Prześlij dalej:

Termin „rewolucja kulturalna” zawdzięczamy chińskiemu wodzowi Mao Zedongowi, była to nazwa ruchu komunistycznego, jaki Mao założył i niestety wcielał w życie. W ramach tej barbarzyńskiej ideologii powstał groteskowy projekt „Kampania walki z czterema plagami”. Chiński geniusz wymyślił, że da się zlikwidować głód i biedę, gdy tylko w Chinach wytępi się cztery grupy szkodników zjadających ziarno lub roznoszących zarazki. Do najgroźniejszej grupy szkodników trafiły: szczury, wróble, komary i muchy. Na nieszczęście Chińczyków walka rozpoczęła się od tępienia wróbli, które wprawdzie w niewielkim stopniu wyjadały ziarno, ale jednocześnie chroniły całe plony przed znacznie groźniejszymi szkodnikami.

Całymi dniami Chińczycy machali szmatami na kiju i tłukli w różne przedmioty wydające dzikie dźwięki. Spłoszone wróble podrywały się do lotu i bały się gdziekolwiek usiąść, w końcu padały ze zmęczenia. W krótkim czasie Chińczykom udało się niemal całkowicie zniszczyć populację wróbli i rozumny człowiek już wie albo zna z historii, co się stało. Oczywiście natychmiast pojawiły się stada szkodników, które dotąd były zjadane przez wróble. Plaga szarańczy zniszczyła doszczętnie plony i miliony Chińczyków umarło z głodu. Mao Zedong wyciągnął z tego takie wnioski, że przeniósł walkę na tępienie pluskiew, czego nawet najbardziej zagorzali chińscy komuniści do dziś nie potrafią wyjaśnić. Po dwóch latach całą paranoję okupioną milionami ludzkich ofiar, o w wróblach nie wspominając, w końcu przerwano. Dlaczego przywołuję tę ponurą komunistyczną historię? Ponieważ to jest idealna metafora paranoi „pandemicznej”, dokładnie to samo robią w tej chwili „naukowcy” i otępiały tłum.

Jeśli ktoś nie da sobie wmówić, że od pandemii to są fachowcy, a zwykły człowiek nic o tym nie wie, to wystarczy parę minut, aby sobie poukładać wszystkie klocki. Modny wirus fruwa w powietrzu prawie od pół roku i to jest wystarczający czas, aby powiedzieć o nim wszystko, w każdym razie wszystko, co jest potrzebne do wyciągnięcia mądrych wniosków. Jest pewne, że wirus roznosi się w sposób charakterystyczny dla wszystkich innych wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Przy takiej emisji nie ma cienia szans, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, to jest zwyczajnie niemożliwe, równie dobrze cały świat mógłby przy pomocy kwarantanny i maseczki powstrzymywać grypę, czy zwykłe przeziębienie. Powszechność występowania wirusa też jest znana, znajdziemy go wszędzie i miedzy bajki można włożyć wszystkie statystyki od chińskich po polskie, które rzekomo wskazują na zapadalność.

Strony

Źródło foto: 
30993 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. W tym "trudnym" czasie polecam eksperymenty z nalewkami. Pod spodem eksperyment z przytulią czepną (teraz to paskudztwo rośnie wszędzie i jak sama nazwa wskazuje łatwo przyczepia się do ubrań). U mnie po dwóch dniach nalewka ma już piękny zielony kolor i dla mnie przyjemny smak.

    Łagodzi napięcia międzyludzkie i odbiór informacji. Dodatkowo w celu uspokojenia nerwów zalecam posiadanie "kilku" jednouncjowych monet złota.

  2. avatar

    Whiskey, brandy itp mają taką zaletę iż nie są słodkie i dają się pić po kropelce. Jakaś nalewka z taką właściwością?

  3. Wszystko wskazuje na to, że Pański jeden wniosek - że należy przymierzać się do zniesienia lockdownu w Polsce - jest prawidłowy, ale argumentacja dramatycznie wręcz dziurawa. Prawidłowa liczba, to aktualne nasycenie COVID-em w Polsce, faktycznie wychodzi zaledwie 4,45% i się jakby stale zmniejsza. To niemalże światowy rekord. Pobiła nas jedynie Rosja, która prawdopodobnie podała fałszywą liczbę wykonanych w Rosji testów. W rzeczywistości wykonali ich 10 razy mniej lub wcale.  Z kolei w NYC ta sama liczba (nasycenie COVID-em) wynosi 40,41%, a w New Jersey 49,56% (dane z poranka). Najpierw należałoby owe liczby, plus wiele innych przeanalizować, co nie jest trudne, następnie podać wnioski, co także nie jest trudne. I nie trzeba szukać "naukowców".

