Prześlij dalej:

Czekamy jeszcze na 0,01% głosów z osławionej Polonii, ale jak wiadomo i jak pisałem od początku, te głosy nie zmienią wyników wyborów. Prezydentem RP na drugą kadencję został wybrany Andrzej Duda i dla mnie to nie jest zaskoczenie, łącznie z niewielką różnicą głosów, co było jasne dla każdego potrafiącego liczyć albo posiadającego kalkulator. Po seriach analiz kto, gdzie i jak głosował, czas sobie dać spokój z detalami i zająć się odwiecznymi wskaźnikami i zachowaniami anty-PiS, bo to kolejny raz zdecydowało o wygranej PiS, czy precyzyjnej polityka wywodzącego się z tej partii. W dużym skrócie można stwierdzić, że PO i w zasadzie wszystkie partie opozycyjne z oślim uporem brną tą samą drogą, gdzie na końcu zawsze jest porażka.

Przyczyny porażki siłą rzeczy nie będą żadnym zaskoczeniem i wręcz mogą zanudzić Czytelnika, dlatego postaram się to trochę uatrakcyjnić, ale poza zmianą formy w treści cudów nie wyrzeźbię. Tępa „narracja” oparta na dwóch całkowicie sprzecznych filarach nie mogła przekonać większości. Trzaskowski nie zmienił nic w zdartym jak stara płyta scenariuszu, z jednej strony monotonie powtarzał, że chce łączyć, a „oni nas ciągle dzielą”, z drugiej strony zaplecze organizowało najbardziej ohydne kampanie. Ostatecznie nie doszło do odpalenia rzekomych afer z prezydencką córk w ciąży i kochanką Andrzeja Dudy, ale „społeczna akcja” z wulgarnym hasłem „je..ć PiS” stała się praktycznie jedynym przekazem w finale kampanii. I znów charakterystyczna rzecz, tę melodię podpowiedział raper związany z córką Lisa, ale natychmiast podchwycili ją inni celebryci, aktorzy, osoby publiczne, które nigdy nie potrafiły ukryć swojej nienawiści do PiS i Kaczyńskiego w szczególności.

Dzień w dzień z ekranu telewizora na zmianę płynęły hasła: „oni nas tylko dzielą”, „chcemy uśmiechniętej Polski”, „my chcemy łączyć”, „mamy dość”, „jak w poniedziałek będzie pięknie, gdy z polityki odejdzie Kaczyński”. Poza ramy prymitywnego anty-PiS-u, Trzaskowski się nie wychylił, a jakieś tam zręby programu opublikował na dzień przed ciszą wyborczą w I turze, żeby było na alibi. Zastanówmy się przez chwilę, co kierowało sztabem Trzaskowskiego, że nie wyciągnął żadnych wniosków z błędów poprzedników. Prawdopodobnie przeświadczenie, że wygrana w Warszawie powtórzy się w skali ogólnopolskiej. Już sam fakt, że wpadli na taką szaloną myśl świadczy, jak bardzo są oderwani od polskiej rzeczywistości, która się rozgrywa poza Warszawą. Nie da się w Polsce wygrać żadnych wyborów bez głosów wsi i prowincji, gdzie znajduje się ponad 14 milionów wyborców. Trzaskowski nie dość, że nie przedstawił tym Polakom żadnej propozycji, to jeszcze razem z celebrytami i innymi „gwiazdami” tradycyjnie ich sponiewierał.

Strony

Źródło foto: 
33408 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. .

  2. Wraca jak bumerang sprawa repolonizacji mediów, którą PIS tchórzliwie zaniechało. Dzięki mediom i lansowanym przez nie artystom PIS stało się partią obciachową. To tak samo, jak młodemu wstyd się przyznać, że mama kazała założyć ciepłe skarpetki. Ciepło mu w nogi, ale to obciach. Z analiz ostatnich wyborów wyraźnie widać, jaki wpływ mają antypolskie media, szczególnie na młodych wyborców, którzy nie czytają politycznych felietonów, ale całymi dniami słuchają piosenek, oglądają seriale i programy, gdzie przemycane są treści niechętne polskiemu stylowi życia. Wystarczy włączyć jakąś radiostację, a tam leci w rytmie bębna: je....ać PIS, PIS to zło, kaczor głupi, ło ło ło. I tak w kółko przez cały dzień. Antypolskie media skwapliwie to nadają i mamy pranie młodych mózgów wg podręczników propagandy. Jak to jest skuteczne przekonaliśmy się ostatnio, nie trzeba przedstawiać żadnych programów, wystarczy powyższy przekaz. PIS musi jakoś trafić do młodszych ludzi, ale nie stylem radiomaryjnym, bogoojczyźnianym i zetempowskim. Tu potrzebni są artyści trafiający przekazem do młodego pokolenia, a PIS nie potrafi na razie takich do siebie przyciągnąć. Teraz znowu słyszymy zapowiedzi o zamiarach repolonizacji mediów. Zobaczymy jak z tym będzie i jak zachowa się Duda, który nie musi już zabiegać o poparcie.

