Reklama

Stażyści Lisa zatrudnieni na umowę zlecenie znaleźli dorsza wędzonego w rozliczeniach Andrzeja Dudy – całe 11 tysięcy złotych za przeloty samolotowe z trzech lat. Każde ściganie polityka, który sięgnie chociaż po jedną złotówkę Polaków powinno być pochwalone i objęte ponadpartyjną zasadą dogłębnej analizy. Gorzej gdy płatne pismaki władzy po wielomiesięcznej eksploracji kozaczego dołu wyjmują śmieszne papierki, które świadczą tylko i wyłącznie o głupocie i małości pismaków. Zacznijmy może od rzeczy podstawowej czyli prawa i poszczególnych artykułów, jasno definiujących stan faktyczny. Co czytamy na stronie sejmowej, która powołuje się na ustawę z dnia 9 maja 1996 r. O WYKONYWANIU MANDATU POSŁA I SENATORA? Poseł ma prawo, na terenie kraju, do bezpłatnego przejazdu środkami publicznego transportu zbiorowego oraz przelotów w krajowym przewozie lotniczym, a także do bezpłatnych przejazdów środkami publicznej komunikacji miejskiej (art. 43 ust.1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora). Kwestię tę reguluje również rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 grudnia 2001 r. w sprawie trybu korzystania przez posłów i senatorów z bezpłatnych przejazdów i przelotów na terenie kraju, które wskazuje Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. jako zapewniające przewóz posłów na trasach krajowych. W związku z powyższym Kancelaria Sejmu zawarła umowę z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT S.A., które nie wyróżniają klasy biznes na przeloty krajowe. Ponadto Kancelaria Sejmu ma zawarte umowy ze SprintAir oraz ze spółką Eurolot. Źródło: strona sejmowa.

Krótko mówiąc poseł Andrzeja Duda w latach 2011, 2012 i 2013 zgodnie z prawem wydał śmieszną sumę 11 tysięcy (3666 zł przez rok) na przeloty krajowe, co każdy poseł ma zagwarantowane ustawowo. Dlaczego śmieszne. Ano dlatego:

  1. Donald Tusk w 2011 roku na domowe loty do Sopotu z kasy podatnika wydał 6 milionów złotych.
  2. Bogdan Borusewicz od 2007 do 2013 roku odbył ponad 700 lotów za kwotę 381 tysięcy zł.
  3. Radosław Sikorski na paliwo dla prywatnego samochodu wydał 80 tysięcy zł.
  4. Ewa Kopacz i świta na cztery przejazdy pociągiem wydali 9 tysięcy plus samolot, który poleciał za Pendolino do Gdańska za kilkaset tysięcy złotych.

Dla uzupełnienia kosztów ponoszonych przez podatników warto dodać, że za propagandową stertę nawozu pod tytułem „Tomasz Lis na żywo”, gdzie wielokrotnie łamano wszelkie możliwe standardy dziennikarstwa i normy moralne, Lis kasuje Publiczną Telewizję na 300 000 zł za każdy odcinek łajna, czyli 1 200 000 zł miesięcznie. Jeśli po październiku nie zobaczę jak tego rodzaju sprzedajni paszkwilanci, razem z żoną, wylatują na zbitą twarz z TVP i innych redakcji, to nie przejdzie mi przez gardło, że cokolwiek się zmieniło. Zmiana musi być widoczna i radykalna, a sprzątanie precyzyjne. Skompromitowani wyrobnicy mają przymierać z głodu i nie za swoje przekonania polityczne, których zresztą nie mają, ale za uprawianą prostytucję udającą dziennikarstwo. Dość takiego patologicznego stanu, w którym człowiek przyzwoity musi się bronić przed kalumniami „opluwacza”. Lis w przyzwoitym kraju byłby dziś w podręcznikach dziennikarstwa przedstawiany jako modelowy i instruktażowy wzorzec upodlenia zawodu. Każdy student dziennikarstwa powinien znać co najmniej trzy przykłady stoczenia się Lisa, żeby wiedzieć, co to znaczy być karykaturą dziennikarza i człowiekiem z półdupkami na szyi zamiast twarzy. Jeden z takich przykładów podaję. Poniższy paszkwil „dziennikarz” Tomasz Lis poświęcił mnie, proszę samemu zweryfikować, rzetelność i warsztat, a także ocenić, czy to jest upośledzenie, skundlenie, czy może kompilacja obu stanów.

Opluwaczowi odpowiadam

Wybaczą Państwo, ale dziś wpis osobisty. Od jakiegoś czasu pod moimi tekstami w NaTemat pojawia się komentarz insynuacyjny kogoś kto podpisuje się “Piotr Wielgucki”. Piszę “podpisuje się”, bo prawdę mówiąc nie wierzę, że to prawdziwe nazwisko wPISowicza. Co więcej podejrzewam, że podpis “anonimowy wPISowicz” byłby bardziej na miejscu.

