Reklama

Pamiętam dwa zwrotne momenty w ciągu ostatnich dwóch lat, pierwszy gdy nazywano mnie wariatem, który nie widzi tego, co „cały świat widzi”, a drugi to naiwność połączona ze „sprzedał się”, gdy pisałem, że żadnej depopulacji i większego zamordyzmu nie będzie. Dziś mogę sobie usiąść i uczciwie napić się wódki z „pomarańczem”, tym bardziej, że jest jeszcze trzecia okazja, bo właśnie po wielu trudach ułożyłem więźbę na swoim garażo-warsztacie. Nie ma żadnego, ale to żadnego porównania do 1 listopada 2020 roku i 1 listopada 2021 roku. Wszystkie cmentarze są otwarte, idiotycznych gadżetów nie tylko na świeżym powietrzu nosić nie trzeba, ale na wypełnionych po brzegi cmentarzach.

I tak z grubsza wykazane różnice, a dalej jest jeszcze grubiej. Właśnie Niedzielski popruł rajtuzy i przedłużył obostrzenia do 30 listopada. Ktoś powie, że na głowę upadłem, bo z czego tu się niby cieszyć. Bez przesady cieszyć się nie ma z czego, ale jeśli się uważnie śledzi wyczyny tego pana i całej ekipy z Nowogrodzkiej, to się wie, że chodzi o „stare obostrzenia”. Od mniej więcej połowy lipca zaszczuwano Polaków, głównie z województw niezaszczepionych, że nikt się z domu nie ruszy, że wszyscy poumierają, a reszta może zapomnieć o: kinach, knajpach, teatrach i siłowniach. No i co? No i strach zajrzał w oczy, tylko tym razem nie prześladowanemu narodowi, ale upadłej władzy. W tej chwili nikt się tak nie boi obostrzeń, jak Niedzielski z PiS-em. Jedyni, którzy jeszcze kozaczą, to „eksperci”, głównie z „rady medycznej”, potem internetowi pajace, którzy się przerobili na kompletnych idiotów i na końcu „dziennikarze”. Każdy dzień przynosi ten sam skutek, wypalanie „pandemii” i tego procesu nie zatrzyma już nic. Z jednej strony ludzie widzieli masę absurdów i topornej propagandy, z drugiej po prostu przestali się bać „śmiercionośnego wirusa”. Nie ma tylu lodowisk w Madrycie, ciężarówek w Bergamo i respiratorów dla celebrytów, żeby to na nowo rozkręcić.

Istnieją takie tematy, które będą działać zawsze: aborcja, broń palna, tęczowe 56 płci, socjalizm kontra liberalizm, ale „pandemia” do takich tematów nie należy. Nie da się odgrzewać tej mistyfikacji w nieskończoność, to znaczy da się, ale nie ma mowy o powtórzeniu skali i przede wszystkim o realnym wywołaniu strachu w społeczeństwie. Teraz mamy zupełnie nowy etap „pandemiczny” i każdy z odrobiną oleju w głowie wiedział, że taki etap przyjedzie. Władza wie, że straciła argumenty, jednak nie wie, jak z tego bałaganu wyjść i to widać gołym okiem. Paradoks goni paradoks, teoretycznie najwygodniejszym środkiem jest stary sprawdzony zamordyzm połączony z przerzuceniem odpowiedzialności na ludzi, ale o to dokładnie chodzi, że ten argument kompletnie się zużył. Mało tego, próba przerzucania odpowiedzialności na pracodawców, właścicieli hipermarketów i w końcu policję, też się kończy irytacją i wykpiwaniem władzy. Jak sobie przypomnimy jakim „bogiem” był Szumowski i to dla wszystkich: „Gazety Polskiej” i „Gazety Wyborczej”, Włodka Czarzastego i Krzysztofa Bosaka, Nitrasa i Kurskiego, to dopiero wówczas zobaczymy, że jesteśmy w całkowicie innym miejscu i czasie.

