Reklama

O tym, że z PiS odejdzie grupa posłów mówi się od tygodni, a wszystko ma swoje, nomen omen, podglebie, związane z nieszczęsną ustawą „futerkową”. Pytanie czy rzeczywiście chodzi o tę ustawę, czy proces rozłamu rozpoczął się wcześniej i wynika z wielu innych czynników, to materiał na oddzielną opowieść. W każdym razie dziś stało się jasne, że z klubu PiS odchodzi Lech Kołakowski, który zapowiada, że chętnych jest więcej, przynajmniej tylu, aby powstało koło. Gdyby tak się stało, to PiS traci większość sejmową i to już są fakty polityczne, nie dywagacje publicystyczne. Na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba jeszcze poczekać, ale to co się dzieje jest wystarczające, aby mówić o największym kryzysie w PiS od czasu 2010 roku.

Samo odejście kilku posłów to dopiero początek złych wiadomości dla Nowogrodzkiej. Z tego co mówił Kołakowski „rozłamowcy” mają być przybudówką „Agrounii”, czyli wybuchowej mieszaniny politycznej, takiego połączenie wczesnej „Samoobrony” i wiejskiego ruchu narodowego. Dodatkowo cześć prawicy, z kolei związana z Konfederacją, popiera tę hybrydę, co oznacza, że powstaje wyjątkowo radykalne i nastawiane na ostry konflikt z PiS koło poselskie. Wiadomo, że siła takiej, nawet nie kanapy politycznej, jest praktycznie żadna, ale to właśnie najbardziej zagraża PiS. Oni będą robić wszystko, aby w sejmie „nie było Wersalu”, bo to jedyna możliwość zaistnienia. Ostra kontra przeciw PiS z retoryką narodową i ochroną polskiej wsi, będzie tym, czego Jarosław Kaczyński nie lubi najbardziej – coś na prawo od PiS. Oznacza to tyle, że PiS się zwyczajnie z tym kołem nie będzie w stanie dogadać i tym samym traci zdolność do realnego rządzenia. Jak wygląda podział sejmowych interesów partyjnych nikomu tłumaczyć nie trzeba. Żadna formacja nie wesprze PiS, ponieważ to najgorsza z możliwych strategii, żeby utrzymać, nie mówiąc o zwiększeniu poparcia.

Z tą chwilą pole manewru zawęża się do dwóch możliwości. Pierwszą jest rząd mniejszościowy i na Nowogrodzkiej całkiem poważnie rozważano ten wariant, przy kryzysie koalicyjnym. Drugi kierunek to wcześniejsze wybory, o czym też kierownictwo PiS mówi od dawna, teraz będzie musiało nie tylko mówić, ale i podjąć decyzję. Rząd mniejszościowy przy tak chwiejnej koalicji i pogłębiającym się kryzysie w PiS, który z adekwatną siłą nadal się nie ujawnił, ma niewielkie szanse powodzenia. Teoretycznie można rządzić, czy raczej administrować przy pomocy rządowych rozporządzeń, jak to ma miejsce w przypadku „pandemii”, jednak takie wygłupy na szerszą skalę w praktyce nie są możliwe. PiS nie może też liczyć na bezwarunkowe poparcie prezydenta Andrzeja Dudy, żeby daleko nie szukać, wspomniana „piątka dla zwierząt” została publicznie przez prezydenta ostro zrecenzowana. Rząd mniejszościowy oznacza tyle, że procesy gnilne w PiS i koalicji przybiorą na sile i dość nudne porównanie do AWS stanie się polityczną rzeczywistością. Nie oznacza to wcale, że wcześniejsze wybory uratują PiS przed utratą władzy, na to raczej nie ma szans.

