, koniec kropka. Takie różne sztuczki z pogranicza PiS stosował już dawno, mimo to kierownictwo partii miało komfort, poduszkę bezpieczeństwa w postaci ogromnego poparcia wyborców. Baza wyborcza PiS została zmasakrowana atakiem na kościół, wolności obywatelskie, społeczeństwo, rodzinę. Brudne zagrywki “sanitarne” przeciwko produkcji mięsnej i futerkowej to już jest granda stulecia. Ludzie widzą te brudne gierki, to pogrywanie w kotka i myszkę z suwerenem, regularne kłamstwa pinokia. Kiedy kodziarstwo zblatowane z kastą sędziowską przyjdzie masakrować wierchuszkę PiSu, wysyłać na wieloletnią kwarantannę, wtedy nie ma szans na jakąkolwiek obronę “prawych i sprawiedliwych” przez ulicę. Oni nas lali kijem po plecach, my ich oddamy na pożarcie. To jest uczciwa zapłata.

    • @smartboy
      Jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Ciekawe czy w ramach mitycznej czwartej fali doczekamy się lockdownu na Podhalu i Podkarpaciu oraz zakazu wejścia do kościołów osób niezaszczepionych. W Ministerstwie Zagłady zapewne już wielu dostaje orgazmu na tę myśl.

    • Jeżeli na cokolwiek żywię nadzieję, to właśnie na depisizację. O realnej nie można nawet marzyć. Tzn. wyrokach śmierci, względnie dożywotniego obozu pracy dla zdrajców i ludobójców, lecz pozorowany łomot dla pisiorów także mnie ucieszy.
      Szczypta gorzkiej satysfakcji w stylu, plajtujące gadzinówki Sakiewicza i braci Karnowskich.
      III RP stoi bezprawiem. Jedynie odejście od kluczowej zasady ustanowionej przy powołaniu do życia tego chorego państwa coś by zmieniło na lepsze. Dokąd każdy wie, że:
      “My nie ruszamy waszych. Wy nie ruszacie naszych.”
      Będziemy tkwili, w mówiąc prawniczą kminą, imposybilizmie. Czyt. w bezkarności dla wszelkich łotrów. Sama ustawa znana powszechnie pod nazwą, lex tvn, przegłosowanie jej, itd. to oczywiście tragifarsa. Żenuje to nadęcie, zadęcie, z którego nigdy nic nie wychodzi. Załóżmy, że to uchwalą, prezydent podpisze i co się zmieni?
      Właśnie, kompletnie nic. Jarkacz, prymitywny aparatczyk o skrajnie wąskich horyzontach, znów się uraduje kolejnym, niby rozbiciem, totalnej opozycji.
      Odnośnie aktualnego zamieszania z Jarosławem Gowinem;
      Podtrzymuję nadal swój pogląd. Pisowcy próbują, z charakterystyczną dla siebie topornością, zrzucić z siebie odpowiedzialność za nadchodzący gigantyczny kryzys. Taki prostacki myk w rodzaju;
      Gdybyśmy zachowali stabilną większość w sejmie, to byśmy nowy ład uchwalili i kraj mlekiem i miodem by spłynął. Głosów nam brakuje, dlatego musimy oddać władzę w ręce ekspertów z rządu technicznego.
      Ten tymczasowy gabinet dopiero nam życie zatruje. Plandemia udowodniła naocznie prawdy roznoszone do niedawna wyłącznie przez oszołomów, np. takich, jak ja.
      M.in taką, iż podział na pis i tzw. opozycję totalną, faktycznie nie istnieje. Marna pokazówka.
      Spójrzcie Państwo choćby na wprowadzanie kowidowego zamordyzmu. Tzw. poważne partie murem za świrusem. Podejrzewam prostą kalkulację politruków z nowogrodzkiej. Jesienią, finanse dosłownie polecą na pysk. Polityka zagraniczna = jedna ruina. No to zwalmy wszystko na błędne decyzje niezależnych ekspertów.
      Ciemny lud to kupi. Przeprowadzimy wiosną wybory i pis je wygra, bowiem wyborca posiada pamięć złotej rybki. Większość nie skojarzy podstawowych faktów. Np. tego, że lockdown doprowadził do zniszczenia gospodarki i masowej pauperyzacji.
      Życzyłbym sobie, żeby ten chamski numer im nie wypalił. Niestety zdaję sobie również sprawę z tego, jak mały procent społeczeństwa stanowimy my, czyli ludzie świadomi. Na pomysł pt. powołamy rząd tymczasowy wskazuje, według mnie, również ostatnia akcja z podniesieniem pensji urzędasom. Swoiste wzmocnienie ichniej solidarności zawodowej. Boleśnie dobitny komunikat;
      Trzymajcie się systemu, bez względu na okoliczności, a nachapiecie się jeszcze więcej, niż dotychczas. Morale naszych, za przeproszeniem, administratorów wynosi słownie 0, więc o ich lojalność prezes może być spokojny.

