Prześlij dalej:

W wyniku strategicznych błędów Schetyna odbudował lewicę w Polsce, najpierw koalicją w wyborach europejskich i odkurzeniem lewicowych „dużych nazwisk”, potem rozbiciem koalicji w wyborach parlamentarnych. Również PSL wygrał potyczkę ze Schetyną i wzmocnił swoją pozycję do tego poziomu, że Kosiniak-Kamysz może sobie pozwolić na publiczne stawianie Schetyny do pionu. Wewnątrz partii też znajdziemy niezły bałagan i błąd za błędem. Niezły pomysł, aby Kidawę-Błońską zrobić twarzą nieuniknionej porażki wyborczej, finalnie okazał się katastrofą. Kidawa-Błońska uzyskała najlepszy wynik wyborczy w Polsce, Schetyna sromotnie przegrał w swoim rodzinnym Wrocławiu i to z posłanką PiS-u. Takich „kwiatków” wizerunkowych nie da się niczym przykryć, ludzie to widzą i tracą wszelką nadzieję. Skoro ten „wielki strateg”, a tak naprawdę bezwzględny kadrowy, dał się ograć Kidawie-Błońskiej uchodzącej za wcielenie łagodności, to jak ma sobie poradzić z takim „demonem”, jak Kaczyński?

Jeśli chodzi o budowanie programu politycznego, czy społecznego to nic nie napiszę, nie ma o czym pisać, coś takiego jak „piątka Schetyny” było nie do zapamiętania dla samego Schetyny. Wydaje się, że w opisanych okolicznościach politycznych los Schetyny jest praktycznie przesądzony, nawet jeśli uda mu się wypchnąć Kidawę-Błońską na front kampanii prezydenckiej, to i tak wyborcy POKO będą oczekiwali „nowego impulsu”, czyli głowy lidera, który kojarzy się wyłącznie z porażkami i to upokarzającymi. Czteroletni „dorobek” Schetyny doskonale pokazuje, czym się różni rasowy polityk Kaczyński, prawdziwy strateg i charyzmatyczny lider, od zwykłego kadrowego PO. Kaczyński nie miał nic i zbudował potęgę, Schetyna miał wszystko i zbudował groteskę.

Strony

Źródło foto: 
29497 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Wypada także wspomnieć o szczęściu Kaczyńskiego, który na swojej drodze spotkał Mateusza Morawieckiego.
    „Piniendzy“ na świecie jest dużo za dużo, chociaż nie na tyle dużo, by dla każdego było ich za dużo. Morawiecki, realizując swoją politykę solidarnościową wykorzystał ten fakt i w sposób dość bezczelny, korzystając nawet z zasobów finansowych Sorosa, buduje w Polsce drogi i realizuje programy socjalne. 
    Od tragicznej śmierci śp.brata Jarosław był sam. Od czterech lat towarzyszy mu Mateusz.

    Pewnie, że jest kilka „ale“, ale odłożę je na później ze względu na urodziny Polonusa.

  2. te "szczęście" to kluczowy warunek, na który Kaczyński musiał przystać. Ale MM jest w porządku, przynajmniej na razie

  3. avatar

    J.K jest tylko bardzo, jak na polityka, odpornym człowiekiem.
    Pytaniem jest  jak odporny jest Grześ z Kretyna?

    Nasz problem w tym, bo czasy są takie, iż potrzebujemy naprawdę fascynująco solidnych sqrwysynów w polityce.

    IMHO

  4. Kaczyński pracuje na własny rachunek, a my go tylko oceniamy. Schetyna pracuje tylko dla swoich promotorów. Teraz trudno jeszcze stwierdzić, czy robi to skutecznie. Promotorzy to ocenią i ewentualnie zadecydują o wymianie. Najemnicy są jak jednorazowe maszynki do golenia. Jak nie spełniają oczekiwań to do śmietnika.

  5. Podobno Platforma przegrała, bo Schetyna nie przeczytał programu Brejzy... who the fuck is Brejza?

  6. "nie umiejszac"... oczywiscie, ze umniejszajac! Przepraszam za blad! ;)

  7. Chyba nadszedł czas budowy struktur terenowych. PIS powinien zagospodarować energię i chęć działania społeczeństwa. I ukierunkować je na myślenie pro-państwowe a nie pro-konsumenckie. Jak to się uda może być ciekawie. Tylko na razie właściwie tego jeszcze nie ma. I wiele cennych inicjatyw pada pod ciosami medialnych dywersantów. Pospolite ruszenie wszystkiego nie załatwi. Wybory prezydenckie mogły by być tu świetną okazją aby taki ruch powstał.

  8. Strony