W przedwczorajszym felietonie pisałem, że dla PiS skrócenie kadencji jest optymalne, ale oznacza utratę władzy. Brzmi to paradoksalnie, niemniej ma pełne odzwierciedlenie w obecnym stanie rzeczy. PiS już może powalczyć wyłącznie o utrzymanie silnej lub bardzo silnej pozycji na opozycji, do czego potrzebuje nowej, lojalnej grupy posłów, no i po drodze musi wyrzucić z sań koalicjantów, ewentualnie postawić bardzo ostre warunki, które pozwolą na pełna kontrolę. Znając życie i PiS w obecnej kondycji „intelektualnej”, zamiast jednego kierunku działań czeka nas cała seria chaotycznych ruchów. Od próby przejęcia posłów z innych klubów, przez rozmowy koalicyjne z PSL, aż po nakłanianie rozłamowców do powrotu, a to wszystko na tle zapowiedzi nowych wyborów. Konsekwentnie, od marca uprzedzałem, że tak się to musi skończyć, no i wchodzimy w nowy etap nieuchronnego scenariusza.

Reklama
Poprzedni artykułGdzie jest wicepremier Jarosław Kaczyński?
Następny artykułCzy Trump to Termopile Ameryki?
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

46 KOMENTARZE

  1. Seria chaotycznych ruchów. 

    Seria chaotycznych ruchów. Cóż, po wygraniu drugich wyborów PiS nie miał z kim przegrać, czy jakoś tak. 

    poza narzuceniem przez Jarosława Kaczyńskiego kilku tematów w stylu sojusz z Amerykanami i samodzielność gazowa, rządy PiS to seria chaotycznych ruchów.

    Teraz kiedy wiadomo że przez lockdowny gospodarki rządu PiS, zabraknie dużej kwoty w budżecie, MF zajmie się firmami które jeszcze dysza żeby uzupełnić braki. 

  2. Seria chaotycznych ruchów. 

    Seria chaotycznych ruchów. Cóż, po wygraniu drugich wyborów PiS nie miał z kim przegrać, czy jakoś tak. 

    poza narzuceniem przez Jarosława Kaczyńskiego kilku tematów w stylu sojusz z Amerykanami i samodzielność gazowa, rządy PiS to seria chaotycznych ruchów.

    Teraz kiedy wiadomo że przez lockdowny gospodarki rządu PiS, zabraknie dużej kwoty w budżecie, MF zajmie się firmami które jeszcze dysza żeby uzupełnić braki. 

  3. “Uprzedzam, że tekst będzie

    "Uprzedzam, że tekst będzie wybitnie cyniczny, czyli taki, który nie liczy się z dobrem Polski i Polaków"

    To teraz proszę napisac teks "taki, który liczy się z dobrem Polski i Polaków"

     

    (koszula bliżej ciału"->) mieszkam w miescie gdzie mamy do czynienia z esenscją tego wszystkiego czym jest /opozycja/peo/liberalni/itd/okreslenie-nie istotane, i niewarto aby "ten sort" był w większości

  4. “Uprzedzam, że tekst będzie

    "Uprzedzam, że tekst będzie wybitnie cyniczny, czyli taki, który nie liczy się z dobrem Polski i Polaków"

    To teraz proszę napisac teks "taki, który liczy się z dobrem Polski i Polaków"

     

    (koszula bliżej ciału"->) mieszkam w miescie gdzie mamy do czynienia z esenscją tego wszystkiego czym jest /opozycja/peo/liberalni/itd/okreslenie-nie istotane, i niewarto aby "ten sort" był w większości

  5. tygrysek raczej nie chce być

    tygrysek raczej nie chce być koalicjantem PiS_u,

    ale czy będzie,czy nie będzie to PiS bezpowrotnie stracił dużą część wyborców związanych z rolnictwem

    jedyna rada to całkowicie wycofać ustawę futerkową i zapomnieć, że coś takiego było, ale czy J.K. się na takie posunięcie zgodzi???

  6. tygrysek raczej nie chce być

    tygrysek raczej nie chce być koalicjantem PiS_u,

    ale czy będzie,czy nie będzie to PiS bezpowrotnie stracił dużą część wyborców związanych z rolnictwem

    jedyna rada to całkowicie wycofać ustawę futerkową i zapomnieć, że coś takiego było, ale czy J.K. się na takie posunięcie zgodzi???

