Prześlij dalej:

Za chwilę mają wejść w życie kolejne rozporządzenia, a tak naprawdę bezprawne dekrety zmuszające miliony Polaków do bałwochwalstwa. Nieustannym obiektem kultu jest kawałek bawełnianej szmatki, która ma uchronić ludzkość przed zagładą. Niby nic nowego na świecie, mamy w tym obszarze całe mnóstwo konkurencyjnych sekt i wierzeń, żeby daleko nie szukać, słynna czapeczka z foli jest najbardziej bezpośrednim rywalem świętej szmatki. Jest jednak pewna nowość, która polega na tym, że papieżami, biskupami i kapłanami szmacianej religii zostali tak zwani naukowcy i eksperci, podczas gdy w większości przypadków na czele sekt stoją guru, zazwyczaj z przeszłością kryminalną lub kartą chorobową z oddziałów zamkniętych.

Dzięki tej jednej zmiennej wyznawcy świętej szmatki stanowią w tej chwili najliczniejszą grupę wyznaniową na świecie. Z całą pewnością pokonali dwie gigantyczne religie monoteistyczne, to jest: chrześcijanizm i islam. Innym fenomenem tego ciemnogrodu jest to, że przed obiektem kultu klękają i krucjaty urządzają ateiści ze skrajnie lewicowymi bojownikami. Dzieje się to wszystko wyłącznie dlatego, że w telewizjach i w Internecie kapłani nowej religii non stop podpierają swoim „autorytetem” fundamenty wiary i utrzymają żar fanatycznego przekonania o świętości szmatki. Nie od dziś wiadomo, że z fanatyzmem religijnym i szczególnie parareligijnym, rzeczową polemiką i nawet rzeczowymi dowodami walczyć się nie da. Gdyby dziś przedstawiono niepodważalny dowód na to, że po śmierci nie trafia się na niebiańską polanę, gdzie na nieboszczyka czeka 100 nagich dziewic albo 100 nagich prawiczków, to odzew byłby tylko jeden. 1000 muzułmanów wysadziłoby się w powietrze razem z siedzibami naukowców i mediów, które te bluźnierstwa powielają.

Od początku garstkę rozsądnych ludzi stygmatyzowano i po to są te święte szmatki. Kto nie posiada szmatki, ten jest profanem i co więcej szatanem zesłanym na Ziemię, aby zgładzić „odpowiedzialną” i „nie egoistyczną” ludzkość. Zwracam uwagę, że mamy tutaj do czynienia z odwróconą stygmatyzacją, nie posiadanie szkarałatnej litery, ale brak posiadania stanowi najwyższy stopień profanacji. Taka forma wyłapywania innowierców jest jednocześnie bardzo skuteczna, bo widoczna gołym okiem, jak i nie pozostawiająca miejsca na ucieczkę, poza własnym domem, a i to nie zawsze. Na tej wojnie nie ma dyskusji i jeńców, od początku garstkę rozsądnych ludzi zagoniono do obozów koncentracyjnych, a na bramie powstały napisy w stylu: „Niewola czyni wolnym”. Jedyną skuteczną metodą zwalczania zabobonu i sekciarskiej działalności jest miecz i ogień. Mieczem wyciąć, ogniem wypalić wszelkie zło, które zagraża człowieczeństwu w takim stopniu, jakiego dawno niewidziano. Oczywiście posługuje się metaforą, przecież nikt rozsądny nie będzie z maczetą biegał po ulicach i tym bardziej podpalał stosów, natomiast trzeba sobie jedną rzecz jasno powiedzieć.

Strony

Źródło foto: 
29832 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

47 (liczba komentarzy)

  1. Ja nie lubię się kłócić z wyznawcami "świętej ściereczki", zrobiłem sobie minimalistyczną maseczkę ledwo przykrywającą usta i nos.

  2. znajomy zrobił maseczke z pojedynczej gazy...