    "pozostają jeszcze ozdrowieńcy, którzy przeszli przez wirusa bezobjawowo i tych jest zdecydowanie najwięcej, wszystkie badania mówią o 80%." Jakie badania? Proszę wskazać na linka, ponieważ nie znam żadnych wiarygodnych badań na obecność przeciwciał w jakiejś populacji. Jeżeli ktoś takie badania widział, niech poda. Dalsze wnioski biorą się z tych - pobranych nie wiadomo skąd, może z kosmosu - liczby 80%.  Tej jednej zaledwie liczby bym się przyczepił, ponieważ, ...  jeżeli takich badań nie ma, to całe zademonstrowane wyżej rozumowanie leży i trzeba by to wszystko wyjaśniać zupełnie inaczej. Amerykanie idą obecnie na centralne zderzenie z SARS-CoV-2 i prawdopodobnie mają rację. Dlaczego prawdopodobnie? ponieważ przyjęli kilka założeń, które należałoby najpierw dokładnie sprawdzić. Jest szansa że w ciągu kilku, kilkunastu dni oni - czyli Amerykanie - sprawdzą.

    Aktualnie w miejscach najbardziej zadżumionych na świecie COVID-em ilość zarażonych nie przekracza 1,4% populacji. Rekordzistą jest San Marino 1,34%, potem jeszcze New York City, New Jersey i Andorra, reszta 10 razy mniej lub jak Polska 100 razy mniej. Dlatego nic z Polski nie widać. Nawet w NYC życie toczy się w miarę normalnie, niewiele się to różni od scenek z Polski.

    Prądu elektrycznego również nie widać. To nie jest Panie Piotrze argument.

  4. Badania?

    "Chorych na koronawirusa może być 50 razy więcej, niż myślimy. Wskazują na to testy przeprowadzone w Kalifornii. Ich wyniki wykazały ogromną rozbieżność z oficjalnymi danymi" Czytaj więcej na https://fakty.i...

    I na dużą skalę w Nowym Yorku: https://niezalezna.pl/324354-stan-nowy-jork-bedzie-weryfikowal-zarazenia-covid-19-sprawdzana-bedzie-obecnosc-przeciwcial

    kazują na to testy przeprowadzone w Kalifornii. Ich wyniki wykazały ogromną rozbieżność z oficjalnymi danym

    Czytaj więcej na https://fakty.i...

    Wskazują na to testy przeprowadzone w Kalifornii. Ich wyniki wykazały ogromną rozbieżność z oficjalnymi danymi.

    Czytaj więcej na https://fakty.i...

    Wskazują na to testy przeprowadzone w Kalifornii. Ich wyniki wykazały ogromną rozbieżność z oficjalnymi danymi.

    Czytaj więcej na https://fakty.i...

    Mnie bardziej ciekawią wybory, o których wiadomo pogłoski. Jeśli faktycznie są one obowiązkowe, to duża część jeśli nie większość osób wynajmuje mieszkania we Wrocławiu bez meldunku. Pytanie gdzie pójdą ich karty wyborcze i kto je wypełni lub nie wypełni.

    Ale oczywiście, te wybory okazały się wielkim sukcesem rządu.

  5. avatar

    Analiza danych z zapomnianego już statku Diamond Princes który stał kilka ładnych tygodni w Yokohamie. Nie znajdę na szybko linku ale w czasie kiedy się to działo wyniki nie pasowały do teorii pandemii i mało kto to podawał jako przykład.

  6. @macso

    Bardzo dobry przykład dla starszego szczepu wirusa. Faktycznie tak było.

    Z młodszym szczepem wirusa, jak to się nazywa w literaturze naukowej -   https://www.med...   mamy dużo większy problem. Jak Pan zinterpretuje liczby następujące? - Wlk. Brytania, 120.067 zarażonych, z tego 16.404 tzw. closed cases, w tym 16.060 ofiar śmiertelnych oraz 344 osoby wyleczone. 98% śmiertelność jak do tej pory. Proszę to porównać do "Diamond Princess" i znaleźć jakieś rozsądne wyjaśnienie.

  7. avatar

    Z wykształcenia jestem statystykiem więc interpretować mogę tylko liczby. Na biologii znam się jak koń na gwiazdach. Nie zabieram głosu.

    Ponadto kto zagwarantuje że dzisiejsze interpretacje będą aktualne dla szczepu który będzie buszował jutro Po świecie. A na koniec , czy dostępne dane statystyczne można brać poważnie? Nawet gdy się łaskawie pominie przypadki bezobjawowe.

