Reklama

Szanowni Przyjaciele Przeszczepy, każdego dnia czytam Wasze komentarze i słucham Waszych publicznych wypowiedzi, w których jestem nazwany: nieukiem, „foliarzem”, „szurem”, „antyszczepem”, „płaskoziemcą” i w końcu „siewcą śmierci”. Całość wbrew Waszym szlachetnym intencjom nie jest miła i zachęcająca do „szczepień”, ale napakowana pogardą, szyderstwem i co tu dużo mówić segregacją niemal rasową, bo przecież „antyszczep” nie jest w Waszych oczach człowiekiem. Wybaczcie zatem, że pozwalam sobie na małą uzurpację i na moment chcę się poczuć tak mądry, tak wyjątkowy i odpowiedzialny jak Wy. Jednocześnie dla łatwiejszego zrozumienia tej wirtualnej wymiany zdań, posłużę się Waszym językiem, Waszą retoryką i Waszymi „argumentami”.

Przez ponad rok, Szanowne Przeszczepy, wklejaliście w Internecie „badanie naukowe” pokazujące, że kawałek plastiku przyklejony do czoła albo do okularów, zapobiega „pandemii”. Dziś już wiecie, że „naukowcy” zweryfikowali swoje stanowisko i przyłbica nie chroni. Czy w związku z tym, że przez tak długi czas wierzyliście w tak ewidentną bzdurę, bo przecież to była kwestia wiary nie nauki, bierzecie pod uwagę kolejną pomyłkę w wyznaniu wiary? Mniej więcej tyle samo czasu powtarzacie za tymi samymi „naukowcami”, którzy się tak boleśnie pomylili, litanie poświęcone błogosławionym „szczepieniom”. Pozwólcie, że przypomnę Wam pierwsze wersy tych modlitw, z tego względu, że one już ze „szczepionkowego” kredo zostały wymazane. „Szczepionka” to wieża z kości słoniowej i chroni przez zakażeniem. „Szczepionka” to dom złoty, a „wyszczepieni” nie zarażają innych. „Szczepionka” to serce gorejące, które powstrzymuje „pandemię”. Cała strofa litanii powstała w czasie, gdy w „wyszczepionym” Izraelu i Wielkiej Brytanii „osiągnięto odporność populacyjną”. Wówczas w Waszych świętych tabelkach pokazywaliście niemal zerowe stany zakażeń i zgonów.

Reklama

Potem szatan płaskoziemca sprawił, że Izrael i Wielka Brytania stali się liderami w liczbie zakażeń, dlatego dopisano drugą strofę litanii, obecnie obowiązującą. „Szczepionka” to wieża z kości słoniowej, nie chroni przez zakażeniem, ale pozwala lekko przejść infekcję. „Szczepionka” to dom złoty, a „wyszczepieni” mniej zarażają innych i nie trafiają do szpitala. „Szczepionka” to serce gorejące, które nie powstrzymuje „pandemii”, ale powstrzymuje zgony. W tym, miejscu pragnę zauważyć i podkreślić, że korekta litanii nastąpiła poza sezonem grypowym i dokładnie tak samo wyglądały statystyki, nie licząc rekordów brytyjskich i izraelskich, w zeszłym roku. Nie oczekuję od Was, Szanowne Przeszczepy”, abyście połączyli te proste fakty, dla Was to zdecydowanie za wcześnie, wszak nie minął nawet rok, ale mam inną prośbę i propozycję. Spróbujcie tak po cichu, nikomu nie zdradzając swoich słów i myśli, przeprowadzić taki mały dialog wewnętrzny. Załóżcie, że „szczepionki” okażą się przyłbicami, których niestety nie da się zdjąć i wrzucić do kosza z napisem „plastik”. Jakbyście wtedy zareagowali, co byście sobie pomyśleli i zrobili?

