Reklama

Rzadko kiedy mam taki komfort przy analizowaniu bieżącej sytuacji politycznej i motywacji politycznych, jak w tym przypadku. Wszystko w zasadzie jest jasne, wymaga jedynie poukładania w logiczny ciąg. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i wszelkie okoliczności z tym związane od początku do końca były politycznym zamówieniem. Wniosek do TK w sprawie tak zwanego „zapisu eugenicznego” w ustawie „aborcyjnej” miał być ucieczką od presji środowisk „prolajf” i nacisków ze strony frakcji PiS, głównie związanych z Radiem Maryja. PiS bał się radykalnego podkręcenia przepisów, bo zwłaszcza Kaczyński doskonale pamiętał czym się takie „zabawy” kończą i o to akurat trudno mieć do PiS–u pretensje.

Założenie było proste, PiS nie chciał ruszać aborcji, co politycznie przynosi same straty i wielokrotnie odpalało nie tylko „piekło kobiet”, dlatego całą odpowiedzialność przerzucono na TK. W teorii TK miał wydać od dawna oczywisty wyrok, wtedy PiS oświadcza, że nie ma wyjścia i przepisy trzeba zmienić albo zmiany wymaga konstytucja. Praktyka okazała się znacznie bardziej skomplikowana, ale nie na tyle, żeby nie przewidzieć co się stanie. Gdy dochodzi do wojny ideologicznej na najwyższym poziomie emocji, to nikt nie czyta orzeczeń, tylko tłucze w przestrzeni publicznej swoje ulubione mantry i tak się też stało tym razem. Po jednej stronie mamy nieogolone nogi i pachy feministek, które krzyczą o swoich nieogolonych macicach, po drugiej pokrojone płody w medycznych nerkach i wzruszające grafiki „Mamo nie zabijaj mnie”. Nic, ale to dosłownie nic się przez te ścianę ideologicznie napędzanych emocji nie przebije, a każdy kolejny gest, słowo, czy nawet milczenie, nakręca falę agresji. Odkąd w Polsce aborcja stała się samograjem politycznym nikt i nigdy na tym nie wygrał, co więcej największymi przegranymi byli zawsze inicjatorzy zadymy, w tym przypadku inicjatorem jest PiS.

Nastąpił fatalny ciąg zdarzeń dla koalicji rządzącej, co miało być ucieczką stało się pułapką. PiS od początku sterował terminami ogłaszania wyroku, ogłaszania uzasadnienia i w końcu publikacji. Każdy z tych terminów miał być wygodny dla rządzących i przykrywać niewygodne wydarzenia w Polsce. Zaraz po ogłoszeniu wyroku ruszyła niespotykana od 2015 roku fala ulicznych zadym, PiS się jak zawsze przestraszył silnych i wstrzymał publikację wyroku, która jest jednoznaczna ze zmianą ustawy. Na szybko wymyślono bajeczkę, że do publikacji wyroku konieczne jest pisemne uzasadnienie. Kompletna bzdura, ale pozwoliła PiS wyciszyć społeczne nastroje i dobrać odpowiedni termin publikacji. Na dzień przed ogłoszeniem „strategii pandemicznej” publika dostała emocjonalną beczkę prochu i bawi się na tej beczce w krzesanie iskier. Dzięki temu ma być przykryta informacja o dalszym zamknięciu restauracji, siłowni, stoków, hoteli i tak dalej. Dodatkowo wszelkie dane statystyczne „pandemii” w sprawdzony i prymitywny sposób będzie można przerzucić na protestujące „macice”, co zresztą już się dzieje. I jest tylko jeden problem w tym całym scenariuszu, mianowicie taki, że to się nie ma prawa udać.

Przy pierwszych protestach napisałem, że PiS niczego nie przykryje, ale popłynie na aborcji i tak się stało, notowania poszły w dół i powstał jeden wielki chaos, plus odpalenie zadamy z policją. Teraz sytuacja jest jeszcze bardziej napięta, ponieważ nie ma już wyczekiwania na zmianę prawa, ale ta zmiana nastąpiła wraz z „piekłem kobiet”. Do zrozumienia co znaczy taki ruch dla lewicowych i nie tylko lewicowych środowisk, można przywołać porównanie do reakcji prawicy, po wprowadzeniu „instruktorów” LGBT do szkół albo przegłosowaniu „małżeństw homoseksualnych”. Nie ma miejsca w tych okolicznościach na przykrywanie czegokolwiek czymkolwiek, temat staje się absolutnym ideologicznym topem i nic go nie przebije. Jednocześnie decyzje „pandemiczne” doprowadzają do szału całe grupy społeczne, stojące na skraju wytrzymałości lub bankructwa. PiS pandemii aborcją nie przebije, PiS uruchamia lawinę wściekłości społecznej i to z wielu stron naraz, co mnie kompletnie nie martwi, ta upadająca partia władzy w pełni na to zasługuje.  Wszystko co uderza w „pandemiczną” paranoję jest moim sprzymierzeńcem.

