Reklama

Zauważyłem pewne poruszenie wśród użytkowników wywołane obecnością innych użytkowników, a nawet dostrzegłem parę apeli, żebym się tą obecnością zajął.

Zauważyłem pewne poruszenie wśród użytkowników wywołane obecnością innych użytkowników, a nawet dostrzegłem parę apeli, żebym się tą obecnością zajął. W zasadzie nie widzę powodów do interwencji i już na początku uspokajam, że żadnej interwencji nie będzie, ale nie chciałbym też pozostawić wrażenia, że nie interesują mnie Wasze uwagi. Bardzo mnie interesują i dlatego pragnę w sprawie niepokoju i uwag wydać ?oświadczenie?. Po pierwsze nie widzę problemu w tym, że kontrowersje.net odwiedzają ludzie, którzy mają radykalne poglądy, nawet jeśli te poglądy są w moim odczuciu radykalnie głupie. Wszyscy dookoła, wszędzie i zawsze opowiadają o wolności, a gdy jej zasmakują w pełnym wymiarze, oczkuję, żeby coś z tym zrobić, jakoś przyprawić, żeby smakowała tak jak sobie wyobrażamy.

Cieszę się, że większość z Was, miażdżąco przytłaczająca większość dba o jakość tego miejsca i martwi się gdy coś tej jakości zagraża, to naprawdę olbrzymia wartość. Jednak nie mogę zgodzić się z niektórymi z Was, którzy domagają się ?banowania? innych, ponieważ ci inni nie pasują do NAS. Ktoś oczekuje, że zsanuję nick Lustro inny, że nick Nie_płakałem_po_Blidzie. Chciałem napisac przykro mi, ale napiszę cieszę się, że kandydatów do zamykania ust na kontrowersje,net nie widzę. Spływają na adres redakcji kontrowersje.net protesty, protesty są również wyrażane na forum, oczekuje się ode mnie reakcji, w sprawach, w których niech mnie ręka boska broni reagować. Doświadczyłem na własnej skórze, czym jest ideologicznie rozumiana wolność słowa i dlatego nie pozwolę, aby na kontrowersje.net komukolwiek stała się krzywda z powodu nicka jaki sobie przybrał, albo treści, które głosi, chyba, że ten nick i te treści mają charakter przestępczy lub w sposób rażący naruszają dobre obyczaje. I o ile pierwsze kryterium zapewne nie budzi zastrzeżeń, to drugie ?dobre obyczaje? są pojęciem tak szerokim, że każdy z nas je nieustanie definiuje i to właściwie jest główny powód formułowania poglądów.

Nie jestem w stanie zadowolić każdego z Was, ponieważ każdy z Was ma swoje poczucie smaku, przyzwoitości i dobrego obyczaju, każdy z Was ma swoją definicję tolerancji i niech tak pozostanie, bo o to w tym wszystkim chodzi. Ja te wszystkie ważne pojęcia również rozumiem na swój sposób i będę się swoich poglądów trzymał. Zasadę przyjąłem prostą, lepiej pozwolić wypowiedzieć się 10 prowokatorom, niż jednego zabanować. A już banować z powodu nicka, jest czymś wyjątkowo głupim, bo gdzie jest kryterium poprawności nicków? Kto będzie miał odwagę wyznaczyć granice. Rozumiem, że nick z gatunku krematorium_to_fajna_sparwa jest czymś wystarczająco głupim, żeby go zabanować, ale w nicku Nie_płakałem_po_Blidzie, nie ma niczego, czego wolnemu człowiekowi nie byłoby wolno odczuwać, czy też nie odczuwać. Szczerze mówiąc ja też nie płakałem po Blidzie i nie płakałem po papieżu. Jest jakiś obowiązek płakania? W moim odczuciu taki nick jak Nie_płakałem_po_Blidzie, jest takim samym nickiem, jak koszulki sprzedawane przez lewicowe organizacje ?Nie płakałem po papieżu?. Obie formy protestu są mało eleganckie, ale żadna z nich nie łamie prawa i według mnie nie łamie praw innych ludzi. Każdy ma prawo do łez i braku łez, to jest właśnie wolność.

Dlaczego tekst Nie_płakałem_po_Blidzie wszedł na top? Z dwóch powodów, powód pierwszy jest taki, że tekst jest kontrowersyjny, mogę się z nim zgadzać lub nie, ale ten tekst wywołuje żywe reakcje. Można to oczywiście sprowadzić do taniej sensacji, jednak moim zdaniem całe przekleństwo polskiej wymiany poglądów polega na tym, że to grupy ideologiczne ustalają co jest bulwersującym aktem nietolerancji, a co walką o tolerancję. Dziś widziałem relację z walki dwóch grup ideologicznych. Jedna to byli endeccy radykałowie, ze zgodą na demonstrację, drudzy bodaj demokraci, Bóg raczy wiedzieć jacy. Słowo daję, że w tej zadymie trudno było rozpoznać, kto w imię czego naparza bliźniego kamieniami. Jak się okazuje z relacji policji, to ?demokraci? demonstrowali nielegalnie i zastawili drogę legalnej demonstracji i to ?demokraci? zaczęli rzucać kamieniami.

W polskich mediach GP napisze – lewackie bydło, GW ? endeckie bydło. W kontrowersje.net, każdy z Was może napisać jedno i drugie i do datkowo można napisac jak było naprawdę. Tak samo będę bronił prawa do wypowiedzi człowieka z koszulką ?Nie płakałem po papieżu?, jak i człowieka z nickiem Nie_płakałem_po_Blidzie. Po drugie, oczywiście przeczytałem cały tekst nie tylko nick Nie_płakałem_po_Blidzie i nie widzę w tym tekście niczego, NICZEGO, co kazałoby mi ten tekst cenzurować. Są w tym tekście takie tezy na jakie autora stać i do jakich ma prawo i te tezy nie zostały przekazane w wulgarny, czy naruszający prawo sposób. Nie będzie w związku z tym żadnego banowania użytkowników, na pewno nie z takich powodów.

Jeśli czujecie się w obowiązku stanąć w obronie pamięci Barbary Blidy, to macie ku temu niepowtarzalną okazję, zabanowanie Nie_płakałem_po_Blidzie oznaczałoby porażkę i to sromotną, każdego z Was, dla których Barbara Blida była wartościową osobą. Pachnie tanią psychologią, ale chyba ciężko temu argumentowi dać odpór. Kontrowersje.net, nie jest platformą ideologiczną, religijną, czy polityczną, jest platformą publicystyczną, tu się dyskutuje, spiera, nie banuje. Każdy ma prawo do świętości i obrony świętości i każdy ma prawo do obojętności, a ja nie czuję się upoważniony do wyznaczania granic świętości i obojętności. Bulwersujmy się, spierajmy, denerwujmy, nawet histeryzujmy, ale nie zamykajmy ust, jeśli raz się wejdzie na tę drogę, to każdy krok jest coraz łatwiejszy. Pewnie wcześniej czy później dojdzie do sytuacji, kiedy trzeba będzie sięgnąć po radykalne środki, na razie dzięki wszystkim Bogom takich powodów nie widzę.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do pisania i komentowania.

Matka Kurka

Reklama

296 KOMENTARZE

  1. Nie lubię się przypisywać do
    Nie lubię się przypisywać do żadnej ideologii, w każdym razie mogę śmiało o sobie powiedzieć, że jestem demokratą. Jako demokrata sprzeciwiam się banowaniu, sprzeciwiam się cenzurze i kasowaniu za poglądy. Jeśli ktoś chce pisać głupoty, niech pisze, pytam jednak po co głupotę promować? Bo “jest kontrowersyjna i wywołuje żywe reakcje”? W takim razie reklamuj Antka Emigranta, wywołuje reakcje jeszcze żywsze, poza tym jego głupota jest głupotą w wersji mini, przyciągnie więc dużo czytelników, którym nie chce się czytać niczego, co objętością wykracza poza “cześć komuszki, blablabla”. To dopiero będzie kontrowersyjne, nie wiem jak Ty, w każdym razie ja nie widzę w głupocie niczego, co jest kontrowersyjne, dla mnie głupota jest jednoznacznie głupia, głupia i prostacka. No, ale cudze gusta nie są moją sprawą.

    • Kontrowersje i głupota
      Kiedyś Cezary Michalski był łaskaw w bezsilności swojej wrzucić mnie do jednego worka z Antkiem Emigrantem, bo tak najłatwiej. Co znaczy głupota? Dla mnie głupotą jest oglądanie 1023 odcinka “M jak miłość”, dla mojej babci sensem życia, poza tym mamy zbieżne pomysły na życie. Nie ma żadnego podobieństwa między Antkiem i wypowiedzią Nie_płakałem.., uważam, że takie oceny są wynikiem braku argumentów, łatwizną intelektualną. Jeśli uważasz wypowiedź za głupią, to wykaż tę głupotę i nie mnie, tylko autorowi wypowiedzi. To, że sobie pokrzyczysz o głupocie niczego nie zmieni, to są frazesy. A różnica między kontrowersją i głupotą jest tak jak między gwałtem i porodem, Ty byłeś łaskaw zauważyć, tylko tyle, że jedno i drugie boli. Tekst Nie_płakałem.., nie jest głupi, jest właśnie kontrowersyjny i w przeciwieństwie do Antków jest uargumentowany, co nie znaczy, że mnie powalił na kolana siłą argumentów. Jeśli tekst jest tylko głupi, to z jakiego powodu tak się nim zajmujesz, ja głupotę omijam szerokim łukiem, o czym dyskutować z głupotą? Tekst jest kontrowersyjny i dlatego warto z nim dyskutować, ze mną w tej sprawie nie warto, bo ja go nie napisałem, ja tylko uważam, że ktoś miał prawo go napisać i będę prawa tego kogoś bronił, podobnie jak będę bronił Twojego prawa do wypowiedzi.

      • Dobrze, powiem w skrócie, co
        Dobrze, powiem w skrócie, co określam, jako “głupotę”, “głupota” jest zresztą sama “skrótem myślowym”, w słowie tym zawarłem swój niesmak, niechęć i… no właśnie, głupotę, tyle że tu akurat nie moją. Mam alergię na osoby, które opowiadają po kim to one nie płakały. Choć jestem ateistą mierzili mnie ci, którzy “nie płakali po papieżu”, mierzili mnie równie mocno, ci, którzy “nie płakali po Geremku” i mierżą mnie ci, którzy “nie płaczą po Blidzie”, OK, ja też nie płakałem, Blidy do Geremka, czy JP II nie porównuję, żadnym autorytetem ona dla mnie nie była ( JP II i Geremek też nie, choć ich darzyłem większym szacunkiem ), ale ja nie opowiadam, jak to ani jedna łza mi nie pociekła. Nie płakałeś i dobrze, nikt cię nie zmusza, uszanuj jednak tych, którzy płakali.

        Druga sprawa to idotyczne porównania zawarte w tekście. Blida, niczym Al Capone, a Ziobro to Eliot Ness. Gdy patrzę na Ziobrę, to widzę wiele rzeczy, Nessa akurat nie widzę, chyba, że jest to Eliot Ness za dychę. Również Blida na Ala Capone mi nie za bardzo pasuje, bo mimo wszystko ( i tu powiem to, z czym “nie_płakałem…” polemizował ), nic jej nie udowodniono, nawet przekrętów podatkowych.

        No właśnie i tu do całości dochodzi jeszcze część argumentów, których użył “kontrowersyjny” niepłaczący. Niepłaczący przytoczył wypowiedzi Aleksis i Janika. Może się czepiam, ale traktowanie wypowiedzi ludzi tego pokroju, jako wiarygodnych świadków, nie jest zbyt poważne. No dobrze, sąd z dużo gorszych robi świadków koronnych, tu jednak nie było sądu, tu było spotkanie w gabinecie premiera i prikaz, coby Blidę delikatnie wyprowadzić z łazienki o 6 rano. Jedyną rozsądną rzeczą, jaką przeczytałem w tekście niepłaczącego jest stwierdzenie, że samobójstwo Blidy nie było aktem spontanicznym, lecz było chłodną kalkulacją, o czym świadczą słowa jej męża. Tyle mądrości, resztę odebrałem jako głupotę, być może Ty odebrałeś tekst inaczej, moje odczucia były właśnie takie.

        Wycofam się tylko a porównania do “antka emigranta”. Było pisane na gorąco, nieprzemyślane.

        • To zupełnie inna argumentacja
          Podałeś kilka racjonalnych argumentów i zbiłeś argumenty Nie_płakałem, tylko to naprawdę nie do mnie powinny być skierowane te uwagi. W każdym razie to oznacza, że w jego tekście były argumenty i była treść, u Antków były jedynie napisy na szalecie. Nadal uważasz, że pomimo różnic, które sam wykazałeś, da się postawić Antka i Nie_płakłem… obok siebie, bo ja nadal uważam, że to nieuczciwe. Z kontrowersyjną wypowiedzią da się dyskutować, z głupotą się nie da. Jeśli mam być szczery po 2 tygodniowej medialnej histerii i wcześniejszym “polowaniu”, kto pierwszy poda tragiczną informację, też miałem ochotę złożyć koszulkę “Nie płakałem po papieżu. Czym innym jest wycie na cmentarzu i plucie na groby, a czym innym obojętność. Nie zauważyłem, aby Nie_płakałem… napisał, że się cieszy ze śmierci Blidy lub co gorsze jej tej śmierci życzy, napisał, że nie zrobiła na nim wrażenia i ma do tego prawo. Ma również prawo do dziwnych porównań, sam porównywałem PiS do NKWD i to też nie było zbyt mądre, ale jakoś tak powszechnie nie oburzało. Z prostego powodu, PiS jest łatwym celem, a ja lubię też trudne wyzwania i kontrowersyjne wypowiedzi.

