Reklama

Mogę o tym pisać otwartym tekstem, ponieważ to nie jest żadna tajna broń, ale jawny walec, który zgniata wszystko na swojej drodze. Dla potwierdzenia oczywistości podam przykłady z kompletnie obcej mi beczki, do której nie przełożyłem ręki. Nic innego tylko siła Internetu, w tym przypadku też ciemna strona, przypisała na zawsze jedzenie sałatki w sejmie do Krystyny Pawłowicz, chociaż przed nią i po niej jadło dziesiątki posłów od lewa do prawa. „Cnoty niewieście”, zupełnie niewinna i normalna fraza, która odnosi się do przyzwoitości i moralności stała się pośmiewiskiem dla ministra Czarnka. No i na koniec mój własny przypadek, pomimo dwóch wygranych procesów z Owsiakiem, Internet jest pełen wpisów o „Kurce nierobie, którego utrzymuje żona”.

Tak to działa i kto tego nie rozumie, będzie opowiadał niestworzone historie o jakimś tam głupim pisaniu, co to i tak nic nie daje. Internet zmienia rzeczywistość, w znacznie większym stopniu niż media, które zresztą z Internetu korzystają garściami. Zakres skuteczności można ustalić od pojedynczych spraw, podobnych do wyżej wymienionych, do zmiany układu politycznego, aż po wygrywanie wyborów. W 2015 roku niemal wszyscy obserwatorzy zgodnie oświadczyli, że PiS wygrał dzięki Internetowi, bo i dzięki czemu innemu mógłby wygrać, skoro wszystkie główne media były po przeciwnej stronie. Tyle tytułem szerszego wstępu, a teraz przechodzimy do tytułowych zdobyczy Internetu. Firma Oknoplast nie zauważyła jak bardzo zmieniły się realia, zarówno „pandemiczne”, jak i na rynku pracy i postanowiła się popisać „szczepionkowo”. Wydali komunikat, że niezaszczepieni pracownicy nie załapią się na premię. Rok temu Ci biedni pracownicy zostaliby zaszczuci, dziś dzięki Internetowi nie tylko się w parę chwil skutecznie obronili, ale zaatakowali i uzyskali gwarancję premii, plus podwyżkę. Cud? Nie! Siła Internetu plus rynek pracy, gdzie nie znajdzie się ani w godzinę, ani w miesiąc 600 „zaszczepionych” i wykwalifikowanych pracowników, którzy staną przy taśmie.

Reklama

Ze sprawą Oknoplast ściśle wiąże się „ustawa Kraski”. Gdy pisałem i mówiłem w „Polskiej Chacie”, że od nas zależy, czy ta ustawa wejdzie w życie, wielu ludzi się pukało w czoło. Sam też niczego nie obiecywałem, z tego względu, że nie miałem wiedzy na temat skali siły protestu. Okazało się, że te poszybowały wysoko w górę i coraz więcej sygnałów idzie ze strony „rządowej” o wycofaniu projektu. Cud? Nie! Siła Internetu! Następna historia, zaczyna się okres szkolny i pierwsze nadgorliwe dyrekcje z samorządami oraz lokalnymi sanepidami odstawiają cyrki z kwarantanną. Co więcej kilka szkół, na szczęście dosłownie kilka, stosuje segregacje na „zaszczepione” i niezaszczepione dzieci. Idiotyzm totalny biorąc pod uwagę, że dzieci do 12 roku w ogóle nie są „zaszczepione”, a dzieci powyżej 12 roku życia są „zaszczepione” w 30%. Ile razy czytałem komentarze: „tylko spróbujcie ruszyć dzieci”, nie jestem w stanie policzyć, bo to były setki tysięcy wpisów. Efekt? Czarnek oficjalnie potwierdza, to co zlecił kuratoriom i szkołom, aby nie prowadzić żadnej segregacji dzieci i jeszcze dodatkowo o to publicznie zaapelował. Cud? Nie! Siła Internetu.

Czy to wszystko razem wydarzyło się dzięki Wielguckiemu, któremu już całkiem odbija i zaczyna pisać o tym, jak kręci świtem? Nie, dzięki jednemu Wielguckiemu na pewno nie, ale dzięki tysiącom Wielguckich, Kowalskich, Nowaków, z całą pewnością. Każda władza gapi się w badania i nastroje społeczne, mają do tego potężne narzędzia i prawdziwe sondaże, nie te szopki po 900 telefonach. Oczywiście, zdarza się, że rząd robi coś wbrew politycznym wskaźnikom, ale tylko wtedy, gdy ma większy interes do ubicia, a koszty da się wyrównać w innych miejscach. Generalnie dzieje się jednak tak, że polityczne decyzje są uzależnione od tego, jaki wzbudzają emocje społeczne. Opozycja 6 lat bezrozumnie waliła w program 500+, którego jak oka w głowie strzegło najmniej 60% Polaków, otrzymujących świadczenia. W przypadku segregacji „szczepionych” i niezaszczepionych również blisko 60% tego nie chce, co oznacza, że nawet „zaszczepieni” się sprzeciwiają i to także było powiedziane w Internecie!

