Reklama

Podstawowe treści i formy chciałbym wydobyć z tego utworu słowno-muzycznego. Zanim się ubawimy pomyślmy: jaka tonacja, metrum, akcent melodyczny i rytmiczny? Jakie: środki stylistyczne, stopa metryczna, rym i rytm?

Reklama
Reklama

46 KOMENTARZE

  1. Zardzewiałem już nieco,
    Ale mogę zacząć. Tonacji w sensie muzycznym nie łapię : (

    Metrum utworu dość nietypowe, sylabotonik, na mój nos anapesty i trocheje:

    7 Nie o uśmiech mi chodzi ssSssSs
    6 Bo się śmiałaś nie raz ssSssS
    7 Ale o to co kiedyś ssSssSs
    6 utworzyło sie w nas ssSssS
    7 Coś co przyszło tak szybko ssSssSs
    5 I przeszło jak wiatr sSssS
    9 Czego właśnie najbardziej mi brak SsSssSssS

    7 Przychodziłem co wieczór ssSssSs
    5 Posłuchać Twych płyt sSssS
    7 O miłości w ogóle ssSssSs
    6 nie mówiliśmy nic ssSssS
    7 Wyjechałaś tak nagle ssSssSs
    5 Cichutko, jak mysz sSssS
    9 Zostawiłaś swój adres i list ssSssSssS

    ref.:
    4 W taką ciszę SsSs
    10 wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę SsSssSssSs
    4 Ciebie wołam, SsSs
    10 ale cisza i pustka dokoła SsSssSssSs

    Strofa w zwrotce też dość nietypowa, septyna, rymy w zwrotce krzyżowe, męskie (jest taka teoria, że dobrze się nadają do utworu muzycznego, bo dają wyraźny akcent na koniec), zazwyczaj niedokładne, w refrenie parzyste, żeńskie.

    Może o stylistyce ktoś inny?

      • Lekceważenie? Nie było takiej intencji.
        Anapest i trochej. Anapest – stopa metryczna o trzech sylabach, z których ostatnia jest akcentowana. Trochej – stopa o dwóch sylabach, akcent na pierwszą z nich. Dla polszczyzny bardziej naturalny jest trochej, bo w większości słów akcent pada na przedostatnią sylabę.

        Stylistycznie nie jest to specjalnie bogaty utwór. W pierwszych dwóch zwrotkach są dwa porównania, dalej jest trochę więcej środków – przenośnie (“Jesteś moim aniołem”, “Jesteś moją boginią”), apostrofy (“Jakże długo mam czekać?/ Jak prosić Cię mam?”) i oksymorony (“grzeszny anioł/ W tłumie ludzi, lecz sam”). Są i pewne niedoskonałości stylistyczne – “Ale o to co kiedyś/ utworzyło się w nas” – to “utworzyło” nie jest najszczęśliwszym zwrotem w tym kontekście, mam wrażenie, że autor potrzebował słowa pasującego do rytmu. Podobny wypełniacz rytmiczny pobrzmiewa mi w wersach “O miłości w ogóle/ nie mówiliśmy nic”. Zgrzyta mi również połączenie “miłości” z określeniem “bez dna”. To określenie raczej się łączy z nazwami negatywnych jakości (“bezdenna głupota”, “bezdenna rozpacz”).

      • Po kolei
        Sprawa jest lekko przewrotna (trudno powiedzieć, czy o to autorowi chodziło, czy po prostu się nad tym nie zastanowił), ponieważ: 1. porównanie “cicho jak mysz” jest raczej in plus, używa się go, żeby docenić czyjeś umiejętności poruszania się po cichu, ale 2. w tym przypadku użyte jest in minus – podmiot liryczny raczej ma za złe, osobie, do której się zwraca, że wyjechała po cichu. Czyli znowu lekka niespójność stylistyczna.

        PS. Nie do końca rozumiem, o co Ci chodzi z poprawianiem. Fachowiec ze mnie zardzewiały, teorii nie używałem od lat.

        PS2. Analiza jest strukturalna i na poziomie liceum (przynajmniej tego sprzed 20 lat).

