Reklama

W nieskończoność można powtarzać, że nie ma alternatywy dla PiS i obecnego rządu, ale tych rytualnych zawołań, choćby polegały na prawdzie, nikt poza partyjnymi wyznawcami, słuchał już nie będzie. Istnieje inna, bardziej obiektywna prawda i ocena, którą da się sporządzić przy pomocy prostych narzędzi. Od siedmiu miesięcy w PiS i w rządzie mamy postępującą degrengoladę, nie zadyszkę, nie zmęczenie materiału i nie kryzys, ale dokładnie degrengoladę. Ludzie często używają słów, których znaczenia nie rozumieją, a ponieważ wiem, że wielu przedstawicieli władzy i PiS czyta moje felietony, to małe wyjaśnienie. Degrengolada to nie jest zwykły upadek, tylko upadek moralny i tak w tej chwili wygląda upadły obóz rządzący.

Wiele błędów popełniała ta władza, ale większość z nich nie miała większego znaczenia dla Polski i Polaków. Najbardziej irytująca uległość wobec TSUE, kompromitacja z ustawą o IPN i kompletna bezradność wobec „ambasadorowej” USA, która rozstawia po kątach rządzących, nie wyłączając premiera i prezydenta, jak chce, również z bólem da się wybaczyć. Wszystko to jest mniej lub bardziej denerwującym, ale tylko kosztem uprawiania polityki, wiadomo inaczej wyglądają wyobrażenia i plany, inaczej rzeczywistość. Zauważyć błędy i skrytykować, to normalne i codzienne zadania obywatela, ale od tego jeszcze daleko do podjęcia decyzji o zmianie preferencji wyborczych lub o pozostaniu w domu w dniu wyborów. Przed takimi decyzjami chroniła przedstawiona na początku zasada braku alternatywy, niemniej wszystko ma swój kres, jak śpiewał zespół „Perfect”. Na podstawie wyżej wymienionej listy błędów bez większego wysiłku, chociaż z niesmakiem, podjąłbym jedyną słuszną decyzję polityczną – nie przyczynię się do powrotu najgorszej opcji politycznej.

Reklama

Problem, nie mój tylko PiS, polega na tym, że doszły błędy niewybaczalne. Poprzednicy z PO zajmowali się sobą i realizacją projektów, które kreślono w Berlinie, czasami w Moskwie. Polska i Polacy były dla PO balastem i oni niespecjalnie tę awersję ukrywali. PiS w ciągu pięciu lat zrobił sporo głupot, jednak do marca 2020 roku trzymali się jednej zasady, świadomie nie zrobili nic, co by uderzało w Polskę i Polaków. Wiem, że „liberałowie” będą krzyczeć o niedzielach handlowych i 25 podniesionych podatkach, czego szczerze mówiąc jako osoba prowadząca firmę nie zauważyłem. Znajdą się też krytycy z przeciwnej strony barykady i będą opowiadać brednie, jak to w Polsce wzrosło ubóstwo i głód, co jest nie tylko wierutnym kłamstwem, ale i desperacją propagandową. Dla mnie 5 lat rządów PiS do marca 2020 roku, to nie był czas gnębienia jakiejkolwiek dużej grupy społecznej, z wyjątkiem „najwyższej kasty” i „biznesmenów”, którzy są klientami Romana Giertycha.

Przełom nastąpił z chwilą nadejścia „pandemii” i tutaj znów, pierwsze tygodnie są do zapomnienia, rząd nie mógł powiedzieć „nie bawimy się w ten cyrk”. Skutkiem byłaby presja międzynarodowa i przegrana Andrzeja Dudy. W kwietniu zaczyna się fatalna seria błędów i to nie przypadkowych, ale wynikających z upadku moralnego rządu i PiS. Jednocześnie straszono Polaków wizjami, jak z czasów średniowiecznego pomoru i zachęcano do głosowania. Potem stała się rzecz jeszcze gorsza, w trakcie kampanii mieliśmy niemal pełną normalność, w starej wersji, spotkania przytulanie na „misia”, żadnych maseczek i dystansu społecznego. Odwrót „pandemii”, kochane odpowiedzialne społeczeństwo i seniorzy, teraz nazywani grupą ryzyka, nie mieli się bać, tylko tłumnie ruszyć do urn. Morawiecki wywijał hołubce, jak Tusk, zabrakło jedynie odśpiewania „Hej Jude”. Po wyborach, od połowy sierpnia dzień w dzień do Polaków wychodził były pracownik „Gazety Wyborczej” Andrusiewicz i groźny głosem obarczał za wszelkie zło.

