Reklama

Sprawy zaszły za daleko i nastąpiło szereg nieporozumień, które dawno powinienem uciąć, ale błędnie założyłem, że to jest zjawisko marginalne i normalny koszt funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Kiedyś spytano Normana Finkelsteina, autora słynnej książki „Przedsiębiorstwo holokaust”, jak się czuje z tym, że jego książkę bardzo chętnie cytują antysemici i neonaziści? Odpowiedział mniej więcej tak, że antysemici i neonaziści cytują też Torę i „Anię z Zielonego Wzgórza”. Gdy się publikuje treści niepopularne, wręcz zakazane, ale jednocześnie zgodne z prawdą, zawsze znajdzie się grupa ekstremistów, która dołoży do tego swoje chore ideologie albo najbardziej bzdurne teorie. Znajdą się również ludzie powtarzający bezrefleksyjnie wszystko, co będzie pasowało do bzdurnych teorii.

W 2020 roku, na samym początku szaleństwa „pandemicznego”, byłem „Jednym z dziesięciu” i nie wiem, czy przypadkiem nie przesadziłem z liczbą. Z osób jako tako rozpoznawalnych w przestrzeni publicznej, zaledwie kilkoro nazwało „pandemię” jedną wielką inżynierią społeczną. Był wśród nich między innymi Ziemkiewicz, ale po paru dniach serdecznie przeprosił i wrócił na główne tory. Na torze bocznym stali tylko „wariaci”, poddawani dzień w dzień szyderstwom, presji, blokadom kont na portalach, wezwaniom na komendy i komisariaty policji. Wszystko to dało się przeżyć i dziś można sobie z czystym sumieniem spojrzeć w lustro, a po dwóch latach już nie kilkoro, tylko miliony dostrzegły w jakiej paranoi politycy, koncerny, „media” i „eksperci” próbują nas usadowić. Z historii mojej aktywności publicznej można wyciągnąć wiele wniosków, ale na pewno nie można mi odmówić „samotności w sieci”. Gdy ujawniałem rodzinne biznesy Owsiaka po drugiej stronie stało 95% „co by nie mówić, to dzieciom pomógł”. Przy „pandemii” wskaźnik podchodził pod 99%. Nie mam najmniejszych oporów przed publikowaniem treści, które dla większości są „hejtem”, czy „teorią spiskową”, ale jest jeden warunek. Publikacje muszą się trzymać faktów, logiki i po prostu rozumu.

Reklama

Wszystkie te warunki, w mojej ocenie są spełnione przy tezach dotyczących polityczno-społecznych manipulacji wokół „pandemii” i brutalnego marketingu wciskającego niesprawdzoną i wywołującą skutki uboczne substancję, co wbrew definicji szczepionki, nazywa się szczepionką. Również tezy o zamordyzmie i wielkim przeformatowaniu światowej gospodarki znajdują potwierdzanie nie tylko w faktach, ale w otwartych deklaracjach polityków, jakie słyszymy codziennie. O tym wszystkim piszę samego poczatku, przed tym wszystkich przestrzegam i nie mam zamiaru z tego rezygnować, ale… Nie mam i nie chcę mieć nic wspólnego z zawodowymi i anonimowymi propagatorami ciężkich idiotyzmów, które mój wysiłek i wysiłek wielu ludzi obracają w tragifarsę. Kto chce za pieniądze lub za darmo grać w orkiestrze autorów szopki „pandemicznej” niech to robi, byle nie próbował stawać obok mnie i byle nie powoływał się na moje indywidualne występy, bo z chórem idiotów wyśpiewujących pseudo naukowe i „oryginalne” kantaty nie mam nic wspólnego.

Proszę ze śmiertelnym promieniowaniem 5G zgłaszać się do tych, którzy za dwa lata będą o tym pisać z komputerów i telefonów podpiętych do 5G, tak jak dwa lata temu pisali o zabójczej cenzurze Internetu, by dziś na swoich stronach prosić o akceptację cookies i RODO. Proszę z grafemem umieszczonym w „szczepionkach” jako ładunkiem opóźnionej bomby depopulacyjnej zgłaszać się do tych, którzy rok wcześniej pisali, że „szczepionki” mają wstrzyknąć miliardom chipa i przejąć kontrolę nad żywą ludzkością, bo po co komu trupy z chipem. Z przyklejonym magnesem w miejscu „szczepionki” proszę się zgłosić do tych, którzy połykają miecze, wyciągają króliki z kapelusza, tudzież robią na filmikach YouTube szpagat pomiędzy dwoma ciężarówkami Volvo. Tam gdzie głupota, ignorancja, lenistwo intelektualne i merkantylne efekciarstwo, mnie nie ma i nie będzie. Wystarczy odrobina wysiłku, aby dotrzeć do faktów, zamiast powtarzać głupoty i całkowicie bezpłatnie pokażę, jak prosto się to robi, na przykładzie najświeższej sensacji podawanej przez takie autorytety „naszej strony”, jak dr Hałat.

Oszust recydywista, szarlatan, autor cudownej diety alkalicznej, dr Robert O. Young promowany przez lewackie gwiazdy, jak Oprah Winfrey, tak znalazł grafen w „szczepionkach” pod mikroskopem elektronowym, jak sikami nietoperza wyleczył kobietę chorą na raka. Nieszczęsna otrzymała za tę „terapię” 105 milionów dolarów odszkodowania, niestety dopiero wtedy, gdy miała ostatnie stadium nieuleczalnego guza. Ile potrzeba metalu w 5 ml „szczepionki”, aby się do tego przykleił magnes, można znaleźć w zadaniach tekstowych z fizyki dla klas ósmych. Powodzenia życzę wszystkim odkrywcom i naukowcom i zwiększenia obrotów. Sam pozostaję przy swoim nudnym przekazie, w którym nie ma żadnych tajemnic i kosmicznej technologii, ale w pełni jawny stary jak świat mechanizm ogłupiania ludzi, wciskania im nowego lepszego świata i najwyższych zdobyczy demokracji z „produktami ratującymi życie” gratis. Tyle i żegnam się z „niezależnymi naukowcami” oraz „niezmanipulowanymi ludźmi”, chociaż nigdy się nie przywitałem.

