Reklama

Wszyscy mamy niebywałą przyjemność wysłuchiwania i oglądania profesjonalnie przygotowanych konferencji ministra Adama Niedzielskiego i premiera Mateusza Morawieckiego. Podziw dla tych mężów stanów oraz wdzięczność, za ich heroiczną postawę w ratowaniu życia obywateli, ze wzruszenia zatyka mi klawiaturę, ale to się nie dzieje samo. Gdy wdzięczna i niewdzięczna część społeczeństwa smacznie sobie śpi albo nosi maski na brodzie, w narodowym gabinecie politycznym toczą się prawdziwe boje o Polskę. Portal kontrowersje.net dotarł do tajnych nagrań i przygotował stenogram, który udostępnia opinii publicznej, ku rozwadze i przestrodze. Zanim rzucisz złym słowem albo zadrwisz z władzy narodowej, przeczytaj uważnie i sam wyciągnij wnioski.

Jest późny wieczór, zmordowany trudami dnia towarzysz patriota Morawiecki słyszy pukanie do drzwi, jakby takie ponadnormatywne, niby stanowcze, a jednak nieśmiałe. Towarzysz patriota Morawiecki podnosi strudzone powieki, otwiera zharowane ustawa i nadludzkim wysiłkiem kieruje następujące słowa w stronę drzwi – wszedł! Prawe skrzydło (zawsze prawe, bo wszystko jest prawe), otwiera się i zatrzymuje na przepisowym świetle ustalonym przez ministerstwo koordynacji normatywów. Po chwili prawa noga ministra Niedzielskiego (patrz wyżej) przestępuje próg, w tym samym momencie głowa towarzysza patrioty Morawieckiego gwałtownie opada i niemal uderza o dębowe biurko. Towarzysz patriota Niedzielski zauważył wymowną reakcję, jednak wykazał się niezłomnością i na równych nogach dotarł przed oblicze przełożonego.

Reklama

– Czuwaj – wykrztusił z siebie towarzysz patriota Niedzielski.
– Czuwaj, czuwaj, co tam, co sprowadza? – z udawanym zainteresowaniem odpowiedział towarzysz patriota Morawiecki.
– Towarzyszu drugi, po pierwszym patriocie, mamy podwyższony wskaźnik propagacji…
– Towarzyszu patrioto ministrze Niedzielski, ja was proszę, przełączcie się na tryb roboczy….
– Jest dużo, ponad 34 tysiące.
– Czego, testów?
– Nie, testów w przedziale populac…, przepraszam, zrobiliśmy ponad 100 tysięcy testów.
– Po co tyle?
– Z uwagi na Święta.
– I co proponujecie?
– Zamknąć fryzjerów i kosmetyczki, przedszkola i kościoły, sklepy budowlane, no i same Święta.
– Towarzyszu patrioto Niedzielski, czy wy myślicie perspektywicznie i politycznie, czy wy myślicie, że władza jest dana na zawsze?
– Nie rozumiem towarzyszu drugi patrioto po pierwszym.
– Ano właśnie, nie rozumiecie, to ja wam wyjaśnię. Świąt mi nie ruszajcie, powiecie coś o DDM A+W i wystarczy, a jak nie to sobie dodajcie kolejną literkę. Fryzjerów i kosmetyczki zamkniecie, bo komu to potrzebne, ale bierzecie to na siebie. Przedszkola pozostawicie dla pionu medycznego. W sklepach zrobicie przelicznik, to akurat umiecie biegle, to samo w kościołach.
– A jakie mam przyjąć przeliczniki dla kościołów i sklepów? – nieśmiało zapytał towrzysz patriota Niedzielski.
– A skąd ja mam wiedzieć? Słucham, co proponujecie dla kościołów?
– Jeden wierny na trzy…, dwadzieścia pię…., dwadzieścia?
– No dwadzieścia, dwadzieścia, zgadaliście. Sklepy?
– Trzydzie…, dwadzieścia…
– Dobra nie jąkajcie się, zróbcie 15 dla tych do 100 m2 i 20 powyżej 100 m2, żeby potem nie było, wiecie jakichś zarzutów niepotrzebnych o brak założeń progowych. Aha i w jakim czasokresie te nowe normy przewidujecie?
– Od 30 marca do 13 kwietnia towarzyszu drugi patrioto po pierwszym?
– Czy wyście zwariowali, jak do 13 kwietnia?
– Naczelna rada patriotyczno-–medyczna dała takie rekomendacje, aby czasokres odpowiadał minimum dwóm tygodniom.
– Towarzyszu patrioto Niedzielski, czy ja zawsze muszę za was wszystkich myśleć?! To przesunąć na 27 marca i góra do 9 kwietnia utrzymać troskę o naród. Tego to ja wam chyba nie muszę wyjaśniać!?
– A tak, towarzyszu drugi patrioto po pierwszym, naturalnie uwzględnimy tę istotną korektę.
– No to czuwaj!
– Czuwaj.

