Reklama

Od wczoraj jestem mało szczęśliwym urlopowiczem, chyba się nie nadaję na wypoczynek. Przyjechałem nad Bałtyk, wszystko pięknie, ale nie ma porównania do Biskupina. Po jednym dniu brakuje mi już narzędzi i remontów, mojego ulubionego kubeczka, lasu i świeżo wylanej płyty pod garażo–warsztat. Cóż, jakoś się do tego wtorku przemęczę i dopiero od środy zacznę odpoczywać na własnych śmieciach. Dziwne? Możliwe, ale po pierwsze to się chyba starość nazywa, a po drugie kompletnie się gubi przy newsie jaki dziś o 8.30 przeczytałem, bo słabo mi też idzie spanie na urlopie. Jarosław Kaczyński w wywiedzie dla PAP powiedział: „Zlikwidujemy Izbę Dyscyplinarną w tej postaci, w jakiej funkcjonuje ona obecnie; we wrześniu pojawią się projekty rządowe dotyczące tej sprawy”.

Co bardziej odważne Panie w podobnych sytuacjach krzyczą: „cycki do ziemi opadają” i chyba nic lepszego w formie pierwszego komentarza nie spłodzę. Kaczyński po działaniach Komisji Europejskiej i orzeczeniu TSUE, czytaj zleceniu Berlina, oficjalnie potwierdza, że wszelkie rozkazy zostaną wykonane. Przeleciało mi przed oczami jakieś 10 lat życia, które w sporej części poświeciłem, aby ten naprawdę wybitny i do niedawna mądry polityk, mógł razem z Polakami „zmieniać Polskę”, jak to było zapisane w umowie społecznej. Teraz nie znajduję dla siebie innego słowa niż frajer, co niestety nie jest największym i tylko moim problemem. Znikąd ratunku, od dawna było jasne, że PiS się skończył w znanej postaci, kto myślał na chłodno widział też, że czynniki biologiczne i Morawiecki wywołały w Kaczyńskim nieodwracalne zmiany. Istnieje jednak różnica pomiędzy wiedzieć, czy nawet być przekonanym, a osobistym potwierdzeniem ze strony Kaczyńskiego, który nadal w jakimś zakresie PiS zarządza. W pierwszym odruchu się uśmiałem, ale był to gorzki śmiech i pewnie ostatecznie bym zapłakał, gdyby nie fakt, że nad upadkiem PiS i Kaczyńskiego rozpaczałem dużo wcześniej, gdy to było „zdradą” i „kto mi płaci”.

Reklama

Pomijam te opinie nierozumnych i w części płatnych, nomen omen” „patriotów” oraz radnych i aktywistów PiS z rodzinami na anonimowych kontach w Internecie, by skupić się na istocie. Gdyby wczoraj Piotr Wielgucki napisał, że Jarosław Kaczyński zlikwiduje Izbę Dyscyplinarną, to zostałby uznany przez zwolenników Kaczyńskiego za ostatnią łajzę. Po tym jak Kaczyński sam to ogłosił, pozostanie w oczach zwolenników geniuszem i słynnym „wielkim strategiem”. Właśnie dlatego od ponad roku nie jestem już zwolennikiem Kaczyńskiego. Nie za bardzo potrafię wypoczywać na urlopie, ale jeszcze bardziej nie umiem przestać myśleć i jak to mówią politycy, niestety tylko mówią, chcę być przyzwoitym, gdy nie bardzo wiadomo jak się zachować. Z taką polityką i takimi politykami nie chciałbym mieć nic wspólnego, ponieważ dokładnie z takimi politykami i polityką przez dziewięć lat walczyłem i jak mi się wydawało PiS z Kaczyńskim byli po tej samej stronie. Życiowa polityczna porażka, nie pierwsza zresztą, za to na pewno ostatnia. „Obóz patriotyczny” wyleczył mnie z wszelkiej naiwności, co do tego kim są ludzie z układu: „my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”. Przez pierwsze lata jeszcze to jakoś wyglądało, od dwóch lat wygląda jak zawsze.

