Reklama

Brudne chwyty w trakcie kampanii politycznej można z grubsza podzielić na dwie kategorie: po prostu kłamstwa i chwyty poniżej pasa albo takie szambo, które może się cofnąć do wylewającego. Jeśli chodzi o pierwszą kategorię to doskonałym przykładem jest „ułaskawienie pedofila”, klasycznie zmanipulowana sprawa, gdzie na proste fakty nałożona jest cała sieć ordynarnych kłamstw. Podobne afery chętnie podejmowane są i przez sztaby wyborcze i media sprzyjające kandydatowi. Druga kategoria to zupełnie inny bajka, tutaj uruchamia się graczy trzecioligowych. Szambo do Internetu najczęściej wylewa jakiś rezerwowy polityk lub „dziennikarz” i potem reszta się przygląda, co z tego wyniknie.

Wczoraj mieliśmy dwa takie testy, najpierw aktywiści PO wrzucili „sensacyjną” informację, że dorosła córka Andrzeja Dudy ma nieślubne dziecko, potem jeden z najgłupszych posłów, niejaki Michał Szczerba, oznajmił światu, że prezydent ma kochankę. Obie erupcje szamba skończyły się szybkimi porządkami. Gracze pierwszoligowi skarcili autorów rewelacji i nie dlatego to zrobili, że są szlachetni, czy moralni, ale dlatego, że reakcja Internetu była błyskawiczna i jednoznaczna. Takich idiotyzmów ludzie nie kupują do tego stopnia, że wielu pisało wprost: „gdyby nawet było to prawdą, to jest sprawa osobista, nie polityczna”. Po spalonych akcjach w Internecie, media nie podjęły żadnego z wątków, a Internet też przycichł, co nie znaczy, że jest po sprawie. Należy zadać sobie pytanie, po co w ogóle było odpalać te „historie”, w dodatku tak nieudolnie? Najprościej i najcelniej da się odpowiedzieć jednym słowem – desperacja.

Reklama

Znów nie ma co szukać oryginalnych wyjaśnień, gdy wyjaśnienie prawdziwe jest proste. Wewnętrzne badania sztabowców wskazują, że na tydzień przed wyborami Trzaskowski traci do Andrzeja Dudy zbyt wiele, aby zdołał odrobić do piątku. Tylko i wyłącznie w takich sytuacjach wrzuca się granaty do najbardziej cuchnącego szamba, ale i to trzeba umieć zrobić. Sztab PO nawet brudną kampanię schrzanił popisowo i zostawił rozbabraną na swojej połowie boiska. Gdy się zaczyna wylewać brudy, to trzeba obrać właściwy kierunek i wylać do ostatniej kropli. Trzaskowski i jego zaplecze sami się umoczyli w nieczystościach i po pierwszych krytycznych reakcjach przerażeni zostali wiadomo z czym, po kolana. Nic gorszego zrobić nie można, w takich przypadkach zawsze działa zasada „albo, albo”. Zaczynasz i jedziesz do końca albo w ogóle się nie bierzesz za robotę. Desperacja podpowiada tak nieudolne działania, ale jest jeszcze coś bardzo do desperacji podobnego, co dopełnia obrazu nędzy i rozpaczy – chaos.

Otoczenie Trzaskowskiego i sam Trzaskowski zaczęli biegać jak przysłowiowy kot z pęcherzem. Łapią się nie tylko brudnych, ale wszelkich możliwych chwytów, jak choćby ten z gruntu idiotyczny pomysł z konferencją prasową w Lesznie. Tak się nigdy nie zachowuje człowiek, który ma przewagę nad rywalem, czy minimalnie traci dystans. Wystarczy spojrzeć na Andrzeja Dudę, który konsekwentnie realizuje swoją strategię wyborczą i nie biega od krawężnika do krawężnika, ale konsekwentnie idzie na prawo, bo tylko tam może powiększyć swój elektorat. Zupełnie inny obraz, dwie różne kampanie doskonale pokazują różnicę pomiędzy kimś, kto ma ustabilizowaną, choć niedużą przewagę i kimś, kto nie bardzo wie jak skrócić dystans do przeciwnika. Nie ma cudów, stawka jest zbyt wysoka, aby tuż przed metą popełniać tak głupie błędy, to wynik chaosu. Trzaskowski umoczył się w nieczystościach rozlewanych przez jego sztab i tak „wyperfumowany” kuszący raczej nie będzie.