Czy na przykład poszlibyście za własną radą i opłacili leczenie Waszych wyjałowionych organizmów podatnych na wszystkie infekcje? Czy podnieślibyście sobie składkę zdrowotną? Czy nałożylibyście na siebie sankcje i zakazali wstępu do kina, restauracji, pociągu, sklepu, jak w tej chwili uczynił Wasz nowy bożek Mocron? Czy uznalibyście się za nieodpowiedzialnych i niedouczonych „szurów”, którzy odpowiadają za tysiące zgonów innych ludzi, bo Wasza głupota zablokowała dostęp do szpitali i opieki zdrowotnej? Czy zwrócilibyście swoje fałszywe „paszporty kowidowe”? Czy sami wyrzucilibyście się z pracy na oddziałach szpitalnych, w szkołach, w wojsku, policji i wszędzie tam, gdzie domagaliście się obowiązkowych „szczepień”? A może powiecie, że to niemożliwe i nie ma się nad czym zastanawiać? Niestety mam dla Was, Szanowne Przeszczepy, fatalną wiadomość, to wszystko i jeszcze trochę nie jest eksperymentem ani zabawą, tylko Waszą najbliższą przyszłością, która wystartuje na początku jesieni. Dlatego proszę Was tylko o jedno, pośród morza kłamstw, jakie powtarzacie dzień w dzień, nie kłamcie przynajmniej w tej jednej sprawie! Jakiej? W takiej, że Was nie uprzedzałem!

Reklama

22 KOMENTARZE

  1. Trochę zdumiewa poziom agresji ze strony zaszczepionych. Gdyby szczepionki działały, to nie powinni się bać kontaktu ani z wirusem, ani zakażonymi. Niestety dość często reagują agresywnie, pokazując tak totalitarne oblicze, że na widok którego nawet Hitler dostałby orgazmu z radości.

    Mogą istnieć dwa wytłumaczenia tego zjawiska. Pierwszym jest klasyczny szok pozakupowy (“co ja ku*** zrobiłem”) wzmocniony przez fakt, że tego “zakupu” nie da się zwrócić. Drugim jest to że “białko kolca” rozpoczęło już prionizację mózgów. Jeżeli ta hipoteza jest prawdziwa, to będziemy mieć do czynienia z iście szatańską erupcją zła.

    • Twoje drugie zdanie to siła sprawcza agresji – strach przed nieznanym. Ludzie są niedouczeni. Wolą oglądnąć “mądry program z ekspertem (typu) Sutkowski” w TV, niż poczytać opracowania, artkuły lub książki o wirusach, czy choćby poszukać w necie starych; sprzed 2009r; materiałów. Uważam że, wystarczy już 3-4 godziny czytania ze zrozumieniem aby nabrać wątpliwości względem sieczki i trocin którymi karmią media i rządy. Ale ludziom nie chce się nawet sprawdzić czego się boją. Wolą bać się przez półtora roku.

    • Agresja zaszcepionych zostala zaszczepiona przez media. Tylko i wylacznie. mozliwe,ze poziom agresji u nich jest wiekszy dzieki temu preparatowi, ale i bez niego media ich kondycjonuja do takich zachowan. Nie na darmo z Niemcow zrobili nazistow, a z Ruskich Sowietow.

  2. 17 minut bardzo komunikatywnego wykładu Prof. Sucharit Bhakdi, dla tych, co nie nie znają podstaw biologii. 17 minut, które niestety nie wstrząsnęło światem.
    https://www.brighteon.com/3054c651-c43a-4a02-8aa3-3333a08a7689
    1. Po “szczepieniu” – o ile pacjent nie miał kontaktu z wirsuem- musi po pewnym czasie pojawić się przeciwciało IgM (nowe, pierwsze zakażenie). A pojawiają się u wszystkich pacjentów przeciwciała IgG i IgA, co dowodzi, że ludzie już mieli kontakt z koronawirusem.

    Jako wspomagający dowód artykuł z Nature
    https://www.nature.com/articles/d41586-021-01442-9

    Ludzie, którzy wyzdrowieli z łagodnego COVID-19, mają komórki szpiku kostnego, które mogą wytwarzać przeciwciała przez dziesięciolecia, chociaż warianty wirusowe mogą osłabić część oferowanej przez nie ochrony.

