Reklama

Obudziłem się rano, tak o 5.15, to znaczy o

Obudziłem się rano, tak o 5.15, to znaczy obudzono mnie, bo taki jest zwyczaj w szpitalach, że o tej porze kiedy pełen wigoru pacjent w końcu śpi od godziny, to celem numer jeden jest zmierzeniem temperatury. Nawiasem mówiąc na termometrze, który już ze dwa razy odmierzył mi i moim sąsiadom stan śmierci klinicznej, bo zdaje się, że przy temperaturze ciała 35,2 człowiek już ledwo zipie, albo stuka do bram dolnej lub górnej instytucji. Ale to tak nawiasem, najważniejsze, że po tym jak się obudziłem, to wstałem rano i tu rzecz jasna musiałem poprawić kołderkę i zostawić jak najmniej przedmiotów na szafce, wiadomo wizyta, to porządek musi być, trawa na zielono. Jednak i nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że wstałem rano, przeglądnąłem portale, zajrzałem do komentarzy i długo się zastanawiałem komu tu dziś dokopać. Tak właśnie i nie inaczej, codziennie się nad tym zastanawiam, taką mam wredną naturę. Portal Kontrowersje.net istnieje i powstał z założeniem dokopywania, permanentnej krytyki otoczenia, głównie politycznego, ale i całej gamy innych życiowych idiotyzmów. Zdaję sobie sprawę, że już po kilku zdaniach co bardziej wrażliwi zagotowali się i buszują po sieci, żeby złowić odpowiednią sentencję. Bez buszowania domyślam się, że będzie to brzmiało jakoś tak: „Krytyk, to prawiczek, który uczy dzieci robić”. Jeśli nie sentencję, to przynajmniej oburzenie: „krytykować, każdy potrafi, lepiej pokaż rozwiązanie nadęty mądralo”.

Reklama

Po pierwsze krytykować potrafią nieliczni, prawdziwych krytyków, zdolnych, utalentowanych, chwytających istotę rzeczy, jest garstka, tak mała jak czterokrotnych mistrzów olimpijskich. Wydaje się ludziom wiele, wydaje się i to, że jakiś tam slogan rzucony przeciw temu, czy tamtemu, to krytyka. Pyskowanie, nie krytyka. Pyskaczy owszem jest wielu i dookoła, krytyków na lekarstwo. Innym przykładem krytyki, która krytyką nie jest, są te wszystkie wyznania wiary, a wyznawcę rozpoznać łatwo. Wyznawca nigdy nie zobaczy śmieszności i fałszu we własnym katechizmie, natomiast w katechizmie konkurencji nie dostrzeże jednego pożytecznego słowa lub zachęty do mądrego czynu. W zasadzie wyznawca mógłby mieścić się w kategorii pyskacz, ale się nie do końca mieści. To znaczy bywają wyznawcy pyskujący, może nawet większość jest taka, niemniej potrzebna jest odrębna kategoria, ponieważ wyznawca bywa miły, kulturalny, nawet inteligentny, tyle że głupi. Inteligentny człowiek, który jest głupi wcale nie jest zjawiskiem sprzecznym i teoretycznym, jest jako żywy. Najkrócej można takiego opisać tak, że on sam sobie lub ktoś mu wyznacza obszar, gdzie może wykazać się inteligencją, na przykład sławiąc pod niebiosa wybraną partię, firmę pisarza. Poza tym obszarem jest głupkiem, w każdym razie zachowuje się jak głupek i nie dlatego, że ponad głupka nie ma talentu, tylko dlatego, że takie są reguły spisane w katechizmie.

W dużym skrócie naszkicowany obraz tego co krytyką nie jest i tych co nie są krytykami. Bardzo wiele można wprowadzić nowych czynników i kategorii, ale mnie chodzi o zarys, nie rozprawę. Porzucam kategorie i składowe, żeby przejść do celu krytyki. Celem krytyki jest właśnie nic innego jak proponowanie rozwiązań. Rozwiązania można proponować i bez krytyki jak się zdaje, ale wtedy działania są połowiczne, ponieważ celem krytyki jest proponowanie rozwiązań i eliminowanie tandety oraz mobilizowanie idiotów. Podam przykład. Można napisać, że pozorowanie działań, bieganie z pustym wiadrem do płonącej stodoły nie rozwiązuje problemu. Proszę napełnić wiadro wodą z kranu lub hydrantu, ewentualnie za studni lub dowolnego zbiornika wody, gdyż jakość i czystość wody dla procesu gaszenia nie mają żadnego znaczenia. Następnie wypełniający wiadro, podaje pojemnik kolejnemu, ten następnemu, a ostatni w ciągu technologicznym niech celuje w płomień, czyli zarzewie pożaru. No właśnie, nikomu płonącej stodoły nie życzę, ale jeszcze bardziej odradzam tego typu dyplomację przy pożarze, takie zebranie ochotniczych strażaków, gdzie metodycznie zostanie wyjaśnione co i jak. Proponuję krytykę, proponuje drzeć się wniebogłosy i złorzeczyć: co robicie przygłupy, napełnijcie wiadro i gaście stodołę, bo zaraz wam idioci chałupy pójdą z dymem. Tak proponuję, bo tu już nie ma czasu na finezyjne rozwiązania, najpierw trzeba uratować co jeszcze zostało, potem można i trzeba się zastanowić co dalej, najlepiej nie jarać fajek przy stodole, zrobić odgromnik i inne takie.

