Reklama

Nie wiem czy to nowa kategoria, ale skoro już powołałem do życia, ch

Nie wiem czy to nowa kategoria, ale skoro już powołałem do życia, chciałbym zdefiniować. Co rozumiem pod pojęciem „idiota sloganowy” i czy aby warto tę kategorię przymiotnikować, skoro pojęcie ogólne mówi wszystko. Uprę się, że warto i postaram się uzasadnić powołanie do życia przymiotnikowej wersji idioty. Cechą naczelną idioty sloganowego, jak sama nazwa podpowiada, jest sloganowość, która przejawia się odruchowym, machinalnym powtarzaniem idiotyzmów zasłyszanych. Źródło zasłyszenia nie ma tu większego znaczenia i wcale nie jest prawdą, że koniecznie muszą to być media, równie dobry jest bazar, czy „pod kościołem”. Weźmy chociaż takie: „ja bym takich kajstrował/a”, na długo przed tym jak na polskiej wsi poza świetlicą PGR pojawił się telewizor, wieś jednym głosem mówiła, że by „kajstrowała”. Kto ma swoje lata, ten przyzna mi rację, kto nie pamięta niech spyta babci, dziadka, ojca. Wieś by „kajstrowała” i za wsią idiota sloganowy, też będzie „kajstrował”.

Co więcej, kiedy reprezentant sloganowych idiotów, niejaki Donald Tusk, odczeka odpowiednią chwilę, aby się zapoznać z tym co tam we wsi słychać i w końcu za wsią krzyknie „kajstrować”, tak zwana sondażowa większość dostanie certyfikat swojej inteligencji. Reprezentant sloganowych idiotów sam aż takim idiotą nie jest, on raczej wykorzystuje idiotów, mówiąc im to, co idioci chcą słyszeć jako pochwałę swojej mądrości. Tym sposobem, Polska jest bodaj jedyną wsią, w której premier przemawia do sloganowych idiotów językiem wiejskiego przekazu. Premier nie mówi, sprawa jest złożona, sprawa ma charakter skomplikowany, nie mówi dyplomacją. Co by idiotom sloganowym dała taka mowa? Gdzie tu slogan? Tak to każdy mądry może powiedzieć, do idiotów trzeba przemawiać językiem idioty, bo inaczej wezmą cię za głupka. Zatem premier mówi, że Polakowi, który ZGWAŁCIŁ DZIECKO nie ma co się z patriotyzmem ofiarować. Teraz co innego i co teraz powie idiota do idioty? Powie oczywiście „a nie mówiłem”, a potem pogratuluje sobie idiota inteligencji.

Inną cechą charakterystyczną idioty sloganowego jest masowość. Mnie, pozbawionego idiotyzmu, wybitnego analityka, niezwykle bawi wojna między sloganowym idiotą „katolickim” i idiotą proletariackim. Oba gatunki wiedzę czerpią ze sloganów, jeden jest głęboko przekonany, że Pan Bóg się gniewa gdy widzi gumową nakładkę na prąciu, drugi jest święcie przekonany, że jak nie nazwie człowieka u zarania człowieka, zygotą czy inną inwektywą typu zlepek komórek, to będzie zacofany. Naprawdę nie żartuję, są tacy idioci, którzy za inteligencję i nowoczesność poczytują sobie lżenie własnego gatunku i są tacy idioci co to uważają, że Papież był wieki, ponieważ nie używał prezerwatyw. Tacy są idioci, tylko że poza tymi drobiazgami natury metafizycznej, zwykłym konfliktem religijnym między grupą wyznaniową „katolicką” i proletariacką, dalsze różnice przepadają. Czy to „katolikowi”, czy proletariatowi lewackiemu wystarczy powiedzieć, że nie ma różnicy między tym czy ona chciała i prowokowała, a tym, że się porywa ze szkoły, gwałci, w lesie zakopuje i już sloganowy idiota bez względu na wyznanie krzyczy „kajstrować”.

Sloganowy idiota usłyszy o stosunku płciowym z małolatą i dla niego już nie ma różnicy, nic się nie liczy, choćby normy kulturowe jakie obowiązują na obszarze stosunku i na przykład takich Arabów, Hindusów oraz poczet królów polskich należałoby „wykajstrować” za współżycie z trzynastolatkami. Sloganowy idiota słyszał, że pod lasem we wsi grasuje „eciepecie gołe dziecię” i jemu nie przetłumaczysz co to rewolucja seksualna w L.A, bo jaka to różnica co za wieś, lata „gwałconej” przecież nieletnie. Sloganowy idiota nie ma pojęcia, że w rozwiązłych latach siedemdziesiątych, takie zjawisko jak groupies, czy też mamusie wyspecjalizowane w podsuwaniu swoich córeczek artystom, to była cała subkultura nie jakieś tam incydenty. Sloganowy idiota nie może wiedzieć, że nie byłoby złotej kolekcji Elvisa Prasleya, co to przecież ze swoją małoletnią narzeczoną nie zbierał poziomek, nie byłoby Led Zeppelin, ponieważ „kastracji” poddać należałoby Jimma Page za współżycie z czternastolatką i niemal całą branżę filmową i cała branżę „wybiegową modelarską”.

„Wykajstrować” należałoby też zarośniętego zboczeńca litewskiego Jagiełłę za inne czynności seksualne ze Świętą Jadwigą. Ale to nie to samo! Jak można to porównywać? Zaraz, zaraz, czy ja dobrze słyszę? No chyba tak, bo to jak zwykle chóralne zawołanie sloganowych idiotów. A co się zmieniło? Przecież jedyne kryterium jakie przyjęliście sloganowi idioci to 13 lat, Tyle zdaje się miała Jadwiga co wyszła za Władysława i jakoś podobnie Święta Panienka co niepokalanie poczęła. Tyle mają KOBIETY, poślubiające szejków i maharadżów co jeszcze nie dawno chcieliście im stocznie sprzedać i nawet wierzyliście w to, że sprzedacie.

