Reklama

zdobycia złotego medalu w skoku o tyczce przez Władysława Kozakiewicza na Igrzyskach olimpijskich w Moskwie w 1980 r.
I słynnego GESTU KOZAKIEWICZA


zdobycia złotego medalu w skoku o tyczce przez Władysława Kozakiewicza na Igrzyskach olimpijskich w Moskwie w 1980 r.
I słynnego GESTU KOZAKIEWICZA

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. To było oczywiste, Szestow
    Trzeba znać polską emigrację, żeby wnioskować.

    Polacy, którzy chcieli (bo mogli) lub musieli wyjechać z Polski z powodu “komuny” zawsze mają ten powód w sercu. Hajże na Moskala, bo ten Moskal im życie tak bardzo zmienił. Emigranci nie kochają emigracji, przyzwyczajają się (albo i nie), emocjonalnie cierpią. Po polsku można porozmawiać tylko tam, gdzie są Polacy, to znaczy, w polskim kościele, gdzie jest polski ksiądz i po mszy spotkania towarzyskie, bigos, gołąbki.

    Mnie wcale nie dziwi, że amerykańska emigracja głosowała zawsze na katolicką prawicę, tak i tym razem się stało. Bóg, honor i ojczyzna jest w tych ludziach konserwowana przez kościół tak samo, jak w Polsce na wsi.

    Kozakiewicz miał odwagę uczynić swój gest przeciwko sowietom i nadal się tego trzyma, jest konsekwentny, bo jego wróg nadal jest tym samym wrogiem, a Kaczyńscy byli tymi od rozliczeń i polityki historycznej. Kaczyńscy mieli ten sam gest uczynić na wschodnią stronę – czy uczynili? Owszem, ale niepoważny za każdą próbą, no i niezupełnie już teraz potrzebny w takiej formie.

    Jak spojrzysz na młodą emigrację, to w związku z innymi przyczynami emigracji, innych dokonują ci ludzie wyborów. Wyjechali po godziwe życie, godziwe spełnienie bardzo dobrego polskiego wykształcenia – ci ludzie chcą Polski takiej, jak zachodnia Europa.

    Tutaj nadal są Polacy, którzy myślą, że w Polsce jest tak samo, jak było 30 lat temu i wysyłają paczki z używanymi ciuchami myśląc, że rodzinę sowicie obdarowują.

    Nie wyjeżdżaj jeszcze, odszczekuję, co napisałam, jeszcze o emigracji porozmawiajmy, żebyś ich zrozumiał i wsród emigracji nie czuł się wyobcowany.

    Teraz idę, bo jeszcze tego brakowało, żeby mi się przez Ciebie :):) brzoskwiniowa strucla przypaliła!
    Przesyłam życzliwości.

  2. To było oczywiste, Szestow
    Trzeba znać polską emigrację, żeby wnioskować.

    Polacy, którzy chcieli (bo mogli) lub musieli wyjechać z Polski z powodu “komuny” zawsze mają ten powód w sercu. Hajże na Moskala, bo ten Moskal im życie tak bardzo zmienił. Emigranci nie kochają emigracji, przyzwyczajają się (albo i nie), emocjonalnie cierpią. Po polsku można porozmawiać tylko tam, gdzie są Polacy, to znaczy, w polskim kościele, gdzie jest polski ksiądz i po mszy spotkania towarzyskie, bigos, gołąbki.

    Mnie wcale nie dziwi, że amerykańska emigracja głosowała zawsze na katolicką prawicę, tak i tym razem się stało. Bóg, honor i ojczyzna jest w tych ludziach konserwowana przez kościół tak samo, jak w Polsce na wsi.

    Kozakiewicz miał odwagę uczynić swój gest przeciwko sowietom i nadal się tego trzyma, jest konsekwentny, bo jego wróg nadal jest tym samym wrogiem, a Kaczyńscy byli tymi od rozliczeń i polityki historycznej. Kaczyńscy mieli ten sam gest uczynić na wschodnią stronę – czy uczynili? Owszem, ale niepoważny za każdą próbą, no i niezupełnie już teraz potrzebny w takiej formie.

    Jak spojrzysz na młodą emigrację, to w związku z innymi przyczynami emigracji, innych dokonują ci ludzie wyborów. Wyjechali po godziwe życie, godziwe spełnienie bardzo dobrego polskiego wykształcenia – ci ludzie chcą Polski takiej, jak zachodnia Europa.

    Tutaj nadal są Polacy, którzy myślą, że w Polsce jest tak samo, jak było 30 lat temu i wysyłają paczki z używanymi ciuchami myśląc, że rodzinę sowicie obdarowują.

    Nie wyjeżdżaj jeszcze, odszczekuję, co napisałam, jeszcze o emigracji porozmawiajmy, żebyś ich zrozumiał i wsród emigracji nie czuł się wyobcowany.

    Teraz idę, bo jeszcze tego brakowało, żeby mi się przez Ciebie :):) brzoskwiniowa strucla przypaliła!
    Przesyłam życzliwości.