Otóż ów wPISowicz odsyła czytelników do jakiegoś linku, z którego wynika, że moi rodzice, głównie ojciec, uczestniczyli w jakiejś akcji inwigilowania opozycjonistów, działaczy Solidarności, księży, żołnierzy LWP i cholera wie kogo jeszcze. Teoretycznie wPISowicz pyta, ale w praktyce insynuuje. A by swe insynuacje wzmocnić wymienia jakieś nazwiska osób znanych, jak twierdzi, moim rodzicom i miejsc, oczywiście też im znanych.

Do rzeczy. Ja rozumiem, że wPISowicz dostał partyjne zadanie oplucia mnie i mojej rodziny. Inni wPISowicze, opłacani za kliki, na różnych portalach robią to od lat. Tak jak umieją – po chamsku, z inwektywami, kłamstwami, insynuacjami. Odpowiadam jednak wPISowiczowi, ale wyłacznie dlatego, że sprawa nie mnie dotyczy, ale moich rodziców.
Otóż wPIS-owiczu, moi rodzice nikogo nie inwigilowali, w żadnej SB-eckiej akcji żadnego udziału nie brali, wymienionych osób nigdy nie znali, wymienionych miejsc też. W czasach, gdy najlepsza partia na ziemskim padole sprawowała w Polsce władzę, na pewno zostali zlustrowani tak jak ja. Niczego nie znaleziono? No to trzeba kłamać i pluć zza węgła. Wystarczy?

Ok, to teraz, ponieważ zgodnie z partyjnym zadaniem wrzucasz to wPIS-owiczu na różnych forach i portalach, ostrzegam. Rozumiem, że wykonujesz zadanie zlecone. Rozumiem, że twoi mocodawcy od lat stosują goebelsowską zasadę – kłamać, kłamać, zawsze coś się przylepi. Rozumiejąc to zastrzegam jednak, że jeśli ta akcja będzie trwała, sprawę przekażę policji, prokuraturze albo i policji i prokuraturze.

A teraz pytanie do wPISowicza. Jak się naprawdę nazywasz? Gdzie naprawdę mieszkasz? Ile masz lat? Czym się zajmujesz? Nazwa firmy na przykład? Czy prawdą jest, że jesteś Piotrem Wielguckim czy też jesteś członkiem internetowych szwadronów do opluwania i zniesławiania. Ja odpowiedziałem, czekam na odpowiedź.

Reklama
Poprzedni artykułGłupki z podstawówki, czyli „okularnik” Andrzej Duda
Następny artykułSyndrom bitego dziecka albo nawet psa – „prawicowe media”
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

80 KOMENTARZE

  1. LISY …
    Lisy w Polsce są szczepione przeciwko wściekliźnie ale nie są pod OCHRONĄ !! Tomaszowi zostało jeszcze 62 dni , później ząbki zaczną wypadać i nie będzie miał czym kąsać .Dupki ,które odnoszą się do artykułów i wypowiedzi Lisa , też schodzą do poziomu lisiej nory.Pitera znalazła dorsza  -Lis o szczebelek wyżej ale i tak chytrusek to on nie jest..MK  Masz 100% racji jak te hieny  dalej będą robić to co robią to jak mawiał mój majster …TAK KURWA NIE MOŻE BYĆ!!!!

  2. LISY …
    Lisy w Polsce są szczepione przeciwko wściekliźnie ale nie są pod OCHRONĄ !! Tomaszowi zostało jeszcze 62 dni , później ząbki zaczną wypadać i nie będzie miał czym kąsać .Dupki ,które odnoszą się do artykułów i wypowiedzi Lisa , też schodzą do poziomu lisiej nory.Pitera znalazła dorsza  -Lis o szczebelek wyżej ale i tak chytrusek to on nie jest..MK  Masz 100% racji jak te hieny  dalej będą robić to co robią to jak mawiał mój majster …TAK KURWA NIE MOŻE BYĆ!!!!

  3. Dostep przez mobile
    MatkoKurko, czytam od jakiegos czasu i gratuluje stylu, ostrego piora i doboru tematow. Bede czytal dalej. Ale: Twoja strona jest niedostepna na telefonach, przynajmniej na ifonie. Usiluje przeczytac posta i po otwarciu strony glownej (albo i posta), po kilku(nastu) sekundach jestem przekierowany na jakies durne strony z grami badz softem do sciagniecia. I nie mozna wrocic do bloga. Do niedawna jeszcze Opera Mini pozwalala poczytac, od zeszlego tygodnia tam tez identyczna sytuacja. Prosze zrob cos, bo niewatpliwie tracisz czytelnikow mobilnych. Z gory dzieki.