  7. Możnaby nad taką sytuacją

    Możnaby nad taką sytuacją załamywać ręce gdyby PiS realizował propolski program. Niestety od dłuższego czasu już tego nie robi i jakkolwiek dojście do władzy totalnych matołów może powodować wymioty to trudno sobie wyobrazić żeby było dużo gorsze od tego co teraz wyprawia PiS. Dostaniemy DOKŁADNIE ten sam program co teraz tylko z inną fasadą. Jedyny plus, że kaczor w końcu odejdzie z polityki. Przez tego sabotażystę nurt patriotyczny stracił lata. Czekają nas znowu lata smuty ale to i tak było nieuniknione więc może lepiej wystartować wcześniej proces poprawy i powoli wykopywać sie z tego dołka?

  8. Możnaby nad taką sytuacją

    Możnaby nad taką sytuacją załamywać ręce gdyby PiS realizował propolski program. Niestety od dłuższego czasu już tego nie robi i jakkolwiek dojście do władzy totalnych matołów może powodować wymioty to trudno sobie wyobrazić żeby było dużo gorsze od tego co teraz wyprawia PiS. Dostaniemy DOKŁADNIE ten sam program co teraz tylko z inną fasadą. Jedyny plus, że kaczor w końcu odejdzie z polityki. Przez tego sabotażystę nurt patriotyczny stracił lata. Czekają nas znowu lata smuty ale to i tak było nieuniknione więc może lepiej wystartować wcześniej proces poprawy i powoli wykopywać sie z tego dołka?

  9. Karma wraca i właśnie wróciła

    Karma wraca i właśnie wróciła do Kaczyńskiego. Na razie ta futrzakowa. Covidowa też wróci i nie będzie już taka łagodna. Wszystko, co teraz spotka PiS i samego Kaczyńskiego, to wynik jego własnych decyzji i zaniechań. Tylko Polski i jej suwerenności szkoda.

    • > Tylko Polski i jej

      > Tylko Polski i jej suwerenności szkoda.

      Czy my sie przypadkiem nie oszukiwaliśmy? Co od maja polepszyło naszą suwerenność? Wszystko co widziałem to było dużo gadania a w efekcie oddawaliśmy suwerenność kawałeczek po kawałeczku. Polska rzucona na żer covidovej mafii, gospodarka poświęcona, tradycje poświęcone, zdziczał lewica wypromowana, Ale oczywiście musieliśmy popierać PiS "bo nic lepszego nie ma". Jak ktoś potrzebuje poklepywania po plecka i trzymania za rączkę kiedy kolesie "pocieszyciela" obrabiają mu dupę to "nic lepszego nie było". To służyło tylko spacyfikowaniu oporu środowisk patriotycznych. Może teraz nie będzie juz wymówek żeby budować alternatywę?

      • Od kwietnia, pod dyktaturą

        Od kwietnia, pod dyktaturą sanitarnego reżimu Morawieckiego, Polska stopniowo traci suwerenność podporządkowując się paneuropejskiej covidowej histerii, a my naszą wolność. Coraz więcej ludzi zaczyna już być tego świadomymi, a to dobrze nie wróży partii rządzącej.

    • PiS popełnił te same błędy co

      PiS popełnił te same błędy co Piłsudczycy.

      Słabe Wojsko Polskie i wszyscy sąsiedzi Polski, może poza Litwą, są sojusznikami naszych bezpośrednich wrogów.

      Do tego dołożyli swoje. 

      Połowa Polaków, albo ponad połowa, jest wrogami narodu polskiego. Księstwa Mazowieckie i Lubuskie prowadzą własną politykę zagraniczną.

      ludzie PiS chcą dostawać tylko pasek z wypłatą i nic więcej. W II RP tak nie było. Można się śmiać z Prezydenta Turcji, ale kiedy nastąpił wojskowy zamach stanu, kilkaset tysięcy ludzi natychmiast wyszło na ulice żeby spalić czołgi i transportery zamachowców.

  10. Karma wraca i właśnie wróciła

    Karma wraca i właśnie wróciła do Kaczyńskiego. Na razie ta futrzakowa. Covidowa też wróci i nie będzie już taka łagodna. Wszystko, co teraz spotka PiS i samego Kaczyńskiego, to wynik jego własnych decyzji i zaniechań. Tylko Polski i jej suwerenności szkoda.

    • > Tylko Polski i jej

      > Tylko Polski i jej suwerenności szkoda.