  3. Ostatnio wchodzę tu już tylko, żeby się pośmiać. Wprawdzie głupota zwykle wprowadza mnie w stan zażenowania, ale powyżej pewnego jej poziomu, zaczyna mnie bawić. Przezabawne jest to, że ludzie (w tym MK) nie mający żadnego przygotowania medycznego, kreują się na specjalistów wirusologów. Bo przecież "wiedzą", "włączyli myślenie", "wyłączyli telewizor" itp. Pragnę zauważyć, że antagoniści np. Kopernika, też mieli wiedzę i dużo rozmyślali. Jedynie telewizora nie wyłączyli... . Ba! Nawet nie rozumieli pojęcia "wyłączyć" :-D

  4. Że test nie służy to wykrywania wirusa jest faktem. Ze przeciętnie 1 na 3 daje fałszywy wynik też jest faktem. Ze śmiertelność nie przekracza 1% populacji też jest faktem. Ze lekarze od wielu lat są na smyczy firm farmaceutycznych które płacą krocie za sprzedawanie swoich leków też jest faktem. Ze gdyby było zagrożenie rzeczywista choroba śmiertelną to jedynym sposobem na chociażby częściowe ograniczenie zakażeń byłoby całkowita izolacja sanitarna ognisk też jest faktem. A faktem jest ze w tej chwili czerwone strefy graniczą z zielonymi... Ze w szpitalach zakaźnych pracownicy chodzą w pełnych skafandrach a poza szpitalem chroni szmatka na ryju też jest faktem. I takich faktów jest sporo. I takie fakty tu przytaczam. Reszta to juz kto w co wierzy. 

  5. Problemy służby zdrowia są znane od lat i nie zrobisz jej "na złość" bagatelizując środki bezpieczeństwa.

    Jedno zaknięcie już przerobiliśmy i choć dało dobre efekty, to jednak było bardzo kosztowne dla gospodarki. Podobne efekty można uzyskać stosując się do prostych zasad higienicznych, o czym każdy wie, bo już w przedszkolu pani uczyła myć ręce po wyjściu z toalety. Oczywiście teraz trzeba te środki zintensyfikować, ale jak widać dla wielu to za trudne.

    Strefy służą wyłącznie podziałowi administracyjnemu. Jak inaczej wyznaczysz teren o zaostrzonym rygorze sanitarnym? Jakoś to trzeba określić. Urzędnik czy funkcjonariusz potrzebuje prostych wytycznych bez pola na interpretację.

    Czy chciałbyś biegać po ulicy, gdzie możesz ewentualnie spotkać chorego, w pełnym szczelnym kombinezonie, jak lekarz na oddziale zakaźnym, który ma 100% chorych, których musi dotykać?

    I błagam, trochę szacunku do twarzy. Ryj posiada świnia

  6. Twarz ubrana w szmatę, znakomicie zmienia najpoczciwsze oblicze w ryj oraz upodabnia człowieka do świni. Człowiek ma usta stworzone do wypowiadania się, a nie do oblekania w szmatę. Zauważ Panie Łaskawco, jak często w trakcie rozmowy oszmaceni ludzie zwyczajnie nie mogą się zrozumieć.

  7. szanowny Pan jest moim p...  to masz pan pecha...  ale w psychiatryku leczą podobne to twojego napady śmiechu...  wszystko zależy od tego czy cię dobrze zdiagnozują, czy przez pomyłkę nie zakwalifikują na oddział zakaźny

    Paragelia (gr. para – niewłaściwy, gelia – śmiech) – zjawisko spontanicznego, bardzo silnego i niepohamowanego (nawet pomimo silnych starań) śmiechu w nieadekwatnej sytuacji, np. na mszy, w kościele, w sądzie, na pogrzebie, podczas mówienia o czyjejś tragedii. Występuje zwykle u osób z objawami schizofrenii lub spektrum autyzmu, często od wczesnego dzieciństwa. Może być traktowane jako brak współczucia lub przejaw złego wychowania czy złośliwość. Jeżeli występuje u dzieci, to może być ono surowo ukarane. Przykład niedostosowania afektu. W łagodniejszej postaci potocznie zwana „głupawką”, może być także objawem dyssemii.

    Może także pojawić się po udarze, w stwardnieniu zanikowym bocznym czy stwardnieniu rozsianym.

