Reklama

Dlaczego akurat „Lewica” zanosi do sejmu najbardziej radykalny projekt sanitarny? Zagadka z pozoru prosta, ale warto się przyjrzeć wszystkim możliwym odpowiedziom, bo jedna odpowiedź byłaby sama w sobie błędna. Powszechnie się mówi i najczęściej słusznie, że poziom opozycji, z wyłączeniem „Konfederacji” i czasami PSL, jest taki, o jakim partia rządząca śni i marzy. Zdarzają się jednak inicjatywy polityczne, które są przemyślane albo przypadkiem trafiają w sedno i tak się dzieje z projektem „Lewicy”. Gdybym nie daj Boże był „Lewicą”, to dla własnego interesu politycznego dokładnie taki projekt bym złożył do laski marszałkowskiej. Pierwszy powód to własny elektorat, jak wiemy bardzo specyficzny i nazwijmy to najłagodniej jak się da – naiwny. Ludzie lewicy wierzą, że lasy w Australii nigdy nie płonęły, dopiero w ostatnim czasie tak się zaczęło dziać, gdy wzrosły ceny limitów dla emisji CO2. I to tylko jeden z wielu przykładów, jakie historie da się wcisnąć do lewicowych głów, bez większego wysiłku.

W sprawie obowiązku „szczepień” sytuacja ma się analogicznie, nie elektorat PO, czy Hołowni, ale właśnie elektorat „Lewicy” zajmuje pierwsze miejsce wśród tych, którzy chcą sanitarnego zamordyzmu. Pokazują to nie tylko wszystkie badania, do czego zawsze i wszędzie należy zachować dystans, ale wpisy i komentarze na forach publicznych. Innymi słowy „Lewica” absolutnie nic nie ryzykuje swoim pomysłem, ale dopieszcza swój elektorat, czyli z politycznego punktu widzenia celuje wyłącznie w zyski. Żadnego ryzyka, prosta robota i na tym nie koniec odcinania kuponów. Ruch „Lewicy” stawia w bardzo nieciekawej sytuacji pozostałe partie, szczególnie PO i Hołownię, nieco inny kłopot ma PiS, ale o tym za chwilę. Wczoraj redaktor Piasecki jakieś 17 razy pytał polityka PO, czy jego partia poprze projekt ustawy nakładający obowiązek „szczepień” i nie doczekał się odpowiedzi. PO chodzi wyłącznie o gonienie króliczka i zmuszanie PiS do podejmowania niepopularnych decyzji, bo wśród elektoratu PO, jakieś 30% jest przeciwna podobnym rozwiązaniom. Niemal identycznie zachowuje się PSL, a zdecydowanych głosów z strony „Polska 2050” póki co nie słychać.

Nie jest też żadną tajemnicą, że najwięcej przeciwników tych niekonstytucyjnych i bezprawnych rozwiązań jest po prawej stronie. Elektorat „Konfederacji” procentowo zajmuje pierwsze miejsce, ale liczbowo zdecydowanie bryluje elektorat PiS. „Lewica” przypadkowo albo z zamysłem, uderzyła z dwóch, a nawet z trzech stron. Po pierwsze zdobyła punkty we własnym środowisku, po drugie pokazała słabość opozycyjnej konkurencji i no wreszcie po trzecie PiS musi coś z tym wybitnie niekorzystnym dla siebie projektem ustawy zmierzyć. Od dawna nie zajmuję się podpowiadaniem PiS, co ma zrobić, istnieje jednak taki wątek tej sprawy, że na drobną analizę sobie pozwolę. W tej chwili zacznie się bieganie po sejmie z mikrofonami i pytanie o stanowiska poszczególnych klubów. Dosłownie minutę temu usłyszałem Siemoniaka, który stwierdził, że obowiązek „szczepień” to za daleko idąca inicjatywa. Wystarczy poczekać na oficjalne i potwierdzone przez najważniejszych polityków PO stanowisko i potem projekt ustawy wrzucić do pierwszego czytania.

