Reklama

Jest takie powiedzenie wielu mam, które odnosi się do dzieci schodzących na zła drogę: „co się z tobą człowieku stało”. Taką samą bezsilność czuję wobec partii PiS, z tą różnicą, że doskonale wiem, co się z tą partią stało. PiS zszedł do poziomu PO łamane na AWS i to, co nie tak dawno wydawało się niemożliwe, dziś jest w zasięgu ręki. Gdybym jeszcze rok temu miał wskazać na polskiej scenie politycznej ugrupowanie dające gwarancje, że marksistowskie projekty Berlina i całej Unii Europejskiej w Polsce nie przejdą, to wskazałbym na „Konfederację” i PiS. Dziś nie przecieram oczu ze zdziwienia, gdy PiS mówi o „paszporcie covidovym”, bo widzę jak to towarzystwo się zblazowało i zaprzedało wszystkie wartości, którymi wyciera sobie buzię.

Prócz gorzkiej oceny kondycji moralnej i intelektualnej partii rządzącej, mam też konkretne argumenty oddające ten żałosny stan rzeczy. Mamy do czynienie z klasycznym syndromem oblężonej twierdzy, dodatkowo ta „twierdza” przypomina zupełnie inny i w dodatku płonący przybytek. Chłopcy bawią się sami ze sobą i oglądają nerwowo za plecy, poszukując błysku noża wyłaniającego się zza rogu. Walka o pozycje lidera na prawicy i schedę po Kaczyńskim wypełniła im życie. Udają twardzieli, ale tylko we własnym towarzystwie, przy pierwszym kontakcie z presją zagraniczną, czy medialną, podwijają ogony. „Pandemia” bezlitośnie obnażyła PiS, nie wyłączając samego Jarosława Kaczyńskiego. Nic nie zostało z dawnych ambitnych planów budowania dumnej i suwerennej Polski. Rządowi politycy mówią nie tylko o tym, co robią Niemcy, ale podpierają się Czechami i Słowacją, w taki sposób tłumaczą swój udział w wielkiej inżynierii społecznej zwanej „pandemią”. W tym obszarze nie wychylili się ani na krok, nie dość, że powielają wszystkie ruchy niemieckie, które akurat Niemcom służą, to jeszcze dodają coś od siebie. Przy inteligentnym graniu „pandemią” Polska mogła skrócić dystans do Niemiec o 5 lat i taka okazja pewnie już się nie powtórzy.

Reklama

PiS zamiast zająć się Polską i korzystać z historycznej szansy, postanowił zająć się sobą i wewnętrznymi wojenkami, których nie da się już ugasić. Gdy się osłabia własnym obóz, to gubi się potencjał konieczny do znacznie trudniejszych zadań i batalii z o wiele trudniejszymi przeciwnikami. Dlatego też przy Merkel i notablach brukselskich PiS zachowuje się jak zbity pies, a co za tym idzie nie ma żadnej siły przebicia. Skutkiem tego jest rozpaczliwa próba zaklinania rzeczywistości, bo przecież oni doskonale wiedzą czym jest „pandemia” i czemu służy „paszport covidowy”. Nie przeciwstawią się temu z powodu swojej słabości tłumaczonej „dobrem Polski”. Bardzo łatwo znaleźć fałszywy argument, że w tym finalnym marksistowskim planie „paszportowym” chodzi o gospodarkę i swobodę przemieszczania się. Dziecko wie, że tu chodzi o wszystko, tylko nie o gospodarkę i jakąkolwiek swobodę, ale o dokładnie przeciwne kwestie. Kolejny krótki łańcuch założony masom i koloniom, co jest znacznie bardziej niebezpieczne niż próba zasiedlenia Europy „uchodźcami”. Powstaje pytanie, jakim cudem PiS udaje się jeszcze zachować względnie duże poparcie, przy takim fatalnym obrocie spraw i postaw.