Nie ma różnicy, czy to groupis machająca dupeczką przed artystą i za zgodą rodziców, czy dziecko nawet niech będzie 16 letnie, zgwałcone przez oprycha w dresie? Dla idioty nie ma różnicy, natomiast dla człowieka, który myśli i nie powtarza sloganów jest przepaść między jednym i drugim czynem. Sloganowy idiota wie też sporo o prawie, na przykład tyle wie, że wszyscy są równi i na każdego przyjdzie kryska i dobrze mu tak. Takie opinie wypowie proletariacki i „katolicki” sloganowy idiota, oba gatunki z tego samego pnia wyrastają – ludowe mądrości. Człowiek inteligentny patrzy na taką cywilizowaną Francję i słyszy jak tam prezydent mówi, że zrobi wszystko, aby chronić znanego i genialnego Francuza, bo choć nabroił, w każdym cywilizowanym europejskim kraju, ten czyn uległby przedawnieniu, w KAŻDYM. Tylko w takich dzikich pasterskich krajach jak USA, 12 bab oderwanych od wypasania krów i telenoweli, będzie po 32 latach osądzać jak to było. Będzie osądzać bez bladego pojęcia o prawie, tylko tym co usłyszy od adwokata wyspecjalizowanego w ogłupianiu takkich bab. Na tym opiera się fundament prawny wiochy zwanej USA, na telenoweli odegranej 12 babom oderwanym od zakupów Mango.

Tylko w prymitywnym dzikim kraju, gdzie mafia zabija prezydentów i wywołuje się wojny na zamówienie koncernów naftowych i zbrojeniowych, czyn, który ma w sobie wiele skomplikowanych i wieloznacznych elementów, będzie rozsadzany dożywotnio przez ignorantów. Nie ma też oczywiście znaczenia, że sędzia jest medialną gnidą polującą na sensacje i wypływającą na sprawie, co potwierdza również ofiara. Nie ma znaczenia dla sloganowego idioty, bo on słyszał w telewizji „Dura lex”. Tylko w tym kraju i w takiej wsi jak Polska sloganowi idioci rozstrzygają sprawy, w których nie dostrzegają różnic jakie widzą nawet zwykli, nie sloganowi idioci. Od trzech dni ma „katolicki” i proletariacki motłoch, wybitnego, inteligentnego, wielkiego człowieka w klatce i krzyczy do klatki: „załatwcie skurwysyna jak ostatniego drsiarza i pedofila”. Takie jest zacofanie na wsi Polska, a pacierze i do pieca na zdrowaśki wkłada pojmanego, idiota „katolicki” z proletariackim pospołu.

Gdyby to chodziło o tego obsranego na wszelkie sposoby Polańskiego, któremu idioci sloganowi ślepi na różnice, życzą jeszcze więcej gówna, to niechby na ołtarzu poległ, coś tam ma na sumieniu, to trudno. Ale to jest zjawisko permanentne i wryte w polską, czy jeszcze głupszą amerykańską wiochę. Gdzieś do Francji trzeba jechać, aby usłyszeć jaka jest różnica między pedofilskim gwałtem, a wyrafinowaną prostytucją, polski, czy amerykański sloganowy idiota tego ci nie powie. Nie powie ci idiota Migalski, nie powie idiota Tusk, za to między sobą idioci ustalać będą, który większy idiota, bo że wszyscy sloganowi, to jasne. No i jeszcze jedno warte podkreślenia, jak mnie odrzuca od tandetnego moralizatorstwa, tak powiem, że to nie o to idzie, że ten idiota, kto się ze mną nie zgadza, to też przejaw zidiocenia sloganowego, taki frazes na podorędziu bezsilności. Idzie o to, żeby się różnić inteligentnie i istnieją inteligentne zarzuty jakie można postawić reżyserowi oraz innym możnym tego świata. Tylko, że ja ich na lekarstwo słyszałem, gros to głosy sloganowych idiotów proletariacko- katolickich powtarzające za idiotami: Tuskiem i Migalskim.

W związku z tym żadnego poszanowania dyskutantów nie będzie, nie wiem jak inni myślący, ale ja zrobię wszystko aby być wrogiem sloganowych idiotów, bo to najlepszy sposób aby im pokazać, że nic nas nie łączy. Dla przykładu nie mam takich dylematów jak sloganowi idioci: ”co bym zrobił, gdyby reżyser zgwałcił moje trzynastoletnie dziecko”. Otóż nic bym nie zrobił, ponieważ moje trzynastoletnie dziecko nie będzie miało okazji do takich „gwałtów”. Moje trzynastoletnie dziecko, idioto sloganowy Migalski i Tusku wraz ze sporą częścią elektoratu, w czasie “artystycznych” imprez przebywa pod czułym okiem rodziców. Wiem, że to się w głowie sloganowym idiotom nie daje pomieścić, ale tak właśnie żyją ludzie inteligentni, którzy dostrzegają elementarne różnice między wychowywaniem i prostytuowaniem dzieci, między gwałtem, a zarabianiem dupą na pozycję społeczną i miedzy karą, a linczem. Zamykam temat reżysera tym wpisem, myślący mają już dość, idiocie nie przetłumaczysz.

PS I znów te brzydkie wyrazy. Ano znów, ale co ja mam biedny zrobić, kiedy słyszę od telewizyjnego idioty Migalskiego, że „obrońcy mają w głowach nasrane” i od idioty Tuska, że reżyser „zgwałcił dziecko”? Nie pozostaje mi nic innego jak nazwać idiotów po imieniu, może ktoś zwróci na to uwagę i pomyśli. Aha i jeszcze jedno, niech mi się nikt nie waży choćby napomknąć o moim antysemityzmie, bo jestem chyba jedynym co nie lubi Żydów i broni zaszczuwanego Żyda.

Reklama
Poprzedni artykułMojamoja
Następny artykułNic się nie stało Polacy, nic się nie stało
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

73 KOMENTARZE

  1. Bo dupa rządzi światem
    Tak jak poprzedni Twój wpis na ten temat mnie zirytował tak ten ma moje uznanie. Przychylam się jednak do teorii spiskowej i zakładam, że w całej tej bajce chodzi o rozgrywkę między szabrownikami szwajcarskimi i szabrownikami amerykańskimi.

  2. Bo dupa rządzi światem
    Tak jak poprzedni Twój wpis na ten temat mnie zirytował tak ten ma moje uznanie. Przychylam się jednak do teorii spiskowej i zakładam, że w całej tej bajce chodzi o rozgrywkę między szabrownikami szwajcarskimi i szabrownikami amerykańskimi.