Reklama

57 KOMENTARZE

  1. Dobrze by było, gdyby MK poczytał komentarze stałych bywalców tutejszego forum. To dopiero jest zlot oszołomów co to wszystko o wszystkim już dawno wiedzieli i o tym pisali. Może MK zauważy , że na własnym portalu jest na tym forum wyśmiewany i poniżany od wielu miesięcy. Forum owo jak najbardziej stało się propagandą od dawna tych “przegięć”, które MK zaczął w końcu zwalczać “po naszej stronie”.

    • > Dobrze by było, gdyby MK poczytał komentarze stałych bywalców tutejszego forum

      Sądząc z tego ze komentarze z linkami są moderowane ktoś to czyta. Nie wiem czy
      Kurka dorobił się moderatora, bardziej prawdopodobne wydaje mi się ze robi to sam.

      > To dopiero jest zlot oszołomów co to wszystko o wszystkim już dawno wiedzieli i o tym pisali.

      Ludzie wymieniają się informacjami. Niektóre bardziej fantastyczne niż inne. To się dostaje w pakiecie z wolnością słowa. Jak ktoś sam nie potrafi ocenić wiarygodności informacji i potrzebuje cenzora żeby to zrobił za niego może nich zostanie w głównym ścieku?

      > Może MK zauważy , że na własnym portalu jest na tym forum wyśmiewany i poniżany od wielu miesięcy.

      Jak pisałem wcześniej, teza o nie czytaniu przez Kurkę jest mocno wątpliwa. Są ludzie którzy mocno się z Nim nie zgadzają i jakoś wszyscy jakoś z tym żyją. Nie zauważyłem żeby ktoś Go poniżał.

      > Forum owo jak najbardziej stało się propagandą od dawna tych “przegięć”, które MK zaczął w końcu zwalczać “po naszej stronie

      Wolną platformą do wymiany informacji i poglądów. Coś czego okrutnie brakuje w głównym ścieku.

      Krąży opinia, że Kurka zajmuje się kanalizowaniem swojego targetu. Osobiście uważam to za mało prawdopodobne ale nie wykluczam. Jak byłoby to odebrane gdyby ludzi głoszących takie poglądy Kurka “wymoderował”?

  2. Ten cały problem z grafenami, chipami i innymi świństwami zawartymi w serwowanych nam preparatach jest efektem pewnego zjawiska. Mianowicie ludzie przestali już ufać rządowi i opłaconym przez niego ekspertom i podejrzewają wszystko, co najgorsze. Nawet gdy ci mają rację, to coraz więcej osób nie będzie im wierzyć, bo doskonale pamiętają wszystkie ich wpadki i manipulacje. Wzmiankowani osobnicy wiarygodności nie odzyskają już nigdy, a ludzie będą zawsze szukać drugiego dna w każdej ich wypowiedzi lub działaniu.

    Co gorsza, opracowane na kolanie preparaty mają w pełni jeszcze nieznane skutki uboczne. Na razie “przebijają się” zakrzepy. Nie wiadomo jeszcze co zdarzy się w przeszłości. “Białko kolca” będące fundamentem tej “skrzepionki” potencjalnie może doprowadzić do wielu chorób autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych. Niestety czas ich inkubacji jest na tyle długi, że w przypadku ich wystąpienia większość populacji będzie już poddana działaniu toksyny.

  3. Z tym magnesem to pewnie lipa ale z samym grafenem to już nie byłbym taki pewny. Ciężko mi się dokopać do opracowania, ale ma to być substancja zwiększająca trwałość szczepionek mrna, które bardzo szybko tracą właściwości i wymagają mega niskich temperatur. Grafen ma pełnić rolę szkieletu dla konstruktów tam zawartych. Jak znajdę do zalinkuję.

    • Jest mnóstwo materiałów na temat użycia grafenu w medycynie, także po polsku, są patenty. Np. https://www.dbc.wroc.pl/Content/32166/Kostrzewa_Staszuk_Nanotechnologia_w_biomedycynie.pdf Rozdział: 5.2. Nanorurki strona 72 artykułu.
      Powstał już także doktorat na temat szkodliwości grafenu dla organizmów żywych na podstawie owadów. Coś jest więc na rzeczy i tego nie należy negować, bo wychodzi nam następna “teoria spiskowa”.

      • Nie ma takiego pojęcia, jak “szkodliwość dla organizmów żywych”. Ta sama substancja może dla jednych organizmów stanowić zagrożenie, a dla innych nie. Np. ksylitol czyli cukier brzozowy. Śmiertelnie groźny dla psów, a dla człowieka wręcz przeciwnie. Stanowi doskonały substytut sacharozy czyli cukru.

      • na 75 stronie też ładnie opisane: ” Ze względu na doskonałą sorpcyjność substancji leczniczych oraz kwasów
        nukleinowych pracuje się nad wykorzystaniem grafenu w terapii nowotworowej.
        Dotychczasowe prace potwierdziły, że grafen pobudza układ immunologiczny, co
        zapoczątkowało badania nad jego zastosowaniem w szczepionkach nowej generacji
        [Ni i in. 2012]. Ponadto wykazano, że wywołuje on proliferację mezenchymalnych
        komórek macierzystych. Planowane jest także zastosowanie grafenu jako nanosensora
        w diagnostyce medycznej [Pandey i in. 2014]. “

        • @smartboy
          Może to oznaczać że pełni rolę adjuwantu, czyli substancji “wkurzajacej” system immunologiczny. Dzięki takiemu czemuś można stosować mniej substancji czynnej, co znacznie obniża koszt wytworzenia szczepionki. Jako adjuwanty stosuje się różne świństwa typu tiomersal czy sole aluminium. To generalnie dość toksyczne związki, bowiem inaczej nie da się pobudzić systemu immunologicznego.

