Reklama

Dziś mamy historyczny dzień, po roku prześladowania i poniżania Polaków, po roku zamykania lasów, siłowni z niskimi sufitami, kin, teatrów, kościołów, szkół, uczelni, szpitali, przychodni i całych branż, dogoniliśmy Szwecję w zgonach liczonych na liczbę mieszkańców. Również od roku słyszeliśmy, że cały ten idiotyczny zamordyzm służy właśnie temu, aby do Szwecji nie dołączyć. W tej chwili mamy też najwyższy wskaźnik umieralności w Europie, bez podziału na „pandemię” i „zwykłe zgony”. Rząd „obozu patriotycznego” zaciągnął najmniej 250 miliardów kredytu, na „tarcze”, które finansują nicnierobienie i nie jest to zarzut skierowany do przedsiębiorców, bo oni chcą pracować, ale do rządzących propagandystów. Taki obraz i stan Polski widzimy zaledwie po jednym roku „rządów” PiS i koalicjantów.

Pewnie jestem naiwny, w zasadzie stary i głupi, ale gdyby mnie ktoś w styczniu 2020 roku zapytał, czy PiS jest zdolne do planowanego mordowania Polaków, uznałbym go za największego paranoika. Rzeczywistość przerosła wszelkie proroctwa i mordowanie stało się faktem, natomiast planowanie to nie figura retoryczna, tylko faktycznie podjęte działania. Do znudzenia można powtarzać, że w marcu 2020 roku politycznie i medycznie nie można było sobie pozwolić na jakieś rewolucyjne strategie. Zjedliby nas w Europie i na świecie, jedynie takie kraje, jak Białoruś mogły robić, co chcą i dobrze na tym wyszły. Innym przykładem jest niestanie przywoływana Szwecja. Prócz Bergamo najczęściej straszono Polaków Szwecją i jakoś to wszystko ucichło, ponieważ najbardziej podstawowe fakty przestały pasować do najbardziej topornej propagandy. Za marzec można dać rozgrzeszenie, ale tego ludobójstwa, które się zaczęło jesienią wybaczyć PiS i akolitom nie wolno. Przeciętnie rozgarnięci politycy mając do dyspozycji coś, co u nich się nazywa metadanymi, postąpiliby lepiej, z tego prostego powodu, że gorszej opcji niż wybrała „Zjednoczona Prawica”, przyjąć się nie dało.

Reklama

Jesienią wszyscy wiedzieli, że lockdown i restrykcje sanitarne w żadnym kraju nie przyniosły efektu, co więcej kraje z najwyższymi rygorami, mają najwyższe wskaźniki śmiertelności i zapalności. Dlaczego Polska poszła scenariuszem z Bergamo? Odpowiedź jest złożona, ale można ją zredukować do kilku parametrów odpowiadających cechom charakterystycznym tej władzy. PiS to papierowe tygrys, które otwierają paszcze wyłącznie na krajowej arenie i szybko zamykają, gdy tylko GW i TVN rykną głośniej. Co z Polską robi UE i TSUE widzą wszyscy, łącznie z koalicjantem PiS „Solidarną Polską”. O Izraelu i USA szkoda wspominać, przy tych „sojusznikach” po prostu się leży plackiem i wykonuje rozkazy, obojętnie czego dotyczą, zniesienia polskiego prawa chroniącego pamięć historyczną, czy dostarczenia „szczepionek” do amerykańskich koszarów. Krótko mówiąc to są tchórze i nie potrafili przyjąć ani rzeczywistego, ani pozorowanego modelu postępowania, który ochroniłby Polskę od tragedii. Poszli tą drogą, jaką wyznaczyli światowi gracze pod własne interesy i przecie interesom takich krojów, jak Polska. Ze strachu, z małości, z głupoty i cynizmu, to zrobili. Gdy podpisali się po ludobójczą „strategią”, klamka zapadła i będą do końca się tego trzymać, w przeciwnym razie musieliby się przyznać do zbrodni i ponieść za to odpowiedzialność. Licząc “nadmiarowe” zgony z 2021 roku i pierwszego kwartału 2021, ujrzymy przerażając liczbę ponad 100 000 i to na pewno nie koniec.