Czy aby nie zwariowałem? Gwarancji nie dam, ale w tej kwestii raczej zachowuję się przytomnie. Gdyby w sejmie upadł projekt obowiązkowych „szczepień” i co więcej głosami PiS, PO i PSL, przeciw „Lewicy”, to mamy załatwiony ten dyżurny zamordyzm i straszak na amen. Na miejscu PiS nie zastanawiałbym się chwili nad oczywistą kontrą, naturalnie z zachowaniem chronologii politycznych działań. Najpierw PO musi ustami swojego kierownictwa, powtórzyć to samo, co powiedział Siemoniak. Dla pewności przydałby się jeszcze głos PSL i Hołowni, ale ten ostatni może być dowolny i nawet lepiej, żeby był za, wtedy mamy dodatkową wojenkę w ramach opozycji. Jest tylko jeden problem w tym wszystkim. PiS w obecnej kondycji moralnej i intelektualnej nie potrafi uporządkować najprostszych spraw i z tą również może sobie nie poradzić, a szkoda, bo lepsza okazja do zamknięcia tematu pewnie się nie pojawi.

Reklama

26 KOMENTARZE

  1. Załóżmy że posłowie przegłosowali inicjatywę lewicy i stała się ona “prawem”. Przymus szczepień oznacza że państwo staje się odpowiedzialne za wszystkie skutki tej genetycznej modyfikacji. O ile sprawdzi się tylko część ze stawianych obecnie hipotez, to setki tysięcy, jak nie miliony osób może zgłosić się o odszkodowania. Z drugiej strony przyjęcie takiej ustawy spowoduje spłukanie naszej konstytucji w kiblu. Jedno i drugie spowoduje rozpad państwa. I o to chodzi lewactwu. Oni zawsze chcieli jakieś międzynarodówki komunistycznej i rządu światowego, bez względu na ilość ofiar.

    Ciekawe kto jeszcze będzie chcieć tego samego?

    • @ Egon O.
      Państwo PiS ma w dupie obywateli. Odszkodowania i konstytucja to dla nich czysty matrix. Póki się da, narzucony Polakom żydowski, krzywoustny bydlak z resztą covidowej ferajny , kręcą miliardowe przekręty na szczepionkach, “testach”, respiratorach itp. Jak się nażrą, zostawią Nas do wykończenia hołowni i zandbergowi. Potem tylko Dług, Horror i Obczyzna.
      Pozdrawiam minorowo.

    • > Przymus szczepień oznacza że państwo staje się odpowiedzialne za wszystkie skutki tej genetycznej modyfikacji.

      lol. Trochę staromodny jesteś. Teraz nikt nie przejmuje się logiką. Skoro można izolować i szykanować niezaszczepionych mimo że zaszczepieni cały czas mogą zarażać siebie i innych to dlaczego oczekujesz, że w przypadku powikłań państwo zapłaci grosz? Wszystko pójdzie na konto długiego covida albo wręcz obciąży się niezaszczepionych.

      Zaszczepieni są już sformatowani, oni za wszystko będą winić tego kogo trzeba wystarczy im tylko pokazać cel w przekaziorach. Abstrahując od etyki, moralności, logiki takich staromodnych pierdół to trzeba docenić skuteczność architektów. System samokontroli udał im się cudnie. Gdyby nie to, że jestem na finansującym końcu tego kija to może bym nawet rozpływał się nad genialnością tej konstrukcji…

    • @Egon O. W przypadku wprowadzenia obowiązku szczepień, i wzięcia na siebie odpowiedzialności państwa za NOPy, to kto będzie płacił odszkodowania? Nie poszczególny polityk z własnej kieszeni, lecz ja, Ty, Pan, Pani, nasze dzieci. Nikt na tym nie zyska, wszyscy stracą oprócz kasy też zdrowie. Polityk opozycji który chce obowiązku szczepień jest albo tylko głupi bo słucha wyłącznie narracji mainstreamowej, albo też cyniczny, bo chce zamieszek aby ugrać coś dla siebie cudzym kosztem. Wprowadzenie obowiązku szczepień pokaże o co chodzi rządzącym – że nie zależy im na utrzymaniu władzy a na wyszczepieniu całego narodu, co z kolei oznacza że są na krótkiej smyczy bigpharmy lub są chorobliwie podatni na lobbing. Tacy też nie nadają się na polityków. Dla mnie to jest test intencji rządzących. Może przesyłać lekarzom i lokalnym politykom film z konferencji lekarzy i patologów w Reutlingen, co znajduje się w szczepionkach? Do znalezienia na kanale https://www.bitchute.com/channel/lechn/