    Może występować z różną częstotliwością – od kilku razy w życiu do przebiegu niemal ciągłego, co musi budzić podejrzenia. Zjawisko jest jednak szczególnie niebezpieczne, jeśli występuje od czasu do czasu, wręcz sporadycznie, ponieważ trudniej jest wtedy domyślić się o istnieniu poważnych problemów zdrowotnych (np. schizofrenik, który od czasu do czasu zaskakuje rodziców nagłymi wybuchami śmiechu opisany przez Antoniego Kępińskiego w rozdziale o schizofrenii prostej, ktoś nagle wybuchający śmiechem na pogrzebie najbliższej osoby czy izolujące się i dziwaczne dziecko padające ze śmiechu słyszące o przypadku czyjegoś zakażenia).

    Zachowania tego typu (śmiech czy chichot w sytuacjach zwykle wywołujących dyskomfort lub śmianie się z brzmienia lub definicji pewnego słowa) mogą być wyraźnym sygnałem zespołu Aspergera opisanym w książce T. Attwooda „Zespół Aspergera”[potrzebny przypis].

    Nagły wybuch śmiechu może być zarówno spowodowany brakiem sygnałów wewnętrznych (myśli), jak i też być przyczyną przypomnienia sobie jakiegoś „śmiesznego” zdania czy zdjęcia. Osoby, u których zaobserwowano ten objaw mogą nie śmiać się z tego, co inni ludzie uważają za wyjątkowo śmieszne, ponieważ tego nie rozumieją i/lub nie widzą nic zabawnego.

  8. Kolego "psychiatro", szacun! Tyle, że nadaremno przepisywałeś wikipedię, bo mój śmiech ani nie jest nieopanowany, ani nieadekwatny do sytuacji :)

  9. naprawdę Twój śmiech wywoływany obecnością na kontrowersjach nie jest moim problemem i mnie nie przeszkadza,

    to Ty się skarżyłeś, a nie ja  (textu nie przepisywałem, wystarczyło kopiuj-wklej)

    warto, żebyś się pilnie  zdiagnozował lub przestał czytać kontrowersje, życzę zdrowia bez nadmiernego niekontrolowanego śmiechu

  10. Nikt na świecie nie wie jak należy postępować z Covidem. Nikt z tego forum także nie wie, ale większość twierdzi, że PiS nie robi tego dobrze. Nie wiadomo jakie zagrożenia czekają na nas w przyszłości. Czy młodzi dzisiaj ludzie będą mieli szansę dożyć siedemdziesięciu lat, czy nowe wirusy będą zmodyfikowane tak, by atakować wybiórczo, wykorzystując różnice w genach ludzi.  PiS nie jest żadnym problemem. Wchodząc do kościoła zdejmuję czapkę, a wchodząc do sklepu zakładam maseczkę. Robię tak z szacunku dla innych. 

  11. Na szczęście jeden mądry tutaj. Widzisz, niestety poza Tobą i mną, reszta tutaj to sami sympatycy Konfederacji, którzy z zasady wyżej cenią własną (pojmowaną dowolnie) "wolność" ponad zdrowie innych. Kiedyś zapytałem, czemu w imię "wolności" nie biegają na golasa po ulicy, albo nie jadą pod prąd na autostradzie, to nie byli mi w stanie sensownej odpowiedzi udzielić.

