Reklama

Z przyczyn higienicznych nie chce mi się szczegółowo opisywać najnowszego teatrzyku w wykonaniu ludzi Morawieckiego, ale z grubsza przedstawię o co chodzi. Przy Morawieckim powstała nowa komórka, dawne Ministerstwo Cyfryzacji zostało włączone do KPRM i teraz wszystko podlega bezpośrednio pomazańcowi Kaczyńskiego. Na czele tej komórki stanął skompromitowany Janusz Cieszyński, który do niedawna był wiceministrem zdrowia przy Szumowskim. Jakby ktoś nie pamiętał, to właśnie Cieszyńskiego wiązano z aferą respiratorową i za to wyleciał z ministerstwa. Po paru miesiącach wrócił w nowej roli i stał się jednym z ważniejszych ludzi Morawieckiego.

Pion cyfryzacji w KPRM odpowiada między innymi za „monitorowanie sieci”, sam Cieszyński wielokrotnie potwierdził, że zgłaszał rozmaite strony „antyszczepionkowców”, w tym Piotra Szrama. Wiem też ponad wszelką wątpliwość, że takie same zabiegi Cieszyński i jego ludzie wykonywali wobec mnie i doktora Basiukiewicza. Tajemnicą poliszynela jest to, że Cyfryzacja przy KPRM i UKE stworzyły grupę trolli, taki „Sok z buraka” pod nazwą #grupaturkucia. Cieszyński rozmawia z tym trollami, jak z kumplami i to nie przypadek, bo niemal na pewno cześć z nich to prostu pracownicy Cyfryzacji. Od wczoraj na kontach tej grupy trwa prawdziwa fiesta, świętują zablokowanie strony „Konfederacji” na Facebooku. Kto potrafi przełamać odruch wymiotny i zajrzy co się tam dzieje, to zobaczy, że nie pierwszy raz triumfują po blokadzie strony. Co ciekawe sama grupa jest na Twitterze zupełnie nieistotna, chociażby pod względem zasięgi, oni praktycznie sami siebie „lajkują” i podają dalej, ale mają możliwości techniczne, z których korzystają. Krótko mówiąc niewygodne dla Morawieckiego strony i konta są zgłaszane z poziomu oficjalnych kont rządowych, co oczywiście z automatu przekłada się na siłę zgłoszeń. Jestem więcej niż pewien, że strona „Konfederacji” została zblokowana w wyniku takich właśnie zgłoszeń, a potem przyszedł Cieszyński z Morawieckim odegrali szopkę.

Z tego, co widzę „Konfederacja” tę hucpę połknęła albo strategicznie udają, że nie wiedzą o co chodzi licząc, że w ten sposób uda się odblokować stronę. Uważam to za skrajną naiwność z uwagi na fakt, że cała akcja jest czytelna do bólu. Najpierw blokuje się stronę politycznej konkurencji, potem rozdziera się szaty nad wolnością słowa i być może, po interwencji samego premiera strona „Konfederacji” zostanie przywrócona i wtedy to PiS wyjdzie na na najfajniejszą partię na świecie i uczciwego rywala, który szanuje przeciwników. Wszystko to razem wzięte ma związek z jednym politycznym zagrożeniem dla obozu władzy. PiS wie, że samodzielna władza odpływa z każdym dniem i bez „Konfederacji” nie będą w stanie stworzyć rządu. Co więcej „Konfederacja” to jedyny możliwy partner koalicyjny, przynajmniej na papierze, bo realnie wcale nie jest to wysoce prawdopodobne. PiS ma dwa wyjścia w tej sytuacji albo odbierać „Konfederacji” głosy albo puszczać do „Konfederacji” oko. Teatrzyk ze stroną „Konfederacji” na Facebooku doskonale realizuje oba scenariusze. Najpierw ludzie PiS uziemili stronę, potem zobaczyli, że skutki mogą być odwrotne do planowanych i zaczęli udawać wielkich przyjaciół bardzo ewentualnego koalicjanta.

Tak to z grubsza wygląda, a ponieważ PiS potrafi się potknąć o własne nogi na najbardziej prostym odcinku drogi, to wcześniej niż później „strategia” skończy się w oczywisty sposób. Próby osłabiania „Konfederacji” wzmocnią tę formację w ramach prostej zasady obrony pokrzywdzonych. W Polsce brudne ataki na konkurencję polityczną zawsze służą atakowanym, nie atakującym. Nie ma też takiej możliwości, aby „Konfederacja” nagle pokochała PiS, jeśli chcą się liczyć na scenie politycznej, to są skazani na ostre walnie w PiS, przede wszystkim w obszarze „pandemicznym” i gospodarczym. Znając możliwości PiS i talenty takich ludzi jak Cieszyński z grupą trolli, można ze 100% pewnością założyć, że w ciągu kilku miesięcy działania partii rządzącej doprowadzą do wzrostu notowań „Konfederacji” w okolice 12-15%, co daje trzecią pozycję po PiS i PO. Dwa lata temu płakałbym nad tym, dziś trzymam kciuki.

