Reklama

Zacznijmy od mojego ulubionego punktu wyjścia, czyli od faktów, według cichych potwierdzeń rządzących w tej chwili w Polsce działa kilkadziesiąt lokali gastronomicznych, które mają w głębokim poważani bezprawne rozporządzenia Niedzielskiego i Morawieckiego nakręcane barbarzyństwem Horbana. Media przedstawiają też statystyki kontroli sanepidu, miało ich być w ostatnim czasie około 1300, z czego kary administracyjne otrzymało kilku właścicieli i jak się należy domyślać chodzi tu głównie o otwarte dyskoteki. Kilka kar na około 20 000 otwartych lokali, mówi wszystko o państwie z tektury, pod zarządem powierniczym PiS, parafrazując klasyka.

Czasy z „pierwszej fali” się skończyły, owszem najbardziej fanatyczni i nakręceni propagandą wyznawcy „pandemii” istnieją i istnieć będą, ale ponad 50% Polaków według badań, także zamawianych przez rząd, chce normalnie żyć i domaga się otwarcia restauracji, hoteli, ośrodków rekreacji. Rząd PiS i podległe mu instytucje udają, że nie ma problemu i już nie krzyczą „zero tolerancji” wobec jawnego buntu na niemałą skalę, bo 20 000 to jest prawie jedna trzecia z 68 000 funkcjonujących lokali w Polsce. Sądy administracyjne, które rozpoznają bandyckie kary nakładane przez GIS nie tylko seryjnie uchylają postanowienia, ale prócz niekonstytucyjności przepisów wskazują na nieprawidłową procedurę, którą przyjął GIS. W postępowaniu administracyjnym strona ma prawo do czynnego udziału, to znaczy może przedstawić dowody, okoliczności, argumenty prawne, tymczasem kary nakładane przez GIS całkowicie te podstawowe prawa pomijają. W efekcie GIS doskonale wie, że w obecnym porządku prawnym lub raczej bezprawnym, nie ma żadnej podstawy, aby nakładać mityczne 30 000 zł kary. Stąd też taka, a nie inna liczba kar, po kontroli w ponad 1300 lokali, którą można określić znanym powiedzeniem: „tyle, co kot napłakał”.

Reklama

Nie trzeba nawet zgadywać, że rząd PiS nie zrobi nic w skali takiego protestu, bo to jest faktem obowiązującym od wielu dni, ale prawdziwy przełom nastąpi, gdy ta skala zostanie pomnożona przez otwarte siłownie, stoki i hotele. Impulsem dla takiego działania jest niemal każda wypowiedź Niedzielskiego, Horbana i innych „ekspertów”, którzy brednie o krzywych wykładniczych przeplatają idiotyzmami o kupowaniu hantli za parę groszy. Całe branże, zamykane bez żadnego ładu i składu mają jeszcze tę siłę, że nie są same, stoi za nimi rzesza klientów. Żadna z otwartych restauracji nie ma problemu z frekwencją, a jeśli już to w tę stronę, że nie ma możliwości zarezerwowania stolika i kolejki stoją przed drzwiami. Po tak długim okrasie paranoi ludzie pchają się drzwiami i oknami do normalności i żadne straszenie Beregamo, do czego nie dalej jak wczoraj odwołał się po raz setny Horban, nie pomoże. Od kilku dni wrzucane są rozmaite testujące treści, co, jak i kiedy ma być otwarte. W pierwszej kolejności poszły galerie, bo te są najsilniejsze i jednocześnie najłatwiejsze politycznie do pokazania „dobrej woli” władzy. Niemiej rząd PiS dowiedział się, że reszta nie będzie dłużej się przyglądać i wyczekiwać na łaskę Niedzielskiego, tylko ruszy ze swoimi biznesami bez wzglądu na treść nowych „rozporządzeń”.

Wszystkie te fakty, przesłanki i okoliczności jednoznacznie wskazują, że mamy do czynienia z klasyką gatunku. PiS jest silny dla słabych i słaby dla silnych, rząd propagandystów nie radzi sobie z buntem na średnią skalę, przy otwartym buncie znajdzie się w pułapce. Prawnie musieliby wprowadzić stan nadzwyczajny, czego nie zrobią, nastroje społeczne stoją po stronie buntujących się, nie rządzących. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby PiS w takich okolicznościach postawił na swoim, patrz: ustawa o IPN, wyrok TK o aborcji, ustawa „futerkowa”, „repolonizacja mediów” i tak można do jutra rana. Daję pełną gwarancję, że przy masowej akcji protestacyjnej i otwartych biznesach, PiS narobi pod siebie i albo zmieni przepisy, żeby nie wyjść na jeszcze śmieszniejszą i papierową władzę albo będzie udawać, że nic się nie dzieje.

