Prześlij dalej:

W tych obłędnych czasach nie ma sensu zgadywać, co się stanie za godzinę, a o prognozach tygodniowych poważni ludzie muszą zapomnieć. Coś jednak robić trzeba i do jakichś konkretów się dokopać, bo inaczej zgłupiejemy do reszty. Jak się przedstawia sytuacja polityczna w Polsce mniej więcej wiadomo, głównie odnoszę się do podziału sił, co w ciągu miesiąca na pewno się nie zmieni. Nim na dobre wybuchłą cała ta zadyma, życzliwie uprzedzałem „opozycję”, że modląc się o „pandemię” popełniają najgłupszy z błędów, jakie popełnili dotąd. Zawsze i wszędzie władza w takich warunkach zyskuje i to się potwierdziło z pełną mocą. Nawet najbardziej zatwardziały przeciwnik PiS nie tylko grzecznie wykonuje wszystkie polecenia, ale jeszcze donosi na sąsiadów, którzy się nie stosują do obostrzeń. Tak to wygląda.

Zamiana „kwarantanny” na „nową normalność” daje PiS kolejną przewagę. Ludzie są zmęczeni i wyprowadzanie kolejnych kóz z zatęchniętego mieszkania spotka się z naturalną ulgą i wdzięcznością. Pojawiają się wprawdzie pierwsze objawy politycznej normalności i sprzeciwu, od kilku dni aborcja i Kaczyński spacerujący po Palcu Piłsudskiego robią za tematy dnia, ale ciągle nic i nikt nie jest w stanie przebić „pandemii”. Każde szaleństwo ma swój początek, męczący środek i wreszcie koniec, ale my w tej chwili jesteśmy w środku środka, co oznacza, że do 10 maja karty będzie rozdawać „wirus”. W takich warunkach POKO nie ma najmniejszych szans na ugranie czegokolwiek, mogą tylko i wyłącznie „zostać w domach” zakładać maski i pokornie przestrzegać pozostałych nakazów i zakazów. Kidawa-Błońska było chodzącą porażką na starcie kampanii, w momencie gdy POKO przyjęło najgłupszą z możliwych strategii, czyli zaczęła krytykować PiS walczące ze śmiertelnym zagrożeniem, zjechała poniżej Kosiniaka-Kamysza.

Obojętnie jak podejdziemy do sondaży, które pokazują zamianę pozycji pomiędzy kandydatem PSL i POKO, to nie ulega wątpliwości, że w warunkach „pandemicznych” najwięcej zyskał Andrzej Duda i Kosiniak-Kamysz, najwięcej straciła Kidawa-Błońska. Tych strat nie odrobiłby polityk wybitny, o Kidawie-Błońskiej nie ma co wspominać. W zastanych okolicznościach POKO pozostaje tylko jedno, ze wszystkich sił straszyć śmiercionośnymi kopertami, masowymi zgonami wśród listonoszy i wreszcie sięgać pod bezpośredni sabotaż. Jest prawie pewne, że prawdziwa kampania przeciw wyborom dopiero ruszy pełną parą i to będzie drugi obok „pandemii” temat, który wypełni medialne przekazy dnia. Innego pomysłu na wyjście z kompromitacji po prostu nie ma, gdyby w POKO nie bojkotowała wyborów nie byłaby w stanie wytłumaczyć fatalnego wyniku Kidawy-Błońskiej, który to fatalny wynik jest przesądzony. Otwartym pytaniem pozostaje jak daleko się posuną w sabotażu?

Strony

Źródło foto: 
28108 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. Najciekawsze w tych wyborach będzie to, czy zastraszony i zniewolony suweren będzie chciał odreagować swoje upokorzenie. W czasach, kiedy prawem jest kaprys stójkowego, a urzędnik sanepidu może skonfiskować ludzki majątek, być może skazując ludzi za jakiś czas na śmierć głodową, wszystko jest możliwe.

    Dlatego też PiS musi teraz zrobić wszystko co możliwe, by namierzyć i ukarać tych nadgorliwców, którzy teraz bezkarnie zamieniają wybory prezydenckie w rosyjską ruletkę. Będzie to dość łatwe, gdyż chwalą się oni swoim "wyczynami" w mediach i internecie.

