Reklama

Musi istnieć jakiś sposób aby rozwiązać kryzys w relacjach dwóch ludzi. Jakaś metoda, aby jedna osoba lepiej zrozumiała drugą. Być może kwestią jest brak znajomości tego co czuje druga strona.

Musi istnieć jakiś sposób aby rozwiązać kryzys w relacjach dwóch ludzi. Jakaś metoda, aby jedna osoba lepiej zrozumiała drugą. Być może kwestią jest brak znajomości tego co czuje druga strona. Jeśli nawet obie strony jasno przedstawiły swoje oczekiwania to zapewne problem leży po drugiej stronie czy braku wspólnej wizji postrzegania rzeczywistości. Albert Einstein: “Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązane przez świadomość na tym samym poziomie, na którym powstały”.

Ludzie rozwiązujący problemy podporządkowywują uczucia czynnościom. Ludzie bierni widzą wachlarz swoich czynności w kontekście uczuć, które nimi targają. Czy jest możliwe małżeństwo dłużej niż trzy lata, jeśli tyle trwa chemia ? Problem nie jesteśmy my sami, tylko nasza biologia a jak wiadomo, natura zawsze górą. W Izraelu, Palestynie, Irlandii, Południowej Afryce każda grupa jest przekonana, że problem jest “tam u nich” i jeśli oni się z nim lub z nimi uporają to przyczyna przestanie istnieć.

Gdy dwoje ludzi jest ze sobą w zażyłych relacjach i dochodzi między nimi do sprzeczki to pojawia się krytycyzm, sarkazm, złośliwość. Dochodzą do głosu jednocześnie sprzeczne emocje, takie jak sympatia oraz niechęć, walka oraz ucieczka, czyli zajmowanie różnych pozycji i skupianie się na nich. Fundamentalne jest jednak to, że każda ze stron wychodzi z propozycją naprawy problemu u drugiej strony. Nastawia się krytycznie do każdej formy ustępstwa. Cała mądrość i inteligencja jaką obdarzają innych nagle ginie w negatywnych emocjach.

Aby móc prosić innych ludzi o przysługi należy najpierw utworzyć z nimi wieź emocjonalną. Ludzi, którzy potrafią wyzbyć się emocji w relacjach z innymi i kierować się wyłącznie logiką i być szczęśliwym z takiego związku jest mniej niż błąd statystyczny i nie powinni oczekiwać, aby to inni dostosowali się do nich. Każdy postrzega świat według innych paradygmatów i to co dla jednego będzie wkładem do takiego związku, dla innych będzie oddaniem przysługi. Zrozumienie czego potrzebuje jednostka jest podstawą skutecznego każdego związku. Bez “zapasu” nie ma pola manewru. Należy wtedy uważać na każde słowo, gdyż łatwo wtedy sprowokować drugą stronę do buntowania się.

Różnica miedzy ludźmi aktywnymi a biernymi jest zasadnicza. Aktywność tych drugich ogranicza się zwykle do krytykowania. Jeśli przełożyć to na wydajność życiową, szczególnie gdy mamy do czynienia z ludźmi inteligentnymi, wrażliwymi, zaradnymi to różnica sięga nawet 20 razy.

PS. Nie mam możliwości dodania strony jak to opisałeś.

Reklama
Poprzedni artykułWreszcie nie pojedziemy na mundial
Następny artykułNajgorzej, to przepuścić “kasę” na byle co

2 KOMENTARZE

  1. To jest takie proste!
    A zarazem tak skomplikowane. Obserwacja ludzi żyjących z sobą w związkach nie pozwoli na znalezienie “złotego środka”, ale nieraz zmobilizuje do zrewidowania własnych poglądów, innego spojrzenia na drugą osobę, wejrzenia w siebie i ustalenia przyczyn i skutków. Nieraz emocje biorą górę nad trzeźwym myśleniem, choć z kolei nadmierne analizowanie nie doprowadza do rozwiązania problemu.