          • Dzwonią. Gdzieś…

            Adiuwant nie służy zmniejszeniu ilości substancji czynnej lecz temu, aby patogen z większym prawdopodobieństwem został uznany za zagrożenie i ruszyła kaskada prowadząca do wytworzenia przeciwciał. Chodzi o to, aby pojawienie się patogenu nie zostało przez układ immunologiczny zlekceważone.

            Tlenek grafenu pełni raczej rolę nośnika, a tiomersal służy jako konserwant (głównie przeciwgrzybiczy) dodawany do opakowań wielodawkowych. W pojedynczej dawce oba występują zresztą w ilościach ppm.

          • @Don Myszores
            Generalnie chodzi mi o to samo, ale staram się pisać w sposób jak najbardziej prosty (czasem nawet zbyt prosty). Aby patogen został uznany z dużym prawdopodobieństwem za zagrożenie potrzebna jest albo jego duża ilość, albo adjuwant. Wytworzenie patogenu na potrzeby szczepionek jest drogie, a adjuwant tani. Dlatego dodanie go obniża koszty produkcji.

            Ale w tej całej sprawie nie chodzi o konserwanty, wehikuły czy adjuwanty. Moim zdaniem najpoważniejszym problemem jest użycie “białka kolca”, które w zamyśle projektantów szczepionki miało uruchomić przeciwciała przeciwko wirusowi. Niestety jest coraz więcej dowodów na to, że wirus jest tylko wehikułem, a prawdziwym patogenem jest wspomniane białko. To tworzy prawdziwe ryzyko populacyjne dla zaszczepionych.

          • @Egon O. (16:32):
            Dobrze, przyjmuję wyjaśnienie, że to był skrót myślowy. Jednakże Kontrowersje odwiedzają też zapewne osoby, które dostrzegają lichość oficjalnej narracji, ale brakuje im przekonania do tego, aby przyjąć drugi przekaz. Oni potrzebują rzetelnych informacji oraz wyjaśnień obserwowanych wydarzeń, ale w granicach zdrowego rozsądku. Jeżeli natomiast nadzieją się w komentarzach na jakieś fantastyczne projekcje lub merytoryczne błędy to mogą odrzucić cały przekaz jako niewiarygodny.
            Tymczasem tego chcemy uniknąć. Stawka jest najwyższa, a przeciwnik bardzo silny i sprawny.
            Pozdrawiam. 🙂

    • @smartboy pisze Pan “z tym magnesem to pewnie lipa”. Nie sądze aby japońska grupa Nikkei która istnieje od 144 lat i współpracuje z Financial Times była “szurska” i szukała taniej sensacji. A to oni za swoim ministerstwem zdrowia piszą, że wycofane tydzień temu 1,6 mln szczepionek Moderny były zanieczyszczone substancją przyciągającą magnesy. OK, można powiedzieć, że nawaliło coś na linii produkcyjnej w Hiszpanii. Ale serio? A co z kontrolą jakości i procesu produkcyjnego? Wszyscy śpią? Nikt tego nie bada na poszczególnych etapach produkcji?

      https://asia.nikkei.com/Spotlight/Coronavirus/COVID-vaccines/1.6m-Moderna-doses-withdrawn-in-Japan-over-contamination

      • Wątpliwość budzi jak ilość znajdujące się w szczepionce mogłyby utrzymać magnes.

        Magnes na lodówkę jest około 100 razy silniejszy od pola magnetycznego Ziemi. Wartość indukcji magnetycznej w jego przypadku dochodzi do 5 militesli (0,005 T), a to pozwala mu już utrzymać swój własny ciężar na drzwiach urządzenia, bądź przyciągnąć całkiem sporo żelaznych opiłków.

        Wyżej w hierarchii są wszelkiej maści magnesy, które wydobyć możesz ze starych głośników i dysków twardych. Są one od 10 do ponad 100 razy silniejsze od swoich lodówkowych kuzynów i osiągają wartości indukcji przekraczające niekiedy 0,1 T.

        Najpotężniejsze znane nam magnesy zwane neodymowymi pod względem indukcji magnetycznej dochodzą nawet do 1,25 T. Jest to naprawdę ogromna wartość, która sprawia, że malutki magnes neodymowy jest w stanie bez trudu utrzymać ciężar nawet kilku kilogramów!

        Nie znam możliwości magnetycznych grafenu. Jeżeli utrzymywałby się w miejscu zaszczepienia i miał właściwości gdzieś w widełkach jak powyżej to czemu właściwie nie miałby utrzymywać magnesu?

        Bo nie mieści się to w głowie? Może głowa powinna być trochę bardziej otwarta?

        Nie twierdzę ze tak właśnie jest ale nie wykluczałbym też tego z góry. No chyba ze ktoś pozjadał wszystkie rozumy i z góry wie że coś jest niemożliwe. Ale to wtedy niczym nie różni się od zwolenników szczepionek.

        • @Antyglobalista2 Z tego artykułu nie wynika że zawartość skażonych szczepionek przyciągała magnesy do lodówek. Mogły to być mikroskopijne magnesy. Ale chodzi o to że coś w tych szczepionkach było, i pytanie dlaczego było, i czy szczepionki podawane ludziom są w ogóle badane przez producentów i w kraju podania. Bo w Japonii zbadali to dopiero po śmierci dwóch osób.