Odpowiedź sprowadza się do interesów i fanatyzmu, działa tu znany od początku istnienia polityki mechanizm. Zbyt wielu ludzi jest pod to korytko podczepionych, aby się w imię idei chcieli od niego oderwać. Z drugiej strony tak duża partia zawsze będzie miała fanatycznych zwolenników i takich „zdroworozsądkowych”, którzy w sumie stanowią najmniej 20%. Wystarczy spojrzeć na PO, w najbardziej żenującej postaci i formie nie schodzili poniżej 20%, dokładnie z tych samych względów. Przy podejmowaniu najgorszych dla Polski decyzji partia rządząca może liczyć na bezkrytyczne poparcie swojego „żelaznego elektoratu” i na tym etapie o nic innego nie walczy. Polska i Polacy są zakładnikami rozsypującej się „Zjednoczonej Prawicy” i skonfliktowanego wewnętrznie PiS, gdzie toczy się walka na śmierć i życie o przejęcie schedy po Kaczyńskim. Skutki tego będą dla nas fatalne, miedzy innymi „paszport covidowy” PiS przełknie bez popicia.

Reklama

87 KOMENTARZE

  1. Skutki nie będą fatalne.

    Skutki nie będą fatalne. Wszystko oprze się na topornej propagandzie głoszącej, że "Naród ze Szczepieniami! Naród za paszportem!". Tymczasem rzeczywistość będzie taka, jaka jest obecnie, a mianowicie Naród ma was w D@PIE! I wasze paszporty też, a może i tym bardziej. Zresztą zanim UE ustali jednolity wzór takowego "paszportu" to my już ze starości odejdziemy z tego świata.

    • Panie Don Myszores na

      Panie Don Myszores na poparcie tezy wieści z frontu 🙂 a konkretnie z Sutrykowa. Wczorajsza wycieczka rodzinna do Zoo. Ludzi w kurwe! Fakt przewaga masek jendorazowych tych niby medycznych nad szmacianymi ale MAŁO KTO nosi je prawidłowo 😀 przeważnie pod nosem, na brodze albo wcale, dot. to oczywiscie tych którzy nic nie jedzą w trakcie zwiedzania. Restauracje w zoo zamkniete więc łażą sobie ludki z własnym prowiantem i pogryzają. W afrykarium to samo. Tłum może nie taki jak przed srowidem ale gęsto. Ludzie się tłoczą między ludzmi ganiają dzieci za dziecmi ganiają rodzice a z megafonu szczekaczka o maskach i dystansie społecznym :D. Ochronarz podchodzi i przypomina o obowiązku noszenia maski ludzie odpowiadają ze wiedzą no to ochroniarz odchodzi 🙂 

      • Dokładnie tak to wygląda.

        Dokładnie tak to wygląda. Szczekaczka musi nadawać komunikaty (Dyrekcja ZOO otrzymała takie polecenie), więc je nadaje. Ochroniarz dostał polecenie służbowe o przypominaniu, więc przypomina. Dodam jeszcze przykład z ostatniego weekendu w Zakopanem. Policja miała być widoczna, więc była (na Krupówkach w sobotni wieczór stały trzy radiowozy z łączonymi kogutami). Stały i migały na niebiesko… Pamiętajmy, że ci, którzy takie polecenia lub rozkazy otrzymali nie mogą ich zlekceważyć. Dlatego też wykonują je i dobrze, że w taki (mało gorliwy) sposób. Ja, ze swojej strony, dziękuję im za tę postawę.

        Narodowa Ściema to jedyne wyjście dla władzuni na uratowanie własnej skóry. Zarówno w stosunku do Ludzi, jak i wobec ewentualnych kontroli ze strony Centrali. 

        • Dokładnie tak i ja też nie

          Dokładnie tak i ja też nie mam pretensji. Taka praca. Opisałem sytuację na dowod tezy którą wielu tutaj przypomina. Powiększa się dysonans poznawczy pomiędzy "prawda czasu a prawda ekranu". O tym mówił dzisiaj Autor na swoim kanale YouTube. Dopuki udawało się zmusić ludzi do siedzenia w domu doputy udawało się zastraszanie. Teraz wystarczy wyjść na ulicę by zobaczyć zupełnie inny świat. A człowiek nie może po prostu cały czas siedzieć w zamknięciu o ile go do mamra nie wsadza. Strach przed wirusem okazuje się mniejszy niż odczuwany dyskomfort związany z obostrzeniami. Powiem Panu że chodzilem wczoraj po tym zoo z żoną i synem i serce rosło 🙂 

  2. Skutki nie będą fatalne.

    Skutki nie będą fatalne. Wszystko oprze się na topornej propagandzie głoszącej, że "Naród ze Szczepieniami! Naród za paszportem!". Tymczasem rzeczywistość będzie taka, jaka jest obecnie, a mianowicie Naród ma was w D@PIE! I wasze paszporty też, a może i tym bardziej. Zresztą zanim UE ustali jednolity wzór takowego "paszportu" to my już ze starości odejdziemy z tego świata.

