Syndrom bitego dziecka albo nawet psa – „prawicowe media”

Prześlij dalej:

Na pewnym poziomie intelektualnym, rozmowy o obiektywizmie i bezinteresowności mediów są nie tylko żenujące, ale dyskwalifikujące. Mam na myśli średni poziom intelektualny, bo taki z całą pewnością wystarczy, aby wiedzieć, że nie istnieje obiektywizm i bezinteresowność w świecie mediów, a już w świecie mediów politycznych na pewno. Wiedzą i doskonale wykorzystują te oczywistości starzy wyjadacze, których kariery sięgają PRL-u. Czy kiedykolwiek ktoś znaczący po ciemnej stronie mocy miał jakieś zawahanie i potrzebę obiektywnego spojrzenia? Rozmowa jest krótka. Kto napisał, że Komorowski ma powiązania z WSI? Kto?! Cezary Gmyz? Ten trotyl? To o czym my w ogóle mówimy, to oszczerca, skompromitowany dziennikarzyna, byłoby niepoważne, żeby sekretarka ze spółdzielni mleczarskiej odpowiadała na takie brednie, co dopiero Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Gdy Michała Rachonia dresiarze Jerzego O. wyprowadzały z sali konferencyjnej, „poważne” media nie pisały o skandalu, ale powtarzały za Jerzym O,. że Michał Rachoń to żul, nie dziennikarz. W obronie władzy najukochańszej najbardziej gorliwi trybuni medialni potrafili potwierdzić, że przekopano ziemię, której nie dotknięto, że widziano kłótnie na lotnisku, na którym się w czasie nieistniejącej kłótni nie było. Z gazet i telewizji głosujących na PO dowiedziałem się również, że w Japonii jest zwyczaj chodzenia po stołkach, ale to dla ciemnogrodu niepojęta tradycja. Na kilka dni przed wyborami do studia zapraszani są znawcy tematu i bez żenady obstawiają wyniki swojego faworyta na 55% w I turze. Zapijaczony i niezrównoważony psychicznie grajek udający polityka, krzyknął do dziennikarki „ty kurwo piswoska” no i jemu „po prostu puściły nerwy”. Zupełnie inaczej niż przy „spieprzaj dziadu”, w odpowiedzi do bluzgającego konesera denaturatu, kiedy to podzielono Polskę.

Taką mamy rzeczywistość i brutalną konsekwencję w budowaniu najpodlejszych „narracji” i nie ma przy tej robocie żadnych zahamowań. Po drugiej stronie pałętają się jacyś ubodzy krewni medialni, niby już wstali z kolan, ale na widok kolegi Lisa, czy Michnika naturalnie garbią plecy. Żadnemu nie przyszło do głowy, żeby po paszkwilu Newsweeka użyć najprostszego argumentu. Lis? A kto to jest Lis? Ten skundlony „dziennikarz”, który zaatakował córkę, żeby zgnoić ojca? Taki element powinien się chować po krzakach i robić w gacie, koniec komentarza i „afery”. Tymczasem co usłyszeliśmy od bitych dzieci prawicy? Kolejno:

1. „Kancelaria się nie popisała”
2. „Ta sprawa dla przejrzystości życia publicznego powinna być wyjaśniona i nieważne, że to tylko kilkaset złotych”.
3. „W pierwszym tygodniu pracy kancelarii same błędy”.

Strony

32402 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

34 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    w  sam  punkt !!!!

      Patrząc  na  poczynania  żulii  polityczno - medialnej  mam  już  dosyć  potulności, szukania  kompromisów, tłumaczenia  się  itp. Tu  trzeba  zakrzyknąć: 'jechać  z  gnojkami  równo!"  a  nie  płaczliwie  siąpić  nosem.
      Powtarza  się  historia  jak  z  LK. I  co, żadnych  cholera  wniosków??? Lisa  w  ogóle  nie  powinno  się  traktować  jako  dziennikarza. Myślałam, że  po  historii  z  Kingą  Dudą  wszyscy  ostatecznie  to  zrozumieli.

  2. ...po co te gadki o "kilometrówkach" Prezydenta Andrzeja Dudy?

    Ten temat należałoby zignorować, na zasadzie karawany przechodzącej mimo ujadających psów. (tu "mimo" w znaczeniu obok, nie wbrew).

    A może chodzi o to, że sam Prezydent nie życzy sobie żadnych niedomówień, skoro stosowny komunikat pojawił się na oficjalnej stronie.

    To nie ma ważniejszych tematów?

  3. a że jeszcze formalnie związany z Kaczyńską i przez to kojarzony z PiS (a nie z SLD po mieczu) można jechać...
    Moim zdaniem za kilka miesięcy usłyszymy, że uwolniono go z zarzutów. Nie pochwalam jego działań absolutnie, ale niestety tak robi mnóstwo firm w Polsce i nikt ich prezesów nie aresztuje w taki sposób. Ten proceder w takiej formie jest znany od lat i co chwilę słyszę, że ktoś coś podobnego robi, czy to z PFRON czy ze środkami unijnymi. Jeżeli jest dobrym prawnikiem to ma wszystko tak ustawione, że nic mu nie udowodnią. Chyba, że w swoim zadufaniu poszedł po bandzie:)
    Jednak dlaczego wyciagnęli to teraz i media tak to drążą? A jak za to samo zamkną Kowalskiego to będzie to rozdmuchane co najwyżej lokalnie? Bo 'załatwiła' to psiapsiolka z służb, nad którymi JESZCZE ma władzę.