Reklama

15 KOMENTARZE

  1. “A łyżka na to…”
    Rozkład średni ma się do tzw konfy tak samo jak do każdej wystarczająco liczebnej grupy. Jeśli ktoś uważa i propaguje tezę, że nie ma dość po prawej stronie wykresu konfy dość jednostek które wiedzą co się stało, to albo troluje albo uważa co najmiej te jednostki za głupków. Jak już się zajmujemy lokalnymi wprawkami do tego co nadchodzi to proponuję rozważyć argument taki że wilk zagoniony w róg nie tylko użre ale wygryzie goniącemu d..pę do kości w akcie desperacji i potrzebie nieograniczonej Wolności. Teorie o tym co *** zrobi to można wątłym umysłem wciskać co to nigdy nie bili się nigdy z gestapo czy …pejskimi generalnie. Spekulowałbym co zrobi ta tzw konfa i “wierzący”. Jeśli uderzą z całym impetem, znaczy są tymi którymi twierdzą że są. Bo kim jest *** to “widać, słychać i czuć”. Zwłaszcza czuć.
    Tak że Gospodarzu, ja rozumiem że bić to się raczej nie biłeś i doświadczenia nie masz, a tzw sądy się nie kwalifikują, bo to jedynie nieudolny erzac dla ludzi …pejskiego prowadzenia.

  2. Jako wyborca antysystemowy, ostatnio konfederacki, rzecz ujmę tak;
    Uważam, że konfiarze wygrają, jeżeli się nie skurwią. Wszelkie kumanie się z pisowcami, traktowanie ich, jak osobników honorowych, skończy się dla konfederacji katastrofą. Czyt. utratą poparcia zwolenników ideowych. Tzn. tych, dla których Polska stanowi wartość i nie jest wychodkiem partyjnym, dla tej, czy innej bandy. Konfiarze powinni twardo obstawać przy maksymalnej, w ich sytuacji, walce z szaleństwami bandy czworga.
    Powinni się przeciwstawiać:
    Świrusowej kretyniadzie, obłędowi tzw. klimatycznemu, nowemu polskiemu wałowi, czyli oficjalnym programie wywłaszczenia Polaków z resztek własności.
    Pomniejszym wariactwom również. Chodzi mi tu m.in choćby o skrajnie wysokie mandaty drogowe, które rząd na nowy rok kierowcom podarował.
    Konfiarze popełniają gigantyczny błąd nie doceniając prowincji. To w nią, w krótkim czasie, zielony ład uderzy niezmiernie boleśnie. Tu ludzie zachowali jeszcze sporą dozę zdrowego rozsądku. Patrz;
    niski poziom naszprycowania, w porównaniu z elektoratem wielkomiejskim.
    Podsumowując;
    Jeśli teraz, przy okazji wywalenia z ryjbuka pękną i pójdą na jakąś współpracę z władzą, to już przepadli. Jeżeli zachowają się właściwie, czyli fałszywą pomoc odrzucą, wówczas, w dalszej perspektywie, zyskają.
    Tyle mojego pisania na szybko. Tak ze łba coś tam rozumiejącego i z serducha szczerego. Obecnie dla konfy, na prawicy, nie istnieje realna alternatywa, zatem życzę temu ugrupowaniu jak najlepiej.
    Od razu wyjaśniam. Pis uznaję za lewicę i to groźną, bo zręcznie się podszywającą pod narodowy konserwatyzm. Pisowcy, w rzeczywistości, nie mają z nim nic wspólnego.
    Moją tezę potwierdza np. srowidowy zamordyzm. Sanitaryzm popiera zarówno pis, jak i reszta układu spod okrągłego stołu.

  3. Od jakiegoś czasu prominentni przedstawiciele PO, PSL i Lewicy domagają się przymusowego “wyszczepienia” całego narodu, nie patrząc na medyczne skutki tej operacji. W ten sposób jawnie stanęły po stronie chcących nas odczłowieczyć lucyferian. Gnojna i prześladowana “czystokrwista” mniejszość powinna mieć swoich parlamentarnych przedstawicieli. Konfederacja mogłaby zająć to miejsce, ale obawiam się, że tak się nie stanie. Po prostu parlamentaryzm i wybory zostaną skasowane. W dystopijnym świecie 6 dawek nie ma na to miejsca.