  12. Nie biegaja na golasa i nie jadą pod prąd, bo wiedzą z doświadczeń własnych i swoich przodków od dziesiecioleci, że albo nie wypada na golasa albo jazda pod prąd grozi smiercią. Czym grozi swobodne oddychanie na powietrzu? Bo czym grozi oddychanie przez zachuchną, mokrą i zagrzybioną a nawet często brudną szmatkę można łatwo się domysleć, nawet nie mając doświadczenia. Kagańce mają niby zapobiegać opluciu kogoś w pobliżu czy okichaniu, ale skoro ja nie kicham i nie kaszlę to po co mam się truć w kagańcu? Czy widziałeś kogokolwiek w kagańcu, który by kichał i kaszlał w nim? Bo ja np. widziałem prezydenta Francji, który do kaszlnięcia zsunął szmatkę a wczoraj widziałem jak Boniek na meczu też zsunął szmatkę i ...w ręce. Kaganiec ma zatrzymać wirusa? A widziałeś filmik jak gość zaciąga się elektronicznym papierosem, zakłada kaganiec i wypuszcza dym, który wychodzi bokami wokół kagańca? I co daje taka szmatka, skoro cały wydychane powietrze jak nie wychodzi wprost do przodu to i tak wydostaje się wokół noszącego kaganiec! Poza tym noszenie kagańca to ograniczanie sobie tlenu i oddychanie spalinami, czyli proces prowadzący do pogarszania swojego stanu zdrowia! Ja chce i oddycham swobodnie, od marca nie założyłem ani razu kagańca, mam do czynienia z kilunastoma obcymi ludźmi dziennie i żyję. W tym czasie na brak służby zdrowia w związku z zajobem zmarło juz kilkoro bliskich tych ludzi o których mi powiedzieli (w tym w pewnym sensie też jedna moja bliska osoba), bo albo karetka odmówiła przyjazdu do chorego z problemami odechowymi, albo rodzina zwlekała z wezwaniem karetki wcześniej lecząc chorego za pomocą teleporad!!! Ci ludzie nie zmarli na zajoba, tylko na paraliż wywołany zajobem. I ktoś kiedys, mam nadzieję , że  ie dopiero za trzy lata, musi za to beknąć!

     

     

  13. avatar

    "poza Tobą i mną, reszta tutaj to sami sympatycy Konfederacji". A skąd taki pomysł? Widzisz starasz się wmówić czytelnikom jakieś swoje urojenia, że jak ktoś się nie zgadza z tym całym covidowym cyrkiem to jest sympatykiem Konfederacji. Tymczasem wystarczy trochę zdrowego rozsądku i kojarzenia faktów na podstawowym poziomie aby widzieć co się dzieje, że to nie jest żadna śmiertelna pandemia tylko ściema. Proszę zobacz sobie wypowiedź prof. Guta co wykreowało koronawirusa: https://youtu.b...

    Co do reszty komentarza to widzę że już wypowiedział się ktoś o 16:22.

  14. > Nikt na świecie nie wie jak należy postępować z Covidem

    Z covidem nie, z zagrożenami generalnie? Jest to dość powszechna wiedza. Koszty zabezpieczenia nie mogą być większe niż oczekiwana strata z tytuły zagrożenia. To są podstawy które byś znał gdybyś myślał.

     

    > Nikt z tego forum także nie wie, ale większość twierdzi, że PiS nie robi tego dobrze.

     

    Bzdury na wejściu bzdury na wyjściu. Fajnie sie bije tego chochoła?

    > Nie wiadomo jakie zagrożenia czekają na nas w przyszłości.

    Czeka nas dyktatura medyczna przy której nazizm to będzie pikuś.A ty jesteś jej ochoczym orędownikiem co czyni cię wspólodpowiedzialnym za jej ofiary.

    > Czy młodzi dzisiaj ludzie będą mieli szansę dożyć siedemdziesięciu lat

    :) nawet sie zgadzamy. Tylko że ja przyczyny skrócenia życia upatruję w chamsko promowanych szczepionkach i procedurach antycovidowych a ty w covidzie. Tylko przyszłość odpowie na pytanie kto miał rację.

    > czy nowe wirusy będą zmodyfikowane tak, by atakować wybiórczo, wykorzystując różnice w genach ludzi.

    Albo uderzy kometa, albo skończy się ropa albo komputery nie poradzą sobie z rokiem 2000. Wszystkie te fałszywe końce świata już widzieliśmy.

    > PiS nie jest żadnym problemem.

     

    PiS z rozwiazania stał sie częścią problemu. Ponieważ jest u władzy to na niego spadnie odpowiedzialność, pech szmaciarza.

    > Wchodząc do kościoła zdejmuję czapkę, a wchodząc do sklepu zakładam maseczkę. Robię tak z szacunku dla innych. 