Dalej poszło z górki, ponowne zamykanie biznesów, szczucie policyjnymi szczekaczkami i patrolami z owczarkami, kompletny paraliż służby zdrowia i nieustanne przerzucanie winy na Polaków za własne kardynalne błędy. Przy tym wszystkim PiS powtórzył za PO legendarną politykę na kolanach, bezmyślne kopiowanie najgłupszych pomysłów i rozkazów z Niemiec, chociaż Trump dostarcza argumentów, aby pójść zupełnie inną i rozsądną drogą. Tutaj kończy się mój wyborczy „brak alternatywy”. Nie interesuje mnie taka wersje PiS i taka wersja rządu z premierem Tuskiem 2.0, która zajmuje się gnojeniem Polaków, dlatego zostaję w domu, bo do tej degrengolady nie przyłożę palca.

Reklama

88 KOMENTARZE

  1. Trzeba chyba powiedzieć

    Trzeba chyba powiedzieć mocniej – PiS nie jest po drugiej stronie lustra. PiS jest razem z PO po drugiej stronie barykady w stosunku do narodu. Tak panie Kaczyński – pan stoi tam, gdzie stało ZOMO. A Morawiecki już może zameldować Tuskowi – panie Przewodniczący, zadanie wykonane. Aha, będzie strzelanie do ludzi na ulicy za nienoszenie maseczek jak w Malezji, czy tylko obozy koncentracyjne jak w Kanadzie?

    Niektórzy tu piszą o idiotycznych działaniach rządu. Otóż nie, to nie są idioci – te działania są zamierzone i precyzyjne, a ludzie do ich wykonania wybierani z rozmysłem. A to, że ekipa jest sprawna wielokrotnie było w przeszłości widać.

    Teraz wiadomo dlaczego w czwartki darliśmy się, że nie oddamy ani guzika (np. TSUE), a w piątek z podkulonym ogonem "zabezpieczaliśmy" wyrok.

    Teraz wiemy dlaczego w czasie protestów opozycji Frasyniuk i inni byli wynoszeni jak jajka, które nie miały prawa się rozbić.

    Teraz widać, że w Polsce wygrała opcja niemiecko-rosyjska – co w sumie nie dziwi – Kaczyńskiemu jako socjaliście do Trampa daleko.

    Teraz widać dlaczego "przegrane" zostały wybory do Senatu, a wygrana Dudy (Trampowiec) to tylko wypadek przy pracy – wygrał pomimo kijów w szprychy wkładanych przez "własny" obóz.

  2. Trzeba chyba powiedzieć

    Trzeba chyba powiedzieć mocniej – PiS nie jest po drugiej stronie lustra. PiS jest razem z PO po drugiej stronie barykady w stosunku do narodu. Tak panie Kaczyński – pan stoi tam, gdzie stało ZOMO. A Morawiecki już może zameldować Tuskowi – panie Przewodniczący, zadanie wykonane. Aha, będzie strzelanie do ludzi na ulicy za nienoszenie maseczek jak w Malezji, czy tylko obozy koncentracyjne jak w Kanadzie?

    Niektórzy tu piszą o idiotycznych działaniach rządu. Otóż nie, to nie są idioci – te działania są zamierzone i precyzyjne, a ludzie do ich wykonania wybierani z rozmysłem. A to, że ekipa jest sprawna wielokrotnie było w przeszłości widać.

    Teraz wiadomo dlaczego w czwartki darliśmy się, że nie oddamy ani guzika (np. TSUE), a w piątek z podkulonym ogonem "zabezpieczaliśmy" wyrok.