W stenogramie zostały pominięte treści, które mogłyby narazić na utratę powagi i bezpieczeństwa wszystkie wdrożenia programowe i ponadplanowe opatrzone klauzulą „ściśle narodowe”. Pominięto również rolę pierwszego patrioty w kontekście czasokresu, ponieważ to należy uznać za oczywistą oczywistość.

Reklama
Poprzedni artykułUwolnić się od syndromu sztokholmskiego – koniec ze ślepą miłością do patologii PiS
Następny artykułA po ile ten Portugalczyk? No to biorę!
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

21 KOMENTARZE

  1. Ha, trochę satyry nie zaszkodzi w tym ponurym świecie. Ponurym dlatego że doprowadzono do już ponad 100.000 śmierci związanych z zamknięciem służby zdrowia przez “towarzyszy patriotów”, na czym zyskał budżet państwa nie wydając pieniędzy na leczenie Polaków a dodatkowym zyskiem jest oszczędność na wydatkach ZUS i NFZ na emerytury, renty i świadczenia rehabilitacyjne w sanatoriach. Zajmuję się trochę branżą budowlaną w aspekcie przygotowania inwestycji mieszkaniowych i zauważam wyraźny związek między stosowaną kwarantanną osób podejrzanych o nosicielstwo modnego wirusa oraz ich rodzin, z opóźnieniami w oddawaniu mieszkań do użytku co ma bardzo negatywny wpływ na płynność finansową przedsiębiorstw budowlanych które wkrótce mogą dołączyć do bankrutów z branży turystyczno – gastronomicznej.

  2. To może nawet jest zabawne, ale ja jakoś nie umiałem się śmiać. Każdemu, kto pamięta głęboki komunizm w Polsce (ja pamiętam aż za dobrze) każde obecne wystąpienie Morawieckiego, Niedzielskiego, Fogiela, Dworczyka, czy wszystkich tych innych żałosnych pajaców przypomina tamte nieznośne nowomowy na plenach, w komitetach i w telewizji. Niestety Kaczyński też robi coraz bardziej prymitywną propagandę “w stylu komuny”. Od Tuska zawsze dzielił mnie kosmos, ale przy tych obecnych prostakach Tusk jawi się jako błyskotliwy picerant. “O tempora, o mores!!” chciałoby się wołać za Cyceronem. Znikąd nadziei… Ale, cóż. “Ducha nie gaście” jak mówił nasz Wielki Jan Paweł II. Więc nie gaszę. Czego i Wam życzę.

  3. Tai dialog mógł się odbić. Administratorzy obszaru Polski wyprodukowali wytyczne na kolejne dwa tygodnie. Za kilkanaście dni zbiorą się znowu i wyprodukują następną serię, przedtem zadbawszy o dostateczną liczbę “przypadków”.

    Tak sobie będzie ten proces trwał i trwał, tylko że milicja coraz bardziej wkurzona. Nie wiedzą mundurowe biedaki, że czeka ich więcej takich iteracji. Znacznie więcej, niż stosuje się w testach PCR.

  4. To co wyprawia ta banda anty polskich ścierw wcale nie jest śmieszne. Tak jak książka “1984” napisana pod koniec lat 40 XX wieku nie była śmieszna, ale prorocza. Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze. To chyba najbardziej znany cytat z tej książki. No i co robią pisowskie ścierwa w osobach morawieckiego, niedzielskiego, dworczyka (nie zapominajmy o żoliborskim geniuszu inaczej) rządzące obecnie Polską? No co? Ano zamykają np. przedszkola i żłobki. To dla polskich gojów. Natomiast dla dzieci milicjantów i medyków żłobki i przedszkola będą otwarte. No pewnie, lepsza krew, kasta i wirus ich się nie ima. Czyż to nie jest w praktyce zastosowanie tego, że wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze? Czysty Orwell Polsce i Polakom zafundowali. To już nie jest nawet plucie w twarz Polakom, te ścierwa po prostu srają na Polskę i Polaków. I przypuszczam, że mają z tego tzw. radochę.