          • Nie porównuję już
            Nie porównuję już niepłaczącego do Antka, co zresztą napisałem w poprzednim poście. Porównanie PIS do NKWD? Głupie, ale pewnie by mnie nie oburzyło. Dlaczego? Tu wychodzi ze mnie, właściwie nie wiem co wychodzi, wypadło mi z pamięci słówko na nazwanie takiej postawy, w każdym razie, gdy coś jest bliskie moim poglądom, to zwykle mnie nie oburza, nawet jeśli jest głupie. Wiem, że to z mojej strony głupota i… o, już mam. Stronniczość. No, ale trudno, zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że obiektywnie da się ocenić najwyżej pogodę, a i to nie zawsze, poza tym coś takiego jak “obiektywizm” nie istnieje.

    • Zareklamujesz
      “iluśtamlatka” za “Błagam! wskażcie m różnicę między Dzierżyńskim a Dornem”?

      Czarna rozpacz ogarnia człowieka, gdy tu MUSI zajmować się onetowym folklorem.

      I zapamiętaj jedno – dotąd, dopóki tzw. onetowa moderacja nie usuwa folkloru, ten folklor będzie istniał BO NIE NARUSZA ZASAD forum. Zrozum to wreszcie i oddziel Antka od “Nie_płakałem…”. Tu nie Onet.

  2. Nie lubię się przypisywać do
    Nie lubię się przypisywać do żadnej ideologii, w każdym razie mogę śmiało o sobie powiedzieć, że jestem demokratą. Jako demokrata sprzeciwiam się banowaniu, sprzeciwiam się cenzurze i kasowaniu za poglądy. Jeśli ktoś chce pisać głupoty, niech pisze, pytam jednak po co głupotę promować? Bo “jest kontrowersyjna i wywołuje żywe reakcje”? W takim razie reklamuj Antka Emigranta, wywołuje reakcje jeszcze żywsze, poza tym jego głupota jest głupotą w wersji mini, przyciągnie więc dużo czytelników, którym nie chce się czytać niczego, co objętością wykracza poza “cześć komuszki, blablabla”. To dopiero będzie kontrowersyjne, nie wiem jak Ty, w każdym razie ja nie widzę w głupocie niczego, co jest kontrowersyjne, dla mnie głupota jest jednoznacznie głupia, głupia i prostacka. No, ale cudze gusta nie są moją sprawą.

    • Kontrowersje i głupota
      Kiedyś Cezary Michalski był łaskaw w bezsilności swojej wrzucić mnie do jednego worka z Antkiem Emigrantem, bo tak najłatwiej. Co znaczy głupota? Dla mnie głupotą jest oglądanie 1023 odcinka “M jak miłość”, dla mojej babci sensem życia, poza tym mamy zbieżne pomysły na życie. Nie ma żadnego podobieństwa między Antkiem i wypowiedzią Nie_płakałem.., uważam, że takie oceny są wynikiem braku argumentów, łatwizną intelektualną. Jeśli uważasz wypowiedź za głupią, to wykaż tę głupotę i nie mnie, tylko autorowi wypowiedzi. To, że sobie pokrzyczysz o głupocie niczego nie zmieni, to są frazesy. A różnica między kontrowersją i głupotą jest tak jak między gwałtem i porodem, Ty byłeś łaskaw zauważyć, tylko tyle, że jedno i drugie boli. Tekst Nie_płakałem.., nie jest głupi, jest właśnie kontrowersyjny i w przeciwieństwie do Antków jest uargumentowany, co nie znaczy, że mnie powalił na kolana siłą argumentów. Jeśli tekst jest tylko głupi, to z jakiego powodu tak się nim zajmujesz, ja głupotę omijam szerokim łukiem, o czym dyskutować z głupotą? Tekst jest kontrowersyjny i dlatego warto z nim dyskutować, ze mną w tej sprawie nie warto, bo ja go nie napisałem, ja tylko uważam, że ktoś miał prawo go napisać i będę prawa tego kogoś bronił, podobnie jak będę bronił Twojego prawa do wypowiedzi.

      • Dobrze, powiem w skrócie, co
        Dobrze, powiem w skrócie, co określam, jako “głupotę”, “głupota” jest zresztą sama “skrótem myślowym”, w słowie tym zawarłem swój niesmak, niechęć i… no właśnie, głupotę, tyle że tu akurat nie moją. Mam alergię na osoby, które opowiadają po kim to one nie płakały. Choć jestem ateistą mierzili mnie ci, którzy “nie płakali po papieżu”, mierzili mnie równie mocno, ci, którzy “nie płakali po Geremku” i mierżą mnie ci, którzy “nie płaczą po Blidzie”, OK, ja też nie płakałem, Blidy do Geremka, czy JP II nie porównuję, żadnym autorytetem ona dla mnie nie była ( JP II i Geremek też nie, choć ich darzyłem większym szacunkiem ), ale ja nie opowiadam, jak to ani jedna łza mi nie pociekła. Nie płakałeś i dobrze, nikt cię nie zmusza, uszanuj jednak tych, którzy płakali.

        Druga sprawa to idotyczne porównania zawarte w tekście. Blida, niczym Al Capone, a Ziobro to Eliot Ness. Gdy patrzę na Ziobrę, to widzę wiele rzeczy, Nessa akurat nie widzę, chyba, że jest to Eliot Ness za dychę. Również Blida na Ala Capone mi nie za bardzo pasuje, bo mimo wszystko ( i tu powiem to, z czym “nie_płakałem…” polemizował ), nic jej nie udowodniono, nawet przekrętów podatkowych.

        No właśnie i tu do całości dochodzi jeszcze część argumentów, których użył “kontrowersyjny” niepłaczący. Niepłaczący przytoczył wypowiedzi Aleksis i Janika. Może się czepiam, ale traktowanie wypowiedzi ludzi tego pokroju, jako wiarygodnych świadków, nie jest zbyt poważne. No dobrze, sąd z dużo gorszych robi świadków koronnych, tu jednak nie było sądu, tu było spotkanie w gabinecie premiera i prikaz, coby Blidę delikatnie wyprowadzić z łazienki o 6 rano. Jedyną rozsądną rzeczą, jaką przeczytałem w tekście niepłaczącego jest stwierdzenie, że samobójstwo Blidy nie było aktem spontanicznym, lecz było chłodną kalkulacją, o czym świadczą słowa jej męża. Tyle mądrości, resztę odebrałem jako głupotę, być może Ty odebrałeś tekst inaczej, moje odczucia były właśnie takie.

        Wycofam się tylko a porównania do “antka emigranta”. Było pisane na gorąco, nieprzemyślane.

        • To zupełnie inna argumentacja
          Podałeś kilka racjonalnych argumentów i zbiłeś argumenty Nie_płakałem, tylko to naprawdę nie do mnie powinny być skierowane te uwagi. W każdym razie to oznacza, że w jego tekście były argumenty i była treść, u Antków były jedynie napisy na szalecie. Nadal uważasz, że pomimo różnic, które sam wykazałeś, da się postawić Antka i Nie_płakłem… obok siebie, bo ja nadal uważam, że to nieuczciwe. Z kontrowersyjną wypowiedzią da się dyskutować, z głupotą się nie da. Jeśli mam być szczery po 2 tygodniowej medialnej histerii i wcześniejszym “polowaniu”, kto pierwszy poda tragiczną informację, też miałem ochotę złożyć koszulkę “Nie płakałem po papieżu. Czym innym jest wycie na cmentarzu i plucie na groby, a czym innym obojętność. Nie zauważyłem, aby Nie_płakałem… napisał, że się cieszy ze śmierci Blidy lub co gorsze jej tej śmierci życzy, napisał, że nie zrobiła na nim wrażenia i ma do tego prawo. Ma również prawo do dziwnych porównań, sam porównywałem PiS do NKWD i to też nie było zbyt mądre, ale jakoś tak powszechnie nie oburzało. Z prostego powodu, PiS jest łatwym celem, a ja lubię też trudne wyzwania i kontrowersyjne wypowiedzi.

          • Nie porównuję już
            Nie porównuję już niepłaczącego do Antka, co zresztą napisałem w poprzednim poście. Porównanie PIS do NKWD? Głupie, ale pewnie by mnie nie oburzyło. Dlaczego? Tu wychodzi ze mnie, właściwie nie wiem co wychodzi, wypadło mi z pamięci słówko na nazwanie takiej postawy, w każdym razie, gdy coś jest bliskie moim poglądom, to zwykle mnie nie oburza, nawet jeśli jest głupie. Wiem, że to z mojej strony głupota i… o, już mam. Stronniczość. No, ale trudno, zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że obiektywnie da się ocenić najwyżej pogodę, a i to nie zawsze, poza tym coś takiego jak “obiektywizm” nie istnieje.

    • Zareklamujesz
      “iluśtamlatka” za “Błagam! wskażcie m różnicę między Dzierżyńskim a Dornem”?

      Czarna rozpacz ogarnia człowieka, gdy tu MUSI zajmować się onetowym folklorem.

      I zapamiętaj jedno – dotąd, dopóki tzw. onetowa moderacja nie usuwa folkloru, ten folklor będzie istniał BO NIE NARUSZA ZASAD forum. Zrozum to wreszcie i oddziel Antka od “Nie_płakałem…”. Tu nie Onet.

  3. Nie lubię się przypisywać do
    Nie lubię się przypisywać do żadnej ideologii, w każdym razie mogę śmiało o sobie powiedzieć, że jestem demokratą. Jako demokrata sprzeciwiam się banowaniu, sprzeciwiam się cenzurze i kasowaniu za poglądy. Jeśli ktoś chce pisać głupoty, niech pisze, pytam jednak po co głupotę promować? Bo “jest kontrowersyjna i wywołuje żywe reakcje”? W takim razie reklamuj Antka Emigranta, wywołuje reakcje jeszcze żywsze, poza tym jego głupota jest głupotą w wersji mini, przyciągnie więc dużo czytelników, którym nie chce się czytać niczego, co objętością wykracza poza “cześć komuszki, blablabla”. To dopiero będzie kontrowersyjne, nie wiem jak Ty, w każdym razie ja nie widzę w głupocie niczego, co jest kontrowersyjne, dla mnie głupota jest jednoznacznie głupia, głupia i prostacka. No, ale cudze gusta nie są moją sprawą.

    • Kontrowersje i głupota
      Kiedyś Cezary Michalski był łaskaw w bezsilności swojej wrzucić mnie do jednego worka z Antkiem Emigrantem, bo tak najłatwiej. Co znaczy głupota? Dla mnie głupotą jest oglądanie 1023 odcinka “M jak miłość”, dla mojej babci sensem życia, poza tym mamy zbieżne pomysły na życie. Nie ma żadnego podobieństwa między Antkiem i wypowiedzią Nie_płakałem.., uważam, że takie oceny są wynikiem braku argumentów, łatwizną intelektualną. Jeśli uważasz wypowiedź za głupią, to wykaż tę głupotę i nie mnie, tylko autorowi wypowiedzi. To, że sobie pokrzyczysz o głupocie niczego nie zmieni, to są frazesy. A różnica między kontrowersją i głupotą jest tak jak między gwałtem i porodem, Ty byłeś łaskaw zauważyć, tylko tyle, że jedno i drugie boli. Tekst Nie_płakałem.., nie jest głupi, jest właśnie kontrowersyjny i w przeciwieństwie do Antków jest uargumentowany, co nie znaczy, że mnie powalił na kolana siłą argumentów. Jeśli tekst jest tylko głupi, to z jakiego powodu tak się nim zajmujesz, ja głupotę omijam szerokim łukiem, o czym dyskutować z głupotą? Tekst jest kontrowersyjny i dlatego warto z nim dyskutować, ze mną w tej sprawie nie warto, bo ja go nie napisałem, ja tylko uważam, że ktoś miał prawo go napisać i będę prawa tego kogoś bronił, podobnie jak będę bronił Twojego prawa do wypowiedzi.

      • Dobrze, powiem w skrócie, co
        Dobrze, powiem w skrócie, co określam, jako “głupotę”, “głupota” jest zresztą sama “skrótem myślowym”, w słowie tym zawarłem swój niesmak, niechęć i… no właśnie, głupotę, tyle że tu akurat nie moją. Mam alergię na osoby, które opowiadają po kim to one nie płakały. Choć jestem ateistą mierzili mnie ci, którzy “nie płakali po papieżu”, mierzili mnie równie mocno, ci, którzy “nie płakali po Geremku” i mierżą mnie ci, którzy “nie płaczą po Blidzie”, OK, ja też nie płakałem, Blidy do Geremka, czy JP II nie porównuję, żadnym autorytetem ona dla mnie nie była ( JP II i Geremek też nie, choć ich darzyłem większym szacunkiem ), ale ja nie opowiadam, jak to ani jedna łza mi nie pociekła. Nie płakałeś i dobrze, nikt cię nie zmusza, uszanuj jednak tych, którzy płakali.

