Reklama

Zawsze i wszędzie staram się patrzeć faktami na rzeczywistość i chociaż dla mnie Jarosław Kaczyński jako wyjątkowy polityk przestał istnieć, to kompletnie się nie zgadzam, że jest politycznym beztalenciem. Czyny i osiągnięcia mówią same za siebie, Kaczyński potrafił dokonać niemal politycznego cudu i wbrew mediom, „elitom” oraz „Zachodowi” zdobył władzę, by w następnej kadencji powiększyć przewagę. Takich wyników nie osiągnie polityczny nieudacznik, zwłaszcza w ekstremalnie trudnych warunkach. I to jest pierwsza część faktów, druga wygląda zupełnie inaczej. Wszystko się kiedyś kończy i nawet najbardziej zdolni popełniają kardynale błędy, które przekreślają karierę i cały dorobek.

Dokładnie tak się stało w przypadku lidera PiS, skończyła się polityczna młodość, biologia ograniczyła możliwości i za tym poszedł cały szereg błędów. Nie ma i oczywiście nie będzie Kaczyńskiego z dawnych lat, chociaż tu i ówdzie ciągle pozostaje naiwna wiara w potęgę geniusza polityki, co się przekłada na jeszcze większe błędy. Wszystkich wymieniał nie będę, pisałem o tym wiele razy, zresztą aktualny błąd polityczny zawiera prawie komplet elementów szerszego problemu. Mieszanie w kadrach jest ulubionym zajęciem Kaczyńskiego i to na jego nieszczęście, bo nie jest żadną tajemnicą, że w tym obszarze trafia raz na sto. Wyrzucenie Gowina z koalicji samo w sobie nie było błędem, ale przekonanie, że tymi samymi ludźmi, których przejmie Bielan da się zbudować „obóz patriotyczny”, to już spora nonszalancja. Gdy powstawała śmieszna kanapa polityczna zwana „Republikanie”, Kaczyński osobiście się w ten projekt zaangażował i nadał mu rangę kluczowego partnera PiS. O ile Bielan już się w polityce nasiedział na różnych stołkach, o tyle jego koledzy z dawnego „Porozumienia Gowina” stworzyli „Republikanów” w jasnym celu – sięgnąć po władzę w ramach „Zjednoczonej Prawicy”.

Prawdę powiedziawszy nie chciało mi się sprawdzać ilu tych „republikanów” jest, ale ostatecznie zadałem sobie trud i naliczyłem dziewięciu, z czego połowa zajmuje ministerialne stanowiska. Pierwszym jest minister sportu Bortniczuk, drugim właśnie Mejza, w roli wiceministra, dalej minister bez teki Cieślak i sekretarz stanu Żalek . Gdy wiemy na jakim gruncie się poruszamy, to możemy sięgnąć do klasyki: „No więc właśnie. A Broński był podczepiony pod Korszula, a Korszul to z kolei człowiek Skąpskiego. Czy ty rozumiesz już?”. Stanisław Anioł antycypował i doskonale pokazał o co chodzi ze sprawą Mejzy. Kaczyński zapłacił bardzo wysoką cenę za wywalenie Gowina, nowa grupa to tacy ludzie, jak widać i dlatego będą bronić nogami i rekami Mejzy, aby nie osłabiać swojej nienaturalnie wysokiej pozycji w rządzie. Gdyby była zgoda ośmiu posłów „republikańskich”, którzy zajmują cztery stołki ministerialne, to Mejza dawno by poleciał i nie jest prawdą, że na nim jednym wisi koalicja. PiS ma jeszcze zapas w głosach, niewielki, jednak na tyle bezpieczny, aby nie robić sobie politycznej krzywdy z utrzymywaniem Mejzy na stołku.

