Reklama

Rzecz pierwsza.

Rzecz pierwsza. Światła tłuszcza nigdy nie zrobiłaby tego, co zrobiła BBC i robią inne brytyjskie media. Nie ma takiej możliwości, żeby światła tłuszcza nakręciła film o Wielkiej Brytanii ukazujący najgorszą stronę wysp. Nawet takiej możliwości nie ma, z wykorzystaniem nie nakręconego filmu do zdyskredytowania olimpiady w Londynie i przestrzegania Polaków, ustami Macieja Szczęsnego, że wrócą z Londynu w trumnach, w ogóle nie ma co się wygłupiać. Brytyjczycy bez skrupułów propagandówkę nakręcili, żeby Anglicy nie wyprztykali się sportowo i finansowo na cudzych igrzyskach. Całe brytyjskie siły i zasoby mają być zachowane na londyńską imprezę. Na ile się ta akacja powiadała jest kwestią odrębną, ale fakt, że taką akcję Brytyjczycy podjęli świadczy o sile Wyspiarzy i grze na najwyższym poziomie. Rzecz druga. Światła tłuszcza za żadne pieniądze i pod żadnym przymusem nie odważyłaby się pójść do siedziby moskiewskich władz i złożyć wniosek o przemarsz kibiców przez Plac Czerwony. Szybciej uwierzę, że Niesiołowski jest inkarnacją Buddy, niż w to, że światła tłuszcza zdecydowałby się na taką desperację, jak wniosek do moskiewskich bojarów. Przemarsz jest już czystą abstrakcją. Trzecia rzecz. Gdyby tak Polacy przelecieli z Berlina do Warszawy wyczarterowanym Boeingiem 747 Jumbo jet, światła tłuszcza darłaby szaty przez długie miesiące, opisując, pokazując i relacjonując „polskie kompleksy”. Tymczasem niemiecka reprezentacja, przyfrunęła sobie samolotem, który ma ponad pół tysiąca miejsc, a Niemców na pokładzie było… nie wiem ile, ale więcej jak 50 osób taka ekipa raczej liczyć nie może.

Te trzy rzeczy są kompletnie poza zasięgiem światłej tłuszczy, która na słowa o prawdziwych Polakach dostaje spazmów, udając, że nie ma pojęcia o czym mowa. Podpowiem. Prawdziwy Polak trzy powyższe rzeczy robi bez grymasu na twarzy i dopiero wtedy może się nazwać światłym. Bywają jednak takie sytuacje, w których trzeba sobie odpuścić, ponieważ w pewnych sytuacjach nie ma lepszej strategii. Wieki temu pewien Litwin, który dla Polski zrobił więcej niż niejeden Polak, gdzieś tak w południe przyjął niemiecką delegację. Paru żartownisiów galopem przytaszczyło rozsądnemu Litwinowi dwa nagie miecze. Jaja nie do wytrzymania, Jakub W., by się nie powstydził. Litwin popatrzył litościwie na pajaców w śmiesznych wdziankach i według legendy przyjął tę delegację na pełnym luzie i z wielką klasą. Przypuszczam, że i światła tłuszcza zna dalszy przebieg wydarzeń, panowie Krzyżacy się zagotowali, a wojska polsko-litewskie dobiły ugotowanych dowcipnisiów. Tak powinni się zachować Polacy wobec tłuszczy bolszewickiej, która wymachuje nagimi mieczami. Jeszcze raz powtórzę i jeszcze raz poproszę nie mieszajcie się Polacy do zadymy między bolszewicką tłuszczą i tłuszczą światłą. O nic innego w tej prowokacji nie chodzi, jak tylko o to, by „poszukać symetrii” i zmieszać z błotem Polaków protestujących przeciw bolszewickiej szopce. Niech ruska hołota sobie paraduje i niech pokazuje, co myśli o światłej tłuszczy. Jeden głupi ruch, jedno podpalenie, jedna durna reakcja na prostacką prowokację i zamiast zwycięstwa, będzie porażka.

