Reklama

Właściwie to nie wywiad tylko rozmowa. W barze. Ale za to autentyczna (rzeczywista- nie zmyślona), nie taka medialna jak niektórych dziennikarzy na tym portalu. Optymistyczna

Właściwie to nie wywiad tylko rozmowa. W barze. Ale za to autentyczna (rzeczywista- nie zmyślona), nie taka medialna jak niektórych dziennikarzy na tym portalu. Optymistyczna

Reklama

Ja – Cześć , spóźniłeś się. Ja tu już kwitnę od godziny przy tym piwie. Jakieś małolaty w tym barze siedzą. Nie mój klimat.

A- K…a nasi grają dłużej niż mieli (rozmowa była w piątek – siatkarze grali mecz z kimś tam). Nie mogłem się wyrwać. Czekaj lecę jeszcze po piwo.

Jak długo już sędziujesz mecze?

No będzie z 15 lat.

Którą ty to ligę sędziujesz? Ekstraklasę?

EEEE, no bez przesady. Druga liga kobiet i mężczyzn.

Lubisz to? Nie boisz się, że pewnego dnia przyjdzie prokurator? (żart – gość jeździ maluchem do pracy).

Hehe, boję się.

Jak już tyle lat sędziujesz masz jeszcze jakąś tremę przed meczami?

Na samym początku meczu pikawa mi ostro napieprza. W ogóle początek meczu jest dla mnie bardzo ważny. Jeśli mam dobre interwencje w pierwszych piłkach to mi się dobrze sędziuje nawet jak spotkanie jest ostre i zawodnicy skaczą do mnie. Po prostu nie ma na mnie bata. Jeśli coś na początku pójdzie nie tak (popełnię błąd) to jest już gorzej.

Jak to skaczą?

No próbują wymusić jakąś decyzję. Ale jak dobrze zaczynam to nie ma bata. W ogóle zauważyłem, że robię się ostatnio bezwzględny – nie ma ze mną dyskusji. Mam rację i już nawet jak nie mam racji (wiem, że czasem nie mam ale muszę być twardy).

Zawodnicy próbują cię oszukiwać?

– Popatrzył na mnie jak na gościa niespełna rozumu, jego wzrok wyraził wszystko i powiedział dobitnie – Oni kurwa grają o pieniądze. Jak tylko widzą cień szansy, zawahanie sędziego to wszyscy startują.

Aha. Upiłem łyk piwa aby przetrawić info.
No dobra. A jak np. wygląda poziom sędziowania na takich imprezach jak Mistrzostwa Europy w stosunku do tej drugiej Ligii, którą sędziujesz?

Daj spokój. Żałośnie sędziują na takich światowych imprezach. Sędziowie są przydzielani wg parytetu i takiego sędzia z Azerbejdżanu czy tym podobnego kraju to u nas z drugiej ligii wyleciałby po dwóch meczach. Sorry on nie miałby szans się do niej dostać… Ech szkoda słów.

A ty masz szansę awansować wyżej?

E daj spokój. Języka nie znam. Poza tym jestem w szoku jacy teraz ludzie przychodzą do sędziowania.

To znaczy jacy? Cwaniaczki, kombinatorzy?

Nie. Wykształceni, czasem jacyś doktorzy, ludzie, którzy znają po kilka języków, mają własne duże firmy. Sędziowanie to ich hobby – tu nie chodzi o kasę. Oni chcą się do tego dostać bo lubią siatkówkę. W ogóle jak zaczynałem sędziować łatwiej było w ogóle zostać sędzią nie było takiego pędu na siatkę. Teraz nie miałbym szans przejść sita kwalifikacyjnego. Inna sprawa, że różnie ci ludzie sobie potem radzą, jedni lepiej inni trochę gorzej.

A jak wychodzisz finansowo?

No kilka tysięcy rocznie. Nie ma szaleństwa, nie ma prokuratury na karku.

Czyli to też w jakiejś mierze hobby. No chyba, że małżonka i dzieciory cię w domu wkurwiają i wtedy wyjeżdżasz aby ich zadowolić;-)

Hehe (uśmiech zrozumienia). No trochę kasy jest, trochę hobby. Lubię to, lubię dobrze sędziować.

Przyszła kelnerka wymienić popielniczki (ja nie palę), fajny dekolt miała – siedzieliśmy przy niskim stoliku na kanapach- musiała się trochę pochylić…

Co robisz z kasą?

No jak to co. Gram na Internecie w pokera Omaha. Na pieniądze…

To ja teraz stawiam. Opowiedz o tym pokerze.

Reklama

16 KOMENTARZE