    Teraz wiemy dlaczego w czasie protestów opozycji Frasyniuk i inni byli wynoszeni jak jajka, które nie miały prawa się rozbić.

    Teraz widać, że w Polsce wygrała opcja niemiecko-rosyjska – co w sumie nie dziwi – Kaczyńskiemu jako socjaliście do Trampa daleko.

    Teraz widać dlaczego "przegrane" zostały wybory do Senatu, a wygrana Dudy (Trampowiec) to tylko wypadek przy pracy – wygrał pomimo kijów w szprychy wkładanych przez "własny" obóz.

  3. Ha! No i potwierdza się Piotr

    Ha! No i potwierdza się Piotr Wielgucki akolitą GW!  Reszta kompozytorów  na cudzych nutach snuje snuje snuje – tylko co?  Wolę czytać GW niż kontrowersjie.net!!!! Tu bida z nędzą! Schematy, twory i potwory i tylko w jednym sie zgadzam Kaczyński zmienił płeć na typ 42 – jedynie szowinistyczne buty nosi!

  4. Ha! No i potwierdza się Piotr

    Ha! No i potwierdza się Piotr Wielgucki akolitą GW!  Reszta kompozytorów  na cudzych nutach snuje snuje snuje – tylko co?  Wolę czytać GW niż kontrowersjie.net!!!! Tu bida z nędzą! Schematy, twory i potwory i tylko w jednym sie zgadzam Kaczyński zmienił płeć na typ 42 – jedynie szowinistyczne buty nosi!

  5. Z niezależnej.pl, która pełni

    Z niezależnej.pl, która pełni tu funkcję słupa ogłoszeniowego (wypowiedź Morawieckiego):

    – Prawnicy, z którymi uzgadnialiśmy rozporządzenie (dotyczące obostrzeń), za każdym razem podkreślali, że rozporządzenie jest wystarczające. [skąd wzięliście takich pojebów? wywalcie ich na zbity pysk, bo oni nie mają pojęcia o robocie} Ale ponieważ pojawiły się takie głosy i zaczęły pojawiać się ponownie, to w uzgodnieniu z opozycją, bo takie głosy były też ze strony opozycji, my wpisaliśmy to do ustawy. To nie znaczy, że wcześniejsze regulacje były nieprawidłowe, ale jest pewna hierarchia aktów prawnych: jest rozporządzenie, jest ustawa, jest konstytucja [normalnie Kolumb naszych czasów; i nie pieprz chłopie jakie te rozporządzenia były prawidłowe w sytuacji, kiedy sądy masowo oddalają wnioski o nałożenie mandatów na ich podstawie]

     – powiedział premier.

    Podkreślił, że ustawa jest ważniejsza od rozporządzenia.

    – Wpiszemy to i wszelkie niepewności zostaną usunięte

    – stwierdził szef rządu

    Czyli już wiemy, że jedziemy na pełny lokdałn bez względu na okoliczności.

    Aha, i zdaje się, że jest już w Sejmie ustawa o zwolnieniu z odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, którzy odsyłali ciężarną kobietę od szpitala do szpitala, ze skutkiem takim, że nastąpiła śmierć tej kobiety. Bandyci!

  6. Z niezależnej.pl, która pełni

    Z niezależnej.pl, która pełni tu funkcję słupa ogłoszeniowego (wypowiedź Morawieckiego):

    – Prawnicy, z którymi uzgadnialiśmy rozporządzenie (dotyczące obostrzeń), za każdym razem podkreślali, że rozporządzenie jest wystarczające. [skąd wzięliście takich pojebów? wywalcie ich na zbity pysk, bo oni nie mają pojęcia o robocie} Ale ponieważ pojawiły się takie głosy i zaczęły pojawiać się ponownie, to w uzgodnieniu z opozycją, bo takie głosy były też ze strony opozycji, my wpisaliśmy to do ustawy. To nie znaczy, że wcześniejsze regulacje były nieprawidłowe, ale jest pewna hierarchia aktów prawnych: jest rozporządzenie, jest ustawa, jest konstytucja [normalnie Kolumb naszych czasów; i nie pieprz chłopie jakie te rozporządzenia były prawidłowe w sytuacji, kiedy sądy masowo oddalają wnioski o nałożenie mandatów na ich podstawie]

     – powiedział premier.