Nikomu się nie sprzedałem i nie zwariowałem, jakby chciało wielu, zwyczajnie dwukrotnie trafiłem z diagnozą. Nie ma żadnej „pandemii”, chociaż wirusy oczywiście istnieją, nie będzie też żadnej „drugiej Australii” w Polsce, bo to już było i nie wróci, w każdym razie nie na tym paliwie i nie w ramach tej dogorywającej hucpy. W najbliższym czasie będziemy mieli teatr w teatrze. Niedzielski i PiS będą pokrzykiwać, grozić palcem, może nawet w panice jakieś dodatkowe obostrzenia wprowadzą, ale realnie żadnych wielkich zmian spodziewać się nie należy. Rządzący przez wiele miesięcy mieli komfort w postaci „Pandemicznego frontu jedności narodowej” i w takich warunkach każdy głupi potrafi rządzić. Teraz są w samym centrum sprzecznych interesów wielu grup społecznych, od „medyków”, przez opozycję, aż po własny elektorat, który właśnie im dziękują za blisko dwa lata poniewierania. Nastały prawo i sprawiedliwość, teraz PiS i Niedzielski boją się obostrzeń.

Reklama
Poprzedni artykułPiS dostaje 28% od CBOS i dalej nie wie o co chodzi
Następny artykułSiła tradycji, normalności i zdrowego egoizmu pokona każdą paranoję
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

34 KOMENTARZE

  1. Jeżeli, tak jak twierdzi Gospodarz żadnej depopulacji ani zamordyzmu nie będzie, to po co rozkręcali tę całą hucpę. W jakim celu Daszak przez lata podrasowywał wirusa, a kraje wydały grube miliardy na utrzymywanie gospodarek podczas lockdownu? Dla jaj? Z nudów?

    Niestety takich rzeczy nie robi się bez powodu. Niektórzy twierdzą, że za tym stoi depopulacja, inni że transhumanizm, jeszcze inni że totalne zniewolenie połączone z cyfrowym ID zawierającym wszystkie dane o niewolniku (“obywatel” byłby tutaj oksymoronem). Być może wszystkie powyższe hipotezy są prawdziwe, bo obecne szaleństwo to naprawdę gruba sprawa.

    To, że plan się zaczyna walić, nie jest zasługą jego miałkości, ale oporu. Coraz więcej osób zaczyna sobie zdawać sprawę że straci na Nowym Porządku Światowym. Do niektórych instytucji, takich jak armie, też dotarło że nie będą już potrzebne. I już zaczynają z tego wyciągać wnioski.

      • @ No nie
        To jedna z hipotez, o której pisałem kilka razy. Na razie nie wiadomo, czy utrata odporności ma charakter trwały, czy czasowy. Co do tego drugiego, to każda normalna szczepionka powoduje taki efekt. Po prostu część systemu odpornościowego jest “zajęta” zwalczaniem spreparowanych zarazków, szykując na nie odpowiedź immunologiczną – czyli najpierw ogólna odporność spada, by się później odbudować. Jeżeli następuje trwała utrata odporności, to osobnik nią dotknięty będzie wrażliwy na każdy patogen. Ludzie dosłownie będą umierać na katar. Mam nadzieję, że syndrom ten nie rozwinie się u wszystkich zaszczepionych. Oczywiście im więcej dawek, tym szkody mogą być większe.

          • @ No nie
            Bardzo dziwne, że dosłownie nic z tego typu wiadomości nie dotarło do Niedzielskiego i Morawieckiego. Albo są całkowitymi ignorantami, którzy zupełnie nie orientują się w najważniejszym wyzwaniu dla kraju, albo to wiedzą i nic nie robią by tę praktykę przerwać. Zapewne to drugie i by chronić własne tyłki zwalą wszystko na patoekspertów.

  2. Srandemia to teraz najmniejszy problem PiS-u.
    Recesja w UE pogłębia się a my jesteśmy montownią i poddostawcą dla niemieckiego przemysłu. Spadną zamówienia to zaczną spadać i płace a wzrastać bezrobocie. Inflacja dopiero się rozkręca. Wszystkie kretynizmy eurokratów na które zgodził się nie-rząd, dopiero zaczną dawać znać o sobie.
    Jesteśmy krajem w którym wg kaczki, klasa średnia to ci co zarabiają na poziomie niemieckiej sprzątaczki. Kto ma 7 klocków na miesiąc to cwaniak albo złodziej. Już widzę ten powszechny dobrobyt, jaki nam zafundują.
    Oficjalnie w mediach będą darli japy że, Bóg, Honor i Ojczyzna, a po cichu bez zająknięcia i bez skrupułów zrobią to co im nakazano. Do wyborów jakieś półtora roku. Dlatego teraz wszystkie siły PiS-u zostaną skierowane na front zaciemniania prawdziwej sytuacji w gospodarce. Tak by jakoś dotrwać, bez względu na koszty dla społeczeństwa.