W wyniku rozgrywek wewnętrznych Kaczyński znów postawił na złego konia, który zresztą nie pierwszy raz pogalopował w swoją stronę. Bielan jako lider politycznej kanapy, do tej pory nie zajął zdecydowanego stanowiska, co świadczy o tym, że albo chce bronić każdej szabli, bo nie ma ich wiele albo jest malowanym liderem zawdzięczającym stanowisko wyłącznie temu, że koledzy dostają posady od Kaczyńskiego. Nie chodzi o jednego Mejzę, tylko o ośmiu pozostałych „republikanów”, a taka liczba posłów wychodząca ze „Zjednoczonej Prawicy” oznacza koniec większości i to ze znacznym deficytem. Nie bez powodu z Nowogrodzkiej poszły komunikaty do „niepokornych”, aby Mejzy bronić, pomimo tego, że bronić się go nie da. Odejście Mejzy oznacza poważne turbulencje w klubie „lepszego Gowina” i jedynie dołożenie profitów tej grupce może utrzymać koalicję, ale na chwilę. Na drugim planie mamy około 20 posłów PiS protestujących przeciw sanitarnym reżimom i z tymi Kaczyński też poszedł na wojnę, nie mając żadnych rezerw i planu B.

Reklama

28 KOMENTARZE

  1. Kaczyński się bawi ulubionymi zabawkami w ulubioną zabawę. I nic innego go od tego nie oderwie. Ani nadmiarowe zgony młodych ludzi, ani drożyzna, ani perspektywa blackoutu ani ferment w milicji i wojsku po ogłoszeniu planów przymusowego “wyszczepienia”. Za chwilę pojawi się problem dzieci narodzonych i nie narodzonych z wyeliksirowanych matek. Ale to go nie wzruszy, póki może grać w swoje gierki.

    Niech się bawi. To ostatnie miesiące, kiedy może to robić.

    • Z tym roznie moze byc. Najwiecej zalezy od ruchów Putina, no i Berlina….

      A tak w ogole, nieistotne czy polityka PiS jest niedojrzala emocjonalnie. Liczy sie, ze nie mamy armii. I nie chodzi o ilosc rezerwistow, ktorym mozna rozdac mundury i kazac maszerowac w rytm piosenek…

      Czemu Polska nie zwrocila sie do USA o wypozyczenie abramsow oraz szybkie zawarcie umowy sprzedazy j.w.?

      • Trollowanie może być śmieszne, lub irytujące. Proabramsowe, twego autorstwa, zaliczam wyłącznie do drugiej kategorii.
        1. O nonsensie, wręcz debilizmie, jakim są zakupy usraelskiego sprzętu wojskowego rzeczowo mówi Marcin Hagmajer.
        https://www.youtube.com/watch?v=QbpOGFSjNow
        Polecam odsłuchać całą audycję. Konkretnie o militariach zaczyna się w dziesiątej minucie.
        Podsumowując;
        Czołgi, rakiety i inne, koszmarnie drogie wojskowe sprzęty z Usraela nam się nie przydadzą. Tak, zgadza się, w sytuacji autentycznej wojny byłyby bezwartościowe.
        2. Te zamówienia składane przez rząd pisu stanowią być może pierwszą turę wypłaty haraczu, który oficjalnie, ma się rozumieć praworządnie, uchwalił kongres USA a ówczesny prezydent Jankesów błyskawicznie piąty rozbiór Polski podpisał. Warto przypominać ten fakt, zwłaszcza tym, którzy nadzieje w Donaldzie Trumpie pokładali. Był równie za Żydami, jak jego następca w Białym Domu. Joe Biden różni się od poprzednika jedynie tym, że własnych sympatii nie ukrywa.
        3. Skoro zagrożenie szło i idzie z zachodu, to Polska powinna się zwrócić bardziej ku wschodowi. Niestety jedno wektorowa polityka sprawiła, iż staliśmy się wyłącznie przedmiotem w rozgrywce międzynarodowej. Ostatnie słowa Andrzeja Dudy nasuwają podejrzenia, iż nadchodzi kolejna faza. Zarówno jeśli mówimy o wielkim resecie, jak i o polinizacji ziem polskich. Kończy się etap łagodności, a zaczyna, surowości.