    • Nie mam pojęcia o co z tym
      Nie mam pojęcia o co z tym chodzi, sprawdzałem u siebie na trzech telefonach i strona chodzi, ale od czasu do czasu ktoś zgłasza taki problem. Na portalu z całą pewnością nie ma żadnych skryptów złośliwych, czy szpiegujących, ale być może taki efekt dają skryty reklamowe w połączeniu z jakąś konkretną aplikacją w telefonie.

  4. Dostep przez mobile
    MatkoKurko, czytam od jakiegos czasu i gratuluje stylu, ostrego piora i doboru tematow. Bede czytal dalej. Ale: Twoja strona jest niedostepna na telefonach, przynajmniej na ifonie. Usiluje przeczytac posta i po otwarciu strony glownej (albo i posta), po kilku(nastu) sekundach jestem przekierowany na jakies durne strony z grami badz softem do sciagniecia. I nie mozna wrocic do bloga. Do niedawna jeszcze Opera Mini pozwalala poczytac, od zeszlego tygodnia tam tez identyczna sytuacja. Prosze zrob cos, bo niewatpliwie tracisz czytelnikow mobilnych. Z gory dzieki.

    • Nie mam pojęcia o co z tym
      Nie mam pojęcia o co z tym chodzi, sprawdzałem u siebie na trzech telefonach i strona chodzi, ale od czasu do czasu ktoś zgłasza taki problem. Na portalu z całą pewnością nie ma żadnych skryptów złośliwych, czy szpiegujących, ale być może taki efekt dają skryty reklamowe w połączeniu z jakąś konkretną aplikacją w telefonie.

  5. Co do meritum wpisu red Lisa
    nie bedę zabierał głosu. Dyskutowanie z tym facetem jest przygodą intelektualną na miarę grzebania patykiem w gównie.
    Taka uwaga porządkowa. Przywołany przez oberredaktora cytat: kłamcie, kłamcie w oryginalne brzmi: Calomniez, calomniez; il en reste toujours quelque chose. Różnie przypisuje się jego autorstwo: F. Bacon, F. Wielki. Ale na pewno nie J. Goebbelsowi. Temu ostatniemu przypisuje się różne takie: "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą", tudzież "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą." To ostatnie może sobie Lis wspisać jako motto swojej twórczości.

  6. Co do meritum wpisu red Lisa
    nie bedę zabierał głosu. Dyskutowanie z tym facetem jest przygodą intelektualną na miarę grzebania patykiem w gównie.
    Taka uwaga porządkowa. Przywołany przez oberredaktora cytat: kłamcie, kłamcie w oryginalne brzmi: Calomniez, calomniez; il en reste toujours quelque chose. Różnie przypisuje się jego autorstwo: F. Bacon, F. Wielki. Ale na pewno nie J. Goebbelsowi. Temu ostatniemu przypisuje się różne takie: "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą", tudzież "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą." To ostatnie może sobie Lis wspisać jako motto swojej twórczości.

    • Może być zabawnie….
      Ale z drugiej strony Hejke potrafi w…ć do białości. Czym innym jest zakasować merytorycznie i obnażyć nędzę rozmówcy, a czym innym wygłaszać polityczne deklaracje. Nie wiem jak załatwiła Kukiza, się zobaczy, ale parę razy widziałem Panią redaktor w akcji i mam mieszane odczucia. Ja wiem że Olejnik musi mieć przeciwwagę, ale nie lubie takiego dziennikarstwa.

      • Też mam mocno mieszane.
        Też mam mocno mieszane. Oglądałam niedawno jej wywiad już nie pamiętam z kim, w każdym razie z kimś, z kim nam nie po drodze. Jednak Olejnikowaty styl prowadzonej przez G.-H. rozmowy (ustawiczne przerywanie, agresja itd.) spowodowały, że zaczęlam trzymać stronę rozmówcy(!). To, że ktoś jest "nasz", nie zwalnia go od trzymania standardów.
        W podobnejj akcji widziałam kiedyś Piejko.
        Nie podoba mi się to. Nasi dziennikarze powinni odróżniać się od tamtych jeśli chodzi o standardy.

        PS. Nie bronię tu Kukiza, bo za nim nie przepadam. Przypomnę sławny imperatyw kategoryczny Kanta: "Należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze".

    • Może być zabawnie….
      Ale z drugiej strony Hejke potrafi w…ć do białości. Czym innym jest zakasować merytorycznie i obnażyć nędzę rozmówcy, a czym innym wygłaszać polityczne deklaracje. Nie wiem jak załatwiła Kukiza, się zobaczy, ale parę razy widziałem Panią redaktor w akcji i mam mieszane odczucia. Ja wiem że Olejnik musi mieć przeciwwagę, ale nie lubie takiego dziennikarstwa.