Reklama

63 KOMENTARZE

  1. Odpalając temat aborcji PiS

    Odpalając temat aborcji PiS miał nadzieję że w cieniu "wściekłych macic" będzie mógł dalej i po cichu realizować plany wprowadzenia na lokalnym podwórku wytycznych NWO.

    Zwykle w takich przypadkach przebieg zdarzeń obraca się przeciwko manipulatorom. Tym razem będzie tak samo. Konieczność tłumienia demonstracji spowoduje, że reżim nie będzie miał sił i środków by gnębić przedsiębiorców chcących pootwierać swoje biznesy. A przy okazji także i nas.

    • Racja, aparat będzie zajęty

      Racja, aparat będzie zajęty tłumieniem buntu na ulicach, to dobrze. Erozja tej żałosnej ekipy postępuje. Jeśli ktoś robi głupie rzeczy jedna za drugą bez końca to znaczy, że jest po prostu głupi na czele z prezesem. Nie da się być rozsądnym i zaliczać same wpadki, przypadków nie ma.

    • Prowokacja z “wściekłymi
      Prowokacja z “wściekłymi macicami” cuchnie z daleka Kaczyńskim, mistrzem szczucia i knucia. Jeśli dojdzie do dużych protestów i rozróby, można będzie podkręcić liczbę zakażeń, poszczuć jakimkolwiek nowym wirusem a winą za ten stan obciążyć protestujących i restauratorów.

    • Czy PiS do realizacji

      Czy PiS do realizacji czegokolwiek potrzebuje cienia? Obecnie może w pełnym słońcu ogłosić, że "zrobimy to-i-to i ch@ wam w d@ bo i tak to zrobimy, a wy tego nie zatrzymacie". Zresztą nadszedł globalnie czas "spadających masek" i mało kto już ukrywa swoje intencje. Poniekąd to dobra sytuacja. Pozwala wyjaśnić wiele wątpliwości zwłaszcza co do tego kto jest kim, "pod kogo podczepiony" i "do której bramki gra".

      🙂

  2. Odpalając temat aborcji PiS

    Odpalając temat aborcji PiS miał nadzieję że w cieniu "wściekłych macic" będzie mógł dalej i po cichu realizować plany wprowadzenia na lokalnym podwórku wytycznych NWO.

    Zwykle w takich przypadkach przebieg zdarzeń obraca się przeciwko manipulatorom. Tym razem będzie tak samo. Konieczność tłumienia demonstracji spowoduje, że reżim nie będzie miał sił i środków by gnębić przedsiębiorców chcących pootwierać swoje biznesy. A przy okazji także i nas.

    • Racja, aparat będzie zajęty

      Racja, aparat będzie zajęty tłumieniem buntu na ulicach, to dobrze. Erozja tej żałosnej ekipy postępuje. Jeśli ktoś robi głupie rzeczy jedna za drugą bez końca to znaczy, że jest po prostu głupi na czele z prezesem. Nie da się być rozsądnym i zaliczać same wpadki, przypadków nie ma.

    • Prowokacja z “wściekłymi
      Prowokacja z “wściekłymi macicami” cuchnie z daleka Kaczyńskim, mistrzem szczucia i knucia. Jeśli dojdzie do dużych protestów i rozróby, można będzie podkręcić liczbę zakażeń, poszczuć jakimkolwiek nowym wirusem a winą za ten stan obciążyć protestujących i restauratorów.

    • Czy PiS do realizacji

      Czy PiS do realizacji czegokolwiek potrzebuje cienia? Obecnie może w pełnym słońcu ogłosić, że "zrobimy to-i-to i ch@ wam w d@ bo i tak to zrobimy, a wy tego nie zatrzymacie". Zresztą nadszedł globalnie czas "spadających masek" i mało kto już ukrywa swoje intencje. Poniekąd to dobra sytuacja. Pozwala wyjaśnić wiele wątpliwości zwłaszcza co do tego kto jest kim, "pod kogo podczepiony" i "do której bramki gra".