    Podkreślił, że ustawa jest ważniejsza od rozporządzenia.

    – Wpiszemy to i wszelkie niepewności zostaną usunięte

    – stwierdził szef rządu

    Czyli już wiemy, że jedziemy na pełny lokdałn bez względu na okoliczności.

    Aha, i zdaje się, że jest już w Sejmie ustawa o zwolnieniu z odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, którzy odsyłali ciężarną kobietę od szpitala do szpitala, ze skutkiem takim, że nastąpiła śmierć tej kobiety. Bandyci!

  7. Kolejny kwiatek, tym razem z

    Kolejny kwiatek, tym razem z wPolityce.pl.

    "Premier Morawiecki: Będę rekomendował, aby od soboty cała Polska była czerwoną strefą." Komu on to będzie rekomendował – Panu Bogu? Myślałem, że to jest szef rządu i podejmuje decyzje firmując je swoim nazwiskiem. Ale już w marcu i kwietniu było widać, że boi się firmować decyzje swoim nazwiskiem, więc wypchnął przed szereg Szumowskiego. Osławione już bezprawne rozporządzenie też jest firmowane "ministrem", a nie premierem.

  8. Kolejny kwiatek, tym razem z

    Kolejny kwiatek, tym razem z wPolityce.pl.

    "Premier Morawiecki: Będę rekomendował, aby od soboty cała Polska była czerwoną strefą." Komu on to będzie rekomendował – Panu Bogu? Myślałem, że to jest szef rządu i podejmuje decyzje firmując je swoim nazwiskiem. Ale już w marcu i kwietniu było widać, że boi się firmować decyzje swoim nazwiskiem, więc wypchnął przed szereg Szumowskiego. Osławione już bezprawne rozporządzenie też jest firmowane "ministrem", a nie premierem.

  9. Najbliższa sobota jest bardzo

    Najbliższa sobota jest bardzo ważna,bo będzie testem na liczebność i siłę organizacji antycovidowych. Kibice zadeklarowali zakopanie toporów i wspólne wystąpienie przeciwko władzy. Ja osobiście nigdy w życiu nie byłem na jakiejkolwiek demonstracji, to będzie moja pierwsza. Jesli traz pozwolimy sobie założyć kaganiec to nawet nasze wnuki go nie zdejmą. Jestem tego 100% pewny. To jest gruba sprawa.

    • 17.10.2020 Czesi w Pradze i

      17.10.2020 Czesi w Pradze i Słowacy w Bratysławie (w tym podobno "kibole") zrobili swoim władzom niezły kipisz (kilka filmów krąży po internecie). Na początku były to zresztą spojne manifestacje antycovidowe (w sensie obostrzeń, a nie zaprzeczeniu istnienia korony), ale policyjni prowokatorzy tak nakręcili sytuację, że były regularne bijatyki wielkoskalowe.

      Pytanie bez oczekiwanej odpowiedzi: czy któreś niezależne albo wpolityczne się o tym choć zająknęły?

        • Pytanie nie do mnie, ale

          Pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie wtrącić swoje 0,03 zł.

          1. Cele prowokacji i wywołanych rozruchów mogą być różne. Na przykład, żeby mieć pretekst do wyprowadzenia wojska i wprowadzenia stanu wyjątkowego ratującego znienawidzony i upadły rząd / partię rządzącą. Ale też po to, żeby opozycja (jawna lub niejawna) mogła mieć pretekst do odsunięcia od władzy aktualnie rządzących, z pomocą tegoż wojska. Albo po to, żeby przykryć jakieś świństwa, najczęściej finansowe. Historia zaś zna przypadki wywoływania rozruchów tylko po to, żeby usunąć jakiegoś pojedynczego polityka.