Reklama

22 KOMENTARZE

  1. To jeszcze nie zwycięstwo. Po prostu przeciwnik trochę odpuścił i powróci do swoich praktyk w dogodnym momencie. Jego cel pozostaje nadal aktualny – “wyszczepić” naród. Do tego się zobowiązał.

    Przy okazji realizacji wspomnianego celu, władza dostała do rąk użyteczne dla niej narzędzie – paszport posłuszeństwa, zwany szczepionkowym. Pozwala on oddzielić i obdarować bonusami jednostki podległe i posłuszne, które są w stanie zaryzykować swoje zdrowie i niekiedy życie, by zrobić to, czego władza zapragnie. To narzędzie będzie chciała wprowadzić. Zrobi to, jak opór społeczny osłabnie.

    • jak na mój gust Panie Egonie to rząd stąpa po bardzo kruchym lodzie. Próba rozbujania nastrojów społecznych może posłuzyć realizacji planów rządu ale kiedy masa przekroczy punkt krytyczny bedą se mogli rekordy szczepień na obrazku namalować. Czy grożą nam jakies rozruchy społeczne czy nie ciężko mi powiedzieć. Ludzie chociaz wydają sie spokojni wewnątrz się gotują. Zorganizowana akcja może nie wypali ale spontaniczne zdarzenie może stać się iskrą.

    • To też pozytyw, że macherzy od pandemii spotykają się z osobistą wrogością na ulicy. Gnojenie Polaków na polecenie zagranicznych koncernów (i zagranicznych ośrodków decyzyjnych w ogóle) to nie może być łatwy pieniądz. Sieć siecią a na żywo też muszą czuć niechęć ze strony suwerena.

      • @smartboy
        Dzień Dobry
        Absolutnie się zgadzam. Ten “oddech na plecach” muszą czuć choć nie tylko od jednej warstwy i nie tylko w takiej postaci. Bazgranie po Internecie to tylko pewien segment struktury społecznej, innym segmentem są Ci którzy wysyłają konkretne pisma z konkretnymi pytaniami i wskazaniami do konkretnych badań oraz konkretnych dowodów. Jeszcze innym segmentem są Ci również Ci którzy latają z megafonami. Z rękoczynami bym się powstrzymał bo nie ma ku temu przesłanek acz nie wykluczyłbym ich bo w zatraceniu każda tzw władza w rozpaczy na możliwość władzy utraty dopuszcza się czynów nie tylko niegodziwych ale czasem nawet zbrodniczych. Inna sprawa że nawet za krzyk prawdy przez megafon teraz można zgodnie z żartobliwie nazywanymi “prawem” regułami zaordynować sobie co najmniej wyjątkowe uprzykrzenie życia jak nie pogodę w kratki na okres do 3 lat. W świecie rządzonym przez pasożyty obowiązują reguły (“prawa”) pasożytów. Inna sprawa że “Jak wśród ślepców królem jest jednooki, tak wśród idiotów mędrcem może być debil.” (cyt. Janusz A. Zajdel – Limes Inferior) co nie wróży dobrze nawet w sprawach “oddechu”, bo góra zakładając że dawanie głosu ma skutki, sama się tam nie usadowiła. Jeśli “królowie” dopuszczają się niegodziwości to jaki zestaw reguł i jaki kompasy moralny/etyczny mają ci co ich tam wysłali…?
        Pozdrawiam

        • Sieć tworzy określone nastawienie społeczne więc jest bardzo cenna, nie lekceważyłbym bazgrania. Opór wobec koronki i tym podobnych projektów światowej arystokracji finansowej ma zasięgi milionowe w samej tylko Polsce. Na tym bazują różni sieciowi aktywiści, różne rebeltv itp.. Oni przez zrzutki i siepomaga są finansowani przez pobudzone “bazgraniem” masy , za co wykonują swoją robotę: latają z megafonem pod domem Mengele a ostatnio jak widać za drugorzędnymi koronaszmatami.

          Typowy polityk to skorumpowany oportunista, który mimo wszystko boi się gniewu ulicy skierowanego osobiście przeciwko niemu. Postawcie się w roli Mengele.. gdyby pod waszą klatką palono znicze, odmawiano różańce i krzyczano przez maegafony.

          Podsumowując: jeśli działalność sieciowa osiągnie odpowiednią skalę i temperaturę, wtedy przechodzi też do realu.

          • @smartboy
            Rozruchy uliczne przeciwko szczepieniom to byłby dar dla reżimu. Po pierwsze dadzą milicji motywację do służby reżimowi, po drugie zmobilizują covidian, bo będzie indentyfikowalny i nieliczny oponent. Przeciwnicy reżimu powinni przede wszystkim pracować na jego rozkład. Tak aby reżimowe działania szły w jedną stronę, a praktyka w drugą. Tak, by powstał szeroki ruch obywatelskiego nieposłuszeństwa i pogardy dla sługusów i beneficjentów reżimu.