  3. I tu jest pies pogrzebany - albo PiS przestawi wajchę na docenienie Polski o nastawieniu "anty Spinelli", albo będzie kolaborował z lewakami w duchu "pro Spinelli". Spinelli to symbol nastawienia kulturowego oraz określonej formy przekazu. Należy zacząć od wyprostowania pojęć - "anty Spinelli" nie oznacza antyeuropejski, a sojuszników do takiego programu można znaleźć w Niemczech, we Francji, w Anglii, wszędzie w Europie. "Pro Spinelli" nie musi być lewakiem, może być również platfusem, Trzaskowskim czy innym bęcwałem przekonanym o własnej nowoczesności. Będąc w istocie ofiarą lewackiej propagandy w duchu Spinellego. Lewactwo w tym wypadku ubiera rozmaite kostiumy, ma twarz Lisa, Biedronia, MIllera, Trzaskowskiego, Kosiniaka Kamysza, wreszcie Pawła Wrońskiego i Gronkiewicz Waltz  .... coż za rozmaitość.

    PiS nie radzi sobie intelektualnie z prostowaniem pojęć. Tymczasem większość Polaków potrzebuje wyjaśnień.

  4. przy okazji warto by się w mediach raz na zawsze rozprawić z tzw. "prezydentem wszystkich Polaków" - czyli bliżej nieokreślonym bytem, którego nigdy nie było, nie ma i nie będzie... bo to utopia wymyślona wyłącznie do lasowania ludziom mózgów...

  5. Kuźwa, chodzę z psem na spacery i obserwuję osiedlowe śmietniki, stare meble ludzie nagminnie wyrzucają, od 30 lat tego nie widziałem, obowiązywał standard, meble są używane przez dwa pokolenia! To efekt 500+ na każde dziecko plus inne kwoty, tak mi się wydaje, życie to nie tylko jedzenie i ubranie, chociaż można je do tego sprowadzić, jak się chce - w okresie władzy ludowej i transformacji ustrojowej Polska miała poziom ubóstwa porównywalny z Rumunią i Bułgarią. I co, połowa polskiego społeczeństwa ma w dupie wysiłki obecnej władzy nad poprawą materialnej jakości życia społeczeństwa!  Nie wierzę w te wyniki wyborów, one MUSIAŁY BYĆ SFAŁSZOWANE! Tak jak i wyniki PRZEDOSTATNICH WYBORÓW. To, że wygrał PAD zawdzięczamy USA, które to państwo nie zezwoliło mieszaczom (działającym legalnie i zgodnie  z ustaleniami zakończenia II WŚ) zmienić werdykt 'suwerena' o 180 stopni.
    40% to maks tego, na co konkurencja mogła się załapać. 

        

  6. Celne spostrzeżenie! Ja reż nie mogę zrozumieć przyczyny jednak niezbyt dobrego wyniku. Słyszę , że 500 zł na syna to z moich podatków i dług rośnie. A ten dług będzie spłacać mój syn , a ja myślę o jego przyszłości. Ten mentalny mętlik to wina PIS. Brak informacji, że to rozdawnictwo to standard inwestycji socjalnych w bogatej UE, a lepiej kasę zdać dzieciom niż złodziejem. O tym trzeba trąbić na okrągło. I wysłać deklarację z wyjaśnieniem celów programu 500+ wraz z deklaracją, że jak nie chcesz, to nie bierz tej kasy. Trochę potrząsnąć i odnowić opakowanie medialne tego programu. Jak dają bez wysiłku to już mniej się to ceni 

  7. Ciekawe spostrzenia ale czy był szwindel wyborczy w dół na niekorzyść Dudy... Nie mówię nie. Swoją drogą też zaobserwowałem to zjawisko. 500 na dziecko biorę bo mi się należy dziadek 13 stke dostał bo jak dają... A z drugiej strony przekonanie że idzie ruina i bankructwo, że motłoch poleciał na rozdawnictwo i takie tam. Oczywiście argumentacja tego typu jest z gruntu durnowata. Wskaźniki makro nie biorą się z powietrza tym bardziej że wszyscy dokola patrzą rządowi na ręce i jakoś niczego konkretnego się przyczepić nie mogą. Ale dziś, dzień po wyborach naszła mnie myśl. Duda owszem powiększył swój elektorat o 1.5 mln wyborców ale zwiększył się również elektorat przeciwny. Wydaje mi się że w dużej części jest to zasługa Pisu. Zdałem sobie sprawę że PiS śpi. Poparcie i sondaze takie a nie inne to trochę jechanie na popularności. To co tu było wspomniane. Nie ma ofensywy nie ma komunikacji nie tyle z elektoratem ile z wyborca zwłaszcza tym potencjalnym. Owszem są wdrażane nowe programy ale ostatnio nie pojawiło się nic na miarę pierdolniecia jakie zaliczył rząd Beaty Szydło. Jakos tak przekaz tej partii sie rozmył. Jeżeli to się nie zmieni to w następnych wyborach może już zacząć głosów brakować... 

  8. Wybory pokazały, że ideologia Spinellego wyłączyła już mózgi prawie połowy Polaków. Oni nie potrafią już myśleć, im wystarczy słuchać.

  9. Pokazały również,że większość młodych ludzi to cyber idioci.Niestety

  10. Strony