    2. Pod koniec wykładu Prof. Bhakdi jest opisany patomechanizm powstawania mikrozakrzepów po podaniu “szczepionki” (szczególnie drugiej dawki).
    Zadanie domowoe dla “przeszczepów”: A. Proszę znaleźć w necie opis przypadku neurochirurgicznego z Włoch, opisującego opinię lekarza, który stwierdził, że nigdy w swojej karierze nie spotkał sie z tak rozległym i dewastującym pracę mózgu zakrzepem.
    Plus jeszcze opinie lekarzy, o tym, że “zaszczepieni” mają 10 lat życia gdyż do tego czasu rozwiną się zakrzepy, których opanowanie- przy obecnym stanie wiedzy- nie będzie możliwe.

    Piszę ten komentraz nie za bardzo wierząc w jego perswazyją skuteczność (Matkę czytają raczej pzrekonani). Ale może choć jeden “przeszczep” kliknie na link z wykładem Prof. Bhakdi

  3. Zauważam, że znajomi wyszczepieńcy stracili pewność siebie i poczucie własnej wyższości. Powoli dociera do nich, że mogą się mylić, a jeżeli tak to obawiają się co może ich czekać. Oczywiście na zewnątrz nadal wyrażają zdanie, że postąpili właściwie, ale zaczęli słuchać i ewidentnie analizować sytuację. Do niedawna nie robili tego. Teraz sami dostrzegają już sypiącą się narrację pandemiczną, chociaż wątpię, aby przyznali się do tego, że sami jej ulegli. To oznaczałoby, że dali się „zrobić, jak dzieci”, a na to ich nie stać, gdyż naraża na śmieszność. Widzę, że boją się.
    Ciekawe tylko, czy znowu pójdą pod igłę, jak ich wezwą…

    • @ Don Myszores – Myślę, że pójdą, przynajmniej większość. Jak to Twain (podobno) powiedział:
      ‘It’s Easier to Fool People Than to Convince Them That They Have Been Fooled’
      Oni teraz sami siebie przekonują, że zrobili świetny “interes”, ale masz rację, ja też zauważyłem, że coraz mniej przekonania w tym ich przekonaniu, że postąpili słusznie. Zobaczymy co jesień przyniesie, a to już niedługo…

  4. Twierdzenia, że “szczepionka” Pfizera zapobiega poważnemu przebiegowi Covid-19 od początku nie miało żadnych podstaw.
    W badaniach nie wykazano też, że chroni przed zakażeniem.
    Tutaj artykuł z 6 marca 2021r.: https://www.termedia.pl/koronawirus/Szczepionka-BNT162b2-analiza-wynikow-badan-dopuszczajacych-do-obrotu,41543.html

    “Wśród 36 523 uczestników badania, u których nie stwierdzono wcześniej objawów infekcji SARS-CoV-2, nowe przypadki zakażenia odnotowano u 8 na 18 198 osób zaszczepionych i 162 na 18 325 osób niezaszczepionych. ”
    “Wśród wszystkich uczestników badania wystąpiło jedynie 10 przypadków ciężkiego przebiegu COVID-19, tj. 1 w grupie zaszczepionej i 9 w grupie kontrolnej. Na tej podstawie nie udało się potwierdzić, że szczepionka ma wystarczającą skuteczność w redukcji ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Nie wiadomo, czy zapobiega śmiertelnym przypadkom, ponieważ żaden z uczestników badania, zarówno w grupie szczepionej, jak i nieszczepionej, nie umarł z powodu COVID-19. Nie wiadomo również, bo tego nie przewidywał protokół badania, czy szczepionka BNT162b2 chroni przed zakażeniem osoby, które przechodzą zakażenie bezobjawowo.”

