Prześlij dalej:

Czytanie sondaży to od lat zajęcie dla satyryków i ten patologiczny stan nie jest wyłącznie polską specjalnością. Na świecie wygląda to bardzo podobnie, może jeszcze nie tak bezczelnie i zgodnie z życzeniami klienta, ale poziom manipulacji daleko nie odbiega. Tylko z tego względu należy sobie dać spokój z wygłupami, które przydzielają dwóm głównym partiom przewagę na poziomie 10-15%, w zależności od potrzeb poszczególnych ośrodków medialnych wykładających kasę na propagandowe pranie mózgu.

Z grubsza wynik wyborów jest znany i jest wypadkową specyfiki wyborczej oraz podziału zaledwie 51 mandatów w 13 okręgach. Pewne i proste dane matematyczne wskazują, że PiS nie może zdobyć mniej niż 22 mandaty i mało prawdopodobne, aby zdobył więcej niż 24. Koalicja Europejska zaczyna z niższego pułapu, a cały przedział wygląda tak 20-22. Pomiędzy 5-6 mandatów rezerwujemy dla Wiosny Biedronia, pozostaje Kukiz’15 i Konfederacja, które walczą o próg wyborczy czyli po 3-4 mandaty. Uśrednijmy teraz te wartości i dodajmy procenty. Po takim zabiegu podział mandatów i wyniki wyborów powinny wyglądać mniej więcej tak:

PiS 37-39 % i 22-24 mandaty
Koalicja Europejska 36-38% i 20-22 mandatów
Wiosna Biedronia 9-11% i 5-6 mandatów
Kukiz’15 4-6% i 0-4 mandatów
Konfederacja 4-6% i 0-4 mandatów

Niemal na pewno coś podobnego zobaczymy w niedzielny wieczór 26 maja 2019 roku, z ewentualną, ale niewielką korektą. Jak widać, poza Wiosną Biedronia praktycznie wszyscy gracze biją się od 1% do 2%, aby osiągnąć swój wyborczy cel. Pomiędzy PiS i KE trwa walka o symboliczne zwycięstwo procentowe, do czego obie partie potrzebują około 2% głosów i wiadomo czemu to trofeum ma służyć. W niedzielę i parę dni po niedzieli, będzie się bardzo trudno przebić z racjonalnym komunikatem, dlatego spróbuję dziś na spokojnie napisać kilka słów. Cała zabawa jest dla mądrych ludzi, rozumiejących czym są wybory europejskie i jak bardzo nie przekładają się na wybory parlamentarne.

Obrazowo pisząc, jeden mandat robi różnicę na poziomie 2%, a dwa mandaty przewagi mogą skutkować nawet 6% różnicy. Poruszamy się w sferze małych wartości, 51 mandatów w PE, to nie 460 miejsc w sejmie, w wariancie europejskim każdy mandat robi olbrzymią różnicę. Przytoczoną prognozę zmienić może frekwencja, drugi charakterystyczny czynnik dla wyborów europejskich. Frekwencja póki co jest jedną wielką tajemnicą, prócz jednego parametru. Wiadomo, że będzie wyższa niż w 2014 roku, kiedy nie przekroczyła 25%. Skąd wiadomo? Taka jest „temperatura sporu” i tendencja, w samorządowych też frekwencja była najwyższa w historii.

Strony

Źródło foto: 
50678 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Są rzeczy bardziej poruszające, niż wybory. Np. próba wprowadzenia cenzury. Próba karania za posiadanie lub handel "niewłaściwymi" książkami.

    https://wprawo....

    Co Państwo na to? To się może źle dla nas skończyć. Wybory do PE mają się do tego nijak.

  2. Kilka miesięcy temu Palade oceniał wynik PiS na 26 miejsc. Uważam że wyniki tych wyborów nie są aż tak kluczowe, chociaż przydałoby się odebrać "partii Sorosa" tych kilka miejsc i obalić mit zwycięskiej KE. W tej drugiej sytuacji naprawdę niewiele zostanie dla PO.

    Najważniejsze wybory dla Polski, to wybory parlamentarne. To będzie walka na śmierć i życie. Tu eurolewactwo musi przegrać zdecydowanie. Dlatego można spodziewać się wszystkiego, co będzie odbierać głosy prawicy - łącznie z cudownym renesansem Kukiza i PSL.

  3. Kilka dni temu kilka mediów zrobiło zrzutkę na sondaż, więc chyba był lepszy niż reszta sondaży za 3 grosze. Wyszło, że frekwencja może być bardzo wysoka, jak na eurowybory. 

  4. avatar

  5. Najbardziej sprawiedliwie będzie, jak wygra PiS, ale Platforma i Biedroń razem dostaną więcej niż PiS. Wtedy wszyscy ogloszą swoje zwycięstwo. 

  6. >>PiS nie powinno zajmować się Konfederacją, ale chuchać i dmuchać na Biedronia<<

    Do czego to doszło! Dla kilku procent więcej PiS ma dawać d*py zboczeńcom. 

     

  7. I to niebezpiecznym dla naszej cywilizacji. Już lepiej by to KE zdobyła te głosy. PiS w najmniejszym stopniu nie powinien popierać Wiosny.

  8. Te "kilka %" moze zadecydowac! Nie mozemy sobie pozwolic, aby te antypolskie, zlodziejskie i pedalskie scierwa wygraly z PiSem!

  9. avatar

    Ach, ten wspaniały PiS, z uśmiechem na ustach zatruwający cały naród słodką trucizną. 500+ i innymi licznymi plusami. Forsa za darmo dla każdego! Ale fajnie! Już nie będzie trzeba łazić do roboty! A naród jest na takim etapie rozwoju, że nie rozumie, że właśnie łyka śmiertelną truciznę działającą wolno, ale skutecznie. Te komunistyczne przedsięwzięcia skończą się tak, jak każde eksperymenty tego typu. Jeszcze nikomu na świecie nie udało się wprowadzić takiego ustroju z powodzeniem. Kuba, Korea Północna, Chiny (niewolnicza praca za głodową stawkę), była ZSRR. Czy to jest ta świetlista przyszłość dla Polski? Ucieczki z narażeniem życia z byłego NRD do RFN nic wam nie mówią? A kto uciekał do NRD? Niech żyją towarzysze z PiS z towarzyszami z innych krajów dążących także do świetlanego ustroju sprawiedliwości społecznej! Niech żyją! Niech żyją!

  10. PiS w sumie skopiował rozwiązania szwajcarskie. Jakoś się tam kula i szwajcarscy uchodźcy nie uciekają do Niemiec, Włoch i Francji.

    Z drugiej strony programy są na tyle kosztowne, że PO po zdobyciu władzy będzie musiała je zlikwidować, by oddać zagranicznym "mafiom vatowskim" to, co kiedyś z Polski wyciągały.

  11. Strony