          • Co jest o tyle ciekawe, że kiedy Bidet był w opozycji to był przeciwko szczypawkom a kiedy role się odwróciły to zmieniło się też podejście. To chyba wyraźnie pokazuje, że syropek to narzędzie kontroli dla bieżącej władzy.

            Z drugiej strony u nas opozycja jest za kłuciem… “PiS PO jedno zło”?

  2. Muszę powtórzyć to co już było powiedziane, bo utrwalanie tezy o “geniuszu” Kaczyńskich a szczególnie Jarosława jest zwyczajnie szkodliwa a temat “geniusza” politycznego Kaczyńskiego był tu poruszny wielokrotnie. Według wielu komentatorów, Kaczyńscy wylosowali w Magdalence rolę “patriotów” i tak jak pejscy “doradcy” w czasach “Solidarności” ją przejęli i praktycznie unieszkodliwili, tak Kaczyńscy postąpili z patriotyczną częścią Polaków. Proszę sobie wyobrazić wprowadzanie tych wszystkich zamordyzmów przez platfusów, przecież od początku byłaby naparzanka i to nie tylko werbalna. Tymczasem “geniusz” Kaczyński, myślę że z wydatną pomocą służb specjalnych z bliższego i dalszego wschodu i zachodu, “niespodziewanie” przejął całą władzę w kiedyś Polsce, teraz, jak to duduś dobitnie wyjaśnił już polin. I to jest tajemnica całego “geniusza”, tu ma być polin a nie jakaś Polska…

    • Dzień Dobry @Adam66
      Gospodarz WIERZY (nie on jeden) że dawanie głosu żartobliwie zwane wyborami ma jakieś znaczenie i nie jest to tylko happening dla gawiedzi. Po prostu na czas dawania głosu wszyscy zaangażowani są uczciwi, sprawiedliwi, równi(!) i bezstronni. Normalnie nawet żadnej lewizny i wszystko kryształowo czyste. No i jeszcze to budowanie atmosfery, “ostatniej prostej”, że o niewiele głosów ten wygrał a ten nie…. 😀
      Sprawdzić i tak nikt nie sprawdzi bo tzw głosy są wkrótce po zmielone.
      Pozdrawiam

    • @ Adam66
      Kaczyński jest genialny. Udało mu się nabrać większość z nas. Najpierw na patriotyzm, później na to, że był niby przeciwnikiem “fałszywej pandemii”, teraz próbuje nas nabrać na antyniemieckość. Ciekawe czy, będzie próbował nabrać Boga, że robił to wszystko dla nas.

      • W tym negatywnym sensie może trochę tak, choć to w dużej mierze zasługa “niewidzialnej ręki” aby go wykreować na “patriotę”.
        To identycznie jak z Tuskiem – po wycofaniu tej “niewidzialnej ręki” widać ile jeden i drugi jest wart, czyli wielkie NIC.
        Z tym, że z folksdojczem sprawa była jasna od początku, natomiast Kaczyński jest jak Bolek 2.0, a właściwie to można nawet powiedzieć, że to Bolek do kwadratu albo i sześcianu.