  2. “…lepsza okazja do zamknięcia tematu pewnie się nie pojawi…” – Ale czy na pewno PiSowi zależy na zamknięciu tematu? PiSowi zależy na utrzymaniu tematu, podgrzewaniu atmosfery, skłócaniu ludzi, odwracaniu uwagi od innych rzeczy, jak np. od likwidacji energetyki. Taki stan po pierwsze znakomicie ułatwia rządzenie, po drugie stanowi alibi dla mocodawców, którzy najwyraźniej zaczynają się niecierpliwić (“łaski, o Władcy, staramy się, robimy co możemy, ale ci nam przeszkadzają, tamci sabotują, wicie, rozumicie, itd. itp…”). Wszak reprezentant Władców, pan Gates, zapowiedział koniec panściemy na lato 2022, więc czasu zostało niewiele.

    • Optymista z Ciebie. Witaj @Republikanin
      Szyld sekty sobie odpuść i pomyśl w perspektywie stawiając okupację i tyranię. Okno czasowe się zamyka więc za chwilę, może “dla jaj” od 13 grudnia (co byłoby niezłe zobaczyć to zdumienie gawiedzi), będzie gorzej niż grudnia pamiętnego, a jeśli nawet pozornie wyda się że nie nie, to co się odwlecze to nie uciecze. Było nie było syny tajnych trzyliterowców od kanalizacji prawdziwego podziemia, mają określoną mentalność, a republika żartobliwie zwana rzeczypospolitą nie znosi sprzeciwu. Nigdy nie znosiła. Taka teoretyczna natura pierwszej i praktyczna drugiej.
      Będzie się działo i będzie takie “wygrywamy” że zabraknie wsparcia do finalizacji czynności fizjologicznych. Tak rzadka będzie to operacja.
      Pozdrawiam

    • @Republikanin: “Ale czy na pewno PiSowi zależy na zamknięciu tematu?”

      To pytanie sformułowałbym nieco inaczej.

      Czy PiS posiada rzetelną wiedzę i wiarygodne dane dotyczące dalszych planów związanych z tym tematem?

      Z ostatnich wypowiedzi oraz komunikatów medialnych Ursuli von der Leyen wynika, że raczej testuje się kierunek powszechnych szczepień covidowych na terenie całej UE. Jeżeli tak, to zamknięcie tematu stanowi ruch w przeciwną stronę. Tak więc nawet jeżeli PiSowi zależy na zamknięciu to na tym zależeniu się skończy. Wiedzą o tym? Nie wiedzą?
      Nie znam się na polityce, więc może Piotr i/lub komentatorzy portalu podchwycą tę kwestię, o ile ma ona jakieś znaczenie dla całości.

      Tymczasem w WP wiadomości właśnie przeczytałem, że:
      “Patrząc jednak na całą Polskę, znajdujemy się już na szczycie IV fali epidemii. – Do przełomu grudnia i stycznia w Polsce zostanie osiągnięty próg odporności stadnej, co będzie oznaczać koniec obecnej fali zachorowań – mówi w rozmowie z WP dr Franciszek Rakowski, twórca prognoz epidemicznych z ICM UW. Choć zaraz też zastrzega, że sytuację może zmienić Omikron.”

      Dalej czytamy:
      “Poziom odporności, immunizacji społeczeństwa (przez szczepienie lub infekcję) wynosi już około 85-87 proc. Na przełomie grudnia i stycznia zostanie osiągnięty próg odporności stadnej, szacowany na 90-93 proc. To będzie kres obecnej epidemii – mówi dalej dr. Rakowski”

      Jeszcze to:
      “W lutym i marcu nie grozi nam już kolejna fala. Jeśli pojawią się infekcje wywołane wariantem Omikron, to powinniśmy określać to jako nową epidemię, a nie V falę aktualnego zdarzenia epidemicznego – komentuje.”