          2. Mam wrażenie, że partia rządząca chyba dąży do wariantu pierwszego, czyli do wprowadzenia stanu wyjątkowego, który przy pomrukach niezadowolenia Unii Nemieckoeuropejskiej (dla publiki) będzie mógł trwać przez trzecią, czwartą i wszystkie następne fale panściemy. Czyli powtórka: stan wojenny, tajnie ustalenia, publiczne mylenie oczu przy czymś w rodzaju okrągłego stółu, bezkarność, ustawienie majątkowe i stanowiskowe do końca życie dla siebie i potomstwa. Wszak są to osoby doświadczone, część z nich to już przerabiała. I nie mówcie, że się nie da, że ludzie będą protestować, że naciski międzynarodowe itp. itd. Spójrzcie lepiej na ulice, jacy wszyscy grzeczni i posłuszni, nawet rodziny umierających z powodu odmowy leczenia, zaglądnijcie do pustych kościołów, i w ogóle szkoda gadać.

          3. Okrągłostołowcy nie oddadzą władzy po dobroci, tym bardziej, że mają poparcie Niemiec. Oczywiście, że obecnie nie ma kto ich zastąpić. Jednakże władza, która przestaje się bać obywateli staje się gorsza, niż banda zdemoralizowanych gangsterów. A nasza władza niestety już jest na początku, jeśli nie w środku tego etapu. Koronagrypa to pikuś w porównaniu z innymi działaniami. Popatrzmy chociaż na likwidację całych gałęzi gospodarki, niszczenie rolnictwa i leśnictwa. Popatrzmy na rujnowanie szkolnictwa, niszczenie służby zdrowia. Na zdemoralizowanie policji. Na mordowanie Chrześcijaństwa poprzez pełne podporządkowanie kościoła hierarchicznego; można nie lubić Kościoła czy Chrześcijaństwa w ogóle, ale nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że nie jest to uderzenie w moralność i więzi społeczne. I tak dalej.

  10. Najbliższa sobota jest bardzo

    Najbliższa sobota jest bardzo ważna,bo będzie testem na liczebność i siłę organizacji antycovidowych. Kibice zadeklarowali zakopanie toporów i wspólne wystąpienie przeciwko władzy. Ja osobiście nigdy w życiu nie byłem na jakiejkolwiek demonstracji, to będzie moja pierwsza. Jesli traz pozwolimy sobie założyć kaganiec to nawet nasze wnuki go nie zdejmą. Jestem tego 100% pewny. To jest gruba sprawa.

    • 17.10.2020 Czesi w Pradze i

      17.10.2020 Czesi w Pradze i Słowacy w Bratysławie (w tym podobno "kibole") zrobili swoim władzom niezły kipisz (kilka filmów krąży po internecie). Na początku były to zresztą spojne manifestacje antycovidowe (w sensie obostrzeń, a nie zaprzeczeniu istnienia korony), ale policyjni prowokatorzy tak nakręcili sytuację, że były regularne bijatyki wielkoskalowe.

      Pytanie bez oczekiwanej odpowiedzi: czy któreś niezależne albo wpolityczne się o tym choć zająknęły?

        • Pytanie nie do mnie, ale

          Pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie wtrącić swoje 0,03 zł.

          1. Cele prowokacji i wywołanych rozruchów mogą być różne. Na przykład, żeby mieć pretekst do wyprowadzenia wojska i wprowadzenia stanu wyjątkowego ratującego znienawidzony i upadły rząd / partię rządzącą. Ale też po to, żeby opozycja (jawna lub niejawna) mogła mieć pretekst do odsunięcia od władzy aktualnie rządzących, z pomocą tegoż wojska. Albo po to, żeby przykryć jakieś świństwa, najczęściej finansowe. Historia zaś zna przypadki wywoływania rozruchów tylko po to, żeby usunąć jakiegoś pojedynczego polityka.