Nie chcę wchodzić w inne aspekty, jak na przykład brudne biznesy, a tu prawdziwe krocie zarobili „dzielni lekarze i pielęgniarki”, których PiS jest zakładnikiem i z tej matni nie ma szans wyjść. Opis tej patologii wymaga oddzielnej pracy, co najmniej magisterskiej, ale wystarczy powtórzyć, że rządzą nami ludzie marni i tchórzliwi, z gębami wypchanymi bogoojczyźnianą poezją i troską o naród, cała reszta to konsekwencje tego dramatu. „Pandemia” bezlitośnie zweryfikowała ostatnią partię, z którą jeszcze można było wiązać jakąś nadzieję. Ocena ta dotyczy również, jeśli nie przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego, w czasie próby po prostu odwrócił na pięcie i zajął sowimi pasjami, czyli przestawianiem pionków i figur na koalicyjnej szachownicy. Czuję fizyczny ból, gdy wystukuję każde słowo na klawiaturze, w końcu chodzi też o moje życie, kawał mojego życia poświęconego na to, aby tacy tchórze i taki „najgorszy sort” mógł dojść do władzy i narobić bałaganu największego od 1989 roku. Przegoniliśmy Szwecję, jak za komuny Albanię, ale to też propaganda, bo Szwecja ma jeden z najniższych wskaźników umieralności łącznej, bez podziału na modne i niemodne zgony. Polska i Polacy przetrwają, jak zawsze, a tej władzy życzę szybkiego politycznego zgonu, zasłużyli na to w pełnej rozciągłości.

Reklama
Poprzedni artykułBiada nam, czyli kryzys jako narzędzie kontroli…
Następny artykułUwolnić się od syndromu sztokholmskiego – koniec ze ślepą miłością do patologii PiS
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

15 KOMENTARZE

  1. To nie jest zwykła nieudolność. Oni po prostu wykonują postawione przed nimi zadanie. Jest nim zniszczenie państw narodowych, wszelkich form patriotyzmu, religii i rodziny oraz pozbawienie ludzi całego majątku. Tak, jak to sformułował Weishaupt dwa wieki temu i czemu teraz wierni są jego akolici.

    • Każdy kto wiedział o uczestnictwie Kaczyńskich, a jednego z nich w kluczowych rozmowach w Magdalence przy kanciastym stole z menorami i koszerną wódką powinien mieć ten fakt w pamięci i spodziewać się najgorszego. Jarosław Kaczyński po śmieci brata w katastrofie/zamachu nad Smoleńskiem oszalał z bólu i upatrując w Rosji przyczynę swojego bólu postawił bezkrytycznie na jedno wektorową geopolitykę stawiając wszytko na USA/Izrael i do momentu przegranej Trumpa trzymał się tego jak rzep. Z wiadomym skutkiem. Jako państewko bez właściwości jesteśmy tylko ślepym wykonawcą poleceń gangsterów finansowych. Postępowanie PiS z przedsiębiorcami jest prostą drogą do całkowitej likwidacji klasy średniej bez której nie istnieje szansa rozwoju. Pamiętam czasy PRL gdzie obecnie niszczone z pełną premedytacją branże były w rękach państwowych urzędników którzy nie potrafiąc nimi zarządzać generowali straty pokrywane z budżetu. Jeżeli teraz państwo znów zacznie tymi branżami zarządzać to na bardzo krótko z tego samego powodu. Będzie musiało się ich pozbyć ale Polacy nie będą mieli żadnej szansy na ich odkupienie.

  2. Ja nie czuje “fizycznego bólu”. Popieralem umiarkowanie Kaczynskich od 1992 roku. To, na co Kaczynski pozwolił w ostatnim roku całkowicie mi odebrało jakikolwiek szacunek (nie mówiąc już o poparciu) dla PiS w ogóle, a Kaczynskiego szczegolnie. To samo dotyczy Dudy. Ludzie, którym zaufaliśmy i powierzyliśmy im swój los okazali sie głupkami albo pozbawionymi skrupółów bandziorami. Tak samo dzieje się z “funkcjonariuszami” mediów. Skala tego zjawiska jest doprawdy porażająca. Polska okazała sie całkowicie pozbawiona ludzi mogących (i chcących) udźwignąć ciężar odpowiedzialności za kraj i obywateli. Napiszę tu jeszcze raz: wieczna hańba Kaczyńskiemu, Dudzie, Morawieckiemu i wszystkim innym za to, co zrobili Polsce i Polakom. Wieczna hańba. NIGDY im tego nie wybacze