    • Panie Don Myszores na

      Panie Don Myszores na poparcie tezy wieści z frontu 🙂 a konkretnie z Sutrykowa. Wczorajsza wycieczka rodzinna do Zoo. Ludzi w kurwe! Fakt przewaga masek jendorazowych tych niby medycznych nad szmacianymi ale MAŁO KTO nosi je prawidłowo 😀 przeważnie pod nosem, na brodze albo wcale, dot. to oczywiscie tych którzy nic nie jedzą w trakcie zwiedzania. Restauracje w zoo zamkniete więc łażą sobie ludki z własnym prowiantem i pogryzają. W afrykarium to samo. Tłum może nie taki jak przed srowidem ale gęsto. Ludzie się tłoczą między ludzmi ganiają dzieci za dziecmi ganiają rodzice a z megafonu szczekaczka o maskach i dystansie społecznym :D. Ochronarz podchodzi i przypomina o obowiązku noszenia maski ludzie odpowiadają ze wiedzą no to ochroniarz odchodzi 🙂 

      • Dokładnie tak to wygląda.

        Dokładnie tak to wygląda. Szczekaczka musi nadawać komunikaty (Dyrekcja ZOO otrzymała takie polecenie), więc je nadaje. Ochroniarz dostał polecenie służbowe o przypominaniu, więc przypomina. Dodam jeszcze przykład z ostatniego weekendu w Zakopanem. Policja miała być widoczna, więc była (na Krupówkach w sobotni wieczór stały trzy radiowozy z łączonymi kogutami). Stały i migały na niebiesko… Pamiętajmy, że ci, którzy takie polecenia lub rozkazy otrzymali nie mogą ich zlekceważyć. Dlatego też wykonują je i dobrze, że w taki (mało gorliwy) sposób. Ja, ze swojej strony, dziękuję im za tę postawę.

        Narodowa Ściema to jedyne wyjście dla władzuni na uratowanie własnej skóry. Zarówno w stosunku do Ludzi, jak i wobec ewentualnych kontroli ze strony Centrali. 

        • Dokładnie tak i ja też nie

          Dokładnie tak i ja też nie mam pretensji. Taka praca. Opisałem sytuację na dowod tezy którą wielu tutaj przypomina. Powiększa się dysonans poznawczy pomiędzy "prawda czasu a prawda ekranu". O tym mówił dzisiaj Autor na swoim kanale YouTube. Dopuki udawało się zmusić ludzi do siedzenia w domu doputy udawało się zastraszanie. Teraz wystarczy wyjść na ulicę by zobaczyć zupełnie inny świat. A człowiek nie może po prostu cały czas siedzieć w zamknięciu o ile go do mamra nie wsadza. Strach przed wirusem okazuje się mniejszy niż odczuwany dyskomfort związany z obostrzeniami. Powiem Panu że chodzilem wczoraj po tym zoo z żoną i synem i serce rosło 🙂 

  3. Nowe obostrzenia w woj.

    Nowe obostrzenia w woj. Warmińsko-Mazurskim. Rejonie silnej gospodarczo i doskonale rozwiniętej branży turystycznej. Czy to czasem nie w tym właśnie województwie dochodzi do największej ilości zakupów ziemi przez cudzoziemców z których większość to nasi zachodni sąsiedzi i "przyjaciele zza Odry"? Czy doprowadzenie do fali bankructw wśród właścicieli hoteli, agroturystyk oraz innej infrastruktury terenowej może stanowić przygotowanie do (potencjalnej rzecz jasna :)) ) późniejszej akcji wykupu tejże przez obcy kapitał (który w tym przypadku nie będzie miał narodowości)?