      • Choroba, myślę że tego nie
        Choroba, myślę że tego nie unikniesz, to co możesz zrobić to dbać o to aby pociecha wiedziała skąd biorą się dzieci i że jest z tym trochę więcej obowiązków niż z wyprowadzaniem psa.
        Samantha Gailey vel Geimer w rezultacie zagrała w jednym czy nawet dwóch filmach Polańskiego. W domu Nicholsona znalazła się za aprobatą rodziców, w imię zasady : trzeba bywać aby grywać – u nas urządza się kastingi. Zaintrygowały mnie twoje słowa bo gdybyś był moim ojcem pewnie uciekłbym z domu a wtedy mógłbym mieć nieco większe problemy. Wiem że nie szczególnie w temacie ale to o czym mówimy to jednak okolice.

        • Jestem przekonany, że uniknę.
          Jestem przekonany, że uniknę. Moje dziecko nie będzie w wieku 13 lat “bywać, żeby grywać”. Ani nie będzie się w wieku 13 lat upijać, ani ćpać. Jestem tego więcej niż pewien, ponieważ ciężko jako rodzice na to pracujemy i bynajmniej nie batem i szlabanem.

          • Nie przeczę choć sam stosuję
            Nie przeczę choć sam stosuję moim zdaniem bardziej liberalne założenia. Większość wyczynów nastolatków opiera się na tzw. próbowaniu, często pod presją otoczenia, w wyniku chwili. Sam proces wychowania to jakieś 30% okoliczności. Potrzebne byłoby zmienić pół świata aby liczyć na powodzenie twoich planów. Czy będziesz siedział z córką czy synem w pokoju gdy przyprowadzą sympatię ? Jest tego od groma. Praktycznie jesteśmy bezbronni a raczej bezwolni. No chyba że masz jakiś doskonały plan a jeżeli tak to chętnie go poznam.

      • Choroba, myślę że tego nie
        Choroba, myślę że tego nie unikniesz, to co możesz zrobić to dbać o to aby pociecha wiedziała skąd biorą się dzieci i że jest z tym trochę więcej obowiązków niż z wyprowadzaniem psa.
        Samantha Gailey vel Geimer w rezultacie zagrała w jednym czy nawet dwóch filmach Polańskiego. W domu Nicholsona znalazła się za aprobatą rodziców, w imię zasady : trzeba bywać aby grywać – u nas urządza się kastingi. Zaintrygowały mnie twoje słowa bo gdybyś był moim ojcem pewnie uciekłbym z domu a wtedy mógłbym mieć nieco większe problemy. Wiem że nie szczególnie w temacie ale to o czym mówimy to jednak okolice.

        • Jestem przekonany, że uniknę.
          Jestem przekonany, że uniknę. Moje dziecko nie będzie w wieku 13 lat “bywać, żeby grywać”. Ani nie będzie się w wieku 13 lat upijać, ani ćpać. Jestem tego więcej niż pewien, ponieważ ciężko jako rodzice na to pracujemy i bynajmniej nie batem i szlabanem.

          • Nie przeczę choć sam stosuję
            Nie przeczę choć sam stosuję moim zdaniem bardziej liberalne założenia. Większość wyczynów nastolatków opiera się na tzw. próbowaniu, często pod presją otoczenia, w wyniku chwili. Sam proces wychowania to jakieś 30% okoliczności. Potrzebne byłoby zmienić pół świata aby liczyć na powodzenie twoich planów. Czy będziesz siedział z córką czy synem w pokoju gdy przyprowadzą sympatię ? Jest tego od groma. Praktycznie jesteśmy bezbronni a raczej bezwolni. No chyba że masz jakiś doskonały plan a jeżeli tak to chętnie go poznam.

  3. Problem w tym, że sloganowi
    Problem w tym, że sloganowi idioci odwołują się do własnych doświadczeń z młodości a było to jakieś ~ 30 czy 40 lat temu. Obecne małolaty, nie wszystkie bo nie lubię do jednego worka wrzucać wszystko jak leci, są bardziej śmiałe i nad wiek dojrzałe, to co mnie się w głowie nie mieściło dla nich jest normalką. 13-letnia dziewczynka z przed 30-tu lat to nie ta sama co dzisiejsza 13-latka.

    • Rozmowy o dzieciach chyba
      Rozmowy o dzieciach chyba jeszcze tutaj nie było 😉 Stosuję pewną zasadę wyniesioną jeszcze z wojska :
      Nie oczekiwać aż pojawią się problemy, dobry rodzic (IMHO) na nie czyha i wie jak postąpić. Tyle że szkół wychowania mamy dostatek.

  4. Problem w tym, że sloganowi
    Problem w tym, że sloganowi idioci odwołują się do własnych doświadczeń z młodości a było to jakieś ~ 30 czy 40 lat temu. Obecne małolaty, nie wszystkie bo nie lubię do jednego worka wrzucać wszystko jak leci, są bardziej śmiałe i nad wiek dojrzałe, to co mnie się w głowie nie mieściło dla nich jest normalką. 13-letnia dziewczynka z przed 30-tu lat to nie ta sama co dzisiejsza 13-latka.

    • Rozmowy o dzieciach chyba
      Rozmowy o dzieciach chyba jeszcze tutaj nie było 😉 Stosuję pewną zasadę wyniesioną jeszcze z wojska :
      Nie oczekiwać aż pojawią się problemy, dobry rodzic (IMHO) na nie czyha i wie jak postąpić. Tyle że szkół wychowania mamy dostatek.

    • Samantha chciała zostać
      Samantha chciała zostać modelką i aktorką. Jej rodzice byli zachwyceni . Polański robił wtedy zdjecia dla Vogue
      Tutaj mam fragment procesu :

      Oto fragment przesłuchania Samanthy Gailey z 1978 r.:
      Czy pozowałaś topless?
      – Tak.
      Czy prosił, żebyś odsłoniła piersi, czy była to twoja inicjatywa?
      – On prosił.
      Czy Polański wrócił potem?
      – Tak.
      Czy 10 marca mówił ci, gdzie tym razem jedziecie?
      – Mówił, że do domu jego kolegi.
      Jak długo robiliście zdjęcia?
      – Koło godziny. Kiedy zapadał zmrok, Polański powiedział: “Zadzwonię do Jacka Nicholsona i spytam, czy możemy jechać do niego”. Dojechaliśmy tam w pięć minut.
      Czy Polański oferował ci [w domu Nicholsona] coś do picia?
      – Tak, mówiłam, że jestem spragniona. Wyciągnął z lodówki butelkę szampana i powiedział: “Mam ją otworzyć?”. Odparłam: “Jak chcesz”.