    • Czy oni zostaną zmasakrowani realnie czy teatralnie to się dopiero okaże.
      Niemniej przy okazji można zauważyć ciekawą różnicę “kulturową” – Niemcy swoich przyd.pasów jakoś tam chronią, a nawet wynagradzają, natomiast plemienni wbijają w glebę i skaczą po głowie kiedy tylko mają taką sposobność. Więc gdyby ich faktycznie rzucili na pożarcie, choćby tylko dla swojej satysfakcji, to nawet zbytnio by mnie to nie zdziwiło.

  3. Sądzę, że Gowina wywalono z koalicji przed tymi głosowaniami (a nie po nich) głównie po to, żeby Suski miał z czym latać po Sejmie (tzn. miał konkretne propozycje wolnych stołków dla przekupnych). Warto także zwrócić uwagę, że wyeliminowanie Gowina poważnie wzmacnia pozycję Ziobry. Skoro wywalenie z koalicji kilku posłów od Gowina narobiło takiego galimatiasu w Sejmie, to co dopiero stałoby się, gdyby nagle z koalicji wyszło 19 posłów Ziobry? Ja wiem, że dla Ziobry wyjście z koalicji nie jest obecnie szczególnie atrakcyjną opcją. Ale mocny argument wobec Morawieckiego Ziobro ma. Zobaczymy, co będzie si e działo wokół głosowania nad pieszczotką Morawieckiego, czyli “Nowym Wałem”. Wcale się nie zdziwię, jeśli to właśnie Ziobro “uziemi” tą “być-albo-nie-być” Morawieckiego. A “w tle” “czai się” nadal sprawa Banasia. Zadałem sobie trochę trudu aby przeglądnąć listę przecieków z prokuratury dotyczących zarzutów wobec Banasia. IMO nie ma tam nic, co uzasadniałoby odebranie Banasiowi immunitetu. Owszem, może da się tam znaleźć jakieś wykroczenia skarbowe (czy da się udowodnić, że zawinione?), ale żadnych podstaw do poważnych zarzutów tam nie ma. Zastanawiam się więc, czy takie żałosne spartolenie wniosku do Sejmu o uchylenie immunitetu Banasiowi to nie jest przypadkiem “krecia robota” samego Ziobry. Ziobro nie wie, jaka jest procedura wnioskowania w tej sprawie i potrzeba aż Chmaja, żeby taki wniosek ośmieszyć? Dziwne to dla mnie wszystko.

    • @klamar
      Władzunia jest bliska implozji, co zaczyna docierać do niektórych urzędników i milicjantów. Doskonałe wiedzą że osoby, które zbyt gorliwie służyły poprzednikom wylecą z roboty. Dlatego zaczyna się strajk włoski i sabotowanie poleceń reżimu. Opisany przypadek to dopiero początek. Tak kończy arogancka władzunia mająca przewagę kilku głosów i robiąca wszystko, by zgnoić własny elektorat.

