Reklama

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez prokuratora generalnego RP III, sam pan

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez prokuratora generalnego RP III, sam pan prokurator bez większych ogródek i zahamowań oświadczył, że jego pracownicy na różnych szczeblach gdańskiej prokuratury są idiotami, nierobami, nieukami, czyli ogólnie rzecz biorąc szkodliwymi kretynami. Prokurator Seremet powiedział to wszystko używając odpowiedniego politycznego żargonu, ale kto nie wiedział konferencji musi mi zaufać, a kto widział ten wie, że użyłem jedynie bardziej czytelnych synonimów, nie dodając nic od siebie. Po charakterystyce podległych prokuratorowi generalnemu jednostek okręgowych i tych pomniejszych, z sali padły dobrotliwe powątpiewania. Co najmniej kilku dziennikarzy z różnych opcji politycznych zadała panu Seremetowi fundamentalne pytanie. Panie prokuratorze generalny, a może pan jest zbyt ostry, przecież to niepodobna, by w prokuraturze pracowali tacy idioci i niedorozwoje? Czy nie uważa pan, że ktoś mógł pańskich ludzi na idiotów przerobić, ktoś im nakazał udawać idiotów? I wówczas padła odpowiedź, które zupełnie zbiła mnie z pantałyku. Pan prokurator stanowczo zaprzeczył, aby prokuratorów prowadzących sprawę Amber Gold ktokolwiek do idiotyzmu zmuszał, nic podobnego w najgłębszym przekonaniu pana prokuratora nigdy nie zaszło. Prokuratorzy okazali się urodzonymi kretynami, nie mającymi bladego pojęcia o swoich obowiązkach i w wyniku wrodzonego skretynienia popełniali niewytłumaczalne błędy. Pogubiłem się i nieco zawstydziłem, dotąd wydawało mi się, że trudno mnie prześcignąć w stanowczej ocenie nie tylko prokuratury, ale RP III jako całości, tymczasem prokurator Seremet, zmiażdżył mnie, ośmieszył mój radykalizm, zrobił sobie jaja z mojej bezwzględności. Czuję się podle, zbieram się w sobie i liżę rany.

Reklama

W zasadzie i coraz częściej mam szczere życzenie, by powyższy opis był jedynie literackim zabiegiem, to efekt zmęczenia. Człowiek nie świnia i w końcu się przeżre, ileż można wysłuchiwać absurdalnych mów obrończych, w tym wypadku dodatkowo spotęgowanych paranoją, bo mowę obrończą wygłasza prokurator. Rozumiem, że oskarżony i adwokat oskarżonego opowiada historie z mchu i paproci, jak ta z tym psem, który palił „zioło”, czy inny filozof, który robi zdjęcia „towaru”. Zgoda, istnieją obszary, gdzie absurd jest stałym elementem, niejeden prawnik udowadniał przed sądem, że jego klient jest idiotą i dlatego popełnił przestępstwo. Jest to jeden z nielicznych przypadków, kiedy obrażany cieszy się jak dziecko i robi wszystko, żeby swoją głupotę udowodnić. Z takim przypadkiem, w którym prokurator generalny przed kamerami i milionami obywateli nie oskarża, ale broni swoich podwładnych uznając ich za wyjątkowych kretynów i to nie w chwili popełnienia przestępstwa, ale przypisuje im stałą cechę, sądy pod rządną szerokością geograficzną chyba nie miały styczności. Prawnikiem nie jestem, tym bardziej teoretykiem prawa, niemniej mam sporo pewności, że powstał kolejny precedens, jaki nie miałby szans powstać w kraju, który posiada choćby zręby państwowości i gołe fundamenty normalności.

Siedzę sobie i myślę, dłuższą chwilę siedzę i jeszcze dłuższą myślę. Czy nie wolałbym, żeby zamiast idiotów w prokuraturze siedzieli zwykli sprzedajni żołnierze grup przestępczych i politycznych, jednym słowem mafii. I co wymyśliłem na siedząco? Szkoda mi siebie i nas, bo niestety trzeba pójść znacznie dalej niż prokurator generalny Seremet i wszyscy węszący spisek razem wzięci. Rewanżuję się za porażkę i oświadczam, że poszukiwanie alternatywności w tym konkretnym przypadku jest ślepą drogą, modelowym przykładem bezsensownej redukcji, tak zwanym myśleniem liniowym. Tragedia zasadza się w kilku miejscach, co oznacza, że jedno nie wyklucza drugiego. Prokuratura w wielu stanowiskach i na wielu szczeblach funkcjonuje tak jak funkcjonuje, ponieważ pracują w prokuratorze urodzeni idioci, których mafia może kupić za grosze. Nie ma o co, o kogo i po co się spierać, Seremet ma rację i podejrzewający układy zbudowane na patologii również mają rację. Gdy sobie usiąść i pomyśleć to obie racje zbiegają się w jednym punkcie tworząc precyzyjny opis stanu rzeczy. Kretyn na idiocie, złodziej, na łapówkarzu reprezentuje strukturę państwa RP III, kabaretowo nazwaną – wymiar sprawiedliwości. W poniedziałek takie konstatacje są szczególnie bolesne, człowiek ledwie dochodzi do siebie, a tu zamiast soku z kiszonej kapusty, przez cały dzień kwas z organicznego kretynizmu i patologii.

