Reklama

We wszystkich mediach, od lewych do prawych, co zresztą trudno w tej chwili odróżnić, trwa nagonka na Polaków, którzy w grudniu przylecieli do Polski na Święta i swoją wizytą mieli roznieść “wariant brytyjski wirusa”. Gdyby ktoś nie pamiętał, to jeszcze parę lat temu politycy prześcigali się w ściąganiu Polaków i przerzucali statystykami. Dziś to ci Polacy mają być „siewcami śmierci”, bo nieodpowiedzialnie latają sobie po świecie. O przestrzeganiu obostrzeń, noszeniu masek i zostawaniu w domu zgodnie krzyczą  przedstawiciele wszelkich środowisk celebryckich, politycznych i dziennikarskich. Wybrałem kilku z nich, bardzo charakterystycznych w swojej bezczelności, bezkarności i głupocie, abyście sami mogli zrozumieć, jak bardzo jesteście nieodpowiedzialni, za Polskę, babcię i za innych:

Były minister zdrowia Łukasz Szumowski, wakacje w Hiszpanii

Eurodeputowany PiS Bolesław Piecha, wakacje na Kubie

Poseł Piecha z PiS poleciał na Kubę

Aktor Cezary Pazura, twarz kampanii “Szczepimy się”, wakacje na Malediwach

Edyta i Cezary Pazurowie na Malediwach. Oszczędzali na to

“Dziennikarz” Krzysztof Stanowski, twarz kampanii “zostań w domu”, lot z rodziną na Malediwy – maski do zdjęcia pod brodami

Zdjęcie

Na koniec przypomnę, że Polacy z Wielkiej Brytanii przylecieli do Polski na Święta, nie na wakacje i aby zobaczyć się z rodziną, a nie z kelnerkami w hotelach all inclusive. Aha! Jeszcze jedno, “rząd polski” zdecydował, że na Wielkanoc będą mogli przylecieć do Polski Izraelczycy.

Reklama
Poprzedni artykułMówcie mi jeszcze „prawi” hipokryci i kołtuny o stałości poglądów
Następny artykułStan wyjątkowy i godzinę policyjną wprowadzi wicepremier bezpieki Jarosław Kaczyński
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

8 KOMENTARZE

  1. Moja odpowiedź dla skurwysyna https://www.facebook.com/dominik.wojcicki.73/posts/1932397670231491

    Poziom manipulacji level hard. Ale z twojej strony. Wiele mam zastrzeżeń do Wielguckiego, jako zaciętego, (dla mnie z niezrozumiałych przyczyn, wroga Ruchu Narodowego i Konfederacji WiN) oraz piewcy Kaczyńskiego jako genialnego polityka i zbawcy narodu (szkoda że nie polskiego) przez ponad 10 lat nie dopuszczającego myśli że Kaczyńscy byli a jeden dalej jest zdeklarowanymi szkodnikami dla polskiej racji stanu, to w przypadku zajoba covidowego ma 100 % racji. Pisowcy, jesteście bandytami i mordercami. Prędzej czy później zapłacicie za zabicie ponad 100 tys. Polaków zamykając służbę zdrowia dla chorych na inne choroby niż grypa. Moim marzeniem jest abyście zapłacili za to własnym życiem.

  2. Mieszanie z błotem emigrantów, którzy w czasie świąt Bożego Narodzenia odwiedzali rodziny, stanowi trudne do opisania zbydlęcenie. Co przerażające, większość społeczeństwa zdaje się podzielać tą narrację kowidiotów. Jednym słowem, upadek obyczaju w typie dno i metr mułu poniżej. Zajobowe szaleństwo doprowadziło do wielkich strat nie tylko w gospodarce, czy medycynie, rozumianej tu szeroko, również jako statystyczna długość życia. Pisowcy skutecznie depopulują Polaków. Zniszczono też kulturę, oraz zachowania cechujące zdrowych psychicznie i cywilizowanych ludzi. Chodzi mi tu o podtrzymywanie więzi społecznych. Demolowanie obchodzenia kolejnych świąt to barbarzyństwo. Mentalny wandalizm, którego skutki będziemy odczuwać przez pokolenie, albo i dłużej.

    • O to im chodzi by maksymalnie nas podzielić, a później napuszczać jedynych na drugich. Taka szatańska taktyka, której uczą się akolici od swojego mistrza. To już nie jest nasz rząd, ale administracja rządząca “tymkrajem” w imieniu wirusa.

  3. Na załączonych zdjęciach widzimy twórców i propagatorów tego całego covidowego szaleństwa, którzy już mają dosyć stworzonego przez nich upiornego systemu. Dlatego uciekają, choć na chwilę, do krajów, w którym go nie ma. Ale wielu Polaków na taką ucieczkę nie stać. Muszą pozostać w swoich klatkach. Zamiast chwili wytchnienia, hodują gniew i frustrację. Każdego dnia coraz większą. Aż do krwawego wybuchu.
    Wtedy władcy będą musieli rzucić ludowi kogoś na pożarcie. Na przykład owych propagandzistów czy “ekspertów”, bo przecież sami nie pójdą pod nóż.