          • @jaber: “czy szczepionki podawane ludziom są w ogóle badane przez producentów i w kraju podania” – badania kliniczne właśnie trwają i to na całym świecie.

          • > Z tego artykułu nie wynika że zawartość skażonych szczepionek przyciągała magnesy do lodówek.

            Ale wynika z artykułu Kurki.

            > chodzi o to że coś w tych szczepionkach było, i pytanie dlaczego było, i czy szczepionki podawane ludziom są w ogóle badane przez producentów i w kraju podania.

            To dobre pytania. To wygląda na defekt partii podczas gdy my (na tym forum) mówimy o problemie dotyczącym wszystkich szczepionek.

          • @Antyglobalista2 Ale ja pytam, czy to jest faktycznie defekt tylko jednej partii, czy jest to problem dotyczący wszystkich szczepionek jeśli nie są badane przez producenta i w kraju podania. Bo tego na razie nie wiemy.

  4. “człowiek – magnes” był pokazywany w TV dobre 40 lat przed covidkiem. Żelazko mu się brzucha trzymało. Co prawda stał odchylony tak ze 45 stopni do tyłu… Jest opisane w fizyce zjawisko, że płaskie powierzchnie przywierają do mas wilgotnych: np. arkusz blachy trudno jest podnieść z błota – wymaga to dużo większej siły niżby wynikało z ciężaru. Podobnie odpowiednio lekki i płaski magnes na pewno przylgnie do spoconej skóry. A przez telewizor nie widać, że “magnes” aluminiowy i wcześniej posmarowany klejem…
    Ciekawe tylko, czy te wszystkie sensacje to pełny spontan, czy może jakiś element planu, np. dla deprecjacji takiego forum? W końcu antyszczepionkowców ktoś chodował całe dekady przed powstaniem fajzajeru. Dzięki temu teraz nawet ja – proszczepionkowiec – zostałem “antyszczepionkowcem”, foliarzem i szurem…

  5. Może i Pan Kurka pisał od początku o “inżynierii społecznej”, ale nie słyszałem jego hipotez na temat tego, jakim cudem od Kim Dzong Una, przez Chiny i Daleki Wschód po USA i Zachód, mamy taką “ustawkę” – wszyscy jak jeden mąż lokdałnują, maseczkują itp.?
    Czyżby istniało porozumienie w sprawie walki ze zmianami klimatu i decydenci zdając sobie sprawę, że powołując się na problem klimatyczny nie osiągnie się posłuszeństwa ludu, wymyślono “plandemię”?
    Tu hipotez nie słyszałem.

      • Te wyjątki, które Pan tu wymienia, są bez znaczenia. A to dlatego, że “spisek” jest wystarczająco szeroki nawet bez nich. To nadal wymaga wyjaśnienia, jakim cudem wszyscy nagle przystąpili do spisku.
        Na gruncie tezy o prawdziwości zagrożenia ze strony wirusa (wzbogaconej o teorię doktryny szoku Naomi Klein), obraz świata jaki spodziewalibyśmy się otrzymać, pasuje do dzisiejszej rzeczywistości – wszyscy popuścili w spodnie (szczególnie “starszyzny plemienne”, jako że wirus potrafi być dla niej szczególnie niebezpieczny) i wykonują różne gwałtowne ruchy + elita korzysta z szoku w jaki wtrącono społeczeństwa, by przeprowadzić własną agendę.
        Teoria “inżynierii społecznej ‘od początku'” wymaga podania jakiejś hipotezy wyjaśniającej. Gość z kanału Computing Forever na “bitszucie” hipotetyzuje na temat agendy klimatycznej – podając cytaty z różnych “wujków ‘dobra rada'”. Pan Kurka hipotez nie przedstawia.

    • @Siwiec
      Doprecyzujmy… Gdzie nie słyszałeś hipotez?
      A nawet jeśli, to jest tyle kropek do połączenia, że to nawet tajemnica nie jest, choć fakt znany powszechnie jest taki, że przytłaczająca większość zwana gawiedzią, nie potrafi łączyć kropek. Ta że wymieniona jedynie słucha, ogląda, czyta (choć to ostatnie rzadziej i zwykle bez zrozumienia) tej czy innej propagandowni (czasem kilku), i łyka albo nie łyka w jakieść części narrację kiedy ta się klei albo nie klei, niezależnie czy istnieją jakieś dowody czy nie bo sam przekaz żeruje na emocjach.
      Z mojej perspektywy zupełnie niezasadnym jest tłumaczenie komukolwiek, bez elementarnych podstaw czy z brakami w edukacji, o takich “nie bo nie” już nawet nie wspominając, bo to jest jak rozmowa z betonowym słupem. “Niedasię”. Znaczy można ale efekt żaden. W starych słowach “gadał dziad do obrazu…”.

      POsPiSkujmy :-D.
      (teoria_spiskowa)
      Skrótowo wystarczy dla wszystkich krótko: Znany Świat się sypie (posypał?) bo pasożyty i hochsztaplerzy nie potrafili i nie potrafią liczyć (właściwie nie tylko tego o ile w ogóle coś). Numer ma za zadanie ukryć ten fakt i zapewnić im (und potomnym ich w tym mentalnym) możliwość dalszego pasożytowania, ale tak bez wymuszania tylko za przyzwoleniem.
      Takie “przynieście nam dary a odprawimy czary” tylko w nowoczesnej wersji wraz z “Nową Wiarą”.
      Wyjątki istnieją zawsze tak jak wspólny mianownik jest również podobny. Te kropki są znane i dobrze udokumentowane. Prezio sąsiada co to go teraz atakiren, a on nas przebierańcami z grubym kotem uciekającym przed turbanami, ten prezio nawet upublicznił za ile go tam chcieli żeby ten tego, znaczy prankdemia w jego stranie toże była. A że nie jest to go atakiren choć nie tylko za to.
      W starych słowach: Chodzi o Władzę, niewolnictwo i pieniądze, a jak się tych opornych, chorowitych i starej daty wyśle w ostatnią podróż przy okazji (w ten czy inny sposób) to będzie na “plus”, bo w przyszłości i opór mniejszy i kosztów własnych dużo mniej.
      (/teoria_spiskowa)

      Jak się połączy bez emocji wszystkie udokumentowane kropki, to przecież widać że jest tzw “pożar w bur..lu”, a że wiedzy i doświadczenia brak to czasem gaszą benzyną nawet. Cała reszta to narzędzia i opakowanie.