    • @Jacuś C
      Witaj. Nie dopisałeś że przestajemy być również jadłodajnią. To wszystko to jednak tylko projektowe konsekwencje, bo nie jesteśmy esencją tego co nadchodzi, a raczej dzięki tępym bucom i tępym dzidom spod znaku pasożyten und hochsztapleren oraz ich kolaborantów, konfidentów i kurtyzan, zaczynamy być projektowym odpadem.
      O kierunkach tzw gospodarki było wiadomo od dekady, o projektach czy o planach często nawet wcześniej. Trzeba było grać z np. Chinami, ale skoro gramy cały czas z zaoceanicznymi “przegrywami”, to znaczy że z prajma taki ekonomista, i taki finansista jak z “koziej d..py trąba”. Ale to jest w właśnie ta narracja: “plusy” narodowe, flagi i orzełek ozłacany. “Plus sto do many”. Oni myślą tam u góry w kategoriach “Świata który przeminął”, “ekonomi która nie istnieje”. Można spekulować, że są na poziomie debili funkcjonalnych stulecia, w rodzaju klimatystów, tęczystów, wegeidioten czy lokalnie czerwonobłyskowicznych któr(zy/e) są tak ślep(i/e), że nie widzą jawnego prowadzenia przez trzyliterowców.
      Niestety “nowoczesny elektryczny pastuch” i ołtarzyki liczone w calach zrobiły swoje. Głowy są wypchane nawet nie sianem tylko jakimś emocjonalnym szajsem. Sprawa jest zwyczajnie przegrana, wszystkie są przegrane, i nie ma co się łudzić czy pocieszać np. narracją Gospodarza który sam nie zauważył, dawno temu, że bardziej przyda mu się obiekt z żelbetu na przyszłość niźli ładna szopka na ziemniaki. Jeśli prajm, CAŁY okrąglak, z przybudówkami stowarzyszeń pasożytniczych, spychają przytłaczającą większość homo rzekomo sapiens w kierunku klifu, to to całe bazgranie kredkami po wirtualnym asfalcie internetów nie da nawet pocieszenia. Tak jak nie ma sensu cieszyć się, że Ci ostatni wymienieni razem z częścią uniformów mają kolokwialnie “wywalone”. Szmaciany nawyk został. Umowna “połowa” lubuje się w roli zamaskowanych morderców, a większa ich część lata do dilerów po kolejne działki. Setki zakazów, nakazów i kar są wdrożone, a sam niedzielak ładnie się chwalił że kodeks wykroczeń został znowelizowany i można teraz grabić sześć razy więcej. No ale wszyscy byli zajęci “zabieraniem samochodów kierowcom” jak go nowelizowali, a teraz pitolą o “szmatach” zamiast dostrzec że istotą są możliwości karania “za jajco” w wysokości tym razem bardziej realnych trzydziestu kilo impulsów zwanych żartobliwie pieniędzmi.
      Większość zwyczajnie nie widzi lasu. Często nigdy go nie widziała. Żyje jakimś obrazkiem z trzema kreskowymi choinkami z przedszkola. Nieliczni widzieli prawdziwe drzewo, ale i tak nie ogarnęli jego ekosystemu. Braki w edukacji klasycznej albo raczej brak tej edukacji. Nie uczyli się. Zdawali jedynie ale nie uczyli.
      Popełniasz również jeden poważny błąd. Stowarzyszenia pasożytnicze nie robią żadnej tzw kampanii bo to kategoria “przykrywka”. Oni robią wyłącznie happeningi przed festynem dawania głosu przez stado w obliczu wyboru kogoś innego i strugania z niczego kolejnego barana który będzie prowadził owe stado na krawędź klifu.
      Pozdrawiam

      • Odnośnie ostatniego akapitu Twojego wpisu.
        Muszą zrobić kampanię. To taki substytut dzwoneczka uwieszonego na szyi tryka prowadzącego owce. Mieszkam na południu Polski. Uwierz mi, dla owiec jest ważne aby dzwonił dzwoneczek gdy się stadko przemieszcza. Dla dominującego barana ważne jest aby to on przewodził a inny baran go nie wysiudał. Dlatego pozory będą zachowane.