          2. Mam wrażenie, że partia rządząca chyba dąży do wariantu pierwszego, czyli do wprowadzenia stanu wyjątkowego, który przy pomrukach niezadowolenia Unii Nemieckoeuropejskiej (dla publiki) będzie mógł trwać przez trzecią, czwartą i wszystkie następne fale panściemy. Czyli powtórka: stan wojenny, tajnie ustalenia, publiczne mylenie oczu przy czymś w rodzaju okrągłego stółu, bezkarność, ustawienie majątkowe i stanowiskowe do końca życie dla siebie i potomstwa. Wszak są to osoby doświadczone, część z nich to już przerabiała. I nie mówcie, że się nie da, że ludzie będą protestować, że naciski międzynarodowe itp. itd. Spójrzcie lepiej na ulice, jacy wszyscy grzeczni i posłuszni, nawet rodziny umierających z powodu odmowy leczenia, zaglądnijcie do pustych kościołów, i w ogóle szkoda gadać.

          3. Okrągłostołowcy nie oddadzą władzy po dobroci, tym bardziej, że mają poparcie Niemiec. Oczywiście, że obecnie nie ma kto ich zastąpić. Jednakże władza, która przestaje się bać obywateli staje się gorsza, niż banda zdemoralizowanych gangsterów. A nasza władza niestety już jest na początku, jeśli nie w środku tego etapu. Koronagrypa to pikuś w porównaniu z innymi działaniami. Popatrzmy chociaż na likwidację całych gałęzi gospodarki, niszczenie rolnictwa i leśnictwa. Popatrzmy na rujnowanie szkolnictwa, niszczenie służby zdrowia. Na zdemoralizowanie policji. Na mordowanie Chrześcijaństwa poprzez pełne podporządkowanie kościoła hierarchicznego; można nie lubić Kościoła czy Chrześcijaństwa w ogóle, ale nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że nie jest to uderzenie w moralność i więzi społeczne. I tak dalej.

  11. Zawiodłem się na PiS-ie,

    Zawiodłem się na PiS-ie, Kaczyńskim i jego przydupasach z Morawieckim na czele. Z tej mąki chleba już nie będzie. Co dalej? Trzeba szukać nowych ludzi. Politycy rodzą się w walce, a nie w teczce Kaczyńskiego. W przełomowych czasach pojawiają się ludzie z charakterem. Dla mnie kimś takim stał się Jan Krzysztof Ardanowski. Wieś pójdzie za nim, bo widzi, że to nie jest kukiełka.Tak naprawdę Polska zawsze rolnictwem stała, nie elektrycznymi samochodzikami, start-upami czy rozwiniętymi technologiami. My wszyscy jesteśmy ze wsi. Czy rolnictwo nie może być podstawą rozwoju ?. Nie przebierańcy z ZSL-u,  nie jacyś śpiewacy estradowi, nie bajkopisarz Braun i Konfederacja, ale  ludzie, którzy w życiu robili rzeczy pożyteczne, a nie podziwiane (św. Augustyn).  Kolejnym politykiem, który przeszedł niezłą szkołę (podczas wyborów prezydenta W-wy) jest Patryk Jaki. Pozostawiony sam sobie i tak wykręcił bardzo dobry wynik. Z tego co wiem, to w życiu prywatnym też nie ma lekko. Jeśli Pan Bóg pozwoli, to na takich ludzi będę głosował w kolejnych wyborach.. PS. Jeśli chodzi o zajoba, to podstawą wg mnie jest rozpieprzenie do zera WHO.

  12. Zawiodłem się na PiS-ie,

    Zawiodłem się na PiS-ie, Kaczyńskim i jego przydupasach z Morawieckim na czele. Z tej mąki chleba już nie będzie. Co dalej? Trzeba szukać nowych ludzi. Politycy rodzą się w walce, a nie w teczce Kaczyńskiego. W przełomowych czasach pojawiają się ludzie z charakterem. Dla mnie kimś takim stał się Jan Krzysztof Ardanowski. Wieś pójdzie za nim, bo widzi, że to nie jest kukiełka.Tak naprawdę Polska zawsze rolnictwem stała, nie elektrycznymi samochodzikami, start-upami czy rozwiniętymi technologiami. My wszyscy jesteśmy ze wsi. Czy rolnictwo nie może być podstawą rozwoju ?. Nie przebierańcy z ZSL-u,  nie jacyś śpiewacy estradowi, nie bajkopisarz Braun i Konfederacja, ale  ludzie, którzy w życiu robili rzeczy pożyteczne, a nie podziwiane (św. Augustyn).  Kolejnym politykiem, który przeszedł niezłą szkołę (podczas wyborów prezydenta W-wy) jest Patryk Jaki. Pozostawiony sam sobie i tak wykręcił bardzo dobry wynik. Z tego co wiem, to w życiu prywatnym też nie ma lekko. Jeśli Pan Bóg pozwoli, to na takich ludzi będę głosował w kolejnych wyborach.. PS. Jeśli chodzi o zajoba, to podstawą wg mnie jest rozpieprzenie do zera WHO.