        Druga sprawa to idotyczne porównania zawarte w tekście. Blida, niczym Al Capone, a Ziobro to Eliot Ness. Gdy patrzę na Ziobrę, to widzę wiele rzeczy, Nessa akurat nie widzę, chyba, że jest to Eliot Ness za dychę. Również Blida na Ala Capone mi nie za bardzo pasuje, bo mimo wszystko ( i tu powiem to, z czym “nie_płakałem…” polemizował ), nic jej nie udowodniono, nawet przekrętów podatkowych.

        No właśnie i tu do całości dochodzi jeszcze część argumentów, których użył “kontrowersyjny” niepłaczący. Niepłaczący przytoczył wypowiedzi Aleksis i Janika. Może się czepiam, ale traktowanie wypowiedzi ludzi tego pokroju, jako wiarygodnych świadków, nie jest zbyt poważne. No dobrze, sąd z dużo gorszych robi świadków koronnych, tu jednak nie było sądu, tu było spotkanie w gabinecie premiera i prikaz, coby Blidę delikatnie wyprowadzić z łazienki o 6 rano. Jedyną rozsądną rzeczą, jaką przeczytałem w tekście niepłaczącego jest stwierdzenie, że samobójstwo Blidy nie było aktem spontanicznym, lecz było chłodną kalkulacją, o czym świadczą słowa jej męża. Tyle mądrości, resztę odebrałem jako głupotę, być może Ty odebrałeś tekst inaczej, moje odczucia były właśnie takie.

        Wycofam się tylko a porównania do “antka emigranta”. Było pisane na gorąco, nieprzemyślane.

        • To zupełnie inna argumentacja
          Podałeś kilka racjonalnych argumentów i zbiłeś argumenty Nie_płakałem, tylko to naprawdę nie do mnie powinny być skierowane te uwagi. W każdym razie to oznacza, że w jego tekście były argumenty i była treść, u Antków były jedynie napisy na szalecie. Nadal uważasz, że pomimo różnic, które sam wykazałeś, da się postawić Antka i Nie_płakłem… obok siebie, bo ja nadal uważam, że to nieuczciwe. Z kontrowersyjną wypowiedzią da się dyskutować, z głupotą się nie da. Jeśli mam być szczery po 2 tygodniowej medialnej histerii i wcześniejszym “polowaniu”, kto pierwszy poda tragiczną informację, też miałem ochotę złożyć koszulkę “Nie płakałem po papieżu. Czym innym jest wycie na cmentarzu i plucie na groby, a czym innym obojętność. Nie zauważyłem, aby Nie_płakałem… napisał, że się cieszy ze śmierci Blidy lub co gorsze jej tej śmierci życzy, napisał, że nie zrobiła na nim wrażenia i ma do tego prawo. Ma również prawo do dziwnych porównań, sam porównywałem PiS do NKWD i to też nie było zbyt mądre, ale jakoś tak powszechnie nie oburzało. Z prostego powodu, PiS jest łatwym celem, a ja lubię też trudne wyzwania i kontrowersyjne wypowiedzi.

          • Nie porównuję już
            Nie porównuję już niepłaczącego do Antka, co zresztą napisałem w poprzednim poście. Porównanie PIS do NKWD? Głupie, ale pewnie by mnie nie oburzyło. Dlaczego? Tu wychodzi ze mnie, właściwie nie wiem co wychodzi, wypadło mi z pamięci słówko na nazwanie takiej postawy, w każdym razie, gdy coś jest bliskie moim poglądom, to zwykle mnie nie oburza, nawet jeśli jest głupie. Wiem, że to z mojej strony głupota i… o, już mam. Stronniczość. No, ale trudno, zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że obiektywnie da się ocenić najwyżej pogodę, a i to nie zawsze, poza tym coś takiego jak “obiektywizm” nie istnieje.

    • Zareklamujesz
      “iluśtamlatka” za “Błagam! wskażcie m różnicę między Dzierżyńskim a Dornem”?

      Czarna rozpacz ogarnia człowieka, gdy tu MUSI zajmować się onetowym folklorem.

      I zapamiętaj jedno – dotąd, dopóki tzw. onetowa moderacja nie usuwa folkloru, ten folklor będzie istniał BO NIE NARUSZA ZASAD forum. Zrozum to wreszcie i oddziel Antka od “Nie_płakałem…”. Tu nie Onet.

  4. Nie lubię się przypisywać do
    Nie lubię się przypisywać do żadnej ideologii, w każdym razie mogę śmiało o sobie powiedzieć, że jestem demokratą. Jako demokrata sprzeciwiam się banowaniu, sprzeciwiam się cenzurze i kasowaniu za poglądy. Jeśli ktoś chce pisać głupoty, niech pisze, pytam jednak po co głupotę promować? Bo “jest kontrowersyjna i wywołuje żywe reakcje”? W takim razie reklamuj Antka Emigranta, wywołuje reakcje jeszcze żywsze, poza tym jego głupota jest głupotą w wersji mini, przyciągnie więc dużo czytelników, którym nie chce się czytać niczego, co objętością wykracza poza “cześć komuszki, blablabla”. To dopiero będzie kontrowersyjne, nie wiem jak Ty, w każdym razie ja nie widzę w głupocie niczego, co jest kontrowersyjne, dla mnie głupota jest jednoznacznie głupia, głupia i prostacka. No, ale cudze gusta nie są moją sprawą.

    • Kontrowersje i głupota
      Kiedyś Cezary Michalski był łaskaw w bezsilności swojej wrzucić mnie do jednego worka z Antkiem Emigrantem, bo tak najłatwiej. Co znaczy głupota? Dla mnie głupotą jest oglądanie 1023 odcinka “M jak miłość”, dla mojej babci sensem życia, poza tym mamy zbieżne pomysły na życie. Nie ma żadnego podobieństwa między Antkiem i wypowiedzią Nie_płakałem.., uważam, że takie oceny są wynikiem braku argumentów, łatwizną intelektualną. Jeśli uważasz wypowiedź za głupią, to wykaż tę głupotę i nie mnie, tylko autorowi wypowiedzi. To, że sobie pokrzyczysz o głupocie niczego nie zmieni, to są frazesy. A różnica między kontrowersją i głupotą jest tak jak między gwałtem i porodem, Ty byłeś łaskaw zauważyć, tylko tyle, że jedno i drugie boli. Tekst Nie_płakałem.., nie jest głupi, jest właśnie kontrowersyjny i w przeciwieństwie do Antków jest uargumentowany, co nie znaczy, że mnie powalił na kolana siłą argumentów. Jeśli tekst jest tylko głupi, to z jakiego powodu tak się nim zajmujesz, ja głupotę omijam szerokim łukiem, o czym dyskutować z głupotą? Tekst jest kontrowersyjny i dlatego warto z nim dyskutować, ze mną w tej sprawie nie warto, bo ja go nie napisałem, ja tylko uważam, że ktoś miał prawo go napisać i będę prawa tego kogoś bronił, podobnie jak będę bronił Twojego prawa do wypowiedzi.

      • Dobrze, powiem w skrócie, co
        Dobrze, powiem w skrócie, co określam, jako “głupotę”, “głupota” jest zresztą sama “skrótem myślowym”, w słowie tym zawarłem swój niesmak, niechęć i… no właśnie, głupotę, tyle że tu akurat nie moją. Mam alergię na osoby, które opowiadają po kim to one nie płakały. Choć jestem ateistą mierzili mnie ci, którzy “nie płakali po papieżu”, mierzili mnie równie mocno, ci, którzy “nie płakali po Geremku” i mierżą mnie ci, którzy “nie płaczą po Blidzie”, OK, ja też nie płakałem, Blidy do Geremka, czy JP II nie porównuję, żadnym autorytetem ona dla mnie nie była ( JP II i Geremek też nie, choć ich darzyłem większym szacunkiem ), ale ja nie opowiadam, jak to ani jedna łza mi nie pociekła. Nie płakałeś i dobrze, nikt cię nie zmusza, uszanuj jednak tych, którzy płakali.

        Druga sprawa to idotyczne porównania zawarte w tekście. Blida, niczym Al Capone, a Ziobro to Eliot Ness. Gdy patrzę na Ziobrę, to widzę wiele rzeczy, Nessa akurat nie widzę, chyba, że jest to Eliot Ness za dychę. Również Blida na Ala Capone mi nie za bardzo pasuje, bo mimo wszystko ( i tu powiem to, z czym “nie_płakałem…” polemizował ), nic jej nie udowodniono, nawet przekrętów podatkowych.

        No właśnie i tu do całości dochodzi jeszcze część argumentów, których użył “kontrowersyjny” niepłaczący. Niepłaczący przytoczył wypowiedzi Aleksis i Janika. Może się czepiam, ale traktowanie wypowiedzi ludzi tego pokroju, jako wiarygodnych świadków, nie jest zbyt poważne. No dobrze, sąd z dużo gorszych robi świadków koronnych, tu jednak nie było sądu, tu było spotkanie w gabinecie premiera i prikaz, coby Blidę delikatnie wyprowadzić z łazienki o 6 rano. Jedyną rozsądną rzeczą, jaką przeczytałem w tekście niepłaczącego jest stwierdzenie, że samobójstwo Blidy nie było aktem spontanicznym, lecz było chłodną kalkulacją, o czym świadczą słowa jej męża. Tyle mądrości, resztę odebrałem jako głupotę, być może Ty odebrałeś tekst inaczej, moje odczucia były właśnie takie.

        Wycofam się tylko a porównania do “antka emigranta”. Było pisane na gorąco, nieprzemyślane.

        • To zupełnie inna argumentacja
          Podałeś kilka racjonalnych argumentów i zbiłeś argumenty Nie_płakałem, tylko to naprawdę nie do mnie powinny być skierowane te uwagi. W każdym razie to oznacza, że w jego tekście były argumenty i była treść, u Antków były jedynie napisy na szalecie. Nadal uważasz, że pomimo różnic, które sam wykazałeś, da się postawić Antka i Nie_płakłem… obok siebie, bo ja nadal uważam, że to nieuczciwe. Z kontrowersyjną wypowiedzią da się dyskutować, z głupotą się nie da. Jeśli mam być szczery po 2 tygodniowej medialnej histerii i wcześniejszym “polowaniu”, kto pierwszy poda tragiczną informację, też miałem ochotę złożyć koszulkę “Nie płakałem po papieżu. Czym innym jest wycie na cmentarzu i plucie na groby, a czym innym obojętność. Nie zauważyłem, aby Nie_płakałem… napisał, że się cieszy ze śmierci Blidy lub co gorsze jej tej śmierci życzy, napisał, że nie zrobiła na nim wrażenia i ma do tego prawo. Ma również prawo do dziwnych porównań, sam porównywałem PiS do NKWD i to też nie było zbyt mądre, ale jakoś tak powszechnie nie oburzało. Z prostego powodu, PiS jest łatwym celem, a ja lubię też trudne wyzwania i kontrowersyjne wypowiedzi.

          • Nie porównuję już
            Nie porównuję już niepłaczącego do Antka, co zresztą napisałem w poprzednim poście. Porównanie PIS do NKWD? Głupie, ale pewnie by mnie nie oburzyło. Dlaczego? Tu wychodzi ze mnie, właściwie nie wiem co wychodzi, wypadło mi z pamięci słówko na nazwanie takiej postawy, w każdym razie, gdy coś jest bliskie moim poglądom, to zwykle mnie nie oburza, nawet jeśli jest głupie. Wiem, że to z mojej strony głupota i… o, już mam. Stronniczość. No, ale trudno, zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że obiektywnie da się ocenić najwyżej pogodę, a i to nie zawsze, poza tym coś takiego jak “obiektywizm” nie istnieje.

    • Zareklamujesz
      “iluśtamlatka” za “Błagam! wskażcie m różnicę między Dzierżyńskim a Dornem”?

      Czarna rozpacz ogarnia człowieka, gdy tu MUSI zajmować się onetowym folklorem.

      I zapamiętaj jedno – dotąd, dopóki tzw. onetowa moderacja nie usuwa folkloru, ten folklor będzie istniał BO NIE NARUSZA ZASAD forum. Zrozum to wreszcie i oddziel Antka od “Nie_płakałem…”. Tu nie Onet.

  5. Nie lubię się przypisywać do
    Nie lubię się przypisywać do żadnej ideologii, w każdym razie mogę śmiało o sobie powiedzieć, że jestem demokratą. Jako demokrata sprzeciwiam się banowaniu, sprzeciwiam się cenzurze i kasowaniu za poglądy. Jeśli ktoś chce pisać głupoty, niech pisze, pytam jednak po co głupotę promować? Bo “jest kontrowersyjna i wywołuje żywe reakcje”? W takim razie reklamuj Antka Emigranta, wywołuje reakcje jeszcze żywsze, poza tym jego głupota jest głupotą w wersji mini, przyciągnie więc dużo czytelników, którym nie chce się czytać niczego, co objętością wykracza poza “cześć komuszki, blablabla”. To dopiero będzie kontrowersyjne, nie wiem jak Ty, w każdym razie ja nie widzę w głupocie niczego, co jest kontrowersyjne, dla mnie głupota jest jednoznacznie głupia, głupia i prostacka. No, ale cudze gusta nie są moją sprawą.