      • Też mam mocno mieszane.
        Też mam mocno mieszane. Oglądałam niedawno jej wywiad już nie pamiętam z kim, w każdym razie z kimś, z kim nam nie po drodze. Jednak Olejnikowaty styl prowadzonej przez G.-H. rozmowy (ustawiczne przerywanie, agresja itd.) spowodowały, że zaczęlam trzymać stronę rozmówcy(!). To, że ktoś jest "nasz", nie zwalnia go od trzymania standardów.
        W podobnejj akcji widziałam kiedyś Piejko.
        Nie podoba mi się to. Nasi dziennikarze powinni odróżniać się od tamtych jeśli chodzi o standardy.

        PS. Nie bronię tu Kukiza, bo za nim nie przepadam. Przypomnę sławny imperatyw kategoryczny Kanta: "Należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze".

  7. a’propos
    wywalic wszystkich za mordę…to 1szy krok..o ile dobrze pamietam 7 lat temu probowano to zrobic…ale sie tlumaczono ze nie mozna..ze kontrakty…ze umowa o prace..etc..etc..etc..a pozniej bylo tylko gorzej..byla pani lisowa jako spikerka panoramy..a i cała polska widziala jak to bezdomny żul pan Hubert martwił sie w studiu co to bedzie z ta polska…przeciez oni caly czas sie z nas smieja..i to tak pogardliwie ze ja juz dluzej tego nie znosze..
    a czy "IDZIE NOWE?????"…owszem..owszem…widac ze "ŁUNI" zbieraja wszhtskie sily i chyba tez zwieraja ZWIERACZE..by za wszelka cene niedopuscic do odnowy w kraju…co jest tego ZNAKIEM???DZIS…OD NIEPAMIĘTNYCH CZASÓW..znowu widzialem w tv PANA WALDEMARA…i ZA KAZIKIEM…nuce od przedpoludnia…"panie waldku..pan sie nie BOI..2/3 SEJMU ZA PANEM STOI…"skoro szykuje sie PUCZ u ZIELONYCH… to znaczy ze nie jest wesolo i nie bedzie….2/3 sejmu zebrac nie bedzie dla nich zadnym problemem.(ZNOWU SFALSZUJA-SFALSZOWANE WYBORY!!!!!..skoro waldek wraca na szefa zsl-u to znaczy ze tak bedzie…a to ze on byl dzisiaj strasznie zdegustowany tym ze poszly plotki po necie ze nowy sejm rozpisze nowe wybory samorzadowe…a to znaczy tylko tyle ze waldek wraca a grzybiarz ODCHODZI DO LASU….a to dopiero poczatek………………

  8. a’propos
    wywalic wszystkich za mordę…to 1szy krok..o ile dobrze pamietam 7 lat temu probowano to zrobic…ale sie tlumaczono ze nie mozna..ze kontrakty…ze umowa o prace..etc..etc..etc..a pozniej bylo tylko gorzej..byla pani lisowa jako spikerka panoramy..a i cała polska widziala jak to bezdomny żul pan Hubert martwił sie w studiu co to bedzie z ta polska…przeciez oni caly czas sie z nas smieja..i to tak pogardliwie ze ja juz dluzej tego nie znosze..
    a czy "IDZIE NOWE?????"…owszem..owszem…widac ze "ŁUNI" zbieraja wszhtskie sily i chyba tez zwieraja ZWIERACZE..by za wszelka cene niedopuscic do odnowy w kraju…co jest tego ZNAKIEM???DZIS…OD NIEPAMIĘTNYCH CZASÓW..znowu widzialem w tv PANA WALDEMARA…i ZA KAZIKIEM…nuce od przedpoludnia…"panie waldku..pan sie nie BOI..2/3 SEJMU ZA PANEM STOI…"skoro szykuje sie PUCZ u ZIELONYCH… to znaczy ze nie jest wesolo i nie bedzie….2/3 sejmu zebrac nie bedzie dla nich zadnym problemem.(ZNOWU SFALSZUJA-SFALSZOWANE WYBORY!!!!!..skoro waldek wraca na szefa zsl-u to znaczy ze tak bedzie…a to ze on byl dzisiaj strasznie zdegustowany tym ze poszly plotki po necie ze nowy sejm rozpisze nowe wybory samorzadowe…a to znaczy tylko tyle ze waldek wraca a grzybiarz ODCHODZI DO LASU….a to dopiero poczatek………………