Wprawdzie co więksi desperaci mogą się jeszcze chwytać takich didaskaliów, jak „krok w tył, po to, że ostro pójść do przodu”, ale te wygłupy nie zasługują na żaden komentarz. Kaczyński swoim działaniem w 110% przeczy własnej doktrynie, że nikt w Europie ze słabymi nie rozmawia poważnie. Polska pod rządami PiS wykonała wszystkie, w tym najbardziej idiotyczne i wprost naruszające polską suwerenność decyzje i postanowienia. Izba Dyscyplinarna jest likwidowana z jednego powodu, cyniczny karierowicz Morawiecki przekonał Kaczyńskiego, że w ten sposób Polska ocali 760 miliardów kredytu z UE, co jest głupotą albo agenturą w czystej postaci. Żal na to wszystko patrzeć, jedyne co mnie pociesza to dokonany wybór ponad rok temu, bo dziś musiałbym w tym bagnie siedzieć po uszy i prawdopodobnie z błota nie otrzepałbym się nigdy. W Polsce polityka przestała mieć jakiekolwiek znaczenie, wchodzimy w okres bezhołowia i nic tego nie zmieni.

Reklama

46 KOMENTARZE

  1. Następne kroki Kaczyńskiego:
    1) Likwidacja energetyki
    2) Likwidacja produkcji mięsnej i futerkowej (rozkułaczanie)
    3) Zduszenie przedsiębiorczości podatkami
    4) Nastawienie się na elektorat socjalny
    5) Przymus szczepień
    4) Wspieranie przedsiębiorstw państwowych

    Prawica.. prawda?

  2. Ostatnio jest modne poszukiwanie ruskich agentów. Podobno są nimi osoby niechcące ryzykować zdrowiem wprowadzając do swego organizmu prototypowy preparat mRNA i ostrzegające przed tym inne. Jednak wydaje się, że ruscy agenci powinni proponować zgoła coś przeciwnego.

    Ale najbardziej wartościowym agentom powinno zależeć na ośmieszeniu i kompromitacji Państwa Polskiego. Tak, aby połowa obywateli miała to państwo w głębokiej pogardzie, a połowa uważała za represyjną organizację, działającą po to, by ludziom zamienić życie w koszmar. Czy może znacie taką grupę?

  3. Coś prawdy w felietonie Gospodarza jest. Kasta nie pozwoli na dyscyplinowanie swoich w żadnej formie, dlatego te ustępstwa tylko ich rozkręcą do dalszych najazdów na Polskę. Nie wierzę że nie ma Kaczyński planu B aby to zakończyć uczciwie?
    Jedno mnie wku….a tak jak obraził Trzaskowski ludzi niezaszczepionych i popierających PiS dawno nie czytałam. Im wolno dosłownie wszystko, gdyby nie patrioci i faszyści nasi według lewaków to Polska była by krajem – złotem i miodem płynąca….

    Ale to już było – ja nie zapomniałam…

    • @naturalna Marysia
      Kaczyński już nie ma planu B. Nie te czasy i nie to zdrowie. “Białko kolca” i gnijące kolano robią swoje. Ale ciekawszym zagadnieniem jest to, czy Ziobro ma jakiś plan B, gdy Kaczyński jednym kaprysem zdemolował całą jego robotę i dorobek. Wygląda na to, że odwoła się do 18 rozdziału Apokalipsy Św. Jana.

    • @naturalna Marysiu
      Możesz nie pie..olić?
      Patriotów to znaleźć na cmentarzach. Strzałwkostki czy Kałczystki, różnica żadna. Chyba nie czytałaś co twój (chyba) zwyrodniały idol agnostyk pseudopatriota …pejski w tzw. wywiadzie nagadał. Godny, właściwe godni następcy przeszłych tyranów kończących na pieńku, gałęzi, tudzież wynalazku który nazwę wziął od nazwiska francuskiego chirurga.
      Pewnie w miejsce przykładu tzw patriotów podałabyś jakiś mentalnych potomków tych z Thule, Vrill, Ahnenerbe czy nawet Werewolf i Odessy. Fizycznych potomków myśli tych których wschodni przywieźli na tankach a zachodni pozostawili jako śpiochów.
      Nie ma znaczenia czy wytracają nas w nie naszych bitwach, gazują w komorach, strzelają w tym głowy czy rozstrzeliwują przy przyszłej masowej mogile. Nie ma znaczenia czy nas wieszają czy podają powoli truciznę wmawiając że to dla naszego dobra. Nie ma żadnych patriotów póki w ramach “każde życie się liczy”, pedofilom budujemy ośrodki i zapewniamy wygody, pasożytom i hochsztaplerom pozwalamy dyktować jak mają żyć zwykli ludzie, a jednocześnie Ci zwykli często głodują i to nie z własnej winy.