Nie żyjemy, w Anglii, Niemczech, ani nawet w Rosji, my żyjemy w PRL II, tutaj nie ma żadnego szacunku dla Polski i Polaków, tutaj się miesza Polskę i Polaków z gównem. Nikt z Polaków na taki stan rzeczy godzić się nie powinien, ale czym innym jest brak zgody i czym innym głupota. Skrajną głupotą będzie pospolite ruszenie na ruską dzicz, bo takie zachowanie oznacza osiągnięcie celu, jaki sobie radziecka czereda zaplanowała. Gdy w zadymie będzie brać udział tylko ruskie bydło, na tle skutecznej, bądź też nieporadnej światłej policji, Polacy wygrają nie ruszając się z miejsca. Drugi i moim zdaniem bardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że radziecka hołota wystawiona na publiczny widok, będzie szła grzecznie, coś tam sobie popierdując w ichnim języku, bo bez konfrontacji ich cały plan pada jak mucha i staje się śmieszny. Zgadzam się ze wszystkimi Polakami, którzy upatrują w tej ruskiej bezczelności demonstracji siły. W całą tę ich „tradycję” uwierzy tylko „światły” z PRL II, Polakowi wystarczy jedna informacja. Dlaczego nie poprosili ratusza wrocławskiego o tradycyjny przemarsz na mecz z Czechami? Odpowiedź jest prosta, nie ten przeciwnik, nie to miejsce, nie ten czas. Rozumiem, że „światli” mają problem z definicją prawdziwego Polaka, ale jeśli Polacy się pogubią w podobny sposób, żal będzie na to patrzeć. Prawdziwy Polak, to mądry Polak, mądry jak Litwin Jagiełło. Więcej powiem, głupi Polak rzucający się na ruską hołotę, w moich oczach będzie uchodził za Feliksa Dzierżyńskiego i innych Bierutów, choćby na ustach miał Boga, Honor i Ojczyznę. Luz i klasa, z politowaniem przyjąć te dwa ruskie miecze, zwłaszcza, że to sierp i młot.

Reklama
Poprzedni artykułBracia po szalu – nie dajcie się wkręcić!
Następny artykułMordobicie we Wrocławiu nie jest ruską specjalnością, ale ignorancją “organizatorów”!
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

51 KOMENTARZE

  1. Słusznie prawisz.
    Jednak nasi kibole nie są takim bezrozumnym bydełkiem, jak to wmawia gawiedzi GW i inne mendia. ŻADEN kibol nie przyjdzie naparzać się z Ruskimi. Bo to na naszych naszykowane są “budy”, “polewaczki” i współczesne ZOMO, nie na Ruskich. “Dziennikarze” tefałenu już grzeją kamery, a pismacy z Wybiórczej przeglądają gotowce, naszykowane na okazję lamentów nad polskim szowinizmem i zbydlęceniem kiboli.

    Ale niedoczekanie ich. Owszem, jacyś przebierańcy, dobrani spośród żulerki i policyjnych kapusiów mogą “wystąpić” i w świat pójdzie przekaz, jak to polscy kibole leją biednych Ruskich albo palą ich flagi, ale na to nic nie poradzisz. Jednego się Platformie O. nie uda – spacyfikować środowiska kibicowskiego w świetle fleszy.

    • Ja bym jednak na “intelekt” polskich kiboli nie stawiał
      Kibol to kibol, narodowość nie ma tutaj większego znaczenia. Rolą państwa jest takie grupy od siebie izolować od społeczeństwa, ograniczać im pole działania i nie stwarzać sytuacji, w których normalni obywatele mogą być zagrożeni. Działania władz Warszawy to dokładne przeciwieństwo “zdrowego” postępowania wobec kiboli. Najpierw kibole “nakręcą się” za pomocą nacjonalistycznej demonstracji, a później udadzą się na mecz a krajem, którego co najmniej nie darzą sympatią. Z resztą już gdzieś tak z rok temu słyszałem że polscy i ruscy “ultrasi” planują na ten dzień ostrą zadymę. Owszem, może zakończy się wszystko na jedynie upokarzającym dla Polski pochodem sierpów i młotów ulicami Warszawy… ale wydaje mi się to mało realne. O wiele łatwiej uwierzyć mi w przeniesioną na znacznie większą skalę powtórkę z sytuacji po meczu Czechy-Rosja… a więc w niszczenie mienia i regularną bitwę z siłami porządkowymi (pytanie – jaką strategię obierze policja? “Sprawne Państwo”, czy też “nie wtrącamy się”? Mówię oczywiście o strategii względem Rosjan, bo wobec Polaków strategia jest jasna). Generalnie wiem jedno – 12 VI 2012 trzeba się trzymać z dala od centrum Warszawy i okolic Stadionu Narodowego – bo najwięcej do stracenia mają tutaj zwykli obywatele.