    Omówienie artykułu z czasopisma Lancet (z linkiem do źródła), jak w rzeczywistości wygląda skuteczność tych preparatów można przeczytać tutaj: https://www.prawyglos.com/artyku%C5%81y/skutecznosc-szczepionek-to-1-badanie-naukowe-rozwiewa-watpliwosci

  5. Panie Piotrze,
    A co jeśli okaże się, że Pan się pomylił i szczepionki działają? Że w długim okresie nie ma istotnych efektów ubocznych, szczepionki dają odporność na kolejne mutacje wirusa, na które będą masowo chorowały osoby niezaszczepione, itd. Nie mówię, że tak będzie, nie oceniam prawdopodobieństwa takich scenariuszy tylko pytanie jak wówczas ocenić bieżące postępowanie…

    • Wystarczą krótkoterminowe skutki uboczne.
      “5522 osoby zmarły w ciągu 28 dni od otrzymania szczepionki przeciw Covid-19 w Szkocji według Public Health Scotland”: https://dailyexpose.co.uk/2021/07/18/5522-people-have-died-within-28-days-of-having-a-covid-19-vaccine-in-scotland-according-to-public-health-scotland/
      W bazie VAERS (USA) zgłoszono od 12.2020 do 4.2021 3362 zgony z powodu szczepionki na Covid-19. To więcej niż z powodu wszystkich szczepionek w ciągu 15 lat. W 1976 roku, po 53 zgonach w czasie szczepień przeciwko H1N1 szczepienia wstrzymano.
      https://childrenshealthdefense.org/defender/tucker-carlson-how-many-americans-died-covid-vaccines

    • Abstrahując od twierdzenia jakiego pochodzenia jest wirus(mutant naturalny czy podrasowany w laboratorium w Wuhan), jest on groźnym dla ludzi patogenem.
      Pojawił się on w czasie bardzo sprzyjającym powstawaniu pandemii.
      Ten czas(2019 rok), to minimum 24 cyklu aktywności słonecznej i szczególnie zwiększone natężenie jonizującego promieniowania kosmicznego bombardującego naszą Ziemię.
      Obecnie od około 2000 roku trwa długotrwałe i głębokie minimum cykli aktywności słonecznych zwane Minimum Landscheidta(prognozowane przez niemieckiego uczonego Theodora Landscheidta już w 1989 roku) i ma potrwać do około 2060 roku z apogeum około 2030 roku.
      Podczas tego minimum ludzie pochłaniali i pochłaniają zwiększone ponad normalne dawki tego promieniowania, do których organizmy przystosowywały się w procesie ewolucji(to promieniowanie i wirusy były i są siłą sprawczą ewolucji a dokumentacją tego procesu jest ludzki genom, w 8% będący pozostałością fragmentów wirusowego DNA).
      Te zwiększone dawki promieniowania obniżają immunologiczną odporność ludzkich populacji i powodują zwiększoną zachorowalność na choroby onkologiczne, układu krążenia, układu oddechowego i inne a w przypadku bakterii i wirusów, wpływają na częstsze ich mutacje i jak w przypadku gry w totolotka, sprzyjają trafieniu “dużej wygranej”, czyli z niegroźnej postaci wirusa, pojawienia się groźnej dla ludzi mutacji.

      W okolicach 2030 roku, gdy będzie apogeum Minimum Landscheidta, może pojawić się patogen jeszcze groźniejszy od SARS-CoV-2, podobny do tego sprzed 100 laty(grypa “Hiszpanka” z liczbą ofiar śmiertelnych, rzędu kilkudziesięciu milionów).
      Żaden system opieki zdrowotnej nie podoła hospitalizacji tak wielkiej liczby chorych, jeśli nie podniesie się populacyjna odporność a tą mogą podnieść szczepienia ochronne.