      Czy my sie przypadkiem nie oszukiwaliśmy? Co od maja polepszyło naszą suwerenność? Wszystko co widziałem to było dużo gadania a w efekcie oddawaliśmy suwerenność kawałeczek po kawałeczku. Polska rzucona na żer covidovej mafii, gospodarka poświęcona, tradycje poświęcone, zdziczał lewica wypromowana, Ale oczywiście musieliśmy popierać PiS "bo nic lepszego nie ma". Jak ktoś potrzebuje poklepywania po plecka i trzymania za rączkę kiedy kolesie "pocieszyciela" obrabiają mu dupę to "nic lepszego nie było". To służyło tylko spacyfikowaniu oporu środowisk patriotycznych. Może teraz nie będzie juz wymówek żeby budować alternatywę?

      • Od kwietnia, pod dyktaturą

        Od kwietnia, pod dyktaturą sanitarnego reżimu Morawieckiego, Polska stopniowo traci suwerenność podporządkowując się paneuropejskiej covidowej histerii, a my naszą wolność. Coraz więcej ludzi zaczyna już być tego świadomymi, a to dobrze nie wróży partii rządzącej.

    • PiS popełnił te same błędy co

      PiS popełnił te same błędy co Piłsudczycy.

      Słabe Wojsko Polskie i wszyscy sąsiedzi Polski, może poza Litwą, są sojusznikami naszych bezpośrednich wrogów.

      Do tego dołożyli swoje. 

      Połowa Polaków, albo ponad połowa, jest wrogami narodu polskiego. Księstwa Mazowieckie i Lubuskie prowadzą własną politykę zagraniczną.

      ludzie PiS chcą dostawać tylko pasek z wypłatą i nic więcej. W II RP tak nie było. Można się śmiać z Prezydenta Turcji, ale kiedy nastąpił wojskowy zamach stanu, kilkaset tysięcy ludzi natychmiast wyszło na ulice żeby spalić czołgi i transportery zamachowców.

  11. Wiem, że wszyscy pragniemy

    Wiem, że wszyscy pragniemy zmiany na w końcu rzeczywiście dobrą, a przynajmniej lepszą. Jednak mówienie o tych wcześniejszych wyborach to jedynie pobożne życzenia, albo, jak kto woli, niczym nie uzasadnione chciejstwo.

    Bo spójrzmy na spokojnie i chłodno: kto na dzisiejszej scenie politycznej może odnieść jakieś korzyści z przyspieszonych wyborów? Odpowiedź jest brutalna: nikt.

    I tak:

    * PiS utraci to, co ma. Stanowiska, władzę, pieniądze, stosunki, bezkarność.
    * Przystawki, czyli tzw. koalicjanci mogą mieć wielkie trudności z utrzymaniem status quo. Raczej nie ma co na to liczyć.
    * Posłowie opuszczający PiS nie wejdą do sejmu w ogóle. Może pan Ardanowski.
    * Konfederacja nie wprowadzi do sejmu ani pół posła więcej.
    * PSL nie wejdzie do sejmu w ogóle.
    * PO i przystawki mogą coś zyskać, podobnie jak i zjednoczona lewica, ale po co? Żeby sprzątać ten postpisowy burdel i użerać się z pokrzywdzionymi, prawnikami, manifestantami? Im jest na rękę, żeby PiS się bił z nimi i obrywał za lockdowny, za aborcję, za norki, za nieudolność i za szczepionki, których nie ma i może lepiej, żeby jeszcze nie było. A w perspektywie jest zapaść gospodarcza większa, niż wszystkie dotąd.
    * Episkopat w nowym sejmie i rządzie może zyskać tylko jeszcze większych wrogów.
    * Prezydent ma teraz święty spokój, podpisuje, co każą, chowa się w pałacu na kwarantannach, udaje że niczego nie widzi, nikt nie ma pretensji. A w przypadku zmiany w sejmie/rządzie pojawią się konflikty. Po co mu to?
    * Organizatorzy panściemy mogą się obawiać, iż w razie jakichś większych zmian terror może się zmniejszyć aż do rozsypania, a masowe szczepienia mogą się odsunąć na czas bliżej nieokreślony.
    * Rząd nadrzędny w Berlinie może też obawiać się mało prawdopodobnego, ale możliwego (wszak prawdopodobieństwo 1:1000000000 wcale nie oznacza, że coś jest niemożliwe) zwrotu Polski w rzeczywiste prawo aż do Polexitu włącznie, więc lepiej utrzymać to, co jest.