  3. Zbliża sie koniec korono ściemy. Czas postawić Morawieckiech i Niedzielskich winowajców pod sąd. Norymberga II.

    – Z ciężkim sercem, stawiam oskarżenie, że w majestacie prawa, nasza grupa zawodowa polskich lekarzy, z powodu śmiercionośnych wytycznych dotyczących terapii pierwszej fazy, zaniechania badania i leczenia, skazała na śmierć kilkadziesiąt tysięcy Polaków – mówi w rozmowie z DoRzeczy.pl dr Marta Roszkowska.

    http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/covid-19/aktualnosci/30-warto-poczytac-wrzesien-pazdziernik-2021

  4. Projekt koronka miał swoje okienko czasowe a ono powoli się zamyka. Wiadomo, że lobby medyczne optuje za niekończącym się przedłużaniem ale są jeszcze koła wojskowe, służby specjalne, sojusze itp a tam zapadają decyzje nadrzędne i o szerszym horyzoncie.
    Kontekst gospodarczy, przemodelowanie więzów gospodarczych, duszenie Chin – to wszystko jest dość czytelne.
    Jeśli chodzi o wymiar medyczny, to cały czas mam zagwostkę, czy jest to zwykła niewinna korupcja farmaceutyczna na opchnięcie szczypawki czy coś więcej. Po stronie wielkich mocarstw zachodnich ten projekt roi się od różnych szych wojskowo wywiadowczych, różne agencje maczały swoje brudne paluszki – tutaj bardzo śmierdzi i można podejrzewać złowrogie intencje.

  5. Ten artykuł zdaje się potwierdzać moje przypuszczenie, że jak przyjdzie co do czego, to Autor “każe” wszystkim znowu głosować na PiS.
    Akurat dosyć intensywnie śledzę, co mówi Bosak i nie przypominam sobie jego zauroczenia Szumowskim.
    No ale jak ma się “zamówienie” na stręczenie PiSu, to nie sposób prawdy pisać o Konfederacji.

    • Jak przyjdzie głosować to zobaczymy. Po koronce i wypaczeniach morawiecczyzny PiS utracił TRWALE zdolność samodzielnego rządzenia. Ziobryści są dogadani z konfą w zasadzie już oficjalnie. Nowy konstrukt na prawicy będzie się składał z oczyszczonego z unii wolności PiSu, Ziobrystów i Konfederacji. Ktoś głosujący na jedną z tych trzech formacji będzie głosował za tą samą koalicją. Alternatywą będzie KO, Razem, ten cały koszmarny PSL.

  6. Nie zgadzam się i to zasadniczo.
    1. Nie nastały prawo i sprawiedliwość, lecz oczekiwanie na nowy etap wielkiego resetu. Jako nieuleczalny antysystemowiec, jeżeli głosowałem, to na partie z poza układu okrągłego stołu. Dlatego i teraz pozostaję nieufny. Oni coś grubego szykują. O tym czemu tak sądzę, już pisałem, na niniejszym portalu, więc dziś się nie będę powtarzał.
    2. Pis będzie próbował przykryć kryzys propagandą, ale nie dadzą rady. Zwyczajnie, zbyt wielkiego, elegancko się wyrażając, bałaganu narobili, aby zamieść problemy pod dywan.
    3. Nie nastąpiło żadne masowe przebudzenie. Powiedziałbym, iż to zmęczenie ludzkiego materiału, a to kompletnie co innego. Większość być może ma już dosyć srowidowej kretyniady, ale nie przyznają się, nawet przed sobą, że dali się podejść i rozhuśtać emocjonalnie, niczym durne rozpuszczone bachory. Bestia, puki co, przeprowadziła, po mojemu, masowy test na inteligencję, oraz próbę radykalnego przewartościowania, w psychice zdecydowanej większości światowej populacji. Idzie mi tu rzecz jasna o propagandę szprycowania, czyli zgoda obywateli na upaństwowienie ich ciał. Dziwnie to współgra z wizją nowego totalitaryzmu, o której opowiadał Jacques Attali. Ten żydowski mason to ważna figura wypromował m.in Emmanuela Macrona. Świat Attaliego składa się, z nielicznej elity, oraz z pozostałej, że się tak wyrażę, zgrai ludzkich maszyn, które wierchuszka likwiduje, gdy staną się bezproduktywne. Rozumiem to jako niewolnictwo wsparte osiągnięciami nowoczesnej technologii.
    Nie twierdzę, że iście piekielny projekt inżynierii społecznej się powiedzie, ale jednego jestem pewien. Najgorsze z pewnością, dopiero przed nami.