      Co miałaś na sobie w jacuzzi?
      – Bieliznę, ale powiedział, żebym ją zdjęła. Zrobiłam tak i weszłam.

      Co stało się na kanapie?
      – Usiadł koło mnie i zapytał, czy czuję się dobrze. Powiedziałam: “Nie”. Odpowiedział: “Ale poczujesz się lepiej”. Ja na to: “Nie chcę, chce do domu”.
      Co potem?
      – Pocałował mnie, mówiłam: “Nie” i “Odsuń się”. Powiedział: “Zaraz zabiorę cię do domu”.
      Co stało się potem?
      – Obniżył się i zaczął mnie pieścić.
      Co to znaczy?
      – To znaczy, ze obniżył się i położył usta na mojej waginie.
      Co wtedy robił?
      – Nie wiem, po prostu lizał. Chciało mi się płakać. Chciałam powiedzieć: “Nie, przestań”, ale bałam się.

    • Samantha chciała zostać
      Samantha chciała zostać modelką i aktorką. Jej rodzice byli zachwyceni . Polański robił wtedy zdjecia dla Vogue
      Tutaj mam fragment procesu :

      Oto fragment przesłuchania Samanthy Gailey z 1978 r.:
      Czy pozowałaś topless?
      – Tak.
      Czy prosił, żebyś odsłoniła piersi, czy była to twoja inicjatywa?
      – On prosił.
      Czy Polański wrócił potem?
      – Tak.
      Czy 10 marca mówił ci, gdzie tym razem jedziecie?
      – Mówił, że do domu jego kolegi.
      Jak długo robiliście zdjęcia?
      – Koło godziny. Kiedy zapadał zmrok, Polański powiedział: “Zadzwonię do Jacka Nicholsona i spytam, czy możemy jechać do niego”. Dojechaliśmy tam w pięć minut.
      Czy Polański oferował ci [w domu Nicholsona] coś do picia?
      – Tak, mówiłam, że jestem spragniona. Wyciągnął z lodówki butelkę szampana i powiedział: “Mam ją otworzyć?”. Odparłam: “Jak chcesz”.

      Co miałaś na sobie w jacuzzi?
      – Bieliznę, ale powiedział, żebym ją zdjęła. Zrobiłam tak i weszłam.

      Co stało się na kanapie?
      – Usiadł koło mnie i zapytał, czy czuję się dobrze. Powiedziałam: “Nie”. Odpowiedział: “Ale poczujesz się lepiej”. Ja na to: “Nie chcę, chce do domu”.
      Co potem?
      – Pocałował mnie, mówiłam: “Nie” i “Odsuń się”. Powiedział: “Zaraz zabiorę cię do domu”.
      Co stało się potem?
      – Obniżył się i zaczął mnie pieścić.
      Co to znaczy?
      – To znaczy, ze obniżył się i położył usta na mojej waginie.
      Co wtedy robił?
      – Nie wiem, po prostu lizał. Chciało mi się płakać. Chciałam powiedzieć: “Nie, przestań”, ale bałam się.

  5. fm
    Najlepszą wiadomością dzisiaj była dla mnie wieść że za czasów platformy wprowadzono przepis znoszący kary za błędy w zeznaniach podatkowych zastępując je koniecznością uzupełnienia błędów przy kolejnym rozliczeniu. Dzięki temu skarb panstwa zyskał w ubiegłym roku 27 mln zł. Dziś złe opinie o platformie na mnie nie działają tym bardziej że nasz “sukces” PKB staje się faktem.

  6. fm
    Najlepszą wiadomością dzisiaj była dla mnie wieść że za czasów platformy wprowadzono przepis znoszący kary za błędy w zeznaniach podatkowych zastępując je koniecznością uzupełnienia błędów przy kolejnym rozliczeniu. Dzięki temu skarb panstwa zyskał w ubiegłym roku 27 mln zł. Dziś złe opinie o platformie na mnie nie działają tym bardziej że nasz “sukces” PKB staje się faktem.

  7. Kilo bzdur i demagogii.
    Było już o wszystkim – o matce, która posyła, o dziewczęciu, które uwodzi, o ciemnogrodzie, co nie rozumie pierwotnej chuci genialnego artysty, o subkulturze groupies itd.
    Nie było tylko nic o ofierze – zblazowanym, naćpanym i nawalonym czterdziestokilkulatku bez hamulców i oporów, “nieświadomym” wieku partnerki i znajdującego perwersyjną przyjemność w łamaniu tabu…
    A to wszystko nie na Bliskim Wschodzie czy w Papui Nowej Gwinei tylko w USA!!!
    Było cool ale wydało się – kurwa!
    Przecież w domu Jacka Nicholsona jest cool penetrować odbyt trzynastolatce artystycznym, reżyserskim penisem!
    Ale go wmanewrowały, suki jedne…

    Idiota jednym słowem.

    Minęło 30 lat, jednak wróciły opisy, zeznania, tło…
    Wrócił wstyd i dobrze, bo przez te 30 lat brylował bezczelnie przed kamerami…
    Czy coś się przedawniło?
    Kary nie poniósł, więc co się dziwić wtórnej fali zaściankowego oburzenia, tym większej, im większa fala hipokryzji wylewa się w obronie “przypadkowego” pedofila.

    Po raz pierwszy zgadzam się z Migalskim – mają nasrane w głowach…

        • Zła odpowiedzieć. Wróciłeś bo
          Zła odpowiedzieć. Wróciłeś bo nie masz dokąd pójść, poza mnę i beze mnie nie ma dla ciebie życia. Zresztą ty nigdy stąd nie odchodziłeś, podsłuchiwałeś pod drzwiami. Dobrze, że wróciłeś będę cię pokazywał palcamai jako przykład, że ode mnie się nie odchodzi.

          • Grunt to dobre samopoczucie.
            Nigdy się przecież nie żegnałem i nie pisałem pożegnalnych tekstów.

            Najczęściej się po prostu przyglądam jak zresztą zdecydowana większość tu zaglądających.
            Ty się cieszysz masowymi odwiedzinami, a to po prostu tłum przechodniów obserwujących zjawisko podobne do magla z nadpobudliwą obsługą.
            Czasem nawet wywali szambo – słup fekalii na dwa metry.
            Wystarczy poczekać.
            Jest ciekawie, przyznaję.