  3. “Czyny i osiągnięcia mówią same za siebie, Kaczyński potrafił dokonać niemal politycznego cudu i wbrew mediom, „elitom” oraz „Zachodowi” zdobył władzę, by w następnej kadencji powiększyć przewagę.”
    Jarkacz nigdy nie był wybitnym politykiem, lecz od zawsze odznacza się jako zręczny zdrajca. Skutecznie wygasza realne ruchy patriotyczne, tradycjonalistyczne, czyli tzw. prawicę. Bliźniacy swoje sukcesy zawdzięczają Żydom, którym się od zawsze wysługiwali. Kto wprowadził chanukową celebrę do pałacu prezydenckiego?
    Pytanie retoryczne;
    “Mieszanie w kadrach jest ulubionym zajęciem Kaczyńskiego i to na jego nieszczęście, bo nie jest żadną tajemnicą, że w tym obszarze trafia raz na sto.”
    Prezes partii politycznej posiadający złą rękę do kadr, to mniej więcej tak, jak biegacz bez nóg, albo alpinista z lękiem wysokości. Jarosława Kaczyńskiego wykreowały i prowadziły przez lata usraelskie służby. Był potrzebny korzennym, aby unieszkodliwić ewentualne ożywienie polskiej tożsamości narodowej. Projekt wypalił, więc to właśnie niedoszły emerytowany zbawca przygotowuje grunt pod ustanowienie, już oficjalne, rzeczpospolitej przyjaciół polin.
    “Na drugim planie mamy około 20 posłów PiS protestujących przeciw sanitarnym reżimom i z tymi Kaczyński też poszedł na wojnę, nie mając żadnych rezerw i planu B.”
    Dwie bzdury w jednym zdaniu.
    Po pierwsze;
    Owi pisowscy posłowie przeciwni sanitaryzmowi są niczym yeti. Tzn. wielu o nich słyszało, lecz nikt ich nigdy na żywo nie widział. Plandemia pokazała oczywistą prawdę. Nasz parlament wygląda jak biblijne Sodoma i Gomora. Spośród 560 posłów i senatorów znalazł się tylko jeden sprawiedliwy. Nikt, poza Grzegorzem Braunem, konsekwentnie i rzeczowo przeciwko kretyniadzie nie zaprotestował.
    Po drugie;
    Gdyby ci, mityczni, pisowscy przeciwnicy zamordyzmu się nagle objawili, to dla prezesa żadnego problemu stanowić nie będą. Cała opozycja, poza konfą, popiera zamordyzm, więc czym żoliborski strateg miałby się przejmować?

  4. Na początku grudnia dyrektorka szkoły, do której chodzi moje dziecko, rozesłała za pomocą Librusa (dla niewiedzących – szkolnego dziennika elektronicznego) wiadomość z załącznikiem w postaci pisma datowanego na 1 grudnia 2021 r., z godłami i napisami Minister Zdrowia oraz Minister Edukacji i Nauki, o rozpoczęciu od połowy grudnia szczepień dzieci w wieku 5-15 lat i oczywiście z gorącymi zachętami, by rodzice tych dzieci zdecydowali się na ich zaszczepienie (prawie półtorej strony ple ple). Na końcu pisma wydrukowane: Adam Niedzielski Minister Zdrowia i Przemysław Czarnek Minister Edukacji i Nauki. Ale co ciekawe podpisów tych panów nie ma – wstydzili się czy bali? A może to była robota Niedzielskiego, bez porozumienia z Czarnkiem, i dlatego dzisiaj Czarnek tak odwinął się Niedzielskiemu?
    I tak przy okazji – szkoły mają promować szczepienia wśród najmłodszych uczniów na podstawie nawet nie podpisanych rekomendacji? Niedzielski do piekła!!!

    • Bezwładność tzw systemu @wrednick. Dzień Dobry. OD momentu kiedy udają że używają tzw podpisu elektronicznego nie zauważają że pisma drukowane podpisu są pozbawione. Debilizm funkcjonalny i to nie tylko na górze ale od samych dołów z obsługą tzw informatyczną włącznie. Inna sprawa że jeśli na piśmie MZ był podpis MEN to wyglądało to na fałszerstwo i proponuję zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa. Tu jednak mam wrażenie że ze zwykłego właściwego homo rzekomo sapiens strachu nikt tego nie uczyni.
      “Najfajniejsze” jednak są konsekwencje prawne stosowania się do pism bez właściwego podpisu i pieczęci. Wykonujący robią to… na własną odpowiedzialność, ponosząc samodzielnie pełnię konsekwencji, a umowni złoczyńcy są kryci i w razie czego np. taki prajm nawet może powiedzieć. że on przecież premierem nigdy nie był, a to co tam ludzie widzieli to tylko taki happening był, przedstawienie.
      Generalnie duża cześć cyfrowej utopi nie ma odpowiedniego umocowania prawnego więc system właśnie bezwładnie leci naprzód bo homo rzekomo sapiens w niego WIERZĄ.
      Tyle że to jest inercyjnie w piach. Wszystkie te nakazy, zakazy i kary to jest już wyłącznie terror psychiczny, indoktrynacja, a wymuszanie ich przy pomocy pałki jest terrorem.
      Pozdrawiam

  5. ” potrafił dokonać niemal politycznego cudu i wbrew mediom, „elitom” oraz „Zachodowi” zdobył władzę, by w następnej kadencji powiększyć przewagę.”