  8. Innych statystyk nie mamy, omawiamy tabelę, jaka jest. Powstaje w sumie w ponad stu krajach i pracuje przy tym mnóstwo osób.  Poza statystykami mamy rozważania ludzi nauki, doniesienia medialne i internetowe płynące od 3 miesięcy plus relacje bezpośrednie osób, które znamy. Sam mam takich relacji cztery, wszystkie potwierdzają ostry przebieg SARS-CoV-2, w jednym przypadku zakończony zgonem. Nagłym zgonem młodej osoby, relacja pochodzi od lekarki z Akademii Medycznej, świadka bezpośredniego.

    Z drugiej strony mamy do czynienia z poglądami niewielkiej grupy osób i z ich narracją. Ta narracja odrzuca wszystko - tabele, statystyki, doniesienia mediów, relacje internetowe z Chin, z Iranu, z Korei Płdn, z Japonii, z Włoch, Hiszpanii -  doniesienia ze świata nauki, poza takim, które pasują do ich narracji, a zwłaszcza relacje osób prywatnych. Ta grupa równocześnie nie udaje się do szpitali, żeby obnażyć mistyfikację. Co nie byłoby trudne, ponieważ w towarzystwie osób chorych na grypę przebywaliśmy do tej pory często. Dlaczego ta grupa nie udaje się masowo do szpitali w poszukiwaniu śladów mistyfikacji? Co ją powstrzymuje? W UK przebywa aktualnie w szpitalach 103.663  pacjentów, wyleczyć udało się tylu, ilu podałem wyżej, w Polsce przebywa aktualnie w szpitalach 7887 pacjentów, prawie 500 na województwo, których ucieszy każda próba pomocy im. Przy okazji można sprawdzić, na czym oszustwo polega. 

    Na razie wolę wierzyć w fakty, z jakimi mam do czynienia, niż w poglądy niewielkiej grupy osób odrzucających fakty. Istnienie broni biologicznej jest dla mnie faktem. Nie byłoby budżetów, gdyby tego typu broń nie istniała. Badania nad użyciem wirusów do zabijania ludzi - szybko i bez śladu - były prowadzone. Skąd ta wiara niewielkie  grupy/sekty w grypę oraz zastępowanie wszystkiego "grypą", tego nie rozumiem. Ze strachu? Z panicznego lęku? Czego aż tak się boicie?

    Napędza was panika.

  9. Kiedy wirus wykańcza Polaków, pewien wyjątkowo ambitny polityk wykańcza swojego starszego imiennika. Robi to przy pomocy działań swoich protegowanych, wśród których nie brakuje jego imienników.

    Mylą się ci, którzy uważają że Gowin już poszedł w odstawkę. Ludzie z tak chorobliwą ambicją nigdy się nie poddają. Poświęcą wszystko i wszystkich dla osiągnięcia swojego celu.

    Pomysł na pucz jest bardzo prosty. Wystarczy obsadzić swoim ludźmi kilkadziesiąt kluczowych stanowisk i czekać na odpowiednią okazję. Taką jak epidemia, na przykład. Teraz wystarczy uruchomić swoich ludzi, by zaczęli odpowiednio działać. Każda głupia i szkodliwa decyzja pójdzie na konto Kaczyńskiego i będzie go kompromitować. Dlatego musi ich być jak najwięcej. Teraz należy poczekać na bunt społeczeństwa przeciwko tym decyzjom i zerwać większość sejmową. Kaczyński zneutralizowany, opozycja w rozsypce, więc można zacząć zbierać szable.

    Dlatego zacznijmy uważnie przyglądać się ludziom Gowina, którzy zamieniają nasz kraj w dom wariatów.

  10. Co do Gowina - zgoda. Ale co do SARS-CoV-2 o tyle nie, że wystarczy spojrzeć na liczby. Polska wykazuje parametry w tej wojnie absolutnie rekordowe. Jeżeli PiS zacznie obecnie zdejmować, oczywiście po wykonaniu pełnej analizy wszystkich danych, nałożony na społeczeństwo lockdown, będzie mógł tymi liczbami wymachiwać, jak sztandarem. Liczby w Polsce okazują się na dzisiaj na tyle dobre (w sprawie obrony przed uwolnioną na świecie bronią biologiczną w ilościach testowych), że spokojnie można i należy wdrażać plan - o ile taki jest? - znoszenia obostrzeń. Przyznam, że jak zacząłem się tym liczbom przyglądać i wzajemnie je ze sobą porównywać, byłem pod pozytywnym wrażeniem. Nie wiem, czy Polska poradzi sobie z aż takim napływem pacjentów, jaki ma miejsce w Nowym Jorku, ale ma już gdzie pobierać lekcje. 

  11. Strony