          • Mogę uwierzyć, że ciągnie cię
            Mogę uwierzyć, że ciągnie cię do szamba, to twoje naturalne środowisko wegetacji. Bredzisz, każdy sponiewierany tak jak ty i z odrobiną godności, nie tak jak ty, nie pokazałby się ludziom na oczy, tobie to nie przeszkadza, bo nie masz dokąd pójść.

    • Z zeznań matki?
      “Och, a potem odwiozłam Samanthę do pana Polańskiego. Był taki miły, że zgodził się jej popilnować, a wiecie, jak wtedy trudno było o babysittera? Zostawiłam mu paczkę pączków i powiedziałam, że jeżeli Sammy będzie się zachowywać bardzo niegrzecznie, to może zadzwonić do mnie do baru… A kiedy mała pójdzie spać, to na kanale 9 leci “Bonanza”, więc oczywiście może sobie włączyć TV. Pan Polański zapytał mnie jeszcze tylko, czy może do niego przyjść znajomy, pan Nicholson, żeby omówili pewne kwestie scenariusza. Oczywiście, powiedziałam, może, tylko proszę, żeby uważali, bo Samantha czasem w nocy lunatykuje i może sobie zrobić krzywdę. Dobrze, odpowiedział, może pani być spokojna, pani Gailey, położymy małą spać o odpowiedniej porze i będziemy do niej co jakiś czas zaglądać, to nie pierwszy raz, kiedy w piątek wieczorem pomagam zupełnie obcym ludziom, pilnując im dzieci, jeszcze nigdy się nie zdarzyło, dodał, żeby któremuś stała się krzywda.”

      Tak to było, pani kochana, tak. W tym L.A. to anioły nie filmowcy mieszkają. Bierzesz książkę telefoniczną, szukasz – Polański, Nicholson, Fonda, Cage, Tarantino – jak akurat któryś nie ma zdjęć za granicą, to zawsze się zgadza, tak, pewnie, może pani przywieźć dziecko, chętnie popilnujemy.

  8. Kilo bzdur i demagogii.
    Było już o wszystkim – o matce, która posyła, o dziewczęciu, które uwodzi, o ciemnogrodzie, co nie rozumie pierwotnej chuci genialnego artysty, o subkulturze groupies itd.
    Nie było tylko nic o ofierze – zblazowanym, naćpanym i nawalonym czterdziestokilkulatku bez hamulców i oporów, “nieświadomym” wieku partnerki i znajdującego perwersyjną przyjemność w łamaniu tabu…
    A to wszystko nie na Bliskim Wschodzie czy w Papui Nowej Gwinei tylko w USA!!!
    Było cool ale wydało się – kurwa!
    Przecież w domu Jacka Nicholsona jest cool penetrować odbyt trzynastolatce artystycznym, reżyserskim penisem!
    Ale go wmanewrowały, suki jedne…

    Idiota jednym słowem.

    Minęło 30 lat, jednak wróciły opisy, zeznania, tło…
    Wrócił wstyd i dobrze, bo przez te 30 lat brylował bezczelnie przed kamerami…
    Czy coś się przedawniło?
    Kary nie poniósł, więc co się dziwić wtórnej fali zaściankowego oburzenia, tym większej, im większa fala hipokryzji wylewa się w obronie “przypadkowego” pedofila.

    Po raz pierwszy zgadzam się z Migalskim – mają nasrane w głowach…

        • Zła odpowiedzieć. Wróciłeś bo
          Zła odpowiedzieć. Wróciłeś bo nie masz dokąd pójść, poza mnę i beze mnie nie ma dla ciebie życia. Zresztą ty nigdy stąd nie odchodziłeś, podsłuchiwałeś pod drzwiami. Dobrze, że wróciłeś będę cię pokazywał palcamai jako przykład, że ode mnie się nie odchodzi.

          • Grunt to dobre samopoczucie.
            Nigdy się przecież nie żegnałem i nie pisałem pożegnalnych tekstów.

            Najczęściej się po prostu przyglądam jak zresztą zdecydowana większość tu zaglądających.
            Ty się cieszysz masowymi odwiedzinami, a to po prostu tłum przechodniów obserwujących zjawisko podobne do magla z nadpobudliwą obsługą.
            Czasem nawet wywali szambo – słup fekalii na dwa metry.
            Wystarczy poczekać.
            Jest ciekawie, przyznaję.

          • Mogę uwierzyć, że ciągnie cię
            Mogę uwierzyć, że ciągnie cię do szamba, to twoje naturalne środowisko wegetacji. Bredzisz, każdy sponiewierany tak jak ty i z odrobiną godności, nie tak jak ty, nie pokazałby się ludziom na oczy, tobie to nie przeszkadza, bo nie masz dokąd pójść.

    • Z zeznań matki?
      “Och, a potem odwiozłam Samanthę do pana Polańskiego. Był taki miły, że zgodził się jej popilnować, a wiecie, jak wtedy trudno było o babysittera? Zostawiłam mu paczkę pączków i powiedziałam, że jeżeli Sammy będzie się zachowywać bardzo niegrzecznie, to może zadzwonić do mnie do baru… A kiedy mała pójdzie spać, to na kanale 9 leci “Bonanza”, więc oczywiście może sobie włączyć TV. Pan Polański zapytał mnie jeszcze tylko, czy może do niego przyjść znajomy, pan Nicholson, żeby omówili pewne kwestie scenariusza. Oczywiście, powiedziałam, może, tylko proszę, żeby uważali, bo Samantha czasem w nocy lunatykuje i może sobie zrobić krzywdę. Dobrze, odpowiedział, może pani być spokojna, pani Gailey, położymy małą spać o odpowiedniej porze i będziemy do niej co jakiś czas zaglądać, to nie pierwszy raz, kiedy w piątek wieczorem pomagam zupełnie obcym ludziom, pilnując im dzieci, jeszcze nigdy się nie zdarzyło, dodał, żeby któremuś stała się krzywda.”

      Tak to było, pani kochana, tak. W tym L.A. to anioły nie filmowcy mieszkają. Bierzesz książkę telefoniczną, szukasz – Polański, Nicholson, Fonda, Cage, Tarantino – jak akurat któryś nie ma zdjęć za granicą, to zawsze się zgadza, tak, pewnie, może pani przywieźć dziecko, chętnie popilnujemy.