      🙂

  3. Jestem przerażona reakcjami

    Jestem przerażona reakcjami moich znajomych! Wydawali się ludźmi w dużym stopniu myślącymi, lecz w obecnej sytuacji zmieniam o nich zdanie. Wiekszość z nich jak jeden mąż pragnie szczepionki, są głusi na argumenty i uważają, że to ja jestem samobójcą, bo uciekam od oferowanego dobrodziejstwa. A do tego jako koronny dowód na poparcie "za" usłyszałam, iż teraz trzeba się jak najszybciej zaszczepić bo te obecne szczepionki są najlepszego gatunku a kolejne to będzie paskudztwo… Normalnie wymiękłam i zaniechałam dyskusji… Ps. Bez wyrzutów sumienia zostaję owym "samobójcą-terrorystą" zagrażającym innym. 

      • Drogi Egonie… pomysł

        Drogi Egonie… pomysł przedni, przy najbliższej sposobności nie omieszkam sprawdzić 🙂 A tak serio. Jestem bardzo przyjacielskim stworzeniem i lubię swoich znajomych stąd próby, by pootwierać zaślepione oczęta. Do tego wiem jakie mają obarczenia chorbowe i tym bardziej jestem przerażona, że chcą się szczepić produktem kompletnie niewiadomym co do skutków [o skuteczności nawet nie piszę, bo jestem przekonana, że jej nie ma]. Jako koronny argument wyciągam fakt, iż mam w rodzinie człowieka, który pracuje w pewnej firmie farmaceutycznej na zachodzie Europy [proszę wybaczyć nie napiszę gdzie] i od początku tego wyszczepiennego obłędu wydzwania do nas i zaklina na wszlekie świętości by się nie szczepić tym czymś… i moje przerażenie rośnie bo znajomi kwitują to słowami: "pewnie ma w tym jakiś interes i dlatego odradza". Tak. Ma. Chce żebyśmy żyli… jestem bezradna wobec ignoracji moich znajomych… 

    • W moim otoczeniu panuje zaś

      W moim otoczeniu panuje zaś przekonanie, ze jak się zaszczepią to nie zachorują na covida oraz znowu będą mogli podróżować, bo wszystko zostanie otwarte.

      Wymiękłem również i też przestałem dyskutować, gdyż przypomina to walenie głową w mur. Nic nie dociera…

        • @Pani A: “…nagle tak

          @Pani A: "…nagle tak zmienili front! Nie wiem co wpłynęło."

          Może ci celebryci, politycy i inni tacy, pchający się bez kolejki? A może szeptane akcje promocyjne? Np. u nas w szpitalu powiatowym na początku chciało się "wyszczepić" ok. 10% lekarzy. Ale niektórzy tak mocno zachęcali, doradzali, przekonywali, a także straszyli np. utratą możliwości pracy lub podróży zagranicznych, że z tych 10% zrobiło się może 50%.

          Fakt, że na razie wszyscy żyją.

      • Potwierdzam. Większość moich

        Potwierdzam. Większość moich znajomych i przyjaciół do dawne platfonsy/kodziarze. Stanowię wśród nich dziwadło i ewenement. Trudno, przyzwyczaiłem się. 100% chce się zaszczepić "bo wtedy pandemia się skończy i znowu pojedziemy na wakacje do Toskanii, a zimą na narty do Trentino".

        Jak już wspomniałem wyżej – ręce opadają. :/

        • Dzień dobry Państwu…

          Dzień dobry Państwu…

          No to żem się dowiedziała… jestem zmanipulowana z wypranym mózgiem i szczuję przeciwko dobru ludzkości. Na sugestię powziętą od Egona zostałam wręcz wyrzucona za dzwi. I tak oto krąg znajomych się ciut skurczył, ale co tam. Wolę klub mniejszy ale ludzi myślących samodzielnie. Smutek mnie tylko ogarnia, że i niektórzy moi bliscy czekają tego zajzajeru jak zbawienia. Ale może to właśnie jest ten czas, o którym w Biblii napisano, że jeden stanie przeciw drugiemu nawet w rodzinie? [wiem, wiem parafraza mocno podciągnięta, ale tak mi się skojarzyło…].