Reklama

44 KOMENTARZE

  1. Kto powołał ten żunt ten i

    Kto powołał ten żunt ten i odwoła. Jak ktoś ma złudzenia "demokratyczne" to czas najwyższy otrzeźwieć. Siła decyduje, czy sie komu podoba czy nie. WSZYSTKIE okrągłostołkowe obcinały, piłowały, obgryzały siły zbrojne POLSKIE. Bez wyjątku. 

     

     

     

     

     

     

     

     

    Siła decyduje, a nie żadna kartka wybiorcza. Jak kto ma jeszcze złudzenia "demokratyczne" to czas otrzeźwieć (lorneta i meduza raz-  i wszystko jasne).

     

     

  2. Kto powołał ten żunt ten i

    Kto powołał ten żunt ten i odwoła. Jak ktoś ma złudzenia "demokratyczne" to czas najwyższy otrzeźwieć. Siła decyduje, czy sie komu podoba czy nie. WSZYSTKIE okrągłostołkowe obcinały, piłowały, obgryzały siły zbrojne POLSKIE. Bez wyjątku. 

     

     

     

     

     

     

     

     

    Siła decyduje, a nie żadna kartka wybiorcza. Jak kto ma jeszcze złudzenia "demokratyczne" to czas otrzeźwieć (lorneta i meduza raz-  i wszystko jasne).

     

     

  3. “Przygotowujemy wytyczne dla

    "Przygotowujemy wytyczne dla klas IV-VIII, ale wszystko zależy od dynamiki rozwoju pandemii – zapewnił Przemysław Czarnek".

    Nie to, żebym się akurat Czarnka specjalnie czepiał, w sumie to nawet dobrze, że sprawa zależy od rozwoju "pandemii", a nie od zachmurzenia kraju. To nawet jest duża umiejętność tak mówić, żeby nic nie powiedzieć.

    • W tej plandemii pojawiło się

      W tej plandemii pojawiło się wiele zawodów i stanowisk, które nie są teraz potrzebne a nadal ich pracownicy otrzymują pensje. Np.

       – minister szkolnictwa, szkolnictwa którego nie ma od października!

      – dyrektorzy szkół, którzy nie są potzrebni, bo szkoły nie pracują

      – lekarze, którzy nie muszą już diagnozować nowotwórów i chorób przewlekłych ani ich leczyć, bo chorych przegoniły telewizje nadając 24h/dobę relacje z frontu walki z grypą sezonową

      – dziennikarze sportowi, bo nie ma zawodów sportowych a tylko nieliczne treningi przy pustych trybunach, udające zawody

      – minister "zdrowia" – ktory od prawie roku zajmuje się operacją  pt. eksperymenty medyczne na Polakach – pod hasłem "narodowe" wyszczepienie Polaków itp.

       

  4. “Przygotowujemy wytyczne dla

    "Przygotowujemy wytyczne dla klas IV-VIII, ale wszystko zależy od dynamiki rozwoju pandemii – zapewnił Przemysław Czarnek".

    Nie to, żebym się akurat Czarnka specjalnie czepiał, w sumie to nawet dobrze, że sprawa zależy od rozwoju "pandemii", a nie od zachmurzenia kraju. To nawet jest duża umiejętność tak mówić, żeby nic nie powiedzieć.

    • W tej plandemii pojawiło się

      W tej plandemii pojawiło się wiele zawodów i stanowisk, które nie są teraz potrzebne a nadal ich pracownicy otrzymują pensje. Np.

       – minister szkolnictwa, szkolnictwa którego nie ma od października!

      – dyrektorzy szkół, którzy nie są potzrebni, bo szkoły nie pracują

      – lekarze, którzy nie muszą już diagnozować nowotwórów i chorób przewlekłych ani ich leczyć, bo chorych przegoniły telewizje nadając 24h/dobę relacje z frontu walki z grypą sezonową

      – dziennikarze sportowi, bo nie ma zawodów sportowych a tylko nieliczne treningi przy pustych trybunach, udające zawody

      – minister "zdrowia" – ktory od prawie roku zajmuje się operacją  pt. eksperymenty medyczne na Polakach – pod hasłem "narodowe" wyszczepienie Polaków itp.