Reklama

?Dziennik? nadal w ofensywie. Wczoraj jeszcze grzmiały echa zarzutów wobec Waldemara Pawlaka a dzisiaj się już nowe pole ataku otwiera.

?Dziennik? nadal w ofensywie. Wczoraj jeszcze grzmiały echa zarzutów wobec Waldemara Pawlaka a dzisiaj się już nowe pole ataku otwiera. Najpierw Zbigniew Ziobro, który miał dążyć do przedłużania niepotrzebnego podsłuchiwania redaktora Czuchnowskiego. Rewelacje pochodzą rzekomo z zeznań Janusza Kaczmarka a prokuratura zamierza byłemu prokuratorowi generalnemu stawiać zarzuty. Szybki zwrot. Jeszcze wczoraj Zbigniew Ziobro komentując doniesienia tej gazety o Pawlaku snuł przypuszczenia, że informatorami pisma byli działacze Platformy. Dzisiaj już będzie musiał dawać odpór.

Ale to nie wszystko. ?Dziennik? też pisze, że PiS nie ustaje w poszukiwaniach kreta lub, według innych źródeł, szczura. Ten nikczemnik poinformował media o rzekomych trudnościach znalezienia w PiSie posłanki o należytej prezencji i możliwości wypowiadania się. Wszyscy wysocy pisowcy, zaangażowani w nieszczęsny spot reklamowy partii, zażądali od ?Dziennika? świadectwa moralności. Na piśmie, że to nie oni byli informatorami. Rzeczony delator będzie, po znalezieniu, relegowany z klubu, PiSu i wszelkich list. Może też zmieni płeć? W każdym razie będzie cienko śpiewał.

Reklama

To jednak humorystyczny przypadek. Są i poważne. Oto spór się u sprawiedliwych toczy między Nowogrodzką a Wiejską. W pierwszej bryluje europoseł Bielan, w drugiej poseł Gosiewski. Bielan przestanie być rzecznikiem partii. A dotychczasowy rzecznik pisowskiego klubu parlamentarnego, Mariusz Kamiński, już utracił stanowisko. Władzę i tu i tam przejmuje zakon, czyli członkowie PC. I o wszystkim znowu informuje? anonimowy poseł Prawa i Sprawiedliwości. A kogo? Gazetę Wyborczą. Świat się kończy. Może jednak tych anonimów się tak namnożyło, bo wszelkie kary mają za nic? I to nie oni a partia cienko? przędzie.

A Polacy wstępują masowo do związków zawodowych. Policjanci, nauczyciele, wszyscy, pozostający w obawie o swoje miejsca pracy. Związki jednak gwarantują zatrudnienie jedynie działaczom. A i to do momentu bankructwa firmy. Silne ?uzwiązkowienie? taki ewenement czyni wysoce prawdopodobnym. Wygląda więc na to, że się w dobie kryzysu Polacy wzięli za reformowanie związków zawodowych.

Piątek dzisiaj i trzynasty dzień miesiąca. Czarne koty, czarne wieści, mroczne dusze mają swój dzień. Z tych trzech koty lubię pasjami, wieszczę czarno dla populistów i duszę mam mroczną. Mój to dzień zatem.

Reklama

42 KOMENTARZE