      • Szanowny Panie Mel, odporność populacyjną podniesie przede wszystkim wzmocnienie odporności własnego organizmu. Do tego potrzeba odpowiednio zdrowego trybu życia (również psychicznego) oraz równie zdrowego rozsądku. Tymczasem ludzie postępują inaczej. Śmieciowa żywność, brak aktywności fizycznej, ciągły stres oraz nadużywanie leków osłabia organizm.
        Porównanie grypy z Kansas (tzw. hiszpanki) do SARS-CoV-2 ma się nijak. Hiszpanka wystąpiła w zupełnie innych okolicznościach, zarówno sanitarnych, jak i bytowych. Europa spustoszona I Wojną Światową, ludzie osłabieni, a higiena wciąż jeszcze XIX-wieczna. Realiów tamtego świata nie da się porównać z przełomem drugiej i trzeciej dekady XXI wieku.
        Uważam, że CoVid nie jest żadnym groźnym patogenem. Gdyby istniało zagrożenie REALNE, od obostrzeń sanitarnych nie byłoby wyjątków, a takie istnieją od początku tej całej “pandemii” (kierowcy ciężarówek, marynarze, piloci, pracownicy rozmaitych służb, dzieci, sportowcy itd itp… – ich one nigdy nie dotyczyły).
        Co do aktywności słonecznej to proszę pamiętać, że ona podlega fluktuacjom od zawsze, a życie na ziemi powstało i istnieje równolegle z nimi.

        • Jaką ma Pan wiedzę na temat wpływu jonizującego promieniowania na organizmy żywe i mikroorganizmy, w tym bakterii i wirusów, źródeł chorób zakaźnych?
          Wygląda, że niewielką, podobnie jak wiedzę na temat pogody kosmicznej i jej wpływ na klimat i życie na ziemi.

    • @Pokorny
      Gdyby Pański scenariusz się spełnił, byłoby pięknie. Niestety w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej danych, że serwowane nam preparaty terapii genetycznej nie działają, albo ich działanie jest gorsze, niż deklarowane przez producentów. Słychać też o olbrzymiej ilości powikłań, w tym przypadków śmiertelnych. Tak więc pięknie nie jest i nie będzie.

    • @Pokorny
      “szczepionki dają odporność na kolejne mutacje wirusa, na które będą masowo chorowały osoby niezaszczepione”
      Na razie nie ma żadnych danych wskazujących, aby takie zjawisko miało miejsce.
      Poza tym, większość chorujących na CoVid przeszła chorobę lekko lub wręcz “bezobjawowo” i ma ją z głowy. Czy taki scenariusz nie jest lepszy od przyjmowania czegoś, na co nawet jego własny twórca i producent nie daje gwarancji i nie bierze odpowiedzialności za użycie tego czegoś.
      Uważam, że terapie genowe mogą stać się przełomem w leczeniu wielu chorób. Do tego być może kiedyś dojdzie. Z całą pewnością nie można ich jednak stosować w taki sposób, jak to się dzieje obecnie. Potencjalne ryzyko katastrofalnych powikłań jest zbyt wysokie, a wiarygodnych i rzetelnych danych zbyt mało.

  6. 1. Wyszło info 2 dni temu, że było 45 000 zgonów w USA w ciągu 3 dni z powodu SZCZEPIEŃ ⚠️

    Wykryli to za pomocą 3 systemów raportowania. Akcja prawna rozpoczęta‼️
    Potwierdzone info, że 45.000 ludzi zmarło od szczepionki COVID w ciągu 3 dni, a oni to zatuszowali. Thom Renz złożył dokumenty i pozew i pozywa rząd federalny.
    Lekarstwo nie może być gorsze od choroby ⚠️
    Film Renza: https://t.me/qpolska/51885
    Dokument Renza w PDF: https://t.me/qpolska/51998

    2. Ofiary szczepionek mówią jak jest. 😜
    Raczej nie mają pozytywnych wiadomości …
    Film z wypowiedziami bardzo wielu tych ofiar: https://t.me/qpolska/51974

  7. Znajomi, którzy dali się wyszczepić, dzisiaj bardzo się tego wstydzą, a gdy temat jest poruszany, nagle znikają. Trudno mi sobie wyobrazić, co teraz czują… gniew, frustracja, wstyd, strach? Potworna mieszanka. Niestety, nie można dać się odszczepić. Preparaty Morawieckiego uruchamiają machinę, której nie da się już zatrzymać. Natomiast rodzice, którzy pozwalają “wyszczepiać” swoje dzieci, poprzez swoją głupotę sprawią, że ich geny znikną z puli. Co z tego, że taki Niedzielski będzie siedział? Nie zwróci to zdrowia/życia bliskim.