  9. Umyka mi w całej tej dyskusji
    Umyka mi w całej tej dyskusji odpowiedzialności, za to co się robi. Matko Kurko spodziewam sie, ze skoro wpajasz corce podstawowe wartosci, to rowniez uczysz ja odpowiedzialnosci za to co sie robi.

    Po kolei.
    Oczywiste jest, ze cala ta akcja z 13-latka byla ustawiona i ona chciala i mama ja podsunela i groupies i wszystko. Jak sie wklada fiuta w 13-letni odbyt trzeba sie zastanowic, jakie sa ryzyka i ewentualne konsekwencje. Argument, ze przeciez wszyscy tak robili i muzyki by w ogole nie bylo, gdyby nie 13-letnie odbyty jest dla mnie smieszny. Marczuk-Pazura tez powinna pojsc wolno, bo przeciez inni tez brali lapowki i nie siedza. Wiadomo, ze w tych Stanach to sama hipokryzja (u nas nie inaczej), ale zawsze sie jakiegos frajera znajduje.

    Sadownictwo w Stanach jest bezsensowne. Jest. I co z tego? Kazal ktos Polanskiemu tam jechac? Pojechal, zaryzykowal, ze beda go sadzic jakies baby oderwane od zakupow Mango no i niestety sie ziscilo. Co to w ogole za argument, ze sadownictwo jest glupie. W Arabii Saudyjskiej nie wolno pić alkoholu z kobietą. To jest głupie, ale co z tego – nikt sensowny nie pije tam alkoholu z kobietą, bo nie chce glowy stracic i tyle.

    Zalozmy, ze Polanski mial pecha i jego jako jedynego zlapali. Sytuacja jest tak pelna hipokryzmu, ze jego kumple przyszli jawnie z 13-letnimi kochankami do sadu, zeby popatrzec co sie bedzie dzialo. Niech nawet bedzie, ze to za Polskosc Polanskiego zlapali. Fakty sa takie, ze uciekl. Pewnie sam bym uciekl, ale liczylbym sie z tym, ze mnie beda scigac, ze bedzie to jak przyznanie sie do winy i trudniej sie bedzie wybronic, jak mnie zlapia.

    Polanski do dzis placi za jeden glupi blad, ale tak to juz sie w zyciu zdarza. Nie ma znaczenia, czy ta 13-latka chciala, a potem go oszukala. Nie ma znaczenia, czy to groupies byli, czy nie. Nie ma znaczenia, czy inni tak robili ani to, ze Polanski jest wielkim rezyserem i to bylo 30 lat temu. Moze i mial pecha, ciezkie zycie, etc., ale pieprzeniem, ze sprawa jest oczywista, bo zgwalcil albo z drugiej strony jest oczywista, bo to dziwka byla nic sie nie zmieni.
    Ktos sie poczuwa, zeby pomoc Polanskiemu, to wynajmijcie prawnika, rozgloscie sprawe w Stanach i skoro sprawa jest tak oczywista, to go wypuszcza.

    Z tym, ze Tusk i Migalski sa sloganowymi idiotami moge sie spokojnie zgodzic. Jednak patrzac z ich perspektywy to jest najlepsza droga, zeby zyskac poparcie, wiec moze nie jest to takie glupie. Sloganowi idioci to przede wszystkim ci, ktorzy cala scieme lykaja. Popyt generuje podaż.

    • Być może moim błędem było to,
      Być może moim błędem było to, że nie napisałem OCZYWISTOŚCI. Otóż ja nie uważam, aby to co zrobił Polański było chwalebne i nie podlegało karze. ABSOLUTNIE tak nie uważam. Co więcej pedofilia powinna być karana najsurowiej jak się da. Ja tylko nie mogę znieść tępoty komentatorów, którzy nie dostrzegają w tej sprawie wielu elementów, które nie pozwalają jej porównywać do pedofilii w wykonaniu prymitywnego bandyty. Tylko tyle i aż tyle. Natomiast epatowanie odbytem trzynastolatki, to argumenty sam wiesz jakie, to w drobnomieszczańskiej Polsce może robić wrażenie, ale podobne rzeczy dzieją się od zarania ludzkości, po dzień dzisiejszy. Moim celem jest tylko oddzielenie idiotycznego, sloganowego pojmowania tej sprawy w kategoriach obiegowych opinii o pedofilii. Chociaż przyznaję rację, że to co wygadywał Zanussi o Pigmalionie i histeria twórców “nam wolno więcej” to idiotyzm z drugiej strony sloganu. Sprawa mam wiele pułapek, przyjmuję argument, że środowisko znane z wykorzystywania nieletnich usiłuje szukać rozgrzeszenia. Dlaczego go przyjmuje? Dlatego, że to racjonalny argument i te zjawiska trzeba tępić, ale nie przyjmuję wrzasku idiotów, pojmujących sloganem rzeczywistość. Moralnie można sobie oceniać ten czyn różnie i ja to szanuje, ale gawiedzi nie potrafiącej zrozumieć kontekstu tego czynu, okoliczności i wielu faktów przemawiających na rzecz Polańskiego, pojąć nie mogę. Nie można porównywać prymitywnego agresywnego gwałtu na dziecku, z tą sprawą, chyba, że jest się idiotą. Natomiast można uważać, że Polański bez względu na okoliczności chwalić się nie ma czym i ja też tak uważam, ale czym innym jest czyn naganny moralnie, a czym innym prymitywna zbrodnia, którą się Polańskiemu zarzuca. To nie była prymitywna zbrodnia, to był afekt, tańczący umysł geniusza, od dna po szczyty. Polański zaliczył dno, ale to nie znaczy, że jest dnem jakby chcieli prostaczkowie, co to sobie teraz mogą czuć się równymi. Albo się ma wrażliwość i intelekt, żeby to pojąć, albo się powtarza bazarowe zasłyszane mądrości ludowe. I to nieznośne pierdolenie, wszyscy równi wobec prawa…przeciwnie, motłoch krzyczy tym bardziej zabijcie skurwysyna, że genialny i bogaty, przecież tego nie można nie dostrzec.