    • Kontrowersje i głupota
      Kiedyś Cezary Michalski był łaskaw w bezsilności swojej wrzucić mnie do jednego worka z Antkiem Emigrantem, bo tak najłatwiej. Co znaczy głupota? Dla mnie głupotą jest oglądanie 1023 odcinka “M jak miłość”, dla mojej babci sensem życia, poza tym mamy zbieżne pomysły na życie. Nie ma żadnego podobieństwa między Antkiem i wypowiedzią Nie_płakałem.., uważam, że takie oceny są wynikiem braku argumentów, łatwizną intelektualną. Jeśli uważasz wypowiedź za głupią, to wykaż tę głupotę i nie mnie, tylko autorowi wypowiedzi. To, że sobie pokrzyczysz o głupocie niczego nie zmieni, to są frazesy. A różnica między kontrowersją i głupotą jest tak jak między gwałtem i porodem, Ty byłeś łaskaw zauważyć, tylko tyle, że jedno i drugie boli. Tekst Nie_płakałem.., nie jest głupi, jest właśnie kontrowersyjny i w przeciwieństwie do Antków jest uargumentowany, co nie znaczy, że mnie powalił na kolana siłą argumentów. Jeśli tekst jest tylko głupi, to z jakiego powodu tak się nim zajmujesz, ja głupotę omijam szerokim łukiem, o czym dyskutować z głupotą? Tekst jest kontrowersyjny i dlatego warto z nim dyskutować, ze mną w tej sprawie nie warto, bo ja go nie napisałem, ja tylko uważam, że ktoś miał prawo go napisać i będę prawa tego kogoś bronił, podobnie jak będę bronił Twojego prawa do wypowiedzi.

      • Dobrze, powiem w skrócie, co
        Dobrze, powiem w skrócie, co określam, jako “głupotę”, “głupota” jest zresztą sama “skrótem myślowym”, w słowie tym zawarłem swój niesmak, niechęć i… no właśnie, głupotę, tyle że tu akurat nie moją. Mam alergię na osoby, które opowiadają po kim to one nie płakały. Choć jestem ateistą mierzili mnie ci, którzy “nie płakali po papieżu”, mierzili mnie równie mocno, ci, którzy “nie płakali po Geremku” i mierżą mnie ci, którzy “nie płaczą po Blidzie”, OK, ja też nie płakałem, Blidy do Geremka, czy JP II nie porównuję, żadnym autorytetem ona dla mnie nie była ( JP II i Geremek też nie, choć ich darzyłem większym szacunkiem ), ale ja nie opowiadam, jak to ani jedna łza mi nie pociekła. Nie płakałeś i dobrze, nikt cię nie zmusza, uszanuj jednak tych, którzy płakali.

        Druga sprawa to idotyczne porównania zawarte w tekście. Blida, niczym Al Capone, a Ziobro to Eliot Ness. Gdy patrzę na Ziobrę, to widzę wiele rzeczy, Nessa akurat nie widzę, chyba, że jest to Eliot Ness za dychę. Również Blida na Ala Capone mi nie za bardzo pasuje, bo mimo wszystko ( i tu powiem to, z czym “nie_płakałem…” polemizował ), nic jej nie udowodniono, nawet przekrętów podatkowych.

        No właśnie i tu do całości dochodzi jeszcze część argumentów, których użył “kontrowersyjny” niepłaczący. Niepłaczący przytoczył wypowiedzi Aleksis i Janika. Może się czepiam, ale traktowanie wypowiedzi ludzi tego pokroju, jako wiarygodnych świadków, nie jest zbyt poważne. No dobrze, sąd z dużo gorszych robi świadków koronnych, tu jednak nie było sądu, tu było spotkanie w gabinecie premiera i prikaz, coby Blidę delikatnie wyprowadzić z łazienki o 6 rano. Jedyną rozsądną rzeczą, jaką przeczytałem w tekście niepłaczącego jest stwierdzenie, że samobójstwo Blidy nie było aktem spontanicznym, lecz było chłodną kalkulacją, o czym świadczą słowa jej męża. Tyle mądrości, resztę odebrałem jako głupotę, być może Ty odebrałeś tekst inaczej, moje odczucia były właśnie takie.

        Wycofam się tylko a porównania do “antka emigranta”. Było pisane na gorąco, nieprzemyślane.

        • To zupełnie inna argumentacja
          Podałeś kilka racjonalnych argumentów i zbiłeś argumenty Nie_płakałem, tylko to naprawdę nie do mnie powinny być skierowane te uwagi. W każdym razie to oznacza, że w jego tekście były argumenty i była treść, u Antków były jedynie napisy na szalecie. Nadal uważasz, że pomimo różnic, które sam wykazałeś, da się postawić Antka i Nie_płakłem… obok siebie, bo ja nadal uważam, że to nieuczciwe. Z kontrowersyjną wypowiedzią da się dyskutować, z głupotą się nie da. Jeśli mam być szczery po 2 tygodniowej medialnej histerii i wcześniejszym “polowaniu”, kto pierwszy poda tragiczną informację, też miałem ochotę złożyć koszulkę “Nie płakałem po papieżu. Czym innym jest wycie na cmentarzu i plucie na groby, a czym innym obojętność. Nie zauważyłem, aby Nie_płakałem… napisał, że się cieszy ze śmierci Blidy lub co gorsze jej tej śmierci życzy, napisał, że nie zrobiła na nim wrażenia i ma do tego prawo. Ma również prawo do dziwnych porównań, sam porównywałem PiS do NKWD i to też nie było zbyt mądre, ale jakoś tak powszechnie nie oburzało. Z prostego powodu, PiS jest łatwym celem, a ja lubię też trudne wyzwania i kontrowersyjne wypowiedzi.

          • Nie porównuję już
            Nie porównuję już niepłaczącego do Antka, co zresztą napisałem w poprzednim poście. Porównanie PIS do NKWD? Głupie, ale pewnie by mnie nie oburzyło. Dlaczego? Tu wychodzi ze mnie, właściwie nie wiem co wychodzi, wypadło mi z pamięci słówko na nazwanie takiej postawy, w każdym razie, gdy coś jest bliskie moim poglądom, to zwykle mnie nie oburza, nawet jeśli jest głupie. Wiem, że to z mojej strony głupota i… o, już mam. Stronniczość. No, ale trudno, zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że obiektywnie da się ocenić najwyżej pogodę, a i to nie zawsze, poza tym coś takiego jak “obiektywizm” nie istnieje.

    • Zareklamujesz
      “iluśtamlatka” za “Błagam! wskażcie m różnicę między Dzierżyńskim a Dornem”?

      Czarna rozpacz ogarnia człowieka, gdy tu MUSI zajmować się onetowym folklorem.

      I zapamiętaj jedno – dotąd, dopóki tzw. onetowa moderacja nie usuwa folkloru, ten folklor będzie istniał BO NIE NARUSZA ZASAD forum. Zrozum to wreszcie i oddziel Antka od “Nie_płakałem…”. Tu nie Onet.

  6. Piszesz o oczywistych oczywistościach.
    Z najmniejszej skuchy robiono medialny szoł. Histeryczne komentarze królowały na wszelkich forach – jako “pierwszorzędnie niusy”. Każdy błąd czy przejęzyczenie były traktowane jak zamach na demokrację. Kaczyńscy zostali obwołani “faszystami”. Sam pamiętam komentarze matki_kurki
    o “małym kapralu”. I powiem szczerze – rzygałem tymi “treściami”. Tym bardziej, że skuchy obecnej ekipy przerastają o głowę to co wówczas nazywano “faszyzmem”.
    Podwózka Nowaka i Arabskiego, rządową Lancią na piwo. Bez komentarza. Słynny “raport Julii” (zwykły śmieć) – bez komentarza. Próby pozbawienia posłów mandatów – bez komentarza.
    Iluśtam pi-arowców na etacie w KPRM – bez komentarza. Takich przykładów “powrotu do normalności” mamy całe garście. Z ostatnim “NAD GUSTAMI się nie dyskutuje” włącznie.

  7. Piszesz o oczywistych oczywistościach.
    Z najmniejszej skuchy robiono medialny szoł. Histeryczne komentarze królowały na wszelkich forach – jako “pierwszorzędnie niusy”. Każdy błąd czy przejęzyczenie były traktowane jak zamach na demokrację. Kaczyńscy zostali obwołani “faszystami”. Sam pamiętam komentarze matki_kurki
    o “małym kapralu”. I powiem szczerze – rzygałem tymi “treściami”. Tym bardziej, że skuchy obecnej ekipy przerastają o głowę to co wówczas nazywano “faszyzmem”.
    Podwózka Nowaka i Arabskiego, rządową Lancią na piwo. Bez komentarza. Słynny “raport Julii” (zwykły śmieć) – bez komentarza. Próby pozbawienia posłów mandatów – bez komentarza.
    Iluśtam pi-arowców na etacie w KPRM – bez komentarza. Takich przykładów “powrotu do normalności” mamy całe garście. Z ostatnim “NAD GUSTAMI się nie dyskutuje” włącznie.

  8. Piszesz o oczywistych oczywistościach.
    Z najmniejszej skuchy robiono medialny szoł. Histeryczne komentarze królowały na wszelkich forach – jako “pierwszorzędnie niusy”. Każdy błąd czy przejęzyczenie były traktowane jak zamach na demokrację. Kaczyńscy zostali obwołani “faszystami”. Sam pamiętam komentarze matki_kurki
    o “małym kapralu”. I powiem szczerze – rzygałem tymi “treściami”. Tym bardziej, że skuchy obecnej ekipy przerastają o głowę to co wówczas nazywano “faszyzmem”.
    Podwózka Nowaka i Arabskiego, rządową Lancią na piwo. Bez komentarza. Słynny “raport Julii” (zwykły śmieć) – bez komentarza. Próby pozbawienia posłów mandatów – bez komentarza.
    Iluśtam pi-arowców na etacie w KPRM – bez komentarza. Takich przykładów “powrotu do normalności” mamy całe garście. Z ostatnim “NAD GUSTAMI się nie dyskutuje” włącznie.

  9. Piszesz o oczywistych oczywistościach.
    Z najmniejszej skuchy robiono medialny szoł. Histeryczne komentarze królowały na wszelkich forach – jako “pierwszorzędnie niusy”. Każdy błąd czy przejęzyczenie były traktowane jak zamach na demokrację. Kaczyńscy zostali obwołani “faszystami”. Sam pamiętam komentarze matki_kurki
    o “małym kapralu”. I powiem szczerze – rzygałem tymi “treściami”. Tym bardziej, że skuchy obecnej ekipy przerastają o głowę to co wówczas nazywano “faszyzmem”.
    Podwózka Nowaka i Arabskiego, rządową Lancią na piwo. Bez komentarza. Słynny “raport Julii” (zwykły śmieć) – bez komentarza. Próby pozbawienia posłów mandatów – bez komentarza.
    Iluśtam pi-arowców na etacie w KPRM – bez komentarza. Takich przykładów “powrotu do normalności” mamy całe garście. Z ostatnim “NAD GUSTAMI się nie dyskutuje” włącznie.

  10. Piszesz o oczywistych oczywistościach.
    Z najmniejszej skuchy robiono medialny szoł. Histeryczne komentarze królowały na wszelkich forach – jako “pierwszorzędnie niusy”. Każdy błąd czy przejęzyczenie były traktowane jak zamach na demokrację. Kaczyńscy zostali obwołani “faszystami”. Sam pamiętam komentarze matki_kurki
    o “małym kapralu”. I powiem szczerze – rzygałem tymi “treściami”. Tym bardziej, że skuchy obecnej ekipy przerastają o głowę to co wówczas nazywano “faszyzmem”.
    Podwózka Nowaka i Arabskiego, rządową Lancią na piwo. Bez komentarza. Słynny “raport Julii” (zwykły śmieć) – bez komentarza. Próby pozbawienia posłów mandatów – bez komentarza.
    Iluśtam pi-arowców na etacie w KPRM – bez komentarza. Takich przykładów “powrotu do normalności” mamy całe garście. Z ostatnim “NAD GUSTAMI się nie dyskutuje” włącznie.

  11. Matko Kurko, sam fakt, że
    Matko Kurko, sam fakt, że Twój portal od czasu do czasu przyciąga kogoś o, jak to ładnie ująłeś, “radykalnych poglądach”, świadczy o tym, że ktoś nie może spać spokojnie z powodu Twoich tekstów, a nie na odwrót. “Dyskusja” (kolejne piękne określenie) między taką osobą a pozostałymi komentującymi toczy się na Twoim podwórku, a nie na jej. W drugą stronę to nie działa – na przykład ja z onetu zniknąłem już dawno, dlatego że tam zdecydowanie za dużo osób swoje “radykalne poglądy” wyraża równie radykalnym capslockiem, i wcale nie tęsknię. Jeśli wolność wypowiedzi jest srebrem, to jej sens złotem.
    Jednak, moim zdaniem, dyskusja (już bez cudzysłowu) polega na czytaniu tego, co napisał poprzednik i argumentowaniu, dlaczego zgadzam się z tym, lub nie. Bywa jednak, że natykam się na wypowiedź, która z powodu swojego “radykalizmu” nie zawiera treści umożliwiających argumentację “za” czy “przeciw”, i jeśli sytuacja w przypadku danego użytkownika się powtarza z uporem godnym lepszej sprawy, taki “radykalny” użytkownik zostaje równie radykalnie zignorowany. Desperate reasons, desperate measures.
    Dlatego zgadzam się z Tobą, że potrzeby banowania nie ma. Póki każdy sam określa sobie “wartość progową” sensu wypowiedzi, i póki istnieje opcja ‘ignore’, “wolność słowa” nie szkodzi jakości miejsca, bo tę tworzy jakość dyskusji użytkowników, a nie nazwa domeny.