      Tak że ten, @”marysiu”, nie pie..ol. Ja stary jestem, życiem z dziesięciu bym obdzielił, a i tak pewnie by zwariowali. Piach coraz bliżej i do stracenia w zasadzie nic chyba że jakieś “marysie” będą pitolić o “zdrowiu i życiu” oraz innych doczesnych “pierdoletach” dla wielbiących właścicieli kotów.
      Patrioci “mają jaja”, a nie sobie “robią jaja” z innych i pasożytują na nich, w tym na tzw państwowym wikcie i opierunku. Patrioci ryzykują swoim życiem a nie życiem innych. Patrioci deratyzują a nie zapewniają pasożytom cieplarniane warunki.
      Patrioci dbają o ludzi, pasożyty o zakazy i nakazy zwane prawem.

  4. Kilka miesięcy temu już to raz na kontrowersje.net napisałem. Ale powtórzę.
    Im szybciej przyjmiemy do wiadomości, że Polski takiej jak pamiętamy z przed lat dwóch, pięciu czy dziesięciu już nie ma i nie będzie, tym będziemy zdrowsi.

    Już tylko i śmieszne i żałosne są te pierdoluty wypisywane przez Pana Wielguckiego w rodzaju: “… naprawdę wybitny i do niedawna mądry polityk …”
    Otwartym tekstem napiszę. Ta bezjajeczna, zakompleksiona żoliborska chujowina nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie ani wybitnym ani mądrym politykiem.
    To cyniczny do szpiku kości oszust polityczny który dążąc do zdobycia władzy, mówił całkiem inne rzeczy niż gdy już ma władzę, wówczas mówi i robi zupełnie co innego.

    W tej chwili to już nawet śmiem twierdzić, że przestaje być polskim politykiem. To jakaś hybryda realizująca w Polsce politykę brukselsko-berlińską, może nawet pozostająca, czy też uległa temu czemuś co kryje się pod skrótem NWO.

    • @naturalna Marysiu
      Będzie “motywacyjne gó..no” jak to młodociana gawiedź rzecze:
      “Obrazić można wyłącznie samego siebie”.
      Tak że nawet gdybym sobie ubzdurał obrażanie Ciebie to na nic się to zda.

      Ja tylko poprosiłem byś tych …pejsko kibucowskich kocopałów “nie pier..oliła”. Socjotechnika ad persona to zagrywka na miarę 10 latków i to tych z PRL który nie jest pejoratywnym określeniem, a wyłącznie szyldem czasu. Te współczesne 10 i astolatki to raczej indoktrynowane nadęte kopie partyjnych agitek (z wyjątkami, ale to tzw “ogół” wyznacza tzw “normę” a nie tzw “margines”). PRL przynajmniej walczył z ….pejskim problemem oraz jego kibucowskimi pomysłami i nie robił tego wirtualnymi kredkami po asfalcie internetów.
      PRL, państwo to Ludzie, Polacy, a nie jakaś grupka pasożytów, hochsztaplerów oraz ich kurtyzan płci obojga. A to jaki szyld przykleją do państwa pasożyten und hochsztaplen nie ma żadnego znaczenia.

  5. Kolejna kadrowa porażka(?) Kaczora, polski komisarz rolnictwa Janusz Wojciechowski (kiedyś PSL później PiS) okazał sie skrajnie lewackim miłośnikiem “praw zwierząt” przy który Sylwia Surek to mało groźna wariatka. I tak nasze rolnictwo jest rytualnie zarzynane przez “polskiego” a jakże ministra rolnictwa Unii Europejskiej. Skąd Kaczyńskie bierze te kanalie? Pieniędzy z Unii PiS ani Kaczyński nigdy nie zobaczy. Scenariusz rozbiorowy jest już napisany i wysłany do ostatecznego zatwierdzenia. Wyspiański był albo wizjonerem albo po prostu uważnym obserwatorem naszej rzeczywistości. Wałesa, Duda a teraz Kaczor. Miały chamy złoty róg.

