Reklama

W trudnych i absurdalnych czasach każdy skrawek normalności ma wagę złota. Rok temu składałem życzenia świąteczne w tak wąskim gronie „oszołomów”, jak to tylko możliwe. Od tamtego czasu absurdy i „nowy ład” nie zniknęły, ale normalnych ludzi przybyło „wykładniczo”. Bez zaklinania rzeczywistości jedno można powiedzieć ponad wszelką wątpliwość, że jest lepiej niż było, a czas działa na korzyść wolnych ludzi.

Wiem, że w warunkach, w których człowiek nie może i nie chce się odnajdywać, brzmi to jak tania psychoterapia, pamiętajmy jednak z czym mamy do czynienia. Skala i głębokość „nowej normalności” jest tak duża, że da się porównać tylko z wojnami i wielkimi rewolucjami. Przeciw tej machinie na początku stanęła garstka partyzantów, teraz powoli, ale konsekwentnie formują się pułki i wkrótce powstanie armia dowodzona przez marszałka Normalność. Wszystkie ideologiczne projekty przeczące ludzkiej naturze zawsze kończyły się spektakularną klęską i ta inżynieria też padnie z hukiem, jestem tego pewien, pod warunkiem, że staniemy na twardym fundamencie, który pozwoli to zło wypchnąć.

Nie ma przypadku w tym, że największa działa wrogowie normalności wytoczyli przeciw rodzinie, wierze i wolności. Zrobili tak, bo to jest najtwardszy fundament, którego musimy się trzymać. Kto nie pozwoli na rozbicie rodziny, kto nie przestanie wierzyć i żyć jak wolny człowiek, ten już wygrał. Normalnych, Rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim rodzinom i wolnym ludziom!

Reklama
Poprzedni artykułSpędziłem trzy kolejne Święta z rodziną i wszyscy żyją jak ludzie – dbaj o siebie i innych!
Następny artykułKaczyński mówi Niedzielskim i Morawieckim – mowa pogrzebowa, nie plan dla Polski
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

1 KOMENTARZ