    Jeśli jednak stałoby się tak, że opcji ‘ignore’ by nie stało i nie byłoby banów, nie byłoby sensu tworzyć oddzielnego portalu. Czym by się bowiem różnił od onetu czy interii po wjeździe paru osób z czymś, co niestety, nie ma nic wspólnego z radykalnymi poglądami, ale za to jest w rzeczywistości obrazem najczystszej pod słońcem bezmyślności i głupoty przenoszonej drogą “kopiuj – wklej”.

  12. Matko Kurko, sam fakt, że
    Matko Kurko, sam fakt, że Twój portal od czasu do czasu przyciąga kogoś o, jak to ładnie ująłeś, “radykalnych poglądach”, świadczy o tym, że ktoś nie może spać spokojnie z powodu Twoich tekstów, a nie na odwrót. “Dyskusja” (kolejne piękne określenie) między taką osobą a pozostałymi komentującymi toczy się na Twoim podwórku, a nie na jej. W drugą stronę to nie działa – na przykład ja z onetu zniknąłem już dawno, dlatego że tam zdecydowanie za dużo osób swoje “radykalne poglądy” wyraża równie radykalnym capslockiem, i wcale nie tęsknię. Jeśli wolność wypowiedzi jest srebrem, to jej sens złotem.
    Jednak, moim zdaniem, dyskusja (już bez cudzysłowu) polega na czytaniu tego, co napisał poprzednik i argumentowaniu, dlaczego zgadzam się z tym, lub nie. Bywa jednak, że natykam się na wypowiedź, która z powodu swojego “radykalizmu” nie zawiera treści umożliwiających argumentację “za” czy “przeciw”, i jeśli sytuacja w przypadku danego użytkownika się powtarza z uporem godnym lepszej sprawy, taki “radykalny” użytkownik zostaje równie radykalnie zignorowany. Desperate reasons, desperate measures.
    Dlatego zgadzam się z Tobą, że potrzeby banowania nie ma. Póki każdy sam określa sobie “wartość progową” sensu wypowiedzi, i póki istnieje opcja ‘ignore’, “wolność słowa” nie szkodzi jakości miejsca, bo tę tworzy jakość dyskusji użytkowników, a nie nazwa domeny.

    Jeśli jednak stałoby się tak, że opcji ‘ignore’ by nie stało i nie byłoby banów, nie byłoby sensu tworzyć oddzielnego portalu. Czym by się bowiem różnił od onetu czy interii po wjeździe paru osób z czymś, co niestety, nie ma nic wspólnego z radykalnymi poglądami, ale za to jest w rzeczywistości obrazem najczystszej pod słońcem bezmyślności i głupoty przenoszonej drogą “kopiuj – wklej”.

  13. Matko Kurko, sam fakt, że
    Matko Kurko, sam fakt, że Twój portal od czasu do czasu przyciąga kogoś o, jak to ładnie ująłeś, “radykalnych poglądach”, świadczy o tym, że ktoś nie może spać spokojnie z powodu Twoich tekstów, a nie na odwrót. “Dyskusja” (kolejne piękne określenie) między taką osobą a pozostałymi komentującymi toczy się na Twoim podwórku, a nie na jej. W drugą stronę to nie działa – na przykład ja z onetu zniknąłem już dawno, dlatego że tam zdecydowanie za dużo osób swoje “radykalne poglądy” wyraża równie radykalnym capslockiem, i wcale nie tęsknię. Jeśli wolność wypowiedzi jest srebrem, to jej sens złotem.
    Jednak, moim zdaniem, dyskusja (już bez cudzysłowu) polega na czytaniu tego, co napisał poprzednik i argumentowaniu, dlaczego zgadzam się z tym, lub nie. Bywa jednak, że natykam się na wypowiedź, która z powodu swojego “radykalizmu” nie zawiera treści umożliwiających argumentację “za” czy “przeciw”, i jeśli sytuacja w przypadku danego użytkownika się powtarza z uporem godnym lepszej sprawy, taki “radykalny” użytkownik zostaje równie radykalnie zignorowany. Desperate reasons, desperate measures.
    Dlatego zgadzam się z Tobą, że potrzeby banowania nie ma. Póki każdy sam określa sobie “wartość progową” sensu wypowiedzi, i póki istnieje opcja ‘ignore’, “wolność słowa” nie szkodzi jakości miejsca, bo tę tworzy jakość dyskusji użytkowników, a nie nazwa domeny.

    Jeśli jednak stałoby się tak, że opcji ‘ignore’ by nie stało i nie byłoby banów, nie byłoby sensu tworzyć oddzielnego portalu. Czym by się bowiem różnił od onetu czy interii po wjeździe paru osób z czymś, co niestety, nie ma nic wspólnego z radykalnymi poglądami, ale za to jest w rzeczywistości obrazem najczystszej pod słońcem bezmyślności i głupoty przenoszonej drogą “kopiuj – wklej”.

  14. Matko Kurko, sam fakt, że
    Matko Kurko, sam fakt, że Twój portal od czasu do czasu przyciąga kogoś o, jak to ładnie ująłeś, “radykalnych poglądach”, świadczy o tym, że ktoś nie może spać spokojnie z powodu Twoich tekstów, a nie na odwrót. “Dyskusja” (kolejne piękne określenie) między taką osobą a pozostałymi komentującymi toczy się na Twoim podwórku, a nie na jej. W drugą stronę to nie działa – na przykład ja z onetu zniknąłem już dawno, dlatego że tam zdecydowanie za dużo osób swoje “radykalne poglądy” wyraża równie radykalnym capslockiem, i wcale nie tęsknię. Jeśli wolność wypowiedzi jest srebrem, to jej sens złotem.
    Jednak, moim zdaniem, dyskusja (już bez cudzysłowu) polega na czytaniu tego, co napisał poprzednik i argumentowaniu, dlaczego zgadzam się z tym, lub nie. Bywa jednak, że natykam się na wypowiedź, która z powodu swojego “radykalizmu” nie zawiera treści umożliwiających argumentację “za” czy “przeciw”, i jeśli sytuacja w przypadku danego użytkownika się powtarza z uporem godnym lepszej sprawy, taki “radykalny” użytkownik zostaje równie radykalnie zignorowany. Desperate reasons, desperate measures.
    Dlatego zgadzam się z Tobą, że potrzeby banowania nie ma. Póki każdy sam określa sobie “wartość progową” sensu wypowiedzi, i póki istnieje opcja ‘ignore’, “wolność słowa” nie szkodzi jakości miejsca, bo tę tworzy jakość dyskusji użytkowników, a nie nazwa domeny.

    Jeśli jednak stałoby się tak, że opcji ‘ignore’ by nie stało i nie byłoby banów, nie byłoby sensu tworzyć oddzielnego portalu. Czym by się bowiem różnił od onetu czy interii po wjeździe paru osób z czymś, co niestety, nie ma nic wspólnego z radykalnymi poglądami, ale za to jest w rzeczywistości obrazem najczystszej pod słońcem bezmyślności i głupoty przenoszonej drogą “kopiuj – wklej”.

  15. Matko Kurko, sam fakt, że
    Matko Kurko, sam fakt, że Twój portal od czasu do czasu przyciąga kogoś o, jak to ładnie ująłeś, “radykalnych poglądach”, świadczy o tym, że ktoś nie może spać spokojnie z powodu Twoich tekstów, a nie na odwrót. “Dyskusja” (kolejne piękne określenie) między taką osobą a pozostałymi komentującymi toczy się na Twoim podwórku, a nie na jej. W drugą stronę to nie działa – na przykład ja z onetu zniknąłem już dawno, dlatego że tam zdecydowanie za dużo osób swoje “radykalne poglądy” wyraża równie radykalnym capslockiem, i wcale nie tęsknię. Jeśli wolność wypowiedzi jest srebrem, to jej sens złotem.
    Jednak, moim zdaniem, dyskusja (już bez cudzysłowu) polega na czytaniu tego, co napisał poprzednik i argumentowaniu, dlaczego zgadzam się z tym, lub nie. Bywa jednak, że natykam się na wypowiedź, która z powodu swojego “radykalizmu” nie zawiera treści umożliwiających argumentację “za” czy “przeciw”, i jeśli sytuacja w przypadku danego użytkownika się powtarza z uporem godnym lepszej sprawy, taki “radykalny” użytkownik zostaje równie radykalnie zignorowany. Desperate reasons, desperate measures.
    Dlatego zgadzam się z Tobą, że potrzeby banowania nie ma. Póki każdy sam określa sobie “wartość progową” sensu wypowiedzi, i póki istnieje opcja ‘ignore’, “wolność słowa” nie szkodzi jakości miejsca, bo tę tworzy jakość dyskusji użytkowników, a nie nazwa domeny.

    Jeśli jednak stałoby się tak, że opcji ‘ignore’ by nie stało i nie byłoby banów, nie byłoby sensu tworzyć oddzielnego portalu. Czym by się bowiem różnił od onetu czy interii po wjeździe paru osób z czymś, co niestety, nie ma nic wspólnego z radykalnymi poglądami, ale za to jest w rzeczywistości obrazem najczystszej pod słońcem bezmyślności i głupoty przenoszonej drogą “kopiuj – wklej”.

  16. Widzę, że dałaś ( dałeś,
    Widzę, że dałaś ( dałeś, dałoś? ) się sprowokować, choć nie do końca, bo wprawdzie odpowiedziałoś, ale jakimś bełkotem. Nie wiem za bardzo o co chodzi, może zbyt tępy jestem i nie dociera do mnie “rozumowanie” różnego rodzaju zjawisk, ale pisz dalej, skoro ci to sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
    PS. I jeszcze, twoim wzorem, reklama na koniec:
    http://www.kontrowersje.net/blog/Ja

  17. Widzę, że dałaś ( dałeś,
    Widzę, że dałaś ( dałeś, dałoś? ) się sprowokować, choć nie do końca, bo wprawdzie odpowiedziałoś, ale jakimś bełkotem. Nie wiem za bardzo o co chodzi, może zbyt tępy jestem i nie dociera do mnie “rozumowanie” różnego rodzaju zjawisk, ale pisz dalej, skoro ci to sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
    PS. I jeszcze, twoim wzorem, reklama na koniec:
    http://www.kontrowersje.net/blog/Ja

  18. Widzę, że dałaś ( dałeś,
    Widzę, że dałaś ( dałeś, dałoś? ) się sprowokować, choć nie do końca, bo wprawdzie odpowiedziałoś, ale jakimś bełkotem. Nie wiem za bardzo o co chodzi, może zbyt tępy jestem i nie dociera do mnie “rozumowanie” różnego rodzaju zjawisk, ale pisz dalej, skoro ci to sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
    PS. I jeszcze, twoim wzorem, reklama na koniec:
    http://www.kontrowersje.net/blog/Ja

  19. Widzę, że dałaś ( dałeś,
    Widzę, że dałaś ( dałeś, dałoś? ) się sprowokować, choć nie do końca, bo wprawdzie odpowiedziałoś, ale jakimś bełkotem. Nie wiem za bardzo o co chodzi, może zbyt tępy jestem i nie dociera do mnie “rozumowanie” różnego rodzaju zjawisk, ale pisz dalej, skoro ci to sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
    PS. I jeszcze, twoim wzorem, reklama na koniec:
    http://www.kontrowersje.net/blog/Ja

  20. Widzę, że dałaś ( dałeś,
    Widzę, że dałaś ( dałeś, dałoś? ) się sprowokować, choć nie do końca, bo wprawdzie odpowiedziałoś, ale jakimś bełkotem. Nie wiem za bardzo o co chodzi, może zbyt tępy jestem i nie dociera do mnie “rozumowanie” różnego rodzaju zjawisk, ale pisz dalej, skoro ci to sprawia przyjemność.
    Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.
    PS. I jeszcze, twoim wzorem, reklama na koniec:
    http://www.kontrowersje.net/blog/Ja

  21. Szanuję Twoje zasady Matko Kurko
    Ale co innego dyskutant o odmiennych poglądach, a zupełnie inna para kaloszy to oszalały z nienawiści troll, sypiący inwektywami pod adresem wszystkiego, czego nie rozumie…
    Wpisy tego czegoś noszą wszelkie znamiona psychozy maniakalnej.
    Nie na tym polega dyskusja i przedstawiane poglądów, żeby jakimiś goebbelsowskimi tyradami obrażać wszystkich i wszystko, co choćby odrobine różni się od tego śmietnika, który toto ma w głowie.
    Jestem otwarty na dyskusję z każdymi, powtarzam każdymi poglądami, ale z tym czymś nie życze sobie być ja tym samym forum.
    Dlatego nie czytam “dyskusji’ na onecie, wp, interii, bo tam takich lusterek są setki…
    Nie chciałbym być zmuszony do rezygnacji z przeglądania dyskusji tutaj.

  22. Szanuję Twoje zasady Matko Kurko
    Ale co innego dyskutant o odmiennych poglądach, a zupełnie inna para kaloszy to oszalały z nienawiści troll, sypiący inwektywami pod adresem wszystkiego, czego nie rozumie…
    Wpisy tego czegoś noszą wszelkie znamiona psychozy maniakalnej.
    Nie na tym polega dyskusja i przedstawiane poglądów, żeby jakimiś goebbelsowskimi tyradami obrażać wszystkich i wszystko, co choćby odrobine różni się od tego śmietnika, który toto ma w głowie.
    Jestem otwarty na dyskusję z każdymi, powtarzam każdymi poglądami, ale z tym czymś nie życze sobie być ja tym samym forum.
    Dlatego nie czytam “dyskusji’ na onecie, wp, interii, bo tam takich lusterek są setki…
    Nie chciałbym być zmuszony do rezygnacji z przeglądania dyskusji tutaj.

