Reklama

Zaglądam na Kontrowersje rzadko, bo szczerze powiem – polityką przestałem się interesować po 2007 roku, kiedy “nasi” objęli władzę.

Zaglądam na Kontrowersje rzadko, bo szczerze powiem – polityką przestałem się interesować po 2007 roku, kiedy “nasi” objęli władzę. Przez niemal rok żyłem w ułudzie, że ci “nasi” zrobią tu zachód, cywilizowane państwo, mniej biurokracji i inne głupoty. W 2008 zacząłem uświadamiać sobie (uświadamiać – ważne słowo, jeszcze się w tekście pojawi), że z tego nic nie będzie.

Jak widzę, w 2009 zacząłem nawet zamieszczać teksty krytyczne wobec mojego wcześniejszego pupila na białym koniu: http://kontrowersje.net/tresc/glosuje_na_sd_w_ankietach_nie_glosuje_na_prezydenta_tuska . Mniejsza o to, to zupełnie już nieważne. 2008 rok to rok konkretnego wejścia na giełdę (grałem trochę w 2007, ale bessa dała mi popalić). Firma chujowo przędła, spekulacja na giełdzie wydała się świetną alternatywą. Żadnych ZUSów, podatek od zysku raz do roku – to jest coś, czego warto się nauczyć.

Reklama

A tu niespodzianka – na giełdzie tak samo ciężko jak gdzie indziej w życiu. 90% traci w długim terminie. W grze, która zawsze działa przeciwko naszej wyewoluowanej intuicji niemal wszyscy tracą. Pojawia się cierpienie, zwątpienie, adrenalina buzuje. Większość ludzie w pewnym momencie mówi sobie “to nie dla mnie” i odpuszcza. Niektórzy tracą wszystko, rozkładają rodziny, uzależniają się od hazardu. Zależy jak daleko się brnie. Nie chcę robić z siebie jakiegoś speca od tych spraw, 3 lata to niewiele w tym biznesie, przetrwanie z wynikiem dodatnim to już pewne osiągnięcie, zwłaszcza jeśli otwiera się pozycje kilkukrotnie wyższe od posiadanego kapitału.

I znowu – nie o to chodzi. Chodzi o porażki. Te wiodą do cierpienia. Ci którzy pomimo porażek trwają w “biznesie” zawdzięczają to silnemu ego. Silnemu poczuciu własnej wyjątkowości. Ja takie poczucie miałem od zawsze (nie mylić tego z poczuciem wartości). Im bardziej silne ego, tym silniejsze porażki, tym mniejsza tolerancja dla “nie mania racji”. Ci którzy chcą mieć zawsze rację najwięcej tracą na giełdzie. Jak się zachowasz, kiedy w jeden dzień tracisz miesięczną pensję? Umysł człowieka każe kasować zysk, kiedy zarobisz spekulacją dniówkę a gdy tracisz każe czekać, żeby wyjść chociaż na 0. Potem dni, tygodnie frustracji i wreszcie w szczycie paniki realizowanie strat.

Większość tego cierpienia z ciągłych porażek nie wytrzymuje i daje sobie spokój z giełdą. Niektórzy staczają się na dno. Jest jednak grupa (do której aspiruję) ludzi, którzy przeskakują na wyższy level i zarabiają regularnie. Sposób w teorii jest bardzo prosty: trzeba pokonać siebie. Pokonać intuicję, która podpowiada jak to powinno być, jak to się sprawdza w normalnym życiu i jak to nie jest na giełdzie. Kilka banalnych zasad, które póki co częściej łamię niż przestrzegam.

Kiedy cierpisz możesz się oszukiwać, budować setki teorii, obwiniać wszystko i wszystkich wokół lub poszukiwać odpowiedzi na pytanie dlaczego NAPRAWDĘ cierpisz. Cierpiałem, bo z uporem maniaka grałem na spadki akcji X w czasie hossy, bo powinny spaść a rosły. Bo Ben drukuje a przecież sytuacja ekonomiczna jest tragiczna. Umysł doskonale nami manipuluje. Cierpiałem, bo nie akceptowałem tego co jest, tylko chciałem narzucić to co wg mnie powinno być.

Cierpienie doprowadziło mnie wreszcie do poszukiwań duchowych i szok – Eckart Tolle, Osho, de Mello, Mooji – wszyscy doskonale wiedzą/wiedzieli co mnie trapiło. Ego. Walczyłem z rzeczywistością, utożsamiłem się z marzeniami, wizją siebie itp. Nie ma co pisać – najlepiej obejrzeć na YT, poczytać. Im więcej widziałem, im mniej myślałem, tym bardziej stawałem się świadomy. Teraz jest lepiej, choc prawdziwe widzenie poczeka na inne wcielenie.

