Reklama

 

Trochę politycznej fantazji

 

Trochę politycznej fantazji

Reklama

Matko Kurko proponuje dodać kategorię political fiction gdzie można by pofantazjować na tematy polityczne niekoniecznie na serio. Co ty na to?

 

Chcę być drugi, chcę być drugi. Michnik zaproponował „ Wasz prezydent nasz premier” mając na myśli Jaruzelskiego i Geremka. Słowo stało się ciałem. Co prawda zamiast Geremka premierem został Mazowiecki, ale i tak hasło przeszło do historii.

Dzisiaj rzucam to samo hasło, z tym że jedyną sensowną osobą nadającą się na prezydenta w obozie PISu wydaje się pani Maria Kaczyńska.

Z mojego punktu widzenia jej kandydatura ma same zalety:

– Jest kobietą, a zdecydowana większość rządzących kobiet w historii Europy zapisała się dobrze, przynajmniej dla swoich krajów. Poszlibyśmy za przykładem naszych sąsiadów. Angela Merkel się sprawdza, Julia Tymoszenko mniej, ale jest na co popatrzeć, a Dalia Grybauskaite właśnie daje Litwinom nadzieję.

– Zna języki, więc komunikaty o długości rozmów odpowiadałyby prawdzie. Dzisiaj połowę czasu zajmują tłumacze. Jako germanistce trudno byłoby jej zarzucić fobię względem Niemiec.

– Ma swoje poglądy i nie boi się ich przedstawić nie bacząc że może to być źle odebrane przez część wyborców PISu. Przypomnę jej spotkanie z kobietami określone przez Oj. Rydzyka jako szambo.

– Ma mocną osobowość i talenty dyplomatyczne, bo jak inaczej by zachowała niezależność od niewątpliwie mocnych osobowośći teściowej i szwagra.

– Jest bardzo elegancka i stonowana. Miło popatrzeć na uczesanie, makijaż, dobór ubioru, dodatków. Teraz pewnie to efekt działania stylisty, ale odkąd pamiętam zawsze uderzał mnie kontrast miedzy jej wyglądem, a niedbałością w ubiorze Lecha Kaczyńskiego. Teraz zarówno panowie Lech jak i Jarek mają dobrze uszyte garnitury, ale widać, że dalej nie potrafią ich nosić. Z tym trzeba się urodzić.

– Ma poczucie humoru i dystans do siebie i swoich najbliższych. Wystarczy przypomnieć jej brak reakcji na słowa Oj. Rydzyka, czy reakcję na chorobę Irasiad.

– Jest wystarczająco wrażliwa na niedole bliźnich. Mnie na przykład bardzo spodobała się jej opiekuńczość i dostarczenie do samolotu słynnych kanapek.

To tyle co mi przyszło na myśl co do jej osobistych zalet. Każdy na pewno wymieni jeszcze po kilka.

Pora spojrzeć na zalety polityczne i gospodarcze tej kandydatury:

– Prawdopodobnie to pod jej gusta urządzano części mieszkalne pałaców prezydenckich, więc zakładam że to co jest, odpowiada jej i nie trzeba by w przypadku wyboru kogoś innego wydawać pieniędzy na ewentualne zmiany. W dobie kryzysu każda oszczędność jest nie do pogardzenia.

– Maria Kaczyńska mogłaby być wspólną kandydatką PIS, SLD i PO i na pewno by wygrała z Wałęsą, kandydatem Libertasu. Wspólną, gdyż każda z tych partii ma w tym interes.

Lech Kaczyński ani Jarosław w tej chwili nie mają najmniejszej szansy na elekcję, Ziobro też. Zresztą go nie wystawią bo wyrósłby nad Kaczyńskich. Muszą kogoś wystawić bo mają przykład, że partia bez kandydata znika ze sceny. Nie mogą też dalej przegrywać bo zaczną się kurczyć. Jeśli odpada kandydatura brata to tylko bratowa jest do przyjęcia.