  23. Szanuję Twoje zasady Matko Kurko
    Ale co innego dyskutant o odmiennych poglądach, a zupełnie inna para kaloszy to oszalały z nienawiści troll, sypiący inwektywami pod adresem wszystkiego, czego nie rozumie…
    Wpisy tego czegoś noszą wszelkie znamiona psychozy maniakalnej.
    Nie na tym polega dyskusja i przedstawiane poglądów, żeby jakimiś goebbelsowskimi tyradami obrażać wszystkich i wszystko, co choćby odrobine różni się od tego śmietnika, który toto ma w głowie.
    Jestem otwarty na dyskusję z każdymi, powtarzam każdymi poglądami, ale z tym czymś nie życze sobie być ja tym samym forum.
    Dlatego nie czytam “dyskusji’ na onecie, wp, interii, bo tam takich lusterek są setki…
    Nie chciałbym być zmuszony do rezygnacji z przeglądania dyskusji tutaj.

  24. Szanuję Twoje zasady Matko Kurko
    Ale co innego dyskutant o odmiennych poglądach, a zupełnie inna para kaloszy to oszalały z nienawiści troll, sypiący inwektywami pod adresem wszystkiego, czego nie rozumie…
    Wpisy tego czegoś noszą wszelkie znamiona psychozy maniakalnej.
    Nie na tym polega dyskusja i przedstawiane poglądów, żeby jakimiś goebbelsowskimi tyradami obrażać wszystkich i wszystko, co choćby odrobine różni się od tego śmietnika, który toto ma w głowie.
    Jestem otwarty na dyskusję z każdymi, powtarzam każdymi poglądami, ale z tym czymś nie życze sobie być ja tym samym forum.
    Dlatego nie czytam “dyskusji’ na onecie, wp, interii, bo tam takich lusterek są setki…
    Nie chciałbym być zmuszony do rezygnacji z przeglądania dyskusji tutaj.

  25. Szanuję Twoje zasady Matko Kurko
    Ale co innego dyskutant o odmiennych poglądach, a zupełnie inna para kaloszy to oszalały z nienawiści troll, sypiący inwektywami pod adresem wszystkiego, czego nie rozumie…
    Wpisy tego czegoś noszą wszelkie znamiona psychozy maniakalnej.
    Nie na tym polega dyskusja i przedstawiane poglądów, żeby jakimiś goebbelsowskimi tyradami obrażać wszystkich i wszystko, co choćby odrobine różni się od tego śmietnika, który toto ma w głowie.
    Jestem otwarty na dyskusję z każdymi, powtarzam każdymi poglądami, ale z tym czymś nie życze sobie być ja tym samym forum.
    Dlatego nie czytam “dyskusji’ na onecie, wp, interii, bo tam takich lusterek są setki…
    Nie chciałbym być zmuszony do rezygnacji z przeglądania dyskusji tutaj.

  26. Błagam…
    Uprzejmie proszę nie karmić trolli! Zgadzam się z MK – banowanie nie jest lekarstwem na trolla, ono tylko robi z niego męczennika, poległego w bohaterskiej walce o wolność słowa. Głupie, nie na temat, wklejane raz po raz teksty należy IGNOROWAĆ. Jak już nie da to innych efektów to przynajmniej łatwiej będzie przy czytaniu komentarzy trolla przewinąć i wrócić do merytorycznej lektury. A zawsze jest nadzieja że głodny troll się wreszcie zniechęci co daj Panie Boże, Amen 🙂

    BTW – zaśmiecający dyskusję użytkownicy irytują mnie okropnie, i już parę razy chciałam o niekarmienie trolli poprosić, ale dotąd sobie odpuszczałam, dopiero tekst MK o niebanowaniu mnie zmotywował 😛

  27. Błagam…
    Uprzejmie proszę nie karmić trolli! Zgadzam się z MK – banowanie nie jest lekarstwem na trolla, ono tylko robi z niego męczennika, poległego w bohaterskiej walce o wolność słowa. Głupie, nie na temat, wklejane raz po raz teksty należy IGNOROWAĆ. Jak już nie da to innych efektów to przynajmniej łatwiej będzie przy czytaniu komentarzy trolla przewinąć i wrócić do merytorycznej lektury. A zawsze jest nadzieja że głodny troll się wreszcie zniechęci co daj Panie Boże, Amen 🙂

    BTW – zaśmiecający dyskusję użytkownicy irytują mnie okropnie, i już parę razy chciałam o niekarmienie trolli poprosić, ale dotąd sobie odpuszczałam, dopiero tekst MK o niebanowaniu mnie zmotywował 😛

  28. Błagam…
    Uprzejmie proszę nie karmić trolli! Zgadzam się z MK – banowanie nie jest lekarstwem na trolla, ono tylko robi z niego męczennika, poległego w bohaterskiej walce o wolność słowa. Głupie, nie na temat, wklejane raz po raz teksty należy IGNOROWAĆ. Jak już nie da to innych efektów to przynajmniej łatwiej będzie przy czytaniu komentarzy trolla przewinąć i wrócić do merytorycznej lektury. A zawsze jest nadzieja że głodny troll się wreszcie zniechęci co daj Panie Boże, Amen 🙂

    BTW – zaśmiecający dyskusję użytkownicy irytują mnie okropnie, i już parę razy chciałam o niekarmienie trolli poprosić, ale dotąd sobie odpuszczałam, dopiero tekst MK o niebanowaniu mnie zmotywował 😛

  29. Błagam…
    Uprzejmie proszę nie karmić trolli! Zgadzam się z MK – banowanie nie jest lekarstwem na trolla, ono tylko robi z niego męczennika, poległego w bohaterskiej walce o wolność słowa. Głupie, nie na temat, wklejane raz po raz teksty należy IGNOROWAĆ. Jak już nie da to innych efektów to przynajmniej łatwiej będzie przy czytaniu komentarzy trolla przewinąć i wrócić do merytorycznej lektury. A zawsze jest nadzieja że głodny troll się wreszcie zniechęci co daj Panie Boże, Amen 🙂

    BTW – zaśmiecający dyskusję użytkownicy irytują mnie okropnie, i już parę razy chciałam o niekarmienie trolli poprosić, ale dotąd sobie odpuszczałam, dopiero tekst MK o niebanowaniu mnie zmotywował 😛

  30. Błagam…
    Uprzejmie proszę nie karmić trolli! Zgadzam się z MK – banowanie nie jest lekarstwem na trolla, ono tylko robi z niego męczennika, poległego w bohaterskiej walce o wolność słowa. Głupie, nie na temat, wklejane raz po raz teksty należy IGNOROWAĆ. Jak już nie da to innych efektów to przynajmniej łatwiej będzie przy czytaniu komentarzy trolla przewinąć i wrócić do merytorycznej lektury. A zawsze jest nadzieja że głodny troll się wreszcie zniechęci co daj Panie Boże, Amen 🙂

    BTW – zaśmiecający dyskusję użytkownicy irytują mnie okropnie, i już parę razy chciałam o niekarmienie trolli poprosić, ale dotąd sobie odpuszczałam, dopiero tekst MK o niebanowaniu mnie zmotywował 😛

  31. Mości Julianie
    Niestety – zgadza się, dorobiliśmy się własnego trolla, sztuk jedna, jak tuszę, mimo 2 na razie nicków.

    Ja jednak jestem jak Pollyanna – z brzuszkiem i sprośnym poczuciem humoru, ale zawsze – mianowicie w każdej sytuacji staram się zobaczyć dobre strony. Spytasz Waszeć, jakie tu dobre strony? A takie, że ilość userów rośnie, ilość komentarzy rośnie, statystyki (co prawda nie do końca prawdziwe) rosną też. W ten sposób troll dokłada nam się ilościowo do portalu. Co ja piszę – nie “nam”, tylko właścicielowi! Nam to “tylko” psuje jakość dyskursu.

    Ja sobie natomiast włączyłem opcje ignorowania, czego i Panu życzę. Owszem, jest to irytujące, jak któryś wpis w “Ostatnio dodanych” skacze wzwyż, a po kliknięciu okazuje się, że to kolejna wklejka o panu z wąsikiem, ale cóż – samo życie. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że trolle przyciąga popularność, ergo kontrowersje jakąś tam już zyskały.

    Pozdrawiam

  32. Mości Julianie
    Niestety – zgadza się, dorobiliśmy się własnego trolla, sztuk jedna, jak tuszę, mimo 2 na razie nicków.

    Ja jednak jestem jak Pollyanna – z brzuszkiem i sprośnym poczuciem humoru, ale zawsze – mianowicie w każdej sytuacji staram się zobaczyć dobre strony. Spytasz Waszeć, jakie tu dobre strony? A takie, że ilość userów rośnie, ilość komentarzy rośnie, statystyki (co prawda nie do końca prawdziwe) rosną też. W ten sposób troll dokłada nam się ilościowo do portalu. Co ja piszę – nie “nam”, tylko właścicielowi! Nam to “tylko” psuje jakość dyskursu.

    Ja sobie natomiast włączyłem opcje ignorowania, czego i Panu życzę. Owszem, jest to irytujące, jak któryś wpis w “Ostatnio dodanych” skacze wzwyż, a po kliknięciu okazuje się, że to kolejna wklejka o panu z wąsikiem, ale cóż – samo życie. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że trolle przyciąga popularność, ergo kontrowersje jakąś tam już zyskały.

    Pozdrawiam

  33. Mości Julianie
    Niestety – zgadza się, dorobiliśmy się własnego trolla, sztuk jedna, jak tuszę, mimo 2 na razie nicków.

    Ja jednak jestem jak Pollyanna – z brzuszkiem i sprośnym poczuciem humoru, ale zawsze – mianowicie w każdej sytuacji staram się zobaczyć dobre strony. Spytasz Waszeć, jakie tu dobre strony? A takie, że ilość userów rośnie, ilość komentarzy rośnie, statystyki (co prawda nie do końca prawdziwe) rosną też. W ten sposób troll dokłada nam się ilościowo do portalu. Co ja piszę – nie “nam”, tylko właścicielowi! Nam to “tylko” psuje jakość dyskursu.

    Ja sobie natomiast włączyłem opcje ignorowania, czego i Panu życzę. Owszem, jest to irytujące, jak któryś wpis w “Ostatnio dodanych” skacze wzwyż, a po kliknięciu okazuje się, że to kolejna wklejka o panu z wąsikiem, ale cóż – samo życie. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że trolle przyciąga popularność, ergo kontrowersje jakąś tam już zyskały.

    Pozdrawiam

  34. Mości Julianie
    Niestety – zgadza się, dorobiliśmy się własnego trolla, sztuk jedna, jak tuszę, mimo 2 na razie nicków.

    Ja jednak jestem jak Pollyanna – z brzuszkiem i sprośnym poczuciem humoru, ale zawsze – mianowicie w każdej sytuacji staram się zobaczyć dobre strony. Spytasz Waszeć, jakie tu dobre strony? A takie, że ilość userów rośnie, ilość komentarzy rośnie, statystyki (co prawda nie do końca prawdziwe) rosną też. W ten sposób troll dokłada nam się ilościowo do portalu. Co ja piszę – nie “nam”, tylko właścicielowi! Nam to “tylko” psuje jakość dyskursu.

    Ja sobie natomiast włączyłem opcje ignorowania, czego i Panu życzę. Owszem, jest to irytujące, jak któryś wpis w “Ostatnio dodanych” skacze wzwyż, a po kliknięciu okazuje się, że to kolejna wklejka o panu z wąsikiem, ale cóż – samo życie. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że trolle przyciąga popularność, ergo kontrowersje jakąś tam już zyskały.

    Pozdrawiam

  35. Mości Julianie
    Niestety – zgadza się, dorobiliśmy się własnego trolla, sztuk jedna, jak tuszę, mimo 2 na razie nicków.

    Ja jednak jestem jak Pollyanna – z brzuszkiem i sprośnym poczuciem humoru, ale zawsze – mianowicie w każdej sytuacji staram się zobaczyć dobre strony. Spytasz Waszeć, jakie tu dobre strony? A takie, że ilość userów rośnie, ilość komentarzy rośnie, statystyki (co prawda nie do końca prawdziwe) rosną też. W ten sposób troll dokłada nam się ilościowo do portalu. Co ja piszę – nie “nam”, tylko właścicielowi! Nam to “tylko” psuje jakość dyskursu.

    Ja sobie natomiast włączyłem opcje ignorowania, czego i Panu życzę. Owszem, jest to irytujące, jak któryś wpis w “Ostatnio dodanych” skacze wzwyż, a po kliknięciu okazuje się, że to kolejna wklejka o panu z wąsikiem, ale cóż – samo życie. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że trolle przyciąga popularność, ergo kontrowersje jakąś tam już zyskały.