    Maseczki to pierwszy plasterek salami. Każdy kolejny krok to będzie zabieranie odrobiny wolności i zbliżanie się odrobinę do totalnej dyktatury. Osobowości totalitarne oczywiście nie widzą w tym nic złego. Tak zostały ukształtowane ale zdrowi czują pismo nosem. Może warto posłuchać głosu rozsądku zanim będziesz leżał sparaliżowany po wstrzyknięciu jakiegoś gówna i czekał na swoja kolej do krematorium?

  15. >  Przezabawne jest to, że ludzie nie mający żadnego przygotowania medycznego, kreują się na specjalistów wirusologów.

    To działa w obie strony. Maseczkowcy mają swoich świętych i antymaseczkowcy swoich. Problem polega na tym że tylko maseczkowcy (jak zresztą szczepionkowcy) domagają się uznania ich kultu za jedyny obowiązujący. To oni promują wojnę religijną w najgorszym stylu. Co jest jeszcze zabawniejsze to ich populacja pokrywa sie z grubsza z populacją wynawców "tolerancji" i nie widzą że sami propagują coś dokładnie odwrotnego. Ale czego oczekiwać od idiotów którzy nie potrafią dodać dwa do dwóch.

     

    > Pragnę zauważyć, że antagoniści np. Kopernika, też mieli wiedzę i dużo rozmyślali.

     

    A to jest już klasyczny idiota w akcji. Kopernik występował przeciwko mainstreamowi i temu co uważano za obowiazującą prawdę naukową jego czasów. No poprostu idealny idol maseczkowców... lol. Dzięki za samozaoranie.

  16. Extra. Bez zbytniego przesadyzmu można rzec, że Kopernik był... nie, nie kobietą - Kopernik był praszczurem, czy tam pragrzybem Matka Kurka.

  17. Bingo. W moim otoczeniu najbardziej nieprzejednanymi zwolennikami szmatek są wyborcy PO-KO. "A niby takie mądre, inteligentne..."

  18. Kolego "Pan jest moim pierdołą". Odpowiedz mi logicznie na jedno podstawowe pytanie. Dzieci idące do szkoły, wchodząc do niej muszą mieć szmatkę. Wewnątrz już nie. Logicznie proszę, bowiem na zawsze zostaniesz pierdołą, która musi mieć swojego Pana.

  19. Od kiedy wprowadzono wbrew Ustawie (art. 2 ust. 20 i art. 46b ust.4) nakaz noszenia ściereczek na twarzy zdrowym ludziom czuję jakby wagony bydlęce z ludźmi zostały wprowadzone w ruch. Co prawda tyrani pozwolili jeszcze ludziom na przełomie czerwca i lipca na oglądanie przez szpary w dechach wagonów, dawnego świata na wiecach wyborczych, ale gdy tylko zostali wybrani i zorientowali się, że coraz więcej ludzi jest świadomych co ich czeka na końcu tej wycieczki tym pociągiem -  szybko powrócili do likwidowania szpar między dechami! Nie wiemy jeszcze w sumie tylko jednego, kiedy ten skład dojedzie do stacji docelowej - czyli do "wyszczepienia" trutkami mającymi stworzyć nowego człowieka i nowy porzadek świata, a także ile miliardów ludzi ma po tych zabiegach jeszcze pozostać na tej planecie?

    Covidioci zapewne już palą się, by robić za ujadające pieski na stacji docelowej, by żaden antymaseczkowiec nie został pominięty w zabiegach "poprawiających" jego DNA. 

    Plandemia pokazała, że mówienie przez prawie 80 lat o tym co działo się w latach 1942-1945, że nie może się to już nigdy powtórzyć - było nic nie wartym wycieraniem sobie mord. Gdyby plandemia lepiej się udała i trupy faktycznie leżałyby na ulicach, to dzisiaj "zarażeni" byliby pilnowani przez wojsko i policję w obozach (ładniej dzisiaj nazywanych, chyba izolatoriami?)!

    Co do niby obowiązku noszenia kagańców.

    Jedna kobieta zasłabła po wyjściu z hipermarketu, przewróciła się i rozbiła głowę. Sąd nie przyznał, że ma otrzymać odszkodowanie, bo ... maseczki są tylko zaleceniem a nie obowiązkiem (czyli sama naraziła się nosząc kaganiec).