    Pewnie też wbrew tym samym mediom, elitom i Zachodowi zrobił Aligatora premierem, spuszczając uprzednio Szydłową w kiblu.

  6. Doceńmy użyteczność szczepiących się. To będzie siła która wywróci system:

    https://ddtorun.pl/pl/688_o-tym-sie-mowi/36320_nie-zyja-mlodzi-studenci-awf-u-rodzina-mowi-o-zabojczej-szprycy.html

    Zwróćcie uwagę na komentarze.

    Nie ma większego fanatyka niż neofita. Nie zrażać zaszczepionych, nie śmiać się z nich. Jak przyjdzie czas to będą najbardziej fanatycznymi żołnierzami przeciwko sanitaryzmowi… jeżeli tylko damy im szansę przejścia na nasza stronę. Pamiętajmy, wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.

    • @ Antyglobalista2
      Powinniśmy być wdzięczni tym ludziom, którzy umarli po wstrzyknięciu cudownego serum, że może w ten sposób ostrzegli innych przed rozpoczęciem lub kontynuacją genetycznej terapii. Jak nastąpi Wielka Kompromitacja to dwie grupy będą anihilować struktury władzy: zaszczepieni, których ta władza naraziła na śmierć lub kalectwo oraz niezaszczepieni, którzy będą się mścić za segregację i dyskryminację.

      • Dzień Dobry @Egon O.
        Ja bym się na detalach nie skupiał. Jest jak jest. Nie brać na własną odpowiedzialność próbek towaru od dilerów. Reszta…. w narracji “z d…pą” była.
        Spekuluję, że w tych wszystkich teoriach ogół homo rzekomo sapiens ma dojść do etapu kiedy wątli i zbyt silni wymrą (bo nie będzie lekarzy), pozostali będą głupi (bo nie będzie nauczycieli i wykładowców) oraz nikt ich nie obroni (bo nie będzie, wojska, policji, generalnie uniformów). Jak w każdy dużym i konkretnym projekcie, narzędzia do osiągnięcia kolejnych tzw kroków milowych, mają być takie, by zapewnić największą skuteczność i powodzenie a narrację do ich użycia można zmyślić (zgodnie z regułami). Po prostu “z gó..na bata nie ukręcisz”.
        Niestety wbrew urojeniom pewnych grup wyczerpujących w dużej mierze definicję pasożytnictwa, zapisanie nowych reguł w obrębie nakazów, zakazów i kar, nieustająco i nieustająco żartobliwie zwanych prawem, nie stworzy desygnatów, co najwyżej zapis myślenia życzeniowego, i będą to raczej, idąc hollywoodzką narracją “bardziej wskazówki niż reguły”, takie… “gó..no” właśnie. WIERZĄCYCH się nie uratuje, lub w tym co zawsze powtarzam: NIe da się uratować tych którzy nie chcą być uratowani.
        W zakresie WIARY. co umowne cztery/pięć lat odbywa się “narodowy” dzień pomroczności, w którym to daje się głos na czyjeś wybory i procent dających głos (zadziwiająco podobny do wszystkich innych tzw statystyk) WIERZY w ten dzień, że wszyscy i wszystko jest w ten dzień uczciwe, sprawiedliwe, nikt nie kłamie, niczego nie fałszuje czy nie kradnie, a wszystko mimo to, że przez pozostały czas czterech/pięciu lat, kłamstwo, kradzieże, lewe kwity są udziałem podobnego procenta ogółu homo rzekomo sapiens, choć nie jako dominanta to jednak mają swój mierzalny i bynajmniej nie marginalny udział.
        Paranoja to jedno z najłagodniejszych słów na ten stan rzeczy, ale tak to jest jak się twardą rzeczywistość miesza z urojeniami np. o “geniuszach polityki”, czy tam danymi od kłamców próbuje podważyć kłamców narrację. O operowaniu na wartościach urojonych już kiedyś wspomniałem… 🙂
        Pozdrawiam