      • To brzmi jak strumień świadomości, a nie teoria spiskowa. Tu trudno cokolwiek wyrozumieć. No i niczego nie wyjaśnia. Dlaczego Chińczycy “współpracują” w “paranoi”, “spisku” itd. z Amerykanami? Dlaczego skoro to “plandemia” i są to “śmiercionki”, Izrael czepi się jak szalony, a utrudnia szczepienie Palestyńczyków?

        • @Siwiec
          Prankdemia istnieje tak jak istnieje patogen i istnieją preparaty. Naiwnym byłoby sądzić, że plan jest sygnowany сделано in קִבּוּץ. Projekt musi być pełna profeska. Przynajmniej projekt, bo z wykonaniem to robisz tym co akurat jest dostępne. Wszystko musi być prawdziwe, ze skutkami ubocznymi i strachem włącznie. Zwłaszcza ze strachem i skutkami. Trupy muszą być również prawdziwe. Ilościowo musi wyglądać prawdziwie, a jakościowo propagandownie dorobią co trzeba i nadrobią. W nie w takie rzeczy homo rzekomo sapiens do dziś wierzą na całej planecie i lekko poza nią. “Management of expectations” by prajm w praktyce.

      • Ad teoria spiskowa:

        Z grubsza się zgadza. Tylko nie dla tego ze nie potrafią/li liczyć tylko dlatego ze został zerwany związek pomiędzy emisją pieniądza a światem materialnym.

        Do póki świat wirtualny rósł z grubsza w tempie świata materialnego to jedynym problemem był podział wytworzonych pieniędzy. W którymś momencie proces kreacji wymknął się spod kontroli i stworzył nacisk na rabunkowe wykorzystanie zasobów. Im więcej rabowano tym mniej realnych wartości przypadało na jednostkę “bogactwa”… i przyszedł czas zderzenia z rzeczywistością. Ktoś będzie musiał zapłacić za imprezę i elitka nie ma najmniejszej ochoty tego robić. Dlatego należy wziąć za twarz społeczeństwa i pozbawić ich wirtualnego bogactwa. Nawet gdyby tego nie zrobili to problem nadal by pozostał. Zobowiązania nie mają pokrycia. W tym sensie co byśmy nie robili i tak będzie gorzej. Problem polega na tym że jak rozwinie się po myśli elitki to będzie (dla nas) jeszcze gorzej niż przy scenariuszu bazowym.

        Jednym z rozwiązań tego jakże przykrego problemu jest zniszczenie zobowiązań. Z jednej strony przez zredukowanie oczekiwań społeczeństwa, zniszczenie ich “papierowego” majątku a z drugiej przez fizyczną eliminację posiadaczy.

        O to chodzi z depopulacją. Czy odbędzie się ona przez szczepionki czy nie to kwestia otwarta ale jako minimum pandemia pozwoli wziąć za twarz społeczeństwo co by nie wierzgało jak będzie się je żywcem obdzierać ze skóry.

        • ….Jednym z rozwiązań tego jakże przykrego problemu jest
          zniszczenie zobowiązań. Z jednej strony przez zredukowanie oczekiwań społeczeństwa, zniszczenie ich “papierowego”
          majątku a z drugiej przez fizyczną eliminację posiadaczy…..

          To by bardzo ładnie tłumaczyło dlaczego największy zamordyzm kowidowy jest w krajach najbardziej rozwiniętych, czyli tych, w których “posiadaczy” jest najwięcej a i oczekiwania niemałe.

        • @Antyglobalista2
          “…proces kreacji wymknął się spod kontroli…”
          … ergo nie potrafili i nadal nie potrafią liczyć ;-), a “zerwany związek” to skutek a nie przyczyna. Jeśli zaś mamy szukać praprzyczyny to… na inny temat i chyba gdzie indziej bo Gospodarz poważnych spraw nie tyka.

          • Teraz tak patrzę i to nie kreacja wymknęła się spod kontroli co rzeczywistość przestała za nią nadążać bo w skończonym świecie próbowano osiągnąć nieskończony wzrost. Obawiam się, że po resecie będą nadal próbowali działać w starym modelu. Tylko startując z niższego poziomu będą mieli kilka dodatkowych lat (lub kilkadziesiąt w zależności od głębokości zjazdu). Bo to może działać, trzeba tylko wejść na następny poziom pozyskiwania energii i rzucając tanią energią w problemy da się większość z nich rozwiązać.