  9. na szczęscie to drobna sprawa
    W narodzie panuje ugruntowana zasada – brać gdy dają. Brać, bo może nie wystarczyć i przestaną dawać. Brać zniżki, talony, reklamowe długopisy, ekwiwalenty za pranie, darmowe bilety. Nie ważne czy nam to jest potrzebne, czy są to śmieszne grosze. Trzeba brać dla samej zasady nie płacenia za swoje, wtedy gdy coś dają darmo.
    Ta zasada nie wynika z jakiejś specyficznej tubylczej pazerności lecz z 70 lat doświadczania życia w państwie wrogim obywatelowi, i przechodzi z pokolenia na pokolenie.
    No, ale politycy nie powinni jej stosować, bo ich życiowe doświadczenie jest całkiem inne. Im nigdy nie przestaną dawać, i nigdy nie zabraknie. W przeciwieństwie do narodu nie mają żadnych “onych” co dają, dają sobie sami. Mogliby więc dla przyzwoitości nie ustawiać się w kolejce po 5zł ekwiwalentu za fryzjera (przykład abstrakcyjny).
    Niby się należy, ale czy to wystarczający powód by zaraz brać, skoro ładna forsa co miesiąc płynie sama aż miło?
    Zgoda co do tego, że Duda brał legalnie, zgoda, że są to śmieszne pieniądze w porównaniu z Tuskowymi samolotami.
    Rozumiem też że trudno się przełamać i nie brać skoro wszyscy biorą, i się należy.
    Co do Lisa, to jestem pesymistą. skoro robi oglądalność i ściąga reklamodawców, to jest kurą ze złotymi jajcami i żadna komercyjna telewizja go nie spuści do zlewu. Potrzebny jest kanał normalnej, niekomercyjnej, państwowej, polskiej telewizji, bez reklam.

  10. na szczęscie to drobna sprawa
    W narodzie panuje ugruntowana zasada – brać gdy dają. Brać, bo może nie wystarczyć i przestaną dawać. Brać zniżki, talony, reklamowe długopisy, ekwiwalenty za pranie, darmowe bilety. Nie ważne czy nam to jest potrzebne, czy są to śmieszne grosze. Trzeba brać dla samej zasady nie płacenia za swoje, wtedy gdy coś dają darmo.
    Ta zasada nie wynika z jakiejś specyficznej tubylczej pazerności lecz z 70 lat doświadczania życia w państwie wrogim obywatelowi, i przechodzi z pokolenia na pokolenie.
    No, ale politycy nie powinni jej stosować, bo ich życiowe doświadczenie jest całkiem inne. Im nigdy nie przestaną dawać, i nigdy nie zabraknie. W przeciwieństwie do narodu nie mają żadnych “onych” co dają, dają sobie sami. Mogliby więc dla przyzwoitości nie ustawiać się w kolejce po 5zł ekwiwalentu za fryzjera (przykład abstrakcyjny).
    Niby się należy, ale czy to wystarczający powód by zaraz brać, skoro ładna forsa co miesiąc płynie sama aż miło?
    Zgoda co do tego, że Duda brał legalnie, zgoda, że są to śmieszne pieniądze w porównaniu z Tuskowymi samolotami.
    Rozumiem też że trudno się przełamać i nie brać skoro wszyscy biorą, i się należy.
    Co do Lisa, to jestem pesymistą. skoro robi oglądalność i ściąga reklamodawców, to jest kurą ze złotymi jajcami i żadna komercyjna telewizja go nie spuści do zlewu. Potrzebny jest kanał normalnej, niekomercyjnej, państwowej, polskiej telewizji, bez reklam.

  11. Cannedheat
    Olejnik  –   ubecki kapuś  o  pseud.  Stokrotka  ,  przyjęty  do  pracy  w  stanie  wojennym .  Koleżanka  od  kieliszka  Urbana  i  Michnika .
    Zrównywanie  kogoś  z  tym  ubeckim  kapusiem  –  to  b.  duże  niaporozumienie .

  12. Cannedheat
    Olejnik  –   ubecki kapuś  o  pseud.  Stokrotka  ,  przyjęty  do  pracy  w  stanie  wojennym .  Koleżanka  od  kieliszka  Urbana  i  Michnika .
    Zrównywanie  kogoś  z  tym  ubeckim  kapusiem  –  to  b.  duże  niaporozumienie .

  13. W piątek ma być zmielony wniosek o październikowe
    referendum. Więc już w poniedziałek wrzucili pocisk hukowo-dymny, żeby cokolwiek "bardziej" zalegitymizować te piątkowe mielenie. Nie trzeba dodawać, że październikowe referendum, to wyborczy wynik PO w okolicach (max) 15% (strzelam oczywiście z oka i bez podpórki).