    IMHO należy spodziewać się rządu mniejszościowego, korzystającego z życzliwej neutralności PO i Lewicy + przystawki  w szczególnie świńskich sprawach, oraz z patriotycznego wsparcia Konfederacji + Nowe koło w sprawach dobrych dla Polski. Może po "wyszczepieniu" coś się ruszy, jak napisałem gdzie indziej.

  12. Wiem, że wszyscy pragniemy

    Wiem, że wszyscy pragniemy zmiany na w końcu rzeczywiście dobrą, a przynajmniej lepszą. Jednak mówienie o tych wcześniejszych wyborach to jedynie pobożne życzenia, albo, jak kto woli, niczym nie uzasadnione chciejstwo.

    Bo spójrzmy na spokojnie i chłodno: kto na dzisiejszej scenie politycznej może odnieść jakieś korzyści z przyspieszonych wyborów? Odpowiedź jest brutalna: nikt.

    I tak:

    * PiS utraci to, co ma. Stanowiska, władzę, pieniądze, stosunki, bezkarność.
    * Przystawki, czyli tzw. koalicjanci mogą mieć wielkie trudności z utrzymaniem status quo. Raczej nie ma co na to liczyć.
    * Posłowie opuszczający PiS nie wejdą do sejmu w ogóle. Może pan Ardanowski.
    * Konfederacja nie wprowadzi do sejmu ani pół posła więcej.
    * PSL nie wejdzie do sejmu w ogóle.
    * PO i przystawki mogą coś zyskać, podobnie jak i zjednoczona lewica, ale po co? Żeby sprzątać ten postpisowy burdel i użerać się z pokrzywdzionymi, prawnikami, manifestantami? Im jest na rękę, żeby PiS się bił z nimi i obrywał za lockdowny, za aborcję, za norki, za nieudolność i za szczepionki, których nie ma i może lepiej, żeby jeszcze nie było. A w perspektywie jest zapaść gospodarcza większa, niż wszystkie dotąd.
    * Episkopat w nowym sejmie i rządzie może zyskać tylko jeszcze większych wrogów.
    * Prezydent ma teraz święty spokój, podpisuje, co każą, chowa się w pałacu na kwarantannach, udaje że niczego nie widzi, nikt nie ma pretensji. A w przypadku zmiany w sejmie/rządzie pojawią się konflikty. Po co mu to?
    * Organizatorzy panściemy mogą się obawiać, iż w razie jakichś większych zmian terror może się zmniejszyć aż do rozsypania, a masowe szczepienia mogą się odsunąć na czas bliżej nieokreślony.
    * Rząd nadrzędny w Berlinie może też obawiać się mało prawdopodobnego, ale możliwego (wszak prawdopodobieństwo 1:1000000000 wcale nie oznacza, że coś jest niemożliwe) zwrotu Polski w rzeczywiste prawo aż do Polexitu włącznie, więc lepiej utrzymać to, co jest.

    IMHO należy spodziewać się rządu mniejszościowego, korzystającego z życzliwej neutralności PO i Lewicy + przystawki  w szczególnie świńskich sprawach, oraz z patriotycznego wsparcia Konfederacji + Nowe koło w sprawach dobrych dla Polski. Może po "wyszczepieniu" coś się ruszy, jak napisałem gdzie indziej.

  13. Mam wrażenie, że kierownictwo

    Mam wrażenie, że kierownictwo PIS-u nadal nie widzi i nie wie, co się stało. Niejaki Radziu Fogiel w dzisiejszej wypowiedzi apeluje o rozsądek. Debil. Żadnego posypania głowy popiołem, żadnej konstruktywnej propozycji. Tylko opamiętajcie się. Jak się ludzi poniża, pluje im w gębę i oczekuje, że powiedzą, iż to deszcz, to później jest się zdziwionym. Potraktowanie Ardanowskiego, jak gówniarza musiało się tak skończyć. Po pierwsze, to nie jest małoletni karierowicz, tylko facet, który ma posłuch wśród rolników. Po drugie, niejeden w PIS-ie myśli tak, skoro tak potraktowali Ardanowskiego, to ze mną w ogóle się nie będą liczyć.