      Szkoda tylko, że nie wyjaśnia dlaczego powinniśmy określać to jako nową epidemię, a nie V falę. Może czepiam się słów…

  3. Cała opozycja, może z wyjątkiem Konfy, chce obowiązku szczepień. Jak mam nieszczęście ogladać tvn24 to oni tam już przebierają nogami, ponieważ marzą o ludziach na ulicy, protestach i walkach ulicznych. To najprostszy sposób, żeby pozbyć się rządu. Ten rząd powoli pełznie za światowym trendem, ale następny będzie galopował

    • @ billboardGA
      To mokre sny idiotów. Gdyby ludzie zaczęliby masowo umierać na skutek poszczepiennego syndromu nabytego braku odporności, to fala wściekłości oszalałego tłumu dopadnie też polityków prowyszczepiennej opozycji. W takim przypadku to nie będą zwykłe zamieszki obalające rząd i robiące miejsce następnemu, ale totalna anihilacja systemu wraz z jego ludźmi. Tylko na gruzach obecnych systemów będą mogli wprowadzić rząd światowy.

      • Chyba rozejdzie sie po kosciach. I miesniach.
        Efekty uboczne poki co sa umiarkowanie rzadkie bioroc pod uwage miliardy szepien.
        Jest troche “damage control” w postaci artykulow normalizujacych problemy sercowe u ludzi mlodych i dzieci, tak na wszelki, wypadek… Widzialem kilka naglowkow w stylu:
        “problemy z sercem i bole klatki piersiowej u dzieci zawsze byly bardziej powszechniejse niz myslales…”

        albo:
        “stres i samotnosc w czasie pandemii przyczynily sie do wzrostu liczby chorob ukladu krazenia…”

        Itd, itp… ale czyms takim nie daloby sie przykryc lawinowego wzrostu zachorowan. Pozyjom uwidim, ale na razie objawow paniki nie widac.

        Z innej beczki, ostatnio probowalem cos wygooglac o zwiazkach PBS z WEF i one sa faktyczne i oficjalne, przynajmniej ze strony WEF. Jak, drogi Egonie, Ty to widzisz? masz jakies hipotezy na ten temat? zwlaszcza dotyczace pojawienia sie PBS w pierwszym szergu, jej przemowienia nt. stanu Europy i pozniej podmianki…
        nigdy sie nie w ten temat nie wczuwalem, ale biorac pod uwage role WEF w awangardzie dzisiejszych przeobrazen, to moze byc bardzo niedoceniony watek.

  4. Mieszkam w Stanach. Ciężko tu dostać lewy certyfikat o szczepieniu od pielegniarki. Ale bratanek mojej żony załatwił sobie certyfikat w Polsce za 400 zł i pielegniarka nawet głośno się pytała “w które ramię”. Ale to była znajoma. Ponoć normalna stawka u lekarzy to 1000zł. Tak trzymać, Polak potrafi! P.S. Skala nieskuteczności i wręcz szkodliwości szczepionek jest coraz trudniejsza do ukrycia. Myślę, że do roku szczepienia zostaną zlikwidowane ale w międzyczasie cyrk będzie coraz większy. W Izraelu zaczynają szczepienia 4 dawką.

  5. …od 15 grudnia zamknięte będą dyskoteki, kluby i obiekty udostępniające miejsca do tańczenia,…
    …31 grudnia i 1 stycznia ograniczenie liczebności klientów w lokalach zamkniętych do maksymalnie 100, z wyłączeniem osób zaszczepionych….
    Czyli, jak widać “kluby”, to co innego niż “lokale” 🤣🤣🤣

  6. Wygląda też na to, że “lokal zamknięty” to co innego niż “obiekt udostępniający miejsca do tańczenia” Wiem! Zabronią tańczyć w Sylwestra! Będzie można tylko siedzieć przy stole, żreć i chlać! 🤣 Ja przepraszam za to małe trollowanko, ale nie mogłam się powstrzymać:))