Prześlij dalej:

Napisałem się i naczytałem wiele tekstów o samotnym człowieku, który nie ma konta i mieszka z kotem, dlatego zatruwa życie Polakom. Większość z nich powstała 15 lat temu i była tanim psychologizowaniem, głupotą i propagandą zwyczajną, co nie znaczy, że świat i ludzie stoją w miejscu. 15 lat temu Jarosław Kaczyński miał 56 lat i nie był sam, miał brata, matkę i wielu przyjaciół, z których większość zginęła w Smoleńsku. Dziś Kaczyński ma 71 lat i jest wielkim samotnikiem, z osób bliskich nie ma nikogo, za udawaną rodzinę robią przyboczni, którzy nie opuszczają go na krok, oczywiście nie bezinteresownie. Można te okoliczności pomijać, jak to robią służalczy partyjni towarzysze Kaczyńskiego i „niepokorni” albo uczciwie spojrzeć na złożony kryzys w PiS, który jest faktem.

Prezes PiS stracił kontrolę co najmniej nad koalicją i traci nad partia. Prócz naturalnego zmęczenia każdego obozu władzy, co zresztą przebiega w kilku kierunkach, mamy do czynienia ze zmęczonym liderem. Człowiek przeszedł w życiu przez piekło, a jego jedynym źródłem satysfakcji i sensem życia jest polityka, przez wielkie „P”. Paradoksalnie taki stan rzeczy wyniósł Kaczyńskiego na sam szczyt polityki i pozwolił osiągnąć sukcesy, jakimi nie może się pochwalić żaden polityk w III RP. Wszystko ma jednak swój początek i koniec, to co u młodego i dynamicznego polityka było siłą, teraz przekształca się w słabość. Gdy się jest zamkniętym w jednej szklanej bańce siłą rzeczy traci się kontakt rzeczywistością. Jarosław Kaczyński wstaje z polityką, je śniadanie polityką, czeka z polityką na obiad, spożywa kolację z polityką, kładzie się spać z polityką, śni o polityce i znów wstaje. Nie ma człowieka, nawet półboga, który w takich warunkach zachowałby konieczny dystans i kontakt z „normalnym” życiem i problemami, jakie mają Polacy i jeden wypad na ryby z Brudzińskim, tego nie zmieni.

Brutalnie mówiąc Jarosław Kaczyński się zestarzał i jako człowiek i jako polityk, skutkuje to fatalnymi, wręcz szkolnymi błędami politycznymi, co się liderowi PiS od lat nie zdarzało. Po drugie widzą ten proces i bezwzględnie wykorzystują ambitni politycy 50+, którzy chcą przejąć schedę po Kaczyńskim i to jeszcze za jego życia. Wszystko razem wzięte sprawia, że nad koalicją i PiS praktycznie nikt w tej chwili nie panuje. Jeszcze 10 lat temu Kaczyński rozegrałby Ziobro, tak jak rozgrywał zawsze, identycznie postąpiłby z Morawieckim, gdyby zaszła taka potrzeba. Dziś Ziobro coraz częściej stawia na swoim, również dlatego, że wiele się od Kaczyńskiego nauczył. Morawiecki z kolei robi co chce, zresztą za przyzwoleniem Nowogrodzkiej. Zawsze i wszędzie powstają kryzysy polityczne, jeśli politycy zajmują się sami sobą, zamiast sprawami społecznymi i tak dokładnie się w tej chwili dzieje. Kondycja lidera partii i konflikty wewnętrzne, wywołały idiotyczne decyzje, a te napędzają kryzysy: wizerunkowe, polityczne i emocjonalne, w odniesieniu do emocji społecznej.

Strony

Źródło foto: 
28182 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o kasę. Wygląda na to że Kaczyński jest jedynym dysponetem kasy partyjnej i chyba nie tylko. To pozwla mu na sobiepaństwo. Jego odejcie może być tylko w sposób naturalny, żadne przewroty pałacowe nie wchodzą w grę. Aż do następnych wyborów jeżeli takokwe się odbędą.

  2. avatar

    Kaczyński wiele lat temu popełnił podobny błąd, jak Tusk. I choć dzieli ich przepaść moralna, to efekt jest ten sam. Nie dość, że usuwał tych mądrzejszych, ambitniejszych, bo czuł zagrożenie, to jeszcze nie wychował sobie kandydata na następce na wzór swój i podobieństwo. Dlatego najpierw PO zaczęło grzęznąć w szambie nijakości i mierności, a teraz tą drogą idzie PIS. To zresztą domena polskiej polityki. Wystarczy choćby przyjrzeć się polityce niemieckiej. Tam w każdej chwili można wybrać, będącego na poziomie, ministra, kanclerza z istniejących zasobów.

  3. Kaczyński już przestał panować nad Morawieckim i obecną sytuacją w państwie. Wydaje się że jedyne honorowe wyjście to wycofanie się z polityki i zdecydowane odcięcie się od wyczynów premiera. Inaczej to Kaczyński zostanie obciążony za to, co się już stało i stanie się w przyszłości. Coraz bardziej widać, że formacja Kaczyńskiego nie jest ani zjednoczoną, ani prawicą. Została przejęta przez ludzi NWO, chcących nam wprowadzić Nowy Zielony Ład.

  4. W oczach kogoś takiego jak ja, kto jest od zawsze krytycznie i przyznaję, że niechętnie nastawiony do Kaczyńskiego, poza krótkim okresem względnego sympatyzowania 2014 - 2016, wygląda to inaczej. W tej chwili oraz więcej ludzi z umownej prawicy dostrzega w PJK tego, kim był zawsze, czyli urodzonego intryganta pozbawionego wizji politycznej. Kaczyński nie jest dobrym politykiem. Jest tylko istonym graczem w chorym systemie politycznym, który sam współtworzył. Będę dyskutowac nawet z twierdzeniem, że był w tym systemie najlepszy. Przez tych 30 lat od czasu postkomunistycznej transformacji więcej swoich własnych celów ugrali choćby Kwaśniewski czy Tusk, że już nie wspomnę o generałach-założycielach III RP, nietykalnych nawet po swojej śmierci, a przecież za życia i pełni władzy Kaczyńskiego.