  2. A Maciuś Stuhr na jednym oddechu, że demokratyczne wybory nie mogą się odbyć, żeby wprowadzić stan wojenny i że rząd zabiera wolność.

    Na początku maja dużo dzieci z pierwszych klas podstawówki zostanie samych w domu na 10 godzin. Bo opieka ze  specustawy przysługuje tylk

  3. Przepraszam MK, ale tak trochę dla humoru ;-)

    "aborcja i Kaczyński spacerujący po Palcu Piłsudskiego robią za tematy dnia"

    pzdr

  4. koniecznie trzeba przypominać POkemonom Pszoniaka ze słynnym spotem - nie świruj, idź na wybory

  5. Dobre :) Trzeba przypominać do znudzenia.

  6. Ale teraz mają jeszcze lepszy i oby proroczy ... Ponoć najnowsza reklama Poczty Polskiej brzmi: Skrzynka Pocztowa czyni cuda, głosujesz Kidawa a wychodzi Duda !

  7. Tam, gdzie jakiś lokalny kacyk nie będzie chciał przeprowadzić wyborów:

    Primo: Ustanowienie wyborów prezydenckich jest w kompetencjach państwowych, a nie samorządowych.

    Secundo: Samorząd ma obowiązek przeprowadzenia wyborów prezydenckich.

    Tertio: We wsiach, miasteczkach i miastach, gdzie obecnie rządzi POKO są też wyborcy PiS-u (Kosiniaka-Kamysza i Bosaka też). Każdy taki wyborca ma prawo złożyć protest wyborczy - za pozbawienie go prawa do czynnego udziału w wyborach. Tam, gdzie wyborów nie przeprowadzi wójt/burmistrz/prezydent - jest podstawa do natychmiastowego wprowadzenia zarządu komisarycznego. Zwracam przy tym uwagę, że wójt/burmistrz/prezydent są jedynie organami wykonawczymi - nie mają nawet mocy prawnej, aby ogłaszać/nieogłaszać wyborów lokalnych. Organami uchwałodawczymi  (czyli ustanawiającymi prawo miejscowe) są rady gmin i miast. Czyli dopiero mając uchwałę rady gminy czy miasta organ wykonawczy ma podstawę do przeprowadzenia wyborów miejscowych (nie dotyczy to wyborów państwowych). W sytuacji, gdyby to rady gmin i miast uchwaliły uchwały (bezprawnie, bo nie mają takiej mocy kompetencyjnej) o nie przeprowadzeniu wyborów prezydenkich - byłaby podstawa do rozwiązania rad i przeprowadzeniu przedterminowych wyborów szczebla samorządowego. I tu wielu miejscowych kacyków mogłoby się zdziwić, bo niekoniecznie (w każdym razie nie wszędzie) władza wróciłaby ponownie do POKO.

  8. Za 2-3 tygodnie wszyscy będziemy leczeni prawdziwym osoczem z antyciałami ... A jak opanują metodę sztucznego namnażania tych antyciał to żadne trefne Gatesowskie szczepionki nie będą nam już potrzebne. Jedyne co będą te psy szczekały to tylko po pomoc UNII ...  A ona jest daleko i w ciemnej głębokiej doopie jeszcze.

  9. Nie tylko gatesowskie szczepionki są trefne. Ciekawe, że w oficjalnych mediach nie pisze się, że Bergamo tuż przed epidemią zafundowało swoim staruszkom szczepionki na wirusy - w sumie szczepienia wykonano dla 70% seniorów. Takie szczepienia ogólnie osłabiają organizm, chociaż na zwykłą grypę pewnie by pomogły. Niestety, to nie ta zwykła grypa nadeszła, lecz Covid-19. Efekt tego nadejścia znamy.

  10. Na grypę też średnio pomagają. Kilku naszych pracowników się zaszczepiło, by potem dość ciężko zachorować. Do szczepionki jest wybierane kilka gatunków wirusów, szczepionka angażuje system immunologiczny a gdy zaatakuje inny gatunek, to trafia na osłabiony i podtruty adjuwantami organizm.

  11. Strony