      • @Egon O.
        To czy jest czy nie jest jest zupełnie bez znaczenia. Nie o to tu zupełnie chodzi. Nie widzisz lasu.
        Lokalnie liczy się tzw system (na tzw “cywilizowanym” Świecie zresztą też). A ten trzyma się dobrze mimo pozorności glinianych nóg, mimo tego że jak co bardziej oczytana i ogarnięta gawiedź szemrze, cały bajzel zakazów i nakazów zwany żartobliwie prawem nie ma żadnej legitymacji co najmniej od 1992-ego, choć postuluje się że od ’84 a nawet ’78. To akurat detal bo istota jest w tym że wszystko to powstało na kłamstwie założycielskim, na masowym łamaniu “ani żadnej rzeczy która jego jest” a miejscami na przewinach z tytułu mitycznej piątki.
        Te wszystkie zwroty akcji, dramatyzm, monologi i tyrady to jest tylko przedstawienie i to nie istotne w treściach bo całość jest tak zaplanowana by było miejsce na improwizację, również nieistotną.
        Las to Nauka, nie igrzyska dla gawiedzi. Gospodarz wpuszcza nas w chaszcze (nawet nie “w maliny”) bo żadnego wodza nigdy nie było więc trudno mówić o końcu czegoś/kogoś co nigdy nie istniało. To jest mit, kolejny detal dla gawiedzi. Nieogarniający rzeczywistości właściciel kota został wyznaczony do roli. Ja zejdzie to szyld może zniknie, może się nie zmieni, ale rolę dostanie kto inny i wciąż ci sami ludzie z małymi zmianami niezbędnymi do następnych aktów będą zasiadać w okrąglaku i mieć płacone tymi samymi fruktami, wszyscy na takich samych zasadach.
        PO prostu nie ekscytuj się. Patrz lepiej na kwity jakie przepychają bo to na ich bazie będziesz dostawał od uniformów wpi…ol. Patrz na ten majątek który stanowi o sile państwa, patrz na przepływy kapitału, na obciążenia, a okupację gospodarczą, na kształtowanie percepcji.
        Gospodarz na pewno rozumie więcej ale z pewnych powodów robi wszystko by artykuły kazały właśnie wpatrywać się w korę jakiegoś mało istotnego drzewa z takiej odległości że nos krwawi i te same teksty twierdzą że ta kora to las. No nie. To nawet nie jest brut w okolicach lewego dolnego narożnika dziesięciozłotowego banknotu. To tylko jakiś chwilowy refleks świetlny.
        Nic się zupełnie nie stało, żadne koła nie odpadły. Jeden aktor się zmęczył a że był w improwizacji to się dało mu urlop. Jak odpocznie to wróci za jakiś czas. Gawiedź miała zajęcie a tymczasem zupełnie poza czyimkolwiek zainteresowaniem lecą takie rzeczy że zwykłym zajączkom mózg odparowałby w ułamku sekundy.
        I nie ma żadnej nadziei bo chociaż istnieje dokładnie jedno rozwiązanie to po dziesiątkach już lat nie ma nikogo kto by się go podjął, a ci którzy by mogli są za starzy albo dawno zeszli z tego świata.
        Po prostu bycie os…nym ze strachu lekko pasożytującym leniem śmierdzącym wierzącym w koszałki opałki z ołtarzy wymierzonych w calach jest obecnie cool, trendy, spoko i git.

  4. Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie – M. Morawiecki….
    ….
    Odrzućcie WSZYSTKIE narracje strachu
    Gdy walka o prawdę i wolność nabiera tempa, musimy uważać na zagmatwane wiadomości i stopniowany język, który ustępuje ważnej dziedzinie.

    Musimy skupić się na kilku kluczowych punktach we wszystkim, co piszemy/publikujemy, czy to do przyjaciół, do rodziny, czy do całego świata.

    Pandemia jest fałszywa. To nie przesada ani oportunistyczne nadużycie – po prostu FAŁSZYWA.
    _
    Testy PCR NIE DZIAŁAJĄ w diagnozowaniu infekcji, więc niekończące się „testy” są w dużej mierze tylko oszustwami napędzającymi zyski, a ilość „przypadków” jest bez znaczenia.
    _
    Większość diagnoz „Covid” to po prostu zwykłe przeziębienie lub grypa plus bezsensowny test PCR. A 99,9% osób, które „mają to” lub powiedziano im, że mają, wyjdzie z tego. A ci, którzy na to umrą, będą to prawie wyłącznie osoby w podeszłym wieku i bardzo chore i już umierające na coś innego. Tak jak przed 2020 rokiem, kiedy „Covid” był po prostu grypą lub zapaleniem płuc.
    _
    Szczepionka jest całkowicie niepotrzebna, nie działa i może cię okaleczyć lub zabić.
    _
    Twoja uległość nigdy nie sprawi, że to zniknie. Tylko opór może to zrobić.