          • E, bo kogo interesuje
            analiza formalna i/lub stylistyczna wiersza i to lekko kiczowatego? Jakie ona – ta analiza – wzbudza emocje? A krzyż i samolot wzbudzają. Bezpośrednio lub za pośrednictwem mediów. No a jak wzbudzają, to przyciągają uwagę i ludzie się poczuwają do ustosunkowania.

            Edit: jakby tak nie było, to sam byś nie wrzucał słów emocjonalnie nacechowanych w tytułach wpisów i w samych wpisach.

          • Sygnaturka Twoja, Quackie
            Nowa jest i pachnie świeżością.
            Ventum mi nie przeszkadza w czynności, no ale fakt – nigdy nie odwróciłam się na ulicy, gdy ktoś wołał: Człowieku!!

  2. Zardzewiałem już nieco,
    Ale mogę zacząć. Tonacji w sensie muzycznym nie łapię : (

    Metrum utworu dość nietypowe, sylabotonik, na mój nos anapesty i trocheje:

    7 Nie o uśmiech mi chodzi ssSssSs
    6 Bo się śmiałaś nie raz ssSssS
    7 Ale o to co kiedyś ssSssSs
    6 utworzyło sie w nas ssSssS
    7 Coś co przyszło tak szybko ssSssSs
    5 I przeszło jak wiatr sSssS
    9 Czego właśnie najbardziej mi brak SsSssSssS

    7 Przychodziłem co wieczór ssSssSs
    5 Posłuchać Twych płyt sSssS
    7 O miłości w ogóle ssSssSs
    6 nie mówiliśmy nic ssSssS
    7 Wyjechałaś tak nagle ssSssSs
    5 Cichutko, jak mysz sSssS
    9 Zostawiłaś swój adres i list ssSssSssS

    ref.:
    4 W taką ciszę SsSs
    10 wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę SsSssSssSs
    4 Ciebie wołam, SsSs
    10 ale cisza i pustka dokoła SsSssSssSs

    Strofa w zwrotce też dość nietypowa, septyna, rymy w zwrotce krzyżowe, męskie (jest taka teoria, że dobrze się nadają do utworu muzycznego, bo dają wyraźny akcent na koniec), zazwyczaj niedokładne, w refrenie parzyste, żeńskie.

    Może o stylistyce ktoś inny?

      • Lekceważenie? Nie było takiej intencji.
        Anapest i trochej. Anapest – stopa metryczna o trzech sylabach, z których ostatnia jest akcentowana. Trochej – stopa o dwóch sylabach, akcent na pierwszą z nich. Dla polszczyzny bardziej naturalny jest trochej, bo w większości słów akcent pada na przedostatnią sylabę.

        Stylistycznie nie jest to specjalnie bogaty utwór. W pierwszych dwóch zwrotkach są dwa porównania, dalej jest trochę więcej środków – przenośnie (“Jesteś moim aniołem”, “Jesteś moją boginią”), apostrofy (“Jakże długo mam czekać?/ Jak prosić Cię mam?”) i oksymorony (“grzeszny anioł/ W tłumie ludzi, lecz sam”). Są i pewne niedoskonałości stylistyczne – “Ale o to co kiedyś/ utworzyło się w nas” – to “utworzyło” nie jest najszczęśliwszym zwrotem w tym kontekście, mam wrażenie, że autor potrzebował słowa pasującego do rytmu. Podobny wypełniacz rytmiczny pobrzmiewa mi w wersach “O miłości w ogóle/ nie mówiliśmy nic”. Zgrzyta mi również połączenie “miłości” z określeniem “bez dna”. To określenie raczej się łączy z nazwami negatywnych jakości (“bezdenna głupota”, “bezdenna rozpacz”).

      • Po kolei
        Sprawa jest lekko przewrotna (trudno powiedzieć, czy o to autorowi chodziło, czy po prostu się nad tym nie zastanowił), ponieważ: 1. porównanie “cicho jak mysz” jest raczej in plus, używa się go, żeby docenić czyjeś umiejętności poruszania się po cichu, ale 2. w tym przypadku użyte jest in minus – podmiot liryczny raczej ma za złe, osobie, do której się zwraca, że wyjechała po cichu. Czyli znowu lekka niespójność stylistyczna.