  14. W piątek ma być zmielony wniosek o październikowe
    referendum. Więc już w poniedziałek wrzucili pocisk hukowo-dymny, żeby cokolwiek "bardziej" zalegitymizować te piątkowe mielenie. Nie trzeba dodawać, że październikowe referendum, to wyborczy wynik PO w okolicach (max) 15% (strzelam oczywiście z oka i bez podpórki).

  15. Za mali i za śmieszni
    Gorzej gdy płatne pismaki władzy po wielomiesięcznej eksploracji kozaczego dołu wyjmują śmieszne papierki, które świadczą tylko i wyłącznie o głupocie i małości pismaków.

    Pan Redaktor zauważył jakiś czas temu, że – cytuję:

    "Wbrew temu, co piszą prawicowe paszkwile, pragnę powiedzieć jasno: Kochani nie boimy się się was. Jesteście za mali i za śmieszni by ktokolwiek was się bał…"

    I niech ten cytat wystarczy za komentarz. Sam sobie laurkę wystawił.

    I jeszcze taka ulotka o karierach i rodzicach, jako że Red Fox do rodzica nawiązał.

  16. Za mali i za śmieszni
    Gorzej gdy płatne pismaki władzy po wielomiesięcznej eksploracji kozaczego dołu wyjmują śmieszne papierki, które świadczą tylko i wyłącznie o głupocie i małości pismaków.

    Pan Redaktor zauważył jakiś czas temu, że – cytuję:

    "Wbrew temu, co piszą prawicowe paszkwile, pragnę powiedzieć jasno: Kochani nie boimy się się was. Jesteście za mali i za śmieszni by ktokolwiek was się bał…"

    I niech ten cytat wystarczy za komentarz. Sam sobie laurkę wystawił.

    I jeszcze taka ulotka o karierach i rodzicach, jako że Red Fox do rodzica nawiązał.

  17. Gratulacje Matko Kurko!!!!
    Lisa nazwać zerem moralnym to obrazić zero moralne. Również nazwanie go dziennikarską prostytyutką moim zdaniem obraża po stokroć uczciwsze panie uprawiające najstarszy zawód świata. Mimo wszystko gratuluję, że zajął się Twoją osobą. Dlaczego? Ano dlatego, że to jest jedna  z najdroższych mend na usługach obecnej władzy. Tacy nie zajmują się jakimiś tam zwykłymi blogerami tylko takimi, którzy wyjątkowo mocno zaszli władzuni za skórę i właśnie za to chylę czoła.

  18. Gratulacje Matko Kurko!!!!
    Lisa nazwać zerem moralnym to obrazić zero moralne. Również nazwanie go dziennikarską prostytyutką moim zdaniem obraża po stokroć uczciwsze panie uprawiające najstarszy zawód świata. Mimo wszystko gratuluję, że zajął się Twoją osobą. Dlaczego? Ano dlatego, że to jest jedna  z najdroższych mend na usługach obecnej władzy. Tacy nie zajmują się jakimiś tam zwykłymi blogerami tylko takimi, którzy wyjątkowo mocno zaszli władzuni za skórę i właśnie za to chylę czoła.

  19. Oni szykują jeszcze lepszą zagrywkę – na razie testują
    medialnie wersję beta – stan klęski żywiołowej, bo susza. Fakt – susza jest. Ale ludzie i ich mienie i dybytek nie jest zagrożone, a straty uprawowe można rekompensować w zwykłym trybie. Były powodzie (wielokrotnie za ich rządów), w których zagrożone było życie ludzi na znacznych obszarach, i nawet się nie zająkali o stanie klęski żywiołowej ("trzeba się było ubezpieczyć" i tym podobna "pomoc", a Bul też wydał wtedy jakąś "złotą myśl"). Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej to przesunięcie wyborów i referendów o jakieś pół roku – czas klęski plus trzy miesiące po klęsce. Potem przyjdą wiosenne roztopy i znów ogłoszą stan klęski. ONI z własnej woli nie oddadzą władzy chyba nigdy – taka socjalistyczna demokracja.
    Nie wygląda mi to dobrze.

  20. Oni szykują jeszcze lepszą zagrywkę – na razie testują
    medialnie wersję beta – stan klęski żywiołowej, bo susza. Fakt – susza jest. Ale ludzie i ich mienie i dybytek nie jest zagrożone, a straty uprawowe można rekompensować w zwykłym trybie. Były powodzie (wielokrotnie za ich rządów), w których zagrożone było życie ludzi na znacznych obszarach, i nawet się nie zająkali o stanie klęski żywiołowej ("trzeba się było ubezpieczyć" i tym podobna "pomoc", a Bul też wydał wtedy jakąś "złotą myśl"). Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej to przesunięcie wyborów i referendów o jakieś pół roku – czas klęski plus trzy miesiące po klęsce. Potem przyjdą wiosenne roztopy i znów ogłoszą stan klęski. ONI z własnej woli nie oddadzą władzy chyba nigdy – taka socjalistyczna demokracja.
    Nie wygląda mi to dobrze.