  8. MK pisze 138 felieton o pandemii, czepił się tego jednego tematu – i dobrze – tylko dlaczego k…a jako komentator sceny politycznej udaje, że nie widzi niczego poza szmatopisem i PO? Są w Polsce politycy w knesejmie, którzy nie piszą, a robią co trzeba, ale nie są ze szmatopisu ani od tych drugich sprzedawczyków, w związku z tym nie pomoże im nawet to, że publicznie demaskują covidowe oszustwo, wspierając narrację MK. Dla MK Grzegorz Braun nie istnieje, nie ma tematu jego kolejnego wykluczenia z obrad, koleś po prostu ma pecha, że nie został pisoszmatą. Gdyby został, pewnie byłby tu przywoływany, ale najwyraźniej trzeba pilnować szmacianego duopolu – PiS i PO, a co nadto jest, od złego pochodzi. Lepiej pisać do przyjaciół przeszczepów. Czekamy na jutrzejsze kolejne wykazanie na liczbach covidowej aberracji. Odcinek 139.

  9. – ” OK, oto świetny pomysł, który zadziała tylko wtedy, gdy zrobi to wystarczająco duża liczba osób. Pewnie Ci się to nie spodoba, ale co tam, oto jest…

    Jest to czerwony odwrócony trójkąt, którego naziści używali w obozach koncentracyjnych do oznaczania swoich przeciwników politycznych i członków antynazistowskiego ruchu oporu. Zrób jeden. Zrób to z tkaniny, papieru lub innego materiału, który masz pod ręką.

    Umieść dużą, czarną literę „N” pośrodku, aby oznaczyć „Niezaszczepiony”. Noś go publicznie, w widoczny sposób.

    Kiedy ludzie pytają, co to znaczy i dlaczego nosisz go publicznie, powiedz im. Zachęć ich, aby zrobili to samo, zakładając, że nie są segregacjonistami z Nowej Normalności, w takim przypadku… cóż, to będzie już inna rozmowa, ale śmiało! Im też powiedz.

    I już. Oto cały ten wielki pomysł. Wraz z tym, co jeszcze robisz.

    Trójkąt nie ma tego zastąpić. To tylko jeden prosty sposób, aby ludzie mogli wyrazić swój sprzeciw wobec totalitarnego, pseudomedycznego systemu segregacji, który jest obecnie wdrażany… pomimo wszystkich innych rzeczy, które robisz i które ja robię przez 17 miesięcy.

    No, dobra. Już czuję twoje rozczarowanie. Myślałeś, że zaproponuję frontalny atak na tajny zamek Klausa Schwaba albo atak partyzanckiej marynarki na jacht Billa Gatesa. Choć każde z tych wysiłków może być katartyczne, byłyby (a) daremne i (b) samobójcze.