      Jedyne sensowne, co wszelkiej maści prawica może w tej sprawie zrobić, to oficjalne i publiczne odcięcie się od wszelkich działań tego dnia, połączone z apelem o nie branie udziału w jakichkolwiek kontrdemonstracjach. Scenariusz raczej mało realny, ale jedyny w tym momencie słuszny.

      Przy okazji – czy Rosja i Polska będą tego dnia jedynymi graczami na scenie? Czy też może katastrofa tego dnia, której ofiarami padną zarówno niewinni obywatele Polski i Rosji, jest na rękę komuś jeszcze?

      • Nie znasz tego środowiska.
        Pewnie, że w każdej “społeczności” są debile bez mózgu, ale uwierz mi – ultrasi i hoolsi to bardzo zdyscyplinowane grupy. Jest Porozumienie – zero zadym, olewamy EURO. I tak będzie. Nic nas nie obchodzi, kto się leje po mordach nie na naszym weselu. Tym bardziej, że to “ustawka” rządu okupacyjnego Platformy O. – sprowokować, spałować, aresztować i spacyfikować na długo. O nie, nie na ICH warunkach, nie w miejscu i o czasie przez NICH ustalonym.

        Poza tym jednak ruskiej demonstracji nie będzie. HGW wycofała się. Będzie tylko “zwykły” przemarsz kibiców na stadion, ale którędy – nie wiadomo. Pole do popisu dla wszelkiej maści prowokatorów.

  2. Słusznie prawisz.
    Jednak nasi kibole nie są takim bezrozumnym bydełkiem, jak to wmawia gawiedzi GW i inne mendia. ŻADEN kibol nie przyjdzie naparzać się z Ruskimi. Bo to na naszych naszykowane są “budy”, “polewaczki” i współczesne ZOMO, nie na Ruskich. “Dziennikarze” tefałenu już grzeją kamery, a pismacy z Wybiórczej przeglądają gotowce, naszykowane na okazję lamentów nad polskim szowinizmem i zbydlęceniem kiboli.

    Ale niedoczekanie ich. Owszem, jacyś przebierańcy, dobrani spośród żulerki i policyjnych kapusiów mogą “wystąpić” i w świat pójdzie przekaz, jak to polscy kibole leją biednych Ruskich albo palą ich flagi, ale na to nic nie poradzisz. Jednego się Platformie O. nie uda – spacyfikować środowiska kibicowskiego w świetle fleszy.

    • Ja bym jednak na “intelekt” polskich kiboli nie stawiał
      Kibol to kibol, narodowość nie ma tutaj większego znaczenia. Rolą państwa jest takie grupy od siebie izolować od społeczeństwa, ograniczać im pole działania i nie stwarzać sytuacji, w których normalni obywatele mogą być zagrożeni. Działania władz Warszawy to dokładne przeciwieństwo “zdrowego” postępowania wobec kiboli. Najpierw kibole “nakręcą się” za pomocą nacjonalistycznej demonstracji, a później udadzą się na mecz a krajem, którego co najmniej nie darzą sympatią. Z resztą już gdzieś tak z rok temu słyszałem że polscy i ruscy “ultrasi” planują na ten dzień ostrą zadymę. Owszem, może zakończy się wszystko na jedynie upokarzającym dla Polski pochodem sierpów i młotów ulicami Warszawy… ale wydaje mi się to mało realne. O wiele łatwiej uwierzyć mi w przeniesioną na znacznie większą skalę powtórkę z sytuacji po meczu Czechy-Rosja… a więc w niszczenie mienia i regularną bitwę z siłami porządkowymi (pytanie – jaką strategię obierze policja? “Sprawne Państwo”, czy też “nie wtrącamy się”? Mówię oczywiście o strategii względem Rosjan, bo wobec Polaków strategia jest jasna). Generalnie wiem jedno – 12 VI 2012 trzeba się trzymać z dala od centrum Warszawy i okolic Stadionu Narodowego – bo najwięcej do stracenia mają tutaj zwykli obywatele.