Reklama
Poprzedni artykułChcę tak, jak Breivik!
Następny artykułUSA. Wybory Prezydenckie. Paul Ryan.
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

18 KOMENTARZE

  1. państwo oparte o niedorozwój
    Amber Gold był pod opieką nie tylko prokuratury ale także sądów, instytucji państwowych i wszelakich służb mniej lub bardziej tajnych.
    Zatem aż tylu zwykłych idiotów nie da się po prostu znaleźć aby owe firmy obsadzić zgodnie z psychiatryczną hipotezą Seremeta.
    Idioci są nieprzewidywalni, najlepsi łapówkarze to ludzie rozsądni z silnym instynktem samozachowawczym.
    Urodzeni realiści rozumiejący jak ważny jest dostatek rodziny.

  2. państwo oparte o niedorozwój
    Amber Gold był pod opieką nie tylko prokuratury ale także sądów, instytucji państwowych i wszelakich służb mniej lub bardziej tajnych.
    Zatem aż tylu zwykłych idiotów nie da się po prostu znaleźć aby owe firmy obsadzić zgodnie z psychiatryczną hipotezą Seremeta.
    Idioci są nieprzewidywalni, najlepsi łapówkarze to ludzie rozsądni z silnym instynktem samozachowawczym.
    Urodzeni realiści rozumiejący jak ważny jest dostatek rodziny.

  3. W Polsce (czyli dla tak wielu
    W Polsce (czyli dla tak wielu : w tym kraju), prawie każde lepsze stanowisko przypada kolesiom, lub dzieciom kolesi, lub przypisane jest z rozdzielnika partyjnego. Nikt nie sprawdza kompetencji kandydata, tylko jego koneksje, no chyba, że stanowisko jest przeznaczone do odstrzału, lub charakteryzuje się potrzebą prawdziwego tyrania i niskiej płacy. Jak więc może, człowiek kompetentny dostać się na prokuratora na przykład. Więc to nie totalne skretynienie, ale po prostu brak kompetencji, bo przecież o łapówkarstwo nikogo nie posądzamy. No i oczywiście szczera wiara w czyste intencje takich osób jak Marcin i Katarzyna P.

  4. W Polsce (czyli dla tak wielu
    W Polsce (czyli dla tak wielu : w tym kraju), prawie każde lepsze stanowisko przypada kolesiom, lub dzieciom kolesi, lub przypisane jest z rozdzielnika partyjnego. Nikt nie sprawdza kompetencji kandydata, tylko jego koneksje, no chyba, że stanowisko jest przeznaczone do odstrzału, lub charakteryzuje się potrzebą prawdziwego tyrania i niskiej płacy. Jak więc może, człowiek kompetentny dostać się na prokuratora na przykład. Więc to nie totalne skretynienie, ale po prostu brak kompetencji, bo przecież o łapówkarstwo nikogo nie posądzamy. No i oczywiście szczera wiara w czyste intencje takich osób jak Marcin i Katarzyna P.

  5. RP III, kabaretowo nazwaną – wymiar sprawiedliwości
    Jak widać scenarzystka “Sfory” nie musiała się wcale wysilać , żeby wymyślić sędziego Chwalbę.
    To realny człowiek żyjący w realnym środowisku.
    Bo kto zmagał się z wymiarem temu nie potrzebny Seremet.

  6. RP III, kabaretowo nazwaną – wymiar sprawiedliwości
    Jak widać scenarzystka “Sfory” nie musiała się wcale wysilać , żeby wymyślić sędziego Chwalbę.
    To realny człowiek żyjący w realnym środowisku.
    Bo kto zmagał się z wymiarem temu nie potrzebny Seremet.

  7. Nie doceniłeś w pełni tzw.
    Nie doceniłeś w pełni tzw. wymiaru sprawiedliwości.
    W świetle ostatniej wypowiedzi Seremeta nt. pisma ws. AmberGold które otrzymał od KNF już w listopadzie zeszłego roku, nie tylko jego podwładni ale sam dyrektor tego cyrku jest idiotą do czego się publicznie przyznaje.

  8. Nie doceniłeś w pełni tzw.
    Nie doceniłeś w pełni tzw. wymiaru sprawiedliwości.
    W świetle ostatniej wypowiedzi Seremeta nt. pisma ws. AmberGold które otrzymał od KNF już w listopadzie zeszłego roku, nie tylko jego podwładni ale sam dyrektor tego cyrku jest idiotą do czego się publicznie przyznaje.