Thanksgiving



share

Najbardziej amerykańskie z obchodzonych świąt kusi, nakazuje, organizuje miliony ludzi wtrącając ich w świat nostalgii, radości ze wspólnych bezgrzesznych lat dzieciństwa i powrotu do zaczarowanej atmosfery rodzinnego domu. Choć w tym roku szeroko propagowane globalne ocieplenie obróciło się w biały puch w wyniku którego ⅔ Ameryki odczuwa bolesny bicz matki Natury smagający śniegiem i mrozem zaskoczonych lewicowych lekkoduchów. Na drodze z  Kalifornii do stanu Oregon (interstate 5) i Washingtonu ludzie pozostali w autach zasypani śnieżną zamiecią co najmniej przez 17 godzin! I nigdzie nie było widać królewny Śnieżki i jej krasnoludków z łopatami w dłoniach, wreszcie okazało się, że oni są z innej bajki. Jeszcze tylko ostatnie trzeźwe ostrzeżenie zanim sięgnę po kieliszek kalifornijskiego czerwonego wina: kierowco, zachowaj trzeźwość, zachowaj odpowiedzialność za siebie i za często najdroższych ci pasażerów, twoje dzieci i współmałżonka.



share

Miliony Amerykanów korzystają z dróg, pociągów i samolotów, aby w tym najbardziej amerykańskim święcie zademonstrować potrzebę i umiłowanie bycia razem z ludźmi, których kochają i którzy są im niekłamanie najbliżsi. W tym roku 51 mln (ok. 3% więcej niż w ub. roku) Amerykanów przejedzie co najmniej 50 mil w drodze na Thanksgiving obiad. Z tej liczby, pewnie z powodu umiarkowanej ceny benzyny (przeciętna cena $2,55 za galon, w ub. roku 2,14), aż 89% pojedzie do miejsca przeznaczenia samochodem. Ostatnim razem kiedy  (w 2007 r). za prezydenta Busha benzyna przeciętnie kosztowała $2,05 w drogę ruszyło jeszcze więcej ludzi, obecnie choć benzyna kosztuje $2,55 ponownie samochód jest zwycięzcą (3,2% więcej niż w roku ubiegłym). Przyjmuje się, że dla 8% Amerykanów środkiem transportowym  będzie samolot (wzrost o 5%). Ogólnie ilość podróżujących zwiększy się o 3,3% co da najlepszy wynik od 12 lat..



share

Święto Dziękczynienia to najbardziej amerykańskie ze wszystkich obchodzonych świąt.  Przede wszystkim to święto kultywujące więzi rodzinne jest okazją do ogniskowania bliskości i wspólnej refleksji nad minionym rokiem i podziękowania Bogu za otrzymane dary i nadzieję oraz siłę do sprostania nadchodzącym nowym zmaganiom.

Przy naprawdę suto zastawionych stołach niejako w cieniu pieczonego indyka, zasiadają klany rodzinne, aby z każdą przełkniętą porcją niesamowitych pyszności, przeżuwać satysfakcję z podjętych wysiłków i rozpływać się w ciepłej refleksji nad minionym czasem wśród bliskich i najbliższych osób, przy kieliszku wina na tle ogni domowego kominka. Spożycie wspólnego posiłku poprzedzone jest modlitwą dziękczynną skierowaną do Boga.