          • Biała chusteczka?
            Numerek do kolejki.
            A co do seksu, to pewnie jesteś normalnym facetem i wystarczy Ci po prostu normalna kobieta.
            No, chyba że masz się za geniusza i nie interesuje Cię erekcja na skutek bodźców godnych reszty pospólstwa.
            Zaraz, jak to szło?
            Tekst dnia:
            “Tańczący umysł geniusza” czyli członek czterdziestolatka w odbycie trzynastolatki (dobrze że nie na Gestapo).
            Jak dla mnie MK właśnie wygrał konkursowego laptopa…

          • To bigoteryjne epatowanie
            To bigoteryjne epatowanie penisem w odbycie to nie tylko symbol ciebie jako idioty, ale i próg twoich kołtuńskim możliwości. Mentalnie przypominasz mi mieszkańca pegeerowskiego osiedla, dewocja pełną gębą i kołtuństwo najniższych lotów. Dno, przykościelna przekupa ma więcej polotu. Jakoś jestem dziwnie przekonany, że takie kmiotki moralizatorskie, pierwsze rzuciłby się z penisem na odbyt trzynastolatki, więcej niż pewny tego jestem – dewoto.

      • Z tak przedstawionym tematem
        Z tak przedstawionym tematem zgadzam się całkowicie i być może moim błędem było, że Twoj tekst odczytałem trochę inaczej.
        Strasznie mnie mierzi ten temat i wszystkie wypowiedzi “gwiazd”. Może dlatego, że do “sloganowej idiotyczności” polityków jestem przyzwyczajony, natomiast nie byłem świadom, że Zanussi, czy Kaśka Figura są zdolni do wygadywania takich farmazonów.
        Mam wrażenie, że motłoch chce krwi nie dlatego, że Polanski genialny i bogaty, ale dlatego, ze motloch przecietny i biedny. To dziala bardziej na zasadzie, ze motloch sie cieszy z krzywdy “tych drugich” i widać to pieknie w tej sytuacji. (Pewnie krzywdząco niekiedy) generalizując ludzie, którzy utożsamiają się ze środowiskiem twórczym pieprzą głupoty w obronie, motłoch chce krwi, a politycy/partie/ruchy chcą na tym coś ugrać…

  10. Umyka mi w całej tej dyskusji
    Umyka mi w całej tej dyskusji odpowiedzialności, za to co się robi. Matko Kurko spodziewam sie, ze skoro wpajasz corce podstawowe wartosci, to rowniez uczysz ja odpowiedzialnosci za to co sie robi.

    Po kolei.
    Oczywiste jest, ze cala ta akcja z 13-latka byla ustawiona i ona chciala i mama ja podsunela i groupies i wszystko. Jak sie wklada fiuta w 13-letni odbyt trzeba sie zastanowic, jakie sa ryzyka i ewentualne konsekwencje. Argument, ze przeciez wszyscy tak robili i muzyki by w ogole nie bylo, gdyby nie 13-letnie odbyty jest dla mnie smieszny. Marczuk-Pazura tez powinna pojsc wolno, bo przeciez inni tez brali lapowki i nie siedza. Wiadomo, ze w tych Stanach to sama hipokryzja (u nas nie inaczej), ale zawsze sie jakiegos frajera znajduje.

    Sadownictwo w Stanach jest bezsensowne. Jest. I co z tego? Kazal ktos Polanskiemu tam jechac? Pojechal, zaryzykowal, ze beda go sadzic jakies baby oderwane od zakupow Mango no i niestety sie ziscilo. Co to w ogole za argument, ze sadownictwo jest glupie. W Arabii Saudyjskiej nie wolno pić alkoholu z kobietą. To jest głupie, ale co z tego – nikt sensowny nie pije tam alkoholu z kobietą, bo nie chce glowy stracic i tyle.

    Zalozmy, ze Polanski mial pecha i jego jako jedynego zlapali. Sytuacja jest tak pelna hipokryzmu, ze jego kumple przyszli jawnie z 13-letnimi kochankami do sadu, zeby popatrzec co sie bedzie dzialo. Niech nawet bedzie, ze to za Polskosc Polanskiego zlapali. Fakty sa takie, ze uciekl. Pewnie sam bym uciekl, ale liczylbym sie z tym, ze mnie beda scigac, ze bedzie to jak przyznanie sie do winy i trudniej sie bedzie wybronic, jak mnie zlapia.

    Polanski do dzis placi za jeden glupi blad, ale tak to juz sie w zyciu zdarza. Nie ma znaczenia, czy ta 13-latka chciala, a potem go oszukala. Nie ma znaczenia, czy to groupies byli, czy nie. Nie ma znaczenia, czy inni tak robili ani to, ze Polanski jest wielkim rezyserem i to bylo 30 lat temu. Moze i mial pecha, ciezkie zycie, etc., ale pieprzeniem, ze sprawa jest oczywista, bo zgwalcil albo z drugiej strony jest oczywista, bo to dziwka byla nic sie nie zmieni.
    Ktos sie poczuwa, zeby pomoc Polanskiemu, to wynajmijcie prawnika, rozgloscie sprawe w Stanach i skoro sprawa jest tak oczywista, to go wypuszcza.

    Z tym, ze Tusk i Migalski sa sloganowymi idiotami moge sie spokojnie zgodzic. Jednak patrzac z ich perspektywy to jest najlepsza droga, zeby zyskac poparcie, wiec moze nie jest to takie glupie. Sloganowi idioci to przede wszystkim ci, ktorzy cala scieme lykaja. Popyt generuje podaż.