           

          • Szanowna Pani A. To właśnie

            Szanowna Pani A. To właśnie teraz mamy ten biblijny czas, opisywany alegorycznie w Apokalipsie. Co do znajomych, to każdy ma prawo świadomie wybrać. Szczepionka lub nie. Ale dokonując wyboru, wybieramy też konsekwencje. Covid może być w niektórych przypadkach ciężką chorobą, a powikłania wywołane przez terapię genetyczną mRNA są jeszcze nieznane, gdyż nie było czasu na najtrudniejszy etap prób klinicznych. Za rok będziemy mieli pełny obraz i wtedy będzie można podjąć decyzję.

  4. Jestem przerażona reakcjami

    Jestem przerażona reakcjami moich znajomych! Wydawali się ludźmi w dużym stopniu myślącymi, lecz w obecnej sytuacji zmieniam o nich zdanie. Wiekszość z nich jak jeden mąż pragnie szczepionki, są głusi na argumenty i uważają, że to ja jestem samobójcą, bo uciekam od oferowanego dobrodziejstwa. A do tego jako koronny dowód na poparcie "za" usłyszałam, iż teraz trzeba się jak najszybciej zaszczepić bo te obecne szczepionki są najlepszego gatunku a kolejne to będzie paskudztwo… Normalnie wymiękłam i zaniechałam dyskusji… Ps. Bez wyrzutów sumienia zostaję owym "samobójcą-terrorystą" zagrażającym innym. 

      • Drogi Egonie… pomysł

        Drogi Egonie… pomysł przedni, przy najbliższej sposobności nie omieszkam sprawdzić 🙂 A tak serio. Jestem bardzo przyjacielskim stworzeniem i lubię swoich znajomych stąd próby, by pootwierać zaślepione oczęta. Do tego wiem jakie mają obarczenia chorbowe i tym bardziej jestem przerażona, że chcą się szczepić produktem kompletnie niewiadomym co do skutków [o skuteczności nawet nie piszę, bo jestem przekonana, że jej nie ma]. Jako koronny argument wyciągam fakt, iż mam w rodzinie człowieka, który pracuje w pewnej firmie farmaceutycznej na zachodzie Europy [proszę wybaczyć nie napiszę gdzie] i od początku tego wyszczepiennego obłędu wydzwania do nas i zaklina na wszlekie świętości by się nie szczepić tym czymś… i moje przerażenie rośnie bo znajomi kwitują to słowami: "pewnie ma w tym jakiś interes i dlatego odradza". Tak. Ma. Chce żebyśmy żyli… jestem bezradna wobec ignoracji moich znajomych… 

    • W moim otoczeniu panuje zaś

      W moim otoczeniu panuje zaś przekonanie, ze jak się zaszczepią to nie zachorują na covida oraz znowu będą mogli podróżować, bo wszystko zostanie otwarte.

      Wymiękłem również i też przestałem dyskutować, gdyż przypomina to walenie głową w mur. Nic nie dociera…

        • @Pani A: “…nagle tak

          @Pani A: "…nagle tak zmienili front! Nie wiem co wpłynęło."

          Może ci celebryci, politycy i inni tacy, pchający się bez kolejki? A może szeptane akcje promocyjne? Np. u nas w szpitalu powiatowym na początku chciało się "wyszczepić" ok. 10% lekarzy. Ale niektórzy tak mocno zachęcali, doradzali, przekonywali, a także straszyli np. utratą możliwości pracy lub podróży zagranicznych, że z tych 10% zrobiło się może 50%.

          Fakt, że na razie wszyscy żyją.

      • Potwierdzam. Większość moich

        Potwierdzam. Większość moich znajomych i przyjaciół do dawne platfonsy/kodziarze. Stanowię wśród nich dziwadło i ewenement. Trudno, przyzwyczaiłem się. 100% chce się zaszczepić "bo wtedy pandemia się skończy i znowu pojedziemy na wakacje do Toskanii, a zimą na narty do Trentino".

        Jak już wspomniałem wyżej – ręce opadają. :/

        • Dzień dobry Państwu…

          Dzień dobry Państwu…

          No to żem się dowiedziała… jestem zmanipulowana z wypranym mózgiem i szczuję przeciwko dobru ludzkości. Na sugestię powziętą od Egona zostałam wręcz wyrzucona za dzwi. I tak oto krąg znajomych się ciut skurczył, ale co tam. Wolę klub mniejszy ale ludzi myślących samodzielnie. Smutek mnie tylko ogarnia, że i niektórzy moi bliscy czekają tego zajzajeru jak zbawienia. Ale może to właśnie jest ten czas, o którym w Biblii napisano, że jeden stanie przeciw drugiemu nawet w rodzinie? [wiem, wiem parafraza mocno podciągnięta, ale tak mi się skojarzyło…].