Gwarantuję, że przy takiej krytycznej taktyce szanse stodoły rosną i chałupy czują się pewniej. Krytyka jest znacznie skuteczniejsza od misternych planów, oczywiście w określonych okolicznościach, takimi zdecydowanie są polskie realia polityczne, administracyjne i biurokratyczne. Tutaj nie ma wiele miejsca na finezję. Połowa problemów znika nie od jakiś wizji, rewizji, metodologii, ale od prostego słowa krytyki skierowanej do beznadziejnych miejsc i ludzi. Niby dlaczego to jest tak, że po zaświadczenie z ZUS (do niedawna płatne!!!!) o nie zaleganiu ze składkami, trzeba przyjść jutro, albo w czwartek, kiedy cała procedura to 6 sekund na odszukanie rekordu w bazie i 3 na laserowy druk. Drukuj kurwa twoja mać, obrośnięta tłuszczem, zastawiona kawą i pierdoląca o niebywałych osiągach córki w powiatowych olimpiadach matematycznych, tandetna, zmanierowana babo. Drukuj bezczelna bździągwo, biurokratyczny pomiocie, ale to tak zapierdalaj, żeby za minutę było, bo to ja na ciebie tyram tandeto przyjęta przez stryja. Prawda, że nic więcej nie trzeba, żadnej merytoryczności, komputeryzacji szkół, zwykłe ludzkie słowo krytyki i procedury z kilkudniowych zmieniającą się w procedury od ręki. I takich spraw w Polsce, w ten sposób można rozwiązać 1000 i więcej, niestety krytyków mamy mało, a tandety multum. Dlatego ja bez najmniejszych wyrzutów sumienia, jak tylko wstanę, każdego dnia się zastanawiam komu dokopać, stworzyłem nawet do tego narzędzie, żeby się mogli dołączyć inni krytycy i żeby pyskacze partyjni, miłośnicy nazwisk i opcji, ideologii i religii, mieli szansę jeśli się nie nauczyć krytyki, to chociaż zobaczyć jak krytyka wygląda.

PS Poziom bilirubiny spadł do wskaźnika pozwalającego opuścić te zainfekowane progi, zatem żółci proszę mi nie zarzucać. Wszystko ok., mam potwierdzenie i opinię 4 niezależnych medycznych ekspertów.

Reklama

76 KOMENTARZE

  1. Pozostaje jeszcze poziom świadomości ,wykształconego
    ponoć,urzędnika państwowego.
    Poganiałem kiedyś policjanta,żeby wypisał szybciej protokół ,zaraz po tym jak urwałem zawieszenie na ,,drodze”,zdjęciach i oględzinach itp. Na co funkcjonariusz odparł – niech pan mi tu nie opowiada o tym kto tutaj na kogo pracuje , BO MY TEŻ PŁACIMY PODATKI. No i wygrał – zamurowało mnie.
    ZUS ma pięknie zbudowany portal i materiały(druki) do pobierania i wypełniania i elektroniczne biuro podawcze i….
    Tylko spróbuj coś wypełnić(poprawnie!) , wysłać i nie zadzwonić ze sto razy. Albo nie pojechać na koniec do Oddziału.
    To tak jak na Berdyczów.

  2. Pozostaje jeszcze poziom świadomości ,wykształconego
    ponoć,urzędnika państwowego.
    Poganiałem kiedyś policjanta,żeby wypisał szybciej protokół ,zaraz po tym jak urwałem zawieszenie na ,,drodze”,zdjęciach i oględzinach itp. Na co funkcjonariusz odparł – niech pan mi tu nie opowiada o tym kto tutaj na kogo pracuje , BO MY TEŻ PŁACIMY PODATKI. No i wygrał – zamurowało mnie.
    ZUS ma pięknie zbudowany portal i materiały(druki) do pobierania i wypełniania i elektroniczne biuro podawcze i….
    Tylko spróbuj coś wypełnić(poprawnie!) , wysłać i nie zadzwonić ze sto razy. Albo nie pojechać na koniec do Oddziału.
    To tak jak na Berdyczów.

  3. Tako to jest
    Jak Byś si szanowną Ekspedyturę zapytałś czy Jej tetrowy wkład aby nie przesiąkł
    po paru godzinach kasowania ,też by nie wiedziało o jaki to wkład chodzi,chiba że była z Rodziny Solidarności walczącej,to skojarzyłła by z zupą regeneracyjno.

  4. Tako to jest
    Jak Byś si szanowną Ekspedyturę zapytałś czy Jej tetrowy wkład aby nie przesiąkł
    po paru godzinach kasowania ,też by nie wiedziało o jaki to wkład chodzi,chiba że była z Rodziny Solidarności walczącej,to skojarzyłła by z zupą regeneracyjno.