Zaglądam na Kontrowersje rzadko, bo niespecjalnie mogę się już coś nowego dowiedzieć o tym co naprawdę ważne – o rzeczywistości. MK masz wielki dar widzenia ludzkiej psychiki, naszych narodowych wad (teraz powiedzialbym: kultury, ktora warunkuje nasze myslenie, zachowanie). Masz niezaprzeczalnie wielki talent pisania ciekawie, z szerokiem spojrzeniem; wypracowales to tytanicznym wysilkiem. Ale patrzeć chadko jak spalasz się mieląc wciąż o tym samym.

Kogo to jeszcze obchodzi, że Tusk ciota, naród kradnie a ruskie z Niemcami układają nam politykę? Oportunistyczne i bezmyślne elity, żydki nas doją (oj doją doją, cały świat, giełda to największy urząd skarbowy świata). Było, jest i będzie. Jedyne co możemy sensownego zrobić, to wyzwolić się od tego demona umysłu, wyjść poza tę całą tragifarsę.

Nie marnuj swojej intuicji i talentu na pierdoły, zegnij się i poszerz horyzonty. To co zobaczysz wyżej przelejesz z łatwością na papier. To co zobaczysz da ci przede wszystkim spokój. Nie mam pojęcia czy na tym zarobisz. Czuję tu pewne podobieństwo, też chciałem wszystko sam bez żadnych zależności. Balansuję; z firmą lepiej, na giełdzie też generalnie do przodu, ale kilka niesprzyjających okoliczności i będę musiał szukać etatu. To mnie martwi coraz mniej i rzadziej. To bez znaczenia w skali życia, choć nadal nadaję temu niepotrzebną ważność.

Wymyśliłeś swój Portal, zbudowałeś go i podtrzymujesz tekstami. Niech zgadnę – nie dało Ci to zbyt wiele spełnienia. Spalasz się, frustrujesz, machasz na oślep. Też masz tak, że czasem nie możesz zasnąć, bo rozmyślasz jak wszystko byś pięknie na świecie, albo w tej Polsze naprawił? Co za bzdury, strata czasu i energii. Te myśli trawią żywot again and again, again and again.

Pozdrawiam Cię i czytelników, zaglądam rzadko, ale konsekwetnie, lubię czytać mądrzejszych od siebie. Tymczasem zmykam, bo zaraz forex rusza a przecież muszę..

Reklama
Poprzedni artykułW pułapce luster
Następny artykułKtoś puścił bąka w towarzystwie

18 KOMENTARZE

  1. Grałem na forex (wirtualnie)
    Grałem na forex (wirtualnie) przez tydzień. Zarobiłem kilka tysięcy i się znudziłem. Przez najbliższy tydzień spokojnie możesz obstawiać wzrost złotego. Próg to 3,20 za franka, dalej nie pójdą bo zarżną kredytobiorców, testowali już to ze dwa lata wcześniej. Bardzo sobie biorę do serca dobre rady, ale ja robię swoje być może już wkrótce będziesz mógł się przekonać, nie za darmo oczywiście. Pomyśl chwilę. Dwa teksty na dobę, żeby podtrzymać ten biznes i do tego właściwa robota, której nikt nie widzi. Dalej uważasz, że tak się da… ot tak sobie? Co dziennie coś nowego? Nie bądź sadystą. Staram się jak mogę, za każdym razem zasiadam do klawiatury ze świadomością, że ktoś będzie musiał to przeczytać. Nie da się zachować świeżości przy takim natężeniu. Tusk jest cipa, napisałem 1500 tekstów o tym jaki Kaczyński jest wariat, ludzie bawili się świetnie, na tym wypłynąłem. To nie jest problem powtarzalności, ale atrakcyjności tematu. Zdziwiłbyś się, ale ten Portal i mnie utrzymuje tak zwany ciemnogród. Piszą do mnie maile mniej więcej takiej treści, że ateizmu mi nie wybaczą nigdy, wyśmiewania narodowych symboli takoż, ale kochają mnie za racjonalne oceny. Stary to jest lepsze od najczystszej amfy wygranej na forex. To jest dopiero hazard i w dodatku robię tak zwane swoje, czyli siadając do klawiatury mam w dupie te i inne maile. Wolność – niewielu potrafi docenić to piękne i treściwe słowo, ciemnogród i ja potrafimy to docenić. Pokochałem tych sfrustrowanych i odrzuconych, jakbym miał wylądować na bezludnej wyspie z Macierewiczem albo Tuskiem, natychmiast wybieram Antoniego, z tym drugim dupkiem bym się zanudził, a i w gała nie ma z kim pokopać, bo to drewno.