           

          • Szanowna Pani A. To właśnie

            Szanowna Pani A. To właśnie teraz mamy ten biblijny czas, opisywany alegorycznie w Apokalipsie. Co do znajomych, to każdy ma prawo świadomie wybrać. Szczepionka lub nie. Ale dokonując wyboru, wybieramy też konsekwencje. Covid może być w niektórych przypadkach ciężką chorobą, a powikłania wywołane przez terapię genetyczną mRNA są jeszcze nieznane, gdyż nie było czasu na najtrudniejszy etap prób klinicznych. Za rok będziemy mieli pełny obraz i wtedy będzie można podjąć decyzję.

    • Kilka słów dygresji do

      Kilka słów dygresji do felietonu pod powyższym linkiem (zwłaszcza dla tych, co go przeczytali).

      1. Art.36.1 cytowanej ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi operuje niezapisanymi w konstytucji rodzajami pozbawienia wolności poprzez przymus bezpośredni "polegający na przytrzymywaniu, unieruchamianiu lub przymusowym podaniu leków". Więc z mocy prawa (konstytucji) te rodzaje pozbawienia wolności są bezprawne i nielegalne. Każdy, kto powoła się na to, że działa zgodnie z art. 36.1 będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

      2. Art. 36.2: "O zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer…". To jest plucie Narodowi w oczy – nie policjant, nie żandarm czy inny uprawniony do stosowania przymusu bezpośredniego, ale lekarz lub felczer.

      3. Ustawa jest z 2008 r., więc zdaje się, że prezydencki podpis złożył doktor prawa Lech Kaczyński.

      4. Zdaje się (chyba gdzieś to kiedyś wyczytałem, choć nie jetem pewny), że PiS głosował za tą ustawą razem z PO.

      5. Art.36.1: "Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia….a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną….może być zastosowany środek przymusu…" Po polsku: nawet powołując się na tą ustawę musi być przesłanka, że osoba poddana przymusowi jest podejrzana o zachorowanie lub być chora, czyli nie dotyczy osób zdrowych.

      • tak, ale ci psychopaci

        tak, ale ci psychopaci wprowadzili nowy  termin "zakażony" czyli ani chory, ani zdrowy

         

        LUDZIE – jesteśmy nosicielami setek jeśli nie tysięcy mikrobów na swoich ciałach – prawie wszyscy są zakażeni np. bakteriami mlekowymi, gronkowcem złocistym, escherihia coli…

        ogłupili 95% populacji i teraz wykonują eksterminację narodu polskiego

      • Według plandemistów, mamy

        Według plandemistów, mamy śmiertelną chorobę i każdy, kto nie zechce dać się przerobić na homoGMO wstrzyknięciem w swoje ciało zajzajeru od wykonawców NWO, może być trakotwany jako przestępca i dlatego można siłą przymusić jako przestępcę, czyli art. 36.1 niewiele chyba się różni np. z obezwładnieniem przestępcy przez policję?

        Czasy się zmieniły i nie będą zabijać obecnie ludzi w obozach konentracyjnych i to jeszcze w skali globalnej, to wymyslili sobie wybijanie ich stopniowo latami. Do tego zastosowali ograniczanie opieki medycznej oraz trucie zajzajerem. Blokada świadczeń medycznych już zrobiła swoje w Polsce a brak badań profilaktyzcnych i brak leczenia nowotworów uśmierci kolejne tysiące Polaków w kolejnych miesiącach i latach. Potem dojdzie fala samobójstw z racji braku środków do życia i braku sensu życia i w kolejnym etapie zajzajer zwany "szczepionką" dopełni reszty. Z resztą, jesli ten zajob bedzie utrzymywany przez 5-10 lat, to nawet my z tego forum, świadomi co jest grane wykorkujemy nerwowo!

    • Kilka słów dygresji do

      Kilka słów dygresji do felietonu pod powyższym linkiem (zwłaszcza dla tych, co go przeczytali).