      Jedyne sensowne, co wszelkiej maści prawica może w tej sprawie zrobić, to oficjalne i publiczne odcięcie się od wszelkich działań tego dnia, połączone z apelem o nie branie udziału w jakichkolwiek kontrdemonstracjach. Scenariusz raczej mało realny, ale jedyny w tym momencie słuszny.

      Przy okazji – czy Rosja i Polska będą tego dnia jedynymi graczami na scenie? Czy też może katastrofa tego dnia, której ofiarami padną zarówno niewinni obywatele Polski i Rosji, jest na rękę komuś jeszcze?

      • Nie znasz tego środowiska.
        Pewnie, że w każdej “społeczności” są debile bez mózgu, ale uwierz mi – ultrasi i hoolsi to bardzo zdyscyplinowane grupy. Jest Porozumienie – zero zadym, olewamy EURO. I tak będzie. Nic nas nie obchodzi, kto się leje po mordach nie na naszym weselu. Tym bardziej, że to “ustawka” rządu okupacyjnego Platformy O. – sprowokować, spałować, aresztować i spacyfikować na długo. O nie, nie na ICH warunkach, nie w miejscu i o czasie przez NICH ustalonym.

        Poza tym jednak ruskiej demonstracji nie będzie. HGW wycofała się. Będzie tylko “zwykły” przemarsz kibiców na stadion, ale którędy – nie wiadomo. Pole do popisu dla wszelkiej maści prowokatorów.

  3. Słusznie prawisz.
    Jednak nasi kibole nie są takim bezrozumnym bydełkiem, jak to wmawia gawiedzi GW i inne mendia. ŻADEN kibol nie przyjdzie naparzać się z Ruskimi. Bo to na naszych naszykowane są “budy”, “polewaczki” i współczesne ZOMO, nie na Ruskich. “Dziennikarze” tefałenu już grzeją kamery, a pismacy z Wybiórczej przeglądają gotowce, naszykowane na okazję lamentów nad polskim szowinizmem i zbydlęceniem kiboli.

    Ale niedoczekanie ich. Owszem, jacyś przebierańcy, dobrani spośród żulerki i policyjnych kapusiów mogą “wystąpić” i w świat pójdzie przekaz, jak to polscy kibole leją biednych Ruskich albo palą ich flagi, ale na to nic nie poradzisz. Jednego się Platformie O. nie uda – spacyfikować środowiska kibicowskiego w świetle fleszy.

    • Ja bym jednak na “intelekt” polskich kiboli nie stawiał
      Kibol to kibol, narodowość nie ma tutaj większego znaczenia. Rolą państwa jest takie grupy od siebie izolować od społeczeństwa, ograniczać im pole działania i nie stwarzać sytuacji, w których normalni obywatele mogą być zagrożeni. Działania władz Warszawy to dokładne przeciwieństwo “zdrowego” postępowania wobec kiboli. Najpierw kibole “nakręcą się” za pomocą nacjonalistycznej demonstracji, a później udadzą się na mecz a krajem, którego co najmniej nie darzą sympatią. Z resztą już gdzieś tak z rok temu słyszałem że polscy i ruscy “ultrasi” planują na ten dzień ostrą zadymę. Owszem, może zakończy się wszystko na jedynie upokarzającym dla Polski pochodem sierpów i młotów ulicami Warszawy… ale wydaje mi się to mało realne. O wiele łatwiej uwierzyć mi w przeniesioną na znacznie większą skalę powtórkę z sytuacji po meczu Czechy-Rosja… a więc w niszczenie mienia i regularną bitwę z siłami porządkowymi (pytanie – jaką strategię obierze policja? “Sprawne Państwo”, czy też “nie wtrącamy się”? Mówię oczywiście o strategii względem Rosjan, bo wobec Polaków strategia jest jasna). Generalnie wiem jedno – 12 VI 2012 trzeba się trzymać z dala od centrum Warszawy i okolic Stadionu Narodowego – bo najwięcej do stracenia mają tutaj zwykli obywatele.