    Pozdrawiam

  36. Ależ Wasza Książęca Mość!
    Na razie jest jeden troll, za to dwugłowy (macie takie w Amberze, aha?) i cała reszta sensownych userów, zresztą sporo tak nieśmiałych, że nawet komentarza nie pisną. Tak więc nie “tylko taka tandeta tu będzie lazła”, a wręcz przeciwnie! Tandetę widać, dobrze że nie słychać i nie czuć, ale pcha się z uporem godnym lepszej sprawy – cała reszta jest ku mniejszemu lub większemu pożytkowi.

  37. Ależ Wasza Książęca Mość!
    Na razie jest jeden troll, za to dwugłowy (macie takie w Amberze, aha?) i cała reszta sensownych userów, zresztą sporo tak nieśmiałych, że nawet komentarza nie pisną. Tak więc nie “tylko taka tandeta tu będzie lazła”, a wręcz przeciwnie! Tandetę widać, dobrze że nie słychać i nie czuć, ale pcha się z uporem godnym lepszej sprawy – cała reszta jest ku mniejszemu lub większemu pożytkowi.

  38. Ależ Wasza Książęca Mość!
    Na razie jest jeden troll, za to dwugłowy (macie takie w Amberze, aha?) i cała reszta sensownych userów, zresztą sporo tak nieśmiałych, że nawet komentarza nie pisną. Tak więc nie “tylko taka tandeta tu będzie lazła”, a wręcz przeciwnie! Tandetę widać, dobrze że nie słychać i nie czuć, ale pcha się z uporem godnym lepszej sprawy – cała reszta jest ku mniejszemu lub większemu pożytkowi.

  39. Ależ Wasza Książęca Mość!
    Na razie jest jeden troll, za to dwugłowy (macie takie w Amberze, aha?) i cała reszta sensownych userów, zresztą sporo tak nieśmiałych, że nawet komentarza nie pisną. Tak więc nie “tylko taka tandeta tu będzie lazła”, a wręcz przeciwnie! Tandetę widać, dobrze że nie słychać i nie czuć, ale pcha się z uporem godnym lepszej sprawy – cała reszta jest ku mniejszemu lub większemu pożytkowi.

  40. Ależ Wasza Książęca Mość!
    Na razie jest jeden troll, za to dwugłowy (macie takie w Amberze, aha?) i cała reszta sensownych userów, zresztą sporo tak nieśmiałych, że nawet komentarza nie pisną. Tak więc nie “tylko taka tandeta tu będzie lazła”, a wręcz przeciwnie! Tandetę widać, dobrze że nie słychać i nie czuć, ale pcha się z uporem godnym lepszej sprawy – cała reszta jest ku mniejszemu lub większemu pożytkowi.

  41. Lusterko,CZLOWIEK…
    czy to muzulmanin,czy katolik,czy “pedal,czy zydo-mason,jezeli wystepuje publicznie-tak jak TY-
    moze byc krytykowany,ba,nawet powinien miec tego swiadomosc,i d o m a g a c sie tego,o przeciez po to jezyczkiem miele….Wiara a Religia,to troche rozne sprawy..Ty,Piekna,widze masz swiadomosc w jedna strone skierowana-przeciwko TOLERANCJI innych OSOB.(MK chyba znosnie wyjasnil,roznice miedzy TOLERANCJA a AKCEPTACJA).Jezeli tak dalej pojdzie,to polkniesz wlasny jezorek..

  42. Lusterko,CZLOWIEK…
    czy to muzulmanin,czy katolik,czy “pedal,czy zydo-mason,jezeli wystepuje publicznie-tak jak TY-
    moze byc krytykowany,ba,nawet powinien miec tego swiadomosc,i d o m a g a c sie tego,o przeciez po to jezyczkiem miele….Wiara a Religia,to troche rozne sprawy..Ty,Piekna,widze masz swiadomosc w jedna strone skierowana-przeciwko TOLERANCJI innych OSOB.(MK chyba znosnie wyjasnil,roznice miedzy TOLERANCJA a AKCEPTACJA).Jezeli tak dalej pojdzie,to polkniesz wlasny jezorek..

  43. Lusterko,CZLOWIEK…
    czy to muzulmanin,czy katolik,czy “pedal,czy zydo-mason,jezeli wystepuje publicznie-tak jak TY-
    moze byc krytykowany,ba,nawet powinien miec tego swiadomosc,i d o m a g a c sie tego,o przeciez po to jezyczkiem miele….Wiara a Religia,to troche rozne sprawy..Ty,Piekna,widze masz swiadomosc w jedna strone skierowana-przeciwko TOLERANCJI innych OSOB.(MK chyba znosnie wyjasnil,roznice miedzy TOLERANCJA a AKCEPTACJA).Jezeli tak dalej pojdzie,to polkniesz wlasny jezorek..

  44. Lusterko,CZLOWIEK…
    czy to muzulmanin,czy katolik,czy “pedal,czy zydo-mason,jezeli wystepuje publicznie-tak jak TY-
    moze byc krytykowany,ba,nawet powinien miec tego swiadomosc,i d o m a g a c sie tego,o przeciez po to jezyczkiem miele….Wiara a Religia,to troche rozne sprawy..Ty,Piekna,widze masz swiadomosc w jedna strone skierowana-przeciwko TOLERANCJI innych OSOB.(MK chyba znosnie wyjasnil,roznice miedzy TOLERANCJA a AKCEPTACJA).Jezeli tak dalej pojdzie,to polkniesz wlasny jezorek..

  45. Lusterko,CZLOWIEK…
    czy to muzulmanin,czy katolik,czy “pedal,czy zydo-mason,jezeli wystepuje publicznie-tak jak TY-
    moze byc krytykowany,ba,nawet powinien miec tego swiadomosc,i d o m a g a c sie tego,o przeciez po to jezyczkiem miele….Wiara a Religia,to troche rozne sprawy..Ty,Piekna,widze masz swiadomosc w jedna strone skierowana-przeciwko TOLERANCJI innych OSOB.(MK chyba znosnie wyjasnil,roznice miedzy TOLERANCJA a AKCEPTACJA).Jezeli tak dalej pojdzie,to polkniesz wlasny jezorek..

  46. Istotna różnica
    Tutaj nie chodzi o banowanie użytkowników, z którymi można wymienić poglądy, albo się poawanturować, tylko o tych, z którymi niczego wymienić się nie da. Jeśli zorganizowałbym imprezę, na którą przyszliby ludzie różnych opcji i poglądów, a w trakcie szczególnie ostrej dyskusji ktoś wydarłby na kogoś innego jadaczkę, bo puściłyby mu nerwy, to wszystko byłoby w porządku. Gorzej, jeśli wpadłby na nią ktoś, kto w sposób losowy puszcza pawia na innych gości, bądź bije ich po pyskach, tocząc pianę bez powodu. W takiej sytuacji, to już nie jest ani ciekawy eksperyment społeczny, ani kontrowersyjna postać, tylko zwykły rynsztok, który powinien znaleźć się za drzwi.
    .
    Gdyby funkcja ignorowania funkcjonowała trochę lepiej (nie widzę komentarzy ignorowanych osób w ogóle, nie widzę zajawek ich wypowiedzi na stronie głównej), to byłoby to znacznie mniej uciążliwe.

  47. Istotna różnica
    Tutaj nie chodzi o banowanie użytkowników, z którymi można wymienić poglądy, albo się poawanturować, tylko o tych, z którymi niczego wymienić się nie da. Jeśli zorganizowałbym imprezę, na którą przyszliby ludzie różnych opcji i poglądów, a w trakcie szczególnie ostrej dyskusji ktoś wydarłby na kogoś innego jadaczkę, bo puściłyby mu nerwy, to wszystko byłoby w porządku. Gorzej, jeśli wpadłby na nią ktoś, kto w sposób losowy puszcza pawia na innych gości, bądź bije ich po pyskach, tocząc pianę bez powodu. W takiej sytuacji, to już nie jest ani ciekawy eksperyment społeczny, ani kontrowersyjna postać, tylko zwykły rynsztok, który powinien znaleźć się za drzwi.
    .
    Gdyby funkcja ignorowania funkcjonowała trochę lepiej (nie widzę komentarzy ignorowanych osób w ogóle, nie widzę zajawek ich wypowiedzi na stronie głównej), to byłoby to znacznie mniej uciążliwe.

  48. Istotna różnica
    Tutaj nie chodzi o banowanie użytkowników, z którymi można wymienić poglądy, albo się poawanturować, tylko o tych, z którymi niczego wymienić się nie da. Jeśli zorganizowałbym imprezę, na którą przyszliby ludzie różnych opcji i poglądów, a w trakcie szczególnie ostrej dyskusji ktoś wydarłby na kogoś innego jadaczkę, bo puściłyby mu nerwy, to wszystko byłoby w porządku. Gorzej, jeśli wpadłby na nią ktoś, kto w sposób losowy puszcza pawia na innych gości, bądź bije ich po pyskach, tocząc pianę bez powodu. W takiej sytuacji, to już nie jest ani ciekawy eksperyment społeczny, ani kontrowersyjna postać, tylko zwykły rynsztok, który powinien znaleźć się za drzwi.
    .
    Gdyby funkcja ignorowania funkcjonowała trochę lepiej (nie widzę komentarzy ignorowanych osób w ogóle, nie widzę zajawek ich wypowiedzi na stronie głównej), to byłoby to znacznie mniej uciążliwe.

  49. Istotna różnica
    Tutaj nie chodzi o banowanie użytkowników, z którymi można wymienić poglądy, albo się poawanturować, tylko o tych, z którymi niczego wymienić się nie da. Jeśli zorganizowałbym imprezę, na którą przyszliby ludzie różnych opcji i poglądów, a w trakcie szczególnie ostrej dyskusji ktoś wydarłby na kogoś innego jadaczkę, bo puściłyby mu nerwy, to wszystko byłoby w porządku. Gorzej, jeśli wpadłby na nią ktoś, kto w sposób losowy puszcza pawia na innych gości, bądź bije ich po pyskach, tocząc pianę bez powodu. W takiej sytuacji, to już nie jest ani ciekawy eksperyment społeczny, ani kontrowersyjna postać, tylko zwykły rynsztok, który powinien znaleźć się za drzwi.
    .
    Gdyby funkcja ignorowania funkcjonowała trochę lepiej (nie widzę komentarzy ignorowanych osób w ogóle, nie widzę zajawek ich wypowiedzi na stronie głównej), to byłoby to znacznie mniej uciążliwe.

  50. Istotna różnica
    Tutaj nie chodzi o banowanie użytkowników, z którymi można wymienić poglądy, albo się poawanturować, tylko o tych, z którymi niczego wymienić się nie da. Jeśli zorganizowałbym imprezę, na którą przyszliby ludzie różnych opcji i poglądów, a w trakcie szczególnie ostrej dyskusji ktoś wydarłby na kogoś innego jadaczkę, bo puściłyby mu nerwy, to wszystko byłoby w porządku. Gorzej, jeśli wpadłby na nią ktoś, kto w sposób losowy puszcza pawia na innych gości, bądź bije ich po pyskach, tocząc pianę bez powodu. W takiej sytuacji, to już nie jest ani ciekawy eksperyment społeczny, ani kontrowersyjna postać, tylko zwykły rynsztok, który powinien znaleźć się za drzwi.
    .
    Gdyby funkcja ignorowania funkcjonowała trochę lepiej (nie widzę komentarzy ignorowanych osób w ogóle, nie widzę zajawek ich wypowiedzi na stronie głównej), to byłoby to znacznie mniej uciążliwe.

  51. Miki, moge glosno pomyslec?
    (glosno, tzn. ze zgrzytem, wlasciwym takim przedpotopowym mechanizmom jak moja kiepele)

    MALY IGNOR -> widze tylko naglowki z awatarami, zapodane linki etc. (czyli jak teraz);

    SREDNI IGNOR -> widze tylko sucha zajawke, ze sie “taki a taki” raczyl odezwac;

    DUZY IGNOR -> widze tylko zajawke, ze odezwal sie “ktorys z moich ignorowanych” (juz bez wskazywania, ktory z nich); opcja “nie widze nic” wiaze sie z ryzykiem, ze mi sie odpowiedzi innych userow calkiem wyrwa z kontekstu (a nawet z wiedzy, ze w ogole jakis kontekst jest).

    Maly i sredni ignor sa na tyle podobne, ze tu gradacja problematyczna. Moim zdaniem trzeba zaostrzyc malego do sredniego i niech sobie beda MALY=sredni + DUZY.

    Ponadto do rozwazenia, zamiast lub obok BANA ODGORNEGO, takze BAN ODDOLNY – jako efekt osiagniecia pewnego procentazu IGNOROW, powiedzmy 60%.

    Do dyskusji, czy oddolnie zabanowany zachowywalby nadal prawo kontaktu z tymi, co go nie ignorowali. Ale jesli nawet, to na privie lub czyms podobnym.

    Ja wiem, BAN w praktyce oznacza nowy nick i mozol rozpoznawania trolla od poczatku. A jak to jest z banem na dane IP, czy to w ogole chodzi skutecznie przy tych wszystkich neostradach?

    Pozdrawiam

    P.S. Jak widac z powyzszego, musze podzielac pare argumentow za eliminowaniem osob, ktorych celem nie jest dyskusja, lecz jej psucie.