    • @Antyglobalista2: pojawiają się w sieci różne zestawienia osób, którym przydarzyła się koincydencja ze skutkiem śmiertelnym. Uderzyła mnie bardzo duża liczba sportowców. Raczej nie jest to efekt “medialny”, bo nie widać grajków, komediantów ani pogodynek (oprócz Bzdurczoka). Wygląda na to, jakby działał jakiś dodatkowy czynnik ryzyka (kombinacja czynników): wysiłek fizyczny, dieta (węglowodany?), może jakieś “wspomagacze” (niekoniecznie zaraz sterydy anaboliczne)?

      • Witaj @Vateusz
        …proteiny, odporność wspomagana (niska naturalna), nadużywanie lub nieużywanie suplementów, choroby tzw cywilizacyjne, oczyszczanie, odchudzanie, “trawożerstwo” i wszystko co wpycha organizm w nierównowagę, nawet “rzucanie” palenia. Mechanizmy znane tyle, że tu czynnikiem jest uzbrojone (podobno?) rna. Mniejsza w czym to rna jest. Spekuluje się że przedział który tu w uogólnieniu nazwałem równowagą organizmu, jest dużo węższy, niż ten znany z faktografii, dla bardziej naturalnych przypadków z czynnikami skutkującymi znikaniem.
        Pozdrawiam

  7. Poczytałem komentarze pod podlinkowanym artykułem.
    Fanatyczni kowidianie oblewają groby młodych nieszczęśników werbalnym szambem. Rynsztok w rodzaju:
    (Pewnie się naćpali i dlatego się przekręcili.)
    Widać jednak, że system zaczyna trzeszczeć. Dawniej pewni swych racji, niektórzy rzecz jasna, zaczynają wątpić w skuteczność eliksirów. Absolutnie to nie oznacza, że przejdą, natychmiast, na naszą stronę. Żeby być płaskoziemcą trzeba mieć otwarty umysł, szczere serce i twardą dupę. Tego wszystkiego, w moim całkowicie subiektywnym odczuciu, rozczarowani nie posiadają, natomiast tracą przekonanie towarzyszące im na początku kretyniady. Należy kibicować tej przemianie. Jako konserwatywny ateusz autentycznie proszę wierzących;
    Módlcie się Państwo w tej intencji. Sprawdzony przez wieki okupacji i zaborów polski wynalazek, czyli bierny opór, również szkodzi wielkiemu resetowi. Każde działanie przeciw niemu zasługuje na pochwałę.

  8. Nie mam pojęcia, co realnie może zaszkodzić takim zwyrodnialcom, do jakich zaliczam również autorkę wyżej podlinkowanego tekstu. Agata Kołodziej sprawdziłaby się np. na stanowisku operatorki pieca w obozie zagłady. Również takiego, do którego skazańców wrzuca się żywcem. Zawsze mnie, w wieku dorosłym, irytowało tandetne dramatyzowanie w filmach dokumentalnych. Niby wzniosłe, w rzeczywistości żenująco płytkie, odczytywane przez lektora podniesionym głosem teksty w rodzaju:
    (Jak mogło do tego dojść?
    Jak ludzie ludziom coś takiego mogli zrobić?)
    Odpowiadam;
    Ludzie okrutni istnieją i wcale nie należy ich szukać wyłącznie wśród kryminalistów. Przecież ta, puki co, niezrealizowana esesmanka, jest przedstawicielką lokalnej, tfu, elity intelektualnej. Tak właśnie wygląda patologiczne zło. Nie musi mieć mordy gangstera.