    • Być może moim błędem było to,
      Być może moim błędem było to, że nie napisałem OCZYWISTOŚCI. Otóż ja nie uważam, aby to co zrobił Polański było chwalebne i nie podlegało karze. ABSOLUTNIE tak nie uważam. Co więcej pedofilia powinna być karana najsurowiej jak się da. Ja tylko nie mogę znieść tępoty komentatorów, którzy nie dostrzegają w tej sprawie wielu elementów, które nie pozwalają jej porównywać do pedofilii w wykonaniu prymitywnego bandyty. Tylko tyle i aż tyle. Natomiast epatowanie odbytem trzynastolatki, to argumenty sam wiesz jakie, to w drobnomieszczańskiej Polsce może robić wrażenie, ale podobne rzeczy dzieją się od zarania ludzkości, po dzień dzisiejszy. Moim celem jest tylko oddzielenie idiotycznego, sloganowego pojmowania tej sprawy w kategoriach obiegowych opinii o pedofilii. Chociaż przyznaję rację, że to co wygadywał Zanussi o Pigmalionie i histeria twórców “nam wolno więcej” to idiotyzm z drugiej strony sloganu. Sprawa mam wiele pułapek, przyjmuję argument, że środowisko znane z wykorzystywania nieletnich usiłuje szukać rozgrzeszenia. Dlaczego go przyjmuje? Dlatego, że to racjonalny argument i te zjawiska trzeba tępić, ale nie przyjmuję wrzasku idiotów, pojmujących sloganem rzeczywistość. Moralnie można sobie oceniać ten czyn różnie i ja to szanuje, ale gawiedzi nie potrafiącej zrozumieć kontekstu tego czynu, okoliczności i wielu faktów przemawiających na rzecz Polańskiego, pojąć nie mogę. Nie można porównywać prymitywnego agresywnego gwałtu na dziecku, z tą sprawą, chyba, że jest się idiotą. Natomiast można uważać, że Polański bez względu na okoliczności chwalić się nie ma czym i ja też tak uważam, ale czym innym jest czyn naganny moralnie, a czym innym prymitywna zbrodnia, którą się Polańskiemu zarzuca. To nie była prymitywna zbrodnia, to był afekt, tańczący umysł geniusza, od dna po szczyty. Polański zaliczył dno, ale to nie znaczy, że jest dnem jakby chcieli prostaczkowie, co to sobie teraz mogą czuć się równymi. Albo się ma wrażliwość i intelekt, żeby to pojąć, albo się powtarza bazarowe zasłyszane mądrości ludowe. I to nieznośne pierdolenie, wszyscy równi wobec prawa…przeciwnie, motłoch krzyczy tym bardziej zabijcie skurwysyna, że genialny i bogaty, przecież tego nie można nie dostrzec.

  11. Dobrze rozumiem Polańskiego,
    Dobrze rozumiem Polańskiego, sam kiedyś bardzo dawno pożyczyłem z czytelni książkę na jeden dzień i mam ją do tej pory.
    Cały czas żyję w strachu. Nie mogę tam pójść i zwrócić, bo jak policzę dzienną karę razy ileś, to wychodzą straszne sumy.
    Muszę z daleka omijać czytelnię i czekać.
    Może sprawa przyschnie, przedawni się, albo ogłoszą amnestię?
    W każdym razie mam szlaban na czytelnię, co utrudnia mi pracę
    Pytałem innych uczonych, co robić w tej sprawie. Przyznali, że cichcem wszyscy tak robią, jednak nie aż tak bezczelnie długo jak ja.

    Ciekawe, że plebs całkowicie akceptuje istnienie „lepszych”, choćby pasjonując się życiem telewizyjnych konferansjerów, z drugiej strony chce sobie co jakiś czas zrekompensować poczucie niższości, utytłaniem własnoręcznie wykreowanej „gwiazdy” w szambie.
    Rozebrać Dodę do goła, unurzać w gnojówce i kijami przegnać przez wieś. Ech, pomarzyć…..
    Za co?
    Za całokształt, a głównie za to, że innym daje, a nam nie.

    Wracając do Polańskiego, czy on poczuwa się do winy? Moim zdaniem – nie.
    Po pierwsze chciał dobrze, czyli dobrze dla siebie, a jak każdy prawdziwy artysta na pierwszym planie stawia swoją osobę.
    Po drugie wybrał małolatę tak zdemoralizowaną, że w swoim mniemaniu niczym już nie mógł jej zaszkodzić.
    Karę jednak ponosi przez całe życie.
    Finansową, moralną, i jaką tam jeszcze kto chce. Nawet w pudle siaduje czasem.
    Najgorzej, że nie może kręcić filmów w USA.
    Ile dobrych filmów nie postało, bo Polański chciał sobie kiedyś pobzykać?
    A zatem ślepa kara dosięgła nawet niewinnych widzów kinowych.
    Może już tego starczy?

  12. Ja slyszałla…

     była,że nijaki RoPo, to On był spierdyknuł z polski do usa bo
    mniał odpowiadać paragrafowu za zbrodni.
    Jak tylku naszli narzendzi (nóż w wodzi) to on myknoł,żeb jegu komuchi w tiurmy nie zapuszkowali byli.

    Wtyj amerycy był si nabawił pendofili,za sprwom jakowyjś przdszkolaczki co si byla jemu podłożyłła pciowo-szantażowo.
    I jak jemu kapitalisty znow najszli paragraf,to on spierdyknuł
    zurik do jewropy i bies długi lata dorabiał był jaku Pirat,i żył był
    na Komarach.
    Ktoreguś terażnijszegu oktobra zachciału si jemu odwiedzić Helventii, z interesym .Ledwu co s aeruplana był wyjszyd,
    to zara te seruroby,dziurawce zapleśniały dla jemu paragraf przypasowli byli, ze zgwłałcił był 30 dwa lata nazad, ichniom świentość narodowo Milke Fiulet

    Z Kijkut sieja też ,dowidziałła ,ży Gromyk Cz i szef od kultury Bodzio Z ,maju plan odbicia RP z tyj Szwancari,metodu sprawdzonu i pewnom jak Rudy ,na102 procenty.
    Awtobus całyj zaladowany pijanymi Arabami przejedzi bes
    zielonu granicy w Schengen, a patom prostu do Schyman
    na tajnyj aerodrom, tamoj jednegu Araba do aeroplana
    też tajnegu i biesvizowu do usa do Grubernatora Szwancnagiera.

    Tera inu mała końzultacja zy znanym naukowcym z Zoopot jaku metodu tegu Araba wykajstrować. Chemniczni ,czy tanij wy dwie cegły.

    PiS
    Przepraszam Pana ,że si jatu przypła itelektualistyczni.Ali taki ja dostała parci na klanwiatury ,że si nie mogła szczymać…

  13. Ile jest racjonalizmu,
    Ile jest racjonalizmu, logiki, obiektywizmu w rozmowach o seksie? Nadal niewiele.
    Dobrze napisałeś Matka. Ale i Ty daleki jesteś daleko od cech wymaganych by zgłębić temat obiektywnie, bez przesądów i tabu.
    Zresztą co się będę mądrzył. Sam też o lata świetlne jestem od czystego racjonalizmu.
    Dobrejnocy dla kontrowersyjnych.