SLD też nie ma kandydata z szansami na sukces. „Brzytwa” Oleksy czy „Macho” Miller to zgrani politycy. Szmajdziński ma zalety ale na pewno nie porwie tłumów. O Olejniczaku i Napieralskim nie chcę pisać bo mogę okazać się zbyt złośliwy. Partii tej za to powinien być bliski pomysł wysunięcia do prezydentury żony urzędującego prezydenta. Robiono przecież sondaże poparcia dla kandydatury Jolanty Kwaśniewskiej i nieźle wypadała. Nie bez znaczenia będzie też to że pani Maria Kaczyńska jest racjonalna, tolerancyjna i jak większość z nas stawia wyżej szczęście najbliższych od sympatii politycznych. Napieralski miał dobre kontakty z Prezydentem tak więc poparcie dla pani Marii da się wynegocjować.

Wreszcie PO. Wszyscy zarzucają że Tusk nic nie robi bo chce zostać prezydentem, a gdy zacznie wprowadzać niepopularne reformy ludzie go nie wybiorą. Takie postępowanie miałoby sens gdyby nie pieprzony kryzys. Bez reform niestety nie da się. Czynnik czasu odgrywa tu zasadniczą rolę. Za chwilę może okazać się że słupki poparcia maleją i jego słowa „przecież jeśli będę złym premierem to na pewno nie wybierzecie mnie na prezydenta” sprawdzą się. Gorzej, że zaczną rosnąć słupki Samoobronie i Libertas, i w następnym rozdaniu trzeba będzie przejść do opozycji i odejść w niesławie. Lepper może się odegrać. Lepiej więc pójść na kompromis. Już teraz uzgodnić wspólnego kandydata, zawiązać Wielką Koalicję (PO, PIS, SLD) i zacząć wprowadzać zmiany w Konstytucji umożliwiające na przykład JOW, likwidację KRUS, przyśpieszające przejmowanie terenów pod autostrady. Tusk jest historykiem i chce zająć dobre miejsce w historii Polski. Lepiej jako premier reformator niż niedoszły prezydent. Cytat „Miałeś chamie złoty róg” grozi PO i to staje się dla niej jasne

Czy jednak politycy wzniosą się ponad buzujący w nich testosteron?

Wysłuchałem właśnie orędzia pana Prezydenta w stylu Gomółki i jestem rozczarowany. Spodziewałem się, że zaproponuje konkretne rozwiązania na przykład jak to powyższe, a nie tylko będzie zadawał pytania.

 

 

Reklama

40 KOMENTARZE

  1. Witam. Ja też przewrotnie i
    Witam. Ja też przewrotnie i oryginalnie. Wiesz co mnie w dniu dzisiejszym najbardziej cieszy i interesuje? W życiu byś nie zgadł. Twój debiut i dobry tekst. Śmiertelnie poważnie mówię. Dla mnie liczy się konkret i to, że ludziom się chce, polityczne gderanie polityków jest na potrzebne tylko do tego, żeby się przed tym bronić. Pozdrawiam. Dzięki za tekst.

  2. Witam. Ja też przewrotnie i
    Witam. Ja też przewrotnie i oryginalnie. Wiesz co mnie w dniu dzisiejszym najbardziej cieszy i interesuje? W życiu byś nie zgadł. Twój debiut i dobry tekst. Śmiertelnie poważnie mówię. Dla mnie liczy się konkret i to, że ludziom się chce, polityczne gderanie polityków jest na potrzebne tylko do tego, żeby się przed tym bronić. Pozdrawiam. Dzięki za tekst.

  3. Witam. Ja też przewrotnie i
    Witam. Ja też przewrotnie i oryginalnie. Wiesz co mnie w dniu dzisiejszym najbardziej cieszy i interesuje? W życiu byś nie zgadł. Twój debiut i dobry tekst. Śmiertelnie poważnie mówię. Dla mnie liczy się konkret i to, że ludziom się chce, polityczne gderanie polityków jest na potrzebne tylko do tego, żeby się przed tym bronić. Pozdrawiam. Dzięki za tekst.

  4. Witam. Ja też przewrotnie i
    Witam. Ja też przewrotnie i oryginalnie. Wiesz co mnie w dniu dzisiejszym najbardziej cieszy i interesuje? W życiu byś nie zgadł. Twój debiut i dobry tekst. Śmiertelnie poważnie mówię. Dla mnie liczy się konkret i to, że ludziom się chce, polityczne gderanie polityków jest na potrzebne tylko do tego, żeby się przed tym bronić. Pozdrawiam. Dzięki za tekst.