    PS. Oczywiście samego procederu nie pochwalam, gdyby ktoś tak to zrozumiał:)

    A co do tekstu Gospodarza to ma absolutną rację, niestety: nie ma w Polsce zbyt wielu 'buldogów' PiS, a jak już są to się ośmieszają. Potrzeba tu ludzi wykształconych, kulturalnych, ale bardzo stanowczych w poczynaniach. Lis jest 'białym kołnierzykiem' a takim większość naszych rodaków wierzy we wszystko: ' bo im piękny Pan powiedział w telewizji':)

  4. avatar

    święte słowa...tyle tylko że gdyby "prawicowe media" zaczęły przedstawiać rzeczywistośc taką jak chcemy ją widzieć..zaraz ugiely by się pod wyciem tamtej strony że to "..niedopuszczalne..karygodne..naganne..i wszystkie inne takie tam psucie debaty publicznej i wyraźne sprzyjanie tylko TEJ JEDNEJ OPCJI POLITYCZNEJ.."sam jak to teraz piszę to czuję paranoję tej sytuacji..tyle tylko..co robić dalej??od 06.08.. widać jedną ustawke medialną..od perwersyjnie kretynskich dywagowan że "jest niedopuszczalne by orędzie głowy państwa mogło by być wygłoszone z "głowy"..czyli z "niczego"..po kolejny dzisiejszy trick z tym co teraz mówi a udaje że nie pamięta ze udaje"JEGO NAJMSCIWSZA WROCLAWSKA EKSCELENCJA..która z redakcji gazet lub tv odwazyla by się pokazać to co np mówił rudy lub doktorowej1metrszpadla w takim to kontekście a nie innym...od 1944 roku zamknięto tylko jedną redakcję..zamknięto redakcję i zabrano papier tylko JEDEN JEDYNY RAZ..tak strasznie dawno temu że już nikt tego nie pamieta.. (Był to Tygodnik Powszechny)za odmowę umieszczenia na 1-ce pochwalnego nekrologu o STALINIE..toć przecież u nas wszystko.. nawet i prawo prasowe istnieje tylko teoretycznie...gdziezbym śmiał marzyć by to jakaś redakcja pozwala druga do sądu i.. no właśnie i cooo..i nico...redakcja redakcją..sąd sądem..a sprawiedliwośc.... x3...(&§%*+^*?!?¥@#)

  5. avatar

    Jak to wygląda???w mediach tzw "niezależnych"..swego czasu przetoczyła się nawałnica związana z wybuchem wojny rosyjsko-ukraińskiej..i właśnie te obrzydliwie-potwornie-wstretnie-niezależne (od kogo i czego)media pogonily ks Isakowicza prawie tak samo jak "bezpanskiego psa"..w imię czego?? tzw.."linii redakcyjnej "????..nawet teraz,z resztą zwłaszcza wcześniej wszelkie artykuły np o batalionie AZOV,,czy o "prawym sektorze"..już się nie ukazują..

  6. Odnoszenie się do wypowiedzi Lisenki świadczyłoby, że przyjmuje się retorykę lisenkowsą. Rozczarował mnie Mazurek, domagający się szczegółowych wyjaśnień. 

  7. i oby się od tego nie posrali ...

  8. ale wydaje mi się, że najpierw, jesienią trzeba złapać drugą srokę za ogon, a w "tzw. międzyczasie" nadstawiać drugi policzek i mówić: wcale nie bolało. Taki, sraki Lis tylko próbuje płoszyć i nędznie mu to idzie. Bo "internet" znów robi swoje. Jak w przypadku pierwszej sroki-prezydenta.
    Ładnie np. wypada porównanie sucharów Dudy za 11 tys. ze świeżymi wojażami Kopacz, gdzie koszt tylko stand by samolotu wyniósł 100 tysięcy.
    I chyba pośpiech przy łapaniu tuskiew powinien jednak być wolniejszy niż przyłapaniu pluskiew.

  9. dostała policzek od "właścicieli Polski". i rachunek na co najmniej 22 miliardy plus trybunał w Hadze za złamanie międzynarodowych traktatów. Haha nakładać jakieś ciężary na banki, kpina... ciężary to frajerów którzy ledwo dyszą można.


  10. Podane wprost żeby nie było nieporozumień. Tylko kto z dziennikarzy przełoży to tak, żeby nie rozmyć problemu pożywką - tak będzie wyglądać faszyzm w mediach. Sam twierdziłeś przez lata, że Kaczor musi zmienić, że użyję tego, za przeproszeniem pierdolonego, dziennikarsko-politycznego określenia, narreację, bo inaczej przerypie wybory. I zdaje się że to zrobił. Teraz pora na prawicowych pismaków - tu zgoda. Przekazać treść, żeby wzbudzić dyskusję merytoryczną, a nie formalną. Tylko, który z tuzów dziennikarstwa prawej strony potrafi przełożyć treść, "mięcho" MK, na styl odpowiedni dla mas. Z całym szacunkiem, Kontrowersje to jednak nisza, no relatywnie duża ale nisza. Trafiają tu ludzie poszukujący lub o wyrobionych pogladach. Reszta, no powiedzmy spora jej część to, bez obrazy, masa do uformowania, nie koniecznie treścią, ale sposobem przekazu.

  11. Strony