Reklama

Media podają nawet nazwisko następcy Bogdana Klicha. Ma nim być Sławomir Nowak (póki co zamilczę o tej kandydaturze). Klich miał rzekomo zostać odstrzelony już w zeszłym tygodniu. Po ujawnieniu "dziury" w budżecie jego resortu. Głowę zachował na czas jakiś. Bo dymisjonowania parami Tusk chciał uniknąć. A Ćwiąkalski musiał pójść na pierwszy ogień. Pazik pokrzyżował plany. Tymczasem z profesjonalizacji armii wychodzi, jak wszystko inne w rządzie Tuska, wielkie jajo – triumfuje PiS. A usłużny Dziennik podrzuca: nie dosyć, że resort nie ma czym płacić za uzbrojenie, to rozpisał przetarg na … kartki świąteczne. Drobnostka, pół miliona!

Reklama

Ciekawe, czy rewelacje Andrzeja Smyczyńskiego staną się kolejnym obywatelskim zapłonem do dymisji w rządzie? Brat Michała, drugiego pilota Casy nie wierzy w ustalenia raportu przygotowanego przez 27-osobową komisję. Samolot, wbrew symulacjom pokazywanym w mediach, nie przechylił się i stracił stabilność. Co, według ustaleń autorów raportu, miało świadczyć o błędach załogi, dekoncentracji uwagi, która doprowadziła do katastrofy. Casa zatoczyła koło i spadła jak kamień. Tak Andrzejowi Smyczyńskiemu opowiadali naoczni świadkowie. Taką wersję miał też usłyszeć i powtórzyć podczas uroczystości pogrzebowych sam prezydent Lech Kaczyński. Zapisy czarnej skrzynki mieli odczytać Hiszpanie, producenci Casy. A Smyczyńskiemu i jego rodzinie dwa razy grożono, aby przestał się sprawą zajmować. Raz też otrzymał telefoniczne ostrzeżenie z jawną sugestią, że telefon jest na podsłuchu. Prokuratura poznańska przesłuchała Andrzeja Smyczyńskiego i zdecydowała powołać swoją komisję, która ma sprawdzić jego zeznania. Obecni w studiu telewizyjnym dowódca sil powietrznych i wiceminister ON nie potrafili się do nich ustosunkować. Minister Klich milczy.

Czy traumę rodziny Smyczyńskich można porównać z tym, co po śmierci Krzysztofa Olewnika przeżywają jego najbliżsi? W ich subiektywnym odczuciu pewnie tak. Andrzej opowiadając w tvn o paskudnych groźbach pod adresem swoim i rodziny (uważaj gnoju, bo twoi rodzice mogą stracić drugiego syna) nie wyglądał na kogoś, kto konfabuluje. Ojciec braci jest znanym w Poznaniu profesorem prawa. Tymczasem raport komisji wydaje się jednocznacznie obarczać winą także drugiego pilota, Michała Smyczyńskiego. Młodego, błyskotliwego absolwenta najlepszego poznańskiego liceum (rozmawiałam z jego szkolnymi przyjaciółmi). Od dzieciństwa wiedział, że jego przeznaczeniem są samoloty. Chciał, aby były to F-16. Nie udało się. Ze względu na wadę wzroku.

Kilka dni temu major Fiszer (mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska), doświadczony pilot nie miał wątpliwości, że raport komisji wyjaśnił sprawę. Brzmiał bardzo wiarygodnie. Jednak Andrzej Smyczyński zapewnia, że przedstawił prokuraturze dowody. Kto i dlaczego mu groził? Jeśli to on ma rację i rzeczywiście nie ludzki błąd, a zawiniła wada konstrukcyjna samolotu? Kupiliśmy tymczasem następne Casy. Może rzeczywiście są świetne, nawet jeśli ta jedna zawiodła? Tylko …

Rok nie zaczął się dobrze dla rządu i koalicji. A przed nimi (i nami) ciągle największe wyzwanie. Leszek Balcerowicz wyraził nadzieję, że rząd posiada plan B. Bo media już pokazaują kolejki przed pośredniakami. Nawet w Poznaniu. Chociaż statystyki pokazują, że na razie bezrobocie sięga tu 1,7%.

Reklama

36 KOMENTARZE

  1. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  2. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  3. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  4. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  5. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  6. Nowak?
    Dobrze, że Klich odchodzi, jest kiepskim ministrem ( moim zdaniem najgorszym w tym rządzie, oprócz Grabarczyka ), ale na litość boską, dlaczego zastępują go Nowakiem? To już nie mają Zdrojewskiego? Zawsze wydawało mi się, że to on będzie naturalnym kandydatem na ministra w razie dymisji Klicha, niestety okazuje się po raz kolejny, że Tusk dobrym politykiem nie jest i nie doszedł do podobnych wniosków. Może jeszcze się opamięta.

  7. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  8. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  9. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  10. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  11. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  12. co jest pijarem, a co realnym rządzeniem
    coraz bardziej mnie wkurza, że sama tracę orientację, co jest pijarem, co czarnym pijarem serwowanym przez przeciwników PO i niektore media, a co realnym rządzeniem, "troską o kraj"; gdyby po Czumie następną nominacją ministerialną okazał się rzeczywiście Nowak – byłby to w moich oczach kolejny wielki minus dla Tuska; do diabła, przecież oni mieli co najmniej dwa lata na przygotowanie kadry i planu rządzenia! Prawda, kryzys ich zaskoczył, ale jaki chcą mieć wymiar sprawiedliwości i armię (nie mówiąc o służbie zdrowia) powinni mieć zaplanowane.

  13. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  14. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  15. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  16. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  17. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  18. zarządzanie zmianą
    wszystko rozumiem, nie chodzi przecież o sztywne trzymanie kursu czy o hodowanie ministrów; chodzi o to, co Ty nazywasz słabą komunikacją a ja brakiem profesjonalizmu, wynikającym, jak mi się coraz częściej wydaje, w pierwszym rzędzie nie z braku strategii komunikacyjnej a po prostu z jakości tych ludzi; żałość bierze, jak Chlebowski się męczy aby odeprzeć tezę Natalii-Świat, że skoro wszyscy zwiększają deficyt to i my powinniśmy; czy porównując wczorajsze liczne wystąpienia Czumy z jednym, logicznym i rzeczowym wywiadem Ćwiąkalskiego w superstacji; możemy zaklinać rzeczywistość powtarzając, że pis na gospodarce się nie zna, a Ziobro jest niedoukiem, ale jest faktem że obecnie to oni sprawiają wrażenie lepiej merytorycznie przygotowanych do gadania na każdy temat

  19. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy

  20. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy

  21. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy

  22. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy

  23. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy

  24. Ty byś wiedziala, ja bym wiedziała, a Chlebowski
    czyli zgadzamy się, obydwie byśmy wiedziały, a Chlebowski dał dupy, nie pierwszy raz; podobne spektakle odbywają się co tydzień w mediach regionalnych – i, z przykrością to stwierdzam, pisowcy coraz częściej są znacznie lepiej przygotowani niż platformersi; a społeczeństwo to widzi i słyszy