  5. Nie ze mną te numery Lechu Rajmundowiczu vel Nicto.
    Chcesz przekonać naród żeby wybrał Twoją żonę na Prezydencki stolec obiecując w zamian nie kandydowanie na funkcję Premiera. Ogłupione społeczeństwo znowu obdarzy Cię zaufaniem i wybierze Twoją starą na Urząd prezydencki ufając Twemu przyrzeczeniu. W pierwszym orędziu do społeczeństwa powiesz: obiecywałem wam kochani, że nigdy nie zostanę Premierem ale nie obiecywałem, że nie zostanę Prezydentem. Dlatego od dzisiaj radujcie się i cieszcie z nowego starego Prezydenta Lecha Rajmundowicza Kaczyńskiegoj. I w tym momencie pokażesz notarialne pełnomocnictwo od swojej żony uprawniające Cię do sprawowania funkcji w pałacu w jej imieniu na kolejne 5 lat. Oczywiście nie zapomnisz przy tym uśmiechać się głupawo do kamery – tak, jak Ty to tylko potrafisz. Nie zapomnij też przywalić parę razy swojej starej w plecy na szczęście jak będzie stała obok w czasie przysięgi, którą odbierze od Ciebie Ojciec Rydzyk.

    Krzykniesz jeszcze do mikrofonu – puskaj żywiot prezydient!
    A naród Ci zawyje obarotno – Ura! Ura! Ura!

    P.S. 1. Pozdrów ode mnie Szakaszwilego jak pojedziesz z pierwszą wizytą międzynarodową do niego. Nie chlej tam za dużo, bo i Ty nie jesteś duży

    P.S. 2. Pożycz od brata mały pistolecik i weź go ze
    sobą do Gruzji. Nie zapomnij też, jadąc na granicę z Czeczenią ubrać tego żółtego kasku na łeb, co go miałeś w katowickiej hali.

    • Mam pecha bo zostawiłem w
      Mam pecha bo zostawiłem w domu okulary do czytania i teraz mrużę oczy odpowiadając. Więc krótko.
      Pewnie masz rację że tak by to się skońcvzyło, a szkoda bo naprawdę dobrze myślę o pani prezydentowej. Patrząc na brak szczęścia w doborze ludzi przez Kaczyńskich to prawdziwy cud, że pan Prezydent ma taką żonę.

      • Muszę Ci się przyznać, że nigdy sobie z niej nie
        dworowałem, bo biła z niej dobroć a i ciepło też rozsiewała. Co do wyboru męża – chyba była ślepa za młodu.

        W każdym bądź razie, gdyby mnie na chwilę zostawili z Kaczyńskim sam na sam, egal z którym, po pół minucie miałby przegryzione gardło, no chyba, żeby mi się pierwszy wgryzł w grdykę.

  6. Nie ze mną te numery Lechu Rajmundowiczu vel Nicto.
    Chcesz przekonać naród żeby wybrał Twoją żonę na Prezydencki stolec obiecując w zamian nie kandydowanie na funkcję Premiera. Ogłupione społeczeństwo znowu obdarzy Cię zaufaniem i wybierze Twoją starą na Urząd prezydencki ufając Twemu przyrzeczeniu. W pierwszym orędziu do społeczeństwa powiesz: obiecywałem wam kochani, że nigdy nie zostanę Premierem ale nie obiecywałem, że nie zostanę Prezydentem. Dlatego od dzisiaj radujcie się i cieszcie z nowego starego Prezydenta Lecha Rajmundowicza Kaczyńskiegoj. I w tym momencie pokażesz notarialne pełnomocnictwo od swojej żony uprawniające Cię do sprawowania funkcji w pałacu w jej imieniu na kolejne 5 lat. Oczywiście nie zapomnisz przy tym uśmiechać się głupawo do kamery – tak, jak Ty to tylko potrafisz. Nie zapomnij też przywalić parę razy swojej starej w plecy na szczęście jak będzie stała obok w czasie przysięgi, którą odbierze od Ciebie Ojciec Rydzyk.