  21. Robi się gorąco. Warszawska
    Robi się gorąco. Warszawska prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie w sprawie "kilometrówek" posła Andrzeja Dudy.

    http://wpolityce.pl/polityka/263192-gorliwosc-prokuratury-sledczy-z-urzedu-zajma-sie-sprawa-podrozy-andrzeja-dudy

    A Waldek "kamienna twarz" postuluje konieczność ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

    http://wpolityce.pl/polityka/263232-waldemar-pawlak-nalezy-oglosic-stan-kleski-zywiolowej

  22. Robi się gorąco. Warszawska
    Robi się gorąco. Warszawska prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie w sprawie "kilometrówek" posła Andrzeja Dudy.

    http://wpolityce.pl/polityka/263192-gorliwosc-prokuratury-sledczy-z-urzedu-zajma-sie-sprawa-podrozy-andrzeja-dudy

    A Waldek "kamienna twarz" postuluje konieczność ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

    http://wpolityce.pl/polityka/263232-waldemar-pawlak-nalezy-oglosic-stan-kleski-zywiolowej

  23. Ujada, próbuje kąsać
    Newsweek ma niską frekwencję, nigdy nie miał wysokiej, teraz posiłkuje się onetem, gdzie są podlinkowania. To jeszcze ratuje trochę, właśnie o ratunek tu chodzi. Weszłam tam wczoraj z ciekawości, przez onet (którego też staram się unikać) i komentarze pod artykułem nie pozostawiają Lisowi złudzeń.

    Lis ujada i próbuje kąsać, ale tak naprawdę jest bliski zawału i szuka kąta do zdechnięcia.

    Do emigracji się nie nadaje – na "zagranicę" nic nie umie. Firma "Hanka – sprzątanie domów", to jedyne wchodzi w grę. Co do wysp i rezydencji, to pieniądze brane z kupki kończą się bardzo szybko. I oby się skończyły.

    W wyrżnięciu tej chołoty nie optowałabym za spektakularnymi akcjami. Zapomnienie i bieda to najlepszy dla nich los.

  24. Ujada, próbuje kąsać
    Newsweek ma niską frekwencję, nigdy nie miał wysokiej, teraz posiłkuje się onetem, gdzie są podlinkowania. To jeszcze ratuje trochę, właśnie o ratunek tu chodzi. Weszłam tam wczoraj z ciekawości, przez onet (którego też staram się unikać) i komentarze pod artykułem nie pozostawiają Lisowi złudzeń.

    Lis ujada i próbuje kąsać, ale tak naprawdę jest bliski zawału i szuka kąta do zdechnięcia.

    Do emigracji się nie nadaje – na "zagranicę" nic nie umie. Firma "Hanka – sprzątanie domów", to jedyne wchodzi w grę. Co do wysp i rezydencji, to pieniądze brane z kupki kończą się bardzo szybko. I oby się skończyły.

    W wyrżnięciu tej chołoty nie optowałabym za spektakularnymi akcjami. Zapomnienie i bieda to najlepszy dla nich los.

  25. Groźba karalna?
    Waldemar "spieprzaj dziadu" Kuczyński apeluje do dziennikarzy iżby nie lecieli z PAD-em do Berlina, bo być może będzie mgła itp., itd. Czy nie uważacie, że to można zakwalifikować jako groźbę karalną i złożyć na dziada doniesienie do prokuratury? Marzy mi się zastosowanie wymyślnych tortur celem wyciągnięcia z dziada ewentualnej wiedzy dot. zamachu smoleńskiego. Niestety żyjemy w "państwie prawa" gdzie takowe nie są dopuszczalne:-(((

    http://wpolityce.pl/polityka/263270-gdzie-sa-granice-tej-nienawisci-kuczynski-apeluje-by-dziennikarze-nie-lecieli-z-prezydentem-do-berlina-a-nuz-bedzie-mgla-i-potrzeba-dotarcia-na-czas

  26. Groźba karalna?
    Waldemar "spieprzaj dziadu" Kuczyński apeluje do dziennikarzy iżby nie lecieli z PAD-em do Berlina, bo być może będzie mgła itp., itd. Czy nie uważacie, że to można zakwalifikować jako groźbę karalną i złożyć na dziada doniesienie do prokuratury? Marzy mi się zastosowanie wymyślnych tortur celem wyciągnięcia z dziada ewentualnej wiedzy dot. zamachu smoleńskiego. Niestety żyjemy w "państwie prawa" gdzie takowe nie są dopuszczalne:-(((

    http://wpolityce.pl/polityka/263270-gdzie-sa-granice-tej-nienawisci-kuczynski-apeluje-by-dziennikarze-nie-lecieli-z-prezydentem-do-berlina-a-nuz-bedzie-mgla-i-potrzeba-dotarcia-na-czas