  6. Panie Matka Kurka. To że Pan nie wierzy, nie znaczy że tego nie ma. 5G, jak każdy rodzaj promieniowania EM jest i tak jak poprzednie generacje SZKODZI. To jest kolejny fakt ukrywany przed ludźmi tak jak korzystne działanie amantadyny i iwermektyny na Covid. Jednemu zaszkodzi szybciej, drugiemu wolniej. Oczywiście wszystko zależy od dawki i mocy urządzeń. Nie każdy palacz przecież umrze na raka płuc więc i tu nie musi być od razu “z grubej rury”. Jeżeli Big Pharma jest zainteresowana drogimi, niedziałającymi na Covida lekami typu remdesivir czy terapia genetyczna zwaną “szczepionką” bardziej niż produkcją amantadyny za kilka zł (patent wygasł), to Big Tech zainteresowany jest tym, by ludzie nie wiedzieli o szkodliwości 5G, LTE, WiFi, czy 3G. To jest ich KASA. Proszę pamiętać o głównej zasadzie: Follow the money. Są tysiące naukowców ostrzegających przed 5G, zakrzyczanych przez Simonów i Horbanów branży technologii komórkowych.
    Żeby nie być gołosłowną: SKUTKI ZDROWOTNE DZIAŁANIA PÓL ELEKTROMAGNETYCZNYCH – PRZEGLĄD BADAŃ, Autor: dr hab. n. med. ALICJA BORTKIEWICZ, Instytut Medycyny Pracy im. prof. dr. med. Jerzego Nofera
    m.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/mobi?_nfpb=true&_pageLabel=P39200118761482245057910&html_tresc_root_id=300006062&html_tresc_id=300006056&html_klucz=300004753&html_klucz_spis=
    Promieniowanie mikrofalowe EM, czy 5G czy inne, powoduje w komórkach stres oksydacyjny i dalszą kaskadę towarzyszących temu niekorzystnych zdarzeń. To że u kogoś najbardziej zaawansowane zmiany nie wystąpią, może zawdzięczać swoim wrodzonym genetycznym mechanizmom naprawy uszkodzeń. Ale to szkodliwe działanie jest i jest znane od wielu lat, tylko nie mówi się o tym w mediach, tak jak nie mówi się o NOPach po szprycy.
    Pragnę również poinformować, że właściwości magnetyczne posiadają nie tylko metale ale jak się okazuje też niemetale, właśnie tlenek grafenu: “Celem projektu jest scharakteryzowanie oddziaływań magnetycznych w modyfikowanych dwu- (2D) i trójwymiarowych (3D) strukturach tlenku grafenu (GO).” – ze strony internetowej Centrum NanoBioMedycznego
    Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    • Składniki magnetyczne mogą też być dodawane w celu szybkiego rozpoznawania zaszczepionych (specjalne bramki można rozstawić na lotniskach ale można też w sklepach, dworcach itp) Wtedy odsiew niezaszczepionych wrogów ludu można robić z automatu w dowolnym miejscu

      • Foliowa czapeczka na głowę raz….

        A jak szefowie Big Tech nie są ludźmi i mają w głębokim poważaniu co się stanie z ich podwładnymi? 😉

        Żarty, żartami ale problem z przepowiadaniem przyszłości… i opisywaniem nieznanej teraźniejszości polega na szczupłości pewnych (niepodważalnych) danych. Na tym etapie niczego bym z automatu nie odrzucał. Niekoniecznie muszę być adwokatem wszystkich fantastycznych teorii ale nie odważyłbym się na tym etapie o czymkolwiek powiedzieć że to NA PEWNO jest bzdura. Większość pewnie tak ale tak jak pisał Klamar nie można wykluczyć że ktoś chce uwalić jakiś trop oblepiając go bzdurami podczas gdy rdzeń jest jak najbardziej godny zbadania na własną rękę. Nic na gębę, mieć zdanie tylko po poznaniu tematu, unikać oceniania po etykietce.

  7. Ponadnormalny wysyp różnych szalonych teorii związanych z obecną paranoją covidową jest dość typowym zjawiskiem, które moim zdaniem ma dwa główne źródła. Jednym z nich jest chęć “zaistnienia” różnych ludzi, którzy próbują zwrócić na siebie uwagę wymyślając (albo powtarzając) różne kosmiczne brednie na tematy związane z covidem (szczepionki to tylko fragment tego spektrum). Ci ludzie na ogół nie reprezentują dużych walorów intelektualnych, więc próbują te braki “przykryć” drastycznością i “oryginalnością” głoszonych treści. Drugie źródło szalonych teorii na temat covida to jest celowa i perfidna robota tak zwanych “agentów wpływu”. Nie od dzisiaj wiadomo, że wiele całkiem sensownych hipotez dotyczących różnych zjawisk można łatwo ośmieszyć – albo kłamliwie sprowadzając je do absurdu, albo wymyślając inne bezsensowne teorie, których celem jest ośmieszenie całości dociekań nad problemem. To nic nowego, takie manipulacje są stosowane w propagandzie (i nie tylko) od dawna. Proszę sobie przeczytać “Erystykę” Schopenhauera. Bardzo dotkliwie tego doświadczyliśmy przy okazji badań katastrofy Smoleńskiej. Niestety widzę, że na forum Pana Piotra też od pewnego czasu pojawia się coraz więcej tego rodzaju “dywersantów”. Widać wyraźnie (przynajmniej ja to widzę), że pojawia się tu coraz więcej wpisów które mają nie tyle przedstawiać opinie albo fakty, ile zniekształcać te fakty i opinie w sposób pozwalający ośmieszać gospodarz tego forum. Dla mnie to zjawisko nie jest dziwne, bo ono pojawia się zawsze tam, gdzie głoszone są publicznie poglądy niewygodne dla obowiązującego przekazu władzy. Proszę jednak pamiętać: pojawienie się tego zjawiska dowodzi, że po pierwsze władze uznały głoszone tutaj poglądy za co najmniej niewygodne dla nich, a po drugie – że te niewygodne dla władzy poglądy są na tyle przekonujące, że coraz więcej ludzi je akceptuje. Zatem – róbmy swoje, nie przejmujmy się dywersyjną agenturą, nie pozwólmy się wyprowadzić na manowce rozumu i wiedzy.

    • > Ponadnormalny wysyp różnych szalonych teorii związanych z obecną paranoją covidową jest dość typowym zjawiskiem

      Co jest szaloną teorią? Nie chodzi mi o konkrety. Po czym poznajesz że coś jest szalone a coś może być prawdą?