      Jedyne sensowne, co wszelkiej maści prawica może w tej sprawie zrobić, to oficjalne i publiczne odcięcie się od wszelkich działań tego dnia, połączone z apelem o nie branie udziału w jakichkolwiek kontrdemonstracjach. Scenariusz raczej mało realny, ale jedyny w tym momencie słuszny.

      Przy okazji – czy Rosja i Polska będą tego dnia jedynymi graczami na scenie? Czy też może katastrofa tego dnia, której ofiarami padną zarówno niewinni obywatele Polski i Rosji, jest na rękę komuś jeszcze?

      • Nie znasz tego środowiska.
        Pewnie, że w każdej “społeczności” są debile bez mózgu, ale uwierz mi – ultrasi i hoolsi to bardzo zdyscyplinowane grupy. Jest Porozumienie – zero zadym, olewamy EURO. I tak będzie. Nic nas nie obchodzi, kto się leje po mordach nie na naszym weselu. Tym bardziej, że to “ustawka” rządu okupacyjnego Platformy O. – sprowokować, spałować, aresztować i spacyfikować na długo. O nie, nie na ICH warunkach, nie w miejscu i o czasie przez NICH ustalonym.

        Poza tym jednak ruskiej demonstracji nie będzie. HGW wycofała się. Będzie tylko “zwykły” przemarsz kibiców na stadion, ale którędy – nie wiadomo. Pole do popisu dla wszelkiej maści prowokatorów.

  4. Znalazłem w internecie bardzo dobre porównanie.
    Przemarsz Rosyjskich kibiców z sierpami i młotami przez środek Warszawy będzie mniej więcej tym samym co przemarsz Niemieckich kibiców ze swastykami przez środek Jerozolimy…

    Przykład ten dość dobre ilustruje jakim gównem w oczach rządzących są Polacy.

    • Tylko, że Izrael jest państwem Żydów
      a Polska – chuj wie czyim.
      Jeszcze w latach osiemdziesiątych każdy Niemiec po 50-tce starający się o izraelską wizę, musiał udokumentować swoje zajęcie w czasach III Rzeszy i był dokładnie sprawdzany. Jednym słowem, żaden Niemiec w jakikolwiek sposób powiązany z hitlerowskim reżimem nie mógł się, legalnie, dostać do Jerozolimy ani Tel Avivu.

      • Jako były leming, a pono w
        Jako były leming, a pono w ogóle się z tego nie wychodzi, mam do Ciebie jedno pytanie. Po chuj Ci ta amerykańska śruba? Naprawdę nie widzisz, że to już od dawna nie jest kraj Reagana, ale hollywoodzkich i FED Żydów, czyli polskiej odmiany Czerskiej oraz “kapitał nie ma narodowości”. BBC i ta cała Debbie debilka, to jest gówno największe, generowane przez ocean. Ruski to przynajmniej czytelny i wróg numer jeden, a te Obamy z diasporą, to prawdziwa zaraza niby do rany przyłóż.

        • Właśnie słucham, że pierwszą
          Właśnie słucham, że pierwszą decyzją Baracka Obamy (właściwie Barry Soetoro), pierwszego dnia jego prezydentury, było utajnienie własnych akt. Ten człowiek może być szantażowany bardziej niż ktokolwiek na świecie.

          Co do USA, to po 9/11 powinny spaść łuski z oczu. To jest taki amerykański Smoleńsk, tyle że na większą skalę, podobnie dzielący Amerykanów na oszołomy i mainstream.

  5. Znalazłem w internecie bardzo dobre porównanie.
    Przemarsz Rosyjskich kibiców z sierpami i młotami przez środek Warszawy będzie mniej więcej tym samym co przemarsz Niemieckich kibiców ze swastykami przez środek Jerozolimy…

    Przykład ten dość dobre ilustruje jakim gównem w oczach rządzących są Polacy.

    • Tylko, że Izrael jest państwem Żydów
      a Polska – chuj wie czyim.
      Jeszcze w latach osiemdziesiątych każdy Niemiec po 50-tce starający się o izraelską wizę, musiał udokumentować swoje zajęcie w czasach III Rzeszy i był dokładnie sprawdzany. Jednym słowem, żaden Niemiec w jakikolwiek sposób powiązany z hitlerowskim reżimem nie mógł się, legalnie, dostać do Jerozolimy ani Tel Avivu.