  7. “… gdy pisałem, że żadnej depopulacji i większego zamordyzmu nie będzie”.
    Jasne. Szumowski chciał się tylko obłowić na maseczkach poprzez swoich kumpli narciarzy. Taka jest geneza całej histerii pandemicznej. A potem chciał się obłowić Niedzielski. I tak się to rozciągnęło w czasie. Ale spokojnie. Już się wszyscy obłowili którzy mieli się obłowić, to i pandemia się kończy. A już zaraz wróci Szydło z Brukseli zastąpić Dudę i znowu będzie tak jak było. Czekojta i ufojta, bo jak nie to zły Tusk.

  8. “Jak sobie przypomnimy jakim „bogiem” był Szumowski i to dla wszystkich: „Gazety Polskiej” i „Gazety Wyborczej”, Włodka Czarzastego i Krzysztofa Bosaka, Nitrasa i Kurskiego, to dopiero wówczas zobaczymy, że jesteśmy w całkowicie innym miejscu i czasie.”
    Żeby nie było, ponownie napiszę, bo może Kurka przegapił. Według mnie z całej Konfy Tak, jak trzeba zachował się jedynie Grzegorz Braun. Co nie oznacza, że należy bezczelnie łgać odnośnie niedoszłego tancerza.
    Bosak popierał, czy wręcz wychwalał pod niebiosa Szumowskiego?
    Kiedy i gdzie?
    Upraszam o choćby jeden, dający się zweryfikować przykład.

  9. Rozpoczął się Plandemii akt II: nagonka na niezaszczepionych. Każdy ma być wciągnięty do rejestru systemu. Jak to Dworczyk wyjawił, “wejść z proces szczepień”: – “…To, co jest szczególnie ważne, wśród osób, które szczepią się, nastąpił wzrost o 19 proc. tych, które szczepią się pierwszą dawką. To osoby, na których nam najbardziej zależy, bo wchodzą w cały proces szczepień – zaznaczył…..”https://nczas.com/2021/10/28/polska-trzecia-dawka-oficjalne-nop-y-inwigilacja-pracownikow-i-szczepienie-dzieci/
    Po to zakusy na coraz młodsze i młodsze roczniki, zaraz dzieci od lat 5 a za jakiś czas pewnie od 0,5 roku. Mam wrażenie że odpuścili starym, ze względu na ich zaawansowany wiek. Nie ma potrzeby by byli w systemie bo nie rokują. Dlatego pewnie znajoma osoba po 40, była indagowana o szczepienie przez lekarza, gdy przyszła odwiedzić do szpitala matkę staruszkę. I nie był to oddział zakaźny ani wewnętrzny tylko chirurgia. Co ciekawe o tym, że matka nie zaszczepiona ani słóweczka. Certyfikat ma mieć każdy i wszystkie działania Ministra Zagłady i jego świty są tu nakierowane.
    “….Władza wie, że straciła argumenty, jednak nie wie, jak z tego bałaganu wyjść i to widać gołym okiem….”
    Mogliby wyjść, mówiąc że mamy wystarczającą odporność, ponad 50% zaszczepionych plus odporni po przechorowaniu, więc szpitale sobie poradzą. Ale o czym my tu mówimy, jeżeli są ewidentnie skuteczne leki – amantadyna, iwermektyna, hydroksychlorochina, budesonid, a władza udaje że to nieprawda? Większego fałszu, obłudy i złej woli w życiu na tak wielka skalę nie widziałam.