    Krzykniesz jeszcze do mikrofonu – puskaj żywiot prezydient!
    A naród Ci zawyje obarotno – Ura! Ura! Ura!

    P.S. 1. Pozdrów ode mnie Szakaszwilego jak pojedziesz z pierwszą wizytą międzynarodową do niego. Nie chlej tam za dużo, bo i Ty nie jesteś duży

    P.S. 2. Pożycz od brata mały pistolecik i weź go ze
    sobą do Gruzji. Nie zapomnij też, jadąc na granicę z Czeczenią ubrać tego żółtego kasku na łeb, co go miałeś w katowickiej hali.

    • Mam pecha bo zostawiłem w
      Mam pecha bo zostawiłem w domu okulary do czytania i teraz mrużę oczy odpowiadając. Więc krótko.
      Pewnie masz rację że tak by to się skońcvzyło, a szkoda bo naprawdę dobrze myślę o pani prezydentowej. Patrząc na brak szczęścia w doborze ludzi przez Kaczyńskich to prawdziwy cud, że pan Prezydent ma taką żonę.

      • Muszę Ci się przyznać, że nigdy sobie z niej nie
        dworowałem, bo biła z niej dobroć a i ciepło też rozsiewała. Co do wyboru męża – chyba była ślepa za młodu.

        W każdym bądź razie, gdyby mnie na chwilę zostawili z Kaczyńskim sam na sam, egal z którym, po pół minucie miałby przegryzione gardło, no chyba, żeby mi się pierwszy wgryzł w grdykę.

  7. Nie ze mną te numery Lechu Rajmundowiczu vel Nicto.
    Chcesz przekonać naród żeby wybrał Twoją żonę na Prezydencki stolec obiecując w zamian nie kandydowanie na funkcję Premiera. Ogłupione społeczeństwo znowu obdarzy Cię zaufaniem i wybierze Twoją starą na Urząd prezydencki ufając Twemu przyrzeczeniu. W pierwszym orędziu do społeczeństwa powiesz: obiecywałem wam kochani, że nigdy nie zostanę Premierem ale nie obiecywałem, że nie zostanę Prezydentem. Dlatego od dzisiaj radujcie się i cieszcie z nowego starego Prezydenta Lecha Rajmundowicza Kaczyńskiegoj. I w tym momencie pokażesz notarialne pełnomocnictwo od swojej żony uprawniające Cię do sprawowania funkcji w pałacu w jej imieniu na kolejne 5 lat. Oczywiście nie zapomnisz przy tym uśmiechać się głupawo do kamery – tak, jak Ty to tylko potrafisz. Nie zapomnij też przywalić parę razy swojej starej w plecy na szczęście jak będzie stała obok w czasie przysięgi, którą odbierze od Ciebie Ojciec Rydzyk.

    Krzykniesz jeszcze do mikrofonu – puskaj żywiot prezydient!
    A naród Ci zawyje obarotno – Ura! Ura! Ura!

    P.S. 1. Pozdrów ode mnie Szakaszwilego jak pojedziesz z pierwszą wizytą międzynarodową do niego. Nie chlej tam za dużo, bo i Ty nie jesteś duży

    P.S. 2. Pożycz od brata mały pistolecik i weź go ze
    sobą do Gruzji. Nie zapomnij też, jadąc na granicę z Czeczenią ubrać tego żółtego kasku na łeb, co go miałeś w katowickiej hali.

    • Mam pecha bo zostawiłem w
      Mam pecha bo zostawiłem w domu okulary do czytania i teraz mrużę oczy odpowiadając. Więc krótko.
      Pewnie masz rację że tak by to się skońcvzyło, a szkoda bo naprawdę dobrze myślę o pani prezydentowej. Patrząc na brak szczęścia w doborze ludzi przez Kaczyńskich to prawdziwy cud, że pan Prezydent ma taką żonę.

      • Muszę Ci się przyznać, że nigdy sobie z niej nie
        dworowałem, bo biła z niej dobroć a i ciepło też rozsiewała. Co do wyboru męża – chyba była ślepa za młodu.

        W każdym bądź razie, gdyby mnie na chwilę zostawili z Kaczyńskim sam na sam, egal z którym, po pół minucie miałby przegryzione gardło, no chyba, żeby mi się pierwszy wgryzł w grdykę.