    Więcej http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/9-covid-19/13-porzuccie-wszelka-nadzieje-ktorzy-tu-wchodzicie-m-morawiecki

    • @Smerf Maruda Ustka
      Dobre choć trochę zbyt narracją (i formą) przekombinowane. Sporo się właściwie zgadza prócz tego że C19 faktycznie istnieje choć na poziomie incydentalnym i był dość zjadliwy jeśli trafił na osłabiony organizm. Po prostu doklejono mu wszystko co wynika z wielu innych chorób układu oddechowego gdy tymczasem kłopoty z układem oddechowym są pobocznym skutkiem, czasem wyłącznie objawem. Kolejne wynikające z mutacji szczepy jak i odpowiedzi układów odpornościowych z drugiej spowodowały że jedyną pandemią jest pandemia durnowatych tekstów obu stron po internetach. W kategoriach chorobowych będzie to jednej z wielu powodów sezonowych katarów. W kategoriach lasu to jest ognisko turystów skupiające uwagę na sobie i odwracające od innych zagrożeń. Istoniejszym jest fakt tego co wokół całości zbudowano bo co prawda tylko miejscami (adaptacja) ale będzie wielkie zdziwienie jak prankedmiczność zniknie, a różne takie zakazy i nakazy żartobliwie nazywane prawe zostaną, w tym obowiązek sezonowego nadstawiania du..y, czy posiadania aplikacji/opaski/paszportu czy “gó..na na czole” dla “oznaczenia celu”. Tak jak się np. dziwnie zamortyzują/umorzą różne tzw zadłużenia czy długi (ale tylko tzw publiczne) a “niebędące podatkami” cykliczne obciążenia dla gawiedzi pozostaną bo “solidarnie” i “w zrównoważony sposób” trzeba łożyć na poczet “bezpieczeństwa” przed strasznymi zagrożeniami zdrowia i życia. Może nawet uniformowy będą mogły strzelać do nieoznaczonych i palić ich zwłoki (przetestowano na dalekim wschodzie), oczywiście by ratować życie…. innych.
      Nie takie fiku miku robiono, nawet lokalnie. Ktoś złodziej powiesił jakiś? Nie. Nawet kary śmierci nie ma w takiej UE (taka organizacja międzynarodowa w którą gawiedź wierzy choć jej działania i wspierających ją pasożytów und hochsztaplerów nie mają żadnej legitymacji – to piraci są) a tzw. trybunały stanu są bezzębne wszędzie.
      Tak że jak ktoś się chce udzielać prankdemicznie to “pożytecznych idiotów” może niech n ie cytuje tylko patrzy na tych myśliwych co odstrzał zajączków robią i na te kombajny zrębowe co za myśliwymi jadą. Bo to nie chodzi o przebudowę jak aspirujący do miana ludobójców mówią a o extinction i to z przedrostkiem mass, prócz samych aspirujących.
      Nie każę nikomu czytać książek i zajmować się prawdziwą Nauką. To trzeba zacząć tak od 4-6 lat żeby na starość coś rozumieć. Wystarczy że “spojrzycie na fakty i wyciągniecie wnioski” ale tak bez emocji.
      Jak widać żadna ilość zamordowanych ludzi dzisiaj nie jest przyczyną odwetu, a najnowsze wydarzenia pokazały że więcej ikry w ludziach jest z tytuły obrony gó..anych ołtarzyków liczonych w calach niźli śmierci pobratymców, choćby to najbliższa rodzina była.
      I tu rodzi się pytanie” komu chcesz takie artykuły podsyłać? Gawiedzi co to stoi pod szubienicą i niezależnie kogo wprowadzają krzyczy “powiesić go!” i obrzuca ekskrementami?

  5. A co za roznica? Morduja ludzi masowymi wyszczepieniami. Czy to robi Tusk, czy Kaczynski jest wsio rawno. Caly ten medialny zgielk o “przepychankach” to tylko sposob na zarobek dla ludzi nazywanych dziennikarzami. Klamstwo, klamstwo, jedno wielkie klamstwo. A teraz jeszcze masowy mord na narodzie.

  6. […] i potocznym rozumieniom, istnieje bardzo istotna różnica pomiędzy przymusem i obowiązkiem, co też doskonale widać w kodeksie karnym. Świadek ma obowiązek, ale nie może zostać przymusowo doprowadzony do sądu, […]