        PS. Nie do końca rozumiem, o co Ci chodzi z poprawianiem. Fachowiec ze mnie zardzewiały, teorii nie używałem od lat.

        PS2. Analiza jest strukturalna i na poziomie liceum (przynajmniej tego sprzed 20 lat).

          • E, bo kogo interesuje
            analiza formalna i/lub stylistyczna wiersza i to lekko kiczowatego? Jakie ona – ta analiza – wzbudza emocje? A krzyż i samolot wzbudzają. Bezpośrednio lub za pośrednictwem mediów. No a jak wzbudzają, to przyciągają uwagę i ludzie się poczuwają do ustosunkowania.

            Edit: jakby tak nie było, to sam byś nie wrzucał słów emocjonalnie nacechowanych w tytułach wpisów i w samych wpisach.

          • Sygnaturka Twoja, Quackie
            Nowa jest i pachnie świeżością.
            Ventum mi nie przeszkadza w czynności, no ale fakt – nigdy nie odwróciłam się na ulicy, gdy ktoś wołał: Człowieku!!

  3. Prosty utwór o najprostszych
    Prosty utwór o najprostszych emocjach, dla muzycznych prostaczków – uwielbiałam to swego czasu i nadal mi się podoba.
    Analiza formalna! Faceci to wszystko potrafią zepsuć!
    Ps. Quacku, tam jest chyba “…otworzyło się w nas” i wtedy sens można wywieść od “człowiek się otwiera na drugiego człowieka” albo “serce otwarte”, może jakoś tak?

  4. Prosty utwór o najprostszych
    Prosty utwór o najprostszych emocjach, dla muzycznych prostaczków – uwielbiałam to swego czasu i nadal mi się podoba.
    Analiza formalna! Faceci to wszystko potrafią zepsuć!
    Ps. Quacku, tam jest chyba “…otworzyło się w nas” i wtedy sens można wywieść od “człowiek się otwiera na drugiego człowieka” albo “serce otwarte”, może jakoś tak?

  5. Ale czy analiza sprawi, że utwór stanie się dziełem?
    Lem w Obłoku Magellana opisał naukowca, który chciał dociec istoty genialnego piękna. Po długiej pracy i zaprogramowaniu komputera (Obłok był pisany w latach piędziesiątych ubiegłego wieku!!!) drukarka wypluła masę krzywych tworzących idealne koło.

    A skoro już gitara, to bez słów:
    http://www.youtube.com/watch?v=EC_t8Olpybk&feature=related

    Jan jest z pochodzenia Polakiem. Gra cudownie – szkoda, że dawno nie nagrał nowej płyty. Jest Jan i jest Mike Oldfield, na których koncert pojechałbym na koniec świata. Niestety, nic nie słychać by mieli gdzieś zagrać.

  6. Ale czy analiza sprawi, że utwór stanie się dziełem?
    Lem w Obłoku Magellana opisał naukowca, który chciał dociec istoty genialnego piękna. Po długiej pracy i zaprogramowaniu komputera (Obłok był pisany w latach piędziesiątych ubiegłego wieku!!!) drukarka wypluła masę krzywych tworzących idealne koło.

    A skoro już gitara, to bez słów:
    http://www.youtube.com/watch?v=EC_t8Olpybk&feature=related

    Jan jest z pochodzenia Polakiem. Gra cudownie – szkoda, że dawno nie nagrał nowej płyty. Jest Jan i jest Mike Oldfield, na których koncert pojechałbym na koniec świata. Niestety, nic nie słychać by mieli gdzieś zagrać.

  7. Prosty utworek, banał w
    Prosty utworek, banał w tonacji mol na 4/4, akcent głównie w refrenie. Rym mieszany, dla najprostszego przypomnienia rymy dzielimy proszę II LO, na żeńskie i męskie, są jeszcze inne, ale nie będziemy obciążać pamięci. Środków stylistycznych poza porównaniem ciężko uświadczyć, no może nieudolność w kilku wersach sięga onomatopei. Wiedza na poziomie liceum,a ten utworek to już najprostszy kawałek grafomani i rzępolenia jaki mozna poddać analizie. Niestety wszyscy znawcy ILS i wolantów byli w stanie powiedzieć tyle co zawsze. Gówno wiem, ale wiem, że gówno. Intelektualna nędza poniżej disco polo. Dziś kolejny etap selekcji. Proszę o swobodne wypowiedzi.

