Reklama

Dzisiaj Ameryka obchodzi swoje największe święto, Święto Dziękczynienia.

Dzisiaj Ameryka obchodzi swoje największe święto, Święto Dziękczynienia.
Nie jest to święto religijne jak nie którzy sugerują, to jest święto rodzinne. Nie ma żadnych prezentów, zbędnych dekoracji ani komercji. Jest za to suto zastawiony stół , wokół niego rodzina , ploteczki, pogaduchy i mecz futbolowy, jako gwóźdź programu. Żadne inne święta nie są tak obchodzone jak Thanksgiving, bo Thanksgiving obchodzą absolutnie wszyscy bez względu na swoje pochodzenie czy wyznawana religię. I co ważne nie jest aż tak skomercjalizowane jak Christmas.
Amerykanie w ten dzień, zasiadając do stołu zazwyczaj podsumowują cały rok , dziękują za to co ich dobrego spotkało i cieszą się , ze po raz kolejny mogą spotkać się z całą rozproszoną po całej Ameryce rodziną.
W tym roku być może będzie mniej dziękowania, choć ten kryzys mimo wszystko nie dotknął wszystkich i jest wielu , którzy radzą sobie całkiem dobrze. I nie mam tu na myśli krezusów bankowych, graczy giełdowych, ale zwykłych , przeciętnych obywateli. Ci, którzy nabrali kredyty na piękne oczy i stracili swoje domy zapewne dziękować nie będą mieli za co. Ci, którzy w wyniku redukcji utracili pracę tez nie koniecznie mają się z czego cieszyć. Są jednak ludzie , którzy nie inwestowali, nie brali kredytów, ale ciężko pracowali i mają się z czego cieszyć.
Media często nakreślają obraz Ameryki , jako kraju pogrążonego po pachy w kryzysie, gdzie ludzie ledwo dają sobie radę a bezrobocie sięga zenitu. Bzdura. Bezrobocie sięga 6,5% w tej chwili. Tak to jest ewenement , bo do tej pory bezrobocie sięgało 3,5% a więc jest widoczna zmiana, ale nie jest to powód do paniki. Niektórym marzy się aby w RP bezrobocie sięgało 6,5% a przecież u nas jest rozkwit czyż nie?
Amerykanie mają wiele powodów do dziękowania . Prezydentem został Obama i już zabiera się do pracy, ma w zasadzie wybrany swój gabinet , który zacznie działać w dniu jego inauguracji. Jako jeden z 3 bodajże prezydentów w całej historii USA Obama zabrał się z takim impetem do pracy. Jego priorytetem jest obniżenie skutków kryzysu finansowego i do tego celu powołał najlepszych z najlepszych think -tanków w Ameryce.
Osobiście wierzę, ze Obama i jego gabinet wyprowadzą Amerykę z kryzysu, wierzę w jego zdolności przywódcze i w profesjonalizm członków jego gabinetu. Za rok Amerykanie będą mieli jeszcze więcej powodów do dziękowania, choć jak wspomniałam i dzisiaj im ich też nie brakuje.

PS.
Tak na marginesie . Zadziwiają i irytują mnie ci wszyscy ” eksperci” od Ameryki, którzy poniewierają amerykanami, wyśmiewają amerykańskie święta, a tak naprawdę to , o ile w ogóle, byli tam krótko , obracali się wśród nielegalnych emigrantów i g___o o Ameryce wiedzą , ale swoje 3 grosze zawsze muszą wsadzić.

Happy Thanksgiving to all of you :))

Reklama
Poprzedni artykułMałostkowe błazny Lech i Jarosław Kaczyński. Trochę słów o tym dlaczego pluję jadem i tryskam żółcią?
Następny artykułWysoki i niski dureń. Pytanie tylko który większy?

8 KOMENTARZE