      > chęć “zaistnienia” + “agenci wpływu”.

      Czy sugerujesz że wszelkie teorie którym Ty nadasz etykietkę szalone nie są prawdziwe? Czy nie byłoby to wygodne dla kogoś kto chciałby utrącić niewygodna teorię? Może to ty jesteś agentem wpływu który ma zdyskredytować coś niewygodnego?

      Nic osobistego, chodzi mi o ogólny mechanizm. Podczas gdy MOŻESZ mieć rację gdyby to potraktować do końca poważnie to osoba kontrolująca przekaz może kształtować rzeczywistość. Czy tego właśnie nie próbuje robić mainstream?

      Postulujesz cenzurę na forum czy wyrażasz wątpliwości?

      > na forum Pana Piotra też od pewnego czasu pojawia się coraz więcej tego rodzaju “dywersantów”.

      Którzy są na ogół przemilczani. A jak nie to możesz wykazać ich błędność. Z czym masz problem?

      > róbmy swoje, nie przejmujmy się dywersyjną agenturą, nie pozwólmy się wyprowadzić na manowce rozumu i wiedzy.

      Przyłączam się do apelu, jednocześnie ostro przeciwstawiam się cenzurze.

      • Bynajmniej nigdzie nie wspominałem nawet o cenzurze. Szalone są te teorie, które nijak się maja do faktów i praw fizyki (magnesy w szczepionce, masowa zaplanowana depopulacja i tp.). To nie są moje osobiste kryteria, to są kryteria tak zwanego “zdrowego rozsądku” i elementarnej wiedzy. Oczywiście nie zmienia to faktu, że niektóre teorie uznawane na początku jako szalone mogą się okazywać jak najbardziej realne. Więc (wbrew pozorom) w swoich ocenach nie jestem bardzo dogmatyczny. Co do “dywersantów” to szkoda mi czasu na polemiki z nimi. Po prostu mam swoją prywatną ocenę, popartą wieloletnim doświadczeniem życiowym. Na ogół tego rodzaju wpisy po prostu omijam. Nie tylko tutaj.

        • > magnesy w szczepionce

          Ale nikt (rozsądny) nie twierdzi, że tam są drobinki magnesu.

          Mowa jest o grafenie który w szczególnych okolicznościach wykazuje właściwości magnetyczne.

          Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie twierdze ze tak właśnie jest ale gdyby było to znam mechanizm zgodnie z którym by się to działo. Dlatego nie wykluczam całkowicie, że to mógłby się dziać.

          > masowa zaplanowana depopulacja

          Ostateczne rozwiązanie, eugenika, szczepionki o właściwościach sterylizacyjnych nie miały miejsca? Wpływowe osoby twierdzące, że jest za dużo ludzi i podające rozwiązanie jak to rozwiązać, wymysł?

          Pamiętajmy, że przeciętny Niemiec przed drugą wojną światową miał się za kogoś lepszego i ci dobrzy mężowie, ojcowie i synowie zamordowali później w systematyczny sposób wiele milionów podludzi. Wymysł?

          Pol Pot, Stalin, Mao, Hitler, nie istnieli? Amerykanie nie eksperymentowali na własnych murzynach? Skandynawowie nie bawili się w eugenikę? Belgowie nie mordowali w koloniach? Anglicy nie mieli obozów koncentracyjnych?

          Co miałoby powstrzymać zdegenerowane i zdemoralizowane elity przed rozwiązaniem które cementowałoby je na szczycie i przerzucało wszystkie koszty na innych?

          Bo nie mieści to się w głowie?

        • @klamar
          A co by Pan powiedział na hipotezę (teoria to coś udowodnionego) masowej przypadkowej depopulacji. Oczywiście wiele zależy od definicji słowa “masowa” i “depopulacja”. Przypominam, że już takie przypadki się zdarzały np. w Szwecji, gdzie odnotowano 60 tysięcy przypadków katatonii po szczepieniu na ptasią grypę. Te osoby są niezdolne do normalnego życia i w zasadzie wegetują, co chyba można zaliczyć do depopulacji.

          • Oczywiście że nie tylko można, ale i trzeba zaliczyć! Bo przecież w depopulacji nie chodzi o zmniejszenie obciążenia generowanego przez żywych ludzi (dla systemów opieki społecznej i dla środowiska), tylko o wprawienie ich w stan wegetatywny. ;>
            Mówiąc poważnie, depopulacja – jeśli będzie podejmowana – to w krajach, w których jest eksplozja demograficzna, a nie w wymierającej Europie.

  8. > A jak nie to możesz wykazać ich błędność. Z czym masz problem?
    Dokładnie tak. Ostatnio miałam nieprzyjemność “dyskutować” z osoba nie mającą bladego pojęcia o zagrożeniach ze strony 5G, również tych związanych z wpływem na przyrodę, dokładnie życie pszczół. ten ktoś miał tylko argumenty typu “płaskoziemca”. Nie mieściło mu się w głowie że długość fali równa długości tych owadów może w przyszłości wyeliminować te i inne jakże pożyteczne owady i niszczenie ich ciał przez podgrzanie i rezonans. To można argumentować naukowo i tak też zrobiłam. Z drugiej strony zaległa cisza. A tu ciekawy artykuł na ten temat: sciencepost.uk/2019/05/5g-loss-of-insects/

    • Ja bym się zastanowił nad zakazaniem fal o długości człowieka. Co zrobimy, gdy te fale nas podgrzeją i wprawią w rezonans?!
      🙂
      Problem z 5G jest prywatnościowy – o ile wiem, technologia ta ma kierować wiązkę w kierunku odbiorcy, co oznacza, że jego lokalizacja będzie znana z bardzo dużą dokładnością.