  8. Nie ze mną te numery Lechu Rajmundowiczu vel Nicto.
    Chcesz przekonać naród żeby wybrał Twoją żonę na Prezydencki stolec obiecując w zamian nie kandydowanie na funkcję Premiera. Ogłupione społeczeństwo znowu obdarzy Cię zaufaniem i wybierze Twoją starą na Urząd prezydencki ufając Twemu przyrzeczeniu. W pierwszym orędziu do społeczeństwa powiesz: obiecywałem wam kochani, że nigdy nie zostanę Premierem ale nie obiecywałem, że nie zostanę Prezydentem. Dlatego od dzisiaj radujcie się i cieszcie z nowego starego Prezydenta Lecha Rajmundowicza Kaczyńskiegoj. I w tym momencie pokażesz notarialne pełnomocnictwo od swojej żony uprawniające Cię do sprawowania funkcji w pałacu w jej imieniu na kolejne 5 lat. Oczywiście nie zapomnisz przy tym uśmiechać się głupawo do kamery – tak, jak Ty to tylko potrafisz. Nie zapomnij też przywalić parę razy swojej starej w plecy na szczęście jak będzie stała obok w czasie przysięgi, którą odbierze od Ciebie Ojciec Rydzyk.

    Krzykniesz jeszcze do mikrofonu – puskaj żywiot prezydient!
    A naród Ci zawyje obarotno – Ura! Ura! Ura!

    P.S. 1. Pozdrów ode mnie Szakaszwilego jak pojedziesz z pierwszą wizytą międzynarodową do niego. Nie chlej tam za dużo, bo i Ty nie jesteś duży

    P.S. 2. Pożycz od brata mały pistolecik i weź go ze
    sobą do Gruzji. Nie zapomnij też, jadąc na granicę z Czeczenią ubrać tego żółtego kasku na łeb, co go miałeś w katowickiej hali.

    • Mam pecha bo zostawiłem w
      Mam pecha bo zostawiłem w domu okulary do czytania i teraz mrużę oczy odpowiadając. Więc krótko.
      Pewnie masz rację że tak by to się skońcvzyło, a szkoda bo naprawdę dobrze myślę o pani prezydentowej. Patrząc na brak szczęścia w doborze ludzi przez Kaczyńskich to prawdziwy cud, że pan Prezydent ma taką żonę.

      • Muszę Ci się przyznać, że nigdy sobie z niej nie
        dworowałem, bo biła z niej dobroć a i ciepło też rozsiewała. Co do wyboru męża – chyba była ślepa za młodu.

        W każdym bądź razie, gdyby mnie na chwilę zostawili z Kaczyńskim sam na sam, egal z którym, po pół minucie miałby przegryzione gardło, no chyba, żeby mi się pierwszy wgryzł w grdykę.

  9. naprawdę dobrze się to czyta
    a pomysł…..mam alergie na PiS więc poszukaj w innych partiach równie atrakcyjnego kandydata. Zrobisz nm przysługę, bo ja nie widze nikogo. Czy fotel prezydenta może pozostać pusty.? Co na to konstytucja? Jak fantazjować to do końca!

  10. naprawdę dobrze się to czyta
    a pomysł…..mam alergie na PiS więc poszukaj w innych partiach równie atrakcyjnego kandydata. Zrobisz nm przysługę, bo ja nie widze nikogo. Czy fotel prezydenta może pozostać pusty.? Co na to konstytucja? Jak fantazjować to do końca!

  11. naprawdę dobrze się to czyta
    a pomysł…..mam alergie na PiS więc poszukaj w innych partiach równie atrakcyjnego kandydata. Zrobisz nm przysługę, bo ja nie widze nikogo. Czy fotel prezydenta może pozostać pusty.? Co na to konstytucja? Jak fantazjować to do końca!

  12. naprawdę dobrze się to czyta
    a pomysł…..mam alergie na PiS więc poszukaj w innych partiach równie atrakcyjnego kandydata. Zrobisz nm przysługę, bo ja nie widze nikogo. Czy fotel prezydenta może pozostać pusty.? Co na to konstytucja? Jak fantazjować to do końca!