    • Coś w tym jest…
      …ale pewnie po chwili doszlibyśmy do rozbudowanej hierarchii ignorów, nad którą Miki siedziałby do mistrzostw, które najwięksi optymiści planują na 2012 😉
      .
      Po namyśle, coby nie komplikować myślę, że coś jest na rzeczy z tym wyrywaniem z kontekstu i w zasadzie taki DUŻY, ewentualnie ŚREDNI IGNOR by mi chyba w zupełności wystarczył, jeśli ta zajawka nie zabierałaby możliwie mało miejsca na ekranie (pojedynczy wiersz, bez avatara i sygnatury). Plus usunięcie zajawek wypowiedzi ignorowanych osób na stronie głównej, o.

    • Głosowanie…
      poprzez indywidualne odgórne “ignory” to ciekawy pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale banowaniu sprzeciwia się Matka. Ja po namyśle też nie jestem za eksterminacją. Jeśli już myśleć o jakiś sankcjach to raczej proponowałbym aby w momencie gdy jakiś użytkownik dostaje odgórnie dużą liczbę ignorów od użytkowników, system lub admin ustawiał mu ignora oddolnego. Małego. 😉
      Tego oddolnego ignora każdy użytkownik mógłby potem indywidualnie skasować i widzieć trolla w pełnej krasie ( cóż że złudnego) awataru 😉

  52. Miki, moge glosno pomyslec?
    (glosno, tzn. ze zgrzytem, wlasciwym takim przedpotopowym mechanizmom jak moja kiepele)

    MALY IGNOR -> widze tylko naglowki z awatarami, zapodane linki etc. (czyli jak teraz);

    SREDNI IGNOR -> widze tylko sucha zajawke, ze sie “taki a taki” raczyl odezwac;

    DUZY IGNOR -> widze tylko zajawke, ze odezwal sie “ktorys z moich ignorowanych” (juz bez wskazywania, ktory z nich); opcja “nie widze nic” wiaze sie z ryzykiem, ze mi sie odpowiedzi innych userow calkiem wyrwa z kontekstu (a nawet z wiedzy, ze w ogole jakis kontekst jest).

    Maly i sredni ignor sa na tyle podobne, ze tu gradacja problematyczna. Moim zdaniem trzeba zaostrzyc malego do sredniego i niech sobie beda MALY=sredni + DUZY.

    Ponadto do rozwazenia, zamiast lub obok BANA ODGORNEGO, takze BAN ODDOLNY – jako efekt osiagniecia pewnego procentazu IGNOROW, powiedzmy 60%.

    Do dyskusji, czy oddolnie zabanowany zachowywalby nadal prawo kontaktu z tymi, co go nie ignorowali. Ale jesli nawet, to na privie lub czyms podobnym.

    Ja wiem, BAN w praktyce oznacza nowy nick i mozol rozpoznawania trolla od poczatku. A jak to jest z banem na dane IP, czy to w ogole chodzi skutecznie przy tych wszystkich neostradach?

    Pozdrawiam

    P.S. Jak widac z powyzszego, musze podzielac pare argumentow za eliminowaniem osob, ktorych celem nie jest dyskusja, lecz jej psucie.

    • Coś w tym jest…
      …ale pewnie po chwili doszlibyśmy do rozbudowanej hierarchii ignorów, nad którą Miki siedziałby do mistrzostw, które najwięksi optymiści planują na 2012 😉
      .
      Po namyśle, coby nie komplikować myślę, że coś jest na rzeczy z tym wyrywaniem z kontekstu i w zasadzie taki DUŻY, ewentualnie ŚREDNI IGNOR by mi chyba w zupełności wystarczył, jeśli ta zajawka nie zabierałaby możliwie mało miejsca na ekranie (pojedynczy wiersz, bez avatara i sygnatury). Plus usunięcie zajawek wypowiedzi ignorowanych osób na stronie głównej, o.

    • Głosowanie…
      poprzez indywidualne odgórne “ignory” to ciekawy pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale banowaniu sprzeciwia się Matka. Ja po namyśle też nie jestem za eksterminacją. Jeśli już myśleć o jakiś sankcjach to raczej proponowałbym aby w momencie gdy jakiś użytkownik dostaje odgórnie dużą liczbę ignorów od użytkowników, system lub admin ustawiał mu ignora oddolnego. Małego. 😉
      Tego oddolnego ignora każdy użytkownik mógłby potem indywidualnie skasować i widzieć trolla w pełnej krasie ( cóż że złudnego) awataru 😉

  53. Miki, moge glosno pomyslec?
    (glosno, tzn. ze zgrzytem, wlasciwym takim przedpotopowym mechanizmom jak moja kiepele)

    MALY IGNOR -> widze tylko naglowki z awatarami, zapodane linki etc. (czyli jak teraz);

    SREDNI IGNOR -> widze tylko sucha zajawke, ze sie “taki a taki” raczyl odezwac;

    DUZY IGNOR -> widze tylko zajawke, ze odezwal sie “ktorys z moich ignorowanych” (juz bez wskazywania, ktory z nich); opcja “nie widze nic” wiaze sie z ryzykiem, ze mi sie odpowiedzi innych userow calkiem wyrwa z kontekstu (a nawet z wiedzy, ze w ogole jakis kontekst jest).

    Maly i sredni ignor sa na tyle podobne, ze tu gradacja problematyczna. Moim zdaniem trzeba zaostrzyc malego do sredniego i niech sobie beda MALY=sredni + DUZY.

    Ponadto do rozwazenia, zamiast lub obok BANA ODGORNEGO, takze BAN ODDOLNY – jako efekt osiagniecia pewnego procentazu IGNOROW, powiedzmy 60%.

    Do dyskusji, czy oddolnie zabanowany zachowywalby nadal prawo kontaktu z tymi, co go nie ignorowali. Ale jesli nawet, to na privie lub czyms podobnym.

    Ja wiem, BAN w praktyce oznacza nowy nick i mozol rozpoznawania trolla od poczatku. A jak to jest z banem na dane IP, czy to w ogole chodzi skutecznie przy tych wszystkich neostradach?

    Pozdrawiam

    P.S. Jak widac z powyzszego, musze podzielac pare argumentow za eliminowaniem osob, ktorych celem nie jest dyskusja, lecz jej psucie.

    • Coś w tym jest…
      …ale pewnie po chwili doszlibyśmy do rozbudowanej hierarchii ignorów, nad którą Miki siedziałby do mistrzostw, które najwięksi optymiści planują na 2012 😉
      .
      Po namyśle, coby nie komplikować myślę, że coś jest na rzeczy z tym wyrywaniem z kontekstu i w zasadzie taki DUŻY, ewentualnie ŚREDNI IGNOR by mi chyba w zupełności wystarczył, jeśli ta zajawka nie zabierałaby możliwie mało miejsca na ekranie (pojedynczy wiersz, bez avatara i sygnatury). Plus usunięcie zajawek wypowiedzi ignorowanych osób na stronie głównej, o.

    • Głosowanie…
      poprzez indywidualne odgórne “ignory” to ciekawy pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale banowaniu sprzeciwia się Matka. Ja po namyśle też nie jestem za eksterminacją. Jeśli już myśleć o jakiś sankcjach to raczej proponowałbym aby w momencie gdy jakiś użytkownik dostaje odgórnie dużą liczbę ignorów od użytkowników, system lub admin ustawiał mu ignora oddolnego. Małego. 😉
      Tego oddolnego ignora każdy użytkownik mógłby potem indywidualnie skasować i widzieć trolla w pełnej krasie ( cóż że złudnego) awataru 😉

  54. Miki, moge glosno pomyslec?
    (glosno, tzn. ze zgrzytem, wlasciwym takim przedpotopowym mechanizmom jak moja kiepele)

    MALY IGNOR -> widze tylko naglowki z awatarami, zapodane linki etc. (czyli jak teraz);

    SREDNI IGNOR -> widze tylko sucha zajawke, ze sie “taki a taki” raczyl odezwac;

    DUZY IGNOR -> widze tylko zajawke, ze odezwal sie “ktorys z moich ignorowanych” (juz bez wskazywania, ktory z nich); opcja “nie widze nic” wiaze sie z ryzykiem, ze mi sie odpowiedzi innych userow calkiem wyrwa z kontekstu (a nawet z wiedzy, ze w ogole jakis kontekst jest).

    Maly i sredni ignor sa na tyle podobne, ze tu gradacja problematyczna. Moim zdaniem trzeba zaostrzyc malego do sredniego i niech sobie beda MALY=sredni + DUZY.

    Ponadto do rozwazenia, zamiast lub obok BANA ODGORNEGO, takze BAN ODDOLNY – jako efekt osiagniecia pewnego procentazu IGNOROW, powiedzmy 60%.

    Do dyskusji, czy oddolnie zabanowany zachowywalby nadal prawo kontaktu z tymi, co go nie ignorowali. Ale jesli nawet, to na privie lub czyms podobnym.

    Ja wiem, BAN w praktyce oznacza nowy nick i mozol rozpoznawania trolla od poczatku. A jak to jest z banem na dane IP, czy to w ogole chodzi skutecznie przy tych wszystkich neostradach?

    Pozdrawiam

    P.S. Jak widac z powyzszego, musze podzielac pare argumentow za eliminowaniem osob, ktorych celem nie jest dyskusja, lecz jej psucie.

    • Coś w tym jest…
      …ale pewnie po chwili doszlibyśmy do rozbudowanej hierarchii ignorów, nad którą Miki siedziałby do mistrzostw, które najwięksi optymiści planują na 2012 😉
      .
      Po namyśle, coby nie komplikować myślę, że coś jest na rzeczy z tym wyrywaniem z kontekstu i w zasadzie taki DUŻY, ewentualnie ŚREDNI IGNOR by mi chyba w zupełności wystarczył, jeśli ta zajawka nie zabierałaby możliwie mało miejsca na ekranie (pojedynczy wiersz, bez avatara i sygnatury). Plus usunięcie zajawek wypowiedzi ignorowanych osób na stronie głównej, o.

    • Głosowanie…
      poprzez indywidualne odgórne “ignory” to ciekawy pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale banowaniu sprzeciwia się Matka. Ja po namyśle też nie jestem za eksterminacją. Jeśli już myśleć o jakiś sankcjach to raczej proponowałbym aby w momencie gdy jakiś użytkownik dostaje odgórnie dużą liczbę ignorów od użytkowników, system lub admin ustawiał mu ignora oddolnego. Małego. 😉
      Tego oddolnego ignora każdy użytkownik mógłby potem indywidualnie skasować i widzieć trolla w pełnej krasie ( cóż że złudnego) awataru 😉

  55. Miki, moge glosno pomyslec?
    (glosno, tzn. ze zgrzytem, wlasciwym takim przedpotopowym mechanizmom jak moja kiepele)

    MALY IGNOR -> widze tylko naglowki z awatarami, zapodane linki etc. (czyli jak teraz);

    SREDNI IGNOR -> widze tylko sucha zajawke, ze sie “taki a taki” raczyl odezwac;

    DUZY IGNOR -> widze tylko zajawke, ze odezwal sie “ktorys z moich ignorowanych” (juz bez wskazywania, ktory z nich); opcja “nie widze nic” wiaze sie z ryzykiem, ze mi sie odpowiedzi innych userow calkiem wyrwa z kontekstu (a nawet z wiedzy, ze w ogole jakis kontekst jest).

    Maly i sredni ignor sa na tyle podobne, ze tu gradacja problematyczna. Moim zdaniem trzeba zaostrzyc malego do sredniego i niech sobie beda MALY=sredni + DUZY.

    Ponadto do rozwazenia, zamiast lub obok BANA ODGORNEGO, takze BAN ODDOLNY – jako efekt osiagniecia pewnego procentazu IGNOROW, powiedzmy 60%.

    Do dyskusji, czy oddolnie zabanowany zachowywalby nadal prawo kontaktu z tymi, co go nie ignorowali. Ale jesli nawet, to na privie lub czyms podobnym.

    Ja wiem, BAN w praktyce oznacza nowy nick i mozol rozpoznawania trolla od poczatku. A jak to jest z banem na dane IP, czy to w ogole chodzi skutecznie przy tych wszystkich neostradach?

    Pozdrawiam

    P.S. Jak widac z powyzszego, musze podzielac pare argumentow za eliminowaniem osob, ktorych celem nie jest dyskusja, lecz jej psucie.

    • Coś w tym jest…
      …ale pewnie po chwili doszlibyśmy do rozbudowanej hierarchii ignorów, nad którą Miki siedziałby do mistrzostw, które najwięksi optymiści planują na 2012 😉
      .
      Po namyśle, coby nie komplikować myślę, że coś jest na rzeczy z tym wyrywaniem z kontekstu i w zasadzie taki DUŻY, ewentualnie ŚREDNI IGNOR by mi chyba w zupełności wystarczył, jeśli ta zajawka nie zabierałaby możliwie mało miejsca na ekranie (pojedynczy wiersz, bez avatara i sygnatury). Plus usunięcie zajawek wypowiedzi ignorowanych osób na stronie głównej, o.

    • Głosowanie…
      poprzez indywidualne odgórne “ignory” to ciekawy pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale banowaniu sprzeciwia się Matka. Ja po namyśle też nie jestem za eksterminacją. Jeśli już myśleć o jakiś sankcjach to raczej proponowałbym aby w momencie gdy jakiś użytkownik dostaje odgórnie dużą liczbę ignorów od użytkowników, system lub admin ustawiał mu ignora oddolnego. Małego. 😉
      Tego oddolnego ignora każdy użytkownik mógłby potem indywidualnie skasować i widzieć trolla w pełnej krasie ( cóż że złudnego) awataru 😉