Prześlij dalej:

Po trzech tygodniach straszenia, polowania na niezdyscyplinowanych, kłótni pomiędzy mężami i żonami, rodzicami i dziećmi, o to „co się dzieje we Włoszech”, każdy człowiek może zbzikować. Za cały ten klimat, jak zwykle zresztą, odpowiadają politycy i dziennikarze, ale tym razem swoje dołożyli lekarze, którzy jako grupa zawodowa wiele się od wyżej wymienionych nie różnią, też czują się półbogami i przedstawicielami wyjątkowej, wręcz „nadzwyczajnej kasty”. Szary Kowalski w takim imadle presji i co tu dużo mówić paranoi, ma niewielkie szanse na zachowanie komfortu psychicznego i każdego dnia popada w coraz większą depresję. Nawet jeśli rozsądny człowiek poukłada sobie w głowie kilka podstawowych spraw, to natychmiast zostanie zaatakowany emocjami i szantażem emocjonalnym z telewizora, Internetu i własnego domu.

Trzy tygodnie normalnego życia mija nie wiadomo kiedy, nie obejrzysz się i już jesteś w nowym miesiącu. Zupełnie inaczej to wygląda, gdy czekasz na autobus, pociąg albo na kuriera z zamówioną paczką, wtedy czas się dłuży niemiłosiernie. Dokładnie w takich warunkach funkcjonują ludzie, czekają kiedy to się skończy i każda minuta jest katorgą, co dopiero mówić o dniach i tygodniach. Zewsząd płyną złote rady, ale one wszystkie sprowadzają się do jednego – jak nie umrzeć. Pomyślałem sobie, że pora zebrać w jednym miejscu fakty, które były pokazywane i to często, jednak w sposób chaotyczny i przede wszystkim odosobniony. Mam na myśli to, że jak ktoś mówił o "testach", to zapominał „chorobach współistniejących”, jak pisał o wieku pacjentów, to pomijał sztuczne zatłoczenie szpitali i tak dalej i tak dalej. Poniżej postaram się przedstawić wszystko, co wiemy i jeśli tylko porzucimy nakręcanie się emocjami, to rozum sam krzyknie, że absolutnie nie ma się czego bać.

Obojętnie kto i ile razy będzie się krzywił pukał w czoło, podnosił lament, podstawowa informacja jest taka, że mamy do czynienia z bardzo pospolitym i w zasadzie niegroźnym wirusem wywołującym infekcję dróg oddechowych. W normalnych warunkach nazywałby się ten wirus „świńska grypa” tak, jak nazywał się starszy brat SARS. Teraz nie mamy dodatku „grypa chińska’, czy „grypa łuskowa”, od łuskowca, który najprawdopodobniej jest gospodarzem wirusa. SRAS 2 nazwano w sposób tajemniczy Covid-19, a w wersji popularnej koronawirus. Ten prosty, jednak z pełną premedytacją przeprowadzony zabieg, sprawił, że ludzie zaczęli pospolitego wirusa traktować niczym trąd. Po drugie wirus nie jest szczególnie zjadliwy, ale za to bardzo zaraźliwy, na poziomie zwykłej grypy, co oznacza, że choćby stawać na głowie, to 50-70% populacji z nim się spotka. Biorąc pod uwagę, że prawie od miesiąca żyjemy w paranoi, ponad wszelką wątpliwość możemy powiedzieć, że zdecydowana większość Polek i Polaków dawno przez tę infekcję przeszła i jak widać miliony nie umarły. Okres inkubacji wirusa to maksymalnie 14 dni, ale najbardziej typowy okres zamyka się w 5-7 dni. Krótko mówiąc w tej chwili nie ma żadnej pandemii, bo jej nie może być.

Strony

Źródło foto: 
81875 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

44 (liczba komentarzy)

  1. Mam zasadnicze pytanie. Dlaczego na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem nie występują lekarze orzecznicy ZUS? Przecież, to najlepsi fachowcy w swojej dziedzinie. Ogólnie znani uzdrowiciele - cudotwórcy milionów Polaków?

  2. Prawdopodobnie dlatego, że nie mamy do czynienia ze "zwykłą grypą", jak sugeruje Autor nie podając absolutnie żadnego argumentu ani żadnego dokumentu na rzecz takiej tezy. Chętnie posłuchałbym prawdziwych relacji lekarzy, którzy mieli już do czynienia z kilkuset przypadkami zarażonych wirusem SARS-CoV-2. Skoro nie ma ich w Polsce, to są tacy poza Polską. 

    Problem polega jednak na tym, że zarówno Autor Bloga, jak i żaden z komentujących, nie ma ochoty z takimi relacjami się zapoznać. Przede wszystkim, skąd bierze się to nieustanne i milczące założenie, że SARS-CoV-2 w swoich kolejnych mutacjach posiada pochodzenie naturalne? Kto to stwierdził i w jaki sposób?

     

     

  3. Właśnie,panikarzu zapoznałeś się,że bredzisz.Skoro to nie jest naturalny wirus to ktoś, coś przy nim majstrował, po,co głąbie i dlaczego,rusz swoją

    mózgownicą jak ją jeszcze masz.Czytam cię od dłuższego czasu i zawsz masz jakiś problem,jedz do chin tam cię wyleczą.

  4. A Tobie debilku o co chodzi?

    Nie ma dowodów na to, że wirus powstał w sposób naturalny. Jest z drugiej strony sporo przesłanek, że powstał w sposób nienaturalny, czyli z ludzką pomocą. Gdyby ta druga teza okazała się prawdziwa, to powody takiej akcji by się znalazły i to liczne. Najpierw sprawdźmy, jak pandemia będzie się rozwijała w NYC (głównej siedzibie Wielkiej Lichwy), jak w Izraelu, a jak w Rosji. Najpierw obserwacja, potem wnioski, nie odwrotnie.

    Ci wszyscy, którym wydaje się, że uruchomiono wirusa wyłącznie do wywołania zamieszania na giełdzie najwyraźniej nie chcą zaczekać na rozwój sytuacji w Nowym Jorku. A ja bym jednak zaczekał. Coś do Ciebie - debilku prymitywny - dociera?

     

  5. Dzięki. Logiczne, przekonujące, wiarygodne. Pozostaje pytanie: kto i dlaczego ma interes w nakręcaniu histerii?

  6. Dziwi mnie nadgorliwość, z jaką rząd Morawieckiego wskoczył w nurt tej histerii. Polska została zamieniona w jedną wielką kolonię trędowatych. Bardzo szybko zatomizowano społeczeństwo. Donosicielstwo i propaganda strachu kwitnie. Kościół został zneutralizowany, podobnie jak i klasa średnia. Gdyby żył Jaruzelski, to dostałby orgazmu z radości. Jemu nie udał się ułamek tego, co Morawieckiemu.

    Tego już się nie da odwrócić, to może być koniec naszych marzeń. Kaczyńskiego zepchnie się na boczny tor, wybory zawiesi i będzie nas czekać wieloletnia władza Unii Wolności w sojuszu z NWO.

     

  7. Ergon O jak Ty uwielbiasz tego Jaruzelskiego. Komuchy strasznie sie boją Pana Kczyńskiego i tych co w CBA pracują. Pamiętamy Taśmy Prawdy i te ich afery rodem WSI. Chodzą na wolności i w sposób nie tylko bezczelny ale i bezkarny robią co chcą korzystając z demokracji.

  8. A na podstawie czego taki wniosek?

  9. Egon O z Twojego posta z dnia Marzec 30, 2020 14:17

     

  10. Jakoś nie widzę związku, a chyba wiem co autor miał na myśli...

  11. Strony