      • Jako były leming, a pono w
        Jako były leming, a pono w ogóle się z tego nie wychodzi, mam do Ciebie jedno pytanie. Po chuj Ci ta amerykańska śruba? Naprawdę nie widzisz, że to już od dawna nie jest kraj Reagana, ale hollywoodzkich i FED Żydów, czyli polskiej odmiany Czerskiej oraz “kapitał nie ma narodowości”. BBC i ta cała Debbie debilka, to jest gówno największe, generowane przez ocean. Ruski to przynajmniej czytelny i wróg numer jeden, a te Obamy z diasporą, to prawdziwa zaraza niby do rany przyłóż.

        • Właśnie słucham, że pierwszą
          Właśnie słucham, że pierwszą decyzją Baracka Obamy (właściwie Barry Soetoro), pierwszego dnia jego prezydentury, było utajnienie własnych akt. Ten człowiek może być szantażowany bardziej niż ktokolwiek na świecie.

          Co do USA, to po 9/11 powinny spaść łuski z oczu. To jest taki amerykański Smoleńsk, tyle że na większą skalę, podobnie dzielący Amerykanów na oszołomy i mainstream.

  6. Znalazłem w internecie bardzo dobre porównanie.
    Przemarsz Rosyjskich kibiców z sierpami i młotami przez środek Warszawy będzie mniej więcej tym samym co przemarsz Niemieckich kibiców ze swastykami przez środek Jerozolimy…

    Przykład ten dość dobre ilustruje jakim gównem w oczach rządzących są Polacy.

    • Tylko, że Izrael jest państwem Żydów
      a Polska – chuj wie czyim.
      Jeszcze w latach osiemdziesiątych każdy Niemiec po 50-tce starający się o izraelską wizę, musiał udokumentować swoje zajęcie w czasach III Rzeszy i był dokładnie sprawdzany. Jednym słowem, żaden Niemiec w jakikolwiek sposób powiązany z hitlerowskim reżimem nie mógł się, legalnie, dostać do Jerozolimy ani Tel Avivu.

      • Jako były leming, a pono w
        Jako były leming, a pono w ogóle się z tego nie wychodzi, mam do Ciebie jedno pytanie. Po chuj Ci ta amerykańska śruba? Naprawdę nie widzisz, że to już od dawna nie jest kraj Reagana, ale hollywoodzkich i FED Żydów, czyli polskiej odmiany Czerskiej oraz “kapitał nie ma narodowości”. BBC i ta cała Debbie debilka, to jest gówno największe, generowane przez ocean. Ruski to przynajmniej czytelny i wróg numer jeden, a te Obamy z diasporą, to prawdziwa zaraza niby do rany przyłóż.

        • Właśnie słucham, że pierwszą
          Właśnie słucham, że pierwszą decyzją Baracka Obamy (właściwie Barry Soetoro), pierwszego dnia jego prezydentury, było utajnienie własnych akt. Ten człowiek może być szantażowany bardziej niż ktokolwiek na świecie.

          Co do USA, to po 9/11 powinny spaść łuski z oczu. To jest taki amerykański Smoleńsk, tyle że na większą skalę, podobnie dzielący Amerykanów na oszołomy i mainstream.

  7. Ministra owada
    Ministra owada próbowała prowokować Polaków zmianą miejsca w hotelu reprezentacji Rosji.
    Jak to nie wypaliło, szybko się wycofała i powiedziała, że… nie powiedziała.
    Nie wydaje mi się, że mohery będą się chciały naparzać z rosyjskimi kibicami, tym bardziej, że raczej pójdą na pielgrzymkę do Rzymu, Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej, a nie stadion.
    Boję się bardziej o takich “letnich” , żeby nie dali się sprowokować, bo wszystko zaraz będzie wykorzystane przeciwko nam, a i prowokacji nie wykluczam dla dobra i słuszności rządu.
    No i głupia sprawa i pewna konfuzja dziś dla Hanki…, kiedy sprzątnąć wieniec z przed pałacu od Rosjan ku czci pamięci zmarłych dwóch Prezydentów Polski i ELITY POLSKIEJ.