  2. W klasie mojego dziecka jest 2 osoby zaszczepione. Jedno z tych dzieci było zawsze prymusem frekwencji. Wczoraj na zebraniu okazało się, że chłopak zawsze okaz zdrowia, ostatnio nabawił się infekcji. Zgadnijcie kogo obwiniła matka wczoraj na klasowym zebraniu? Oczywiście – niezaszczepione dzieci. Całe szczęście że wychowawczyni jest normalna. Sama się nie szczepiła i ten temat mam nadzieję, będzie przewijał się w minimalnym stopniu.

  3. Najbardziej przerazajace statystyki do jakich dotarlem dane przeciwcial w Anglii i Szwecji za ubiegly rok. Co gorsza wirusy przeziebienia nie daja dlugotrwalej odpornosci jak grypa. To mozna ciagnac do konca swiata lub przynajmniej dopoki starcami nie stana sie dzisiejsi mlodzi emeryci ktorzy naturalna odpornosc maja szanse w ogole nabyc. Przeciwciala najstarszych to sa ochlapy i bedziemy na zawsze zakladnikami tych ludzi bo albo zarazi ich pielegniarka w DPS albo lekarz w szpitalu albo sasiadka co przyjdzie na kawe lub rodzina ktora wpadnie na obiad. To ze wiekszosc i tak by umarla za 3 miesiace jest nieistotne.

    problem covidu u mlodych tylko sezonowym letnim zludzeniem

  4. Chociaż dopuszczam taka możliwość to również jestem przeciwny rozruchom ulicznym. Więcej szkody nóż pożytku przyniesie a na pewno da władzy dobre argumenty do przykrecenia śruby. Przykład WTC jest dość jaskrawy. Zgadzam się z Egonem lepiej będzie iść w nożyce władza sobie naród sobie. Zamiast agresji zniszczy ich śmiech. Zamiast np kłócić się z ochroniarzem w sklepie założyć maskę jak każe odejść i zdjąć 🙂

  5. Cnoty niewieście nie odnoszą się do “przyzwoitości i moralności” – bo byłyby to po prostu cnoty.
    Cnoty niewieście to uległość i podporządkowanie. Nie wierzę, że autor tego nie widzi.
    A jeśli widzi, to dlaczego napisał, co napisał? Może moja teoria o “kance-kancow” zaganianiu z powrotem “trzody” do zagrody PiSowskiej nie jest takim science-fiction jakby się wydawało…

  6. Władza robi co może, aby prać mózgi dzieciom:
    https://www.youtube.com/watch?v=Cyaua4s6ejw
    Dopóki takie próby są podejmowane, dotąd należy wskazywać zakłamanie tej nieszczęsnej nowej normalności. Autentyczna normalność bowiem przymiotników przy sobie nie potrzebuje, gdyż one ją wykluczają. Sanitaryzm, w naszym, krajowym wydaniu, może się potknąć o szarą codzienność, jak to popularne powiedzenie nazywa, skrzeczącą rzeczywistość. Lockdowny, raczej prędzej, niż później, muszą doprowadzić do załamania się finansów państwa. Warto to uświadomić każdemu kowidiocie, który już z niecierpliwością czeka na kolejne zamknięcia gospodarki i powrót do farsy znanej jako zdalne nauczanie. Właśnie aspekt ekonomiczny wydaje mi się być decydującym. Trudno przemówić do rozumu człowieka porażonego świrusową nową religią, ale np. inflację odczuwa jakoś każdy. Poza tym żywię nadzieję, iż atak na dzieci, czyli eksperymentowanie na nich, to zbyt wiele, nawet dla pozbawionych godności poliniaków. Jeżeli teraz obłędu nie zatrzymamy, to totalitaryści zdołają domknąć system i rozpoczną budowę swojego wymarzonego ustroju. Tzn. komunizmu cyfrowego i wypaczonego jeszcze bardziej, niż historyczny pierwowzór.

  7. w Anglii praktycznie nie maja juz kogo szczepic ale w oficjalnych komunikatach szpitale sa pelne nieszczepionych, chyba Lukaszenka zwozi tych pacjentow

    w Polsce dzieki masowym szczepieniom medykow nie bylo fali chorego personelu, a w maju powiedzieli ze umarlo jeszcze wiecej niz w 2021, pewnie 99% zmarlych lekarzy bylo nieszczepione
    https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/healthandsocialcare/conditionsanddiseases/articles/coronaviruscovid19latestinsights/vaccines

    nie kwestionuje ze szczepienia cos tam daja ale skala klamstw, propoagandy i zamordyzmu przekracza wszelkie granice zdrowego rozsadku

  8. A tym czasem Adam syntezator po kilkunastu minutach odprawia delegacje strajkujących pracowników SZ. Morawiecki oczywiście się nie pojawił a szkoda bo mógłby ich nowym ladem przekonać… Ale do rzeczy akurat trafiłem w radio na wypowiedź Adama. Otóż nie może być tak że ktoś przychodzi na negocjacje i grozi jakimiś teatralnymi akcjami pod publiczke 🙂 takiego sformułowania użył. No to jutro ma kolejny strajk 😉