  20. W tej grze nie chodzi o maski. To tylko szczegół i symbol. Prawdziwym problemem jest przekształcenie się rządu średniej wielkości kraju w totalitarny reżim, pod pozorem niby groźnej zarazy. W ten sposób odebranej wolności nam już nie zwrócą, chyba że sami ją odzyskamy. "Wkurw Narodowy" będzie narastać i może skończyć się bardzo źle dla rządzących. Może niedługo, zamiast walki o głosy wyborców, będą musieli walczyć o własne życie.

  21. I coraz bardziej bezczelne te kurwy som.

  22. I to tak na trzeźwo takie brednie potrafisz napisać? JaCieniemogę....

  23. Lol. I to są twoje jedyne argumenty? Dno i dwa metry mułu. Jedziemy w przepaść a ty pomagasz pchać ten wózek. Chociaż dobra jest z tego kasa czy ty tak tylko z braku wyobraźni?

  24. avatar

    Na twoim miejscu zacząłbym od przemyślenia tego podpisu "Pan jest moim pasterzem".

  25. Człowiek z "tego podpisu" jawi się owieczką. Chociaż z wypowiedzi wynika, że jest rodzaju męskiego. Apropopo, jak nazywamy samca owcy?

  26. Zobaczymy co ogłoszą Morawiecki z Niedzielskim, ale może to być punkt przełomowy. W Polsce zaczyna się tworzyć coraz większy dysonans poznawczy między tym co mówi władza, a tym co jest. W tej chwili większość ludzi stosuje się do obostrzeń bo musi, a nie dlatego że uważa je za słuszne. Ta tendencja wzmacnia się z każdym dniem.

    O ile obostrzenia staną się dotkliwe dla zwykłego człowieka, to zaufanie do władzy ulegnie erozji. Po prostu ludzie poczują że mają do czynienia z wrogim, okupacyjnym reżimem i tak będą traktować wszystkich jego przedstawicieli.

  27. Osobiście obstawiam dwie opcje: zamknięcie cmentarzy na 1 listopada lub/i powstrzymanie protestu rolników. 

  28. Ja osobiście mam problem z tymi maskami. Dusi mnie jak założę ale też nie mogę dostać się do lekarza bo problemy z zarejestrowaniem i do rodzinnego a o specjaliście nie ma mowy. Może doczekam lepszych czasów?
    Ostatnio mnie dręczy coś innego. Zauważyłam że w każdym Totolotku są legalne maszyny do gier takie gdzie trzeba mieć kartę i wchodzi się za zamknięte drzwi. Coraz więcej młodych ludzi jest uzależnionych od tych gier a Kasy Stefczyka dają dziwne pożyczki.Mam takie wrażenie że to jest w jakiś sposób jedno z drugim powiązane. Wyobrażacie sobie ojca uzależnionego w tak trudnych czasach od hazardu który przyjmie każdą ilość kasy? Alkoholik to drobny "zezimieszek", narkoman już poważniejszy a hazardzista dramat dla rodzin?
    Panie Kaczyński czy pan wie o takim procederze i czyją własnością jest Totolotek?

  29. Maseczka na twarzy to obecnie to, czym był rote Winkel w niemieckich obozach koncentracyjnych. Te maseczki w dzisiejszej Polsce powinny być w kształcie czerwonego trójkąta z literą "P" (że też nikt nie wpadł na to, żeby wyprodukować takie maseczki; gdyby na mieście zaczęło się pojawiać mnóstwo ludzi w tego rodzaju maseczkach, byłby to niezły manifest).

  30. Hmmm.... Z całym szacunkiem, ale jednak trochę chyba Pan(?) szanowny przesadził. Oczywiście całkowicie zgadzam się co do zasady. Te maseczki to jest obłęd władzy i niespotykanie bezczelna hucpa. W pełni popieram i zawsze poprę każdy protest przeciw tem idiotyzmom. Ale, proszę, nie mieszajmy do tego spraw z zupełnie innego wymiaru. Spraw jednak nieporównywalnych, które są w obszarach sacrum. Pomimo tej uwagi podrawiam, solidaryzuję się i życzę wytrwałości.

  31. Strony