  4. Dla Konfy zablokowanie strony to prezent, dodaje im zwolenników i sympatyków. Możliwe, że sami na siebie donieśli. Dla PiSu teatr w obronie wolności słowa (z którego oczywiście nic głębszego nie wyniknie) to też dodatkowe punkty. Wszelkiej maści komuchy są też szczęśliwe, bo taka już ich komusza cenzorska natura. Same zalety.

  5. Ogólnie zgadzam się z wnioskami p.Piotra odnośnie relacji PiS z Konfederacją (nb. Konfederacja w sondażu ostatnio już dostała 12%!:)). W sprawie blokady konta Konfederacji na FB chyba jednak także “inni szatani byli czynni”. To znaczy szkopi. Poglądy szeroko obecnie głoszone przez SolPol i Konfederację zarówno na FB, jak i na TT wyraźnie zaczynają być niewygodne (najłagodniej mówiąc) dla szkopskich planów udupienia gospodarczego Polski (rolnictwo, energetyka, etc). Zatem rola sprawcza Morawieckiego i jego przydupasów w likwidacji konta Konfederacji na FB jest niewątpliwa, ale chyba jednak szalę dla FB przeważyły równoległe naciski szkopów. Mimo wszystko sam Morawiecki wydaje mi się “za krótki” aby skłonić FB do tak drastycznej decyzji. Proszę nie zapominać, że dla FB tego rodzaju decyzja jest kłopotliwa marketingowo, bo po raz kolejny poważnie podważa (i tak bardzo już kruchą) wiarygodność FB. A dla nich to się przekłada na ciężkie pieniądze. Dla ewentualnej weryfikacji tego poglądu proszę obserwować konta Konfederacji i SolPol’a na TT (zwłaszcza konto Kowalskiego). Jeśli się nie mylę w powyższej ocenie, tamte konta też wkrótce mogą mieć kłopoty.
    Przy okazji pozwolę sobie polecić tutaj link:
    https://dziennikzarazy.pl/3-12-o-czym-nie-wolno-pisac-w-wolnych-mediach/
    ładnie jest tam opisany drobny fragment praktyk cenzorskich FB.

  6. Przysługę zrobili konfie. Wszystkie odgałęzienia partii dalej funkcjonują na FB. Cała wierchuszka na czele z Mentzenem i Braunem nie jest zablokowana, a mają setki tys obserwujących.
    Żeby im cokolwiek zaszkodzić, trzeba by wyciąć z fejsa całą strukturę a nie tylko profil podstawowy. Oddziały lokalne też mają niepoblokowane strony. Konfa ma okazję być męczenniczką i jednocześnie dalej dysponować ogromnymi zasięgami w sieci. Super sytuacja.
    A to, że turkucie maczały swoje paluszki to na 100% pewne. Efekty będą żadne ale to typowe dla wszystkich projektów pinokia, ze finalnie jest zawsze klapa.

  7. Pragnę nieśmiało zwrócić uwagę, iż Pis ma przecież wiernego koalicjanta: Lewicę, czy jak to się teraz nazywa, która przecież niezmiernie i lojalnie popiera wszelkie najbardziej zamordystyczne poczynania Pisu, zaś Pis (i prowadzeni przez niego na smyczy biskupi) lojalnie nie krytykuje lewicowych pomysłów, uchwala przepisy zgodne z lewicowymi postulatami, nie atakuje lewicowego gejostwa i innych takich, zaś np. procesy sądowe dotyczące profanacji są tylko teatrzykiem dla gawiedzi. Tak więc jakikolwiek umizgi odnośnie do Konfederacji to tylko działania obliczone na jej zniszczenie (patrz znaczący spadek notowań po sprawie pana Jakubiaka).

  8. Nie mam nic do konfederacji ale nie mam do nich przekonania ze nie beda ostatnia deską ratunku dla PiSu jako koalicjant, a pozniej bedzie wyciaganie hakow, przekupstwa, szantaze itd. Poza tym w gre wchodzi przekupywanie konfederatow tematami obyczajowymi – nawet taki Braun za zakaz aborcji jest w stanie zrobic prawie wszystko co dawal dowod przy wyborach kopertowych.
    Odsuniecie PISu od wladzy to dla mnie teraz prororytet. Oni za duzo szkodza i za duzo kosztuja zwlaszcza w temacie UE. Dla mnie po prostu nie maja juz zadnych zalet, a te ktore wczesniej widzialem znajomy znawca ekonomii obalil latem 2020 (przepowiedzial wtedy krach pod koniec 2021 a ja teraz zdania prorokow nie podwazam)

    PIS zawsze dla mnie bedzie partia lockdownu, zamknietych lasow i zakazu jazdy rowerem, szmat na ryju, zamknietych przychodni, zlodziejstwa i bilionowych dlugow, Przede wszystkim partia ludzi ktory poniżyla Polakow jak nikt inny.