  5. Od objawień wuhańskich w 2020 roku mamy nowego Boga – tu na Ziemi. My Polacy mamy go w Polsce, urzęduje w Warszawie. Do niego powinniśmy zanosić modły a nie wyzwiska. Przecież Bóg spełnia czasami wolę modlących, więc nam nie pozostaje nic, tylko się modlić!
    Tylko od niego (nowego Boga) zależy od prawie roku:
    – czy ktoś będzie leczony, czy nie będzie,
    – czy karetka dowiezie nas do szpitala, czy będzie krążyła godzinami albo stanie w korku i umrzemy,
    – czy będą nas leczyć jak dopadnie nas nowotwór, czy “poświęcą nas dla ratowania pacjentów kowidowych”,
    – czy będzie mógł ktoś pracować we własnej firmie czy sanepid zakaże mu działalności i wlepi 30 tysięcy mandatu,
    – czy zmuszą nas do wstrzyknięcia sobie nieznanej brei do organizmu w ramach eksperymentów medycznych, czy nadal będą te eksperymenty dobrowolne,
    itd. itp.
    Módlmy się zatem do nowego Boga w Warszawie, by pozwolił nam powrócić do normalności sprzed plandemii, czyli do stanu z roku 2019.

    Panie Mateuszu, prosimy cię!

  6. Trochę satyry?, proszę bardzo dotyczy dokonywania “wyborów ” na Obszarze polskojęzycznym. Otóż turysta widzi zadumanego bacę i pyta “baco, nad czym tak myślicie”?. Baca godo, wahom się.A nad czym się tak wahocie Baco pyta turysta?. Wicie byłem wczoraj na weselu, żonę mi zgwałcili, syna ciężko pobili i się wahom. Ale nad czym, pyta zniecierpliwiony turysta, no czy iść na poprawiny.

  7. A we wszystkich przedszkolach rozległo się głośne HURRA! Przynajmniej w tym do którego ja chodzę, panie tam pracujące, głośno dyskutowały od kilku już dni co ten Mati wymyśli. No i mają dwa tygodnie wolnego.
    A rząd narodowy nie ma się czego obawiać dopóki opozycja rozlicza ich z tego jak walczą z pandemią, a nie ze wszystkich innych rzeczy. Zresztą to chyba sam ten rząd chce narzucić taki dyskurs, że niby siły im przeciwne twierdzą że oni nie dają rady z kowidem. To jest im na rękę.

  8. Poświęciłem dziś wieczorem trochę zdrowia psychicznego ale i fizycznego związanego z problemami krążeniowymi i obejrzałem TVPiS. Pamiętam doskonale, z racji wieku dzienniki telewizyjne z 1981 roku, przed wprowadzeniem stanu wojennego i jestem przerażony. Stopień obłudy jest porażający, nawet wektory propagandy takie same. Np. zaatakowano prywatne szpitale i przychodnie specjalistyczne że śmią świadczyć usługi dla ludności, m.in. operacje plastyczne. A prawda jest taka że bez usług okulisty (prywatnie gdyż nie miałem żadnej szansy na leczenie NFZ) mógłbym stracić wzrok. Jestem emerytem ze średnim poziomem świadczenia i nie stać mnie na prywatne leczenie bez bardzo poważnego zmniejszenia poziomu życia.

  9. Z analizy ilości szczepień i zakażeń modnym wirusem wyraźnie wynika ich korelacja. Więcej szczepień > więcej zakażeń a co gorsza śmierci. Paniczne obostrzenia wprowadzane przez PiS to szukanie ratunku przed ich rozliczeniem przez Polaków. Mam nadzieję że zostaną ukarani karą główną. Jako agnostyk nie mogę odwołać się do Boga aby tak się stało ale może ten Bóg natchnie wierzących w niego. Tak im dopomóż Boże jeżeli istniejesz.