    Prezes jest tylko prezesem. Sprawnym gabinetowym graczem, który na koniec zapętlił się i musi oglądać utratę własnego znaczenia, jak przed nim jego konkurenci. Nie ma sensu upatrywać w nim umownego przywódcy, patrona prawicy, z dwóch powodów. Po pierwsze, obok prawicy to on nigdy nawet nie stał. Po drugie, jest całkowicie pozbawiony kwalifikacji przywódcy państwowego czy narodowego. 

    To jest typowy socjalista. Nie trzeba dowoływać się do jego masońskiej formacji intelektualnej i osobowościowej, dopilnowanej przez J.J. Lipskiego. Wystarczy prześledzić posunięcia dokonywane przez niego lub pod jego wpływem od 1989. Projekt ustawy futerkowej jest tego najnowszym przykładem i miejmy nadzieję, że ostatnim. Kaczyńskiego nie dopadł wiek ani los, w sensie osobistego fatum. Nie ma na kim się oprzeć, bo sam o to akrupulatnie zadbał, tępiąc w swoim otoczeniu ludzi utalentowanych. Teraz jeszcze zostało mu sporo poparcia wśród wyborców, tych co to "zaufali", ale jest zbyt małoduszny, żeby stanąć bezpośrednio na ich czele. Jest nazbyt ograniczony na taką wizję, a w działaniu natura partyjnego aparatczyka nigdy z niego nie wyjdzie. 

  5. dużo racji, ale są też geopolityczne ograniczenia. Suwerenna była I Rzeczypospolita i troche II Rzeczypospolita. Teraz Polska jest słabm krajem rozgrywanym przez mocarstwa. Pozwolono PiS-owi rządzic (z minimalną wiekszością) dlatego, że PO-PSL zupełnie rozkładała i rozkradała państwo.  Kaczyński z PiS i poprzez Morawieckiego musi wykonywać dyrektywy z Centrali, i w tym problem ...

  6. avatar

    Pełna zgoda.

  7. avatar

    Teź tak myslę, od bardzo dawna.

  8. avatar

    Z inicjatywy Kaczyńskich jako uczestników kanciastego stołu w Magdalence, z menorami i koszerną wódką.

  9. Co w tym dziwnego? Przecież już za poprzedniej kadencji rząd pisowski biegał na kolacje do J.Danielsa. Wszyscy myśleli, że to tak na niby, dla kurtuazji.

  10. avatar

    Dla mnie od dawna, nawet bardzo, wiadomym było że Polska nic nie może gdyż jest we władaniu "innych" osób co niebacznie potwierdził Morawiecki zdradzając pozostałym tajemnicę państwową

  11. " Wydaje się że jedyne honorowe wyjście to wycofanie się [Kaczyńskiego] z polityki "

    Egon O, 

    moje pytanie brzmi:   kto i jaką procedurą ma zastapić Kaczyńskiego???    i czy w wyniku wycofania się Kaczyńskiego z polityki mamy stu procentową pewność, że władzy w Polsce nie przejmie totalna nowobolszewia???

  12. Morawiecki podąża w kierunku neobolszewii w takim tempie, ze niedługo będzie wszystko jedno, kto ją wprowadzi. Wycofanie się Kaczyńskiego pokazałoby ludziom, co jest grane. Gdy tego nie zrobi, to będzie zmuszony swoim nazwiskiem firmować coraz bardziej lewackie idee. I takim go zapamiętamy.

  13. avatar

    Do kryzysu w koalicji doprowadził wyłącznie Kaczyński i to jednym ruchem. Wyznaczenie na następcę i faworyzowanie człowieka znikąd

    , to cała geneza rozkładu PiS. Zaczęło się od

    .

  14. właśnie dlatego, że jest lewakiem Morawiecki został wystawiony na premiera przez mocodawców Kaczyńskiego i sądzę, że Kaczyński niewiele miał przy tym do powiedzenia

    wszyscy pamiętamy zaskoczenie pisowców przy dymisji Beaty Szydło

    pozostało pytanie kto i w jakim trybie ma zastąpić Kaczyńskiego...  kto wygra ewentualne prawybory w PiS_ie lub otwartą walkę na noże i czy zwyciężca utrzyma większość ZP w parlamencie???

    i czy PiS przy okazji wycofania się Kaczyńskiego nie odda władzy Budce, Trzaskowskiemu, Czarzastemu, Kosiniakowi lub Hołowni...  a wtedy dopiero będzie się w Polsce działo...

  15. Wtedy dopiero prawda o tym zbrodniczym,patologicznym,złodziejskim bękarcie okrągłostołowym,jakim jest 3rp, MOŻE? dotrze do Polaków.

  16. avatar

    40 lat życia spędziłem w PRL, prawie trzydzieści w PRL+. W PRL+ cały czas żyję w stanie permanentnego zagrożenia, pod każdym względem, żadnej pewności ekonomicznej, prawnej, zdrowotnej, żywnościowej. To wszystko zawdzięczam przede wszystkim Kaczyńskim, uczestnikom Magdalenki.

  17. to jednak nie Kaczyński był oszustem, kapusiem i zdrajcą zasiadając przy okrągłym stole

  18. Solidarność sama w sobie była agenturą (NWO). Jej efekty nie mogły być inne, niż były. Polecam:

  19. Strony