  13. PiSowe kukiełki z sejmu

    PiSowe kukiełki z sejmu podobno czytają blogiera Kurkę, ale od kilkunastu dni prawdopodobnie traktują nas jak to słyszymy w telewizorni – jako małą wywrotową, nic nieznaczącą grupkę oszołomów antymaseczkowców czy antykowidowców, nie wierzących w pandemię. Oni zresztą są odporni na wszelką krytykę, bo mają ją codziennie 24h na dobę ze strony myszek agresorek, Borysów itp. Uodpornili się …

     Co jakiś czas nam przypominają o tym funkcjonariusze TVPiS, którzy przy okazji plandemii pokazali, że są idealnymi funkcjonariuszami systemu jeśli system tego potrzebuje i nagradza swoich wykonawców! Jeszcze pół roku temu za autorytet miałem np. Janeckiego z W tyle wizji, lubiłem niejaką Łosiewicz czy za kabarety i wierszyki – Wolskiego. A dzisiaj nie mogę wytrzymać 5 minut oglądania W tyle wizji, bo wszyscy ci funkcjonariusze próbują mi uzmysłowić, że maseczki są niezbędne do zatrzymania plandemii! 

    Dożyliśmy takich czasów, że władza potrafi pisać ustawy na poczekaniu. Kiedyś ustawa to były miesiące dyskutowania, ustalania, potem poprawki a teraz? Można ja napisać w pół dnia i zatwierdzić! Ciekawe czy oni są w stanie połapać się w tych wszystkich ustawkach jednozdaniowych i stale zmienianych, czy potrafią te wszystkie prawa co natworzyli zapamietać! Jak pokazuje plandemia – nie są w stanie, bo nie wiedzą wprowadzając rozporzadzenia, że one są BEZPRAWNE!

  14. PiSowe kukiełki z sejmu

    PiSowe kukiełki z sejmu podobno czytają blogiera Kurkę, ale od kilkunastu dni prawdopodobnie traktują nas jak to słyszymy w telewizorni – jako małą wywrotową, nic nieznaczącą grupkę oszołomów antymaseczkowców czy antykowidowców, nie wierzących w pandemię. Oni zresztą są odporni na wszelką krytykę, bo mają ją codziennie 24h na dobę ze strony myszek agresorek, Borysów itp. Uodpornili się …

     Co jakiś czas nam przypominają o tym funkcjonariusze TVPiS, którzy przy okazji plandemii pokazali, że są idealnymi funkcjonariuszami systemu jeśli system tego potrzebuje i nagradza swoich wykonawców! Jeszcze pół roku temu za autorytet miałem np. Janeckiego z W tyle wizji, lubiłem niejaką Łosiewicz czy za kabarety i wierszyki – Wolskiego. A dzisiaj nie mogę wytrzymać 5 minut oglądania W tyle wizji, bo wszyscy ci funkcjonariusze próbują mi uzmysłowić, że maseczki są niezbędne do zatrzymania plandemii! 

    Dożyliśmy takich czasów, że władza potrafi pisać ustawy na poczekaniu. Kiedyś ustawa to były miesiące dyskutowania, ustalania, potem poprawki a teraz? Można ja napisać w pół dnia i zatwierdzić! Ciekawe czy oni są w stanie połapać się w tych wszystkich ustawkach jednozdaniowych i stale zmienianych, czy potrafią te wszystkie prawa co natworzyli zapamietać! Jak pokazuje plandemia – nie są w stanie, bo nie wiedzą wprowadzając rozporzadzenia, że one są BEZPRAWNE!