  6. Ja także dzisiaj wczesnym (jak na mnie:)) rankiem (choć nie na urlopie:() zadałem sobie trud przeczytania w całości wywiadu Kaczyńskiego. Spory to był trud. Ale w końcu to przecież ważne aktualnie wydarzenie polityczne. Samego wywiadu komentował nie będę. Można tylko napisać za księdzem Chmielowskim “Kaczyński, jaki jest, każdy widzi”. Trochę zdziwił mnie (nie za bardzo) wyjątkowo prostacki styl argumentacji Kaczyńskiego. Bo to już zapewne zasługa Fogela, Czerwińskiej (choć ona chyba na to za głupia), Mullera, Moskala i całej bandy Matyni – tych wszystkich dupków od propagandy w PiS.
    Pozwolę sobie więc tylko na ogólną refleksję, jakie mnie naszła po przebrnięciu przez te wszystkie żałosne treści. Otóż najprawdopodobniej Morawiecki (czyli Kaczyński) rozpaczliwie potrzebuje obecnie pieniędzy. Objawiają się już zapewne katastrofalne skutki finansowe szaleństw Morawieckiego: tych wszystkich “tarcz”, “lockdownów”, dodatków Covidowych i przede wszystkim bezmyślnego szastania publicznymi pieniędzmi na testy, szczepionki, kampanię szczepień i cała resztę. Od pewnego czasu próbuję tutaj zwrócić uwagę PT bywalców tego forum na problem narastającego koszmarnie długu finansowego, jaki od półtora roku generują szaleństwa władzy. Dziś prawdopodobnie już sam Morawiecki widzi, że bez dużych pieniędzy wszystko się u nas bardzo szybko zawali finansowo. Dlatego wymyślił zbójecki “Nowy Ład”, dlatego tak bezczelnie na jego temat kłamie i dlatego tak brutalnie i nachalnie próbuje wymusić jego przyjęcie. Oraz bardzo szybko potrzebuje dużych pieniędzy z UE. Dlatego namówił Kaczyńskiego na wszystkie ustępstwa wobec UE – żeby te pieniądze jak najszybciej dostać. Ale IMO oni się bardzo pomylili i bardzo się w tym zawiodą. Szybkich pieniędzy z UE dla Polski NIE BĘDZIE. W UE musieliby siedzieć frajerzy, żeby “odpuszczać” Polsce, kiedy Polska jest w takim kryzysie i stała się tak potulna. Więc zapewne niedługo UE zacznie stawiać nowe żądania. A pieniędzy na razie nie da. Podobnie będzie z “Nowym Ładem”. Nawet jeśli Morawieckiemu uda się przepchnąć te chore pomysły ustawowo, to i tak ich skutkiem będzie totalny chaos, zapaść finansów publicznych, oraz kolaps logistyczny i funkcjonalny gospodarki. Pisałem już tutaj, że tak głębokich zmian funkcjonalnych po prostu NIE DA SIĘ wprowadzić w tak krótkim czasie. Nawet gdyby wszyscy zainteresowani tego bardzo chcieli (a większość chciała nie będzie). Podzielam pogląd, że przygotowali to wszystko kompletni dyletanci w stylu Semeniuk i Patkowskiego. Ludzie omamieni modelami Excel’owymi, którzy nie mają pojęcia o rzeczywistym funkcjonowaniu gospodarki.
    Chyba ten Szkop, który “chlapnął” niedawno do p.Zalewskiej “i tak was wykupimy” po prostu wygadał głośno to, co w kuluarach UE Szkopi (i nie tylko oni) mówią po cichu – bo wiedzą w jaką stronę to wszystko zmierza.
    Zatem, szanowni bywalcy – trzeba się powoli(?) przygotowywać na głęboki kryzys finansowy, który prawdopodobnie w Polsce wybuchnie już wkrótce (za kilka miesięcy?). To, co ostatnio powiedział Kaczyński, oraz to, co widzę wokół siebie, nie pozostawia mi wiele złudzeń.