    • @Iwonn
      Dzień Dobry
      Chyba tylko dzieci w wieku przedszkolnym uwierzą w “…nie wie, jak z tego bałaganu wyjść…” i to naprawdę takie nielotne dzieci. Gospodarz wypisując takie bzdury nie tylko traktuje ludzi jak idiotów ale zwyczajnie “pluje im w twarz”.
      Nikt z niczego nie ma zamiaru wychodzić i to nie jest żaden bałagan. Dokładnie tak się prowadzi projekty “społeczne”. Narracja musi być bo “stan zagrożenia” mobilizuje wystarczającą ilość homo rzekomo sapiens by całe stado szło w określonym kierunku (bo rodzima, bo dzieci, bo wnuki, bo rodzice, bo znajomi, bo praca, bo imprezy, bo duże mandaty, bo kredyty, bo sądy, bo STRACH). Jak się gawiedzi wyda że wychodzimy to już gawiedź zupełnie nie pozna rzeczywistości wokół. I… pogodzi się z nową “normalnością” choć będzie to raczej wieczne zagrożenie karę i/lub łomotem za anty klimatyczne, anty tęczowe, anty solidarne …. cokolwiek.
      Pozdrawiam

  10. Niczego PiS się nie wystraszył. Tak jak napisal Ufol i próbuje pisać Nikt Ważny ( aczkolwiek ten pisze kompletnie odpalonym i niezrozumiałym językiem ) kowid to wstęp do wielkiej zmiany społecznej polegającej ( generalnie ) na totalnym zmiejszeniu się konsumpcji i poziomu życia społeczeństw zachodnich. Społeczeństwa te od kilkudziesięciu lat zyją ponad stan , na kredyt . Częśc Państw południa Europy od ładnych dziesięciu lat zyje z dodrukowanej kasy przez EBC. Zobaczcie na produkcje samochodów. Nagle ( po poltora roku od rozpoczęcia pandemii ) zabrakło chipów i produkcja samochodów stanęła. Wszyscy producenci solidarnie musieli zmniejszyć produkcje o ok 40 % . Tłumaczenia , że tu sie spalila fabryka a tu sa większe zamówienia z innych branż sa po prostu smieszne. Sądzicie , że np. Mercedes , który produkuje samochody za 60-80 tys Euro nie jest w stanie przebić ceny za półprzewodniki ???. Po prostu dla Europejczyka ma być nie nowy samochód co pięć lat ale ( jeżeli w ogóle będzie cie stac na jego utrzymanie ) co 15 czy 20 lat. Tak to ma wszystko wyglać i będzie to wprowadzone. Protesty na zachodzie póki co są słabe ( może się zwiększą wraz ze wzrostem biedy ) i na pewno nie powtrzymają władz. Tutaj na forum tworzycie sobie bajki o przebudzeniu , końcu świrowirusa ect. Lecą teksty – “wczoraj byłem w galerii handlowej – 90 % bez kagańca , ochroniarz z maska na brodzie udaje , że nic nie widzi” i same ochy i achy “u mnie też”. A to bzdura. Jak PiS będzie chciał albo bardziej musiał zaostrzyć przepisy to nikt nic nie zrobi.

    • @pawlib, szkoda tylko, że obżarte konsumpcją społeczeństwa zachodnie traktuje się tak samo jak nas, którzy dopiero co ledwie wyszliśmy z biedy pt. komuna. Gdzie konsumpcji było mało, nie było niczego a przynajmniej nie było dóbr materialnych na każde zamówienie i zawołanie. Czyli uwolnienie rynku w Polsce i rozkręcenie konsumpcji było po to, żeby Polacy dali jeszcze bardziej dorobić się korporacjom i zaciągnąć mnóstwo długów. I na to wszystko ci wielcy gracze patrzyli ze spokojem a teraz postanowili to wszystko zwinąć. To trzeba było nie rozwalać nam tej komuny. Przynajmniej dla nas tego szoku by teraz nie było. Ponadto, ciekawe co na to ci wszyscy producenci RTV AGD, auto moto, odzież i inni? Nie dociera do nich, że grają w samobójczą dla siebie grę? Ale domyślam się, że celem jest pozostawienie kilku naprawdę wielkich korporacji. One zagarną rynek wszystkiego co do życia potrzebne a reszta szybciej lub wolniej padnie. Tylko jeszcze o tym nie wiedzą.