  4. Nowe obostrzenia w woj.

    Nowe obostrzenia w woj. Warmińsko-Mazurskim. Rejonie silnej gospodarczo i doskonale rozwiniętej branży turystycznej. Czy to czasem nie w tym właśnie województwie dochodzi do największej ilości zakupów ziemi przez cudzoziemców z których większość to nasi zachodni sąsiedzi i "przyjaciele zza Odry"? Czy doprowadzenie do fali bankructw wśród właścicieli hoteli, agroturystyk oraz innej infrastruktury terenowej może stanowić przygotowanie do (potencjalnej rzecz jasna :)) ) późniejszej akcji wykupu tejże przez obcy kapitał (który w tym przypadku nie będzie miał narodowości)?

  5. Koleżanka Alia, nie wierzy że

    Koleżanka Alia, nie wierzy że Kaczor zrobi oś złego Polsce……. no cholera, niestety, juz narobił!!! Przeciez ten kowidowy obłed mógł zupełnie inaczej wyglądać, a On (Kaczor) wyszedł przed szereg ze swoimi pomysłami i mamy to co widać. Ale ja uważam, że rządzi nami ta sama opcja, sztucznie podzielona tylko na rządzących i opozycje i to od roku 1989. Popatrzcie, od tamtego czasu zadnej krzywdy sobie nawzajem nie zrobili, mimo wielkich zapowiedzi o skarpetkach, o postawieniu przed trybunałami, nic nie zobaczyliśmy tylko teatr i paru "samobójców" którzy byli gotowi coś konkretnego odkryć, ale "zmienili zdanie" i odebrali sobie życie. Tutaj piszą ludzie, że nie bedą juz głosować na PIS – nie bedzie takiej konieczności, zmiana, reset, czy jak mu tam, niesie  wybór sam w sobie (chyba że wcześniej bedzie powstanie). A poza tym, popatrzmy na Ameryke, taki wielki kraj i jaki przekręt udało się wysmarzyc wręcz udowodniony – i co z tego, został ten, co miał zostać. Głosowałem na Pis ostatnimi razy i wczesniej też, okrągłostołowi, tak ustawili polityke wspólnie z komuchami, że mysz się nie prześlizneła a każdy wybierając sądził,  że wybiera dobrą opcje. Pozdrawiam gospodarza z którym jestem od czasu kiedy miał inny stosunek do obecnej opcji rządzącej i wszystkich na tym forum też pozdrawiam.

  6. Koleżanka Alia, nie wierzy że

    Koleżanka Alia, nie wierzy że Kaczor zrobi oś złego Polsce……. no cholera, niestety, juz narobił!!! Przeciez ten kowidowy obłed mógł zupełnie inaczej wyglądać, a On (Kaczor) wyszedł przed szereg ze swoimi pomysłami i mamy to co widać. Ale ja uważam, że rządzi nami ta sama opcja, sztucznie podzielona tylko na rządzących i opozycje i to od roku 1989. Popatrzcie, od tamtego czasu zadnej krzywdy sobie nawzajem nie zrobili, mimo wielkich zapowiedzi o skarpetkach, o postawieniu przed trybunałami, nic nie zobaczyliśmy tylko teatr i paru "samobójców" którzy byli gotowi coś konkretnego odkryć, ale "zmienili zdanie" i odebrali sobie życie. Tutaj piszą ludzie, że nie bedą juz głosować na PIS – nie bedzie takiej konieczności, zmiana, reset, czy jak mu tam, niesie  wybór sam w sobie (chyba że wcześniej bedzie powstanie). A poza tym, popatrzmy na Ameryke, taki wielki kraj i jaki przekręt udało się wysmarzyc wręcz udowodniony – i co z tego, został ten, co miał zostać. Głosowałem na Pis ostatnimi razy i wczesniej też, okrągłostołowi, tak ustawili polityke wspólnie z komuchami, że mysz się nie prześlizneła a każdy wybierając sądził,  że wybiera dobrą opcje. Pozdrawiam gospodarza z którym jestem od czasu kiedy miał inny stosunek do obecnej opcji rządzącej i wszystkich na tym forum też pozdrawiam.