      1. Art.36.1 cytowanej ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi operuje niezapisanymi w konstytucji rodzajami pozbawienia wolności poprzez przymus bezpośredni "polegający na przytrzymywaniu, unieruchamianiu lub przymusowym podaniu leków". Więc z mocy prawa (konstytucji) te rodzaje pozbawienia wolności są bezprawne i nielegalne. Każdy, kto powoła się na to, że działa zgodnie z art. 36.1 będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

      2. Art. 36.2: "O zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer…". To jest plucie Narodowi w oczy – nie policjant, nie żandarm czy inny uprawniony do stosowania przymusu bezpośredniego, ale lekarz lub felczer.

      3. Ustawa jest z 2008 r., więc zdaje się, że prezydencki podpis złożył doktor prawa Lech Kaczyński.

      4. Zdaje się (chyba gdzieś to kiedyś wyczytałem, choć nie jetem pewny), że PiS głosował za tą ustawą razem z PO.

      5. Art.36.1: "Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia….a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną….może być zastosowany środek przymusu…" Po polsku: nawet powołując się na tą ustawę musi być przesłanka, że osoba poddana przymusowi jest podejrzana o zachorowanie lub być chora, czyli nie dotyczy osób zdrowych.

      • tak, ale ci psychopaci

        tak, ale ci psychopaci wprowadzili nowy  termin "zakażony" czyli ani chory, ani zdrowy

         

        LUDZIE – jesteśmy nosicielami setek jeśli nie tysięcy mikrobów na swoich ciałach – prawie wszyscy są zakażeni np. bakteriami mlekowymi, gronkowcem złocistym, escherihia coli…

        ogłupili 95% populacji i teraz wykonują eksterminację narodu polskiego

      • Według plandemistów, mamy

        Według plandemistów, mamy śmiertelną chorobę i każdy, kto nie zechce dać się przerobić na homoGMO wstrzyknięciem w swoje ciało zajzajeru od wykonawców NWO, może być trakotwany jako przestępca i dlatego można siłą przymusić jako przestępcę, czyli art. 36.1 niewiele chyba się różni np. z obezwładnieniem przestępcy przez policję?

        Czasy się zmieniły i nie będą zabijać obecnie ludzi w obozach konentracyjnych i to jeszcze w skali globalnej, to wymyslili sobie wybijanie ich stopniowo latami. Do tego zastosowali ograniczanie opieki medycznej oraz trucie zajzajerem. Blokada świadczeń medycznych już zrobiła swoje w Polsce a brak badań profilaktyzcnych i brak leczenia nowotworów uśmierci kolejne tysiące Polaków w kolejnych miesiącach i latach. Potem dojdzie fala samobójstw z racji braku środków do życia i braku sensu życia i w kolejnym etapie zajzajer zwany "szczepionką" dopełni reszty. Z resztą, jesli ten zajob bedzie utrzymywany przez 5-10 lat, to nawet my z tego forum, świadomi co jest grane wykorkujemy nerwowo!

  5. restauratorzy obudzili sie i

    restauratorzy obudzili sie i zdecydowali, że złożą pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa…

    moje pytanie: dlaczego tak długo się namyślali???

    https:// …

  6. restauratorzy obudzili sie i

    restauratorzy obudzili sie i zdecydowali, że złożą pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa…

    moje pytanie: dlaczego tak długo się namyślali???

    https:// …

  7. Witaj Gospodarzu,

    Witaj Gospodarzu,

    Nie przywiązuję większej uwagi do TWOICH PRAWD pojawiających się w codziennych felietonach. Czytam i analizuję… Każdy może uważać swoje racje za ABSLOLUTNIE PRAWDZIWE.

    Tym razem odrzucam, Twoje insynuacje, bo uważam, iż życie ma sens. Każde życie. Bez wyjątku: – moje, Twoje, każdego Czytelnika. Gdyby było inaczej… można  sobie skoczyć na "główkę z mostu"… Wolny człowiek musi się zdecydować : – albo, albo…

    pozdrawiam, bez uprzedzeń…

  8. Witaj Gospodarzu,

    Witaj Gospodarzu,

    Nie przywiązuję większej uwagi do TWOICH PRAWD pojawiających się w codziennych felietonach. Czytam i analizuję… Każdy może uważać swoje racje za ABSLOLUTNIE PRAWDZIWE.

    Tym razem odrzucam, Twoje insynuacje, bo uważam, iż życie ma sens. Każde życie. Bez wyjątku: – moje, Twoje, każdego Czytelnika. Gdyby było inaczej… można  sobie skoczyć na "główkę z mostu"… Wolny człowiek musi się zdecydować : – albo, albo…

    pozdrawiam, bez uprzedzeń…