Keynesizm - nie taki straszny, jak go neoliberałowie malują...

Prześlij dalej:

 
Stany Zjednoczone są doskonałym przykładem kraju, który ostatnie 30 lat rozwijał swoja ekonomię pod dyktando neoliberałów. Obecnie, już powszechnie wiadome jest, iż strategia ta doprowadziła do swoistej koncentracji bogactwa. Powstała i gwałtownie rozszerza się przepaść pomiędzy najbogatszymi, a tzw. klasą średnią, która ulega pauperyzacji. Niestety, obiecany przez neoliberałów efekt „trickle down”, czyli „rozlewania” się bogactwa na klasy niższe, w praktyce nie zachodzi.
 
Politycy, odpowiedzialni za kształt gospodarki, powinni zauważyć, ze tak naprawdę mają do wyboru dwie strategie ekonomiczne: „politykę wzrostu podaży” oraz „politykę wzrostu popytu”. Znając aktualną sytuację swojego społeczeństwa, po prostu wybrać właściwe w danej chwili - narzędzia.
 

Strony

2491 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Ja Samuraj

Autor artykułu: Ja Samuraj