    https://www.ekspedyt.org/2021/07/23/nowa-normalnosc-instrukcja-buntu/

  10. Oczywiście podzielam poglądy Gospodarza, że tak powiem, w całej rozciągłości. Pozwolę sobie skreślić nieco uwag dodatkowych.
    Oświadczam wam, przeszczepy wszelakie, iż ja, stuprocentowy płaskoziemca niczego od was nie oczekuję, poza zostawieniem mnie w spokoju. Chcecie, to wstrzykujcie sobie zajzajery, choćby i raz w tygodniu, ale mnie nie zmuszajcie do zostania laboratoryjnym szczurem.
    Nie, nie przekona mnie wasza nachalna propaganda. Odnosi przeciwny skutek. Jestem tak samo pewien swoich racji, jak w marcu AD. 2020, więc darujcie sobie próby wyprania mej szurskiej mózgownicy. Tak, odpowiadam sarkazmem i wkurzeniem, bo polemika naukowa z wami, zwyczajnie nie wchodzi w grę. Nie uwierzę w kowidianizm, ponieważ właśnie racjonalizm i zdrowy rozsądek mu przeczą.
    Ponad to, tak po ludzku, z całej duszy;
    Gardzę waszym: chamstwem, hipochondrią, infantylizmem, knajactfem, nieuctwem, prostactwem, prymitywną tanią egzaltacją, zbydlęceniem, zakłamaniem i uwielbieniem dla zamordyzmu. Wbrew waszej narracji, przyjęty przez was preparat, niezależnie czy to:
    gwiazda Zenka, nowoczesna, picer, czy syn Janka i syn Janka, nie są szczepionkami, w faktycznym znaczeniu tego słowa. Owe ciągłe odwracanie przez was kota ogonem, czyli np. zmiana znaczeń słów, terminów i fałszowanie wszelakich statystyk, budzą wyłącznie moją odrazę.
    Jako konserwatywny ateista, w myśl chrześcijańskiej zasady;
    Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego, uświadamiam wam.
    Wasz cudowny eliksir nie tylko podzieli los przyłbic. On się również przedatuje. Jeżeli nie przyjmiecie kolejnej dawki traficie z grona nadludzi, wprost do kręgu foliarzy.
    Ach, cóż za horror, niczym film grozy na żywo.
    @Pokorny
    Rozważania Waszmości nie znajdują racji bytu, bowiem rzeczywistość już je zweryfikowała i to całkowicie negatywnie. Szprycowanie szkodzi, zamiast pomagać. Poza tym nie pojawiło się żadne nowe zagrożenie biologiczne, którego nie było jeszcze dwa, lub trzy lata temu, więc niby przed czym te berbeluchy mają zabezpieczać? Mnogość nopów, także śmiertelnych, potwierdza słuszność rozumowania tzw. antyszczepów, czyt. przeciwnych eksperymentowaniu na własnym organizmie. Tak dla formalności dodam, iż odmawiając naszprycowania się przy okazji fałszywej pandemii świrusa nie kwestionuję, w żadnym wypadku, dorobku nauki. Tzn. pozytywnej funkcji szczepień, tych realnych. Tak, jestem wolnościowcem, dlatego uważam, iż również one powinny być dobrowolne. Konserwatysta bowiem odrzuca zamordyzm jako system upadlający godność człowieka.
    @Mel
    Bredzisz Pan, jak potłuczony. Gdyby owa, słoneczna teoria, była prawdziwa, to byśmy tu nie rozmawiali. Bowiem życie, o ile by się pojawiło na ziemi, musiałoby wyglądać zupełnie inaczej. Tym samym byśmy nie zaistnieli. Skąd te rewelacje o broni biologicznej, która się tak zmyślnym w końcu Chińczykom wymknęła?
    Domyślam się, iż podejrzenie uzasadnia niezwykłe wyrobienie polityczne zbrodniczego świrusa. Świetnie się on dogaduje z szefami wielkich korporacji, oraz z politykami. Natomiast wybitnie gnębi akurat te branże, nazwijmy to, urzędowo niewygodne. Przykłady podawać można do znudzenia:
    Świrus zaatakował polskich górników. Omija, inspirowane przez zachód, rozróby na Białorusi. Nie infekuje kasjerek w supermarketach, lecz w salonach fryzjerskich kładzie klientów trupem na miejscu.
    Czy wy, wyszczepieni wyznawcy, naprawdę nie widzicie kompletnego fałszu tego kowidowego cyrku?
    Podsumowując;
    Wiem, iż Kontrowersje.net gromadzą garstkę świadomych, więc zapewne nikogo niniejszym wpisem nie nawrócę na jasną stronę mocy, bo otumanione osobniki tu nie zaglądają. Jednak warto czasem, dla poprawy własnego samopoczucia, polepszenia sobie humoru, wrzucić komentarz nieco emocjonalny.