    • Jezeli intuicja cie nie myli i szykuje sie apokalipsa “zielonej wyspy”, mysle, calkiem serio, ze najbardziej spektakularnym ruchem w polskiej polityce po 1989r. byloby odbezpieczenie granata w postaci ogloszenia referendum na temat tego, czy Polacy sa zrzeczeniem sie niepodleglosci na rzecz Niemiec.
      Poprzedzone oczywiscie oredziem, w ktorym jasno wylozonoby, ze referendum organizowane jest z powodu wrogich dzialan gospodarczych Niemiec, biurokracji Unii Europejskiej i innych globalnych podmiotow, dazacych do zniszczenia strategiczych galezi polskiej gospodarki, majacych na celu uniemozliwienie egzystencji ekonomicznej polskim przedsiebiorstwom.

      Pozniej cos w stylu:
      “W obliczu nieuniknionego kryzysu dajemy Polakom mozliwosc bezposredniego wyboru drogi dziejowej naszego Panstwa.”

      Tak tylko sobie marze, ale cholernie chcialbym zobaczyc te wyniki…

      • P.S.
        W sumie to moznaby od razu sprobowac wrzucic w to referendum UE a nie Niemcy, zaznaczajac, ze celem tego precedensu jest stworzenie Unii Europejskiej mozliwosci oficjalnej absorpcji panstw czlonkowskich.
        Wydaje mi sie, ze to postawiloby Unie Europejska w sytuacji wyboru miedzy duzym krokiem naprzod, na ktory UE jeszcze nie jest gotowa, albo zajeciem oficjalnego stanowiska, ze UE nie ma na celu tak glebokiej integracji, co oczywiscie byloby niewygodnym w przyszlosci klamstwem…

    • W uogólnieniu ale niezwykle trafnie. Dokładnie takie są problemy i to jest nawet ten moment gdzie “rząd się jednak może nie wyżywić” bo wartość nabywcza impulsów zwanych żartobliwie pieniędzmi będzie żadna. Nie że na sto procent ale prawdopodobieństwo jest okrutnie wysokie.

  7. “… ten naprawdę wybitny i do niedawna mądry polityk, mógł razem z Polakami „zmieniać Polskę”, jak to było zapisane w umowie społecznej.”
    Zgodnie ze złożoną tu niedawno obietnicą:
    bezdekretu.blogspot.com/2016/08/nie-bedziemy-razem-konkluzja.html
    “Dostaliście od nas władzę po to, by mizdrzyć się do zamordystów i zapewniać eurołajdaków, że w III RP „demokracja ma się dobrze”?”
    Przestańcie kłamać, wyznawcy prezesa, bo gazet wstecz nie wydrukujecie. Jarkacz jest tym, kim był przez całe życie, czyli troglodytą, tchórzem, zdrajcą i, elegancko mówiąc, osobnikiem całkowicie nielojalnym. Nazywając sprawy po ludzku, zawsze był skończoną świnią. Zostawiał na lodzie tych, którzy mu zaufali. Taka już jego natura. Nie zgłupiał, ani nie przeszedł, na metaforyczną, ciemną stronę mocy. Po prostu teraz bardziej widać to, z jaką kreaturą mamy do czynienia.
    Oczywiście podzielam pogląd Klamara. Polsce nie grozi kryzys. Polska jest bankrutem. Obecne, żałosne postępowanie władzy, może jedynie, na krótki czas, ukryć faktyczne załamanie finansów państwa. Im dłużej odwlekają krach, tym większy on będzie. Uważam, że doszliśmy do granicy tzw. rolowania długu. Nawet tak wybitny kreatywny księgowy jak Moraver już nic nie wyczaruje. Prezesowi, obcykanemu wszak w bajkach, zawsze może się wytłumaczyć. Np. tym, że różdżka mu pękła i waluta znikąd się więcej nie pojawi.
    Marysiu;
    Gdybym nie był ateistą, to bym się za ciebie pomodlił. Naprawdę nie wiem, jakie rzeczowe argumenty mogą cię przekonać. Jako wolnomyśliciel, szczerze tobie życzę oświecenia umysłu.

    • @naturalna Marysiu
      Oczywiście że nie. To takie same pasożyten und hoichsztapleren karmiące się na kieszeni Polaków jak wyznawczy nieogarniających rzeczywistości właścicieli kotów i sami właściciele oczywiście. Cały współczesne urojenia nazywane państwowością i mit że niby to państwo coś buduje albo za coś płaci to jedynie karma pasożytów i bajki dla potłuczonej gawiedzi.