      • Myślę że nie można porównywać owada do człowieka jeżeli chodzi o działanie fal EM. Tylko w ośrodkach izotropowych i jednorodnych fale zachowują się choć trochę przewidywalnie ale całe zagadnienie jest bardzo trudne i złożone. Polegam w tym względzie na lepszych od siebie i nie mam powodu by ich zdaniu nie ufać: https://www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3415:niewidzialne-zagroenie&catid=307&Itemid=30
        Korpa stoją raczej za technologiami komórkowymi niż za przeciwnikami tych technologii, więc mają większy interes by rozpowszechniać błędne informacje.

        • Jeszcze co do różnic między owadem a człowiekiem to zasadnicze są one od strony warstwy zewnętrznej. Prawdopodobnie dlatego że owad jest otoczony cały pancerzem chitynowym, jego możliwości pozbycia się nadmiaru ciepła są zupełnie inne niż u człowieka. Energia dostarczona w postaci mikrofal kumuluje się i nie możliwości ujścia. Natomiast w ciele człowieka istnieje wiele odrębnych struktur, które oddzielnie ulegają zjawisku rezonansu. Tak jak pisze prof. z artykułu powyżej: “(…)Absorpcja PEM zwiększa się również wokół częstotliwości rezonansowych ciała. U dorosłych są one rzędu 35 MHz, jeśli ciało jest uziemione, lub 70 MHz, jeśli jest izolowane od ziemi. Gdy człowiek znajduje się w polu o zbliżonych częstotliwościach, wartość pochłanianej energii zwiększa się od 5 do 10 razy w stawach i w nogach.
          Części ciała mogą też wykazywać rezonanse. Głowa dorosłego to ok. 400 MHz, podczas gdy głowa małego dziecka to ok. 700 MHz, znacznie bliżej częstotliwości GSM. Dodatkowe rezonanse ok. 1 GHz występują przy powierzchni ciała…”
          To nie są żadne czary mary tylko bardzo trudne do zrozumienia zjawiska falowe. W sumie nie dziwię się, że mało kto to ogarnia. Ludzie przecież nawet nie wiedzą że ich organizmy, serce, mózg, działają na zasadzie elektrycznej, różnicy i przepływu potencjałów w błonach komórkowych, więc fale EM muszą mieć jakiś wpływ na organizm choćby z tego powodu.

          • Czestotliwosci stosowane przez sieci telefonii komorkowej sa w podobnym zakresie co te uzywane w kuchenkach mikrofalowych. OK, rzedy wielkosci mniejsza moc. Czestotliwosci wzbudzajace do drgan termicznych czasteczki wody (dlatego jedzenie w mikrofalowce ogrzewa sie bardziej tam gdzie jest wiecej wody). Ale to bardzo zgrubne przyblizenie. Sa efekty typy tworzenie rodnikow, racemizacja aminokwasow etc.
            Czy tego typu efekty nie wystepuja gdy dlugo rozmawiamy przez telefon??
            Kiedys slyszalem (jakies 20 lat temu), ze Francuzi zabraniaja umieszczania anten sieci komorkowych na i w poblizu szkol. Dlaczego?
            Mysle, ze jako jeden z producentow sprzetu gsm wiedza cos na ten temat.

          • @zkr, > Czy tego typu efekty nie wystepuja gdy dlugo rozmawiamy przez telefon??
            Występują, dlatego gdzieś zbadano, nie znajdę tego teraz, że bezpieczna ilość czasu przy tel. komórkowym to 20 min. 5 razy w tygodniu, najlepiej na trybie głośnomówiącym. Przypuszczalnie z powodu nieposzanowania tej zasady, zmarł kilka lat temu na guza mózgu były rzecznik SLD i kampanii prezydenckiej Ogórek. Francja zakazuje wi-fi w szkołach a Izrael kładzie nacisk na światłowody i brak wi-fi w salach szkolnych.

  9. Matka Kurka niech się tak nie spina bo nie ma monopolu na prawdę bo jak się okaże, że ci, których teraz krytykuję mają rację ? W tym wyszczepie ludzi wcale nie chodzi o pieniądze jak to pisał we wcześniejszym felietonie lub na kanale YT, teraz nie pamiętam ale takie wyciągnął wnioski.
    Polecam obejrzeć film: Szczepionki na covid działają !!! ( nie sugerować się, tytuł filmu zwodniczy, powód cenzura:
    https://www.youtube.com/watch?v=qf0F5RXrjPs&t=3183s

  10. W Japonii tamtejszy organ kontroli WSPÓLNIE z producentem preparatu (Moderna) ogłosili, że faktycznie w milionach dawek tego GW stwierdzono obecność metali nierdzewnych. To są tak zwane “zanieczyszczenia powstałe w procesie produkcji”. A może nie są to zanieczyszczenia? Może gdy te metale rozgoszczą się we wszystkich narządach, to już ich nie opuszczą bez pomocy? Bez jakiej pomocy? Ot, na przykład przy pomocy rezonansu magnetycznego… Trzykrotnie wyszczepiony pacjent powinien już w sobie mieć wystarczającą ilość metali, żeby zwyczajne badanie rezonansem magnetycznym po prostu go zabiło (a po jakimś czasie rezonans byłby badaniem zakazanym dla wyszczepów – dożywotnio, bo akurat ich zabija). Czy to co napisałem trzyma się kupy? Moim zdaniem tak, ale wiem też, że każdy z nas ma we krwi żelazo. Bez niego nie moglibyśmy żyć.

  11. […] czego w Polsce się wcale nie robi. Wiadomo jednak, że zachowania, deklaracje i wręcz krzewienie propagandy w poszczególnych grupach społecznych jest bardzo czytelne. Nie ma wątpliwości, że […]