    • Nie wiem
      czemu się tak wozisz na znawcach ILS, dobrze wiesz, że gdyby to sledztwo potoczyło się tak, jak toczy się w krajach cywilizowanych, to takich prywatnych spekulacji byłoby znacznie mniej albo wcale, nikt by też nie chciał ośmieszać się w oczach fachowców. A tu fachowcy raczej milczą.
      Ponadto, zanim wynaleziono samolot, paru szalonych zabiło się skacząc z parasolem z wieży. Nie wszystkie cuda dzieją się w wyłącznie w renomowanych instytutach naukowych.

  8. Prosty utworek, banał w
    Prosty utworek, banał w tonacji mol na 4/4, akcent głównie w refrenie. Rym mieszany, dla najprostszego przypomnienia rymy dzielimy proszę II LO, na żeńskie i męskie, są jeszcze inne, ale nie będziemy obciążać pamięci. Środków stylistycznych poza porównaniem ciężko uświadczyć, no może nieudolność w kilku wersach sięga onomatopei. Wiedza na poziomie liceum,a ten utworek to już najprostszy kawałek grafomani i rzępolenia jaki mozna poddać analizie. Niestety wszyscy znawcy ILS i wolantów byli w stanie powiedzieć tyle co zawsze. Gówno wiem, ale wiem, że gówno. Intelektualna nędza poniżej disco polo. Dziś kolejny etap selekcji. Proszę o swobodne wypowiedzi.

    • Nie wiem
      czemu się tak wozisz na znawcach ILS, dobrze wiesz, że gdyby to sledztwo potoczyło się tak, jak toczy się w krajach cywilizowanych, to takich prywatnych spekulacji byłoby znacznie mniej albo wcale, nikt by też nie chciał ośmieszać się w oczach fachowców. A tu fachowcy raczej milczą.
      Ponadto, zanim wynaleziono samolot, paru szalonych zabiło się skacząc z parasolem z wieży. Nie wszystkie cuda dzieją się w wyłącznie w renomowanych instytutach naukowych.

  9. Vimes, jesteś tu jeszcze?
    Gdzie się idzie dopiero wtedy, gdy boli?
    Do dentysty.

    Vimes, jesteś profesjonalistą. Skoryguj, proszę, jeśli to 1. poniżej jest nieprawdą i odpowiedz na 2. pytanie.

    1. Od czasu do czasu z zębów trzeba zdjąć nalot. Nalot się buduje, codzienne mycie trochę go usuwa, ale jednak z czasem tworzy się kamień. Normalna rzecz, a jego zdjęcie nie jest wielką sprawą, proste narzędzia wystarczają i kilka minut zręcznej pracy. To jest pożądany zabieg higieniczny. Dobra praktyka.

    2. Czy jest dobrą praktyką wyrywanie zdrowych trzonowców, kłów i siekaczy, bez znieczulenia? Jakie mogą być tego konsekwencje zdrowotne?

    Dziękuję i pozdrawiam.

  10. Vimes, jesteś tu jeszcze?
    Gdzie się idzie dopiero wtedy, gdy boli?
    Do dentysty.

    Vimes, jesteś profesjonalistą. Skoryguj, proszę, jeśli to 1. poniżej jest nieprawdą i odpowiedz na 2. pytanie.

    1. Od czasu do czasu z zębów trzeba zdjąć nalot. Nalot się buduje, codzienne mycie trochę go usuwa, ale jednak z czasem tworzy się kamień. Normalna rzecz, a jego zdjęcie nie jest wielką sprawą, proste narzędzia wystarczają i kilka minut zręcznej pracy. To jest pożądany zabieg higieniczny. Dobra praktyka.

    2. Czy jest dobrą praktyką wyrywanie zdrowych trzonowców, kłów i siekaczy, bez znieczulenia? Jakie mogą być tego konsekwencje zdrowotne?

    Dziękuję i pozdrawiam.