Reklama

Bardzo nie lubię internetowej nowomowy, do szału doprowadzają mnie wszystkie „dzbany” i „szacuny”, ale dziś robię wyjątek dla „alkotłita”, bo nic tak nie oddaje wczorajszego popisu Dworczyka. Późnym wieczorem, w trakcie finału Ligi Mistrzów, człowiek odpowiedzialny za „szczepienia” w Polsce napisał taką bzdurę, że nawet konto @szczepimysie nie odważyło się podać tej „informacji dalej”. Czegoś było w organizmie druha Dworczyka za dużo albo promili albo entuzjazmu i tak poszła w świat jedna z większych bredni, jaką ten propagandysta popełnił w swojej karierze. Poniżej cytuję oryginalny wpis, żeby pokazać cały prymitywizm kłamstwa i stan piszącego te słowa.

Pierwszy rzut oka i wiadomo, że to idiotyzm propagandowy, wiadomo to bez sprawdzania dokładnych danych ze strony rządowej, która zresztą też jest średnio wiarygodna, ponieważ tam też panuje radosna księgowość zawierającą takie kwiatki, jak 700 000 brakujących dawek. Jeśli w piątek mieliśmy niecałe 13,5 miliona „szczepień wykonanych I dawką, to nie było takiej możliwości, aby w sobotę wykonano 6,5 miliona. Od początku Dworczyk i pion propagandowy @szczepimysie uprawiali ordynarną propagandę, ale dotąd przynajmniej jako tako pasowały im liczby. Kłamali na przykład, że dotrzymali słowa i wykonali 3 miliony szczepień I dawką, podczas gdy wykonali 6 milionów z podziałem na pierwszą i podwójną dawkę. Tym razem nic się we wpisie Dworczyka nie zgadza i co gorsza żadne poważne medium czy inna instytucja rządowa tego nie sprostowały. Nie tylko nie ma mowy o wykonaniu 20 milionów „szczepień” I dawką, ale nadal nie przekroczono 20 milionów w liczbie szczepień, co widać na załączonym obrazku:

Reklama

Źródło: https://www.gov.pl/web/szczepimysie

Mądremu i nawet średnio rozgarniętemu wystarczy, żeby zrozumieć, co tu zaszło i jak bardzo fakty mają się nijak do naturalnego albo sztucznie pompowanego entuzjazmu („panie władzo jedno piwo”) Dworczyka.

Drugą znacznie ważniejszą informacją dnia, która padła w ramach „Czarnej soboty” są popisy członka „rady medycznej” i wyjątkowo nie chodzi o Horbana, Simona, czy Guta. Głos zabrał „lekarz” MSWiA, niejaki Konstanty Szułdrzyński, który na antenie Polsatu wypowiedział następujące słowa:

Teraz mamy pierwszą serię szczepień przeciw Covid-19, a za rok czy dwa – zależy, jak długo będą działały preparaty – będą kolejne szczepienia “przypominające”.

Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc

W Internecie nastąpiła konsternacja, zwłaszcza wśród tych, którzy dotąd z taką dziką satysfakcją wklejają swoje potwierdzenia przyjęcia „szczepionki” i kpili z „szurów”. Zanim Szułdrzyński „wysypał” plan, pisałem jak to się skończy i naprawdę było to banalne do przewidzenia. Skoro Komisja Europejska zakontraktowała 2,4 miliarda „szczepionek” samego Pfizera, a liczba ludności UE to 460 milionów, nikt myślący nie mógł mieć wątpliwości w jakim celu poczyniono takie zapasy. Problem „zdroworozsądkowych” i „okrągłoziemców” polega na tym, że oni nie myślą, tylko żyją w przekonaniu, że są mądrzy. „Szczepię” się, bo wyjadę na wakacje, pójdę do restauracji i kina, a ty „foliarzu” nigdzie nie pójdziesz i nie pojedziesz – to ich cała motywacja. Póki co działa jeszcze wyparcie, po prostu nie przyjmują do wiadomości jaka ich czeka przyszłość, ale ta przyszłość za chwilę zmieni się w teraźniejszość. Tak się zawsze kończy prymitywna propaganda, którą rozjeżdżają fakty.

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. “Ostatnia prosta” a potem następna ostatnia prosta i tak dalej, jak w biegu na 10 kilometrów. Aż do utraty przytomności. “Wytrzymacie – to jeszcze tylko 2 tygodnie” i tak przez półrocze. Oni są mistrzami w mamieniu i oszukiwaniu społeczeństwa.

    Ale taka gra nie będzie trwać wiecznie. Nie da się oszukiwać ludzi w nieskończoność. Tak uczy historia. Wprawdzie we władzach aż roi się od historyków, ale chyba nie za bardzo uważali na zajęciach.

  2. Trupy w całym burdelu są prawdziwe, tak jak prawdziwe są tzw lockdowny, dewastacja niektórych branż i życia społecznego, przyzwyczajanie do noszenia masek, bzdety o globalnym ociepleniu, szczepienia które specjalnie przed niczym nie chronią, zwiększona umieralność, brak opieki medycznej czy straszenie wielką liczbą nowotworów. Po co te banialuki o wielkich resetach.
    Popiszcie się wyobraźnią (nie mylić z bajkopisarstwem bo to inna nazwa na inteligencję) i dopiszcie sobie sami po co to wszystko, po co te szkolone nawyki, permanentne życie w stresie, symulowanie niedoborów w sklepach.
    Na to co nadejdzie w perspektywie najbliższych lat (tak lat – napisałem już kiedyś że ważne rzeczy to procesy a nie chwilowe zdarzenia) chyba nikt nie jest gotowy. Ten “wielki reset” zupełnie nie będzie tym czego się spodziewacie i bliżej mu do skoku na kasę, bo żadną tajemnicą jest że tzw zachód ekonomicznej jest martwy i na respiratorze który wentyluje trupa.

  3. Ciekawe, czy tak nagabujący nas do szczepienia rząd przyjmie kolejne dawki i później będzie to robić regularnie. Prawdziwym preparatem. Gdyż nawet nie wiadomo, czy się teraz w ogóle zaszczepili, a nie tylko odstawili medialny cyrk. Przecież coś niecoś wiedzą i w końcu mają jakiś tam instynkt samozachowawczy.

    • “Od sześciu lat pracujemy, aby Poznań stał się tęczową stolicą Polski. Nie bez znaczenia jest przychylność władz miasta” Pytał ktoś o zdanie Poznaniaków czy chcą tu takiej stolicy?!”
      hahaha

      i tak codziennie , codziennie(!) w lewakogrodach – > to na kogo mam głosować ?

  4. Wypowiedź tego kolejnego “eksperta” pokazuje, o co naprawdę chodzi z tym wyszczepianiem. W skrócie: nie pozwalamy układowi odpornościowemu człowieka (jednej z najdoskonalszych konstrukcji w ziemskiej przyrodzie!) na samodzielne zwalczanie infekcji i zapewnienie właścicielowi naturalnej odporności, trwającej jeśli nie dożywotnio, to na pewno bardzo długo (patrz różne prace naukowe i praktyka lekarska), lecz ingerujemy w ten układ po to, aby stał się nieskuteczny i uzależniał nas od co najmniej corocznych szczepień.
    Dodatkowo, mamy wątpliwość, czy aby te genetyczne modyfikacje nie spowodują nadmiernej aktywności układu odpornościowego, skutkującej uczuleniami i chorobami autoagresyjnymi. Tak uważają liczni naukowcy amerykańscy, przestrzegając przed naprawdę śmiertelną którąś-tam falą. Ale to na marginesie tego dożywotniego wyszczepiania.