  8. Ministra owada
    Ministra owada próbowała prowokować Polaków zmianą miejsca w hotelu reprezentacji Rosji.
    Jak to nie wypaliło, szybko się wycofała i powiedziała, że… nie powiedziała.
    Nie wydaje mi się, że mohery będą się chciały naparzać z rosyjskimi kibicami, tym bardziej, że raczej pójdą na pielgrzymkę do Rzymu, Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej, a nie stadion.
    Boję się bardziej o takich “letnich” , żeby nie dali się sprowokować, bo wszystko zaraz będzie wykorzystane przeciwko nam, a i prowokacji nie wykluczam dla dobra i słuszności rządu.
    No i głupia sprawa i pewna konfuzja dziś dla Hanki…, kiedy sprzątnąć wieniec z przed pałacu od Rosjan ku czci pamięci zmarłych dwóch Prezydentów Polski i ELITY POLSKIEJ.

  9. Ministra owada
    Ministra owada próbowała prowokować Polaków zmianą miejsca w hotelu reprezentacji Rosji.
    Jak to nie wypaliło, szybko się wycofała i powiedziała, że… nie powiedziała.
    Nie wydaje mi się, że mohery będą się chciały naparzać z rosyjskimi kibicami, tym bardziej, że raczej pójdą na pielgrzymkę do Rzymu, Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej, a nie stadion.
    Boję się bardziej o takich “letnich” , żeby nie dali się sprowokować, bo wszystko zaraz będzie wykorzystane przeciwko nam, a i prowokacji nie wykluczam dla dobra i słuszności rządu.
    No i głupia sprawa i pewna konfuzja dziś dla Hanki…, kiedy sprzątnąć wieniec z przed pałacu od Rosjan ku czci pamięci zmarłych dwóch Prezydentów Polski i ELITY POLSKIEJ.

  10. Sierp/młot – broń obosieczna!
    Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W Europie sierp na młocie to symbol minionego komunistycznego barbarzyństwa. Niech świat zobaczy dokąd doprowadziła nas rządząca obca agentura. Nie sądzę aby opinia światowa która będzie to oglądać na żywo, mogła to skwitować zazdrością jaka to polska władza jest postępowa. Moim zdaniem, ostrzeżenia adresowane do naszych kibiców m.in. przez samego J. Kaczyńskiego powinny były dotrzeć. Jeśli są tacy co nie słuchają, to wezmą po ryju i nikt nie będzie się nad nimi użalał. Jedno co należy zalecać, to ofotografowanie dosłownie wszystkiego, aby udaremnić późniejszą manipulację przez przekaziory.
    Pozdrowienia dla MK i niestrudzonych Blogerów!

  11. Sierp/młot – broń obosieczna!
    Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W Europie sierp na młocie to symbol minionego komunistycznego barbarzyństwa. Niech świat zobaczy dokąd doprowadziła nas rządząca obca agentura. Nie sądzę aby opinia światowa która będzie to oglądać na żywo, mogła to skwitować zazdrością jaka to polska władza jest postępowa. Moim zdaniem, ostrzeżenia adresowane do naszych kibiców m.in. przez samego J. Kaczyńskiego powinny były dotrzeć. Jeśli są tacy co nie słuchają, to wezmą po ryju i nikt nie będzie się nad nimi użalał. Jedno co należy zalecać, to ofotografowanie dosłownie wszystkiego, aby udaremnić późniejszą manipulację przez przekaziory.
    Pozdrowienia dla MK i niestrudzonych Blogerów!

  12. Sierp/młot – broń obosieczna!
    Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W Europie sierp na młocie to symbol minionego komunistycznego barbarzyństwa. Niech świat zobaczy dokąd doprowadziła nas rządząca obca agentura. Nie sądzę aby opinia światowa która będzie to oglądać na żywo, mogła to skwitować zazdrością jaka to polska władza jest postępowa. Moim zdaniem, ostrzeżenia adresowane do naszych kibiców m.in. przez samego J. Kaczyńskiego powinny były dotrzeć. Jeśli są tacy co nie słuchają, to wezmą po ryju i nikt nie będzie się nad nimi użalał. Jedno co należy zalecać, to ofotografowanie dosłownie wszystkiego, aby udaremnić późniejszą manipulację przez przekaziory.
    Pozdrowienia dla MK i niestrudzonych Blogerów!