  27. Z tego co piszą, to w tych 11
    Z tego co piszą, to w tych 11 tyś są również koszty za noclegi, a to już posłowi sie nie przysługuje w każdej sytuacji. Te noclegi to podobno miały kosztować jakies kilkanaście setek… czyli drobniaki.
    W te kilometrówki i inne zwroty kosztów, to jest umaczany każdy… od lewa do prawa, bo sie panom parlametrzystom wydało, że im sie należy, "a co?". Oczywiście Dudzie nic nie zrobią, ale nauczka jest i miejmy nadzieję, że w nowym parlamencie sie za to wezmą wreszcie.

      • miejmy nadzieję… No
        miejmy nadzieję… No przecież się nie przyzna, ze rozliczał tak jak każdy 😉 Teraz każde jego potkniecie będzie wyolbrzymiane do niebotycznych rozmiarów. Ja myślę, ze część mediow za te hotelowe 1700zł (?) już mu gotuje iImpeachment

         

        • co my wiemy o ciężkim życiu posła
          Taka jest robota polityczna, że trzeba uważać jak cholera. Nie wziąć – źle, bo podejrzenia że jakieś panisko dziwnie hojne pewnie bokami dorabia, i dodatkowo niechęć w środowisku, krzywe spojrzenia w sekretariacie sejmowym, bo facet psuje rynek brania.
          Nie wierzę że jakby nie wyjął te 1700 z własnego zatłuszczonego pugilaresu, to by na prąd mu nie starczyło. Musiał to przemyśleć.
          Aaa, i jeszcze mogło być tak, że po zapłaceniu za swoje, byłby po tych wykładach do tyłu ze 2 stówy.

          • Jako młody stażem pracownik w
            Jako młody stażem pracownik w urzędzie, pojechałem ze starszym kolegą na delegację. Wracamy około trzynastej … Na drugi dzien kolega: "Ale wiesz, trzeba pól diety rozpisać". Ja na to: "ale wrocilismy do chalupy (zamiast do pracy) o 13, to się nie nalezy "; A ten: "Pisz i nie dyskutuj…"
            Znając życie, raczej  z tego  nie spowiadał się…

  28. Z tego co piszą, to w tych 11
    Z tego co piszą, to w tych 11 tyś są również koszty za noclegi, a to już posłowi sie nie przysługuje w każdej sytuacji. Te noclegi to podobno miały kosztować jakies kilkanaście setek… czyli drobniaki.
    W te kilometrówki i inne zwroty kosztów, to jest umaczany każdy… od lewa do prawa, bo sie panom parlametrzystom wydało, że im sie należy, "a co?". Oczywiście Dudzie nic nie zrobią, ale nauczka jest i miejmy nadzieję, że w nowym parlamencie sie za to wezmą wreszcie.

      • miejmy nadzieję… No
        miejmy nadzieję… No przecież się nie przyzna, ze rozliczał tak jak każdy 😉 Teraz każde jego potkniecie będzie wyolbrzymiane do niebotycznych rozmiarów. Ja myślę, ze część mediow za te hotelowe 1700zł (?) już mu gotuje iImpeachment

         

        • co my wiemy o ciężkim życiu posła
          Taka jest robota polityczna, że trzeba uważać jak cholera. Nie wziąć – źle, bo podejrzenia że jakieś panisko dziwnie hojne pewnie bokami dorabia, i dodatkowo niechęć w środowisku, krzywe spojrzenia w sekretariacie sejmowym, bo facet psuje rynek brania.
          Nie wierzę że jakby nie wyjął te 1700 z własnego zatłuszczonego pugilaresu, to by na prąd mu nie starczyło. Musiał to przemyśleć.
          Aaa, i jeszcze mogło być tak, że po zapłaceniu za swoje, byłby po tych wykładach do tyłu ze 2 stówy.

          • Jako młody stażem pracownik w
            Jako młody stażem pracownik w urzędzie, pojechałem ze starszym kolegą na delegację. Wracamy około trzynastej … Na drugi dzien kolega: "Ale wiesz, trzeba pól diety rozpisać". Ja na to: "ale wrocilismy do chalupy (zamiast do pracy) o 13, to się nie nalezy "; A ten: "Pisz i nie dyskutuj…"
            Znając życie, raczej  z tego  nie spowiadał się…