  3. Pozwolę sobie w szczegółach niezgodzić się z Panem Piotrem. Szanse na niedopuszczenie do tego obłędu istniały, moim zdaniem, jedynie w marcu. Rozpoczęcie szaleństwa, czyt. wprowadzenie pierwszych tzw. obostrzeń stanowiło wjazd na równię pochyłą. Skończy się ona przepaścią. Odwrócenie procesów, zarówno gospodarczych, jak i społecznych, latem;
    To wymagałoby przecież jeszcze więcej środków, niż zduszenie zidiocenia w zarodku. Myślę tu o kilku aspektach jednocześnie:
    Ilości nadprogramowo wydanych pieniędzy, determinacji polityków z tzw. obozu dobrej zmiany, oraz osobistej odwagi Jarosława Kaczyńskiego. Tzn. cechy, której ten człowiek, nigdy nie posiadał. Być może mój pogląd jest tak odmienny, od prezentowanego w artykule, gdyż moja opinia, o prezesie Pisu, jest od lat skrajnie negatywna. Uznaję Pana Jarosława-(Polskę zbawa) za człowieka wyjątkowo nikczemnego formatu.

  4. Ja fizyczny ból czułem w 2015 roku głosując na PiS i Kaczyńskiego oraz na Dudę, dlatego że miałem poważne wątpliwości czy dobrze czynię. Bardzo niedługo okazało się że bardzo źle uczyniłem idąc na głosowania. ZAWSZE popierałem UPR ale w momencie kiedy ich zobaczyłem na listach PO, na ostatnich miejscach, przestałem. Moją sympatię uzyskał Ruch Narodowy, jeden z inicjatorów Marszów Niepodległości, naprawdę patriotycznej imprezy kultywującej pamięć o powstaniu Polski po zaborach. Niestety w 2015 roku nie mogłem zagłosować na RN z powodu ich startu z list Kukiza którego uważałem i nadal uważam za pajaca.

  5. No cóż. Jest jak jest i nie jest git! Wywalono 200 mld na tkzw tarczę a można było za tę kasę postawić 30 szpitali tymvzasowych covidowych z profesjonalnym sprzętem, respiratorami itd. Do tego starczyłoby na import z całego świata 1000 lekarzy i 5000 pielęgniarek do tych szpitali oraz tłumaczy dla nich do pracy. Nie potrzebne byłyby wtedy kwarantanny i lockdowny, testy itp. Wszyscy by pracowali jak zwykle. Kraj poszedłby ostro do przodu ekonomicznie w porównaniu do innych w ue. By uspokoić opinię światowá dla propagandy władza powinna była zalecić maseczki , dystanse i dezynfekcje. Rzad powinien był się zajać stymulowaniem badań nad lekarstwami w naszych instytutach naukowych. Ot i wszystko. Na koniec”pandemii” UE i tak Polsce by wszystko zrefundowała. Moim zdaniem jedyny realny i obiektywny wskaźnik jak kraje sobie radza to porównanie rocznych zgonów z lat ubiegłych i z 2020r. Wszystkich zgonów bez różnicowania przyczyn. A tu u nas ludobójstwo pisowe.

  6. Mnie to wszystko w marcu ubiegłego roku wyglądało tak jak by PiS nie kwapił sie do wejścia w to szaleństwo.Pod presją medialnego jazgotu GW i TVN ulegli.Pewnie jeszcze przy pomocy… Rola Morawieckiego jest nie jasna od początku.Kręcił się już w otoczeniu Tuska jakby na coś czekał i był do czegoś przygotowany.Po przegranych wyborach przez PO nagle znalazł się w otoczeniu Kaczora,który być może faktycznie się w nim zakochał.Nigdy nie wyjaśniono operacji WSI o kryptonimie BUŚ.

  7. Panie Piotrze gratuluję wykonanej samodzielnie pracy.
    Myślę że, bardziej cieszy Pana wykonana samodzielnie praca niż zaoszczędzone pieniążki.
    Co do tematu, to smutne jest podejście hierarchów kościoła do całej sprawy. Zamiast walczyć o dusze wiernych i niezależność kultu religijnego od państwa, to jeszcze od początku pozwolili wcinać się rządzącym w sprawy wewnętrzne Kościoła i przeczołgują opornych “płaskoziemców” w koloratce oraz wiernych. To jest o wiele gorsze dla społeczeństwa niż głupota i zbrodnie władzy świeckiej. Niestety, ich kościół to nie mój Kościół.