  14. Mam wrażenie, że kierownictwo

    Mam wrażenie, że kierownictwo PIS-u nadal nie widzi i nie wie, co się stało. Niejaki Radziu Fogiel w dzisiejszej wypowiedzi apeluje o rozsądek. Debil. Żadnego posypania głowy popiołem, żadnej konstruktywnej propozycji. Tylko opamiętajcie się. Jak się ludzi poniża, pluje im w gębę i oczekuje, że powiedzą, iż to deszcz, to później jest się zdziwionym. Potraktowanie Ardanowskiego, jak gówniarza musiało się tak skończyć. Po pierwsze, to nie jest małoletni karierowicz, tylko facet, który ma posłuch wśród rolników. Po drugie, niejeden w PIS-ie myśli tak, skoro tak potraktowali Ardanowskiego, to ze mną w ogóle się nie będą liczyć.

    • Tak jak uważam, że

      Tak jak uważam, że szczepionki na covida to samo zło tak muszę powiedzieć, że nie podałeś żadnego sensownego argumentu za tą tezą. Gliński poprostu rozdał pieniądze ludziom z którymi dzieli etos kosmopolityczny. Taki prezencik od kolegi przy korycie. Tego debila powinni odciąć od kasy i kazać mu pół roku pracować w jakieś uczciwej pracy. Spuchłby po paru dniach.

    • Cyt. “PS.W jaki sposób banda

      Cyt. "PS.W jaki sposób banda Morawieckiego "wyszczepi" lekarzy i inny personel medyczny?
      Albo ich w ogóle nie wyszczepi, przymykając oko na powszechną praktykę, polegającą na tym że lekarze będą sobie wzajemnie wystawiać świadectwa szczepień, choć tych szczepień nie będzie."

      Dlatego "wyszczepianie" ma się odbywać w specjalistycznych punktach, pewnie góra kilkunastu w Polsce, dlaczego?

      1. Żeby nie dało się wystawić lewego paszportu szczepień (co miałoby miejsce na bank, gdyby "wyszczepiano" w każdym ośrodku zdrowia!).

      2. Żeby nikt nie wyniósł "szczepionki" na zewnątrz i nie zbadał jej zawartości w jakimś laboratorium!

      3. Żeby można łatwo skierować dedykowane "szczepionki" placeba dla tych co na nie zasługują.

      • Szczerze? Nie widzę tego. To

        Szczerze? Nie widzę tego. To może miałoby prawo udać się na zachodzie ale w Polsce? Grupa która miałaby to przeprowadzić jest za duża żeby to wszystko utrzymać w tajemnicy. W dodatku musiałaby być na tyle duża żeby stłumić ewentualne rozruchy. Gdzie PiS ma te posłuszne służby? To zagranica musiałaby dogadać się z resortami siłowymi w Polsce. Za duże ryzyko żeby ryzykować powodzene operacji na zachodzie. Może nam się smyknąć. Nie twierdzę, że tak będzie ale jest duże prawdopodobieństwo.

    • Tak jak uważam, że

      Tak jak uważam, że szczepionki na covida to samo zło tak muszę powiedzieć, że nie podałeś żadnego sensownego argumentu za tą tezą. Gliński poprostu rozdał pieniądze ludziom z którymi dzieli etos kosmopolityczny. Taki prezencik od kolegi przy korycie. Tego debila powinni odciąć od kasy i kazać mu pół roku pracować w jakieś uczciwej pracy. Spuchłby po paru dniach.

    • Cyt. “PS.W jaki sposób banda

      Cyt. "PS.W jaki sposób banda Morawieckiego "wyszczepi" lekarzy i inny personel medyczny?
      Albo ich w ogóle nie wyszczepi, przymykając oko na powszechną praktykę, polegającą na tym że lekarze będą sobie wzajemnie wystawiać świadectwa szczepień, choć tych szczepień nie będzie."

      Dlatego "wyszczepianie" ma się odbywać w specjalistycznych punktach, pewnie góra kilkunastu w Polsce, dlaczego?