Przyglądam się jednej i drugiej kampanii z dużym spokojem, oczywiście nie będę udawał, że nie jestem obciążony grzechem subiektywizmu. Nie tylko kibicuję, ale i robię wszystko, aby Andrzej Duda wygrał, niemniej nie siedziałbym cicho, gdybym widział błędy w kampanii Andrzeja Dudy. Siedzę cicho, ponieważ żadnych istotnych błędów nie widzę, za to dostrzegam konsekwentne pozyskiwanie 1,5 miliona wyborców we właściwym miejscu i we właściwy sposób. Spokój Andrzeja Dudy i desperacki chaos Rafała Trzaskowskiego, mówi wszystko o tym, kto w tej grze zajął lepszą pozycję i ma bliżej do mety.

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. Problem natury estetycznej

    Problem natury estetycznej jest taki, że Trzaskowski (przebrany komuch z szyldem Gontarczyk i Machnowskiej-Góra) w szambie czuje się jak ryba w wodzie. To jest jego świat. Musiał się tego nauczyć, bo lenistwo nie pozwala wybierać lepszego środowiska 🙂

    Mnie w polityce trzyma tylko obecność komuchów. Zapewne już do końca życia zostanę, bo widzę jak naród sobie z tym szambem nie może poradzić. Z nimi nigdy nam wolność i samostanowienie nie zagrozą.

  2. Problem natury estetycznej

    Problem natury estetycznej jest taki, że Trzaskowski (przebrany komuch z szyldem Gontarczyk i Machnowskiej-Góra) w szambie czuje się jak ryba w wodzie. To jest jego świat. Musiał się tego nauczyć, bo lenistwo nie pozwala wybierać lepszego środowiska 🙂

    Mnie w polityce trzyma tylko obecność komuchów. Zapewne już do końca życia zostanę, bo widzę jak naród sobie z tym szambem nie może poradzić. Z nimi nigdy nam wolność i samostanowienie nie zagrozą.

  3. W nocy zobaczyłem wpisy

    W nocy zobaczyłem wpisy Szczerby i jak szybko się pokazały, tak szybko zniknęły. Zastanawiam się, czy sztab Dudy nie powienien tego wykorzystać, nagłośnić, pokazując ich po kolana w tym szambie. Polska polityka się zdemoralizowała, ale rodzina i sprawy osobiste, to jeszcze ostatni bastion jako takiego tabu. 

    • Kampania Trzaskowskiego jest

      Kampania Trzaskowskiego jest prowadzona przez najlepsze agencje PR, ponieważ bilderbergowie nie zadowalają się byle czym. Kontrolują one przekaz, stąd też natychmiastowe uciszenie Szczerby. To są fachowcy, a nie banda dyletantów wspierających Kidawę. Dlatego sztab Dudy musi być czujny do samego końca.

  4. W nocy zobaczyłem wpisy

    W nocy zobaczyłem wpisy Szczerby i jak szybko się pokazały, tak szybko zniknęły. Zastanawiam się, czy sztab Dudy nie powienien tego wykorzystać, nagłośnić, pokazując ich po kolana w tym szambie. Polska polityka się zdemoralizowała, ale rodzina i sprawy osobiste, to jeszcze ostatni bastion jako takiego tabu. 

    • Kampania Trzaskowskiego jest

      Kampania Trzaskowskiego jest prowadzona przez najlepsze agencje PR, ponieważ bilderbergowie nie zadowalają się byle czym. Kontrolują one przekaz, stąd też natychmiastowe uciszenie Szczerby. To są fachowcy, a nie banda dyletantów wspierających Kidawę. Dlatego sztab Dudy musi być czujny do samego końca.