  2. Grałem na forex (wirtualnie)
    Grałem na forex (wirtualnie) przez tydzień. Zarobiłem kilka tysięcy i się znudziłem. Przez najbliższy tydzień spokojnie możesz obstawiać wzrost złotego. Próg to 3,20 za franka, dalej nie pójdą bo zarżną kredytobiorców, testowali już to ze dwa lata wcześniej. Bardzo sobie biorę do serca dobre rady, ale ja robię swoje być może już wkrótce będziesz mógł się przekonać, nie za darmo oczywiście. Pomyśl chwilę. Dwa teksty na dobę, żeby podtrzymać ten biznes i do tego właściwa robota, której nikt nie widzi. Dalej uważasz, że tak się da… ot tak sobie? Co dziennie coś nowego? Nie bądź sadystą. Staram się jak mogę, za każdym razem zasiadam do klawiatury ze świadomością, że ktoś będzie musiał to przeczytać. Nie da się zachować świeżości przy takim natężeniu. Tusk jest cipa, napisałem 1500 tekstów o tym jaki Kaczyński jest wariat, ludzie bawili się świetnie, na tym wypłynąłem. To nie jest problem powtarzalności, ale atrakcyjności tematu. Zdziwiłbyś się, ale ten Portal i mnie utrzymuje tak zwany ciemnogród. Piszą do mnie maile mniej więcej takiej treści, że ateizmu mi nie wybaczą nigdy, wyśmiewania narodowych symboli takoż, ale kochają mnie za racjonalne oceny. Stary to jest lepsze od najczystszej amfy wygranej na forex. To jest dopiero hazard i w dodatku robię tak zwane swoje, czyli siadając do klawiatury mam w dupie te i inne maile. Wolność – niewielu potrafi docenić to piękne i treściwe słowo, ciemnogród i ja potrafimy to docenić. Pokochałem tych sfrustrowanych i odrzuconych, jakbym miał wylądować na bezludnej wyspie z Macierewiczem albo Tuskiem, natychmiast wybieram Antoniego, z tym drugim dupkiem bym się zanudził, a i w gała nie ma z kim pokopać, bo to drewno.

  3. Grałem na forex (wirtualnie)
    Grałem na forex (wirtualnie) przez tydzień. Zarobiłem kilka tysięcy i się znudziłem. Przez najbliższy tydzień spokojnie możesz obstawiać wzrost złotego. Próg to 3,20 za franka, dalej nie pójdą bo zarżną kredytobiorców, testowali już to ze dwa lata wcześniej. Bardzo sobie biorę do serca dobre rady, ale ja robię swoje być może już wkrótce będziesz mógł się przekonać, nie za darmo oczywiście. Pomyśl chwilę. Dwa teksty na dobę, żeby podtrzymać ten biznes i do tego właściwa robota, której nikt nie widzi. Dalej uważasz, że tak się da… ot tak sobie? Co dziennie coś nowego? Nie bądź sadystą. Staram się jak mogę, za każdym razem zasiadam do klawiatury ze świadomością, że ktoś będzie musiał to przeczytać. Nie da się zachować świeżości przy takim natężeniu. Tusk jest cipa, napisałem 1500 tekstów o tym jaki Kaczyński jest wariat, ludzie bawili się świetnie, na tym wypłynąłem. To nie jest problem powtarzalności, ale atrakcyjności tematu. Zdziwiłbyś się, ale ten Portal i mnie utrzymuje tak zwany ciemnogród. Piszą do mnie maile mniej więcej takiej treści, że ateizmu mi nie wybaczą nigdy, wyśmiewania narodowych symboli takoż, ale kochają mnie za racjonalne oceny. Stary to jest lepsze od najczystszej amfy wygranej na forex. To jest dopiero hazard i w dodatku robię tak zwane swoje, czyli siadając do klawiatury mam w dupie te i inne maile. Wolność – niewielu potrafi docenić to piękne i treściwe słowo, ciemnogród i ja potrafimy to docenić. Pokochałem tych sfrustrowanych i odrzuconych, jakbym miał wylądować na bezludnej wyspie z Macierewiczem albo Tuskiem, natychmiast wybieram Antoniego, z tym drugim dupkiem bym się zanudził, a i w gała nie ma z kim pokopać, bo to drewno.