      1. Żeby nie dało się wystawić lewego paszportu szczepień (co miałoby miejsce na bank, gdyby "wyszczepiano" w każdym ośrodku zdrowia!).

      2. Żeby nikt nie wyniósł "szczepionki" na zewnątrz i nie zbadał jej zawartości w jakimś laboratorium!

      3. Żeby można łatwo skierować dedykowane "szczepionki" placeba dla tych co na nie zasługują.

      • Szczerze? Nie widzę tego. To

        Szczerze? Nie widzę tego. To może miałoby prawo udać się na zachodzie ale w Polsce? Grupa która miałaby to przeprowadzić jest za duża żeby to wszystko utrzymać w tajemnicy. W dodatku musiałaby być na tyle duża żeby stłumić ewentualne rozruchy. Gdzie PiS ma te posłuszne służby? To zagranica musiałaby dogadać się z resortami siłowymi w Polsce. Za duże ryzyko żeby ryzykować powodzene operacji na zachodzie. Może nam się smyknąć. Nie twierdzę, że tak będzie ale jest duże prawdopodobieństwo.

  15. Wszystko pięknie, ale IMO

    Wszystko pięknie, ale IMO wcześniejsze wybory obecnie są nie do zrealizowania technicznie. Nawet gdyby PiS sie na to zdecydował (wątpię, bo to dla PiS byłaby utrata konfitur z SSP), to do takiej decyzji jest potrzebna 2/3 głosów w Sejmie. PiS tyle nie ma, a nikt poza PiS w Sejmie nie byłby zainteresowany taką opcją. Inne warunki konstytucyjne (decyzja Prezydenta związana z budżetem) też są mało prawdopodobne. Więc wcześniejszych wyborów raczej spodziewac sie nie należy. To wcale nie jest dobra wiadomość, ale tak podpowiada czysta logika wydarzeń. Poza tym wszystkim MK chyba jednak przesadnie zlekceważył w nowych wyborach szanse wyborcze ugrupowań post-pisowskich (SP, grupa Szydło, grupa Ardanowskiego, rozsądne skrzydło Konfederacji). Gdyby te siły się połączyły (w wypadku Konfedreracji niestety mało prawdopodobne), to mogłyby "wykręcić" w przyspieszonych wyborach całkiem ciekawą niespodziankę. Ale to tylko rozważania raczej teoretyczne. Bardziej prawdopodobne niestety jest postępujące gnicie władzy PiS. No, i być może nowy wybuch społeczny, jeśli Morawiecki z Niedzielskim nadal będą się bawili "zajobem" i gospodarka tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie, jak dotychczas.

  16. Wszystko pięknie, ale IMO

    Wszystko pięknie, ale IMO wcześniejsze wybory obecnie są nie do zrealizowania technicznie. Nawet gdyby PiS sie na to zdecydował (wątpię, bo to dla PiS byłaby utrata konfitur z SSP), to do takiej decyzji jest potrzebna 2/3 głosów w Sejmie. PiS tyle nie ma, a nikt poza PiS w Sejmie nie byłby zainteresowany taką opcją. Inne warunki konstytucyjne (decyzja Prezydenta związana z budżetem) też są mało prawdopodobne. Więc wcześniejszych wyborów raczej spodziewac sie nie należy. To wcale nie jest dobra wiadomość, ale tak podpowiada czysta logika wydarzeń. Poza tym wszystkim MK chyba jednak przesadnie zlekceważył w nowych wyborach szanse wyborcze ugrupowań post-pisowskich (SP, grupa Szydło, grupa Ardanowskiego, rozsądne skrzydło Konfederacji). Gdyby te siły się połączyły (w wypadku Konfedreracji niestety mało prawdopodobne), to mogłyby "wykręcić" w przyspieszonych wyborach całkiem ciekawą niespodziankę. Ale to tylko rozważania raczej teoretyczne. Bardziej prawdopodobne niestety jest postępujące gnicie władzy PiS. No, i być może nowy wybuch społeczny, jeśli Morawiecki z Niedzielskim nadal będą się bawili "zajobem" i gospodarka tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie, jak dotychczas.